Od sukcesu do śledztwa?
W Tomaszowskim Centrum Zdrowia narasta spór, który z poziomu zarządzania szpitalem przenosi się na poziom prokuratorski. Jak wynika z nieoficjalnych informacji, do śledczych miał trafić wniosek dotyczący podejrzenia popełnienia przestępstwa przez byłego prezesa placówki, doktora Wiesława Chudzika. jak się dowiadujemy w sprawie przesłuchiany był między innymi obecny Zarząd Powiatu Tomaszowskiego.
Sama sprawa nie dotyczy jednak jedynie osoby byłego szefa szpitala. W tle pojawia się znacznie poważniejszy problem – sposób zarządzania jedną z najważniejszych instytucji ochrony zdrowia w regionie oraz utracona szansa na rozwój, który mógł diametralnie zmienić poziom usług medycznych w Tomaszowie Mazowieckim.
Przypomnieć tutaj należy, że prezes odchodząc, zostawił spółkę w doskonałej kondycji finansowej, z zyskiem oraz pieniędzimi na koncie.
Szpital, który miał iść w górę
Tomaszowskie Centrum Zdrowia to kluczowa placówka dla mieszkańców powiatu, oferująca szeroki zakres świadczeń medycznych i zatrudniająca setki pracowników różnych specjalizacji. W ostatnich latach podejmowano działania mające podnieść jej rangę i możliwości.
Jednym z najważniejszych kroków było uzyskanie przez szpital statusu SULO II – czyli wyższego poziomu referencyjności w systemie ochrony zdrowia. Tego typu zmiana oznacza nie tylko prestiż, ale przede wszystkim większe możliwości leczenia pacjentów oraz dostęp do wyższych kontraktów i finansowania.
Za tym sukcesem stały działania właśnie doktora Wiesława Chudzika
Blok operacyjny, który mógł zmienić wszystko
Kolejnym krokiem w rozwoju szpitala było przygotowanie wniosku o dofinansowanie budowy nowoczesnego bloku operacyjnego. Inwestycja ta mogła znacząco poprawić jakość leczenia, skrócić kolejki i zwiększyć możliwości zabiegowe placówki. Wniosek taki został przygotowany i złożony. To jednak właśnie w tym miejscu historia zaczyna się komplikować. Mariuszowi Węgrzynowskiemu zaświtała w głowie myśl, by na miejsce Prezesa przyjąć "kolegę kolegi", czyli Marka Utrackiego będącego protegowanym Antoniego Macierewicza. Razem z nim przyszli polityczni działacze. Razem Chudzikiem odeszli fachowcy.
Po zmianach w kierownictwie szpitala – konieczne było dopracowanie dokumentacji i spełnienie wymogów formalnych, które umożliwiłyby uzyskanie finansowania. Dla poprzedników byłyby to zmiany kosmetyczne, co pokazali w przypadku projektu "Bezpieczna Przystań". Dla partyjnych nominatów była to bariera nie do przejścia. Pracownicy szpitala mówią wprost: oni nie rozumieli co czytali. Z dostępnych informacji wynika, że wniosek nie został skutecznie poprawiony i ostatecznie nie spełnił wymagań formalnych. W efekcie został odrzucony, a szpital stracił szansę na pozyskanie środków i realizację kluczowej inwestycji.
Zamiast inwestycji – zawiadomienie
W tym kontekście szczególne emocje budzi fakt, że sprawa trafiła do prokuratury. Według nieoficjalnych ustaleń, zawiadomienie miało zostać złożone przez środowiska związane z Prawem i Sprawiedliwością, w tym Mariusza Węgrzynowskiego.
W opinii części obserwatorów może to być próba przeniesienia ciężaru odpowiedzialności za niepowodzenia inwestycyjne na poprzednie kierownictwo. Zwłaszcza że zmiany w zarządzie placówki nastąpiły w atmosferze napięcia, a sam doktor Chudzik miał dowiedzieć się o odwołaniu w nieformalny sposób z wysłanego do niego w Sylwestra SMS-a
Polityka czy realne zarzuty?
Na tym etapie trudno jednoznacznie ocenić zasadność doniesienia. Faktem jest, że w konkursie premiowano szpitale SULO I. Nie zmienia to jednak faktu, że wniosek odpadł z powodów formalnych a nie merytorycznych. Stracił też szansę na finansowanie z listy rezerwowej. A tu już jest odpowiedzialność Mariusza Węgrzynowskiego, który zmienił Prezesa, mając świadomość poważnych planów inwestycyjnych.
Sprawą zajmą się teraz śledczy, którzy będą musieli odpowiedzieć na pytanie, czy doszło do naruszenia prawa, czy też mamy do czynienia z konfliktem o podłożu polityczno-organizacyjnym. A może po prostu chodzi o polityczne ataki na nowy Zarząd Powiatu?
Nie ulega jednak wątpliwości, że sprawa ma szerszy wymiar. Dotyczy nie tylko przeszłości zarządzania szpitalem, ale także jego przyszłości.
Największym przegranym może być pacjent
Bez względu na to, jak zakończy się postępowanie, jedno jest pewne – największą stratą dla regionu jest utracona szansa na rozwój infrastruktury medycznej.
Nowy blok operacyjny to nie tylko inwestycja w mury i sprzęt. To realna poprawa jakości leczenia, większe bezpieczeństwo pacjentów i krótsze kolejki do zabiegów. To też możliwość pozyskania wysokiej klasy specjalistów medycznych, którzy chętniej pracują w miejscu nowoczesnym i dobrze wyposażonym.
Dziś zamiast dyskusji o rozwoju pojawia się konflikt, który może na długo zahamować dalsze zmiany.










![23 marca 2026 – najważniejsze wydarzenia w Polsce i na świecie. Polityka, historia, sport i gospodarka [PRZEGLĄD DNIA] 23 marca 2026 – najważniejsze wydarzenia w Polsce i na świecie. Polityka, historia, sport i gospodarka [PRZEGLĄD DNIA]](https://static2.nasztomaszow.pl/data/articles/sm-4x3-23-marca-2026-najwazniejsze-wydarzenia-w-polsce-i-na-swiecie-polityka-historia-sport-i-gospodar-1774249256.png)














































Napisz komentarz
Komentarze