Dominacja od pierwszych minut i zasłużone trzy punkty
Lechia Tomaszów Mazowiecki rozegrała jedno z najlepszych spotkań w tym sezonie i w pełni zasłużenie sięgnęła po zwycięstwo. W meczu 24. kolejki Betclic III ligi (grupa I) zielono-czerwoni pokonali na własnym stadionie GKS Wikielec 3:1, kontrolując przebieg gry przez zdecydowaną większość spotkania.
Dla drużyny prowadzonej przez trenera Bartosza Grzelaka to wygrana o ogromnym znaczeniu. Trzy punkty pozwalają nie tylko poprawić nastroje, ale przede wszystkim oddalić się od strefy spadkowej i złapać cenny oddech przed kolejnymi spotkaniami.
Szybkie otwarcie i konkret w ofensywie
Od pierwszego gwizdka było widać, że gospodarze nie zamierzają kalkulować. Lechia ruszyła do ataku i już w 2. minucie mogła objąć prowadzenie. Marcin Pieńkowski świetnie urwał się prawą stroną i wpadł w pole karne, jednak jego uderzenie zatrzymał wychodzący z bramki Tadeusz Grabowski.
To była tylko zapowiedź tego, co miało nastąpić chwilę później. W 12. minucie stadion eksplodował z radości. Daniel Chwałowski zdecydował się na mocne uderzenie z dystansu i nie dał żadnych szans bramkarzowi gości – piłka wpadła do siatki, a Lechia objęła prowadzenie.
Gospodarze nie zwolnili tempa i konsekwentnie budowali kolejne akcje. W 28. minucie było już 2:0. Po zamieszaniu w polu karnym najlepiej odnalazł się Piotr Gębala, który z najbliższej odległości dopełnił formalności i podwyższył wynik.
Lechia miała jeszcze okazję, by przed przerwą podwyższyć prowadzenie. W 38. minucie ponownie Gębala znalazł się w dogodnej sytuacji, jednak tym razem zabrakło precyzji i piłka minęła słupek.
Kontrola po przerwie i trzeci cios
Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Lechia nadal dominowała, spokojnie operowała piłką i szukała kolejnych okazji do zdobycia bramki.
Już chwilę po wznowieniu gry Mateusz Kempski spróbował zaskoczyć bramkarza, ale jego strzał trafił jedynie w boczną siatkę. W 50. minucie bliski gola był także Daniel Chwałowski – jego techniczne uderzenie zatrzymało się na poprzeczce.
To, co nie udało się chwilę wcześniej, przyszło dwie minuty później. W 52. minucie Marcin Pieńkowski precyzyjnie dograł do Mateusza Kempskiego, a ten z bliska pewnie pokonał bramkarza i było już 3:0.
W tym momencie Lechia całkowicie kontrolowała wydarzenia na boisku, a kolejne akcje tylko potwierdzały przewagę gospodarzy. Zespół grał pewnie, dojrzale i bez większych błędów w defensywie.
Honorowy gol gości na koniec
W końcówce spotkania tempo nieco spadło, a Lechia skupiła się na spokojnym dowiezieniu wyniku. W 69. minucie jeszcze Mariusz Rybicki próbował podwyższyć prowadzenie z rzutu wolnego, jednak piłka przeleciała nad poprzeczką.
GKS Wikielec zdołał odpowiedzieć dopiero w doliczonym czasie gry. W 90+2 minucie Wojciech Zieliński wykorzystał chwilę dekoncentracji gospodarzy i zdobył bramkę honorową, ustalając wynik meczu na 3:1.
Solidny występ i ważny krok w tabeli
Lechia Tomaszów Mazowiecki zaprezentowała się bardzo dobrze zarówno w ofensywie, jak i defensywie. Zespół był skuteczny, zdyscyplinowany i konsekwentny w realizacji założeń taktycznych.
To zwycięstwo może okazać się kluczowe w kontekście walki o utrzymanie. Zielono-czerwoni pokazali, że potrafią grać pewnie i skutecznie, a jeśli utrzymają taki poziom, kolejne punkty są tylko kwestią czasu.
Szczegóły meczu
Lechia Tomaszów Mazowiecki – GKS Wikielec 3:1 (2:0)
Bramki: Chwałowski 12, Gębala 28, Kempski 52 – Zieliński 90+2
Lechia: Żyła – Kolasa (73. Kępa), Rosiński, Orzechowski, Król – Gębala, Kaproń (65. Szymczak), Chwałowski (65. Zawadzki), Pieńkowski (77. Czapla) – Kempski (65. Rybicki), Bogus
Żółte kartki: Rosiński, Bogus – Sobociński
Sędzia: Piotr Chojnacki (Szreńsk)
Widzów: 242










![23 marca 2026 – najważniejsze wydarzenia w Polsce i na świecie. Polityka, historia, sport i gospodarka [PRZEGLĄD DNIA] 23 marca 2026 – najważniejsze wydarzenia w Polsce i na świecie. Polityka, historia, sport i gospodarka [PRZEGLĄD DNIA]](https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/sm-4x3-23-marca-2026-najwazniejsze-wydarzenia-w-polsce-i-na-swiecie-polityka-historia-sport-i-gospodar-1774249256.png)

















































Napisz komentarz
Komentarze