Po co, na co i dla kogo?
Piłkarska Lechia Tomaszów pokazała dzisiaj, że trzecioligowe boiska są obecnie niestety nie dla niej. Oczywiście jak to w sporcie, raz się wygrywa, raz przegrywa i nie o rezultat meczu (meczów) tutaj chodzi. Tym bardziej, że nieoficjalnie sami działacze klubu przyznają, że najlepiej byłoby zaliczyć jak najszybszy spadek i powrócić na murawy niższych klas rozgrywkowych. nie tu jednak leży problem. Rzecz w tym, że utrzymanie klubu kosztuje nas (nie znam dokładnych danych) kilkaset tysięcy złotych rocznie. Efekt wydatkowania tych pieniędzy jest tak naprawdę żaden. Kasa wyrzucana w błoto i chyba najwyższa pora zastanowić się nad tym, czy to w ogóle ma jakiś sens. Dzisiaj oficjalna strona klubu podała, że na meczu było 311 widzów. Już samo to daje wiele do myślenia. A przecież ta niska frekwencja jest na Nowowiejskiej nie od dzisiaj. Na poprzednim meczu było 297 kibiców. Naprawdę... w Lubochni więcej ludzi na wesela przychodzi... Żartowałem. Chodziło mi o mecze LKS. Jeszcze trochę a za obecność na meczu będziemy "kibicom" płacić" a w wejściu dokładać butelkę wódki, by się na trybunach nie nudzili. Jaki poziom taka frekwencja? Chyba nie o to chodzi.
13.10.2019 19:10
46
4
Komentarze