Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 stycznia 2026 10:22
Reklama
Reklama

50 lat temu Stanisław Bareja rozpoczął zdjęcia do filmu "Nie ma róży bez ognia"

W marcu 1974 r. Stanisław Bareja rozpoczął zdjęcia do komedii "Nie ma róży bez ognia". "Scenarzyści poruszyli trudny w PRL problem braku mieszkań, nieprzystającego do rzeczywistości prawa mieszkaniowego i związanych z tym patologii i nadużyć" - powiedziała PAP historyk z UAM prof. Dorota Skotarczak.

"Od II. poł. lat 60. Stanisław Bareja i Jacek Fedorowicz wspólnie pisali scenariusze komedii, jednak filmowi decydenci odrzucili kilka ich projektów. Sytuacja zmieniła się po dojściu do władzy ekipy Edwarda Gierka (1970). Pierwszy wspólny film +Poszukiwany, poszukiwana+ udało się zrealizować latem 1972 r." - powiedziała PAP historyk z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w prof. dr hab. Dorota Skotarczak. W 1973 r. rozpoczęli prace nad scenariuszem komedii pod roboczym tytułem "Lawina" od splotu zdarzeń które spadły na małżeństwo Jana i Wandy Filikiewiczów (Jacek Fedorowicz i Halina Kowalska).

"Scenarzyści poruszyli trudny i ważny w PRL problem braku mieszkań, nieprzystającego do rzeczywistości prawa mieszkaniowego i związanych z tym patologii i nadużyć. Osią fabuły jest problem głównego bohatera z wymeldowaniem z mieszkania Jerzego Dąbczaka (Jerzy Dobrowolski), pierwszego męża swojego żony. Państwo stworzyło taki system prawny, że uczciwi ludzie byli zmuszeni żyć pod jednym dachem z notorycznym oszustem i kombinatorem. I wszystko to rozgrywało się w majestacie prawa" - wyjaśniła, dodając, że krytyczni wobec realiów PRL autorzy konsultowali tekst scenariusza "Lawiny" z radcą prawnym.

Bareja nie był pierwszym polskim reżyserem, który poruszał tematykę mieszkaniową. Znajdziemy ją także w "Skarbie" Leonarda Buczkowskiego (1949) czy "Szczęściarzu Antonim"(1961). "Bareja poszedł znacznie dalej w swojej krytyce. Ostrze satyry skierował także na zjawisko rozbudowanej do gigantycznych rozmiarów biurokracji, donosicielstwo oraz ogólnopolski trend do uzyskania meldunku w stolicy" - wyjaśniła historyczka.

W "Lawinie" Dąbczak był mało sympatycznym typem. "Zrobił kilka ruchów gimnastycznych, naprężył mięśnie, z kieszeni płaszcza wyjął coś w rodzaju pałki gumowej i demonstracyjnie włożył go sobie za pasek. Wychodząc jeszcze od niechcenia uderzył we framugę drzwi wyraźnie wyćwiczonym ciosem karate" - czytamy w scenariuszu. Z tekstu wynika, że nosił "jakieś legitymacje". Autorzy sugerowali, że miał powiązania z resortem bezpieczeństwa, prawdopobnie był członkiem ORMO. Pałka i płaszcz mogą kojarzyć się się tzw. aktywem robotniczym, który w marcu 1968 r. pałował protestujących studentów UW i innych polskich uczelni. "Dobrowolski ocieplił wizerunek Dąbczaka. Wykreował postać mieszkaniowego kombinatora budzącego jednak cień sympatii, a nie odrazę. Do potocznej polszczyzny weszły jego ulubione powiedzonka "Brawo Jaś!" czy "małe Miki!" - powiedziała Skotarczak.

Ze scenariusza "Lawiny" wynikało, że ojciec Lusi, hodowca róż borykał się z problemami podatkowymi i "skarbówką", która w PRL nakładała na przedstawicieli "prywatnej inicjatywy" wysoki podatek uznaniowy tzw. domiar. "–Zostajecie tu. - Dlaczego? – spytała Lusia żałośnie. -Jeszcze nie wiecie? – zrobił pauzę dramatyczną – Domiar!"

Po wprowadzeniu szeregu zmian w scenariuszu, pod koniec 1973 r. Bareja i Fedorowicz zmienili tytuł na "Nie ma róży bez ognia". W połączeniu z wątkiem podpalenia szklarni przez ojca Lusi (Mieczysław Czechowicz) ten pozornie bezsensowna zbitka słowna z przysłów "Nie ma róży bez kolców" i "Nie ma dymu bez ognia", nawiązująca także do wyrażenia "Nie czas żałować róż, kiedy płoną lasy" z "Lilli Wenedy" Juliusza Słowackiego nabierała nowego znaczenia.

W marcu 1974 r. ekipa rozpoczęła zdjęcia. Ujęcia bloku, w którym Filikiewiczowie otrzymali mieszkanie, realizowano na osiedlu Piaski, przy ul. Starej Baśni 3. Na dachu bloku kręcono scenę, w której Fedorowicz tańczy ze Stanisławą Celińską. Kamera Andrzeja Ramlaua zarejestrowała chaos i bałagan panujący na budowie osiedla, a także obowiązującą w PRL zasadę, że najpierw buduje się bloki, a dopiero po nich infrastukturę i przez pewien czas lokatorzy byli skazani na "wyprawy" do sklepu spożywczego w innej części dzielnicy.

Bareja był zafascynowany amerykańskimi komediami niemymi z lat 20. XX w. "Dotychczasowe rezultaty nie satysfakcjonują nas jeszcze, ale próbujemy dojść do własnego odrębnego stylu komediowego…Chodzi nam o współczesną wersję burleski, taką, w której można będzie posłużyć się najnowocześniejszym sprzętem-nawet gigantycznymi koparkami, buldożerami, kombajnami. Jest to przedsięwzięcie niezmiernie trudne technicznie, ale – ponieważ na wszystko są sposoby – mam nadzieję, kiedyś uda nam się zrealizować film tego typu, tak sprawnie jak robili to Amerykanie 50 lat temu" - mówił w wywiadzie dla "Filmowego Serwisu Prasowego" w 1974.

Motyw Harolda Lloyda wspinającego się na budynek znamy z niemej komedii Fred C. Newmeyera i Sama Taylora "Safety Last!" (Jeszcze wyżej) z 1923 r. "+Nie ma róży bez ognia+ jest popisem aktorskim Jacka Fedorowicza. Ten świetny aktor, wyjątkowo sprawny i bardzo ofiarny, całkowicie żył rolą, nie korzystając niemal, mimo ryzyka , z pomocy dublerów. Uważam, że ma szczególne predyspozycje do ról burleskowych" – wspominał reżyser. Kaskader tylko sporadycznie zastępował aktora m.in. w scenie wciągania na linie lodówki.

W filmie nie ma opisanej w "Lawinie" sceny dyktanda z języka polskiego. Filikiewicz dyktował uczniom treść donosu na Dąbczak, by nie splamić własnego sumienia. "+Lokatorzy+… wykrzyknik, +wzywam do ostrego protestu+…+do naszego bloku wprowadził się notoryczny alkoholik+… dla ułatwienia wam powiem: alkoholik przez samo „h”.

W filmie pozostawiono jednak wątek donosów, które adminstrator (Bronisław Pawlik) kolekcjował, jak funkcjonariusz SB, w teczkach jako "przejaw więzi z masami". W scenie realizowanej w jednej ze stołecznych podstawówek widzimy tłum uczniów. Siedząca w pierwszej ławce blondynka w czerwonej bluzce to Katarzyna Bareja, córka reżysera. Pojawiła się także na planie innych filmów ojca. Także i sam Bareja, niczym Alfred Hitchcock, pojawiał się na ekranie w mikroepizodach.

"Film może być rodzajem źródła historycznego. Komedie Barei są także filmami dokumentalnymi, świadectwami epoki. Oglądając +Nie ma róży bez ognia+ widzimy jak wyglądali i zwracali się do siebie ludzie ludzie, jak wyglądała polska szkoła czy życie w bloku 50 lat temu" - podkreśla prof. Skotarczak.

"Widzimy Warszawę epoki Gierka, osiedle Piaski w budowie, a także szereg miejsc, jak zlikwidowany pod koniec lat 70. dworzec autobusowy PKS przy ul. Żytniej czy przedwojenną willę na Mokotowie przy ul. Bieżanowskiej. Na filmowej taśmie reżyser uwiecznił specyficzny styl i modę, jaka panowała na ulicach stolicy na początku 1974 r. Możemy więc zobaczyć Zenka (Stanisław Tym) w koszulce z podobizną Czesława Niemena, mężczyzn z modnymi wówczas długimi włosami, wszechobecne spodnie z szerokimi nogawkami tzw. dzwony oraz ortalionowe kurtki" - wskazała.

Film realizowano wyłącznie we wnętrzach naturalnych. Nawet kryształy, które w finałowej scenie tłucze Filikiewicz, były prawdziwe. Rekwizyty były "odrzutami produkcyjnymi" z Huty Szkła Julia w Szklarskiej Porębie.

Kolaudacja komedii odbyła się 17 czerwca 1974 r. Wśród obecnych byli Wanda Jakubowska, Tadeusz Konwicki i Jacek Fedorowicz. "Reżyser angażując cały tłum dobrych aktorów, nie wydobył z nich komizmu" - powiedziała Jakubowska. Jako punkt odniesienia oceniający przyjęli film "Sami swoi" (1967) w reżyserii Sylwestra Chęcińskiego. Według reżyserki "Nie ma róży bez ognia" nie spełniał "wymagań stawianych komedii socjalistycznej komedii ludowej".

"Mówi się o tym, że tym razem film się nie udał, mówi się o tym, że schlebia on drobnomieszczańskim gustom, a potem tłumy walą na film. Będąc producentem państwowym nie odważyłbym się lekceważyć pewnych zjawisk, jakie są związane z filmami Barei" - mówił scenarzysta, a prywatnie kolega reżysera Aleksander Ścibor-Rylski, który miał zastrzeżenia do scen z gagami.

"Nie można atakować filmów, za to że mają powodzenie. (...) staram się na ogół poruszać sprawy, które dręczą nasze społeczeństwo, które są dla ludzi ważne i to jest powodem, że filmy te cieszą się powodzeniem. Jeżeli o sprawach mieszkaniowych mówi się w Sejmie, jeżeli tej sprawie jest poświęcone posiedzenie Komitetu Centralnego, to na pewno sprawa jest ważna i dlatego wydaje mi się, że film wyszedł naprzeciw tym społecznym potrzebom i życzeniom (…)- bronił się Bareja i wyjaśniał: "należę do tych reżyserów, którzy takie gagi bardzo lubią, są one wyprowadzone z burleski i w gruncie rzeczy mam głębokie przekonanie, że na stosowaniu takich chwytów polega prawdziwa komedia".

25 grudnia 1974 r. film "Nie ma róży bez ognia" trafił na ekrany polskich kin. Obejrzało go około 3 mln osób w Polsce i dziewięciu innych krajach. Kinematografii przyniósł dochód 16 milionów złotych oraz dewizowe zyski z licencji za dystrybucję poza Polską.

"Zebrano tu niemal całą naszą czołówkę komediową – Jacek Fedorowicz, Jerzy Dobrowolski, Mieczysław Czechowicz, Wiesław Gołas, Jan Kobuszewski, Wojciech Pokora, Bohdan Łazuka, Jan Himilsbach i inni. To wystarczy, by ten głupiutki film miał powodzenie" - pisał Tadeusz Wiącek na łamach "Słowa Ludu"

"Niewesoła, prymitywna w stylu prezentowanego komizmu i nieudolna w wykonaniu, komedia Barei – żerująca na realnych problemach /kłopoty mieszkaniowe/ i przez to uzurpująca sobie prawo do miana satyry społecznej stanowi naturalny pomost do ostatniej grupy filmów, które łączy wprawdzie jedna tylko przyczyna: usiłują mianowicie, udawać, coś, czym nie są, przy czym wysiłki te nie przekraczają bardzo obniżonego pułapu sprawności realizatorskiej" - oceniał Andrzej Ochalski w "Małym roczniku filmowym 1974".

Według historyka Przemysława Gasztolda, właśnie Ochalski, w latach 1976-77 adwersarz Barei i jednocześnie członek PZPR, wraz z Bohdanem Porębą i Ryszardem Filipskim uczestniczył w przygotowaniu i kolportażu skierowanego przeciw KOR i opozycji demokratycznej "Listu 2000", autorstwa jednego z głównych propagandystów antysemickiej kampanii 1968 r. - Ryszarda Gontarza. W późniejszych filmach i serialach Bareja "rewanżował" się partyjnemu "betonowi" i nacjonalistom ze Zjednoczenia Patriotycznego "Grunwald", tworząc postacie reżysera Zagajnego ("Miś") czy Barewicza ("Zmiennicy"). (PAP)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Reklama

Dziś w kraju i na świecie (poniedziałek, 26 stycznia)

26 stycznia w Warszawie prezydent Karol Nawrocki spotka się z ministrem Radosławem Sikorskim, by rozstrzygnąć spór o nominacje ambasadorskie i omówić ewentualne przystąpienie Polski do Rady Pokoju. Tego samego dnia Pałac przyjmie prezydent Mołdawii Maię Sandu, MSZ gościć będzie saudyjskiego ministra, a PKOl ogłosi skład na igrzyska w Mediolanie.Data dodania artykułu: 26.01.2026 00:00
Dziś w kraju i na świecie (poniedziałek, 26 stycznia)

34. Finał WOŚP/ W niedzielę zbiórka na diagnostykę i leczenie chorób przewodu pokarmowego

W niedzielę Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy będzie kwestować na rzecz diagnostyki i leczenia chorób przewodu pokarmowego u dzieci. Na ulicach w całej Polsce tysiące wolontariuszy będzie zbierać pieniądze do puszek, odbędzie się też szereg imprez i internetowych aukcji.Data dodania artykułu: 25.01.2026 09:10Liczba komentarzy artykułu: 1
34. Finał WOŚP/ W niedzielę zbiórka na diagnostykę i leczenie chorób przewodu pokarmowego

50 lat temu The Beatles odrzucili miliony dolarów za powrót na scenę

30 mln dolarów - taką kwotę w styczniu 1976 r. proponował muzykom The Beatles promotor koncertowy Bill Sargent za powrót na scenę na jeden jedyny koncert. Fantastyczna Czwórka z Liverpoolu, jeden z najsłynniejszych zespołów w historii, odrzuciła lukratywną ofertę.Data dodania artykułu: 25.01.2026 09:05
50 lat temu The Beatles odrzucili miliony dolarów za powrót na scenę

Dziś w kraju i na świecie (niedziela, 25 stycznia)

Dziś jest niedziela, dwudziesty piąty dzień roku. Wschód słońca o godz. 7.28, zachód o 16.07. Imieniny obchodzą: Ananiasz, Apollon, Artemia, Emanuel, Emanuela, Juwentyn, Maksym, Miłobor, Miłosz i Paweł.Data dodania artykułu: 25.01.2026 00:00
Dziś w kraju i na świecie (niedziela, 25 stycznia)
Reklama
Styczniowe nowości w kinach Helios

Styczniowe nowości w kinach Helios

Styczeń to znakomity czas dla kina, a dowodzi tego kolejna dawka emocjonujących premier. W tym tygodniu na ekranach Heliosa pojawią się dwie gorące nowości: „Wielka Warszawska” oraz „Szybcy i sprytni”. Ponadto w repertuarze znajdą się seanse hitów, projekcje dla najmłodszych i maraton z kultową sagą „Władca Pierścieni”!Wyczekiwaną polską premierą jest „Wielka Warszawska”. Film w reżyserii Bartłomieja Ignaciuka przenosi widzów do pierwszych lat transformacji ustrojowej, kiedy świat wyścigów konnych stawał się areną nie zawsze czystych zagrywek. W takiej rzeczywistości główny bohater, Krzysiek – zdolny, ale naiwny nowicjusz – marzy o karierze dżokeja i wierzy, że ciężką pracą osiągnie sukces. Tymczasem w środowisku wyścigów konnych rządzi mafia, a często o wynikach decydują korupcja i oszustwo… W obsadzie znaleźli się między innymi Tomasz Ziętek, Marcin Bosak i Tomasz Kot. „Szybcy i sprytni” to natomiast pozytywna animacja o szopie, znanym jako „Sokół”. Bohater na gapę wsiada do superszybkiego pociągu, nie podejrzewając, że właśnie trafił w pułapkę. Tuż przed odjazdem z pociągu ewakuowani zostają wszyscy pasażerowie oprócz licznie zgromadzonych na pokładzie zwierzaków domowych. To właśnie one, z Sokołem na czele będą musiały stawić czoła żądnemu zemsty borsukowi, który przejął kontrolę nad pędzącym składem. Szop Sokół, razem z nowymi przyjaciółmi, muszą teraz powstrzymać tajemniczego porywacza…Na wielkich ekranach znajdą się również najchętniej oglądane filmy ostatnich tygodni. „Greenland 2” to kontynuacja widowiskowego thrillera katastroficznego, który przenosi widzów w świat zagrożony globalną zagładą. John Garrity wraz z żoną i synem próbują zacząć nowe życie, dlatego też wyruszają w poszukiwaniu terenów nadających się do zamieszkania. Największe zagrożenie czeka ich ze strony innych ocalałych, którzy dla przetrwania są gotowi na wszystko. Miłośnicy mocniejszych, psychologicznych historii mogą natomiast obejrzeć thriller „Pomoc domowa”. Film opowiada o młodej kobiecie, która podejmuje pracę w luksusowej willi. Z czasem odkrywa jednak, że za idealną fasadą domu kryją się mroczne tajemnice, a relacje między domownikami są pełne napięć i niedopowiedzeń. W obsadzie znalazły się gwiazdy kina: między innymi Sydney Sweeney i Amanda Seyfried. Nadal w kinach Helios można zobaczyć wielkie widowisko „Avatar: Ogień i popiół”. Trzecia odsłona sagi przenosi widzów do wulkanicznych obszarów Pandory, gdzie żyje tajemniczy klan Zaran. Helios ma także szeroką ofertę tytułów dla widzów w każdym wieku. „Miss Moxy. Kocia ekipa” to historia niesfornej kotki, która zgubiła się podczas wakacji. Bohaterka trafia w szpony Rity, przebiegłej właścicielki farmy, chcącej wykorzystać muzyczne zdolności Moxy… Kotka, pragnąc wrócić do prawdziwego domu, potrzebuje pomocy nowych przyjaciół – buldoga Brutusa i ptaka Ayo. Inną zabawną animacją jest „SpongeBob: Klątwa pirata”, w której kultowy bohater wraz z przyjaciółmi mierzy się z klątwą tajemniczego ducha pirata. SpongeBob wraz z Patrykiem zostają wciągnięci w niebezpieczną morską przygodę na pokładzie nawiedzonego statku, który zabiera ich w nieznane rejony oceanu. „Zwierzogród 2” to z kolei kontynuacja uwielbianego kinowego przeboju, w której Judy Hopps i Nick Bajer, tym razem jako pełnoprawny policyjny duet, prowadzą nowe śledztwo… Kolejną propozycją dla młodszych widzów jest polski tytuł „Psoty”. 13-letnia Frania ratuje potrąconego psa, po czym w tajemnicy przed mamą przygarnia czworonoga. Następnie zaczyna publikować w sieci filmiki z jego udziałem, które szybko zdobywają popularność. Ponadto w najbliższą niedzielę, 25 stycznia, we wszystkich kinach odbędą się Filmowe Poranki, w ramach których najmłodsi będą mogli zobaczyć bajkę „Strażak Sam”, a także wziąć udział w konkursach.W najbliższym tygodniu nie zabraknie także różnorodnych projektów specjalnych. W piątek, 23 stycznia, we wszystkich kinach sieci zaplanowano Maraton Władcy Pierścieni. Wydarzenie obejmuje nocne pokazy trzech części popularnej serii w rozszerzonych wersjach reżyserskich. Środa, 28 stycznia to czas dla maestro André Rieu i jego orkiestry, gdyż wówczas odbędzie się przedostatnia projekcja koncertu zatytułowanego „Wesołych Świąt”. W repertuarze Heliosa jak zwykle znalazł się także cykl Kino Konesera. W poniedziałek, 26 stycznia w wybranych kinach zostanie wyświetlona francuska komedia „Wysokie i niskie tony”. Znany dyrygent Thibaut odkrywa, że ma brata –skromnego puzonistę Jimmy'ego. Choć dzieli ich status materialny i styl życia, łączy miłość do muzyki.Szczegóły dotyczące aktualnego repertuaru oraz bilety dostępne są na stronie www.helios.pl, w aplikacji mobilnej oraz w kasach kinowych. Helios gra z WOŚP – w ramach aukcji charytatywnych można wylicytować wyjątkowe roczne karnety do kin naszej sieci! Więcej informacji znajduje się na stronie: www.helios.pl/aktualnosc/wosp.Data rozpoczęcia wydarzenia: 23.01.2026
Zawody Kontrolne w Arenie Lodowej

Zawody Kontrolne w Arenie Lodowej

Szybkość, setne sekundy i forma na półmetku sezonuSezon w Arenie Lodowej trwa w najlepsze – lód jest gotowy, a zawodnicy nie zwalniają tempa. Już 1 lutego 2026 roku obiekt zaprasza na Zawody Kontrolne w łyżwiarstwie szybkim. To nie jest impreza „na pokaz”, tylko konkretny, sportowy sprawdzian: pomiar aktualnej formy, test szybkości i ważny element przygotowań przed dalszą częścią sezonu.Kiedy i gdzie?📅 01.02.2026 (niedziela)🕙 10:00 – 12:00📍 Arena LodowaKto startuje i na jakich dystansach?W zawodach rywalizować będą kobiety i mężczyźni, a program obejmuje dwa klasyczne dystanse sprinterskie:500 m1000 mTo właśnie na tych odcinkach najlepiej widać, ile znaczy technika, rytm i praca nóg – a różnice na mecie potrafią zamknąć się w setnych i dziesiątych częściach sekundy.Dlaczego „kontrolne” są takie ważne?Zawody kontrolne są dla zawodników czymś w rodzaju sportowego „przeglądu technicznego”. Trenerzy dostają twarde dane:jak wygląda start,czy tempo jest stabilne,gdzie zawodnik traci czas na łukach,jak wypada praca na finiszu.A dla samych łyżwiarzy to szansa, by sprawdzić się w warunkach zbliżonych do tych najważniejszych – pod presją, z pomiarem czasu, w realnej rywalizacji.Informacje dla zawodników: zapisy📩 Zgłoszenia przyjmowane są mailowo: [email protected]🗓 do 30.01.2026 (piątek) do godz. 12:00Warto nie zostawiać tego na ostatnią chwilę – start w zawodach kontrolnych to często jeden z kluczowych punktów planu treningowego na ten etap sezonu.Zaproszenie dla kibiców: zobacz szybkość z bliskaDla kibiców to świetna okazja, by przekonać się, jak wygląda łyżwiarstwo szybkie „od środka”. Z trybun widać najlepiej, że tu nie wygrywa ten, kto jedzie „ładnie”, tylko ten, kto potrafi urwać ułamki sekund: na starcie, w dojeździe do łuku, na wyjściu i na ostatnich metrach.Jeśli lubisz sport, który jest równocześnie widowiskowy i bezlitośnie precyzyjny – 1 lutego Arena Lodowa będzie właściwym adresem.Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.02.2026

Polecane

Urodziny bliskiej osoby — jak wybrać prezent bez stresu?

Urodziny bliskiej osoby — jak wybrać prezent bez stresu?

Urodziny kogoś bliskiego zawsze wywołują podobne emocje. Chcemy sprawić radość, pokazać, że pamiętamy i że nam zależy. Jednocześnie pojawia się niepokój — czy na pewno mu się spodoba? A jeśli już to ma? I tak przy okazji — czy mój prezent nie wypadnie blado przy innych? Czas ucieka, a my wciąż stoimy przed pustką pomysłów. Większość z nas zna to uczucie. Wybór prezentu urodzinowego to nie tylko zakup rzeczy, ale gest ważny. Stajemy przed wyzwaniem: jak połączyć troskę z praktycznością? Jak sprawić radość, nie wpadając w pułapkę nietrafionego pomysłu? Dlatego warto pomyśleć o czymś, co da solenizantowi swobodę wyboru. Doskonałym przykładem jest voucher prezentowy — praktyczny, elegancki i pozbawiony ryzyka pomyłki. Pozwala solenizantowi samodzielnie wybrać to, czego naprawdę potrzebuje lub pragnie. To prezent, który łączy troskę z szacunkiem dla indywidualności. Daje komfort nam i radość osobie obdarowanej. Możemy być spokojni, że nasz wybór będzie doceniony.Data dodania artykułu: 26.01.2026 15:43
Muzyczna podróż w przeszłość w Dziennym Domu PobytuDziś w kraju i na świecie (środa, 28 stycznia)Policjanci uratowali 32-latka przed wychłodzeniem. Nocna interwencja przy ul. KoplinaUrodziny bliskiej osoby — jak wybrać prezent bez stresu?Biuro coworkingowe jako alternatywa dla home office„Cudowne” medaliki pod krzesłami radnych. Kto je przykleił i po co?Pierwszy sparing Lechii na plus. Pod „balonem” w Kręczkach padły trzy goleJuniorzy Lechii najlepsi w Łódzkiem. Trzy dni siatkarskich emocji i złoto zostaje w TomaszowieDzień Drugiej Połówki, czyli narodowe święto „co ja mam kupić, żeby było dobrze?”PŚ w łyżwiarstwie szybkim - triumf Żurka, Kania trzeci na 500 mSpołeczny asystent posła: „pomoc w terenie” wykonywana przez nastolatków?Dzień Gracza LOTTO, czyli narodowe święto „a może jednak tym razem?”
Reklama
Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

1. Podstawowym obowiązkiem dozorcy jest dbałość o powierzone jego pieczy budynki i ich wyposażenie w urządzenia techniczne.2. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości i właściwych służb technicznych o dostrzeżonych uszkodzeniach lub wadliwym działaniu instalacji i urządzeń technicznych.3. Podejmowanie doraźnych działań w zakresie ochrony mieszkańców przed niebezpiecznymi skutkami uszkodzeń lub wadliwego działania urządzeń wspólnego użytku.4. Niezwłoczne usuwanie skutków opadów śniegu i gołoledzi w okresie zimowym.5. Sprzątanie, konserwacja i właściwe utrzymywanie przydzielonych terenów zielonych w okresie letnim.6. Udział w organizowanych akcjach sanitarno-porządkowych, odśnieżania, odgruzowywania itp.7. Dbałość o należyty stan wyposażenia nieruchomości, sprzętu ppoż. oraz pojemników do gromadzenia nieczystości, zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności ich wymiany.8. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności wywozu nieczystości.9. Czuwanie nad sprawnym działaniem wszystkich punktów świetlnych w budynkach mieszkalnych i gospodarczych.10. Zgłaszanie do administratora faktów o samowolnym zajmowaniu lokali.11. Zawiadamianie zarządcy nieruchomości o rażących przypadkach naruszania przez mieszkańców regulaminu porządku domowego.12. Wywieszanie flag z okazji świąt i uroczystości oraz utrzymywanie ich w czystości.13. Rozklejanie ogłoszeń, dostarczanie lokatorom korespondencji dot. zmian wysokości czynszu, upomnień itp.14. Wystawianie pojemników na odpady komunalne, selektywne i biodegradowalne zgodnie z harmonogramem wywozów przedstawionych przez firmę zajmującą się wywozem odpadów; wstawianie opróżnionych pojemników w wyznaczone miejsce.15. Sprzątanie pozostałości odpadów w miejscu składowania pojemników.16. Dbałość o należyty stan sprzętu i narzędzi przeznaczonych do utrzymywania porządku i czystości posesji.17. Wykonywanie innych czynności nieobjętych niniejszym zakresem obowiązków, a wynikających z umowy o pracę, obowiązujących przepisów oraz poleceń administratora. 
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: TomaszówTreść komentarza: Sprzątanie czyli obsadzenie swoimi,dawnymi ludźmi !teraz już nikomu nie będzie PRZESkadzac pensji dyrektora czy wprowadzenie prywatnych firm do robienia kasy na szpitalu!oj ten Tomaszów taki uśmiechnięty się zrobił;)już nawet Witczak nikomu nie przeszkadza;)Źródło komentarza: Zmiana warty w TCZ. Nowy Zarząd Powiatu zaczyna od szpitala i „porządków na górze”Autor komentarza: Do AdejanoTreść komentarza: Co tak wyjesz weź się pokaż no przecież od razu wygrasz w mieście,powiecie,itd a jak nie to dalej wyj!Źródło komentarza: Marcin Witko poza PiS? Narasta spór o polityczne konsekwencje powiatowego przesileniaAutor komentarza: CzłowiekTreść komentarza: CIEMNOGRÓD. Tu nigdy nie będzie normalnie.Źródło komentarza: „Cudowne” medaliki pod krzesłami radnych. Kto je przykleił i po co?Autor komentarza: DepilatorTreść komentarza: No to teraz w radzie miasta 13:10 dla Po/PisŹródło komentarza: Marcin Witko poza PiS? Narasta spór o polityczne konsekwencje powiatowego przesileniaAutor komentarza: 67 67Treść komentarza: Koleją honorowa akcja jeszcze nie tak dawno w kwestii dyrektora wykiwał pan jednego,a teraz z tym jednym i jego ekipa dile robisz:)polityka lokalna to bagnoŹródło komentarza: Sławomir Żegota wyjaśnia: ustąpiłem dla dobra powiatu, poparłem Dariusza KowalczykaAutor komentarza: TMTreść komentarza: Konfederacja to mocny odchyl w prawo a Witko to w tej chwili mocno w lewo że więc odpada:)Źródło komentarza: Marcin Witko poza PiS? Narasta spór o polityczne konsekwencje powiatowego przesilenia
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama