Pstryknęli w nos mieszkańców miasta
Tomaszów Mazowiecki nie ma szczęścia do planów zagospodarowania przestrzennego. Na podstawie historii polityki przestrzennej miasta mogłaby powstać niejedna naukowa dysertacja. Co ciekawe mieliby tu co badać nie tylko specjaliści od polityki przestrzennej miast ale także naukowcy specjalizujący się w meandrach ludzkich umysłów. Ostatni taki dokument, który radni miejscy mieli przyjąć na czwartkowej sesji, powstawał przez kilka lat. Pracowali nad nim pracownicy tomaszowskiego magistratu. Wymagał wielu czasochłonnych uzgodnień. Obejmował obszar terenów inwestycyjnych położonych między ulicami Milenijną a Zawadzką wzdłuż trasy S8. O projekcie piszemy w czasie przeszłym piszemy w czasie przeszłym, ponieważ radni PiS i Koalicji Obywatelskiej zgodnie odrzucili go w głosowaniu. Dlaczego? Wyjaśnił to dobitnie jeden z radych PO, twierdząc, że postanowiono dać Marcinowi Witko "pstryka w nos". Przy okazji "pstryknięto" także mieszkańców miasta.
30.03.2021 18:54
24
13
Komentarze