Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 24 września 2026 12:02
Reklama
Reklama

Piotr Adamczyk: rola Kazika to nie była taka… prosta sprawa

„Lubię castingi, mimo że często ludzie są zdziwieni: +Co ty, chodzisz na castingi? Przecież ty już chyba nie musisz+. Ale właśnie castingi często weryfikują to, czy udźwignie się coś nowego. Casting na Kazika był tego typu szansą dla mnie, którą, mam nadzieję, udało mi się wykorzystać” – mówi PAP Life Piotr Adamczyk, który w serialu kryminalnym „Prosta sprawa” (Canal+) wcielił się w rolę szefa jeleniogórskiej mafii. Początkowo miał duże wątpliwości, czy podoła temu wyzwaniu.

PAP Life: Lubi pan powieści kryminalne?

Piotr Adamczyk: Od czasu do czasu, tak. Kryminały kojarzę z wakacjami, plażą, takim momentem kompletnie niezawodowym.

PAP Life: Czytał pan „Prostą sprawę” Wojciecha Chmielarza?

P.A.: Słuchałem jako audiobooka w świetnym wykonaniu Przemysława Bluszcza, kiedy pojawiła się propozycja zagrania w serialu. W książce moja postać jest wyjątkowo zła, obarczona grzechami nie do wybaczenia, które w scenariuszu napisanym przez Cypriana Olenckiego zostały trochę złagodzone. Kazik zyskał ludzką twarz, z czego bardzo się cieszę. Bo wydaje mi się, że źli ludzie - to znaczy, ci, których my oceniamy jako złych - sami o sobie pewnie tak nie myślą, tylko raczej szukają usprawiedliwień. Poza tym, zło to też jest coś, co się czasami komuś przyczepi do życiorysu. Jakaś jedna zła decyzja, wdepnięcie w bagno, jakiś szemrany interes, agresja ni stąd ni zowąd i napędza się spirala. Czasem to po prostu przypadek, który potrafi nieodwracalnie złamać życiorys. Myślę, że podobnie jest z Kazikiem. On też prawdopodobnie nie musiał zostać gangsterem.

PAP Life: Wcześniej był policjantem.

P.A.: Właśnie. Mógł zostać po sprawiedliwej stronie mocy, ale jego życie potoczyło się inaczej. Jest to postać pogmatwana, nieszczęśliwa, z jakąś niespełnioną miłością w tle. A z drugiej strony nie ma co za bardzo go tłumaczyć. Bo to przecież morderca i bezwzględny mafioso.

PAP Life: Aktorzy chyba wolą grać złych bohaterów.

P.A.: Bo to jest efektowne, robi wrażenie. Czasami niewiele trzeba, żeby wywołać dreszcz emocji. Myślę, że w tym wypadku postawiłem sobie trochę wyżej poprzeczkę, niż tylko powiedzenie kwestii „zabijcie go” i tak dalej. Bardzo ważna była metamorfoza zewnętrzna, wymyślenie, jak ten Kazik ma wyglądać.

PAP Life: Ale podobno miał pan wątpliwości, żeby tę rolę zagrać, a nawet „uciekał” pan ze zdjęć próbnych.

P.A.: To prawda, że uciekałem. Zadzwoniłem do swojej menadżerki, żeby mnie zwolniła z tego castingu, bo nie dam rady, nie czuję się gotowy. Mimo że już się ubrałem w pięć swetrów, wypchałem poduszką, założyłem na to dres i przyjechałem na Chełmską (Wytwórnia Filmów Dokumentalnych i Fabularnych w Warszawie) na zdjęcia próbne, to jednak bałem się, że to będzie nietrafiona próba. Dlatego postanowiłem zrezygnować. Nie czułem, że będę wiarygodny. Wsiadłem w samochód i przy szlabanie, który jest przed wyjazdem z Wytwórni, spotkałem się wzrokiem z kierowcą wjeżdżającego samochodu, czyli reżyserem Cyprianem Olenckim, który mi pomachał i powiedział, że za chwilę się widzimy. Musiałem więc odwołać odwołanie. Pomyślałem: „Dobra, to już sam mu powiem”. Trochę się krygowałem, trzeba mnie było namawiać do zdjęć: „Ale Piotruś, pokaż, zagraj, spróbuj”.

PAP Life: Aktor z takim doświadczeniem jak pan miał jakieś opory?

P.A.: Nie chciałem się ośmieszyć. To są takie strachy i jakaś własna niegotowość. Wielu osobom nasz zawód wydaje się taki prosty. Mówi się: „Pierdnie, podskoczy i jeszcze mu płacą”. W przypadku roli Kazika - jakby tak głębiej przyjrzeć tej pracy - to wcale nie była…

PAP Life: … taka prosta sprawa?

P.A.: Tak (śmiech).

PAP Life: Jednak zdecydował się pan zagrać Kazika.

P.A.: Okazało, że to, co zaprezentowałem, spodobało się i widziałem wiarę Cypriana (Olenckiego), że ta postać w moim wykonaniu będzie wiarygodna – i za tą jego wiarą poszedłem. Później byliśmy razem z Cyprianem i Mateuszem Damięckim na kilkudniowym wyjeździe integracyjnym, obejrzeliśmy wybrane lokacje w Jeleniej Górze. Ten wyjazd bardzo nam się przydał. Wtedy znaleźliśmy sposoby na swoje postaci. Mateusz odkrył, że na tyle jest przygotowany fizycznie, intelektualnie do zagrania swojej roli, że nie musi wykonywać jakichś popisów aktorskich, żeby wyszło bardzo efektownie. Moim zdaniem to jest jedna z jego życiowych ról. A przy tym granie bohatera westernowego, sprawiedliwego, pozytywnego jest niezwykle trudne.

PAP Life: Pana bohater jest bardzo zmieniony fizycznie, zaczynając od krzywego nosa, powiększonej sylwetki. To był pana pomysł?

P.A.: Nie chcę teraz spijać całej śmietanki. Tego wszystkiego by nie było, gdyby produkcja tego nie klepnęła, bo przecież potrzebny był budżet na silikonowe poprawki, odlewy i cały sztab charakteryzatorski z Aliną Janerką na czele. Bardzo im jestem za tę postać wdzięczny. To moje przekonanie, już od zdjęć próbnych, że trzeba się wypchać różnymi rzeczami, że ma być potężnie, czy też pomysł na złamany nos, który zmienia moją fizjonomię do tego stopnia, że niektórzy mnie nie poznają, to była dla mnie wielka aktorska radocha.

PAP Life: Dlaczego Kazik wygląda tak jak wygląda? Spotkał pan kiedyś kogoś podobnego?

P.A.: Szukaliśmy tego Kazika przez czas prób. Każdy aktor przygotowuje się do roli na swój sposób. W moim wypadku to jest uwrażliwienie się na świat pod tym kątem. Akurat obejrzę jakiś film i z tego filmu wydobędę to, co mnie interesuje. Spotkam na ulicy człowieka, który mówi w jakiś charakterystyczny sposób albo jakoś wygląda. Nawet mój kolega, który ma złamany nos był jakimś pomysłem na fizyczność Kazika - nagle pomyślałem, że to będzie dobrze wyglądało. Także ten czas, kiedy pojechaliśmy do Jeleniej Góry, szukając lokalnych „prawdziwków”, też bardzo nam pomógł. Opis w scenariuszu daje tylko pewne wyobrażenie miejsca, natomiast, jak się to wszystko widzi i później czyta jeszcze raz, to od razu łatwiej jest kreować postać.

PAP Life: Akcja „Prostej sprawy” dzieje się w okolicach Jeleniej Góry, więc kręcenie tego serialu wiązało się z podróżą w tamte rejony. Ale mówi się także, że dla aktora każda rola jest podróżą w głąb siebie. Co pan z tej podróży z Kazikiem przywiózł?

P.A.: Każdy film jest podróżą pod wieloma względami. To jest też nasza prywatna podróż i po pewnym czasie ogląda się taki film trochę jak wspomnienie z wakacji. Ale jest to także emocjonalna podróż dla widza i za każdym razem staram się, żeby była jak najbardziej wciągająca, efektowna, żeby tam było coś, co można nazwać rozrywką, ale też intelektualną zabawą. W „Prostej sprawie” odkrywanie historii bohaterów to też jest rozrywka psychologiczna. Ten film w pewnym sensie jest wymagający. W każdym odcinku inna postać przejmuje pałeczkę i więcej opowiada o sobie, jest dużo retrospekcji, więc widz ma taką przyjemność, jak czytając kryminał. Kto zabił? O co chodzi? Pewnie okaże się na końcu. A co ja z tego wyciągnąłem? Dowiem się za jakiś czas. Na razie mam po prostu przemiłe wspomnienia z pracy i poczucie spełnienia. Jesteśmy już po pierwszych seansach i widzę, że moja rola jest bardzo dobrze odbierana. Chociaż tego Kazika powinno się nie lubić, to widzowie chcą go oglądać, więc nasze założenia z Cyprianem, żeby budził jakąś sympatię, żeby widzom było go trochę żal, okazały się słuszne.

PAP Life: Momentami pan bawi tą postacią, na przykład, gdy Kazik powtarza „…ziemi. Tej ziemi”

P.A.: Myślę, że czasami takie puszczenie oczka do widzów dobrze robi. Akurat do tego żartu Cyprian przekonywał mnie dość długo. Ale cieszę się, że mnie namówił, bo reakcje widzów świadczą, że to oko puszczone do widza dobrze robi.

PAP Life: Często słyszę od aktorów, że nie chcą być zaszufladkowani i że marzą o jak najbardziej różnorodnych rolach. Pan też kiedyś powiedział, że ma dość propozycji ról w sutannach albo podstarzałych playboyów. Z drugiej strony bycie aktorem uniwersalnym, który wszystko zagra, nie jest proste, bo każdy ma jakieś emploi, a poza tym widzowie mogą czuć się zdezorientowani, że ktoś gra w komedii, a za chwilę wciela się w psychopatycznego mordercę. Na świecie aktorzy są często przypisywani do jakiegoś gatunku.

P.A.: Powiem więcej, na rynku amerykańskim jest bardzo dużo aktorów, którzy są przypisani do jednego typu roli. Tak naprawdę takie aktorstwo kreacyjne, które pozwala aktorom się kompletnie przedzierzgnąć w inną postać i zaskakiwać kompletnie nowym wizerunkiem, to jest przywilej gwiazd. One mogą sobie pozwolić, żeby nad rolą pracować dwa lata, przytyć 20 kilogramów, albo schudnąć 40. Wtedy tworzą oscarowe kreacje.

Wracając do „zwykłych” aktorów, pamiętam taką anegdotę, którą opowiedział Erwin Axer, który reżyserował jakichś amerykańskich aktorów w teatrze i poprosił jednego aktora z długą rudą brodą, żeby do tej roli tę brodę zgolił. A on wtedy mu powiedział: „Nie mogę, bo ja gram rudych, brodatych marynarzy”. Tak jest, że ktoś kiedyś sprawdził się w roli rudego marynarza i niestety trudno mu poza tę postać wyjść. Gra jakieś inne drobne role, ale pasujące do tego wizerunku.

To się też zdarza w Polsce, kiedy aktor sprawdzi w jakiejś roli, to potem już często dostaje bardzo podobne propozycje. Dlatego lubię castingi, mimo że często ludzie są zdziwieni: „Co ty, chodzisz na castingi? Przecież ty już chyba nie musisz”. Ale właśnie castingi często weryfikują to, czy udźwignie się coś nowego. W tym wypadku casting na Kazika był tego typu szansą dla mnie, którą, mam nadzieję, udało mi się wykorzystać.

PAP Life: W ostatnich latach dużo pan gra w zagranicznych produkcjach. Czy dziś praca na planie amerykańskiego czy brytyjskiego filmu różni się od polskich produkcji?

P.A.: Pod wieloma względami bardzo się różni. Właściwie wszystkie filmy, w których udało mi się zagrać, poza jakimiś drobnymi amatorskimi rzeczami, które robiłem dla studentów, czy tzw. indie films - artystycznymi, zerobudżetowymi filmami, miały ponad sto milionów dolarów budżetu. A to przekłada się na ilości sprzętu, możliwości, czasu, który się ma, ale też świadomości, jak ten czas jest drogi. Zauważyłem też różnice w graniu u swoich amerykańskich kolegów i koleżanek. Oni bardzo często przedłużają jakieś rzeczy, robią pauzy, szukają, podczas jednej sceny grają to samo zdziwienie na kilka razy. To się wydaje dziwne, natomiast oni robią to ze świadomością, że potem w montażu będzie wybrane najlepsze ujęcie. I tego rodzaju zabawy próbowałem też stosować. Pamiętam, że rozmawialiśmy z Cyprianem, żeby nie mówił od razu „stop”, tylko, żeby te sceny trochę jeszcze „żyły”. Być może coś trwa za długo, ale może trafić się coś, co potem zostanie wykorzystane.

PAP Life: Żona pana też jest aktorką. Udziela pan jej zawodowych rad, jak sobie radzić z jakąś rolą?

P.A.: Nie. Ona sama wie, jak to robić.

PAP Life: A pan ją czasem prosi o radę?

P.A.: Rozmawiamy, czasem sobie pomagamy w castingach. Dzisiaj będą z żoną przygotowywał mój casting.

PAP Life: Co to będzie?

P.A.: O takich rzeczach się nie mówi. Chodzi też o to, że my tych castingów nagrywamy bardzo dużo. To jest jakby wykorzystanie szansy bycia w tej maszynie losującej wśród setek innych piłeczek, z których jedna zostanie wybrana. Wielokrotnie też jest tak, że w tych castingach dochodzi się do jakichś dalekich etapów. Człowiek myśli, że za chwilę złapie Pana Boga za nogi. A tu się okazuje, że jednak nie, ktoś inny jest na tym pierwszym miejscu. Ale wiadomo, że to, co dobre, przychodzi w trudach. Myślę, że te najtrudniejsze przygody wspomina się najfajniej, bo dotknęło się czegoś nowego, wyszło się poza strefę swojego komfortu. Na tyle daleko, że to się zapamięta.

PAP Life: Tak jak „Prostą sprawę”?

P.A.: Na pewno to było dla mnie wyjście poza strefę komfortu. Ale też doświadczenie pracy z młodymi aktorami, których tutaj spotkałem, poznanie ich nowego spojrzenia na świat. Ja już się czuję aktorem trochę z innego pokolenia. Mam 52 lata, z jednej strony mówi się o aktorach w moim wieku, że to jest taki złoty moment. Na tyle dużo już się wie, już potrafi, że można świadomie, mądrze do tego zawodu podejść. Jest się jeszcze w takim wieku, który jest w miarę interesujący, czy na ekranie, czy w teatrze.

Ale z drugiej strony to ci młodzi wchodzący w zawód wnoszą świeżość i zmianę. Bardzo długo byłem najmłodszy w obsadzie, często grałem z wielkimi aktorami, tuzami. I to też była wyjątkowa lekcja. W „Prostej sprawie” okazało się, że to ja jestem tym najstarszym i młodzi aktorzy patrzą na mnie na zasadzie: „Ale się cieszę, że z panem będę grał”. Byłem zaskoczony: „Z jakimś panem?”. Próbowałem skrócić ten dystans i myślę, że mi się to udało, z wieloma się zaprzyjaźniłem.

Starsi często narzekają na młodych, a ja jestem w pełnym zachwycie. Wydaje mi się, że rośnie nam pokolenie niezwykle utalentowanych ludzi, przy tym z dostępem do technologii, który daje niesamowite możliwości. Dzięki ich umiejętnościom eksplorowania tego świata, mają dużo nowych źródeł wiedzy, umiejętności. Znają nowy język filmowy, operują nim i przekładają to na nasze polskie warunki. Bardzo mocno trzymam za nich kciuki. (PAP Life)

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 24 września

Sto lat temu powołano do życia przedsiębiorstwo Polskie Koleje Państwowe. Tego samego dnia, choć w zupełnie innych epokach, zmarł pod Chocimiem hetman Jan Karol Chodkiewicz, urodził się Cyprian Kamil Norwid, a świat muzyki później dostał „Nevermind” Nirvany. Dziś natomiast Donald Tusk spotka się z premierem Bułgarii, Senat dokończy posiedzenie, w Londynie wraca sprawa ekstradycji byłego szefa RARS, a Donald Trump przyjmie w Białym Domu Xi Jinpinga. Jest też bardzo mocny tomaszowski akcent – dokładnie w setną rocznicę utworzenia PKP przygotowuje się wielkie kolejowe święto w Spale. Data dodania artykułu: 24.09.2026 06:20
Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 24 września

23 września w historii. Warszawa płonie, odkrywamy Neptuna, rodzi się KOR, a jazz dostaje Coltrane’a

23 września jest datą, w której nauka zagląda na krańce Układu Słonecznego, wojna dociera do płonącej Warszawy, a obywatele PRL zaczynają organizować pomoc represjonowanym robotnikom. Jeśli pytamy, co wydarzyło się 23 września, trafiamy na odkrycie Neptuna, słynne przemówienie Stefana Starzyńskiego, wiadomość o pierwszej sowieckiej bombie atomowej i narodziny Komitetu Obrony Robotników. Kalendarium historyczne 23 września brzmi też wyjątkowo muzycznie: dokładnie sto lat temu urodził się John Coltrane, później tego samego dnia przyszli na świat Ray Charles i Bruce Springsteen. A w Tomaszowie Mazowieckim ta data ma własny, mocny ślad – od powstańców styczniowych po decyzję o budowie pomnika Tadeusza Kościuszki. Data dodania artykułu: 23.09.2026 07:52
23 września w historii. Warszawa płonie, odkrywamy Neptuna, rodzi się KOR, a jazz dostaje Coltrane’a

Konfederacja dwa punkty za PiS. Nowy sondaż pokazuje coraz bardziej podzieloną prawicę

Koalicja Obywatelska utrzymuje pierwsze miejsce, Prawo i Sprawiedliwość notuje 17,3 proc., a Konfederacja jest już tylko dwa punkty procentowe za partią Jarosława Kaczyńskiego. Najnowszy sondaż IBRiS dla „Rzeczpospolitej” pokazuje przede wszystkim coraz większe rozdrobnienie polskiej sceny politycznej. Na prawicy wyborcy mają dziś do wyboru już kilka znaczących ugrupowań. Data dodania artykułu: 23.09.2026 07:04
Konfederacja dwa punkty za PiS. Nowy sondaż pokazuje coraz bardziej podzieloną prawicę

Sikorski spotkał się z szefem MSZ Białorusi. Pierwsza taka rozmowa od lat

Po latach głębokiego zamrożenia relacji Warszawy z Mińskiem doszło do spotkania ministrów spraw zagranicznych Polski i Białorusi. Radosław Sikorski rozmawiał w Nowym Jorku z Maksymem Ryżenkowem. Na stole znalazły się bezpieczeństwo granicy, sytuacja w regionie oraz wykorzystywanie terytorium Białorusi przez Rosję. Polski minister studzi jednak oczekiwania – mówi o pierwszym, zapoznawczym kontakcie, a ewentualne zbliżenie porównuje do „przebiśniegu”. Data dodania artykułu: 23.09.2026 06:57
Sikorski spotkał się z szefem MSZ Białorusi. Pierwsza taka rozmowa od lat

22 września w historii. Lwów kapituluje przed Sowietami, Lincoln zmienia sens wojny, Polska gra o półfinał

22 września jest jedną z tych dat, w których wielka historia nie daje chwili oddechu. Jeśli pytamy, co wydarzyło się 22 września, trafiamy na kapitulację Lwowa przed Armią Czerwoną, niemiecko-sowieckie przekazanie Brześcia, ogłoszenie przez Abrahama Lincolna wstępnej Proklamacji Emancypacji, niepodległość Bułgarii i Mali oraz początek wojny iracko-irańskiej. To również dzień narodzin Andrei Bocellego i Davida Coverdale’a, premiera kultowego serialu „Friends” oraz uruchomienia brytyjskiej telewizji ITV. Kalendarium historyczne 22 września ma dziś także bardzo aktualny rytm: w Europie kończy się Tydzień Mobilności, w powiecie tomaszowskim można za darmo pojechać autobusem z Łaznowskiej Woli do Tomaszowa, a wieczorem polscy siatkarze zagrają z Niemcami o półfinał mistrzostw Europy. Data dodania artykułu: 22.09.2026 07:38
22 września w historii. Lwów kapituluje przed Sowietami, Lincoln zmienia sens wojny, Polska gra o półfinał

21 września. Grodno składa broń, „Hobbit” rusza w świat, Leonard Cohen świętuje, a Tomaszów zagląda pod ziemię

21 września wojna, literatura, polityka i muzyka spotykają się na jednej kartce kalendarza. Jeśli pytamy, co wydarzyło się 21 września, trafiamy na dramatyczny finał obrony Grodna w 1939 roku, ostatnią fazę walk Powstania Warszawskiego i kolejne państwa odzyskujące niepodległość. Tego dnia ukazał się „Hobbit” J.R.R. Tolkiena, urodzili się Leonard Cohen, Stephen King i Liam Gallagher, a w 2014 roku polscy siatkarze po 40 latach ponownie zostali mistrzami świata. Kalendarium historyczne 21 września ma również mocny lokalny ślad: właśnie tego dnia w 2015 roku Muzeum w Tomaszowie Mazowieckim rozpoczęło badania archeologiczne nad Pilicą, odsłaniające historię znacznie starszą od samego miasta. Data dodania artykułu: 21.09.2026 06:27
21 września. Grodno składa broń, „Hobbit” rusza w świat, Leonard Cohen świętuje, a Tomaszów zagląda pod ziemię

20 września. Bitwa nad Niemnem, Magellan, Sophia Loren i jazzowy finał w Tomaszowie

Niektóre daty wyglądają, jakby historia próbowała zmieścić w jednej dobie kilka różnych epok. 20 września 1519 roku Ferdynand Magellan wypłynął z Hiszpanii w rejs, który zakończy się pierwszym opłynięciem Ziemi. W 1920 roku polskie oddziały ruszyły do jednej z decydujących operacji wojny polsko-bolszewickiej – bitwy nad Niemnem. W 1946 roku po raz pierwszy rozpoczął się festiwal filmowy w Cannes, a w 1980 roku Ozzy Osbourne wydał „Blizzard of Ozz”. Tego dnia urodziła się Sophia Loren, a Billie Jean King rozegrała słynną „Bitwę płci”. Jeśli pytamy dziś, co wydarzyło się 20 września, odpowiedź wiedzie od wielkich odkryć geograficznych, przez wojny i kino, aż po rock, tenis i Tomaszów Mazowiecki, gdzie wieczorem zakończy się jubileuszowy Love Polish Jazz Festival. Data dodania artykułu: 20.09.2026 07:23
20 września. Bitwa nad Niemnem, Magellan, Sophia Loren i jazzowy finał w Tomaszowie

Polskie myśliwce znów w powietrzu. Trump podpisał nowe sankcje na Rosję, Moskwa głosuje także na okupowanych ziemiach. Tomaszów gra jazzem

Sobota, 19 września 2026 roku, zaczęła się w Polsce od kolejnego komunikatu Dowództwa Operacyjnego: w związku z rosyjskimi atakami na zachodnią Ukrainę poderwano wojskowe samoloty, a systemy obrony powietrznej postawiono w gotowości. Operację zakończono przed południem – polskiej przestrzeni powietrznej nie naruszono. Rząd zapowiada tymczasem gwałtowną rozbudowę systemu alarmowania ludności na wschodzie kraju. W Waszyngtonie Donald Trump podpisał szeroki pakiet nowych sankcji wobec Rosji, obejmujący m.in. banki, urzędników i „flotę cieni”, natomiast w samej Rosji trwają wybory parlamentarne prowadzone również na okupowanych terenach Ukrainy. Ropa wyraźnie tanieje po nerwowym tygodniu, ale Brent pozostaje powyżej 100 dolarów. W Łodzi tysiące biegaczy ruszają dziś nocą ulicami miasta, a w Tomaszowie Arena Lodowa przeżywa drugi wieczór jubileuszowego Love Polish Jazz Festival. Stan informacji: około godz. 19.30. Data dodania artykułu: 19.09.2026 21:58
Polskie myśliwce znów w powietrzu. Trump podpisał nowe sankcje na Rosję, Moskwa głosuje także na okupowanych ziemiach. Tomaszów gra jazzem
Helios prezentuje najnowszy repertuar

Helios prezentuje najnowszy repertuar

W najbliższych dniach widzowie kin Helios mogą spodziewać się kolejnej porcji filmowych emocji. Na wielkich ekranach pojawią się dwie premiery – „Resident Evil” oraz „Tedi i magiczna lampa”. W repertuarze pozostają także popularne tytuły z poprzednich tygodni, w tym „100 dni: Misja Zeus” i „Totalna magia 2”. Nie zabraknie również specjalnych pokazów i lubianych cykli, takich jak między innymi maraton z serią „Bleach”.Na piątek, 18 września zaplanowano premierę filmu „Resident Evil” – zupełnie nowej opowieści z uniwersum jednej z najbardziej rozpoznawalnych serii horrorów i gier. Głównym bohaterem jest Bryan – przypadkowy świadek katastrofy, który zostaje uwięziony w ogarniętym chaosem mieście i musi znaleźć sposób na przetrwanie. Awaria laboratorium Umbrelli prowadzi do niekontrolowanego uwolnienia wirusa, a mieszkańcy Raccoon zaczynają przemieniać się w bezlitosne, krwiożercze istoty…Tego samego dnia rozpoczną się premierowe seanse animacji „Tedi i magiczna lampa”. Główny bohater po narodzinach córki Oli staje się nadopiekuńczym ojcem, przez co jego przyjaciółka Mumia czuje się odsunięta na bok. Kiedy bohaterowie znajdują w Pałacu Buckingham magiczną lampę, Mumia prosi o przeniesienie w czasie do… Peru w 1502 roku. Pozostałe postacie ruszają jej śladem, a ich podróż prowadzi przez liczne historyczne krainy i miejsca znane z legend.Wśród dostępnych seansów nie zabraknie najpopularniejszych produkcji ostatnich tygodni. „100 dni: Misja Zeus” to kontynuacja polskiego ubiegłorocznego hitu dla młodzieży z udziałem influencerów. Tym razem bohaterowie stawiają pierwsze kroki w dorosłym życiu, a przed nimi pojawia się zadanie, od którego może zależeć przyszłość wielu ludzi. Fani filmu „100 dni: Misja Zeus” mogą również sięgnąć po limitowane karty kolekcjonerskie dostępne wyłącznie w kinach Helios! W kolekcji znalazło się kilka rodzajów wzorów, w tym także bardzo rzadkie karty z odręcznymi podpisami aktorów i twórców filmu. Karty można kupić online razem z biletem na film lub stacjonarnie w kasie kina.W repertuarze pozostaje także „Mistyczka” – polski film inspirowany prawdziwymi wydarzeniami, opowiadający o Alicji Lenczewskiej i jej niezwykłej drodze duchowej. Bohaterka przez lata była członkinią partii komunistycznej, lecz jedno spotkanie zmieniło jej spojrzenie na świat. Jej zapiski, pełne refleksji dotyczących miłości, cierpienia, wiary i sensu życia, z czasem trafiają do tysięcy osób. Na ekranach będzie można również oglądać „Totalną magię 2”, w której Sandra Bullock i Nicole Kidman ponownie wcielają się w siostry Owens. Sally i Gillian muszą zmierzyć się z mroczną klątwą zagrażającą ich rodzinie – aby ją przerwać, siostry jednoczą siły. Kinomani będą mogli nadrobić też jeden z najpopularniejszych filmów roku – „Spider-Man: Całkiem nowy dzień”, w którym Peter Parker próbuje odsunąć na bok relacje z bliskimi i skoncentrować się na roli obrońcy miasta. Gdy jednak osoby, na których mu zależy, znajdują się w niebezpieczeństwie, musi stanąć do walki. W repertuarze znajdą się także seanse specjalne i tematyczne cykle. W piątek, 18 września, we wszystkich kinach Helios odbędzie się pierwsza część Mini Maratonu „Bleach”, podczas której widzowie zobaczą: „BLEACH: Memories of Nobody” oraz „BLEACH: The DiamondDust Rebellion”. Seria po wielu latach od premiery pozostaje absolutnie kultowym tytułem w świecie mangi i anime.W sobotę, 19 września, w wybranych kinach w ramach Helios RePlay będzie można zobaczyć „Asterix i Obelix. Misja Kleopatra”. Film powraca na ekrany w odrestaurowanej wersji 4K z uwielbianym polskim dubbingiem. Tym razem nieustraszeni Galowie razem trafiają do starożytnej Aleksandrii. Natomiast w czwartek, 24 września, wybrane kina Helios zaproszą na kolejny seans z cyklu Helios RePlay – „Piraci z Karaibów: Skrzynia umarlaka”. Kapitan Jack Sparrow wpada w poważne tarapaty, gdy Davy Jones przybywa, by odebrać należny mu dług. W ramach Helios na Scenie w niedzielę, 20 września, we wszystkich kinach sieci odbędzie się retransmisja jubileuszowego koncertu „André Rieu. Niech żyje Maastricht!”. To już 20. letni koncert Maestra i jego Orkiestry Johanna Straussa, a w programie znajdą się walce i marsze, utwory musicalowe i filmowe oraz liczne uwielbiane przeboje. W poniedziałek, 21 września, w wybranych lokalizacjach w ramach cyklu Kino Konesera zostanie wyświetlony film „Wrong Girls”. Frankie i Molly przez przypadek wchodzą w posiadanie walizki z eksperymentalną substancją. Po jej zażyciu zyskują zdolność telepatycznej komunikacji – nie tylko między sobą, ale również… ze swoimi kotami. W rolach głównych występują Kristen Stewart i Alia Shawkat.Bilety na wszystkie seanse dostępne są w kasach kin Helios, na stronie www.helios.pl oraz w aplikacji mobilnej. Dokonując zakupu wcześniej, można wybrać najlepsze miejsca, a także – zaoszczędzić w ramach unikalnej oferty „Wcześniej kupujesz, więcej zyskujesz”. Data rozpoczęcia wydarzenia: 18.09.2026
Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios z premierowym pokazem „Lalki”

Salon Kultury Helios zaprasza na seans najnowszej ekranizacji „Lalki” Bolesława Prusa, który odbędzie się w czwartek, 1 października. To jedna z najbardziej wyczekiwanych polskich premier tego roku, która zwraca uwagę gwiazdorską obsadą. Pokaz będzie okazją, by ponownie spotkać się z bohaterami powieści oraz zobaczyć ich losy w nowej odsłonie.Stanisław Wokulski, dzięki fortunie zdobytej podczas wojny, postanawia wkroczyć do świata wyższych sfer, by zdobyć względy Izabeli Łęckiej – pięknej, choć zubożałej arystokratki. Aby zwrócić uwagę kobiety, bohater wspiera jej rodzinę i angażuje się w działania charytatywne, nie bacząc na ostrzeżenia swojego przyjaciela Ignacego Rzeckiego. Tymczasem arystokratyczne salony okazują się bezwzględnym środowiskiem pełnym intryg, a uczucie Wokulskiego stopniowo prowadzi go na drogę autodestrukcji.W rolach głównych występują Marcin Dorociński jako Stanisław Wokulski, Kamila Urzędowska jako Izabela Łęcka oraz Marek Kondrat jako Ignacy Rzecki. W obsadzie znajduje się także plejada gwiazd, w tym wybitne postaci polskiego kina, takie jak Maja Komorowska, Andrzej Seweryn i Krystyna Janda.„Lalka” zostanie zaprezentowana w ramach Salonu Kultury Helios – cyklu stworzonego z myślą o dojrzałej widowni, która w kinie poszukuje wartościowych tematów, inspirujących do refleksji i rozmowy. Każdy seans w ramach projektu poprzedza specjalne wprowadzenie przygotowane przez krytyka filmowego Tomasza Raczka, który przybliża widzom kontekst prezentowanego dzieła.Bilety na seanse Salonu Kultury Helios dostępne są w kasach kin sieci, na stronie: www.helios.pl oraz w aplikacji mobilnej. Dokonując zakupu wcześniej, można wybrać najlepsze miejsca, a także – zaoszczędzić. Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.10.2026
Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

„Raz Dwa Trzy... dzieści pięć okrążeń wokół słońca”Jubileusz 35-lecia zespołu ! W dniu 10 października w Tomaszowie Mazowieckim wystąpi zespół Raz, Dwa, Trzy. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych zespołów na polskiej scenie zagra w Powiatowym Centrum Animacji Społecznej z okazji jubileuszu 35-lecia. Bilety dostępne w sprzedaży! 35 lat temu, na korytarzu akademika w Zielonej Górze trójka młodych ludzi zagrała pierwsze wspólne dźwięki i zaczęła się historia.Historia zespołu, który pozostał wierny sobie i swojej muzycznej drodze, konsekwentnie krocząc z boku głównego nurtu. Historia zespołu, który w tylko sobie znany sposób potrafił połączyć talent literacki Adama Nowaka z muzyczną finezją i  fantazją, wytwarzając swój własny, charakterystyczny i rozpoznawalny muzyczno - literacki język. Zespołu, który w niedościgniony  sposób zinterpretował piosenki A.Osieckiej i W.Młynarskiego - z pełnym szacunkiem dla pierwowzorów.Nadto zespołu, który przez te wszystkie lata zbudował ogromną więź ze słuchaczami, grając tysiące koncertów – od małych klubów po wielkie sale koncertowe. To właśnie koncerty stały się znakiem rozpoznawczym „Raz, Dwa, Trzy”  - jego swoistym DNA.  Jubileuszowymi koncertami właśnie - bez wielkich fet, akademii i transmisji, zespół pragnie uczcić wieloletnią przyjaźń ze swoją publicznością i wyrazić wdzięczność za to, że wiernie mu od lat towarzyszy . Raz, Dwa, Trzy – Jubileusz 35-lecia zespołu10.10.2026, godz.19.00Powiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie MazowieckimBilety dostępne w sprzedaży internetowej:KupBilecik, Eventim, Biletyna.  Data rozpoczęcia wydarzenia: 10.10.2026

Polecane

Radny na celowniku. Donosy, hejt, telewizja i walka o mandat Mariusza Strzępka

Radny na celowniku. Donosy, hejt, telewizja i walka o mandat Mariusza Strzępka

Zaszczuwanie radnego Mariusza Strzępka oraz jego rodziny trwa od wielu miesięcy. W prokuraturze znajdują się setki stron pełnych nienawiści wpisów internetowych, dokonywanych między innymi przez radnego Szczepana Waldemara Goskę, wykonującego zawód katechety. Póki co zarzutów dotyczących stalkingu jeszcze nie postawiono, ale sprawa trafiła do Sądu, który ma zająć się działaniami samej… Prokuratury w tej sprawie. Hejtem wobec radnego zajmuje się też Rzecznik Praw Obywatelskich. W kampanii nienawiści bierze udział także lokalna telewizja Janusza Pająka, a inspiratorem całej agresywnej akcji, której punktem kulminacyjnym miała być wtorkowa nadzwyczajna sesja Rady Powiatu, jest radny miejski Piotr Kucharski, który donosami na Strzępka przechwala się publicznie. Czym naraził się radny powiatowy? Data dodania artykułu: Dzisiaj, 09:59
23 września w historii. Warszawa płonie, odkrywamy Neptuna, rodzi się KOR, a jazz dostaje Coltrane’a

23 września w historii. Warszawa płonie, odkrywamy Neptuna, rodzi się KOR, a jazz dostaje Coltrane’a

23 września jest datą, w której nauka zagląda na krańce Układu Słonecznego, wojna dociera do płonącej Warszawy, a obywatele PRL zaczynają organizować pomoc represjonowanym robotnikom. Jeśli pytamy, co wydarzyło się 23 września, trafiamy na odkrycie Neptuna, słynne przemówienie Stefana Starzyńskiego, wiadomość o pierwszej sowieckiej bombie atomowej i narodziny Komitetu Obrony Robotników. Kalendarium historyczne 23 września brzmi też wyjątkowo muzycznie: dokładnie sto lat temu urodził się John Coltrane, później tego samego dnia przyszli na świat Ray Charles i Bruce Springsteen. A w Tomaszowie Mazowieckim ta data ma własny, mocny ślad – od powstańców styczniowych po decyzję o budowie pomnika Tadeusza Kościuszki. Data dodania artykułu: Wczoraj, 07:52
Radny na celowniku. Donosy, hejt, telewizja i walka o mandat Mariusza Strzępka Sąd nie wpisał nowych władz SM „Przodownik” do KRS. Zarząd wydał oświadczenie Lechia odwróciła mecz w Piotrkowie. Pięć goli po przerwie i awans do ćwierćfinału „Jadę tylko kawałek”. Właśnie wtedy najczęściej zapominamy o pasach Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 24 września Nie tylko logo na koszulce. Twój Sklep Medyczny uruchamia program „Lokalny Partner Zdrowia” Sekundy, celność i zaufanie. Żołnierze WOT walczą o miano najlepszej sekcji lekkiej piechoty Uwaga na polowania zbiorowe w lasach gminy Lubochnia. Podano konkretne terminy i rejony 15-latek pobity w Parku Solidarności. Napastnik odszedł, po 10 minutach wrócił. Chłopak ma złamania twarzoczaszki 23 września w historii. Warszawa płonie, odkrywamy Neptuna, rodzi się KOR, a jazz dostaje Coltrane’a Jesień od razu pokazuje chłodniejsze oblicze. W Tomaszowie tylko około 15 stopni i możliwy deszcz PET-CT oddala się od Tomaszowa. Rada odrzuciła aport, ale problem nie zaczyna się przy tablicy do głosowania
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Kolejny, idiotyczny plac zabaw. Zabaw, ale dla kogo ? Już na zdjęciu powyżej widać, że dzieci tam jest kilkoro, a starzy siedzą przy stołach i ... grzeją. No, w Kolonii Zawada tych dzieci do tego placu zabaw jest zatrzęsienie . Chyba wszystkie, widziane na zdjęciu powyżej, już tam były. Wydawanie publicznej kasy, a zwłaszcza jakichś dotacji na takie pierdoły na wsiach (place zabaw , jakieś, zupełnie nie używane i pozamykane na klucz korty tenisowe, boiska) to jest totalne bezmózgowie tych różnych radnych, sołtysów, wójtów. Niech lepiej biorą się za robienie dzieci, to wtedy to obiekty będą miały sens. Źródło komentarza: Kolonia Zawada ma nowy plac zabaw. Było otwarcie, atrakcje i sąsiedzkie spotkanie Autor komentarza: F Treść komentarza: No, dobrze, dobrze. Sesja się odbyła i co się działo na tej sesji w Pańskiej sprawie - Panie Mariuszu... Źródło komentarza: Mandat Mariusza Strzępka na szali. Dziś Rada Powiatu zajmie się tym o 12 Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jak zacząłem czytać ten materiał powyżej , dotyczący Wód Polskich, z mety otworzył mi się scyzoryk w kieszeni. Z tymi Wodami Polskimi ma ciągle styczność z uwagi na swoją pracę zawodową. Te Wody Polskie, to jest totalne nieporozumienie. Tam szefowie zmieniają się nie w zależności od kompetencji zawodowych, ale od przynależności do tych durniów, którzy rządzą Polską. Więc: jak ma być dobrze z polskimi wodami jeżeli tymi polskimi wodami rządzą debilowate urzędasy z nadania jakiejś partii. Źródło komentarza: 42,5 mln zł na wały Wolbórki. Wody Polskie zaczynają nowy plan — co z czterema inwestycjami w Tomaszowie? Autor komentarza: Gmina Ujazd Treść komentarza: Chłop mieszka 20 lat w Łodzi,oszukał swoich wyborców a wojewoda nie widzi podstaw!oto uśmiechnięta Polska:)sąsiedzi z Ujazdu jak to czytają mają niezły ubaw:)haha Źródło komentarza: Wojewoda nie znalazł podstaw do wygaszenia mandatu Rafała Wolniewicza Autor komentarza: Ella Treść komentarza: Ciekawy projekt, w odpowiednim miejscu. Jest wiele wolnych placow w okolicy, nu. miedzy Dzieci Polskich a Zawadzka. Caly ten klin czeka na odpowiednie zagospodarowanie. Źródło komentarza: Nowe budynki handlowe przy Zawadzkiej. Procedura rusza na działce liczącej prawie 9 hektarów Autor komentarza: Ella Treść komentarza: Brawo radna, Ewa Radziewicz. Inwestowac, placic ale i kontrolowac. Zle nasadzenia, uschniete drzewa przykladem niekompetencji i pieniedzy wyrzuconych w bloto. Cos sie dzieje, jest moc, brawo radna. Źródło komentarza: Park Solidarności znów pod lupą. Rura przy Wolbórce, nawierzchnia, drzewa i elektryczne złącze
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama