Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 9 maja 2026 03:49
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama Twój Sklep Medyczny

Jacek Kaczmarski był geniuszem. Niepodrabialny, wyjątkowy, jedyny. 20 rocznica śmierci artysty

Był geniuszem w swojej dziedzinie. Niepodrabialny, wyjątkowy, jedyny - mówi o Jacku Kaczmarskim autor jego biografii prof. Krzysztof Gajda. 10 kwietnia mija 20. rocznica śmierci artysty.

PAP: We wstępie do swojej książki „Jacek Kaczmarski. To moja droga” wspomniał pan, że dość późno się zorientował, iż piosenki, które śpiewało się przy ognisku – takie jak „Obława” czy „Przedszkole” mają swojego autora. A czy dziś znamy Kaczmarskiego, czy tylko jego piosenki?

Krzysztof Gajda: To pytanie głęboko filozoficzne, bo czy w ogóle jesteśmy w stanie poznać drugiego człowieka? Moim zdaniem nie, a w przypadku Kaczmarskiego mówimy przecież o człowieku, który zdecydowanie wykraczał ponad średnią nie tylko ze względu na charakter i osobowość, ale też możliwości twórcze. To wszystko sprawia, ze poznanie takiej postaci, dotarcie do jej uczuć jest właściwie niemożliwe, choć gdy ponad dwadzieścia lat temu pisałem doktorat o tekstach Kaczmarskiego wydawało mi się, że już wszystko wiem. Dopiero później, gdy przystąpiłem do przygotowania wspomnianej biografii i odbyłem wiele rozmów, przekonałem się, że poznałem zaledwie wycinek. Byłem wręcz zszokowany różnymi dokonanymi w trakcie tej pracy odkryciami. Poznałem człowieka, który miał niezwykłe życie i w wielu sprawach wykraczał poza nasze rozumienie.

PAP: I miał duży wpływ na swoje pokolenie. Z czego to wynikało?

Krzysztof Gajda: To się udaje tym artystom, którzy potrafią wyrazić odczucia swojego pokolenia. Młodość Kaczmarskiego i kształtowanie się jego osobowości przypadły na okres rodzenia się buntu społecznego. Masa krytyczna została przekroczona w trakcie powstania Solidarności, ale już w drugiej połowie lat siedemdziesiątych zmieniły się relacje między społeczeństwem i władzą. Zelżał strach i coraz śmielej działała opozycja demokratyczna, czego wyrazem było powstanie Komitetu Obrony Robotników. Ludzie sięgali po zakazane, a wydawane poza cenzurą pisma i książki „drugiego obiegu”. Polityczną formę, ustawioną w kontrze do oficjalnej, przybrała też kultura studencka. W dodatku dla wielu osób, w tym także Kaczmarskiego, czymś naturalnym była erudycja literacka, artystyczna i historyczna, znajomość kodów symbolicznych zawartych w malarstwie i literaturze.

Kaczmarski ze swoją erudycją potrafił znaleźć porozumienie na gruncie języka uniwersalnego z dużą częścią swojego pokolenia. Umiał także wyrazić wiele jego odczuć w sprawach społecznych i politycznych i stał się wyrazicielem buntu przeciwko rzeczywistości lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Z jednej strony dało mu to wielką siłę jako artyście, reprezentantowi swojego pokolenia, ale z drugiej stało się ograniczeniem i przeszkodą, bo w powszechnym odbiorze jego twórczość została wtłoczona w polityczne koleiny. A przecież całej twórczości Kaczmarskiego nie da się w ten sposób zaszufladkować. Sprowadzanie go do roli politycznego barda byłoby zakłamywaniem rzeczywistości.

PAP: A kto miał wpływ na Kaczmarskiego? Dziadkowie, u których się wychowywał? Włodzimierz Wysocki? A może ktoś inny?

Krzysztof Gajda: Choć wychowywał się u dziadków, to wielki wpływ na niego mieli rodzice, bo to oni przekazali mu swoje geny. Oboje byli artystami – plastykami. Dysponujemy wieloma świadectwami, które pokazują, że tak dużo jak mogli oddawali ze swojego artystycznego świata synowi i to oni go na początku kształtowali. Potem zaś przyszła kolej na dziadków, czyli rodziców matki dorastającego Jacka. Trudno jednak wskazać kogoś, komu by można przypisać decydującą rolę w ukształtowaniu Kaczmarskiego. Wszyscy odegrali tę rolę po trochu, nie wyłączając nauczycieli w szkole i wykładowców na studiach.

PAP: Stał się sławny, odkąd na inaugurację roku akademickiego 1978 zaśpiewał w Sali Kongresowej. „Siadł sobie chłopak z gitarą i wykurwił takie piosenki, że nam kapcie pospadały” – wspominał cytowany w Pana książce Filip Łodziński. Jak to się stało, że 20-latek dokonał czegoś takiego? Trafił na właściwy moment we właściwym miejscu?

Krzysztof Gajda: Oczywiście, ten „właściwy moment” też miał znaczenie, ale to nie wyjaśnia fenomenu Kaczmarskiego. Przecież miliony ludzi też w tym momencie żyły, a tylko Kaczmarski potrafił go opisać i skomentować w swoich tekstach w taki jedyny, konkretny sposób. Czasami o Kaczmarskim mówimy: „trafił w swój czas”. Owszem, ale on jednocześnie ten swój czas kształtował. I wcale nie było tak, że przypadkowo się załapał na właściwy moment, a potem już na tym popłynął. No nie! Kaczmarski żeglował i jego twórczość pozostawała żywa, odkrywcza niezależnie od tego, co się w ciągu jego artystycznego życia działo. Konstatacja, że szczęśliwie „trafił na swój czas” byłaby więc próbą banalizacji spuścizny Kaczmarskiego. Nie, to raczej my mieliśmy szczęście, że ktoś taki jak Kaczmarski w naszych czasach się objawił i znalazł swoje możliwości ekspresji.

A co do koncertu z Sali Kongresowej - nie wiem, czy możemy kategorycznie powiedzieć, że był to ten moment, w którym Kaczmarski trafił na szczyt. Łatwiej taki szczyt byłoby określić w przypadku dzisiejszych artystów, policzyć go liczbą sprzedanych biletów i płyt. Kaczmarski żył i tworzył w innych realiach. Popularność zdobył jako laureat kilku festiwali piosenki studenckiej, ale potem były i występy w trakcie „karnawału Solidarności” i koncerty na emigracji i wreszcie te po powrocie do kraju, kiedy wypełniał swoimi występami sale koncertowe i hale widowiskowe.

PAP: Ale czy to nie ten pierwszy, ograniczony czasowo „karnawałem Solidarności” okres, był dla Kaczmarskiego najlepszy w sensie artystycznym?

Krzysztof Gajda: Dla mnie tym najlepszym okresem Kaczmarskiego jest ten, w który sam wszedłem pod koniec lat osiemdziesiątych i na początku dziewięćdziesiątych jako jego słuchacz. To czas np. „Wojny postu z karnawałem” i innych piosenek. To są dla mnie dzieła kompletne pod względem artystycznym, ale mam świadomość, że Kaczmarski pełną dojrzałość twórczą osiągnął już kilkanaście lat wcześniej.

Był geniuszem w swojej dziedzinie. Niepodrabialny, wyjątkowy, jedyny, a przejawem tego geniuszu było to, że on już na starcie, kiedy tylko się pojawił w świecie sztuki, prezentował dzieła dojrzałe. Pod względem formalnym jego teksty już z drugiej połowy lat siedemdziesiątych są tak samo perfekcyjne i dojrzałe, jak te późniejsze. Cechą tego geniuszu było także to, że Kaczmarski prawie nigdy nie miał jakichś dłuższych kryzysów, które by skutkowały przerwą w twórczości i występach. Można jednak, oczywiście, dyskutować, a nawet się spierać, który okres w twórczości Kaczmarskiego był najlepszy. Nie mam zamiaru odmawiać nikomu prawa do własnego zdania. Znam takich ludzi, którzy mieli okazję słuchać Kaczmarskiego w pierwszym okresie jego emigracji w latach 1982 -1983 i twierdzą, że nigdy nie napisał tak świetnych utworów jak właśnie wtedy. Te osoby były wtedy blisko i odczuwały to emocjonalnie, to było dla nich bardzo ważne.

Warto jednak zwrócić uwagę, że nawet tuż przed śmiercią Kaczmarski nie był wypalony, wyczerpany ani znudzony swoją twórczością. Nie pisał i nie występował na siłę, cały okres swojej artystycznej aktywności spędził na wysokim C. Tak to przynajmniej wyglądało z zewnątrz. Bo przecież przechodził kryzysy w życiu prywatnym – w dwóch nieudanych związkach, nieudanej i męczącej emigracji, pogłębiającej się chorobie alkoholowej. Ale nawet wtedy tworzył wspaniałe piosenki.

PAP: O niektórych z tych spraw dowiedzieliśmy się dopiero po śmierci Kaczmarskiego. Czy mamy coś na jego obronę?

Krzysztof Gajda: A jak wygląda akt oskarżenia? Bo w tej chwili mamy przede wszystkim agresywne ataki na forach internetowych, w mediach społecznościowych na każdą właściwie wzmiankę o Kaczmarskim, a wszystko opiera się na wiedzy z memów o „damskim bokserze”. Przypomnę, że cała sprawa została rozkręcona właściwie przez jeden wywiad, a potem wersje zarzutów były wiele razy przez córkę Jacka Kaczmarskiego zmieniane i moderowane w zależności od sytuacji. Czasami dotyczyło to przemocy domowej, a czasami tego, że Kaczmarski był alkoholikiem i nie był dobrym ojcem.

Faktem jest, że Kaczmarski nie był dobrym ojcem. O tym, że był alkoholikiem sam mówił, jednak nie był przecież pierwszym ani ostatnim artystą który przez to przechodził i zaniedbywał rodzinę. Nie potrafił się oddać rodzinie, ale sam był wychowywany w ten sposób, że to sztuka była na pierwszym miejscu. Pewnie ktoś taki jak on, kto nie umiał zarządzać emocjami, nie powinien wchodzić w trwalsze związki. Mówimy zresztą o sprawach tak złożonych, że nie da się tego zamknąć w jednym akapicie, czy nawet całym wywiadzie. A wiedzę mamy mocno ograniczoną, co nie oznacza, że musimy wierzyć w każde słowo wypowiedziane w tej sprawie.

Moim zdaniem mamy więc bardzo dużo na obronę Kaczmarskiego, ale musielibyśmy bardzo precyzyjnie ustalić, przed czym go właściwie bronimy. Mam wrażenie, że w tej chwili przed bezrozumnym atakiem mas, które nie mają o niczym zielonego pojęcia. Nie odnoszę się w tym momencie do słów córki Jacka Kaczmarskiego, bo nawet gdyby odwołała wszystkie swoje słowa, to internetowy tłum i tak każdą wzmiankę o Kaczmarskim kwitować będzie epitetami o przemocowcu.

PAP: Antoni Pawlak w pana książce wspomina, że pod koniec lat siedemdziesiątych Kaczmarski z jednej strony był uwielbiany przez opozycję, a z drugiej tolerowany przez władze. Czemu to zawdzięczał?

Krzysztof Gajda: Swojemu talentowi. Temu, że nikt nie potrafił tego robić tak jak on, nikt nie potrafił śpiewać tak jak on. Kaczmarski wyprzedził w Polsce falę ostrego rocka. Swoją ekspresją, sposobem przedstawiania piosenek, energią, witalnością pokonywał zespoły rockowe. I jeśli dołożymy do tego ten cały ładunek intelektualny obecny w pisanych przez Kaczmarskiego tekstach, to ludziom, którzy go mogli posłuchać na żywo, towarzyszyły przeświadczenie, że mają do czynienia z jakimś niepowtarzalnym zjawiskiem.

PAP: No tak, ale dlaczego PRL-owskie władze to tolerowały? Czy chodziło o to, że w jakimś stopniu kanalizował bunt młodego pokolenia?

Krzysztof Gajda: Moim zdaniem chodziło o coś innego. Kaczmarski mimo swojej popularności nie miał aż takiego znaczenia jak wykorzystywany czasami do kanalizowania buntu młodzieży rock. W przypadku Kaczmarskiego istotniejszy był coraz większy bezwład systemu. Równie dobrze możemy zapytać, dlaczego władze tolerowały np. działalność KOR-u. Otóż tak jak KOR miał prawo działać, choć nie podobało się to władzom, tak też prawo do pisania i śpiewania miał Kaczmarski. Nawet wydawnictwa drugiego obiegu miały prawo się ukazywać i to władza łamała prawo, kiedy zakazywała tych wszystkich działań. Nieprzypadkowo PRL nazywano najweselszym barakiem w obozie socjalistycznym. W praktyce polegało to czasami na tym, że w postępowanie urzędników wkradał się chaos. Demonizujemy PRL-owski system, a w gruncie rzeczy składał się on często z głupich ludzi. Nie sterowali i nie zawiadywali rzeczywistością, ale dbali przede wszystkim o swoje interesy.

PAP: Dla sporej części młodzieży Kaczmarski jest dziś chyba tylko autorem „Murów”, hymnu „Solidarności” i piosenki, którą się śpiewa na szkolnych akademiach tak w młodych latach autora śpiewało się piosenki ku czci rewolucji. Czy Kaczmarskiemu nie zrobiono w ten sposób krzywdy?

Krzysztof Gajda: Bardzo ostra teza, ale na szczęście na szkolnych akademiach repertuar jest znacznie szerszy niż kiedyś. Rozumiem jednak kryjące się za tym pytaniem intencje. To jest oczywiście odwieczny problem poetów. Najpierw ich sztuka jest żywa, porusza sama z siebie, a potem trafia do kanonu podręczników i zaczyna być udręką szkolną. To jest coś, czego artyści się boją i uciekają przed tym. Żeby nie zmuszać młodzieży do wkuwania, że „Kaczmarski wielkim poetą był” trzeba zreformować system edukacji.

To jednak rzeczywiście paradoks, że z całej twórczości Kaczmarskiego powszechnie znany jest refren „Murów”, najbardziej banalny i z prymitywnym pod względem literackim tekstem. Oczywiście zwrotki „Murów”, jak to u Kaczmarskiego są bardzo mądre, ale większość ludzi, nawet tych śpiewających je jako hymn Solidarności, słów nie słucha. Dlatego obowiązkową lekturą szkolną powinna zostać „Moja osobista historia Murów” Filipa Łobodzińskiego, któremu w dużym stopniu utwór Kaczmarskiego zawdzięczamy. To Łobodziński jako student iberystyki, w 1978 roku podrzucił kolegom pieśń Katalończyka Lluisa Llacha, a Kaczmarski nadał jej nowe życie. (PAP)

Prof. UAM dr hab. Krzysztof Gajda (ur. 1972), członek Pracowni Badań Literatury i Kultury Niezależnej w Instytucie Filologii Polskiej Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Od końca lat dziewięćdziesiątych publikuje prace na temat związków piosenki z literaturą. Autor książek: Poza państwowym monopolem – Jan Krzysztof Kelus (1998), Jacek Kaczmarski w świecie tekstów (2003, 2013), To moja droga. Biografia Jacka Kaczmarskiego (2009, 2014), Szarpidruty i poeci. Piosenka wobec przemian społecznych i kulturowych ostatnich dekad (2017). Wspólnie z Krzysztofem Grabażem Grabowskim opublikował rozmowę Gościu. Auto-bio-Grabaż (2010). Współredaktor książek zbiorowych Zostały jeszcze pieśni… Jacek Kaczmarski wobec tradycji (2010), Nowe słowa w piosence. Źródła. Rozlewiska (2017) Etyka i estetyka słowa w piosence (2019) oraz Polska w piosence (1989-2019) (2020). Redaktor tomów z tekstami Stanisława Staszewskiego i Jana Wołka. W latach 2015-2019 dyrektor artystyczny Festiwalu słowa w piosence „Frazy”.

 

rozmawiał: Józef Krzyk (PAP)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Wio 10.04.2024 19:13
Gintrowski mój idol

Opinie

Dziś w kraju i na świecie. Piątek pod znakiem historii, polityki i wielkich rocznic

Piątek, 8 maja 2026 roku. Sto dwudziesty ósmy dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.55, zajdzie o 20.10. Imieniny obchodzą dziś: Benedykt, Bonifacy, Stanisław, Stanisława, Ida, Michał, Piotr i Wiktor.Data dodania artykułu: 08.05.2026 09:29
Dziś w kraju i na świecie. Piątek pod znakiem historii, polityki i wielkich rocznic

Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 7 maja

Czwartek, 7 maja, to 127. dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.56, zajdzie o 20.09. Imieniny obchodzą dziś: Gizela, Róża, August, Ludmiła i Wincenty. To dzień, w którym historia splata się z teraźniejszością – od reform Rzeczypospolitej sprzed ponad dwóch i pół wieku, przez dramaty wojny i komunizmu, po współczesne debaty o bezpieczeństwie, dezinformacji i pamięci.Data dodania artykułu: 07.05.2026 09:17
Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 7 maja

Ekspert o bonie senioralnym: dobre rozwiązanie, ale martwi mała liczba beneficjentów

Bon senioralny to dobre rozwiązanie, które może być elementem stymulacji usług opiekuńczych na poziomie lokalnym – powiedział PAP Dominik Owczarek z Instytutu Spraw Publicznych. Dodał, że niepokojące jest jednak to, że tak mało seniorów będzie mogło skorzystać z tego wsparcia.Data dodania artykułu: 06.05.2026 09:24
Ekspert o bonie senioralnym: dobre rozwiązanie, ale martwi mała liczba beneficjentów

Dziś w kraju i na świecie. Środa, 6 maja

Dziś środa, 126. dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.58, a zajdzie o 20.07. Imieniny obchodzą: Bartłomiej, Benedykta, Filip, Franciszek, Jakub, Jan, Judyta i Jurand.Data dodania artykułu: 06.05.2026 08:56
Dziś w kraju i na świecie. Środa, 6 maja

4 maja: Najważniejsze wydarzenia w Polsce i na świecie

4 maja łączy w Polsce historię, pamięć i bieżące wydarzenia: w Warszawie trwają centralne obchody Dnia Strażaka, a 344,8 tys. maturzystów pisze dziś język polski. W Erywaniu liderzy 48 państw rozmawiają o bezpieczeństwie Europy i wojnie w Ukrainie.Data dodania artykułu: 04.05.2026 08:22
4 maja: Najważniejsze wydarzenia w Polsce i na świecie

Dziś w kraju i na świecie (niedziela, 3 maja)

Niedziela, sto dwudziesty trzeci dzień roku. Poranek przyszedł dziś wcześnie – słońce wstało o 5.04, jakby samo chciało przypomnieć, że to dzień nie tylko kalendarzowy, ale i symboliczny. Zachód o 20.02 zamknie go spokojnie, ale między tymi godzinami rozegra się historia – ta współczesna i ta sprzed lat. Imieniny obchodzą dziś m.in. Aleksander, Antonina, Maria, Piotr i Tymoteusz – imiona brzmiące jak echo dawnych kronik i rodzinnych opowieści.Data dodania artykułu: 03.05.2026 07:50
Dziś w kraju i na świecie (niedziela, 3 maja)

Piątek, 1 maja – dzień, w którym historia spotyka się z teraźniejszością

Słońce wstało dziś o 5:08, zajdzie o 19:59. To 121. dzień roku, a kalendarz przypomina o imieninach m.in. Anieli, Jakuba, Jeremiego, Józefa i Mai. Ale 1 maja to nie tylko kartka z kalendarza — to dzień, który niesie ze sobą ciężar historii i puls współczesnych wydarzeń.Data dodania artykułu: 01.05.2026 09:37
Piątek, 1 maja – dzień, w którym historia spotyka się z teraźniejszością

Środa, 29 kwietnia. Dzień, w którym historia patrzy w lustro współczesności

Są dni, które układają się jak szybki serwis informacyjny – migawki, fakty, nazwiska. I są takie, które wymagają zatrzymania. Bo za każdym nagłówkiem kryje się proces, który trwa latami.Data dodania artykułu: 29.04.2026 08:52
Środa, 29 kwietnia. Dzień, w którym historia patrzy w lustro współczesności
Smaki świata na Placu Kościuszki

Smaki świata na Placu Kościuszki

Food trucki wracają do TomaszowaJuż w dniach 8–10 maja Plac Kościuszki w Tomaszów Mazowiecki zamieni się w tętniącą życiem strefę street foodu. Przed mieszkańcami i gośćmi trzy dni pełne kulinarnych doznań, spotkań na świeżym powietrzu i dobrej energii. To propozycja dla wszystkich, którzy chcą na chwilę zwolnić, wyrwać się z codzienności i spędzić czas w luźnej, weekendowej atmosferze. Wydarzenie rozpocznie się w piątek o godzinie 15:00 i potrwa do niedzieli. Na miejscu pojawią się różnorodne food trucki serwujące dania z różnych stron świata – od klasyków street foodu po bardziej oryginalne smaki. Organizatorzy zapowiadają, że każdy znajdzie coś dla siebie – niezależnie od tego, czy przyjdzie na szybki posiłek, czy spędzić kilka godzin ze znajomymi lub rodziną.Weekend pełen atrakcjiPiątek (8 maja, 15:00–21:00)Start wydarzenia to idealna okazja, by po pracy rozpocząć weekend w dobrym stylu. Luźna atmosfera, pierwsze kulinarne odkrycia i spokojne tempo – tak zapowiada się otwarcie zlotu.Sobota (9 maja, 12:00–21:00)Najbardziej intensywny dzień wydarzenia. Jeszcze więcej smaków, ludzi i dobrej energii. Od godziny 13:00 do 21:00 przestrzeń wypełni muzyka na żywo – DJ zadba o klimat, który sprzyja zarówno relaksowi, jak i wspólnej zabawie.Niedziela (10 maja, 12:00–19:00)Ostatni dzień wydarzenia upłynie pod znakiem rodzinnej atmosfery. W godzinach 13:00–15:00 zaplanowano warsztaty cyrkowe oraz pokaz „Jak on to robi?”, który dostarczy widzom sporej dawki śmiechu, magii i interakcji na żywo – szczególnie najmłodszym uczestnikom.Przepis na udany weekendZlot food trucków w Tomaszowie Mazowieckim to nie tylko jedzenie – to przede wszystkim doświadczenie. Spotkania z ludźmi, wspólne chwile przy stole, muzyka i przestrzeń, w której można po prostu być tu i teraz. Bez pośpiechu, bez presji – za to z dużą dawką smaku i dobrej energii.Organizatorzy zachęcają: zbierzcie znajomych, rodzinę i przyjdźcie na Plac Kościuszki. Ten weekend ma smakować dokładnie tak, jak lubicie. Na miejscu będzie można spróbować:frytki belgijskie – chrupiące i konkretnekurczaki w panierce – złociste i soczystezapiekanki, langosze, grill (karkówka, kiełbasa)churrosy, lody włoskie, granita – coś na słodko i na ochłodęData rozpoczęcia wydarzenia: 08.05.2026
Tydzień Bibliotek w Tomaszowie: poetyckie działania, flashmob i biblioteka pełna odkryć

Tydzień Bibliotek w Tomaszowie: poetyckie działania, flashmob i biblioteka pełna odkryć

W dniach 8–15 maja w całej Polsce obchodzony jest Tydzień Bibliotek, ogólnopolski program promocji czytelnictwa organizowany od 2004 roku przez Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich. Jego głównym celem jest podkreślenie roli bibliotek w życiu społecznym i kulturalnym oraz zachęcenie do korzystania z ich zasobów i oferty edukacyjno-kulturalnej.To również okazja, aby docenić pracę bibliotekarzy – osób, które z pasją i zaangażowaniem budują przestrzeń spotkań z literaturą, wiedzą i drugim człowiekiem. Wydarzenie to inauguruje Dzień Bibliotekarza, przypadający na 8 maja.Tegoroczna XXIII edycja Ogólnopolskiego Tygodnia Bibliotek odbywa się pod hasłem „Biblioteka. Otwierasz. Odkrywasz”. Pokazuje ono bibliotekę jako miejsce, w którym każdy może zacząć swoją przygodę z wiedzą i kulturą. „Otwierasz” oznacza wejście do biblioteki i sięganie po jej zasoby, a „odkrywasz” – poznawanie nowych inspiracji i możliwości.Tomaszowska książnica przygotowała bogaty program wydarzeń adresowany do różnych grup odbiorców:Miejska Biblioteka Publiczna ul. Browarna 7- akcja „Przyłapani na czytaniu” ma na celu promocję czytelnictwa poprzez uchwycenie codziennych chwil spędzanych z książką. W bibliotece oraz jej najbliższym otoczeniu fotografowane będą osoby pochłonięte lekturą- „Filmowa giełda – przynieś, zostaw, wymień” -  wymiana filmów na płytach DVD- konkurs fotograficzny „Biblioteka w nowym miejscu – gdzie ta biblioteka…?” jest zaproszeniem do poznania biblioteki w jej nowej lokalizacji przy ul. Browarnej 7. Zadaniem uczestników będzie wykonanie najciekawszego, nieoczywistego i nieszablonowego zdjęcia biblioteki- akcja „Odkrywam Bibliotekę”. Każda osoba, która w czasie trwania Tygodnia Bibliotek założy kartę czytelnika w nowej siedzibie biblioteki, otrzyma los uprawniający do udziału w loterii13.05.2026 r. godz. 12 „Poetyckie parkowanie” to poetyckie działania w terenie, które łączą miłość do literatury z aktywnym wypoczynkiem na świeżym powietrzuOddział dla Dzieci i Młodzieży Plac T. Kościuszki 18- „Literackie Bingo”, „Książka w ciemno” – niespodzianki dla Wypożyczających- wystawa „Odkryj swoją bibliotekę”-  Fotobudka - akcja „Nadaj drugie życie przedmiotom! Podziel się, nie wyrzucaj!” - zabawka za wypożyczenie książek11.05.2026 r. godz. 10 - lekcja biblioteczna „Odkryj emocje, pozwól im być”12.05.2026 r. godz. 10 - lekcja biblioteczna „Otwórz serce na bibliotekę”13.05.2026 r. godz. 10 - Flashmob - akcja promująca czytelnictwo i bibliotekę. Przemarsz z książkami w centrum miasta14.05.2026 r. godz. 15 - Warsztaty dla najmłodszych ,,Dziecięca biblioteka bez tajemnic”Filia nr 1 ul. Akacjowa 1, Filia nr 2 ul. Opoczyńska 22, Filia nr 3 ul. Koplina 1- wystawy tematyczne - lekcje biblioteczne- akcja "Biblioteczna polecajka"- Filia nr 3 ul. Koplina 1 12.05.2026 – Filia nr 3 ul. Koplina 1 - „Kwadrans na czytanie" czyli wiosenna biblioteka pod chmurkąWięcej informacji na stronie internetowej www.mbptomaszow.pl oraz mediach społecznościowych.Zapraszamy serdecznie do udziału w wydarzeniach!Data rozpoczęcia wydarzenia: 11.05.2026

Polecane

Naruszenie ochrony danych na sesji. Sprawa trafiła do UODO, a miastu grożą konsekwencje finansowe

Naruszenie ochrony danych na sesji. Sprawa trafiła do UODO, a miastu grożą konsekwencje finansowe

29 kwietnia 2026 roku sala obrad Rady Miejskiej Tomaszowa Mazowieckiego zamiast miejscem spokojnej debaty samorządowej stała się areną zdarzenia, które może mieć daleko idące skutki prawne i finansowe. W trakcie sesji doszło bowiem do naruszenia ochrony danych osobowych poprzez nieuprawnione ujawnienie informacji. Sprawa została już oficjalnie zgłoszona do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Przy okazji epizod wywołał lawinę komentarzy ze strony radnych, którzy zdążyli przyzwyczaić nas już do pieniactwa. Zarzucano władzom miasta utajnianie obrad, manipulacje przy publikacji transmisji, a nawet jej celowe usunięcie z sieci. Tymczasem to właśnie radny Michał Kucharski posłużył się danymi wrażliwymi osoby prywatnej.Data dodania artykułu: Wczoraj, 21:52 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 1
Spotkanie z seniorami w Królowej Woli. Policja mówiła o zagrożeniach i codziennym wsparciuNoc Muzeów 2026 w Tomaszowie Mazowieckim. Sport, historia i miejskie skarby w jednym programieNaruszenie ochrony danych na sesji. Sprawa trafiła do UODO, a miastu grożą konsekwencje finansoweJak wybrać modne scrubsy medyczne 2026? Trendy, kolory i fasony od MeditrendyKoniec konfliktu w tomaszowskim ŚDS? Dyrektorka odchodzi po miesiącach napięć i skandaluAkademia Piotrkowska pokaże, jak wydłużyć trwałość produktów i otworzyć nowe rynkiTuszyn dziś, Tomaszów jutro? Niepokojące pytania o przyszłość szpitali po „konsolidacji”Nowy blok operacyjny w Tomaszowskim Centrum Zdrowia to nie luksus. To warunek bezpieczeństwa pacjentówDziś w kraju i na świecie. Piątek pod znakiem historii, polityki i wielkich rocznicProkuratura zaskarżyła wyrok w sprawie radnego powiatowego Leona K.Udany początek sezonu kajakarzy MUKS „Wiking” z Tomaszowa MazowieckiegoKonkurs na dyrektora „Dąbrowszczaka”. Powiat szuka nowego szefa I LO
ReklamaTwój Sklep Medyczny
ReklamaTwój Sklep Medyczny
Czy nasz szpital zniknie z mapy? Jedna decyzja, która może zmienić wszystko w Tomaszowie

Czy nasz szpital zniknie z mapy? Jedna decyzja, która może zmienić wszystko w Tomaszowie

Działacze tomaszowskiej Koalicji Obywatelskiej i PiS z żenująca infantylnością publikują kolejne internetowe wpisy na temat tzw. konsolidacji tomaszowskiego szpitala. Dla nich to "szansa" dla pacjentów... ograniczenie dostępności usług medycznych. Lokalny poseł podrzuca kilka pism, jako kukułcze jajo, mając świadomość, że propozycja jaką serwuje, jest nie do zaakceptowania. Mówiąc wprost: niezły cwaniaczek, bo z jednej strony przypodoba się partyjnym liderom, co może skutkować dobrym miejscem w przyszłorocznych wyborach, z drugiej dolał paliwa do zardzewiałego politycznego baku. W sumie to dla niego nawet lepiej, by powiat pomysł odrzucił, bo będzie publikował kolejne rolki i wpisy w sieci, na temat, że ruszył na ratunek a źli radni i Starosta z jego pomocy skorzystać nie chcieli. Tyle, że... żadnej pomocy tu nie było, a jedynie typowa polityczna ściema. Nabór wniosków konsolidacyjnych ma trwać do 30 października. Za to przez ostatni rok koalicji KO-PiS w powiecie, gdzie w Radzie Powiatu za Zdrowie odpowiada Alicja Zwolak Plichta, udało się z rentownej placówki uczynić niemalże bankruta. na stronach internetowych nie znajdzie się żadnego wniosku w tym temacie. Zresztą niemal w żadnym innym również
Tuszyn dziś, Tomaszów jutro? Niepokojące pytania o przyszłość szpitali po „konsolidacji”

Tuszyn dziś, Tomaszów jutro? Niepokojące pytania o przyszłość szpitali po „konsolidacji”

To pismo nie brzmi jak urzędowa korespondencja. Bardziej przypomina alarm wysłany z tonącego statku. Lekarze, pielęgniarki i pracownicy II Oddziału Chorób Płuc w Tuszynie biją na alarm: pod hasłem „konsolidacji” może dojść do faktycznej likwidacji jednego z najważniejszych pulmonologicznych ośrodków w regionie.
ReklamaTwój Sklep MEydczny
ReklamaTwój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Tak. Dobrze napisałeś. I dlatego tym razem Coibie pochwalę. Mimo, że jestem zdecydowanym prawicowcem. Jednak mnie nie interesują partyjne nalepki na czole ludzi, ale to, kim ci ludzie są w normalnym życiu.Źródło komentarza: Nowy blok operacyjny w Tomaszowskim Centrum Zdrowia to nie luksus. To warunek bezpieczeństwa pacjentówAutor komentarza: Fan KononowiczaTreść komentarza: Nieubłagana konieczność i nikt procesu likwidacji nie powstrzyma!Źródło komentarza: Tuszyn dziś, Tomaszów jutro? Niepokojące pytania o przyszłość szpitali po „konsolidacji”Autor komentarza: CzłowiekTreść komentarza: Podzièkujmy Utrackiemu i jego dyrektorom. Mięli szansę dokończyć całą procedurę dotyczacą wniosku który przygotowali ich poprzednicy. Wszystko było gotowe, wystarczyło tylko wprowadzić niezbędne poprawki bo był na to czas !!! Była duża szansa na te pieniądze na blok, tyle że oni mieli to " gdzieś" i nie zrobili NIC. Możliwe że nie potrafili i ważniejsza była dla nich ich prywatna kasa oraz wożenie tyłków sluzbowymi autami. Pokpili sprawę i tyle. Powinni za to zapłacić.Źródło komentarza: Nowy blok operacyjny w Tomaszowskim Centrum Zdrowia to nie luksus. To warunek bezpieczeństwa pacjentówAutor komentarza: MaxTreść komentarza: Serio, w TM nie dostaje się takiej pracy z konkursu tylko z polecenia. To samo dot. nauczycieli, jeśli nawet jest ktoś wartościowy ale bez pleców i tak nie ma sznas.Źródło komentarza: Konkurs na dyrektora „Dąbrowszczaka”. Powiat szuka nowego szefa I LOAutor komentarza: Obywatel TomaszowaTreść komentarza: Jeszcze chwila rządów popsl i nie będzie niczego:)!!!Źródło komentarza: Czy nasz szpital zniknie z mapy? Jedna decyzja, która może zmienić wszystko w TomaszowieAutor komentarza: OsobaTreść komentarza: Ciekawe co dalej? Zobaczymy.Źródło komentarza: Prokuratura zaskarżyła wyrok w sprawie radnego powiatowego Leona K.
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama