Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 9 maja 2026 08:16
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama

Ekspertka z AGH: świadomość, jak zachowywać się w tunelach, jest mizerna

Tunele są dziś wyposażone w ultranowoczesne systemy bezpieczeństwa. Największym problemem jest nadal zachowanie ludzi - wynika z analiz badaczki z AGH w Krakowie. "Świadomość, jak zachowywać się w tunelach, jest mizerna" - mówi w rozmowie z PAP dr inż. Natalia Schmidt-Polończyk.

Dr inż. Natalia Schmidt-Polończyk z Wydziału Inżynierii Lądowej i Gospodarki Zasobami Akademii Górniczo-Hutniczej zajmuje się tunelami drogowymi. W pracy badawczej interesują ją zagadnienia z pogranicza inżynierii bezpieczeństwa i psychologii. Popularyzuje naukę - prowadzi podcast "Bunkier nauki" (www.youtube.com/@bunkiernauki) i profil na Instagramie doktorka_tutorka, gdzie zamieszcza rozmowy z naukowcami różnych dziedzin. Jest finalistką konkursu Popularyzator Nauki.

PAP: Początkowo zajmowała się Pani inżynierią, a dokładnie - wentylacją, ale z czasem zaczęły Panią bardziej interesować kwestie behawioralne.

Dr inż. Natalia Schmidt-Polończyk: Tak. Okazuje się, że w sytuacjach zagrożenia w tunelach często zachowujemy się niewłaściwie albo nic nie robimy. Instynkt podpowiada nam, żeby zostać w samochodzie, gdzie - niesłusznie - czujemy się bezpiecznie.

Potwierdziłam to w badaniach. Najpierw analizowałam raporty z dużych pożarów. Największy wydarzył się w 1999 r. w tunelu Mont Blanc o długości 12 kilometrów. Zaczęło się od tego, że kierowca samochodu osobowego palił papierosa i wyrzucił niedopałek przez okno. Ten wpadł pod maskę ciężarówki przewożącej produkty łatwopalne: margarynę i mąkę. Ciężarówka wjechała do tunelu, kierowca zorientował się, że spod maski wydobywa się dym. Zatrzymał samochód w połowie tunelu i uciekł pieszo. Pojazdy za ciężarówką zostały zablokowane, kierowcy siedzieli w samochodach albo stali obok. Dymu było coraz więcej, tlenu coraz mniej. W tunelach ludzie giną nie od ognia, ale z braku tlenu i z powodu toksycznych gazów.

PAP: Kierowca dobrze zrobił, że zostawił ciężarówkę?

NS-P: Tak. Jako jedyny uratował się z tego pożaru. Zgięło wtedy 39 osób.

PAP: Ludzie nie uciekają w takich sytuacjach?

NS-P: Nie. Potwierdził to mój eksperyment, do którego zaprosiłam około 60 studentów. Zabrałam ich autokarem do długiego na 700 metrów tunelu w Lalikach niedaleko Żywca. Wzdłuż tunelu drogowego wydrążono tam drugi, ewakuacyjny; przejścia do niego rozmieszczono co 170 metrów.

Zasymulowaliśmy takie warunki, jak w przypadku prawdziwego pożaru. Z jednym wyjątkiem – dym był zimny i nietoksyczny. Podczas pierwszej próby wjechaliśmy do tunelu, autobus się zatrzymał, pojawił się dym. Z głośników popłynął komunikat: w tunelu doszło do pożaru, proszę natychmiast udać się do wyjścia ewakuacyjnego. Wyły syreny, migało oświetlenie awaryjne – no jedna wielka dyskoteka. Ale moi studenci siedzieli w autokarze. Nagrywałam wszystko z ukrytych kamer.

PAP: Nikt nie wysiadł?

NS-P: Po dłuższym czasie jedna osoba podjęła decyzję, żeby się ewakuować, potem grupa podążyła za nią. Po wyjściu z autokaru ta osoba rozejrzała się, sprawdziła oznakowania i poprowadziła resztę do wyjścia ewakuacyjnego. Wszystko było widoczne, bo zadymienie było jeszcze niewielkie.

Początkowo uczestnicy nie wiedzieli zresztą, że biorą udział w eksperymencie. Obserwowałam, czy infrastruktura i oznaczenia są dla nich czytelne. Później znali już sytuację, ale zmieniałam warunki – m.in. coraz bardziej zwiększałam zadymienie.

W drugim eksperymencie sprawdzałam, jak szybko przebiegnie ewakuacja, czyli czego studenci nauczyli się poprzednim razem. Za trzecim razem badałam, jak zadymienie wpływa na prędkość poruszania się ludzi w tunelu. Poprosiłam, żeby ewakuowali się najszybciej, jak potrafią. Próbowali to zrobić, ale hamował ich gęsty dym. Okazało się, że w zadymionym tunelu ludzie poruszają się o dwie trzecie wolniej niż w niezadymionym.

Czwarty eksperyment był najciekawszy. Po trzech próbach studenci myśleli, że już nic ich nie zaskoczy. Wjechali do tunelu z zamkniętymi oczami, ale autokar zatrzymał się o 100 metrów dalej niż poprzednio. Zadymienie było już takie, że po wyciągnięciu ręki przed siebie nie widziałam swojej dłoni. Musiałam korzystać z kamer termowizyjnych. Zobaczyłam, jak w takich warunkach grupa się rozprasza. Studenci formowali małe grupki, poruszali się, trzymając się za ręce lub plecy. Stracili orientację, nie mogli znaleźć wyjścia ewakuacyjnego, poszli w stronę pożaru.

Po każdej próbie przeprowadzałam ankietę, studenci sami zgłaszali też uwagi. Wskazali na przykład, jaką poważną barierą w sytuacji zadymienia jest krawężnik.

PAP: Krawężniki w tunelach trzeba zlikwidować?

NS-P: Nie. Sprawiają, że podczas ewakuacji na wąski chodnik nie najedzie żaden pojazd. Ale warto byłoby je podświetlić.

PAP: Czy w tunelach często zdarza się niewłaściwe zachowanie?

NS-P: Często. Po otwarciu tunelu na zakopiance ciekawscy zatrzymywali samochody, żeby robić sobie zdjęcia. Raperzy kręcili teledysk – w tunelu, w którym nie zatrzymano ruchu. Był też chłopak, który ustawił kamerkę na jezdni i wykonywał akrobacje. Wiele osób jechało pod prąd, bo znudziło im się czekanie w korku.

PAP: Polacy wiedzą o zachowaniu w tunelach mniej niż inni?

NS-P: Na świecie może być lepiej, bo w innych krajach jest więcej tuneli. Włosi, Chorwaci, Skandynawowie są do nich bardziej przyzwyczajeni. Najdłuższy tunel drogowy na świecie jest w Norwegii, ma 24 kilometry. Jego projektanci uznali, że tak długi przejazd pod ziemią nie dla każdego będzie komfortowy. Podzielono go więc trzema jaskiniami podświetlanymi na niebiesko, z żółtą poświatą na dole. Takie światło imituje wschód słońca. Kiedy przejeżdżamy przez taką jaskinię, mózg dostaje informację: zrelaksuj się, wstaje słońce. To daje zmysłom chwilową ulgę.

Ale zwykle nie możemy liczyć na takie efekty specjalne. Dlatego trzeba sprawdzić informacje dostępne przed wjazdem do tunelu. Każdy tunel bardzo dużo do nas "mówi": zanim wjedziemy, mamy informacje o długości tunelu, prędkości dopuszczalnej, obowiązującej odległości minimalnej od poprzedzającego samochodu. Dowiadujemy się też, na jakiej częstotliwości radiowej w razie czego będą nadawane komunikaty. Na wyświetlaczach są też znaki zmiennej treści - na przykład jeżeli nad nami wyświetla się krzyżyk, to znaczy, że tym pasem nie możemy się dalej poruszać. W tunelu na zakopiance są nawet znaki zmiennej treści dla głuchoniemych.

PAP: Załóżmy, że dociera do nas informacja, że w tunelu coś się wydarzyło. Co robić?

NS-P: Jeśli zapali się w tunelu pojazd za nami, to wyjeżdżamy. Można powiadomić służby, ale w nowszych tunelach centrum zarządzania widzi wszystko. Systemy są tak skonfigurowane, że nawet zanim zobaczy coś oko ludzkie - aparatura już wie, że jakiś pojazd zwolnił albo się zatrzymał. W tunelu na zakopiance jest system wideodetekcji dualnej, czyli jeden obiektyw rejestruje wszystko w świetle widzialnym, a drugi to kamera termowizyjna przydatna w zadymieniu.

PAP: A jeśli jesteśmy za samochodem, który utknął?

NS-P: Trzeba zjechać na bok. Ustawiamy pojazd blisko prawej krawędzi, żeby zostawić korytarz bezpieczeństwa. Gdy pożar dopiero wybuchł i nie ma dużego zadymienia, możemy próbować gasić ogień – w tunelu są gaśnice. Gdy zadymienie jest duże, wysiadamy z auta. Kluczyki powinny zostać w stacyjce, żeby służby mogły przestawić samochód. Jak najszybciej idziemy w stronę przeciwną niż źródło pożaru, do wyjścia ewakuacyjnego.

PAP: W tunelu Mont Blanc istniały jeszcze schrony bezpieczeństwa.

NS-P: Już ich na szczęście nigdzie nie ma. Tam były to zamknięte pomieszczenia z jednym wyjściem – do tunelu, w którym szalał ogień. Zapewniały bezpieczeństwo i tlen przez dwie godziny, a pożar trwał 53 godziny. Wiele osób w nich zginęło. W czasie tamtego wypadku zbiegło się zresztą sporo nieszczęśliwych zdarzeń. Jeden portal (wyjazd z tunelu - PAP) jest po stronie włoskiej, drugi po francuskiej. Włosi wtłaczali powietrze z jednej strony, a Francuzi z drugiej, nie dogadali się. Dym nie miał jak uciekać, tlen podsycał ogień. W wyposażeniu tuneli od tamtej pory zmieniło się bardzo dużo, w 2004 roku weszła w życie unijna dyrektywa w sprawie minimalnych wymagań bezpieczeństwa.

PAP: Konstruktorzy tuneli dalej czerpią z tamtych doświadczeń?

NS-P: Tak. Na przykład w tunelu w Lalikach jest dwukierunkowy ruch pojazdów, czyli jednym pasem poruszamy się w jedną stronę, drugim w przeciwną. Jeżeli coś się tam stanie, należy skorzystać z wyjść ewakuacyjnych, które prowadzą do pieszego tunelu ewakuacyjnego. Jednak większość tuneli Polsce jest tak skonstruowana, że mamy dwie nawy dwupasmowe. Przejścia ewakuacyjne prowadzą do sąsiedniego tunelu, którym samochody jadą w drugą stronę. Gdy wybucha pożar w jednej nawie, ruch w drugiej jest zamykany, żeby stanowiła drogę ewakuacji. Tak jest na zakopiance, pod Ursynowem w Warszawie, w Gdańsku pod Martwą Wisłą.

PAP: Jak długie mamy tunele?

NS-P: Obecnie najdłuższe w Polsce mają nieco ponad dwa kilometry. Czekam z niecierpliwością na tunel w Szczecinie, który będzie miał pięć.

PAP: Są bezpieczne?

NS-P: Do tej pory w żadnym z polskich tuneli nie zdarzył się poważny wypadek - za wyjątkiem ostatniego pożaru w tunelu w Lalikach, w którym na szczęście nikt nie ucierpiał. Wszystkie takie nowo budowane konstrukcje muszą spełniać wyśrubowane przepisy, są naszpikowane systemami bezpieczeństwa. Ale świadomość tego, jak powinniśmy się w nich zachowywać, wciąż jest mizerna.

PAP: Bo chyba nikt tego nie uczy.

NS-P: Na pewno powinien to być element obowiązkowy kursów na prawo jazdy. Marzę, żeby taką wiedzę wprowadzić do programu szkolnego. Ministerstwo Infrastruktury mogłoby przygotować stosowną kampanię, na przykład w mediach społecznościowych. Fajnie byłoby gdzieś zebrać uniwersalne zasady bezpieczeństwa w tunelach.

PAP: To podsumujmy te zasady.

NS-P: Przestrzeganie dopuszczalnej prędkości. Zachowywanie właściwej odległości od poprzedzającego pojazdu. Nieoczywiste: zdejmowanie okularów przeciwsłonecznych przed wjazdem do tunelu. Kiedy zdejmiemy okulary, oczy szybciej dostosowują się do oświetlenia w tunelu. Dalej - nie zawracamy i nie cofamy. Jeśli sytuacja robi się niebezpieczna, ewakuujemy się natychmiast, niczego ze sobą nie zabieramy. Nie wchodzimy w dym, a jeśli już się w nim znajdziemy, poruszamy się blisko podłogi, na kolanach.

PAP: Zna Pani tunele od podszewki. A podobają się Pani?

NS-P: Jestem zwariowana na ich punkcie. Kiedy przejeżdżam przez jakiś, nagrywam swoje spostrzeżenia na dyktafonie: jest napowietrzanie, wentylacja mieszana… Fascynuje mnie też proces ich budowy. Do tego stopnia, że jak niedawno sprowadzano TBM (czyli Tunnel Boring Machine – maszynę do drążenia tuneli) z Hiszpanii do Rzeszowa, to śledziłam ten transport, jeździłam za kolejnymi przewożonymi elementami.

PAP: Tuneli będzie w Polsce więcej?

NS-P: Mam nadzieję, bo warto w nie inwestować. Spójrzmy na Świnoujście, miasto na wyspach. Komunikacja z resztą Polski odbywała się tam za pomocą promów, a tunel otworzył przed mieszkańcami Świnoujścia świat. Inny bardzo usprawnił ruch na wiecznie zakorkowanej zakopiance. (PAP)

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Dziś w kraju i na świecie. Piątek pod znakiem historii, polityki i wielkich rocznic

Piątek, 8 maja 2026 roku. Sto dwudziesty ósmy dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.55, zajdzie o 20.10. Imieniny obchodzą dziś: Benedykt, Bonifacy, Stanisław, Stanisława, Ida, Michał, Piotr i Wiktor.Data dodania artykułu: 08.05.2026 09:29
Dziś w kraju i na świecie. Piątek pod znakiem historii, polityki i wielkich rocznic

Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 7 maja

Czwartek, 7 maja, to 127. dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.56, zajdzie o 20.09. Imieniny obchodzą dziś: Gizela, Róża, August, Ludmiła i Wincenty. To dzień, w którym historia splata się z teraźniejszością – od reform Rzeczypospolitej sprzed ponad dwóch i pół wieku, przez dramaty wojny i komunizmu, po współczesne debaty o bezpieczeństwie, dezinformacji i pamięci.Data dodania artykułu: 07.05.2026 09:17
Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 7 maja

Ekspert o bonie senioralnym: dobre rozwiązanie, ale martwi mała liczba beneficjentów

Bon senioralny to dobre rozwiązanie, które może być elementem stymulacji usług opiekuńczych na poziomie lokalnym – powiedział PAP Dominik Owczarek z Instytutu Spraw Publicznych. Dodał, że niepokojące jest jednak to, że tak mało seniorów będzie mogło skorzystać z tego wsparcia.Data dodania artykułu: 06.05.2026 09:24
Ekspert o bonie senioralnym: dobre rozwiązanie, ale martwi mała liczba beneficjentów

Dziś w kraju i na świecie. Środa, 6 maja

Dziś środa, 126. dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.58, a zajdzie o 20.07. Imieniny obchodzą: Bartłomiej, Benedykta, Filip, Franciszek, Jakub, Jan, Judyta i Jurand.Data dodania artykułu: 06.05.2026 08:56
Dziś w kraju i na świecie. Środa, 6 maja

4 maja: Najważniejsze wydarzenia w Polsce i na świecie

4 maja łączy w Polsce historię, pamięć i bieżące wydarzenia: w Warszawie trwają centralne obchody Dnia Strażaka, a 344,8 tys. maturzystów pisze dziś język polski. W Erywaniu liderzy 48 państw rozmawiają o bezpieczeństwie Europy i wojnie w Ukrainie.Data dodania artykułu: 04.05.2026 08:22
4 maja: Najważniejsze wydarzenia w Polsce i na świecie

Dziś w kraju i na świecie (niedziela, 3 maja)

Niedziela, sto dwudziesty trzeci dzień roku. Poranek przyszedł dziś wcześnie – słońce wstało o 5.04, jakby samo chciało przypomnieć, że to dzień nie tylko kalendarzowy, ale i symboliczny. Zachód o 20.02 zamknie go spokojnie, ale między tymi godzinami rozegra się historia – ta współczesna i ta sprzed lat. Imieniny obchodzą dziś m.in. Aleksander, Antonina, Maria, Piotr i Tymoteusz – imiona brzmiące jak echo dawnych kronik i rodzinnych opowieści.Data dodania artykułu: 03.05.2026 07:50
Dziś w kraju i na świecie (niedziela, 3 maja)

Piątek, 1 maja – dzień, w którym historia spotyka się z teraźniejszością

Słońce wstało dziś o 5:08, zajdzie o 19:59. To 121. dzień roku, a kalendarz przypomina o imieninach m.in. Anieli, Jakuba, Jeremiego, Józefa i Mai. Ale 1 maja to nie tylko kartka z kalendarza — to dzień, który niesie ze sobą ciężar historii i puls współczesnych wydarzeń.Data dodania artykułu: 01.05.2026 09:37
Piątek, 1 maja – dzień, w którym historia spotyka się z teraźniejszością

Środa, 29 kwietnia. Dzień, w którym historia patrzy w lustro współczesności

Są dni, które układają się jak szybki serwis informacyjny – migawki, fakty, nazwiska. I są takie, które wymagają zatrzymania. Bo za każdym nagłówkiem kryje się proces, który trwa latami.Data dodania artykułu: 29.04.2026 08:52
Środa, 29 kwietnia. Dzień, w którym historia patrzy w lustro współczesności
Smaki świata na Placu Kościuszki

Smaki świata na Placu Kościuszki

Food trucki wracają do TomaszowaJuż w dniach 8–10 maja Plac Kościuszki w Tomaszów Mazowiecki zamieni się w tętniącą życiem strefę street foodu. Przed mieszkańcami i gośćmi trzy dni pełne kulinarnych doznań, spotkań na świeżym powietrzu i dobrej energii. To propozycja dla wszystkich, którzy chcą na chwilę zwolnić, wyrwać się z codzienności i spędzić czas w luźnej, weekendowej atmosferze. Wydarzenie rozpocznie się w piątek o godzinie 15:00 i potrwa do niedzieli. Na miejscu pojawią się różnorodne food trucki serwujące dania z różnych stron świata – od klasyków street foodu po bardziej oryginalne smaki. Organizatorzy zapowiadają, że każdy znajdzie coś dla siebie – niezależnie od tego, czy przyjdzie na szybki posiłek, czy spędzić kilka godzin ze znajomymi lub rodziną.Weekend pełen atrakcjiPiątek (8 maja, 15:00–21:00)Start wydarzenia to idealna okazja, by po pracy rozpocząć weekend w dobrym stylu. Luźna atmosfera, pierwsze kulinarne odkrycia i spokojne tempo – tak zapowiada się otwarcie zlotu.Sobota (9 maja, 12:00–21:00)Najbardziej intensywny dzień wydarzenia. Jeszcze więcej smaków, ludzi i dobrej energii. Od godziny 13:00 do 21:00 przestrzeń wypełni muzyka na żywo – DJ zadba o klimat, który sprzyja zarówno relaksowi, jak i wspólnej zabawie.Niedziela (10 maja, 12:00–19:00)Ostatni dzień wydarzenia upłynie pod znakiem rodzinnej atmosfery. W godzinach 13:00–15:00 zaplanowano warsztaty cyrkowe oraz pokaz „Jak on to robi?”, który dostarczy widzom sporej dawki śmiechu, magii i interakcji na żywo – szczególnie najmłodszym uczestnikom.Przepis na udany weekendZlot food trucków w Tomaszowie Mazowieckim to nie tylko jedzenie – to przede wszystkim doświadczenie. Spotkania z ludźmi, wspólne chwile przy stole, muzyka i przestrzeń, w której można po prostu być tu i teraz. Bez pośpiechu, bez presji – za to z dużą dawką smaku i dobrej energii.Organizatorzy zachęcają: zbierzcie znajomych, rodzinę i przyjdźcie na Plac Kościuszki. Ten weekend ma smakować dokładnie tak, jak lubicie. Na miejscu będzie można spróbować:frytki belgijskie – chrupiące i konkretnekurczaki w panierce – złociste i soczystezapiekanki, langosze, grill (karkówka, kiełbasa)churrosy, lody włoskie, granita – coś na słodko i na ochłodęData rozpoczęcia wydarzenia: 08.05.2026
Tydzień Bibliotek w Tomaszowie: poetyckie działania, flashmob i biblioteka pełna odkryć

Tydzień Bibliotek w Tomaszowie: poetyckie działania, flashmob i biblioteka pełna odkryć

W dniach 8–15 maja w całej Polsce obchodzony jest Tydzień Bibliotek, ogólnopolski program promocji czytelnictwa organizowany od 2004 roku przez Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich. Jego głównym celem jest podkreślenie roli bibliotek w życiu społecznym i kulturalnym oraz zachęcenie do korzystania z ich zasobów i oferty edukacyjno-kulturalnej.To również okazja, aby docenić pracę bibliotekarzy – osób, które z pasją i zaangażowaniem budują przestrzeń spotkań z literaturą, wiedzą i drugim człowiekiem. Wydarzenie to inauguruje Dzień Bibliotekarza, przypadający na 8 maja.Tegoroczna XXIII edycja Ogólnopolskiego Tygodnia Bibliotek odbywa się pod hasłem „Biblioteka. Otwierasz. Odkrywasz”. Pokazuje ono bibliotekę jako miejsce, w którym każdy może zacząć swoją przygodę z wiedzą i kulturą. „Otwierasz” oznacza wejście do biblioteki i sięganie po jej zasoby, a „odkrywasz” – poznawanie nowych inspiracji i możliwości.Tomaszowska książnica przygotowała bogaty program wydarzeń adresowany do różnych grup odbiorców:Miejska Biblioteka Publiczna ul. Browarna 7- akcja „Przyłapani na czytaniu” ma na celu promocję czytelnictwa poprzez uchwycenie codziennych chwil spędzanych z książką. W bibliotece oraz jej najbliższym otoczeniu fotografowane będą osoby pochłonięte lekturą- „Filmowa giełda – przynieś, zostaw, wymień” -  wymiana filmów na płytach DVD- konkurs fotograficzny „Biblioteka w nowym miejscu – gdzie ta biblioteka…?” jest zaproszeniem do poznania biblioteki w jej nowej lokalizacji przy ul. Browarnej 7. Zadaniem uczestników będzie wykonanie najciekawszego, nieoczywistego i nieszablonowego zdjęcia biblioteki- akcja „Odkrywam Bibliotekę”. Każda osoba, która w czasie trwania Tygodnia Bibliotek założy kartę czytelnika w nowej siedzibie biblioteki, otrzyma los uprawniający do udziału w loterii13.05.2026 r. godz. 12 „Poetyckie parkowanie” to poetyckie działania w terenie, które łączą miłość do literatury z aktywnym wypoczynkiem na świeżym powietrzuOddział dla Dzieci i Młodzieży Plac T. Kościuszki 18- „Literackie Bingo”, „Książka w ciemno” – niespodzianki dla Wypożyczających- wystawa „Odkryj swoją bibliotekę”-  Fotobudka - akcja „Nadaj drugie życie przedmiotom! Podziel się, nie wyrzucaj!” - zabawka za wypożyczenie książek11.05.2026 r. godz. 10 - lekcja biblioteczna „Odkryj emocje, pozwól im być”12.05.2026 r. godz. 10 - lekcja biblioteczna „Otwórz serce na bibliotekę”13.05.2026 r. godz. 10 - Flashmob - akcja promująca czytelnictwo i bibliotekę. Przemarsz z książkami w centrum miasta14.05.2026 r. godz. 15 - Warsztaty dla najmłodszych ,,Dziecięca biblioteka bez tajemnic”Filia nr 1 ul. Akacjowa 1, Filia nr 2 ul. Opoczyńska 22, Filia nr 3 ul. Koplina 1- wystawy tematyczne - lekcje biblioteczne- akcja "Biblioteczna polecajka"- Filia nr 3 ul. Koplina 1 12.05.2026 – Filia nr 3 ul. Koplina 1 - „Kwadrans na czytanie" czyli wiosenna biblioteka pod chmurkąWięcej informacji na stronie internetowej www.mbptomaszow.pl oraz mediach społecznościowych.Zapraszamy serdecznie do udziału w wydarzeniach!Data rozpoczęcia wydarzenia: 11.05.2026

Polecane

Naruszenie ochrony danych na sesji. Sprawa trafiła do UODO, a miastu grożą konsekwencje finansowe

Naruszenie ochrony danych na sesji. Sprawa trafiła do UODO, a miastu grożą konsekwencje finansowe

29 kwietnia 2026 roku sala obrad Rady Miejskiej Tomaszowa Mazowieckiego zamiast miejscem spokojnej debaty samorządowej stała się areną zdarzenia, które może mieć daleko idące skutki prawne i finansowe. W trakcie sesji doszło bowiem do naruszenia ochrony danych osobowych poprzez nieuprawnione ujawnienie informacji. Sprawa została już oficjalnie zgłoszona do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Przy okazji epizod wywołał lawinę komentarzy ze strony radnych, którzy zdążyli przyzwyczaić nas już do pieniactwa. Zarzucano władzom miasta utajnianie obrad, manipulacje przy publikacji transmisji, a nawet jej celowe usunięcie z sieci. Tymczasem to właśnie radny Michał Kucharski posłużył się danymi wrażliwymi osoby prywatnej.Data dodania artykułu: Wczoraj, 21:52 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 1
Spotkanie z seniorami w Królowej Woli. Policja mówiła o zagrożeniach i codziennym wsparciuNoc Muzeów 2026 w Tomaszowie Mazowieckim. Sport, historia i miejskie skarby w jednym programieNaruszenie ochrony danych na sesji. Sprawa trafiła do UODO, a miastu grożą konsekwencje finansoweJak wybrać modne scrubsy medyczne 2026? Trendy, kolory i fasony od MeditrendyKoniec konfliktu w tomaszowskim ŚDS? Dyrektorka odchodzi po miesiącach napięć i skandaluAkademia Piotrkowska pokaże, jak wydłużyć trwałość produktów i otworzyć nowe rynkiTuszyn dziś, Tomaszów jutro? Niepokojące pytania o przyszłość szpitali po „konsolidacji”Nowy blok operacyjny w Tomaszowskim Centrum Zdrowia to nie luksus. To warunek bezpieczeństwa pacjentówDziś w kraju i na świecie. Piątek pod znakiem historii, polityki i wielkich rocznicProkuratura zaskarżyła wyrok w sprawie radnego powiatowego Leona K.Udany początek sezonu kajakarzy MUKS „Wiking” z Tomaszowa MazowieckiegoKonkurs na dyrektora „Dąbrowszczaka”. Powiat szuka nowego szefa I LO
ReklamaTwój Sklep Medyczny
ReklamaTwój Sklep Medyczny
Czy nasz szpital zniknie z mapy? Jedna decyzja, która może zmienić wszystko w Tomaszowie

Czy nasz szpital zniknie z mapy? Jedna decyzja, która może zmienić wszystko w Tomaszowie

Działacze tomaszowskiej Koalicji Obywatelskiej i PiS z żenująca infantylnością publikują kolejne internetowe wpisy na temat tzw. konsolidacji tomaszowskiego szpitala. Dla nich to "szansa" dla pacjentów... ograniczenie dostępności usług medycznych. Lokalny poseł podrzuca kilka pism, jako kukułcze jajo, mając świadomość, że propozycja jaką serwuje, jest nie do zaakceptowania. Mówiąc wprost: niezły cwaniaczek, bo z jednej strony przypodoba się partyjnym liderom, co może skutkować dobrym miejscem w przyszłorocznych wyborach, z drugiej dolał paliwa do zardzewiałego politycznego baku. W sumie to dla niego nawet lepiej, by powiat pomysł odrzucił, bo będzie publikował kolejne rolki i wpisy w sieci, na temat, że ruszył na ratunek a źli radni i Starosta z jego pomocy skorzystać nie chcieli. Tyle, że... żadnej pomocy tu nie było, a jedynie typowa polityczna ściema. Nabór wniosków konsolidacyjnych ma trwać do 30 października. Za to przez ostatni rok koalicji KO-PiS w powiecie, gdzie w Radzie Powiatu za Zdrowie odpowiada Alicja Zwolak Plichta, udało się z rentownej placówki uczynić niemalże bankruta. na stronach internetowych nie znajdzie się żadnego wniosku w tym temacie. Zresztą niemal w żadnym innym również
Tuszyn dziś, Tomaszów jutro? Niepokojące pytania o przyszłość szpitali po „konsolidacji”

Tuszyn dziś, Tomaszów jutro? Niepokojące pytania o przyszłość szpitali po „konsolidacji”

To pismo nie brzmi jak urzędowa korespondencja. Bardziej przypomina alarm wysłany z tonącego statku. Lekarze, pielęgniarki i pracownicy II Oddziału Chorób Płuc w Tuszynie biją na alarm: pod hasłem „konsolidacji” może dojść do faktycznej likwidacji jednego z najważniejszych pulmonologicznych ośrodków w regionie.
ReklamaTwój Sklep Medyczny
ReklamaTwój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Tak. Dobrze napisałeś. I dlatego tym razem Coibie pochwalę. Mimo, że jestem zdecydowanym prawicowcem. Jednak mnie nie interesują partyjne nalepki na czole ludzi, ale to, kim ci ludzie są w normalnym życiu.Źródło komentarza: Nowy blok operacyjny w Tomaszowskim Centrum Zdrowia to nie luksus. To warunek bezpieczeństwa pacjentówAutor komentarza: Fan KononowiczaTreść komentarza: Nieubłagana konieczność i nikt procesu likwidacji nie powstrzyma!Źródło komentarza: Tuszyn dziś, Tomaszów jutro? Niepokojące pytania o przyszłość szpitali po „konsolidacji”Autor komentarza: CzłowiekTreść komentarza: Podzièkujmy Utrackiemu i jego dyrektorom. Mięli szansę dokończyć całą procedurę dotyczacą wniosku który przygotowali ich poprzednicy. Wszystko było gotowe, wystarczyło tylko wprowadzić niezbędne poprawki bo był na to czas !!! Była duża szansa na te pieniądze na blok, tyle że oni mieli to " gdzieś" i nie zrobili NIC. Możliwe że nie potrafili i ważniejsza była dla nich ich prywatna kasa oraz wożenie tyłków sluzbowymi autami. Pokpili sprawę i tyle. Powinni za to zapłacić.Źródło komentarza: Nowy blok operacyjny w Tomaszowskim Centrum Zdrowia to nie luksus. To warunek bezpieczeństwa pacjentówAutor komentarza: MaxTreść komentarza: Serio, w TM nie dostaje się takiej pracy z konkursu tylko z polecenia. To samo dot. nauczycieli, jeśli nawet jest ktoś wartościowy ale bez pleców i tak nie ma sznas.Źródło komentarza: Konkurs na dyrektora „Dąbrowszczaka”. Powiat szuka nowego szefa I LOAutor komentarza: Obywatel TomaszowaTreść komentarza: Jeszcze chwila rządów popsl i nie będzie niczego:)!!!Źródło komentarza: Czy nasz szpital zniknie z mapy? Jedna decyzja, która może zmienić wszystko w TomaszowieAutor komentarza: OsobaTreść komentarza: Ciekawe co dalej? Zobaczymy.Źródło komentarza: Prokuratura zaskarżyła wyrok w sprawie radnego powiatowego Leona K.
Reklama
Reklama
Skarpetki zdrowotne frotte ze srebrem

Skarpetki zdrowotne frotte ze srebrem

Skład:bawełna 80%, Prolen® Siltex ze srebrem 17%, Lycra® 3% Wielkości:35-37, 38-40, 41-43, 44-46, 47-49 (oprócz koloru białego i szarego)        (według ZN-JJW-P-005)Konstrukcja:Skarpetki nieuciskające Medic Deo® Silver to komfortowe skarpetki zdrowotne wykonane z naturalnej przędzy bawełnianej z dodatkiem jonów srebra. Skarpety ze srebrem Medic Deo® Silver mogą dzięki temu służyć jako naturalne wsparcie w profilaktyce i leczeniu różnych schorzeń stóp i nóg!Specjalna konstrukcja cholewki i niewielka domieszka nowoczesnego włókna Lycra® w całym wyrobie powodują idealne bezuciskowe przyleganie do nóg i maksymalną elastyczność - nietamowanie przepływu krwi i komfort nawet dla opuchniętych nóg.Dzięki działaniu przędzy z jonami srebra, wzmocnionemu apreturą antybakteryjną i antygrzybiczną Sanitized®, skarpetki hamują rozwój mikrobów i zapobiegają jednocześnie przykremu zapachowi podczas użytkowania. Miejsca stóp narażone na otarcia i urazy są chronione przez miękką trójwarstwową dzianinę frotte. Opaska elastyczna na śródstopiu zapobiega przesuwaniu się skarpetki na nodze.Skarpetki nadają się znakomicie do aktywności fizycznej. Do produkcji skarpetek jest używana czysta bawełna - naturalna przędza najwyższej jakości.SKARPETKI ZAREJESTROWANE JAKO WYRÓB MEDYCZNYZ pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora 

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama