Colin Bass – „An Outcast of the Islands”. Wygnaniec z wysp, który odnalazł dom nad Wisłą
Niektóre albumy zabierają nas w podróż. Inne sprawiają, że zaczynamy zastanawiać się, gdzie właściwie znajduje się nasz dom. „An Outcast of the Islands” Colina Bassa należy do tej drugiej kategorii. To muzyka człowieka, który przez większą część życia przemieszczał się pomiędzy krajami, kulturami i muzycznymi światami, a opowieść o wygnaniu postanowił nagrać nie w Londynie ani na egzotycznej wyspie, lecz w Polsce. W poznańskim studiu spotkali się brytyjski basista legendarnego Camel, znakomici muzycy polskiego rocka progresywnego, Andrew Latimer, Dave Stewart oraz instrumentaliści Filharmonii Poznańskiej. Powstał album, w którym angielska melancholia spotyka indonezyjskie wspomnienia, symfoniczny rozmach przeplata się z kameralną balladą, a gitara potrafi opowiadać historie równie poruszające jak najlepsze fragmenty prozy Josepha Conrada. To muzyka o tęsknocie, przemijaniu i potrzebie przynależności. I o tym, że czasami najdalsza podróż prowadzi człowieka nie do nowego miejsca, lecz do zrozumienia samego siebie.
Dzisiaj, 08:41