Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 9 sierpnia 2026 06:47
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Prof. Płatek: zmiana definicji zgwałcenia ma eliminować dyskryminacyjne podejście do ludzi

Zmiana definicji zgwałcenia ma eliminować dyskryminacyjne podejście do ludzi, które im szkodzi bez względu na płeć. W rezultacie może to prowadzić do znacznie lepszego seksu i do znacznie lepszych relacji - powiedziała PAP prawniczka i feministka prof. Monika Płatek.

PAP: W Sejmie trwają prace nad poselskim projektem zakładającym zmiany w Kodeksie karnym. Zmieniona ma zostać m.in. definicja zgwałcenia – do czynu ma dojść, jeśli sprawca nie uzyska świadomej i dobrowolnej zgody ofiary. Pani zdaniem powinna być ona wręcz entuzjastyczna. Dlaczego?

Prof. Monika Płatek, doktor habilitowana nauk prawnych, profesor nadzwyczajny Uniwersytetu Warszawskiego, feministka i aktywistka społeczna: Entuzjastyczna zgoda wyznacza standard równego, niedyskryminacyjnego traktowania w relacjach seksualnych. Oznacza obecność nieprzymuszonej, świadomej zgody i poszanowania autonomii jednostki towarzyszącej relacji seksualnej. Artykuł 36 konwencji stambulskiej, czyli Konwencji o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej, obowiązuje w polskim porządku prawnym od 2015 roku. Stanowi, że zgwałceniem jest relacja seksualna, do której dochodzi bez zgody osoby. 

Nie wymaga przy tym ustalenia, czy miało miejsce zgwałcenie przy obecności przemocy, podstępu czy groźby karalnej. Definicja ta zbudowana jest w oparciu o koncepcję autonomii seksualnej. Autonomia seksualna zakłada wolność od przemocy, podstępu i przymusu psychicznego, a także prawo do wyrażenia pozytywnej woli. Brak przemocy, przymusu psychicznego czy podstępu nie pozwala na jednoznaczne uznanie, że osoba wyraziła zgodę na relacje seksualną. 

Autonomia seksualna nie pozostawia miejsca na odwoływanie się do obyczajności jako elementu mitygującego zachowania służące zakładaniu zgody na relacje seksualną na podstawie negatywnych stereotypów kulturowych odnoszących się do płci. Nie jest tu istotny ubiór, miejsce, wygląd, fakt, że ktoś się uśmiechał czy pił alkohol. Koncepcja autonomii seksualnej zakłada jednoczesne spełnienie trzech elementów: po pierwsze, możliwości, by podejmować odpowiedzialne, dojrzałe, racjonalne wybory. po drugie, posiadania wolności od zewnętrznych nacisków i ograniczeń, po trzecie, zapewnienia fizycznej nietykalności osoby.

Wymóg zapewnienia autonomii seksualnej ma dwojaki charakter. Dotyczy jednostkowych, bezpośrednich relacji seksualnych. Jest też zaleceniem dla władzy zapewnienia stosownej jakości polityki społecznej gwarantującej poszanowanie autonomii seksualnej w relacjach bezpośrednich. Koncepcja autonomii seksualnej zawiera się w wyjściowej niedostępności, którą może unieważnić entuzjastyczna zgoda. W symbolicznym uznaniu, że "Tak" znaczy: "Tak".

Tymczasem definicja zgwałcenia w polskim Kodeksie karnym w artykule 197 oparta jest na koncepcji wolności seksualnej. Zawiera się ona w przyznaniu powszechnego dostępu do przedmiotu pożądania bez względu na powód: władza, dominacja, bezmyślność, pożądanie. Powstrzymać może go wyraźne "Nie" poprzedzone działaniami, którym towarzyszy przemoc, psychiczny napór lub podstęp. Stąd koncepcja wolności seksualnej skrótowo zawiera się w symbolicznym uznaniu, iż "Nie" znaczy "Nie". A to oznacza, że nie ma przestępstwa zgwałcenia wtedy, gdy ofiara – nawet niechętnie i z pewnymi oporami - pozwala jednak na zbliżenie seksualne.

Koncepcja autonomii seksualnej wypływa ze zrozumienia, że przestępstwo zgwałcenia jest formą dyskryminacji. W tym zawiera się przemoc, jaka jest immanentnym elementem zgwałcenia także wtedy, gdy nie towarzyszy mu przemoc fizyczna, podstęp czy groźba karalna. Zgwałcenie uprzedmiatawia, poniża, odczłowiecza, bo używa człowieka jako środka do seksualnego lub/i władczego celu. W związku z tym, założenie, które leży przy "Tak" znaczy "Tak" oznacza, że wchodząc w relację seksualną, należy ustalić, czy druga osoba na to się świadomie godzi. Jeżeli jest pijana albo śpi, to nie ma warunków do wyrażenia zgody. Jeśli jest sparaliżowana strachem, zażenowaniem i nie krzyczy, nie protestuje, to nie oznacza, że się godzi. Sam fakt, że osoba nie wyraża sprzeciwu nie oznacza jeszcze, że wyraża zgodę - jest ogromna przestrzeń pomiędzy protestem a zgodą. Obecne przepisy Kodeksu karnego tego nie dostrzegają.

PAP: Czasem zgoda bywa milcząca.

M.P.: Od czasów tzw. Kodeksu karnego Makarewicza (Juliana – od nazwiska jednego z członków Komisji Kodyfikacyjnej – PAP) z 1932 r. ustawowe znamiona czynu zgwałcenia polegają na obecności przemocy, podstępu bądź groźby karalnej. Towarzyszące temu założenie oznacza przyzwolenie na seks i wymóg zamanifestowania niezgody. Ma o niej świadczyć obecność zastosowanej przemocy, groźby karalnej lub podstępu. Wolność zostaje tu ograniczona nie do samodzielnego, dojrzałego wyboru, lecz do protestu i sprzeciwu. Jest to w istocie brak wyboru i brak dostrzegania, że zgwałcenie jest dowodem na nierówne, dyskryminujące, poniżające i niegodziwe traktowanie. 

Pojęcie zgody i autonomii nie jest obce ani polskiemu ustawodawcy, ani orzecznictwu. Np. przestępstwem jest podejmowanie czynności lekarskich bez zgody pacjenta. Jest to pojęcie znane ustawodawcy także w odniesieniu do przestępstwa zgwałcenia w Polsce. Zanim wprowadzono w 1932 r. tzw. kodeks Makarewicza, od 1918 roku obowiązywał na terenie naszego kraju, a wcześniej na terenie zaboru rosyjskiego, tzw. Kodeks Tagancewa (Nikołaja, wprowadzony w Rosji w 1903 r. – PAP), który już wówczas definiował przestępstwo zgwałcenia, posługując się terminem zgody podobnym do tego, jaki został użyty w konwencji stambulskiej. Nie zmienia to faktu, że w 1932 r. zaproponowana definicja i tak była nowoczesna. Nie zakładała, że tylko mężczyźni gwałcą i że tylko kobiety mogą być zgwałcone. 

Oprócz przemocy, obecnej w większości ustawodawstw, ten kodeks z 1932 r. dodawał podstęp i groźbę karalną. Dopuszczał zgwałcenie żony, narzeczonej i kobiety świadczącej usługi seksualne. Jednak w praktyce i komentarzach za ofiary przestępstw – słusznie - w większości uznawano kobiety, a za sprawców – mężczyzn. I to oni tworzyli prawo. Stąd też ten, na tamte czasy nowoczesny przepis, był zablokowany trybem wnioskowym ścigania zgwałcenia. 

Bez wniosku osoby pokrzywdzonej gwałciciel był bezkarny. Jeżeli jednak ofiara zgłosi przestępstwo, to nadal, choć od 2014 roku ścigane jest z oskarżenia publicznego – musi wykazać, że stawiała opór, miał miejsce podstęp lub groźba - bo przepis w swej podstawowej formie nie zmienił się od 1932 roku. A co, jeśli w trakcie popełniania tego czynu nie była w stanie wydać z siebie głosu, była w stanie tzw. zamrożenia? Dość często się zdarzało, że sąd nie miał możliwości stwierdzenia, czy doszło do przestępstwa.

PAP: Może obowiązujące przepisy nie są wcale takie złe, są tylko źle interpretowane i stosowane?

M.P.: Myślę, że nie chodzi o to, że zostały źle napisane, ani o to, że są źle interpretowane. To jest tak, że wraz ze zmianą społecznej pozycji kobiet, zmniejsza się poziom ich dyskryminacji, a przynajmniej zwiększa się zrozumienie nierównej pozycji i zmniejsza zgoda na to - dlatego te przepisy przestają być stosowne. To nie jest przypadek, że w USA o autonomii seksualnej Schulhofer i McKinnon piszą już w latach 80., a w Europejskim Trybunale Praw Człowieka - gdzie w sprawie M.C. przeciwko Bułgarii pierwszy raz pada pojęcie autonomii seksualnej i stwierdzenie, że wprawdzie pokrzywdzona nie protestowała, ale nie wiadomo, na jakiej podstawie sprawcy doszli do wniosku, że ona się godzi - wyrok zapada dopiero w 2003 r.

Zmiana przepisu to początek. Jednocześnie trzeba znaleźć przestrzeń, w której informacja i zrozumienie istoty autonomii seksualnej i tego, że zgwałcenie jest w istocie przejawem dyskryminacji, nierównego traktowania, dotrze do całego społeczeństwa. To jest obowiązkiem władzy: i zmiana prawa, i społeczne uświadomienie. Wymaga to dostrzeżenia związku pomiędzy przestępstwem zgwałcenia, dyskryminacją i decyzją np. pana prezydenta, który mówi "panie od 15. roku życia nie są wystarczająco odpowiedzialne i mądre, nie zasługują na samodzielny zakup antykoncepcji doraźnej". To jest przejaw systemowej przemocy, systemowego dyskryminowania. To symboliczne przyzwolenie na to, aby kobiety trzymać "na smyczy", pozbawiać możliwości zadbania o siebie w czasie, kiedy mężczyźni mogą bez recepty łykać viagrę wiadrami.

PAP: Wielu prawników podnosi, że ofiarą takiej zmiany w definicji zgwałcenia padną głównie mężczyźni, którzy – pomówieni np. przez byłą partnerkę – będą musieli udowadniać, że nie są gwałcicielami.

M.P.: Rozumiem te obawy, natomiast praktyka pokazuje, że nie będzie z tym problemów. Natomiast może dzięki tej zmianie ludzie zrozumieją, że jeżeli kobieta wygląda jakby miała ochotę na seks, to może tak faktycznie jest, ale niekoniecznie musi mieć ochotę zrobić to ze mną. Nie musi mieć ochoty na seks ze mną, jeśli idzie w krótkiej spódniczce, ciemną ulicą, ani nawet jeśli przyszła do mojego mieszkania oglądać znaczki i pijemy razem wino. Wszystko trzeba ustalić, nawet się możemy umówić na to, że się wcześniej upijemy, a potem pójdziemy do łóżka. Ale jeżeli ja jestem pijana, a wcześniej się na to nie umawialiśmy, to trzeba przyjąć z góry, że nie, nie ma zgody na seks.

PAP: Wśród kobiet także zdarzają się jednostki podłe, więc można się spodziewać, że liczba oskarżeń o zgwałcenie wzrośnie. Tak samo było z przepisami nt. pedofilii, zanim się sądy nie nauczyły.

M.P.: I w tym przypadku sądy się nauczą, a poza tym oskarżenia trzeba dowieść – jeśli chodzi o postępowanie dowodowe nic się nie zmienia. Ta zmiana ma tylko eliminować dyskryminacyjne podejście do ludzi, które im szkodzi bez względu na płeć. W rezultacie może to prowadzić do znacznie lepszego seksu i do znacznie lepszych relacji - jeśli zarzucimy praktykę uprzedmiatawiania kobiet, przerzucania winy na ofiary gwałtu i obarczania wstydem tudzież hańbą nie gwałcicieli, a osób zgwałconych. Wystarczy zajrzeć do Biblii: jeśli kobieta była napastowana na pustyni, nie musiała krzyczeć, ale jeśli nie krzyczała w mieście, uznawana była za winną.

PAP: W jaki sposób, pani zdaniem, miałaby być wyrażana ta "entuzjastyczne zgoda"?

M.P.: Słowo "entuzjastyczna zgoda" podkreśla dobrowolność, świadomość, wolność od przymusu, osiągnięty wiek zgody, autonomię. I jeśli w tych warunkach rzucamy się na siebie i okazując pożądanie zdejmujemy z siebie ubranie – wówczas nie musimy jej pewnie dodatkowo werbalizować.

Rozmawiała: Mira Suchodolska (PAP)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Ajdejano 13.04.2024 14:17
Myślę, że klepki albo Płatki poprzestawiały się jednej pani profesor. Tej pani, nawet z tymi poprzestawianymi płatkami/klepkami i tak już nikt nie zgwałci. Myślę, że gwałty seksualne zdecydowanie omijają wszystkie feministki. Dlatego ta pani profesor-feministka niepotrzebnie podnieca się zmianą przepisów w zakresie określania tego, co jest gwałtem. Niech sobie kupi druty do robienia swetrów i nich się tym zajmie.

Kermit z Muppet Show 13.04.2024 07:01
Entuzjastyczna zgoda, ludzie rzucający się się na siebie i zrzucający ubranie. Komuś poprzestawiały się klepki w głowie. W jaki sposób wyrażać ten entuzjazm, by nie być uznanym za sprawcę gwałtu? Czy forma entuzjazmu ma mieć charakter werbalny? Czy wobec tego do celów dowodowych powinniśmy każdy przypadek spółkowania nagrywać? No bo przecież Sąd musiał będzie podjąć decyzję, czy entuzjazm był wyrażony na dostatecznym poziomie emocjonalnym był dobrowolny i nieprzymuszony? Czy wobec braku narzędzia służącego do rejestracji entuzjazmu, powinniśmy wyrażać go na odpowiednim poziomie głośności, by w charakterze świadków mogli wystąpić np. sąsiedzi lub przypadkowi przechodnie, którzy dzięki otwartym w mieszkaniu oknom będą mogli potwierdzić, że Jaś i Małgosia uprawiali swoje figle w sposób dobrowolny i entuzjastyczny? Jeśli tak, to jaki powinien być minimalny poziom decybeli. Jak w takim razie dokumentować entuzjazm na poziomie niewerbalnym, bo w sumie bariera wstydu przed pierwszym może być niemożliwa do przekroczenia. No przecież nie każda Małgosia będzie wrzeszczeć z całych siły: Jasiu weźmie mnie! W dodatku taki okrzyk przecież może być uznany za formę molestowania Jasia ze strony Małgosi. Boże a pomyśleć tylko, że kiedyś wystarczyło, że Jaś i Małgosia popatrzyli sobie w oczy, całowali się, przytulali i pieścili. Entuzjazmu im nigdy nie brakowało. Dzisiaj muszą na to samo wyrażać artykułując entuzjastyczną zgodę.

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Nie sala konferencyjna w Warszawie, nie pałacowe korytarze i nie kolejna debata prowadzona zza mównicy. Tym razem rozmowa o Polsce ma przenieść się nad Bałtyk. Marta Nawrocka zwróciła się bezpośrednio do młodych Polek, zapraszając je na spotkanie w Juracie. W ostatni weekend wakacji, 29 i 30 sierpnia, młodzi ludzie mają spotkać się tam z parą prezydencką i rozmawiać o swoich oczekiwaniach, pomysłach oraz o tym, jak widzą przyszłość kraju. Data dodania artykułu: 09.08.2026 00:08
Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Sobota, 8 sierpnia 2026 roku, to 220. dzień roku. Imieniny obchodzą dziś Dominik, Esmeralda, Jan, Joanna i Sylwiusz. W Tomaszowie Mazowieckim słońce wschodzi około godz. 5.14, a zachodzi około 20.19. Data dodania artykułu: 08.08.2026 08:43
8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Trump grozi więzieniem, Senat blokuje kandydaturę do IPN, wojna uderza w cywilów. Najważniejsze informacje czwartku

Groźby z Białego Domu, dwa ważne głosowania w polskim Senacie, kolejna odsłona wojny energetycznej i dramat cywilów w Ukrainie. Czwartek, 6 sierpnia 2026 roku, przyniósł wydarzenia, które pozornie dzielą tysiące kilometrów. W rzeczywistości łączy je jedno słowo: bezpieczeństwo. Militarne, energetyczne, polityczne i ekonomiczne. Data dodania artykułu: 06.08.2026 23:36
Trump grozi więzieniem, Senat blokuje kandydaturę do IPN, wojna uderza w cywilów. Najważniejsze informacje czwartku

Rok wojny pozycyjnej. Nawrocki wetuje, buduje własny obóz i stawia na sojusz z USA

Pierwsze dwanaście miesięcy Karola Nawrockiego w Pałacu Prezydenckim trudno opisać słowem „kohabitacja”. Bardziej pasuje polityczna wojna pozycyjna: 41 wet, spór o miliardy z programu SAFE, zamrożone nominacje ambasadorskie, starcie o sądy i coraz wyraźniejsze ambicje stworzenia wokół prezydenta własnego ośrodka prawicy. Jednocześnie Nawrocki konsekwentnie inwestował w relacje z administracją Donalda Trumpa, nawet za cenę rosnącego dystansu wobec Ukrainy. Data dodania artykułu: 06.08.2026 07:10
Rok wojny pozycyjnej. Nawrocki wetuje, buduje własny obóz i stawia na sojusz z USA

Polska chce produkować rakiety do systemów Patriot. Tomczyk: „Jesteśmy gotowi”

Polska nie chce już wyłącznie kupować amerykańskiego uzbrojenia. Chce wejść do grona państw, które uczestniczą w jego produkcji, serwisowaniu i rozwoju technologii. Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk ujawnił, że Warszawa przekazała Amerykanom gotowość do uruchomienia w Polsce produkcji rakiet przechwytujących wykorzystywanych w systemach Patriot. Data dodania artykułu: 05.08.2026 07:40
Polska chce produkować rakiety do systemów Patriot. Tomczyk: „Jesteśmy gotowi”

5 sierpnia. Dzień Traugutta, rzezi Woli i pytań o Polskę. Historia wciąż domaga się odpowiedzi

Są daty lekkie jak wakacyjna piosenka płynąca z samochodowego radia. Są również takie, które przypominają ciężki dzwon — jego głos biegnie przez stulecia, odbija się od murów Cytadeli, płonących domów Woli i sal parlamentu. 5 sierpnia należy do tej drugiej kategorii. To dzień zdradzonych nadziei Rzeczypospolitej, ofiary Romualda Traugutta, zbrodni dokonanej na mieszkańcach Warszawy, ale również niezwykłego zwycięstwa żołnierzy batalionu „Zośka”. Data dodania artykułu: 05.08.2026 07:06
5 sierpnia. Dzień Traugutta, rzezi Woli i pytań o Polskę. Historia wciąż domaga się odpowiedzi

Polski tenis na dwóch biegunach, Milan królem sprintu, a świat żegna legendę Milanu. Sportowy wtorek pełen emocji

Iga Świątek nie zostawiła rywalce złudzeń, Hubert Hurkacz wygrał trzysetowy pojedynek, a Magda Linette odwróciła losy trudnego meczu. W kolarskim peletonie Jonathan Milan znów pokazał potęgę sprinterskich nóg, Katarzyna Niewiadoma-Phinney walczyła z czasem we Francji, zaś świat futbolu pożegnał Franco Baresiego. Wtorek, 4 sierpnia, przyniósł sport, w którym radość mieszała się z rozczarowaniem, a triumfy z chwilami zadumy. Data dodania artykułu: 04.08.2026 23:10
Polski tenis na dwóch biegunach, Milan królem sprintu, a świat żegna legendę Milanu. Sportowy wtorek pełen emocji

Wtorek, który przypomniał, jak kruchy jest świat. Morozowski, wojna, upały i cyberatak

Wtorek, 4 sierpnia 2026 roku, przyniósł wiadomości, obok których trudno przejść obojętnie. Zmarł Andrzej Morozowski, jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich dziennikarzy politycznych. W Ukrainie rosyjski atak zabił polskiego wolontariusza. Europa walczy z rekordowym upałem, suszą i pożarami, a niski poziom Dunaju zagraża produkcji energii. Nad Bałtykiem polskie myśliwce ponownie przechwyciły rosyjski samolot rozpoznawczy. Do tego cyberatak na system Żabki i brutalna napaść we Wrocławiu. To był dzień, w którym każda kolejna wiadomość brzmiała jak ostrzeżenie. Data dodania artykułu: 04.08.2026 22:44
Wtorek, który przypomniał, jak kruchy jest świat. Morozowski, wojna, upały i cyberatak

Polecane

Nie chodzi tylko o fotel prezesa. Chodzi o wiedzę wartą mieszkania

Nie chodzi tylko o fotel prezesa. Chodzi o wiedzę wartą mieszkania

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową? Data dodania artykułu: Wczoraj, 23:25 Liczba komentarzy: 1 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 1
Świątek w ćwierćfinale, Zmarzlik rządzi w Rydze, Kuś mistrzynią świata. Sportowa sobota pełna polskich sukcesów NU-MED w Tomaszowie rusza z serią podcastów o technologii, zdrowiu i bezpieczeństwie 9 sierpnia przypada Dzień Miłośników Książek. To dobra okazja, by wrócić do czytania Przysięga wojskowa żołnierzy VI turnusu. Uroczysty apel w 25 Brygadzie Kawalerii Powietrznej Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?” Podpisano umowę na modernizację stacji w Spale. Zmiany mają poprawić wygodę podróżnych Nowy ogródek dydaktyczny powstanie przy Szkole Podstawowej nr 6 w Tomaszowie Mazowieckim Nie chodzi tylko o fotel prezesa. Chodzi o wiedzę wartą mieszkania Ujazd wybrał wykonawcę altany. Inwestycja na działce rekreacyjno-sportowej ruszy po podpisaniu umowy Wielki dzień małych bohaterek. Pod Tomaszowem pszczoły dały początek niezwykłej rodzinnej marce Słońce wraca nad Tomaszów. Spokojna sobota, a w niedzielę nawet 26 stopni Nocny Teatr zagrał nad Pilicą. Letnia Scena nie zwalnia – za tydzień Voice Ekipa
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: lokator Treść komentarza: Dlaczego rozliczenia mediów ( woda, ogrzewanie )nie są w kopertach? Dostarczane są przez pracowników spółdzielni . Tak nie powinno być!! Moja sąsiadka nie musi wiedzieć ile pobieram wody i jak się ogrzewam. Źródło komentarza: Nie chodzi tylko o fotel prezesa. Chodzi o wiedzę wartą mieszkania Autor komentarza: Ujazd Treść komentarza: To ta altana będzie pewnie pozłacana Ludzie nie dajcie się dymac Źródło komentarza: Ujazd wybrał wykonawcę altany. Inwestycja na działce rekreacyjno-sportowej ruszy po podpisaniu umowy Autor komentarza: ...) Treść komentarza: dziękuję za wyjaśnienie teraz już będę wiedział ale nie będę stosował tego nazewnictwa Źródło komentarza: Spisek wskazuje wroga. Psycholożki ostrzegają: tak rodzi się nienawiść między ludźmi Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: W ogóle nie chce mi się w całości czytać tego tekstu powyżej. Ten tekst pokazuje tę totalną siermięgę, a może nawet i to totalne oszustwo, dotyczące tego MBA, które to MBA traktuje się, jak wybawienie dla różnych, lokalnych, mniej lub więcej debilnych, tzw. działaczy i formujących lokalne społeczności. To MBA, to jest dokładnie to samo, co kiedyś działało przy KC PZPR: tam była taka niby naukowa szkoła partyjnych działaczy PZPR. Podsumowanie: komuna, na czele z towarzyszem czarzastym ma się u nas dalej bardzo dobrze... Źródło komentarza: Nie tylko MBA. Także retoryka i dyplomy za publiczne pieniądze. Co zyskali mieszkańcy Tomaszowa? Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Dziecko drogie: Janka i Grzesia znam dobrze i równie dobrze znałem innych, poprzednich prezesów ( Jasiu Piątek, śp. Koszuta), a byłem również w radzie nadzorczej. Z tych informacji wynika, że chyba byłem członkiem spółdzielni - co?! Więc nie pier... mi tutaj dziewucho jakichś, tanich farmazonów. Jeśli akurat nie masz dobrych, łóżkowych układów z partnerem, to już nie moja wina. Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”? Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: No i bardzo dobrze myślisz, ale tylko w sprawie tego swojego rowerka. Twój, ekologiczny (totalnie głupi) mózg ogarnia tylko ten Twój obsrany rowerek i te obsrane topole, ale już nie obejmuje tego, że przy znacznie większej hali nie będzie miejsca dla tych Twoich, obsranych topoli. . Źródło komentarza: 122 drzewa wycięto na terenie Lechii. Miasto ma posadzić 425 nowych
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama