Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 6 września 2026 07:33
Reklama
Reklama

Tusk uderza w Kaczyńskiego i Nawrockiego. W tle amerykańscy żołnierze, Ziobro i spór o to, kto szkodzi Polsce

Premier Donald Tusk zarzucił Jarosławowi Kaczyńskiemu, że próbuje obarczyć Polskę odpowiedzialnością za decyzje Waszyngtonu. Prezydentowi Karolowi Nawrockiemu wypomniał natomiast słowa o Zbigniewie Ziobrze i polskim wymiarze sprawiedliwości wypowiedziane za granicą.

Polska polityka znów przypomina scenę z dramatu, w którym wszyscy mówią o ojczyźnie, ale każdy innym językiem. Jedni widzą w niej twierdzę oblężoną przez obcych, drudzy państwo, którego reputację trzeba chronić także wtedy, gdy wewnętrzny spór kusi, by wynieść go na międzynarodową mównicę. Tym razem osią konfliktu stały się doniesienia o amerykańskich wojskach w Europie oraz wypowiedzi prezydenta Karola Nawrockiego dotyczące Zbigniewa Ziobry.

Premier Donald Tusk napisał w niedzielę na platformie X, że z prezydentem i prezesem PiS jest „coraz gorzej”. Zarzucił Jarosławowi Kaczyńskiemu, że próbuje „zrzucić na Polskę winę” za decyzje Waszyngtonu dotyczące zmniejszenia amerykańskiego zaangażowania wojskowego w Europie. O Karolu Nawrockim stwierdził natomiast, że „w obecności liderów innych krajów na szczycie w Bukareszcie obrzuca błotem własne państwo”. Wypowiedź premiera przytoczyły m.in. RMF FM i inne media relacjonujące najnowszą odsłonę politycznego sporu.

Amerykańska rotacja czy polityczny alarm?

Iskrą były doniesienia agencji Reutera i CNN. Reuters, powołując się na dwóch anonimowych amerykańskich urzędników, podał, że Pentagon anulował plany rotacyjnego przemieszczenia do Polski około 4 tys. amerykańskich żołnierzy. Według medialnych informacji chodziło o 2. Pancerną Brygadową Grupę Bojową z 1. Dywizji Kawalerii. CNN informowało z kolei, że decyzja szefa Pentagonu Pete’a Hegsetha miała być częścią szerszych działań zmierzających do redukcji liczby sił USA w Europie.

Takie wiadomości w Polsce nie spadają na neutralny grunt. W kraju, który od lat buduje swoje bezpieczeństwo także na obecności wojsk amerykańskich, każda informacja o rotacji, przesunięciu lub redukcji sił USA brzmi jak uderzenie w gong. Szczególnie teraz, gdy wojna Rosji przeciwko Ukrainie przypomniała Europie, że geografia nie jest dekoracją, lecz losem.

Jarosław Kaczyński zareagował ostro. Prezes PiS napisał, że Polacy chcą wiedzieć, co dalej z bezpieczeństwem kraju. Zarzucił rządowi Donalda Tuska, że w ciągu dwóch lat zniszczył relacje z USA i wzajemne zaufanie, podważając pozycję Polski w NATO. Wpis zakończył pytaniem, czy jest to efekt nieudolności, czy „przemyślanej, proniemieckiej polityki”. To język dobrze znany z polskiej politycznej wojny: mocny, oskarżycielski, ustawiający spór nie wokół faktów logistycznych, ale wokół lojalności wobec państwa.

BBN i MON studzą emocje

Problem w tym, że zarówno rząd, jak i Biuro Bezpieczeństwa Narodowego zaczęły tonować alarmistyczne interpretacje. BBN przekazało, że medialne doniesienia o ograniczeniu obecności wojsk USA w Europie nie dotyczą bezpośrednio ani docelowo Polski. Według Biura trwa rotacja sił amerykańskich, a do kraju przemieszcza się sprzęt i żołnierze ze Stanów Zjednoczonych.

Podobnie wypowiadał się szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, który — według relacji RMF FM — informował, że nie zapadła decyzja o zmniejszeniu amerykańskiego zaangażowania w Polsce, co miało zostać potwierdzone w rozmowach z przedstawicielami Pentagonu i sił zbrojnych USA.

Tusk już wcześniej oceniał, że sprawa ma charakter logistyczny i nie wpływa na bezpieczeństwo Polski. Teraz poszedł krok dalej, uderzając w polityczną narrację PiS. W jego ujęciu Kaczyński nie pyta o bezpieczeństwo, lecz próbuje politycznie wykorzystać decyzje Waszyngtonu, przedstawiając je jako winę polskiego rządu.

Nawrocki, Ziobro i „błoto” za granicą

Druga część wpisu premiera dotyczyła prezydenta Karola Nawrockiego. Chodzi o jego wypowiedź podczas konferencji w Bukareszcie. Nawrocki został zapytany o obecność byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry w Stanach Zjednoczonych oraz o to, czy ta sprawa może wpłynąć na relacje polsko-amerykańskie.

Prezydent odpowiedział, że nie jest to temat, w który należy się zagłębiać w obecności zagranicznych gości. Jednocześnie stwierdził, że nie wyobraża sobie, aby sytuacja mogła wpłynąć na relacje z USA. Podkreślił, że dla niego i prezydenta Donalda Trumpa ważniejsze są kwestie militarne, bezpieczeństwo, G20 i relacje transatlantyckie. Dodał jednak również, że chodzi o „człowieka, który nie mógł się spodziewać uczciwego procesu w Polsce”.

To ostatnie zdanie stało się politycznym zapalnikiem. Dla Tuska oznacza ono, że prezydent za granicą podważa wiarygodność własnego państwa i jego wymiaru sprawiedliwości. Dla zwolenników Nawrockiego może być natomiast diagnozą sytuacji politycznej i obroną byłego ministra. W praktyce jednak mamy do czynienia z czymś poważniejszym niż kolejną wymianą uszczypliwości: z pytaniem, czy polscy liderzy mogą w obecności zagranicznych partnerów oskarżać własne państwo o brak gwarancji uczciwego procesu.

Spór o bezpieczeństwo czy spór o państwo?

Na pierwszy rzut oka są to dwie różne sprawy: amerykańska rotacja wojsk i wypowiedź o Zbigniewie Ziobrze. W rzeczywistości łączy je jedno: polityczna walka o to, kto ma prawo mówić w imieniu Polski i kto tę Polskę naprawdę chroni.

PiS od lat buduje opowieść o sobie jako gwarancie twardej polityki bezpieczeństwa, silnych relacji ze Stanami Zjednoczonymi i nieufności wobec Berlina. Koalicja rządząca odpowiada, że bezpieczeństwo nie polega na retorycznych fajerwerkach, lecz na pracy dyplomatycznej, obecności w NATO i wiarygodności państwa. W tle zaś jest prezydent Nawrocki, który coraz wyraźniej prowadzi własną polityczną linię — często bliższą obozowi PiS niż rządowi.

W polityce zagranicznej takie rozdwojenie głosu bywa kosztowne. Państwo może oczywiście mieć spór wewnętrzny, demokracja żyje konfliktem, ale na zewnątrz liczy się także elementarna spójność. Gdy premier, prezydent i lider największej partii opozycyjnej wysyłają sprzeczne sygnały, partnerzy zagraniczni nie muszą czytać między wierszami. Wystarczy, że widzą chaos.

Polska między Waszyngtonem a własną awanturą

Doniesienia o decyzjach Pentagonu warto czytać chłodno. Amerykańska polityka wojskowa w Europie zależy od wielu czynników: globalnych priorytetów USA, sytuacji w Azji, wojny w Ukrainie, budżetu, logistyki i wewnętrznej polityki Waszyngtonu. Sprowadzanie każdej decyzji Pentagonu do winy jednego polskiego rządu jest publicystycznie efektowne, ale strategicznie ryzykowne.

Z drugiej strony rządzący także muszą pamiętać, że w sprawach bezpieczeństwa sama deklaracja „wszystko jest pod kontrolą” nie zawsze wystarczy. Społeczeństwo ma prawo wiedzieć, co oznaczają zmiany rotacyjne, ilu żołnierzy przyjeżdża, ilu wyjeżdża, jakie jednostki są zastępowane i czy infrastruktura wojskowa w Polsce pozostaje w pełni wykorzystywana. Bez tego każda luka informacyjna natychmiast zostanie wypełniona politycznym strachem.

Słowa, które zostają

W polskiej polityce najpierw padają mocne słowa, potem przychodzą sprostowania, dopowiedzenia i komunikaty instytucji. Ale pierwsze wrażenie często zostaje. Tak było i tym razem. „Zmniejszenie amerykańskiej obecności”, „zniszczone relacje z USA”, „obrzucanie błotem własnego państwa”, „brak uczciwego procesu w Polsce” — to zdania, które żyją własnym życiem.

A przecież w tle nie ma tylko partyjnego sporu. Jest realne pytanie o bezpieczeństwo kraju graniczącego z wojną. Jest pytanie o zaufanie do wymiaru sprawiedliwości. Jest pytanie o to, czy prezydent i premier potrafią rozmawiać jednym głosem wtedy, gdy chodzi o interes państwa. I jest wreszcie pytanie, czy polska polityka potrafi jeszcze odróżnić ostrą debatę od podcinania gałęzi, na której siedzi całe państwo.

Bo można spierać się o rząd. Można ostro krytykować opozycję. Można punktować prezydenta. Ale gdy w grę wchodzi bezpieczeństwo i wiarygodność Polski, każde słowo waży więcej niż partyjny triumf w mediach społecznościowych.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Rozwój Plus zapowiada blisko 400 spotkań i prace nad programem dla Polski

Od 15 października Rozwój Plus planuje zorganizować w całym kraju blisko 400 spotkań, podczas których chce zebrać pomysły i oczekiwania Polaków, by następnie przełożyć je na program dla Polski na kolejne lata - zapowiedział lider formacji Mateusz Morawiecki. Data dodania artykułu: 06.09.2026 01:08
Rozwój Plus zapowiada blisko 400 spotkań i prace nad programem dla Polski

Cassandra Wilson - zjawiskowy głos i muzyka ponad podziałami

Jej głos był zjawiskowy... ton i głębia emocji jakie wyrażał - wspominał Elvis Costello amerykańską wokalistkę Cassandrę Wilson. „Potrafiła obdarzyć tym samym pięknem piosenki Sona House'a, Kurta Weilla, Cyndi Lauper czy Vana Morrisona” - podkreślił. Data dodania artykułu: 06.09.2026 00:54
Cassandra Wilson - zjawiskowy głos i muzyka ponad podziałami

KO wygrywa sondaż. PiS ponad 11 punktów z tyłu, ale układ sił jest znacznie bardziej skomplikowany

Koalicja Obywatelska zdecydowanie prowadzi w najnowszym sondażu Instytutu Badań Pollster dla „Super Expressu”. Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższą niedzielę, na KO zagłosowałoby 33,34 proc. badanych. Prawo i Sprawiedliwość uzyskałoby 22,23 proc., a Konfederacja 13,54 proc. Samo pierwsze miejsce nie oznacza jednak, że obecny obóz rządzący miałby prostą drogę do utrzymania władzy. Data dodania artykułu: 04.09.2026 11:04
KO wygrywa sondaż. PiS ponad 11 punktów z tyłu, ale układ sił jest znacznie bardziej skomplikowany

4 września. Upadek Rzymu, Słowacki, bomby nad Sulejowem i 45. urodziny Beyoncé. Tomaszów gra dla Gawłowskiego

4 września potrafi zmieścić w jednej kartce kalendarza półtora tysiąca lat historii. W 476 roku z tronu zniknął ostatni cesarz zachodniorzymski i podręczniki postawiły umowną kropkę po starożytności. W 1809 roku urodził się Juliusz Słowacki – poeta, którego za życia porównania z Mickiewiczem raczej nie uszczęśliwiały, a po śmierci Piłsudski kazał zanieść na Wawel „bo królom był równy”. We wrześniu 1939 roku ta data zapisała się krwią: Wehrmacht mordował cywilów w Częstochowie i Sieradzu, a kilkadziesiąt kilometrów od Tomaszowa Luftwaffe zamieniła Sulejów w morze gruzów. Muzycznie 4 września należy dziś do Beyoncé i Marka Ronsona. Sportowo – do Vuelty, Monzy i US Open. A w Tomaszowie Mazowieckim piątek będzie miał dwa bardzo różne oblicza: stare banery trafią pod maszyny do szycia, a po południu siatkarze wyjdą na parkiet, by uczcić Wiesława Gawłowskiego. Data dodania artykułu: 04.09.2026 10:00
4 września. Upadek Rzymu, Słowacki, bomby nad Sulejowem i 45. urodziny Beyoncé. Tomaszów gra dla Gawłowskiego

3 września. Zachód wchodzi do wojny, Tomaszów znów pod bombami. Jastrzębie, Mars, Fogg i wielki sportowy czwartek

3 września jest datą, która zaczyna się od podpisu pod traktatem kończącym jedną wojnę, a potem prowadzi prosto w sam środek kolejnych. W 1783 roku Wielka Brytania uznała niepodległość Stanów Zjednoczonych. W 1939 roku Londyn i Paryż wypowiedziały wojnę III Rzeszy – w Warszawie ludzie wiwatowali, wierząc, że pomoc właśnie nadchodzi. Tego samego dnia niemieckie samoloty ponownie pojawiły się nad Tomaszowem Mazowieckim: o godz. 11.30 siedemnaście maszyn zrzuciło na miasto dziewiętnaście bomb, zabijając pięć osób. W 1944 roku dogorywała powstańcza Warszawa, w 1980 górnicy z Jastrzębia wywalczyli między innymi wolne soboty, a dokładnie pół wieku temu Viking 2 usiadł na powierzchni Marsa. Muzycznie wspominamy Mieczysława Fogga, świętujemy urodziny Stana Borysa i Bogdana Łyszkiewicza, a sportowo czekają nas dziś trzy duże polskie emocje: siatkarki grają o półfinał mistrzostw Europy, Iga Świątek wychodzi na kort US Open, a wieczorem Ekstraklasa nadrabia zaległości. W Tomaszowie dzień zakończy się jazzem. Data dodania artykułu: 03.09.2026 09:04
3 września. Zachód wchodzi do wojny, Tomaszów znów pod bombami. Jastrzębie, Mars, Fogg i wielki sportowy czwartek

Zondacrypto: kolejne zatrzymania. Sikorski o wojnie hybrydowej, Łódź w dymie i zmiany w Tomaszowie

Środa, 2 września, wygląda jak montaż równoległy z politycznego thrillera. W Katowicach prokuratura prowadzi kolejną dużą operację w sprawie Zondacrypto – zatrzymano trzy osoby, w tym znanego inwestora Rafała Zaorskiego, a funkcjonariusze zabezpieczają dokumentację w PKOl i UOKiK. Donald Tusk przed piątkowym głosowaniem nad wetem ustawy o kryptoaktywach mówi wprost o wykorzystywaniu kryptowalut przez Rosję do finansowania sabotażu. Radosław Sikorski ocenia, że Moskwa prowadzi przeciw Polsce i jej sojusznikom wojnę hybrydową. Kijów jest atakowany siódmy dzień z rzędu, USA i Iran wymieniają kolejne uderzenia, a baryłka ropy Brent kosztowała po południu blisko 95 dolarów. W Łodzi nad dawną Wifamą stanęła ściana czarnego dymu. Dla Tomaszowa najbliższe dni przyniosą natomiast znacznie spokojniejszy, ale bardzo praktyczny temat: Bieg Malinowskiego i duże zmiany w kursowaniu MZK. Data dodania artykułu: 02.09.2026 20:58
Zondacrypto: kolejne zatrzymania. Sikorski o wojnie hybrydowej, Łódź w dymie i zmiany w Tomaszowie

Nie tylko „wkuć i zapomnieć”. Szkoła ma uczyć myślenia, działania i korzystania z wiedzy

Komiks zamiast tradycyjnego omówienia lektury, budżet szkolnej wycieczki na matematyce, gry podczas nauki języka obcego, powrót przyrody i zajęć praktyczno-technicznych. Od tego roku szkolnego w polskiej edukacji rozpoczyna się jedna z największych od lat zmian programowych. Jej twórcy przekonują, że szkoła ma nie tylko przekazywać informacje, ale nauczyć młodych ludzi, jak je rozumieć, łączyć, oceniać i wykorzystywać w prawdziwym życiu. Data dodania artykułu: 02.09.2026 10:51
Nie tylko „wkuć i zapomnieć”. Szkoła ma uczyć myślenia, działania i korzystania z wiedzy

2 września: Chocim, londyński pożar, kapitulacja Japonii i narodziny WiN. Tolkien, sanah i noc Świątek w kalendarzu dnia

2 września jest jedną z tych dat, w których historia lubi stawiać obok siebie rzeczy pozornie niemożliwe. Dokładnie 405 lat temu pod Chocimiem zaczynała się jedna z największych bitew XVII-wiecznej Europy. W 1666 roku płonął Londyn. W 1944 roku dogorywała powstańcza Starówka, a niemieckie oddziały mordowały rannych i cywilów. Rok później na pokładzie USS „Missouri” Japonia podpisywała kapitulację – II wojna światowa formalnie się kończyła. Tego samego dnia w Warszawie byli oficerowie AK powoływali konspiracyjne Zrzeszenie „Wolność i Niezawisłość”. Muzyczny kalendarz otwierają dziś Billy Preston, Steve Porcaro, Tatiana Okupnik i sanah, sportowy – Henryk Gruth, nocny mecz Igi Świątek i kolejny etap Vuelta a España. A w Tomaszowie Mazowieckim można dziś pójść na „Drugie życie” albo jeszcze zdążyć zgłosić drużynę do siatkarskiej walki o Puchar Wójta. Data dodania artykułu: 02.09.2026 09:04
2 września: Chocim, londyński pożar, kapitulacja Japonii i narodziny WiN. Tolkien, sanah i noc Świątek w kalendarzu dnia
Kino Konesera: Nowa Fala

Kino Konesera: Nowa Fala

Filmowe spotkanie w cyklu Kino KoneseraNowa Fala to propozycja dla miłośników ambitnego kina prezentowana w ramach cyklu Kino Konesera. Na plakacie zapowiedziano seans filmu w reżyserii Richarda Linklatera, z udziałem Guillaume'a Marbecka, Zoey Deutch i Aubry Dullin.Produkcja Francja/USA z 2025 roku trwa 105 minut. Wydarzenie odbywa się we wrześniu 2026 roku w kinie Helios i stanowi okazję do obejrzenia interesującego filmu w kameralnej, kinowej atmosferze. Pokazywane w zeszłorocznym konkursie festiwalu w Cannes najnowsze dzieło Richarda Linklatera to energetyczna i błyskotliwa podróż do czasów narodzin francuskiej nowej fali. Reżyser, jeden z najważniejszych twórców amerykańskiego kina niezależnego, składa hołd Godardowi i całemu pokoleniu artystów, którzy odmienili oblicze światowego kina. „Nowa fala” to film o pasji, wolności twórczej i odwadze marzenia inaczej. Z niezwykłą lekkością i humorem pokazuje artystę w momencie, gdy rodzi się dzieło, a kino staje się przestrzenią buntu i młodzieńczej energii. Filmy prezentowane w ramach Kina Konesera to najczęściej niszowe dzieła z niebanalną fabułą i inteligentnym humorem. Wyświetlane historie mają na celu nie tylko uprzyjemnić widzowi spędzony czas w naszym kinie, ale również wzbogacić go o nowe wartości, przeżycia i walory wizualne! Filmy Kina Konesera to często dzieła uhonorowane licznymi nagrodami na festiwalach filmowych. Data rozpoczęcia wydarzenia: 07.09.2026

Polecane

4 września. Upadek Rzymu, Słowacki, bomby nad Sulejowem i 45. urodziny Beyoncé. Tomaszów gra dla Gawłowskiego

4 września. Upadek Rzymu, Słowacki, bomby nad Sulejowem i 45. urodziny Beyoncé. Tomaszów gra dla Gawłowskiego

4 września potrafi zmieścić w jednej kartce kalendarza półtora tysiąca lat historii. W 476 roku z tronu zniknął ostatni cesarz zachodniorzymski i podręczniki postawiły umowną kropkę po starożytności. W 1809 roku urodził się Juliusz Słowacki – poeta, którego za życia porównania z Mickiewiczem raczej nie uszczęśliwiały, a po śmierci Piłsudski kazał zanieść na Wawel „bo królom był równy”. We wrześniu 1939 roku ta data zapisała się krwią: Wehrmacht mordował cywilów w Częstochowie i Sieradzu, a kilkadziesiąt kilometrów od Tomaszowa Luftwaffe zamieniła Sulejów w morze gruzów. Muzycznie 4 września należy dziś do Beyoncé i Marka Ronsona. Sportowo – do Vuelty, Monzy i US Open. A w Tomaszowie Mazowieckim piątek będzie miał dwa bardzo różne oblicza: stare banery trafią pod maszyny do szycia, a po południu siatkarze wyjdą na parkiet, by uczcić Wiesława Gawłowskiego. Data dodania artykułu: 04.09.2026 10:00
MZ: kolejki do zabiegów szpitalnych będą monitorowane centralnie 5 września przypada Międzynarodowy Dzień Dobroczynności. To okazja, by spojrzeć na siłę lokalnej pomocy Ponad 3,2 kilometra nowej drogi dla pieszych przy DK12. Podpisano umowę Nowy wóz dla OSP w Lubochni. Inwestycja za ponad 1,55 mln zł zakończona Ponad milion złotych na magazyn obrony cywilnej w Kolonii Zawada Plica i Wolbórka jako zielony kręgosłup miasta. Stary pomysł wraca w nowej interpelacji Lechia podejmie KS CK Troszyn. Czeka ją trudny mecz z beniaminkiem III ligi, który przeszedł kadrową rewolucję Powiat zakończył rozbudowę drogi do Krzemienicy. Inwestycja za ponad 8,2 mln zł KO wygrywa sondaż. PiS ponad 11 punktów z tyłu, ale układ sił jest znacznie bardziej skomplikowany Polacy żyją w social mediach. Młodzi są tam najczęściej, ale to starsi chętniej wierzą temu, co widzą Silny wiatr uderzy w Tomaszów. IMGW ostrzega, porywy do 85 km/h 4 września. Upadek Rzymu, Słowacki, bomby nad Sulejowem i 45. urodziny Beyoncé. Tomaszów gra dla Gawłowskiego
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: siniorita Treść komentarza: Izabela i Michał na sali trenuja i na parkiecie w polsacie sie zaprezentuja o krysztalawa kule walcza ale czy punkty jury wystarcza Źródło komentarza: Izabela Kuna: Codziennie ćwiczę w domu. Nie lubię się męczyć, ale uprawiam jogę i robię treningi rozciągające Autor komentarza: siniorita Treść komentarza: Iza i Barti w tancu z gwiazdami na sali trenuja a na parkiecie tanecznym sie juz jutro zaprezentuja Para nr 12 Kunawinio Bartikuna w walce o Krysztalowa Kule Michał do Finału poprowadzi Izullke Źródło komentarza: Izabela Kuna: Codziennie ćwiczę w domu. Nie lubię się męczyć, ale uprawiam jogę i robię treningi rozciągające Autor komentarza: chewez Treść komentarza: I pyk w ciągu 9 miesiecy 4 razy zmiana(podwyżka) czynszu !!!!! Źródło komentarza: Wymiana wodomierzy i ciepłomierzy w budynkach TTBS. Mieszkańcy muszą udostępnić lokale Autor komentarza: F Treść komentarza: Chyba Tobie najlepiej pasowałaby Muszla Klozetowa- co? Źródło komentarza: „Nikt nikogo o nic nie pytał”. Po decyzji radnych spór o nazwę parku przeniósł się do internetu Autor komentarza: Ella Treść komentarza: A jeszcze lepszy pomysl- dwie rzeki i staw przy rzece Czarnej , staw Starzycki. To by bylo cos. A tak na marginesie, bulwary, bulwary brzmi dobrze. Ale powoli bulwary sie deklasuja. Zarosnieta Wolborka, aleja przy galerii dusi sie od inwazyjnego chmielu, przy sciezkach spacerowych chwasty i potwornie rozrosniety chmiel. Czyzby zaczynal sie upadek? Ogromny teren wymagajacy pracy, pieniedzy na oplacenie ludzi i pomyslunku, co robic, zeby dzika przyroda nie zjadla bulwarow do szczetu. Drzewa, ktore dawaly cien przy fontannach wycieto, posadzono rosliny, ktore sobie nie radza. Zaczyna sie upadek bulwarow? Źródło komentarza: Plica i Wolbórka jako zielony kręgosłup miasta. Stary pomysł wraca w nowej interpelacji Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Od zawsze pisałem tutaj o tym, że nasze miasto, to jest miasto kilku rzek: Pilicy (największy lewobrzeżny dopływ Wisły), Wolbórki (największy, lewobrzeżny dopływ Pilicy), Piasecznicy, Bieliny-Czarnej i Lubochenki. Na początku miasta najważniejsza była Wolbórka. Była nie tylko źródłem wody przemysłowej dla zakładów włókienniczych, ale i ( niestety) odbiornikiem ścieków przemysłowych. Tę samą rolę odgrywały: Bielina-Czarna i Lubochenka, a na koniec i Pilica (oczyszczalnia Wistomu i miejska). Jednak, w tych czasach, hasło "miasto nad rzeką" , a może raczej: "miasto nad rzekami" to jest dobre hasło. I takie hasło, wprowadzone w życie i dobrze rozegrane, przysporzyłoby wielu inwestorów do realizacji inwestycji, powiązanych z tymi rzekami. PS. Wistom, Weltom, Mazowia, Tomtex, filce i inne, dawne, tomaszowskie firmy, to już historia. Więc, przedstawiony powyżej pomysł, to dobra inicjatywa. Źródło komentarza: Plica i Wolbórka jako zielony kręgosłup miasta. Stary pomysł wraca w nowej interpelacji
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama