Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 5 czerwca 2026 17:29
Reklama Twój Sklep Medyczny

Ktoś zarobił, stracili Tomaszowianie

Na dzień dzisiejszy nikt nie wie ile kosztować będzie miasto rekultywacja starego składowiska odpadów, położonego przy zjeździe na drogę ekspresową numer 8. Może to być nawet kilka, kilkanaście lub kilkadziesiąt milionów złotych.

Urząd Miasta 12 lat temu powołał do życia spółkę, której poza miastem udziałowcem był też inwestor zewnętrzny. Umowę sporządzono w taki sposób, że mając 51% udziałów całkowitą kontrolę oddano udziałowcowi, który skutecznie blokował wszelkie próby zmian.

Wysypisko bardzo szybko zaczęło się zapełniać. Mimo że obliczono, że będzie ono służyć mieszkańcom przez prawie ćwierć wieku, już po pierwszych 3 latach zaczęło się zapełniać. Nikt nie wiedział i nie wie do dzisiaj, skąd i jakiego rodzaju śmieci i odpady zwożono.

Zapełniło się ono zupełnie kilkanaście lat temu i powstała konieczność budowy nowego. Zdecydowano, że znajdzie się ono w bezpośrednim sąsiedztwie starego. Lokalizacja wysypiska na granicy gminy Lubochnia i Tomaszowa Mazowieckiego od samego początku budziła liczne protesty. Mimo to miasto na terenach należących do Lasów Państwowych zdecydowało się na budowę dwóch niecek, równocześnie zobowiązując się do rekultywacji terenu, po wyczerpaniu możliwości eksploatacji. Powołano do życia spółkę z udziałem miasta i zewnętrznego inwestora. Szybko rosły góry śmieci i zadłużenie Wysypiska Odpadów.

Prezydent Mirosław Kukliński zaraz po objęciu swojego urzędu w roku 2002 próbował bałagan w spółce uporządkować. Nie miał jednak możliwości odwołać prezesa wskazanego przez drugiego ze wspólników. Zmienił jedynie skład rady nadzorczej, która miała jednak znikomy wpływ na działania w sumie jednoosobowego zarządu. Dopiero niespodziewana śmierć szefa wysypiska pozwoliła na zmianę władz spółki.

Na ratunek dla firmy było już za późno. Nowa prezes miała do wyboru likwidację firmy lub zgłoszenie jej upadłości. Podjęła, jak się okazuje, feralną w skutkach dla miasta decyzję. Zgłoszona upadłość poskutkowała wprowadzeniem zarządu syndyka.

W krótkim czasie wysypisko wystawiono na sprzedaż. Mirosław Kukliński próbował ratować sytuację, decydując się na udział miasta w przetargu. Nie było jednak szans wygrać z prywatnym konkurentem, którym był niedawny wspólnik. W ten sposób straciliśmy wysypisko. Ktoś zarobił miliony, a mieszkańcy miasta zapłacili tego koszty.

Miasto zobowiązane zostało natomiast do rekultywacji starego wysypiska. Powinna być ona zakończona według wstępnego założenia do 1997 roku. „Zgodnie z decyzją z 11 maja 2011 r. Miasto Tomaszów Mazowiecki zobowiązane zostało do przeprowadzenia rekultywacji składowiska odpadów Lubochnia Górka” – informuje pełnomocnik prezydenta miasta, Jakub Pietkiewicz. „Decyzji tej nie został nadany rygor natychmiastowej wykonalności. Na najbliższej sesji Rady Miejskiej zostanie podjęta decyzja w sprawie zlecenia opracowania dokumentacji dotyczącej projektu rekultywacji składowiska”.

Władze miasta przyznają, że oszacowanie kosztów tego przedsięwzięcia na dzień dzisiejszy jest niemożliwe, gdyż można to określić dopiero po przeprowadzeniu niezbędnych badań i sporządzeniu aktualnego projektu rekultywacji. W roku bieżącym planowane jest sporządzenie niezbędnej dokumentacji i przeprowadzenie części prac przygotowawczych.

Na najbliższej sesji mają zostać wprowadzone zmiany w budżecie miasta, w wyniku których zostanie zabezpieczone na ten cel 60 000,- zł” – dodaje pełnomocnik. „Zasadnicza część zadania planowana jest na rok przyszły, lecz szczegółowy harmonogram będzie możliwy do sporządzenia dopiero po przygotowaniu projektu rekultywacji. Prowadzone działania w niniejszej kwestii były przedmiotem konsultacji z właściwym wydziałem Urzędu Marszałkowskiego”.

 

 

 


Podziel się
Oceń

Komentarze

> 24.03.2019 07:40
Dobry tekst, fachowo, ale i prosto napisany. Dobrze by ludzie się orientowali, za co płacą tak olbrzymie ceny.
arek 24.05.2013 09:21
Umowę jak wynika z tekstu podpisano w 2001 roku, czyli za rządów SLD. Może więc ówczśni prezydenci, członkowie zarządu miasta, radni wypowiedzą się w tej kwestii. No i oczywiście tęgie prawnicze głowy ich wspomagające dorzucą coś od siebie
miszkaniec 21.05.2013 21:10
To warto by było jeszcze napisać, który to z poprzednich "prezydentów" popisał się podpisem pod umową, która była dla miasta, jak widać, skrajnie nie do przyjęcia i czy to aby nie był pan który obecnie (w zasadzie od paru lat bez przerwy) wysiaduje ciepłą posadkę w Radzie Miasta. Proponuje aby teraz wypił piwo którego wtedy nawarzył.
rwd 21.05.2013 19:45
Zarobił ten, który miał zarobić, stracił ten, który miał stracić. I trudno mi uwierzyć, że od początku było to tajemnicą.
maniek 21.05.2013 10:44
innymi słowy tomaszowianie skazani są na babranie się e własnych śmieciach, SORTOWANIE ŚMIECI za dużo dużo większe opłaty, REKULTYWACJA WYSYPISKA oczywiście pokryją to mieszkańcy miasta, UMOWY ŚMIECIOWE O PRACĘ a to tego też trzeba mieć plecy żeby się załapać... mamy super rzeczywistość Z RĘKĄ W ŚMIECIACH.
kaj 21.05.2013 09:34
co to znaczy: "Na dzień dzisiejszy" ???
jak 21.05.2013 12:36
W świetle informacji zawartych na stronie internetowej Poradni PWN wyrażenie na dzień dzisiejszy szczególnie często występuje w reportażach i innych gatunkach wypowiedzi, gdy przedstawiciele lokalnych władz, pracownicy urzędów lub firm mówią do mikrofonu językiem, który wydaje się im bardziej staranny. Zachowania te można uznać za przejaw aspirowania do wyższego stylu, jednak całkowicie nieudany, świadczący o braku kompetencji stylistycznej i braku swobody w kształtowaniu wypowiedzi.
maniek 21.05.2013 13:27
to język prestiżowych osób z wyższych sfer, niestety niezrozumiały dla gawiedzi borykającej się z biologicznym przetrwaniem.
. 24.03.2019 08:11
Czepianie się. Nie jestem autorem tego, ale jakbyś pajacu nie rozumiał o co chodzi. Nie masz nic do powiedzenia, to czepiasz się słówek. "Dzień dzisiejszy" najczęściej słychać z ust "Tomka" Sianeckiego, niegdyś reportera od - średnio zabawnych - felietonów w Faktach, a po konflikcie z Durczokiem, Szkła kontaktowego. Sianecki skończył WPiA UW i liceum im.Reytana. To są do dziś uznawane za prestiżowe miejsca. Do czego ma aspirować? Szperając w starych PRLowskich gazetach, ale tych pisanych przez - jak na ówczesne czasy - wykształconych Żydów, bardzo często można się spotkać z tą tautologią. Zatem może być przeciwnie, w stosunku do tego co napisałeś. Ktoś całe życie czytał prasę (tym bardziej, że za komuny mogłeś sobie prenumerować po pięć pism codziennych i miesięcznie nie kosztowało Cię to więcej jak dzisiejsze 100 zł. Powtarzam: miesięcznie! Dostęp do wiedzy był tańszy niż dzisiaj. Paradoksalnie, ale tak było, ale widząc ile jeszcze po piwnicach leży "Nowych Techników", jakichś "Magazynów rodzinnych" z odważnymi erotycznymi grafikami, "Na przełaj" Z zakładowych pensji urzędniczki niższego szczebla i zwykłego robotnika, moich rodziców nie byłoby dziś nigdy stać na takie fanaberie. A każdy i w każdych czasqach ma aspiracje, by żyć lepiej niż rodzice, przynajmniej świadomiej) Było lepiej, większość z nas to czuje, część nie ma tego uświadomionmego, a część boi się by nie być wyśmianym. Ale wracając, ktoś nasiąknął tym językiem gazetowym i tyle. Ale to i tak dobrze o nim świdczy, ile jest motłochu, który nie czytał nic i ich dzieci nie czytają nic? Ci są lepsi?
baton 20.05.2013 23:56
paelek widze że nie rozrózniasz problemu , nazwa węzła to dla ciebie to samo co ochrona srodowiska i wazne sprawy ludzi tego miasta . Trzeba bylo poczekac i z Panem Radnym nazawac węzeł Tomaszów Stok lub Tomaszów SKI. co za luydzie ???? maja za ludzi tego miasta głąbów i nieudaczników .Na tym stoku postaw jeszcze multipleks i galerie szybciej sie zwróci ,
20.05.2013 23:25
Wielki mi problem z tą rekultywacją - śmieci usypać jak najwyżej, przykryć glebą i zorganizować stok narciarsko- saneczkarski. Może nie będzie jak w Kamieńsku ale parę sezonów i się rekultywacja zwróci.
21.05.2013 06:29
Fajny pomysł. Ten piasek to pewnie Ty szpadelkiem usypiesz. Za darmo. A żeby gleba się nie osuwała to zrobisz z patyczków palisadę.
20.05.2013 21:15
Niemoc w sprawie wysypiska dla Tomaszowa to kolejny dowód na kolejną nieudolność następujących po sobie władz samorządowych miasta różnych opcji. Niemoc, nieudolność i jeszcze coś czym powinny zająć się organy ścigania.
młody, ambitny, wykształcony i zawiedziony. 20.05.2013 20:37
Czyli w skrócie = syf w mieście jest olbrzymi, a będzie jeszcze większy, bo budżet pochłonie rekultywacja wysypiska. Wyprowadzajcie się ludziska, szkoda marnować życia w takim grajdole. Naprawdę może być lepiej. Kto pierwszy "ucieknie" ten wygra, bo nieruchomości w takim skansenie mogą tylko tanieć.

Opinie

Igor Matuszewski Igor Matuszewski

Nie piszę tego tekstu przeciwko komukolwiek. Nie przeciwko kibicom, którzy przestali przychodzić. Nie przeciwko działaczom, którzy próbują spinać budżety cienkie jak jesienna murawa po ciężkim meczu. Nie przeciwko piłkarzom, którzy wychodzą na boisko często bez wielkich świateł, kamer i fanfar. Piszę go raczej z niepokoju — tego samego, który pojawia się, gdy w miejscu dawniej pełnym gwaru zaczyna słychać echo.Tomaszowska piłka nożna ma za sobą historię dłuższą niż niejedna miejska instytucja. Ma swoje nazwiska, swoje derby, swoje trybuny, swoje rodzinne opowieści. Ma Lechię, ma Pilicę, ma pamięć boisk, na których spotykało się miasto — czasem po to, by kibicować, czasem by się spierać, ale przede wszystkim po to, by być razem.Dlatego dzisiejsze puste miejsca na trybunach bolą bardziej niż słabszy wynik w tabeli. Bo wynik można poprawić w następnym meczu. Utraconą więź odbudowuje się znacznie trudniej.Ten felieton jest więc pytaniem zadanym Tomaszowowi: czy lokalny klub ma być tylko kosztem, herbem, wspomnieniem i punktem w budżecie? Czy może nadal może być czymś, co łączy ludzi — tak zwyczajnie, po tomaszowsku, bez wielkich słów, za to z obecnością tam, gdzie naprawdę jest potrzebna: przy boisku.

Jeszcze nie tak dawno lokalny mecz piłkarski był czymś więcej niż dziewięćdziesięcioma minutami biegania za piłką. Był pretekstem, żeby wyjść z domu, spotkać znajomych, pokłócić się o skład, ponarzekać na sędziego, pochwalić bramkarza i przez chwilę poczuć, że miasto oddycha jednym rytmem. Dziś na trybunach coraz częściej słychać nie gwar kilku tysięcy gardeł, ale echo pustych krzesełek. W Tomaszowie Mazowieckim — mieście z mocną, robotniczą i sportową pamięcią — frekwencja na poziomie maksymalnie około 300 osób nie jest tylko statystyką. Jest pytaniem. I to pytaniem niewygodnym.
Igor Matuszewski Igor Matuszewski

W tej sprawie najważniejsze nie jest dziś pytanie, czy mandat radnej Pauliny Sochy powinien zostać wygaszony. To byłby wniosek przedwczesny, wymagający pełnej analizy dokumentów, zakresu obowiązków, ewentualnych pełnomocnictw i nagrań z sesji. Najważniejsze jest coś innego: czy w powiecie tomaszowskim potrafimy jeszcze wyraźnie oddzielać funkcję kontrolną radnego od lojalności wobec instytucji, w której ten radny pracuje.Bo nawet jeśli prawo ostatecznie nie dopatrzy się naruszenia art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym, pozostaje problem standardu. Radny nie jest zwykłym komentatorem życia publicznego. Radny ma kontrolować, pytać, sprawdzać, domagać się dokumentów i patrzeć władzy oraz spółkom zależnym od samorządu na ręce. Jeżeli jednocześnie pełni funkcję kierowniczą w jednej z takich spółek, powstaje cień wątpliwości. A w sprawach publicznych cień bywa czasem wystarczająco ciemny, by mieszkańcy zaczęli tracić zaufanie.

Sprawa ewentualnego wygaszenia mandatu radnej Pauliny Sochy nie została zakończona. Łódzki Urząd Wojewódzki zażądał od Rady Powiatu w Tomaszowie Mazowieckim kolejnych dokumentów dotyczących jej aktywności na sesjach, zwłaszcza tych, na których wypowiadała się w sprawach Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. W tle jest art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym — jeden z przepisów antykorupcyjnych, który ma pilnować granicy między mandatem radnego, interesem publicznym i działalnością podmiotów korzystających z mienia powiatu.
Elwira Banaszkiewicz Elwira Banaszkiewicz

Piszę o świecie protez, bo w Polsce coraz częściej nie naprawiamy systemu, lecz dokładamy mu kolejne podpórki. Trochę jak w starym filmie Barei: wszystko się chwieje, wszyscy wiedzą, że się chwieje, ale oficjalnie nadal udajemy, że konstrukcja stoi dumnie i stabilnie. Prawo rodzinne, demografia, bezpieczeństwo, ochrona zdrowia, opieka nad osobami starszymi — to nie są osobne wyspy. To jeden organizm. Jeżeli w jednym miejscu zaczyna brakować kości, w innym pojawia się ból.Niepokoi mnie nie sama debata o związkach partnerskich czy małżeństwach jednopłciowych. Niepokoi mnie sposób, w jaki państwo tę debatę prowadzi: nerwowo, fragmentarycznie, bez odwagi nazwania konsekwencji. Jedni chcą wszystko przepchnąć hasłem nowoczesności, drudzy wszystko zatrzymać hasłem tradycji. A między nimi stoi zwykły obywatel, który chciałby wiedzieć, jakie prawo będzie obowiązywać jutro, kto za nie odpowiada i ile ta polityczna improwizacja będzie nas kosztować.Najważniejsze pytanie brzmi więc nie tylko: jakie przepisy uchwalimy? Ważniejsze jest: czy mamy jeszcze odwagę myśleć o Polsce za dwadzieścia lat? O dzieciach, których rodzi się coraz mniej. O seniorach, których będzie coraz więcej. O rodzinach, które nie potrzebują propagandowych laurek, lecz stabilności. O ludziach chorych i niepełnosprawnych, którzy zamiast metaforycznych protez państwa potrzebują realnych protez, rehabilitacji, dostępnej pomocy i sprawnych instytucji.

Polski system od lat przypomina pacjenta, którego nikt już nawet nie próbuje porządnie leczyć. Zamiast diagnozy — plaster. Zamiast operacji — prowizorka. Zamiast prawa pisanego z myślą o następnych dekadach — kolejne protezy, które mają utrzymać konstrukcję w pionie jeszcze przez chwilę. Byle do następnego posiedzenia Sejmu. Byle do następnego sondażu. Byle nie powiedzieć obywatelom wprost, że państwo coraz częściej porusza się o kulach.

5 czerwca: Kraków dostaje miejskie serce, ziemia drży pod Wawelem, Miłosz wraca do Polski, a Europa patrzy na Bałkany

Piątek, 5 czerwca 2026 roku. Sto pięćdziesiąty szósty dzień roku. Słońce wstało dziś o 4.18, zajdzie o 20.50. Imieniny obchodzą Bonifacy, Igor, Jakub, Ferdynand i Waleria. To dzień, w którym historia idzie przez Polskę szerokim traktem: od średniowiecznego Krakowa, przez wojny, okupację i powroty emigrantów, aż po współczesną Europę, która znowu spogląda ku Bałkanom jak na mapę pełną nierozwiązanych pytań. Data dodania artykułu: 05.06.2026 11:45
5 czerwca: Kraków dostaje miejskie serce, ziemia drży pod Wawelem, Miłosz wraca do Polski, a Europa patrzy na Bałkany

Ekspert o typach osobowości: mamy w sobie mieszankę różnych cech, ale jeden wzorzec dominuje (wywiad)

Większość z nas stanowi mieszankę różnych cech, choć zwykle jeden wzorzec pozostaje dominujący i to on w największym stopniu wpływa na nasze decyzje, emocje i relacje – powiedział PAP Marcin Cząba, współautor książki o dziewięciu typach osobowości. Data dodania artykułu: 04.06.2026 14:30
Ekspert o typach osobowości: mamy w sobie mieszankę różnych cech, ale jeden wzorzec dominuje (wywiad)

Sondaż IBRiS dla Polsat News: KO - 29,3 proc.; PiS - 23,7 proc.; Konfederacja - 13,4 proc.

Gdyby wybory parlamentarne odbywały się w najbliższą niedzielę, KO mogłaby liczyć na 29,3 proc. głosów, a PiS na 23,7 proc. - wynika z sondażu IBRiS dla Polsat News. Kolejne miejsce zajęła Konfederacja z wynikiem 13,4 proc. oraz Lewica (8,1 proc.). Data dodania artykułu: 04.06.2026 14:20
Sondaż IBRiS dla Polsat News: KO - 29,3 proc.; PiS - 23,7 proc.; Konfederacja - 13,4 proc.

Ekspert: podczas IV pielgrzymki do Polski Jan Paweł II czuł się w ojczyźnie jak persona non grata

Mija 35. rocznica IV pielgrzymki Jana Pawła II do Polski poświęconej Dekalogowi. Była to jedyna wizyta w ojczyźnie, podczas której poczuł się jak persona non grata - powiedział PAP Ignacy Masny, historyk z Centrum Myśli Jana Pawła II w Warszawie. Data dodania artykułu: 04.06.2026 14:09
Ekspert: podczas IV pielgrzymki do Polski Jan Paweł II czuł się w ojczyźnie jak persona non grata

Ekspert: 4 czerwca bardziej dzieli politycznie niż historycznie (wywiad)

Polacy pozytywnie oceniają wydarzenia z czerwca 1989 r., ale pamięć o nich pozostaje słabo zakorzeniona rytualnie i emocjonalnie – ocenił w rozmowie z PAP Antoni Głowacki z Narodowego Centrum Kultury. Jego zdaniem 4 czerwca łatwo staje się dziś pretekstem do bieżącego sporu politycznego. Data dodania artykułu: 04.06.2026 13:08
Ekspert: 4 czerwca bardziej dzieli politycznie niż historycznie (wywiad)

Czerwona kartka dla komunistów. 4 czerwca 1989 roku Polska wybrała wolność

Polska 4 czerwca 1989 roku nie przypominała kraju gotowego do świętowania. Była raczej jak człowiek po długiej chorobie: wychudzona kryzysem, zmęczona kolejkami, reglamentacją, propagandą i strachem, ale wciąż z upartym błyskiem w oczach. W mieszkaniach pachniało nie rewolucją, lecz codziennym trudem. Na klatkach schodowych mówiło się półgłosem. W sklepach nadal brakowało więcej niż było. W telewizji wciąż pobrzmiewał język władzy, która przez dekady uczyła obywateli, że państwo należy do partii, a wybory są rytuałem potwierdzania tego, co już wcześniej zapisano w gabinetach. Data dodania artykułu: 04.06.2026 11:32
Czerwona kartka dla komunistów. 4 czerwca 1989 roku Polska wybrała wolność

4 czerwca: od Władysława Hermana po Moniuszkę, od wolności 1989 roku po tenisowy sen Mai Chwalińskiej

Dziś jest czwartek, 4 czerwca, sto pięćdziesiąty piąty dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.19, zajdzie o godz. 20.49. Imieniny obchodzą: Franciszek, Karol, Dacjan, Kwiryn i Kwiryna. Data dodania artykułu: 04.06.2026 10:39
4 czerwca: od Władysława Hermana po Moniuszkę, od wolności 1989 roku po tenisowy sen Mai Chwalińskiej

Karol Nawrocki liderem rankingu zaufania. Sikorski wraca na drugie miejsce, Tusk spada na trzecią pozycję

Prezydent Karol Nawrocki pozostaje liderem majowego rankingu zaufania do osób publicznych. Tak wynika z najnowszego sondażu IBRiS przeprowadzonego dla Onetu. Za głową państwa uplasowali się Radosław Sikorski i Donald Tusk. Badanie pokazuje jednak coś więcej niż tylko kolejność na podium. To polityczny termometr kraju, w którym zaufanie coraz częściej miesza się z nieufnością, a każdy punkt procentowy przypomina ruch tektoniczny pod sceną publiczną. Data dodania artykułu: 03.06.2026 19:38
Karol Nawrocki liderem rankingu zaufania. Sikorski wraca na drugie miejsce, Tusk spada na trzecią pozycję
Charytatywny Bieg i Marsz Nordic Walking „Z Miłości dla Zdrowia”

Charytatywny Bieg i Marsz Nordic Walking „Z Miłości dla Zdrowia”

Aktywność dla zdrowia i ważny celZapraszamy na Charytatywny Bieg i Marsz Nordic Walking „Z Miłości dla Zdrowia” w Tomaszowie Mazowieckim. To wydarzenie skierowane jest do wszystkich – zarówno osób aktywnych fizycznie, jak i tych, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę ze zdrowym stylem życia.Organizatorzy podkreślają, że to nie tylko sportowa rywalizacja, ale przede wszystkim wyraz troski o zdrowie, życie oraz promocja profilaktyki onkologicznej i wczesnego wykrywania nowotworów. Podczas wydarzenia będzie można skorzystać również z bezpłatnych badań profilaktycznych oraz konsultacji ze specjalistami.Program wydarzeniaRejestracja uczestników i wydawanie numerów startowych odbędą się w godzinach 08:30–10:00. Oficjalne otwarcie zaplanowano na 09:45.Start biegu rekreacyjnego na 1,5 km przewidziano na 10:00, biegu głównego na 5 km na 10:40, a marszu Nordic Walking na 10:45. Po zakończeniu rywalizacji odbędzie się dekoracja zwycięzców, a o 13:00 zakończy się festyn.Nagrody i udziałKażdy uczestnik otrzyma pamiątkowy medal. Najlepsi zawodnicy w biegu głównym oraz marszu Nordic Walking zostaną nagrodzeni w klasyfikacjach open i wiekowych. Organizatorzy przewidzieli nagrody rzeczowe oraz puchary dla zwycięzców.Do udziału zaproszone są całe rodziny, grupy przyjaciół i wszyscy, którym bliska jest idea zdrowego stylu życia oraz wspierania profilaktyki zdrowotnej. Data rozpoczęcia wydarzenia: 07.06.2026

Polecane

Wakacje w mundurze. W Tomaszowie Mazowieckim rusza program „Wakacje z Wojskiem 3” Pogoda 5–6 czerwca: front nad Polską, burze nad regionem 5 czerwca: Kraków dostaje miejskie serce, ziemia drży pod Wawelem, Miłosz wraca do Polski, a Europa patrzy na Bałkany Młodzi piłkarze z Tomaszowa wrócili z pucharem. Football Campus drugi w międzynarodowym turnieju w Choczewie Ekspert: 4 czerwca bardziej dzieli politycznie niż historycznie (wywiad) 4 czerwca: od Władysława Hermana po Moniuszkę, od wolności 1989 roku po tenisowy sen Mai Chwalińskiej Święto 25 Brygady Kawalerii Powietrznej. Tomaszów oddał hołd żołnierzom, którzy służbę rozumieją dosłownie SAFE, czyli obrona, która schodzi z wielkiej polityki do zakładów pracy Mały Niewiadów, wielka piłka. Stalówka 2012/13 awansowała do CLJ U-15 Wojewoda wzywa Radę Powiatu do wygaszenia mandatu Pauliny Sochy. Spór o pracę w TCZ, konflikt interesów i przepisy antykorupcyjne „Niewypowiedziane” Marty Osińskiej. Książka z Powiatu Tomaszowskiego, która przypomina, że pamięć zaczyna się w rodzinie Kask nie jest już sugestią. Od 3 czerwca nowe przepisy dla młodych rowerzystów i użytkowników e-hulajnóg
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Tomasz Treść komentarza: Zgadzam się, właściwy obieg dokumentów i bezpieczeństwo danych powinny iść w parze. W dobie cyfryzacji każda firma przetwarza ogromne ilości informacji, dlatego zgodność z RODO jest równie ważna jak sprawne zarządzanie dokumentacją. To samo dotyczy serwisów finansowych, takich jak Kantor. live, gdzie bezpieczeństwo danych użytkowników ma kluczowe znaczenie. Źródło komentarza: Jak zadbać o bezpieczeństwo dokumentów finansowych i podatkowych w przedsiębiorstwie? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Brawo dla firmy KNAPTRANS. Po pierwsze - dobrze się reklamuje, po drugie - robi dobrą robotę w zakresie tych "gównianych" tematów, po trzecie - pomaga temu portalowi. Tak trzymać - chłopaki (i dziewczyny - też). Źródło komentarza: Nowoczesna obsługa szamb – jak technologia zmienia branżę asenizacyjną Autor komentarza: Antolin Treść komentarza: Już za poprzedniego starosty był chęci do zrobienie kilku dróg niestety wtedy pan Pawlak wolał politykować kosztem mieszkańców gminy! Źródło komentarza: Powiat i gmina Ujazd o inwestycjach. W planach ciąg pieszo-rowerowy do Skrzynek Autor komentarza: Człowiek Treść komentarza: Szpital to niestety JEST arena polityczna. Od dawien dawna do teraz. Nie wierzę w uczciwe konkursy i nominacje. Zawsze wygrywa kolesiostwo i chęć łatwego zysku. Nadal są osoby które są w szpitalu po to żeby się " nachapać", mają nieracjonelnie wysokie pensje, wręcz nieprzyzwoicie wysokie - na które absolutnie nie zasługują. Doją szpital. Doją nas. Tyle w temacie. Źródło komentarza: „Szpital to nie arena politycznej wojny”. Mocna odpowiedź na zarzuty wokół TCZ Autor komentarza: 😂🤣😂🤣😂🤣 Treść komentarza: co to jest "susz z THC"? 😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣 Źródło komentarza: 42-latek zatrzymany z marihuaną. Narkotyki w samochodzie, zarzut i groźba więzienia Autor komentarza: Tomaszów Treść komentarza: Porodówka w Brzezinach teraz Tuszyn a być może Tomaszów następny,ale pani minister wychodzin przed kamery i mówi że jeździ po Polsce i się wszyscy cieszą że jest lepiej!rząd popsl rządem nieudaczników! Źródło komentarza: Pulmonologia w Tuszynie: personel alarmuje o przyszłość oddziału
Reklama
Reklama
Łóżko rehabilitacyjne  Elbur PB 533

Łóżko rehabilitacyjne Elbur PB 533

Cena: Do negocjacji Zapraszamy Państwa do odwiedzenia naszego punktu zaopatrzenia medycznego Tomaszów Maz. ul. Słowackiego 4Na zdjęciu: Obudowa PB 533 w kolorze nabucco z wkładem PB 521 z okrągłymi podstawami łóżka oraz frontami z nakładką tapicerowaną. Akcesoria: Lampa przyłóżkowa.Wysokiej jakości obudowa drewniana PB 533 dostępna w kilku kolorach w połączeniu z wkładem regulowanym PB 521 tworzy spójną całość i oddaje domowy charakter łóżka przy zachowania jego podstawowych funkcji. Możliwość konfiguracji wyposażenia dodatkowego w postaci np. składanych barierek bocznych sprawia, iż model ten cieszy się dużym zainteresowaniem klientów indywidualnych oraz placówek opiekuńczych.  Kolory niestandardowe*: DETALE PRODUKTU:1. Aplikacje z drewna bukowego4. Pilot z blokadą poszczególnych funkcji2. Możliwość konfiguracji z barierką składaną5. Tapicerowana nakładka (opcja)3. Różne wymiary leża 6. Okrągłe podstawy łóżka (opcja)OPCJE:zmiana długości i szerokości leża • zmiana kolorystyki • możliwość zastosowania okrągłych podstaw kół • tapicerowana nakładka frontuPODSTAWOWE DANE TECHNICZNEBezpieczne obciążenie robocze175 kgMaksymalna waga użytkownika140 kgRegulacja wysokości leża:od 39 do 80 cmRegulacja segmentu oparcia pleców:0 ÷ 70°Regulacja segmentu oparcia podudzi:0 ÷ 20°Wymiary zewnętrzne długość × szerokość:206 × 96 cmPrześwit pod łóżkiem:ok. 16 cmCiężar całkowity:106,8 kgStopki regulowanemax 100 mm FUNKCJEDO POBRANIA: Karta produktu PB-533 [PDF]

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama