Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 19 sierpnia 2026 12:08
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Trudno to wszystko zrozumieć?

Kilka miesięcy temu poseł Marcin Witko zorganizował konferencję prasową poświęconą wynikom kontroli NIK w zakresie opracowywania i uchwalania planów zagospodarowania przestrzennego. Izba na władzach Tomaszowa Mazowieckiego nie pozostawiła przysłowiowej „suchej nitki”. Skrytykowano fakt, że tylko na 4 procentach powierzchni miasta uregulowano planowania przestrzennego w formie uchwał Rady Miejskiej. Dwie kadencje prezydenta Zagozdona nie przyniosły żadnych zmian na lepsze, wygenerowały za to sporo kosztów. Witko zarzuca prezydentowi, że brak planów jest jedną z przyczyn stagnacji i braku rozwoju gospodarczego miasta.

Nie potrafił się dogadać

 

A przecież Tomaszów Mazowiecki plan zagospodarowania przestrzennego obejmujący cały jego obszar posiadał i miałby go do dziś, gdyby… No właśnie, gdyby nie co? Przyznam, że dla mnie, jako osoby biorącej udział w uchwalaniu, przyjętego w 2005 roku planu, działania samorządowców od samego początku są trudne do zrozumienia. Nie pojmie ich nikt, kto w swoim postępowaniu kieruje się logiką, bo lokalna (i chyba nie tylko) polityka nie ma z nią nic wspólnego.

 

Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego miasta miał być jednym (obok Programu Rewitalizacji) ze sztandarowych osiągnięć Mirosława Kuklińskiego w jego czteroletniej kadencji. Jego wykonanie zlecono firmie zewnętrznej, która po kilkunastu miesiącach pracy projekt przygotowała przy udziale urzędników (i w konsultacji z nimi), zatrudnionych w tomaszowskim magistracie. Plan przygotowywano, poddawano konsultacjom i prezentowano zainteresowanym radnym. W końcu przyszło do jego uchwalania. Zaczął się prawdziwy cyrk i wzajemne złośliwości. Kukliński zamiast szukać większości dla przygotowanej przez siebie uchwały wdał się w dodatkowe konflikty z radnymi, którzy i tak zamierzali złośliwie mu plan „uwalić”.

 

Prym wiedli Andrzej Sibiński i Mariusz Węgrzynowski, którzy w swoje działania zaangażowali środowiska kupieckie. Radnych zapraszano na spotkania, w czasie których wywierano presję, by planu Kuklińskiego nie uchwalać. Jedni ulegali, inni nie, części osobiste konflikty z prezydentem przesłoniły zdolność racjonalnego myślenia. Przy okazji wykombinowano sposób na stworzenie prawnego bubla. Postanowiono, że program sesji ułoży się w taki sposób, by przyjęcie planu nie było skuteczne.

 

Wykorzystano do tego celu wnioski złożone przez kilkunastu obywateli miasta (także inspirowane przez radnych), które Mirosław Kukliński odrzucił w trakcie trwania procedur planistycznych. Chcąc je przyjąć musiałby procedury, łącznie ze wszystkimi uzgodnieniami uruchomić od samego początku. Mogłoby się okazać, że do końca kadencji nie udałoby się ich przeprowadzić a o to przecież chodziło radnym.

 

Bezskutecznie przekonywaliśmy wspólnie ze śp. Tadeuszem Adamusem, że kolejność punktów obrad należy zmienić. Wspierali nas urzędnicy i prawnicy. Bezmyślna większość odrzuciła nasze wnioski. Właśnie ta decyzja kosztowała miasto kilkaset tysięcy złotych, stanowiła bowiem podstawę do uchylania po dwóch latach uchwały przez Wojewódzki Sąd Administracyjny. Ktoś powie, że zaważyła polityka? To oczywista bzdura, nie polityka ale pospolite szkodnictwo.

 

Żeby było jasne: część tych tzw. samorządowców zasiada w Radzie Miejskiej do dzisiaj i w dalszym  ciągu uprawia politykę w wyuczony przez siebie a szkodliwy dla nas wszystkich sposób.

 

Na półkę z bajkami należy odłożyć także opowieści o tym, że działania radnych miały na celu uniemożliwienie budowy kolejnych supermarketów, ochronę miejsc pracy i były w interesie lokalnych kupców. Efekt możemy oglądać niemal każdego dnia, bo w efekcie działań Rady supermarkety powstają u nas jak grzyby po deszczu. Nie powstaje za to nic innego, co można byłoby uznać za wartość dodaną.

 

 

Sąd stanął na stanowisku, że...

 

Jak już wspomniałem Wojewódzki Sąd Administracyjny uchwałę uchylił. Nie mógł nie uchylić, skoro radni wprowadzili uchwałą zmiany do planu, który w sensie prawnym nie istniał, bo został uchwalony… kilka minut później. To było prawdziwą przyczyną jego unieważnienia a nie wydumane w uzasadnieniu błędy planistyczne. Moim zdaniem Sąd wytykając nieprawidłowości (na które później często się powoływano) wykroczył znacznie poza swoje kompetencje, bowiem kształtowanie polityki przestrzennej należy do wyłącznych kompetencji Rady Gminy i Sądy nie mogą poddawać ocenie celowości poszczególnych zapisów zawartych w planach zagospodarowania przestrzennego.

 

Tutaj pojawia się kolejna wątpliwość i kolejne znaki zapytania. Otóż radni (już nowej kadencji) postanowili, że od wyroku Sądu odwoływać się nie będą. Dali się przekonać, że odwołania będzie z całą pewnością bezskuteczne i wydłuży jedynie procedury związane z przyjęciem nowego planu.

 

Dziwne to dosyć, bo mamy aż nadto przykładów na to, że droga odwoławcza okazuje się skuteczna, bo wymiar sprawiedliwości nad wyraz często myli się w swoich ocenach. Często Sądy pierwszej instancji zapominają o tzw. interesie społecznym, co stanowi podstawę uchylenia wyroków. Czy w społecznym interesie było utrzymanie planu, czy jego uchylenie było w interesie mieszkańców miasta nie dowiemy się, bo nie mieliśmy okazji poznać orzeczenia naczelnego Sadu Administracyjnego w tej sprawie.

 

Jednego natomiast możemy być pewni, orzeczenie Sądu pierwszej instancji było w interesie ówczesnego przewodniczącego Rady Miejskiej, któremu umożliwiono w ten sposób budowę osiedla mieszkaniowego na terenie, który w uchylonym planie był terenem o charakterze zalewowym. Trudno mu zresztą czynić z tego zarzut.


Zastanawiające natomiast jest, dlaczego nie zdecydowano od razu wystąpić na drogę sądową wobec osób, które wadliwy zdaniem Sądu plan przygotowały. Uczyniono to dopiero wtedy, kiedy właściwie roszczenie miasta wobec planistów wygasło z uwagi na przedawnienie. Wyjaśnienia udzielane w tej sprawie są nieklarowne i mało przekonujące. Ponoć sprawa znajduje się wciąż Sądzie. Na jakim etapie? Nie wiadomo.

 

Kto tu kogo „kiwnął”


Niemal od razu postanowiono plan poprawić i przyjąć na nowo. Początkowo urząd zamierzał wykonać całość własnymi siłami. Jednak urzędnicy, którzy mieli to zrobić rozmyślili się i pożegnali „gościnne” progi magistratu.

 

Ogłoszono więc przetarg i wyłoniono wykonawcę, który zaproponował konkretną cenę za konkretną usługę. Istniejący dokument miał on przystosować w taki sposób, aby był zgodny z obowiązującym prawem i możliwy do uchwalenia przez radnych.

 

Prace ruszyły i trwały kilka miesięcy. Zaczęły się pojawiać trudności. Wykonawca zaczął domagać się dodatkowych pieniędzy za prace dodatkowe, twierdząc przy okazji, że został przez miasto oszukany. Kwotę wynagrodzenia zwiększano ale po kolejnym żądaniu zdecydowano od umowy odstąpić i zażądać zwrotu wypłaconego już wynagrodzenia. Po kilku latach zmagań znaleźliśmy się więc w sytuacji, w której miasto straciło pieniądze i nie miało też planu zagospodarowania przestrzennego.

 

Dwa lata trwało postępowanie sądowe.  Wyrok, jaki w nim zapadł nie uznał roszczeń miasta za zasadne. I po raz kolejny zdecydowano, że apelacji w sprawie planu zagospodarowania przestrzennego nie będzie. Po raz kolejny tłumaczenia są dosyć niejasne. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się jedynie, że powodem odstąpienia od apelacji są jej rzekomo wysokie koszty. Doprawdy, jest to zadziwiające, gdyby podobnie myślał Starosta Kagankiewicz, nie odzyskałby pieniędzy wypłaconych lekarzom (Sąd zważył co następuje oraz Lekarze posłużyli się groźbą bezprawną - muszą oddać pół miliona złotych). Przykład Kagankiewicza i szpitala pokazuje, że należy walczyć do końca. Tym bardziej, że wykonawca przystępując do przetargu miał możliwość zapoznania się z dokumentacją, na której miał pracować.

 

Robimy po kawałku


Skoro nie udało się zrealizować planu kompleksowego, postanowiono tworzyć tzw. plany cząstkowe.  Przez kilka lat udało się przyjąć taki plan… jeden. Obejmuje on tereny po danych zakładach Mazovia, gdzie ma zostać zlokalizowana galeria handlowa.

 

Trwają prace nad planami obejmującymi plac Kościuszki i jego okolice,  Białobrzegi (między ulicą Opoczyńską a torami kolejowymi), Wolę Wiaderną, Spalską i Piaskową, Zawadzką i Milenijną i konstytucji 3 maja. Co najmniej dwoma z nich w sposób osobisty zainteresowani są niektórzy tomaszowscy radni i to przy nich właśnie prace są (przypadkowo) najbardziej zaawansowane. Można się więc spodziewać, że zrobią oni wszystko, by zostały one uchwalone jeszcze w tej kadencji, która kończy się praktycznie w październiku tego roku. 

 

[reklama2]

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

123 29.04.2014 22:16
Slyszalam ze mazovia dostala pozwolenie na budowe

Mieszkaniec 28.04.2014 22:52
Lubicie tylko narzekac na forum, a na wybory nie chodzicie. Kto byl to glosowal na obecnego prezydenta, ktory juz na poprzedniej kadencji nic nie zrobil!

Ajdejano 22.04.2014 17:58
Prawda jest prosta jak kij od cepa: 1. Zlecający plan zagospodarowania miasta - niedouczeni, matołowaci urzędnicy: chodzili do tych swoich szkół i nic (albo prawie nic) nie zostało w ich pustych głowach. 2. Te nieuki-urzędnicy podrzucili te swoje merytoryczne i prawne buble jeszcze większym nieukom-radnym do przyklepania i.....tak-dalej, i tak-dalej. I ten durnowaty-samorządowy-tomaszo wski światek (raczej - półświatek) tak się kręci w tych durnowatych oparach absurdu !!! To istny cyrk jednych durnowatych dla innych durnowatych !!! PS: taki cyrk jest możliwy tylko pod warunkiem, że obowiązują wszystkich przepisy uchwalone przez kretynów posłów w naszym kretyńskim sejmie. Tam - kretynizmowi posłów - nie dorówna żaden, nawet najbardziej debilowaty samorząd. Prawda - Pnie Pośle Witko ?

spy 22.04.2014 13:35
jak będą nadal takie "rządy" w mieście to nawet i rynek urząd zlikwiduje. Zresztą od lat już są takie przymiarki. Prawda panie radny Kowalewski?

sklepowa z rąbanką 22.04.2014 14:14
rynku nie zlikwidują bo to kura znosząca złote jaja, przynosi niezły dochodzik naszym pryncypałom z ratusza a i oni z czegoś żyć muszą

ultras 21.04.2014 21:08
"Kwotę wynagrodzenia zwiększano ale po kolejnym żądaniu zdecydowano od umowy odstąpić i zażądać zwrotu wypłaconego już wynagrodzenia. Po kilku latach zmagań znaleźliśmy się więc w sytuacji, w której miasto straciło pieniądze i nie miało też planu zagospodarowania przestrzennego." Tego to ja nie rozumiem. Firmie to ja bym wypłacił pieniądze dopiero po rzetelnie wykonanym dziele. A zatem wtedy gdy plan byłby zatwierdzony i przeszedł przez wszystkie możliwe instancje odwoławcze. Oznaczałoby to, że robota została wykonana prawidłowo. No chyba, żeby to nie były moje pieniądze :)

22.04.2014 12:20
A znasz jakąś firmę, która by się na to zgodziła?;-)

Stasiek 21.04.2014 20:33
Wszystkie ?

xxx 21.04.2014 20:09
Więcej Biedronek, lidlów i Dino w centrum miasta, to jest zagospodarowanie terenu, każdy robi jak chce, oby tylko dobrze posmarował za pozwolenia i stawia.

ciekawski 21.04.2014 19:54
Postawienie Pana Kagankiewicza za dobry przykład walki sądowej do końca nie jest najlepszym! Przypominam, że w takiej walce do końca o zaołatę za ścieżkę rowerową przegrał prawie 2 miliony złotych!!!Ciekawe, czy osoby odpowiedzialne za wydanie tych pieniędzy zwrócą je da kasy starostwa. Byłoby więcej np. na drogi, oświatę itp,

tomaszowiak 21.04.2014 18:59
Stasiek zobacz no ile tych bloków na tym zdjęciu postawiła ta "niezgniłą komuna"

21.04.2014 18:24
To jest właśnie przykład działania w Tomaszowie: tylko "dlo sie" się liczy i jak najwięcej "dlo sie", bez względu czym to się skończy dla mieszkańców miasta.

Stasiek 21.04.2014 18:15
Dokładnie , wskaż na fotce bloki postawione za zgniłej komuny i te budowane obecnie co jest różnica ?

pytająca 21.04.2014 16:48
Przepraszam bo może źle widzę, ale kto napisał ten artykulik?Dlaczego się nie podpisał pod swoim tekstem?Jeśli ktoś ma coś do powiedzenia, robi to na forum/,może słusznie/ i z odwagą to ja proszę o podpisik. Lubię wiedzieć kto mnie dokształca i uświadamia.Anonimowe teksty brzydko mi się kojarzą.

21.04.2014 18:27
Przecież autor jest wyświetlony na samej górze, potrzeba okulisty? :)

21.04.2014 20:09
fajnie, najbardziej lubię, kiedy o nazwiska dopytują anonimowi komentatorzy. ja tam zawsze lubie wiedziec kto i dlaczego o coś pyta.

Urodzony w Tomaszowie Mazowieckim 21.04.2014 16:08
Chciałbym odpowiedzieć autorowi wpisu nr 1. To nie są kupcy. Kupiec to brzmi dumnie. To są handlarze, którzy patrzą tylko i wyłącznie na swoje małe interesiki. A miasto... Miasto ich nie obchodzi! I coraz szybciej umiera!

niebrowiak 21.04.2014 13:20
gdyby nie komuna to na załączonym powyżej obrazku byłoby tylko Krycha Pole i nic więcej, szacunek dla ludzi tamtych lat.

vv 21.04.2014 13:05
kupcy z rynku i Pan S rządzą miastem

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

19 sierpnia: królowie, powstańcy, Starzyński i Mazowiecki. Dzień, w którym historia zmieniała kierunek

19 sierpnia w historii Polski zadziwiająco często pojawia się w chwilach przełomu. Tego dnia wybierano króla, rozpoczynało się powstanie, rodził się legendarny prezydent Warszawy, a Tadeusz Mazowiecki otrzymywał misję stworzenia rządu, który stał się symbolem końca pewnej epoki. Ale 19 sierpnia ma też swoją muzykę: od Ginger Bakera i Iana Gillana, przez Queen i Deep Purple, po Pet Shop Boys i Björk. Data dodania artykułu: 19.08.2026 07:07
19 sierpnia: królowie, powstańcy, Starzyński i Mazowiecki. Dzień, w którym historia zmieniała kierunek

Światowy Dzień Pomocy Humanitarnej. Pamięć o tych, którzy niosą ratunek tam, gdzie trwa wojna

19 sierpnia nie jest świętem łatwego optymizmu. Światowy Dzień Pomocy Humanitarnej przypomina o ludziach, którzy jadą tam, skąd inni uciekają. Z wodą, lekarstwami i żywnością. Czasem tylko z apteczką i telefonem satelitarnym. Coraz częściej płacą za to życiem. Data dodania artykułu: 18.08.2026 07:37
Światowy Dzień Pomocy Humanitarnej. Pamięć o tych, którzy niosą ratunek tam, gdzie trwa wojna

18 sierpnia. Od Stachury i Jarockiej po Otylię. W tle Zagłada, Sierpień ’80 i miliardy za szczepionki

Wtorek, 18 sierpnia, jest 230. dniem 2026 roku. Słońce wschodzi o godz. 5.38, a zachodzi o 19.55. Imieniny obchodzą dziś Bogusław, Bronisław, Helena i Ilona. Data dodania artykułu: 18.08.2026 06:55
18 sierpnia. Od Stachury i Jarockiej po Otylię. W tle Zagłada, Sierpień ’80 i miliardy za szczepionki

17 sierpnia. Od Sobieskiego i Korfantego po Sierpień ’80. Dzień, w którym historia przyspieszała

17 sierpnia to jedna z tych dat, w których polska historia układa się w opowieść niemal filmową. Jest w niej średniowieczna wyprawa Bolesława Chrobrego, narodziny przyszłego pogromcy Turków spod Wiednia, dramat Wojciecha Korfantego, wojenne losy gwiazdy przedwojennego kina, drewniany krzyż ustawiony przez robotników Stoczni Gdańskiej i polityczne negocjacje, które w 1989 roku otworzyły drogę Tadeuszowi Mazowieckiemu do objęcia stanowiska premiera. Data dodania artykułu: 17.08.2026 05:32
17 sierpnia. Od Sobieskiego i Korfantego po Sierpień ’80. Dzień, w którym historia przyspieszała

Abp Zieliński w Piekarach: nie tylko trudne czasy są próbą. Trzeba umieć dobrze przeżyć także dobrobyt

Nie tylko bieda, kryzys czy życiowe dramaty wystawiają człowieka na próbę. Równie trudne może być dobre wykorzystanie wolności, bezpieczeństwa i materialnego dobrobytu – mówił w niedzielę, 16 sierpnia, w Piekarach Śląskich abp Zbigniew Zieliński. Metropolita poznański podczas Pielgrzymki Kobiet i Dziewcząt mówił również o zmęczeniu współczesnych kobiet, samotności, rodzinie i świecie, w którym coraz więcej czasu poświęcamy obserwowaniu życia innych, a coraz mniej ludziom stojącym tuż obok. Data dodania artykułu: 16.08.2026 20:22
Abp Zieliński w Piekarach: nie tylko trudne czasy są próbą. Trzeba umieć dobrze przeżyć także dobrobyt

16 sierpnia. Enigma, Solidarność, Madonna i śmierć Elvisa. Dzień, w którym historia zmieniała rytm

Są takie daty, które wyglądają, jakby ktoś zbyt hojnie obdzielił je historią. 16 sierpnia jest właśnie jednym z takich dni. Średniowieczni najemnicy sprzedają krzyżackie zamki polskiemu królowi, rodzi się człowiek, który po latach złamie tajemnicę Enigmy, na Śląsku wybucha powstanie, w gdańskiej stoczni rodzi się solidarność większa niż pojedynczy zakład pracy. A na drugim końcu tej opowieści są Beatlesi, Madonna, Genesis, Elvis Presley i Aretha Franklin. Data dodania artykułu: 16.08.2026 07:18
16 sierpnia. Enigma, Solidarność, Madonna i śmierć Elvisa. Dzień, w którym historia zmieniała rytm

15 sierpnia: między niebem, ziołami i mundurem. Skąd wzięło się jedno z najważniejszych polskich świąt?

Pachnące miętą, dziurawcem i polnymi kwiatami bukiety niesione do kościołów, pielgrzymi zmierzający na Jasną Górę, wojskowe mundury i pamięć o sierpniu 1920 roku. Trudno znaleźć w polskim kalendarzu drugą datę, w której religia, historia, ludowa tradycja i państwowy ceremoniał splatałyby się ze sobą tak mocno. 15 sierpnia Kościół katolicki obchodzi uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, w polskiej tradycji nazywaną świętem Matki Bożej Zielnej. Tego samego dnia obchodzimy Święto Wojska Polskiego. Data dodania artykułu: 15.08.2026 08:47
15 sierpnia: między niebem, ziołami i mundurem. Skąd wzięło się jedno z najważniejszych polskich świąt?

15 sierpnia: od Cudu nad Wisłą do Woodstock. Dzień wojska, Matki Boskiej Zielnej, Napoleona i wielkiej muzyki

Są dni, które w kalendarzu wyglądają jak zwyczajna data, dopóki nie zaczniemy odwracać kolejnych kart historii. 15 sierpnia zdecydowanie do nich nie należy. Tego dnia huk dział spod Warszawy miesza się z dźwiękiem kościelnych dzwonów, zapachem święconych ziół i gitarami Woodstock. To dzień Napoleona Bonaparte, Wita Stwosza, Romana Dmowskiego, polskich żołnierzy z 1920 roku, strajkujących stoczniowców z 1980 roku, Beatlesów na Shea Stadium i setek tysięcy młodych ludzi, którzy w 1969 roku przyjechali na farmę Maxa Yasgura, by słuchać muzyki i wierzyć, że świat można jeszcze zmienić. Data dodania artykułu: 15.08.2026 08:08
15 sierpnia: od Cudu nad Wisłą do Woodstock. Dzień wojska, Matki Boskiej Zielnej, Napoleona i wielkiej muzyki

Polecane

L4 zmorą nie tylko małych firm. Samorządy także znają ten problem. W Tomaszowie chorobowe miało już polityczny wymiar

L4 zmorą nie tylko małych firm. Samorządy także znają ten problem. W Tomaszowie chorobowe miało już polityczny wymiar

Jednego dnia przy biurku brakuje pracownika. Drugiego zaczynają przesuwać się terminy. Po kilku dniach jego obowiązki przejmują inni, a w niewielkiej firmie albo małej instytucji cały organizacyjny mechanizm zaczyna zgrzytać. Zwolnienia lekarskie są oczywistym prawem chorego pracownika. Problem zaczyna się tam, gdzie L4 jest wykorzystywane niezgodnie z przeznaczeniem. I nie dotyczy to wyłącznie prywatnych przedsiębiorców. W powiecie tomaszowskim zwolnienia lekarskie osób związanych z lokalną polityką już kilka miesięcy temu stały się przedmiotem publicznej dyskusji. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 09:56 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 1
Od pomysłu do ekspansji. PARP pokazuje, jak Fundusze Europejskie i Fundusze Norweskie mogą przyspieszyć rozwój polskich firm L4 zmorą nie tylko małych firm. Samorządy także znają ten problem. W Tomaszowie chorobowe miało już polityczny wymiar Gmina Ujazd pyta mieszkańców o potrzeby. Ruszyła anonimowa ankieta Handlowy gigant przy S8. W Tomaszowie planują blisko 37 tys. m² sklepów Trauma z dzieciństwa może „wyciszać” radość. Naukowcy zajrzeli do mózgu Utrudnienia przy Tomaszowskich Błoniach. Kierowcy powinni przygotować się na zmiany 19 sierpnia: królowie, powstańcy, Starzyński i Mazowiecki. Dzień, w którym historia zmieniała kierunek Cztery premiery, wielkie kino i André Rieu. Tak zapowiada się koniec sierpnia w Heliosie Lechia jedzie odczarować Mławę. Po efektownym zwycięstwie czas na trudny wyjazd Upał potrafi „uderzyć” także w mózg. Lekarka ostrzega przed skutkami odwodnienia Kolejna porażka radnego donosiciela? Leszek Ogórek utrzyma mandat Mocne brzmienia i młode talenty. Trzecia odsłona Letniej Sceny Młodych za nami
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa

Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa

Najpierw było czerwone światło, słowo „śledztwo”, zawiadomienie do prokuratury, wielostronicowa interpelacja i publiczne pytania o możliwość wyrządzenia miastu znacznej szkody. Kilka tygodni później emocje zderzyły się z dużo mniej widowiskowym językiem prawa. Wojewoda Łódzki zakończył postępowanie dotyczące uchwały w sprawie nieruchomości przy ul. św. Antoniego 2. Nie stwierdził naruszenia prawa i nie wydał rozstrzygnięcia nadzorczego, które unieważniłoby uchwałę. Dla radnego Piotra Kucharskiego, który wokół sprawy zbudował publiczny alarm, jest to co najmniej kolejna poważna polityczna wpadka. Czy można jeszcze poważnie traktować takiego radnego? Prawo, w przeciwieństwie do Facebooka, nie operuje wykrzyknikami. Potrzebuje dokumentów, podstawy prawnej i faktów. I właśnie dokumenty okazują się tutaj najciekawsze.
Orzeczenie było ważne, gdy składał wniosek. Pieniędzy nie dostanie, bo wygasło podczas oczekiwania?

Orzeczenie było ważne, gdy składał wniosek. Pieniędzy nie dostanie, bo wygasło podczas oczekiwania?

Wszystko wskazuje na to, że chora nienawiść radnych Koalicji Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości, której twarzą stał się w okresie ostatnich dwóch lat radny Szczepan Goska, katecheta z Olszowca, uderzy nie tyle w rodzinę radnego, którego stara się zwalczać, co w osoby niepełnosprawne i potrzebujące codziennego wsparcia. Mariusz Strzępek, będący redaktorem naczelnym naszego portalu a równocześnie radnym powiatowy9m, ostrzegał przez wiele miesięcy przed konsekwencjami działań. Koalicja Witczak - Węgrzynowski i radni, którzy ją reprezentują już wcześniej głosowała przeciwko budżetowi, w którym wprowadzano środki PFRON. Ostatnio do tej ekipy dołączył też Marek Olkiewicz.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: A.D..A. Treść komentarza: Żarcie na żarcie i ciuchy na ciuchy . A gdzie budowlanka , motoryzacja i przemysł . W Piotrkowie albo Łodzi . Źródło komentarza: Handlowy gigant przy S8. W Tomaszowie planują blisko 37 tys. m² sklepów Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Te!!! Mieszkaniec!!! Ty chyba jesteś mieszkańcem jakiegoś bidachowa pod miastem Tomaszów. Gdzie ty, barani łbie, widziałeś jakąkolwiek dokumentację na budowę filharmonii i innych obiektów budowlanych. Mieszkańcu jakiegoś bidachowa pod miastem Tomaszów: wykup przepustkę wjazdu do naszego miasta, świetnie urządzanego przez Prezydenta Miasta Tomaszowa Mazowieckiego, to tę przepustkę rozpatrzymy i, być może - rozpatrzymy pozytywnie- barani łbie. Źródło komentarza: Willa Różyckiego znów na sprzedaż. Cena spadła do 1,08 mln zł. Czy tym razem znajdzie się kupiec? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Szanowny internetowiczu: nazywasz siebie "Obywatelem Tomaszowa" . I bardzo dobrze. Jednak mam wątpliwości, czy Tomaszów ma jakiekolwiek korzyści z tego, że jesteś jego obywatelem. W tym momencie, uwaga, wynikająca z życia: każdy osądza innych wg siebie. Z takiego stwierdzenia wynika, że osądzasz mnie wg siebie.... I co ?! Byłeś (a może jesteś) szpiclem ?! Źródło komentarza: Polowanie na mandaty trwa. PiS chce sparaliżować tomaszowski samorząd? Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: Takie budynki powinno przejmować miasto ale prezydent woli budować filharmonie, nowe muszle, nowe przedszkola itd. Źródło komentarza: Willa Różyckiego znów na sprzedaż. Cena spadła do 1,08 mln zł. Czy tym razem znajdzie się kupiec? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: woody: gdyby rusy byli tak głupi, jak ty, to oczywiście informacje o polskiej zbrojeniówce braliby z lokalnych wiadomości internetowych. Ponieważ jednak rusy są o kilka pięter mądrzejsi od ciebie, to już dawno wiedzą poprzez swój wywiad i poprzez swoich ludzi w rządzie ryżego donka o tym, co się w Polsce dzieje. Tak więc, nie udawaj głupszego niż naprawdę jesteś. jesteś. Źródło komentarza: Niewiadów inwestuje 7 mln zł. NPGM wchodzi w hutnictwo i buduje polski łańcuch produkcji dla wojska Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: To jest typowy przykład na to, że w Polsce, zarówno w samorządzie, jak i w parlamencie oraz w rządzie nic nie znaczą jakiekolwiek kwalifikacje, a podstawowym dokumentem jest legitymacja partyjna, mandat radnego, mandat posła. Ten facet, jeszcze przy lokalizacji starostwa na Antoniego 24, był świetnym dozorcą w tym starostwie. I wtedy NIKT, kur..a, nie odkrył w nim talentów dyrektorskich.... Te różne talenty wyszły, ku..a, z niego dopiero wtedy, jak zaczął być aktywnym, lokalnym "polytykiem" za dychę i radnym. Już teraz nikt nie odważy się nazwać tego absztyfikanta jakimś beztalenciem, wykorzystującym partyjne układziki. I to jest Polska, właśnie .... Źródło komentarza: Kolejna porażka radnego donosiciela? Leszek Ogórek utrzyma mandat
Reklama
Reklama
Łóżko rehabilitacyjne  Elbur PB 340

Łóżko rehabilitacyjne Elbur PB 340

Cena: Do negocjacji Z pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż gratisNa zdjęciu: Łóżko PB 340 w rozmiarze 120×200 cm w kolorze buk z płytą osłaniającą napęd łóżka. Akcesoria: stolik Rubens 9 w kolorze buk.Wyjątkowa propozycja wśród łóżek, zaprojektowana z myślą o komforcie i bezpieczeństwie użytkowników o zwiększonej masie ciała. Wzmocniona konstrukcja, szersze leże oraz dostosowane do dużych obciążeń napędy, pozwalają na korzystanie z tego łóżka przez użytkowników o maksymalnej wadze do 215 kg. Z uwagi na ponadprzeciętne parametry techniczne, łóżko PB 340 przeznaczone jest szczególnie dla pacjentów bariatrycznych.DETALE PRODUKTU:1. Szerokość leża 100 i 120 cm4. Wytrzymałe, higieniczne leże2. Dopuszczalne obciążenie 250kg5. Pilot z blokadą poszczególnych funkcji3. Nowoczesny napęd podnoszenia łóżka6. Osłona frontu (opcja)OPCJE:osłona frontu • zmiana długości i szerokości leżaPODSTAWOWE DANE TECHNICZNEBezpieczne obciążenie robocze250 kgMaksymalna waga użytkownika215 kgRegulacja wysokości leża:od 30 do 80 cmRegulacja segmentu oparcia pleców:0 ÷ 70°Regulacja segmentu oparcia podudzi:0 ÷ 20°Wymiary zewnętrzne długość × szerokość:218 × 112 (132) cmPrześwit pod łóżkiem:ok. 16 cmCiężar całkowity:109,8 (123,5) kgKółka jezdne:100 mm z hamulcem

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama