Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 stycznia 2026 09:38
Reklama
Reklama

Prawym okiem: w środku zimy na bruk

Czy można kogoś w środku zimy wyrzucić z mieszkania na przysłowiowy bruk, nie mając nakazu eksmisji, bez obecności komornika i z dziwną aprobatą funkcjonariuszy odpowiedzialnych za czuwanie nad bezpieczeństwem obywateli i poszanowaniem dla obowiązującego prawa. Okazuje się, że można.

Kilka dni temu zatelefonował do mnie świeżo upieczony radny, Jarosław Feliński i zapytał czy nie mógłbym pomóc człowiekowi, którego grupa osiłków wyprowadziła z zajmowanego przez niego mieszkania.

Podobne telefony to u mnie żadna nowość i niestety często wykonywane są post factum, czyli w chwili, kiedy moje możliwości "pomocy" ograniczają się jedynie do zebrania materiałów mogących stanowić podstawę do przygotowania kolejnego reportażu lub napisania felietonu. Gdy jest pora na pisanie podań, wniosków, odwołań, pism procesowych ludzie zachowują się irracjonalnie i radzą sobie tak, jak potrafią, czyli kompletnie sobie poradzić nie mogą.

Przypadek wyrzucenia z mieszkania pana... nazwijmy go Jankiem, właśnie do takich należy. Jest on o tyle wart opisania, że pokazuje jak bardzo nieznajomość prawa szkodzi i że w stosunku do ludzi należy mieć ograniczone zaufanie.

Ustalmy już na samym początku, że pan Janek nie jest bez winy. Nikt inny, tylko on sam doprowadził do sytuacji, w której został z zajmowanego mieszkania wyrzucony razem z meblami na ulicę. Rzecz jednak w tym, że u podstaw naszej państwowości leży przyjęte przez reprezentujących nas posłów prawo. Nawet jeśli się z nim głęboko nie zgadzamy, to zobowiązani jesteśmy do jego respektowania. Inaczej znajdziemy się w sytuacji, jaka ma miejsce na Ukrainie, Białorusi, czy w Rosji, gdzie bez łapówki nie da się niczego załatwić a przy jej pomocy można zrobić niemal wszystko.

Kilkanaście lat temu pan Janek wspólnie z matką prowadzili drobną działalność gospodarczą. Handel obwoźny pozwalał im na utrzymanie się tak długo, aż starsza pani nie podupadła na zdrowiu. Syn, jak sam twierdzi, musiał się opiekować, nie mógł więc w dalszym ciągu zajmować się prowadzoną dotąd działalnością. Bardzo szybko pojawiły się długi, które zaczęły narastać. Matka w końcu zmarła, a mało zaradny życiowo syn pozostał sam, ze spiralą zadłużenia, do której doprowadził. Podejmował dorywcze zajęcia, wyjechał nawet za pracą na Śląsk.

Wybawieniem od kłopotów miał być przypadkowo spotkany na spacerze mężczyzna i jego żona. Kiedy dowiedzieli się, że pan Janek posiada działkę ze zrujnowanymi zabudowaniami gospodarczymi zaproponowali, że ją od niego odkupią. Ponieważ nie mieli odpowiedniej ilości gotówki zaproponowali zadatek. Spisano umowę i 60 tysięcy złotych trafiło do kieszeni pana Janka, który z pieniędzy pospłacał część zadłużenia.

Niestety podpisując umowę, zgodził się aby nie była ona umową przedwstępną zakupu nieruchomości ale umową pożyczki. To najpoważniejszy błąd pana Janka, ponieważ w ten sposób stał się pożyczkobiorcą a nie właścicielem działki, którą ktoś inny zadeklarował kupić.

Różnica jest znacząca. W przypadku prawidłowo sporządzonej umowy przedwstępnej (najlepiej w formie aktu notarialnego) mógłby dochodzić zawarcia umowy przyrzeczonej, bądź zatrzymać wpłacony zadatek. Stosunkowo szybko okazało się, że klienci zakupem zainteresowani już nie są. Korzystali z nieruchomości przez jakiś czas a następnie wystąpili z żądaniem spłaty pożyczki. Tylko jak ją spłacić, kiedy w całości została przeznaczona na spłatę innego zadłużenia.

Sprytni wierzyciele postanowili więc wystąpić do Sądu, w pozwie wskazali, że pan Janek posiada mieszkanie M5 i zażądali, aby stanowiło ono formę spłaty ich wierzytelności. Sąd wydał wyrok po myśli skarżących a po jego uprawomocnieniu stali się oni prawomocnymi właścicielami mieszkania.

 

Art. 16. ustawy o ochronie praw lokatorów

Wyroków sądowych nakazujących opróżnienie lokalu nie wykonuje się w okresie od 1 listopada do 31 marca roku następnego włącznie, jeżeli osobie eksmitowanej nie wskazano lokalu, do którego ma nastąpić przekwaterowanie.


Tyle, że pan Janek nadal w nim zamieszkiwał i był zameldowany. Zgodnie z obowiązującym porządkiem prawnym nowi właściciele powinni wystąpić do Sądu a nakaz eksmisji, co byłoby uzasadnione nie tylko wcześniej wydanym wyrokiem ale również faktem, że pan Janek przestał opłacać czynsz za zajmowany lokal.

Dopiero po wydaniu takiego wyroku (z orzeczeniem np. o prawie do lokalu socjalnego) mogłaby nastąpić faktyczna eksmisja z udziałem policji oraz komornika sądowego. Zamiast tego u pana Janka zjawił się ktoś, kto "zachowywał się" jak policjant i wymusił na nim podpisanie zobowiązania do opuszczenia mieszkania najpóźniej do dnia 15 stycznia.

Dokładnie tego dnia zjawili się więc pod drzwiami nowi właściciele i nie zważając na zimowy okres ochronny, razem z grupą osiłków wynieśli na ulicę wszystkie meble. Pan Janek próbował wezwać na pomoc policję, ale funkcjonariusze, którzy przyjechali na miejsce (z interwencji tomaszowska policja nie ma żadnej notatki, więc teoretycznie się nie odbyła), rozłożyli ręce i stwierdzili, że skoro się zobowiązał na piśmie do wyprowadzki, to musi się z tego zobowiązania wywiązać.
 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

? 30.01.2015 00:20
cholera nikt nie chce,podżyrować pożyczki w rodzinie i b .dobrych znajomych. ata pani daje kilka czy kilkadziesiąt tys. jak się wyraża nierobowi zafundowała taką kasę,dobrego serca.widać od początku przyswiecało jej cwanictwo.NIE WOLNO WYRZUCAĆ OSÓB NA BRUK,nie ważne ,że miał opuścić.PODOBNO KAŻDY JEST KOWALEM SWOJEGO ŻYCIA,lecz nie do końca tak jest.sąludzie niezaradni,życiowo trzeba im pomóc,a nie wykorzystać!!!

29.01.2015 20:45
Szanowny Panie. Obraził Pan tym artykułem nie tylko mnie ale również osoby pomagające w PRZEPROWADZCE i funkcjonariuszy policji. Do tej pory sądziłam, ze dziennikarz to osoba zaufania publicznego, która nie podaje do wiadomości publicznej informacji nie sprawdzonych i kłamliwych. Kto uwierzy, że tak zwany pan Janek spotkał na ulicy osoby pożyczające nieznajomemu pieniądze?? Znał nas długi czas a ponieważ nosił się z zamiarem wykupienia po atrakcyjnej cenie mieszkania zgodziliśmy się na pożyczkę. Wykupił mieszkanie, spłacił kredyty a zwrot pieniędzy miał nastąpić jak tylko uda mu się zaciągnąć kredyt hipoteczny. Aby otrzymać kredyt niestety trzeba pracować! więc mąż 4-krotnie załatwiał mu pracę - niestety okazało się , ze praca to ostatnia rzecz jaką jest zainteresowany.Proszę nie podnosić fałszywych zarzutów, że podstępnie otrzymał do podpisu umowę pożyczki zamiast jakiś tam ZADATEK. Podpisał również weksle więc nie wiedział że pieniądze musi zwrócić??? Zwlekał i nie odbierał telefonów. Aby odzyskać dług musiałam skierować sprawę do sądu tym bardziej, ze w tym czasie z powodu braku zwrotu pożyczki sami zmuszeni byliśmy zaciągnąć kredyt - a kredyty są drogie. Wyrok sądu otrzymałam ale dopiero wówczas zaczęły się problemy gdyż nie było możliwe odzyskanie długu. Sprawa trafiła do komornika. Jako, ze pan JANEK nadal nie pracował biegły dokonał wyceny zajmowanego mieszkania ( cena wyceny to nie 180 000 ale znacznie mniej ) i doszło do licytacji. niestety ani do pierwszej ani do drugiej licytacji nikt nie przystąpił, więc miałam prawo wystąpić do sądu o przejęcie za 2/3 wartości wycenionej nieruchomości. Sąd w 2013 roku dokonał przybicia otrzymałam postanowienie o przysądzeniu własności PO WPŁACIE dodatkowej kilkunastu tysięcy. Sądzi Pan, że moje roszczenie jest zaspokojone?? Dług podstawowy, odsetki, koszty sadowe i adwokackie?? A Pan nie znając faktów pisze nieprawdę?? Może osoby tak przejęte losem Pana Janka zwrócą mi opłacany od paru miesięcy czynsz?? gdyż jako właściciel mieszkania ciążą na mnie obowiązki regulowania należności od czego się nie uchylam. Może mam Panu Jankowi fundować mieszkanko? Wracając do sedna sprawy - pan JANEK nie został w środku zimy wyrzucony na ulicę!!! Zwlekał z wyprowadzką i złożył ostateczne oświadczenie na piśmie, że opuści bezprawnie zajmowany lokal do 15-go stycznia 2015 w przeciwnym wypadku wyposażenie mieszkania zostanie wywiezione na wysypisko. Nie jestem jednak pozbawiona odruchów ludzkich i przez 2 dni na mój koszt trwała przeprowadzka do jego nieruchomości i to nie jak Pan pisze BARAK ale 2 pokoje, kuchnia, łazienka, co. JEŻELI JEST ZDEWASTOWANA TO TYLKO WINA PANA JANKA. Jak ma się dwie lewe ręce do pracy i liczy tylko na pomoc innych bo a nuż pomogą - ja w tym udziału nie zamierzam brać. Jak wcześniej wspomniałam obraził Pan wiele osób i mam nadzieję na sprostowanie. Funkcjonariusze policji bardzo dokładnie sprawdzili autentyczność dokumentów i nie dopatrzyli się uchybień. Nie życzę sobie również nazywania osób pomagających w przeprowadzce osiłkami. Życzę sobie aby pisząc kolejny FELIETON zapoznał się Pan nie tylko z przekazywanymi informacjami jednej strony ale również pofatygował się na sprawdzeniu faktów. Według Pana to ja osoba pracująca, nie zalegająca z opłatkami, płacąca podatki ( również na nierobów ) jestem POTWOREM a obiboki żyjące na koszt Państwa i innych to POKRZYWDZENI. Jeszcze raz zaznaczam, że artykuł jest stronniczy i zawierający nieprawdę. Należało się tylko pofatygować na romowę ze mną- POWTARZAM - pan Janek został na mój koszt przeprowadzony do swojej nieruchomości a nie wyrzucony na ulicę!!! COŚ NIE TAK Z PANA FELIETONEM PANIE REDAKTORZE.

29.01.2015 21:42
Nie wiem, czy panią obraziłem, pan Janek jest postacią półfikcyjną a cykl zdarzeń został uproszczony przeze mnie z premedytacją. Nie wiem też, czy ktoś jest nierobem i nie poważyłbym się nikogo w taki sposób określić. Dysfuncjonalność społeczna nigdy nie ma jednej prostej przyczyny. Ja nazywam kogoś osiłkiem, ale wybaczy pani, jest to sformułoanie dużo mniej obraźliwe, niż te, których używała pani dzisiaj w rozmowie telefonicznej ze mną i to nie tylko w stosunku do mnie. Nie przygotowywałem reportażu, ale felieton opisujący mój osobisty stosunek do wyrzucania ludzi z mieszkania w środku zimy. Pani argumenty są niestety niespójne logicznie i mało przekonywujące. Bo cóż one mówią? Otóż mowią tyle, że osobie, którą Państwo znaliście przez dłuższy czas, a obecnie nazywacie "nierobem", pożyczyliście większą kwotę pieniędzy. Rozumiem, że nie zdawaliście sobie wówczas sprawy, że wasz "pożyczkobiorca" to "nierób" a widzieliście w nim same zalety? Niebywali samarytanie po prostu. Nie lubię sarkazmu ale nie mogę się od niego w tym miejscu powstrzymać. Gość chce wykupić mieszkanie (z miejskich zasobów jak rozumiem bonifikata 90% wartości niekoniecznie rynkowej) a wy mówicie misiu to my ci pożyczymy, a ty nasz słodki "nierobie" oddasz nam jak sobie kredycik zaciągniesz. Przyjmijmy, że wycena TTBS opiewała na 100 tysięcy złotych, bo zawsze jest duż niższa niż cena rynkowa mieszkania. Chce pani mi powiedzieć, że pan ten musiał wpłacić 60 tysiecy złotych jako ten "tani" wykup? To się po prostu kupy nie trzyma. Jednak nie to w tej sprawie jest najważniejsze. Najważniejsze są tutaj dwie sprawy: 1. Fakt wyrzucenia lokatora, z tego co wiem wciąż zameldowanego w mieszkaniu, w miesiąccu styczniu z lokalu. Kłóci się to niejako z waszym "samarytanizmem". 2. Fakt, że Policja, mimo swojej obecności na miejscu, którą pani wyżej potwierdza, nie była w stanie potwierdzić przyjęcia zgłoszenia interwencji oraz jej wyniku. Tymczasem każde takie zgłoszenie powinno być zanotowane w książce zgłoszeń oraz w notatnikach służbowych policjantów. Rzecznik Policji, którą poprosiłem o informację na ten temat, stwierdziła że nic takiego nie miało miejsca. Na koniec powiem pani tak: mam w domu dwa psiaki, które przygarnąłem z ulicy. Za każdym razem, kiedy wypuszczam je na dwór, patrzę jaka jest pogoda, jak bardzo jest zimno, czy nie pada deszcz i pilnuję, by nie były na dworzu zbyt długo, bo przecież mogą się przeziębić. Życzę wciąż dobrego samopoczucia i w wyjątkowo niegrzeczny sposób nie pozdrawiam.

Waldi 28.01.2015 15:35
czy on już jest bezdomny? czy jeszcze, bo nie bardzo się orientuję po przeczytaniu tego artykułu

DAro 28.01.2015 10:05
Tomaszowska policja wyjątkowo nie jest od reagowania na przypadki łamania prawa, ale za to do perfekcji mają wyuczonych kilka frazesów żeby tylko nie rozpocząć czynności. MOŻE AUDYT ZEWNĘTRZNY TYM DZIADOM PRZYPOMNI ZA CO BIORĄ UPOSAŻENIE.

piotrek 27.01.2015 18:29
A czy pan janek otrzymal jakas pomoc

n 26.01.2015 18:39
Mam kilka wątpliwości. Pierwsza to opis zadatku 60.000zł Biorąc 60.000zł chyba jakieś podstawy strony ustaliły na piśmie. Nawet jeżeli uwierzył, że to pożyczka to co do zasady takie umowy uregulowane są w kodeksie cywilnym. Taką umowę trzeba zarejestrować przed urzędem skarbowym itp. Jeżeli te formalności nie zostały przeprowadzone to jet furtka... Kolejna sprawa jaki tytuł do lokalu uzyskał pożyczkodawca? Musiał być zapis w umowie. W innym przypadku pożyczkodawca otrzymuje nakaz egzekucji. Z nakazem udaje się do komornika, komornik licytuje nieruchomość. Z licytacji spłacany jest dług a "zysk" wypłacany jest zlicytowanemu. Nie widzę podstawy prawnej do nabycia praw do lokalu o wartości 180000zł za 60000zł w drodze postępowania sądowego. Myślę, że coś w artykule zostało pominięte lub sprawa powinna trafić do sądu z właściwym naświetleniem powstałej szkody.

26.01.2015 20:48
Nie opisywałem szczegółów sprawy celowo. Chodziło mi raczej o sam proceder "wyprowadzenia" dłużnika z mieszkania w środku zimy bez udziału komornika i bez nakazu eksmisji.

n 26.01.2015 21:04
Eksmisja nie musi być z udziałem komornika i policji. Taka asysta to koszt nawet 3000zł. Wystarczy, że doszło do eksmisji bez przemocy (za pomocą perswazji). Zbadać należy sam proces przejmowania nieruchomości.

kasia 26.01.2015 17:03
Co teraz bedzie dalej z panem Jankiem

hansior67 26.01.2015 15:11
Każdy adwokat powie wam że macie prawo podjąć wszelkie kroki w celu odzyskania swej wlasnosci pod warunkiem że nikomu nie dzieje się krzywda fizyczna. W tym przypadku przewalacze jakkolwiek w drodze oszustwa to jednak stali się prawomocnym wyrokiem wlascicielami tego mieszkania. Gdyby wniesli sprawę do sądu o eksmisję czekali by miesiącami albo latami na wyrok podczas gdy gość zadłużałby mieszkanie bo przeciez przestał płacić. Skoro karki go wynieśli nie robiaąc mu kuku to rola prokuratury jest tu żadna bowiem ta jest od przestępstw. A tu takiego nie było.

Tomek 26.01.2015 13:39
To jest sprawa do prokuratury

krawcowa 26.01.2015 12:56
/...Już i tak przychodzi mi pod furtke pełno tych bezdomnych pożyczyć 5 złotych na chleb i lepiej niech ich już więcej nie przybywa bo nie wyrobię a skąd ja mam brać.../

lewicowiec 28.01.2015 11:08
hejka! bogatemu należy pomagać tym- co sobie nie radzą, za komuny to wszyscy braliby darmo i mieszkania i wszystko a teraz każdy tylko o sobie myśli, ot liberalzm z dzikim kapitalizmem. Paszoł wpieriod!

puchacz61 26.01.2015 12:51
Szanowny Panie! sprawę znam nieco dokładniej. Szkoda że nieczęsto zdaża się spotkać na spacerze przypadkowe osoby gotowe pożyczyć 60 000 zł. Jeszcze większa szkoda że osoby te oczekują zabezpieczeń, a potem oczekują realizacji zobowiązań. Nieruchomość z której był Pan Janek usuwany do listopada ub. roku stanowiła jego własność, nieruchomośc do której był usuwany nadal stanowi jego własność i ma obowiązek o nią zadbać. Pan Janek nie odbierając korespondencji sądowej nawet nie zorientował sie że jego mieszkanie zostało sprzedane w drodze licytacji sądowej w 2013 r. po przeprowadzonej wycenie przez biegłego. Kwota sprzedaży to nie kwota 60 000 zł. a kwota wywoławcza w licytacji o kilkanaście tys złotych wyższa, ( sprzedaż w przypadku licytacji sądowej nie odbywa sie po cenie wyceny). Po tej licytacji dziwnym byłoby gdyby Pan Janek nie mając do tego uprawnień sprzedał nie swoje mieszkanie. Pan Janek jako współwłaściciel w nieruchomości z której był usuwany miał obowiązki w stosunku do wspólnoty z których to notorycznie się nie wywiązywał, dotychczasowi sąsiedzi w stosunku do pana Janka nadal mają znaczące roszczenia. Z chwilą sprzedaży mieszkania pan Janek nie stawał się automatycznie najemcą lokalu, nie zawierał żadnej umowy najmu , a sądowe postanowienie o przysądzeniu własności staje się tytułem egzekucyjnym. Pan Janek nadal pozostaje właścieciel nieruchomości o której wyżej mowa i którą Pan oglądał i ocenił jako nienadająca się do zamieszkania. Jako osoba komentująca i były radny wie Pan zapewne że właścielom lokali mieszkalnych (bez względu na ich stan) lokal z zasobów gminy nie przysługuje. Trudno oczekiwać by osoba która kiedyś udzieliła pożyczki pożyczki, od chwili przysądzenia własności lokalu nadal ponosiła koszty utrzymania Pana Janka.

26.01.2015 13:04
Napiszę to jeszcze raz. Nie usprawiedliwiam zaniedbań męzczyzny wyrzuconego z mieszkania. Podkreślam natomiast, że mieliśmy do czynienia z działaniami bandyckimi, którymi powinna zająć się Prokuratura. Nie ma tu znaczenia, czy pan ten posiadał zaległości wobec wspólnoty i inne zadłużenia. Egzekucję przeprowadza komornik a nie grupa osiłków. A żaden komornik nie wyprowadzi nikogo z mieszkania w środku zimy, nawet jeśli ta osoba jest posiadaczem rujnowanego baraku.

26.01.2015 14:21
Dobrze, że zwrócił Pan uwagę na pewien proceder. W Tomaszowie spotykałem się już z przypadkami zawierania innych umów niż pierwotny cel. W opisanym przypadku przestępstwa można doszukiwać się już wcześniej. Jaki bowiem sens dla kupującego ma zawarcie umowy pożyczki zamiast umowy kupna sprzedaży? Żaden. Jak chcę kupić to nie udzielam pożyczki chyba, że w chwili udzielania "pożyczki" wiadomo, że pożyczkobiorca nie spłaci swojego zobowiązania a wtedy koszt przejęcia majątku będzie tańszy niż uzgodniona cena. Niestety osoby "w kłopotach", chcąc wyrwać się z problemów, gotowe są podpisywać rzeczy jakich nikt normalny by nie podpisał. Są świetnym materiałem dla oszustów. Moim zdaniem już na etapie umowy pożyczki było przestępstwo jednak trudne do udowodnienia i ścigane, jeśli dobrze pamiętam, na wniosek pokrzywdzonego. Niewątpliwym błędem "pana Janka" było nie odbieranie korespondencji. W Polsce funkcjonuje domniemanie doręczenia więc nie odbierając korespondencji nie przerywał biegu spraw ale pozbawiał się wiedzy "co się wokół niego dzieje". To też częsty błąd osób zadłużonych. Bandycka eksmisja była już tylko konsekwencją poprzednich zdarzeń.

dw 26.01.2015 12:47
Jasne, najpierw nie płaćmy a potem płaczmy, że ludzie źli, niedobrzy na bruk nas wyrzucają. Takich cwaniaków jak pan Janek jest niestety coraz więcej. Najłatwiej powiedzieć niezaradny życiowo, nie dawał rady po śmierci matki, a dla mnie to po prostu leń. Ruszyć cztery litery do roboty, zapomnieć o zasiłkach z MOPSu , i czytać co się podpisuje. Jak jest zadłużenie zawsze można się dogadać na raty rozłożyć, komornik też nie taki straszny. Ale po co, lepiej liczyć na obcych ludzi, którzy na pewno zechcą bezinteresownie pomóc biednemu, pokrzywdzonemu , niezaradnemu panu Jankowi.

Darek 26.01.2015 08:58
---mógł oddać lokal na odwróconą hipotekę, moja sąsiadka tak zrobiła i kasiory bierze co miesiąc full, bo za emeryturke z Mazowii ledwo by na komorne wysupłała, odwrócona hipoteka i życie jak w Madrycie!

emerytka 26.01.2015 11:27
A potem spadkobiercy (chyba, że nikogo bliskiego nie miała) do us,,,,,nej śmierci będą spłacać to zadłużenie.

olo 26.01.2015 12:33
nie musieliby spłacać bo mieszkanko po zgonie tej ,,szczęściary" przeszłoby na własność Banku

karol 26.01.2015 08:47
A gdzie obecnie przebywa pan janek

puchacz61 26.01.2015 08:03
W całym tekście mowa o właścicielach a więc nie o lokatorach, zastosowania wobec powyższego nie znajdują tu przepisy o ochronie praw lokatorów a, o własności lokali. Swoją drogą warto by zapoznał sie Pan z całością stanu faktycznego. I jakie zdanie na temat "pana Janka " mają jego sąsiedzi, bo Pan Janek oprócz zajmowanego mieszkania jest również wspólwłaścicielem zabudowanej nieruchomości, a mieszkanie z którego był usunięty chciiał sprzedać kolejny raz.

26.01.2015 08:15
Odkąd Sąd zasądził prawo własności na rzecz innej osoby, pan ten przestał być właścicielem mieszkania. Lokalem dysponowal więc faktycznie nie jak właściciel ale lokator, w tym przypadku bez tytułu prawnego w formie umowy najmu. "Zabudowaną" nieruchomość widziałem. Pisałem o niej w powyższym tekście. I nie rozumiem, co ma wspólnego zdanie sąsiadów z posiadaniem tej nieruchomości, która w mojej ocenie, także jako zawodowego zarządcy nierchomości, się na te chwilę do zamieszkania nie nadaje. Trudno się dziwić, że człowiek mieszkanie chciał sprzedać drugi raz, ponieważ ma ono większą wartość niż 60 tysięcy złotych. Tzrzykrotnie większą. Po jego spzredaży miałby pieniądze nie tylko na splatę długów ale może i na zakup lub wynajęcie małej kawalerki. Wyrzucanie kogoś na bruk w środku zimy, czy jak ktoś woli do pozbawionych oświetlenia z dziurawym dachem zabudowań, które trudno nazwac domem, bez nakazu eksmisji, jest pospolitym gangsterstwem.

Opinie

Reklama

Dziś w kraju i na świecie (poniedziałek, 26 stycznia)

26 stycznia w Warszawie prezydent Karol Nawrocki spotka się z ministrem Radosławem Sikorskim, by rozstrzygnąć spór o nominacje ambasadorskie i omówić ewentualne przystąpienie Polski do Rady Pokoju. Tego samego dnia Pałac przyjmie prezydent Mołdawii Maię Sandu, MSZ gościć będzie saudyjskiego ministra, a PKOl ogłosi skład na igrzyska w Mediolanie.Data dodania artykułu: 26.01.2026 00:00
Dziś w kraju i na świecie (poniedziałek, 26 stycznia)

34. Finał WOŚP/ W niedzielę zbiórka na diagnostykę i leczenie chorób przewodu pokarmowego

W niedzielę Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy będzie kwestować na rzecz diagnostyki i leczenia chorób przewodu pokarmowego u dzieci. Na ulicach w całej Polsce tysiące wolontariuszy będzie zbierać pieniądze do puszek, odbędzie się też szereg imprez i internetowych aukcji.Data dodania artykułu: 25.01.2026 09:10Liczba komentarzy artykułu: 1
34. Finał WOŚP/ W niedzielę zbiórka na diagnostykę i leczenie chorób przewodu pokarmowego

50 lat temu The Beatles odrzucili miliony dolarów za powrót na scenę

30 mln dolarów - taką kwotę w styczniu 1976 r. proponował muzykom The Beatles promotor koncertowy Bill Sargent za powrót na scenę na jeden jedyny koncert. Fantastyczna Czwórka z Liverpoolu, jeden z najsłynniejszych zespołów w historii, odrzuciła lukratywną ofertę.Data dodania artykułu: 25.01.2026 09:05
50 lat temu The Beatles odrzucili miliony dolarów za powrót na scenę

Dziś w kraju i na świecie (niedziela, 25 stycznia)

Dziś jest niedziela, dwudziesty piąty dzień roku. Wschód słońca o godz. 7.28, zachód o 16.07. Imieniny obchodzą: Ananiasz, Apollon, Artemia, Emanuel, Emanuela, Juwentyn, Maksym, Miłobor, Miłosz i Paweł.Data dodania artykułu: 25.01.2026 00:00
Dziś w kraju i na świecie (niedziela, 25 stycznia)
Reklama
Styczniowe nowości w kinach Helios

Styczniowe nowości w kinach Helios

Styczeń to znakomity czas dla kina, a dowodzi tego kolejna dawka emocjonujących premier. W tym tygodniu na ekranach Heliosa pojawią się dwie gorące nowości: „Wielka Warszawska” oraz „Szybcy i sprytni”. Ponadto w repertuarze znajdą się seanse hitów, projekcje dla najmłodszych i maraton z kultową sagą „Władca Pierścieni”!Wyczekiwaną polską premierą jest „Wielka Warszawska”. Film w reżyserii Bartłomieja Ignaciuka przenosi widzów do pierwszych lat transformacji ustrojowej, kiedy świat wyścigów konnych stawał się areną nie zawsze czystych zagrywek. W takiej rzeczywistości główny bohater, Krzysiek – zdolny, ale naiwny nowicjusz – marzy o karierze dżokeja i wierzy, że ciężką pracą osiągnie sukces. Tymczasem w środowisku wyścigów konnych rządzi mafia, a często o wynikach decydują korupcja i oszustwo… W obsadzie znaleźli się między innymi Tomasz Ziętek, Marcin Bosak i Tomasz Kot. „Szybcy i sprytni” to natomiast pozytywna animacja o szopie, znanym jako „Sokół”. Bohater na gapę wsiada do superszybkiego pociągu, nie podejrzewając, że właśnie trafił w pułapkę. Tuż przed odjazdem z pociągu ewakuowani zostają wszyscy pasażerowie oprócz licznie zgromadzonych na pokładzie zwierzaków domowych. To właśnie one, z Sokołem na czele będą musiały stawić czoła żądnemu zemsty borsukowi, który przejął kontrolę nad pędzącym składem. Szop Sokół, razem z nowymi przyjaciółmi, muszą teraz powstrzymać tajemniczego porywacza…Na wielkich ekranach znajdą się również najchętniej oglądane filmy ostatnich tygodni. „Greenland 2” to kontynuacja widowiskowego thrillera katastroficznego, który przenosi widzów w świat zagrożony globalną zagładą. John Garrity wraz z żoną i synem próbują zacząć nowe życie, dlatego też wyruszają w poszukiwaniu terenów nadających się do zamieszkania. Największe zagrożenie czeka ich ze strony innych ocalałych, którzy dla przetrwania są gotowi na wszystko. Miłośnicy mocniejszych, psychologicznych historii mogą natomiast obejrzeć thriller „Pomoc domowa”. Film opowiada o młodej kobiecie, która podejmuje pracę w luksusowej willi. Z czasem odkrywa jednak, że za idealną fasadą domu kryją się mroczne tajemnice, a relacje między domownikami są pełne napięć i niedopowiedzeń. W obsadzie znalazły się gwiazdy kina: między innymi Sydney Sweeney i Amanda Seyfried. Nadal w kinach Helios można zobaczyć wielkie widowisko „Avatar: Ogień i popiół”. Trzecia odsłona sagi przenosi widzów do wulkanicznych obszarów Pandory, gdzie żyje tajemniczy klan Zaran. Helios ma także szeroką ofertę tytułów dla widzów w każdym wieku. „Miss Moxy. Kocia ekipa” to historia niesfornej kotki, która zgubiła się podczas wakacji. Bohaterka trafia w szpony Rity, przebiegłej właścicielki farmy, chcącej wykorzystać muzyczne zdolności Moxy… Kotka, pragnąc wrócić do prawdziwego domu, potrzebuje pomocy nowych przyjaciół – buldoga Brutusa i ptaka Ayo. Inną zabawną animacją jest „SpongeBob: Klątwa pirata”, w której kultowy bohater wraz z przyjaciółmi mierzy się z klątwą tajemniczego ducha pirata. SpongeBob wraz z Patrykiem zostają wciągnięci w niebezpieczną morską przygodę na pokładzie nawiedzonego statku, który zabiera ich w nieznane rejony oceanu. „Zwierzogród 2” to z kolei kontynuacja uwielbianego kinowego przeboju, w której Judy Hopps i Nick Bajer, tym razem jako pełnoprawny policyjny duet, prowadzą nowe śledztwo… Kolejną propozycją dla młodszych widzów jest polski tytuł „Psoty”. 13-letnia Frania ratuje potrąconego psa, po czym w tajemnicy przed mamą przygarnia czworonoga. Następnie zaczyna publikować w sieci filmiki z jego udziałem, które szybko zdobywają popularność. Ponadto w najbliższą niedzielę, 25 stycznia, we wszystkich kinach odbędą się Filmowe Poranki, w ramach których najmłodsi będą mogli zobaczyć bajkę „Strażak Sam”, a także wziąć udział w konkursach.W najbliższym tygodniu nie zabraknie także różnorodnych projektów specjalnych. W piątek, 23 stycznia, we wszystkich kinach sieci zaplanowano Maraton Władcy Pierścieni. Wydarzenie obejmuje nocne pokazy trzech części popularnej serii w rozszerzonych wersjach reżyserskich. Środa, 28 stycznia to czas dla maestro André Rieu i jego orkiestry, gdyż wówczas odbędzie się przedostatnia projekcja koncertu zatytułowanego „Wesołych Świąt”. W repertuarze Heliosa jak zwykle znalazł się także cykl Kino Konesera. W poniedziałek, 26 stycznia w wybranych kinach zostanie wyświetlona francuska komedia „Wysokie i niskie tony”. Znany dyrygent Thibaut odkrywa, że ma brata –skromnego puzonistę Jimmy'ego. Choć dzieli ich status materialny i styl życia, łączy miłość do muzyki.Szczegóły dotyczące aktualnego repertuaru oraz bilety dostępne są na stronie www.helios.pl, w aplikacji mobilnej oraz w kasach kinowych. Helios gra z WOŚP – w ramach aukcji charytatywnych można wylicytować wyjątkowe roczne karnety do kin naszej sieci! Więcej informacji znajduje się na stronie: www.helios.pl/aktualnosc/wosp.Data rozpoczęcia wydarzenia: 23.01.2026
Zawody Kontrolne w Arenie Lodowej

Zawody Kontrolne w Arenie Lodowej

Szybkość, setne sekundy i forma na półmetku sezonuSezon w Arenie Lodowej trwa w najlepsze – lód jest gotowy, a zawodnicy nie zwalniają tempa. Już 1 lutego 2026 roku obiekt zaprasza na Zawody Kontrolne w łyżwiarstwie szybkim. To nie jest impreza „na pokaz”, tylko konkretny, sportowy sprawdzian: pomiar aktualnej formy, test szybkości i ważny element przygotowań przed dalszą częścią sezonu.Kiedy i gdzie?📅 01.02.2026 (niedziela)🕙 10:00 – 12:00📍 Arena LodowaKto startuje i na jakich dystansach?W zawodach rywalizować będą kobiety i mężczyźni, a program obejmuje dwa klasyczne dystanse sprinterskie:500 m1000 mTo właśnie na tych odcinkach najlepiej widać, ile znaczy technika, rytm i praca nóg – a różnice na mecie potrafią zamknąć się w setnych i dziesiątych częściach sekundy.Dlaczego „kontrolne” są takie ważne?Zawody kontrolne są dla zawodników czymś w rodzaju sportowego „przeglądu technicznego”. Trenerzy dostają twarde dane:jak wygląda start,czy tempo jest stabilne,gdzie zawodnik traci czas na łukach,jak wypada praca na finiszu.A dla samych łyżwiarzy to szansa, by sprawdzić się w warunkach zbliżonych do tych najważniejszych – pod presją, z pomiarem czasu, w realnej rywalizacji.Informacje dla zawodników: zapisy📩 Zgłoszenia przyjmowane są mailowo: [email protected]🗓 do 30.01.2026 (piątek) do godz. 12:00Warto nie zostawiać tego na ostatnią chwilę – start w zawodach kontrolnych to często jeden z kluczowych punktów planu treningowego na ten etap sezonu.Zaproszenie dla kibiców: zobacz szybkość z bliskaDla kibiców to świetna okazja, by przekonać się, jak wygląda łyżwiarstwo szybkie „od środka”. Z trybun widać najlepiej, że tu nie wygrywa ten, kto jedzie „ładnie”, tylko ten, kto potrafi urwać ułamki sekund: na starcie, w dojeździe do łuku, na wyjściu i na ostatnich metrach.Jeśli lubisz sport, który jest równocześnie widowiskowy i bezlitośnie precyzyjny – 1 lutego Arena Lodowa będzie właściwym adresem.Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.02.2026

Polecane

Urodziny bliskiej osoby — jak wybrać prezent bez stresu?

Urodziny bliskiej osoby — jak wybrać prezent bez stresu?

Urodziny kogoś bliskiego zawsze wywołują podobne emocje. Chcemy sprawić radość, pokazać, że pamiętamy i że nam zależy. Jednocześnie pojawia się niepokój — czy na pewno mu się spodoba? A jeśli już to ma? I tak przy okazji — czy mój prezent nie wypadnie blado przy innych? Czas ucieka, a my wciąż stoimy przed pustką pomysłów. Większość z nas zna to uczucie. Wybór prezentu urodzinowego to nie tylko zakup rzeczy, ale gest ważny. Stajemy przed wyzwaniem: jak połączyć troskę z praktycznością? Jak sprawić radość, nie wpadając w pułapkę nietrafionego pomysłu? Dlatego warto pomyśleć o czymś, co da solenizantowi swobodę wyboru. Doskonałym przykładem jest voucher prezentowy — praktyczny, elegancki i pozbawiony ryzyka pomyłki. Pozwala solenizantowi samodzielnie wybrać to, czego naprawdę potrzebuje lub pragnie. To prezent, który łączy troskę z szacunkiem dla indywidualności. Daje komfort nam i radość osobie obdarowanej. Możemy być spokojni, że nasz wybór będzie doceniony.Data dodania artykułu: 26.01.2026 15:43
Muzyczna podróż w przeszłość w Dziennym Domu PobytuDziś w kraju i na świecie (środa, 28 stycznia)Policjanci uratowali 32-latka przed wychłodzeniem. Nocna interwencja przy ul. KoplinaUrodziny bliskiej osoby — jak wybrać prezent bez stresu?Biuro coworkingowe jako alternatywa dla home office„Cudowne” medaliki pod krzesłami radnych. Kto je przykleił i po co?Pierwszy sparing Lechii na plus. Pod „balonem” w Kręczkach padły trzy goleJuniorzy Lechii najlepsi w Łódzkiem. Trzy dni siatkarskich emocji i złoto zostaje w TomaszowieDzień Drugiej Połówki, czyli narodowe święto „co ja mam kupić, żeby było dobrze?”PŚ w łyżwiarstwie szybkim - triumf Żurka, Kania trzeci na 500 mSpołeczny asystent posła: „pomoc w terenie” wykonywana przez nastolatków?Dzień Gracza LOTTO, czyli narodowe święto „a może jednak tym razem?”
Reklama
Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

1. Podstawowym obowiązkiem dozorcy jest dbałość o powierzone jego pieczy budynki i ich wyposażenie w urządzenia techniczne.2. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości i właściwych służb technicznych o dostrzeżonych uszkodzeniach lub wadliwym działaniu instalacji i urządzeń technicznych.3. Podejmowanie doraźnych działań w zakresie ochrony mieszkańców przed niebezpiecznymi skutkami uszkodzeń lub wadliwego działania urządzeń wspólnego użytku.4. Niezwłoczne usuwanie skutków opadów śniegu i gołoledzi w okresie zimowym.5. Sprzątanie, konserwacja i właściwe utrzymywanie przydzielonych terenów zielonych w okresie letnim.6. Udział w organizowanych akcjach sanitarno-porządkowych, odśnieżania, odgruzowywania itp.7. Dbałość o należyty stan wyposażenia nieruchomości, sprzętu ppoż. oraz pojemników do gromadzenia nieczystości, zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności ich wymiany.8. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności wywozu nieczystości.9. Czuwanie nad sprawnym działaniem wszystkich punktów świetlnych w budynkach mieszkalnych i gospodarczych.10. Zgłaszanie do administratora faktów o samowolnym zajmowaniu lokali.11. Zawiadamianie zarządcy nieruchomości o rażących przypadkach naruszania przez mieszkańców regulaminu porządku domowego.12. Wywieszanie flag z okazji świąt i uroczystości oraz utrzymywanie ich w czystości.13. Rozklejanie ogłoszeń, dostarczanie lokatorom korespondencji dot. zmian wysokości czynszu, upomnień itp.14. Wystawianie pojemników na odpady komunalne, selektywne i biodegradowalne zgodnie z harmonogramem wywozów przedstawionych przez firmę zajmującą się wywozem odpadów; wstawianie opróżnionych pojemników w wyznaczone miejsce.15. Sprzątanie pozostałości odpadów w miejscu składowania pojemników.16. Dbałość o należyty stan sprzętu i narzędzi przeznaczonych do utrzymywania porządku i czystości posesji.17. Wykonywanie innych czynności nieobjętych niniejszym zakresem obowiązków, a wynikających z umowy o pracę, obowiązujących przepisów oraz poleceń administratora. 
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama