Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 3 maja 2026 18:46
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama

Prof. Stanulewicz: Kościół katolicki otrzymał od państwa blisko 150 tys. hektarów

Kościół katolicki otrzymał od państwa blisko 150 tys. hektarów - 82 tys. ha w trybie art. 70a ustawy o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego i 65,5 tys. ha od Komisji Majątkowej - powiedział PAP prof. UAM dr hab. Maksymilian Stanulewicz. Zwrócił uwagę, że funkcjonowanie art. 70a, który chce zmienić Polska 2050, prowadziło do nadużyć.

Polska 2050 złożyła w Sejmie projekt ustawy, który usuwa art. 70a ustawy o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego w Polsce, umożliwiający nieodpłatne przekazywanie Kościołowi ziem zabranych przez władze PRL.

- W trybie art. 70a ustawy o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego w Polsce, który umożliwiał nieodpłatne przekazywanie gruntów na rzecz osób prawnych Kościoła katolickiego działających na Ziemiach Zachodnich i Północnych po 8 maja 1945 r., w latach 1992-2024 Kościołowi przekazano 82 tysięcy hektarów, zaś 8 tysięcy hektarów otrzymały inne związki wyznaniowe - powiedział PAP prof. UAM dr hab. Maksymilian Stanulewicz.

Zwrócił uwagę, że „ponadto Komisja Majątkowa w ciągu 23 lat funkcjonowania przekazała kościelnym osobom prawnym 65,5 tys. ha ziemi i 143 mln 534 tys. zł odszkodowania, czyli ok. 60 proc. zabranego przez komunistów majątku”. - Niektórzy mówią nawet o 750 mln zł oraz zabudowaniach wartości około 5 mld zł - dodał.

Tym samym - jak zaznaczył prof. Stanulewicz – „Kościół katolicki otrzymał łącznie od państwa blisko 150 tys. hektarów, a więc dokładnie tyle, ile utracił w wyniku działania władz komunistycznych”.

Ekspert przypomniał, że w momencie wybuchu drugiej wojny światowej w 1939 r. Kościół katolicki w Polsce był największym posiadaczem ziemskim w kraju.

- Szacunkowo przyjmuje się, że areał ziemi tzw. rolnej, czyli m.in. pastwiska, lasy, nieużytki w przeciwieństwie do ziemi ornej, czyli nie do uprawy dla chłopów, wynosił ok. 440-450 tys. hektarów. Z tego 2/3 znajdowało się terenach zajętych przez ZSRR, zaś 1/3 majątku znajdowała się na obszarze tzw. dzisiejszej centralnej Polski, a wtedy nazywano to zachodnią Polską - powiedział prof. UAM.

Przyznał, że „choć po 1945 r. w wyniku przesunięcia granic, Kościół katolicki stracił swój majątek na obszarze zajętym przez sowietów, to wciąż posiadał w zależności od szacunków od 120 do 150 tys. hektarów na terenie Lubelszczyzny i centralnej Polski”.

- Ponadto, za zgodą władz PRL zajmował nieruchomości po byłych niemieckich osobach prawa kościelnego na tzw. Ziemiach Odzyskanych, co z punktu widzenia państwa było swego rodzaju »kolonizacją ziem poniemieckich«, czyli obszarów północno-zachodnich kraju, Górnego i Dolnego Śląska oraz ziemi lubuskiej. Mimo tego do lat 70. władztwo Kościoła nad majątkiem na Ziemiach Odzyskanych, czyli nad dziesiątkami tysięcy hektarów oraz setkami zabudowań, nie było oficjalnie stwierdzone - powiedział ekspert.

Zwrócił uwagę, że do 1989 roku mieliśmy do czynienia z dualizmem prawnym.

- Z jednej strony na przełomie lat 40. i 50. z powodów politycznych władze komunistyczne stopniowo zajmowały nieruchomości kościelne na terenach Polski centralnej i wschodniej pozostawiając zaś majątek na terenach zachodniej Polski ze względu, jak twierdzono, „na przetrwanie żywiołu polskiego” - powiedział prof. Stanulewicz.

Wyjaśnił, że przejmując majątek kościelny władze komunistyczne chciały zmusić Kościół katolicki do posłuszeństwa.

- Sam proces przejmowania dóbr nie był niczym niezwykłym w Europie, gdzie w wielu państwach nowożytnych miała miejsce sekularyzacja dóbr kościelnych i ich nacjonalizacja, choć odbywało się to zgodnie z prawem za odszkodowaniami - dodał.

- W lutym 1950 r. władze zaproponowały Kościołowi układ państwo-Kościół zakładający zaakceptowanie istnienia władz komunistycznych w Polsce wraz z celami rozwoju państwa socjalistycznego. W związku z wahaniami kard. Stefana Wyszyńskiego, zaszantażowano Kościół przedstawiając projekt ustawy o przejęciu przez państwo dóbr martwej ręki, poręczenie proboszczom posiadania gospodarstw rolnych i utworzeniu Funduszu Kościelnego. W ten sposób de facto pozbawiono go całkowicie majątku w Polsce na wzór Czechosłowacji. Kardynał Wyszyński nie mając wyjścia zaakceptował układ, co o mały włos nie doprowadziło papieża Piusa XII do wylewu. W konsekwencji tej decyzji, państwo dołożyło aneks do ustawy, który przewidywał, że jedna trzecia majątku, czyli 40-50 tys. hektarów pozostanie w rękach Kościoła - powiedział ekspert.

Ustawa z 1950 r. zakładała normę obszarową - czyli, jeśli gospodarstwo rolne proboszczów przekraczało 100 albo 50 hektarów, wówczas tylko nadwyżka ponad 100 albo 50 hektarów miała być przejęta. W praktyce jednak władze zajmowały całe gospodarstwa razem z inwentarzem żywym, maszynami rolniczymi, zabudowaniami, a więc wszystkim, co służyło do prowadzenia działalności rolniczej.

Ekspert przyznał, że nieco inna sytuacja prawna była na Ziemiach Zachodnich, czyli tzw. Odzyskanych.

- Do roku 1971 r. Watykan nie uznawał polskiej administracji kościelnej na ziemiach poniemieckich i traktował polskich biskupów jedynie jako administratorów apostolskich (we Wrocławiu, Gdańsku, Gorzowie Wielkopolskim, Opolu i Olsztynie). Dopiero papież Paweł VI w 1972 r., wydał bullę „Episcoporum Poloniae coetus”, która ustaliła nowy, tymczasowy podział administracyjny Kościoła katolickiego na ziemiach odzyskanych. Potwierdziła ona przynależność diecezji do polskiej administracji kościelnej, normalizując tym samym stosunki prawne z PRL i ostatecznie ustalając kościelne granice diecezji w nowych granicach państwa. W dowód wdzięczności Edward Gierek wydał rozporządzenie rządowe, na mocy którego całość majątku posiadanego realnie przez Kościół katolicki na tych terenach przeszła na jego własność. Można zatem powiedzieć, że Gierek stał się w ten sposób największym donatorem Kościoła w Polsce od czasów Władysława Jagiełły - ocenił prof. Stanulewicz.

Według szacunków sporządzonych w latach 90. na mocy ustawy z 1950 r. przejęto od Kościoła katolickiego od 160 do 180 tysięcy hektarów.

Do 1989 r. pieniądze z Funduszu Kościelnego szły na działania Departamentu IV MSW., którego jedynym z zadań była inwigilacja Kościoła oraz jego zwalczanie w kraju i za granicą. Natomiast świadczenia emerytalne i zdrowotne wypłacano tylko duchownym, którzy zgodzili się współpracować z władzami. Oznacza to, że do 1989 r. duchowni w Polsce (ponad 20 tys. osób) nie mieli ubezpieczeń społecznych i zdrowotnych, a więc nie mieli prawa do bezpłatnego leczenia.

W ramach procesu wynagrodzenia Kościołowi i doceniania jego zasług historycznych i społecznych w 1991 r. uzyskał on prawo do nabywania ziem nieodpłatnie i bezterminowo. Artykuł 70a ustawy o stosunku Państwa do Kościoła katolickiego w Polsce umożliwia nieodpłatne przekazywanie gruntów na rzecz osób prawnych Kościoła katolickiego, które działały na ziemiach zachodnich i północnych po 8 maja 1945 r.

- W praktyce oznaczało to, że władze wojewódzkie w porozumieniu z Krajowym Ośrodkiem Wsparcia Rolnictwa, jeśli uznały to za stosowne - mogły przekazywać Kościołom ziemię nieodpłatnie z zasobów własności rolnych skarbu państwa - powiedział prof. Stanulewicz.

Prof. Stanulewicz zwrócił uwagę, że „na mocy art. 70a osoby prawa kościelnego, np. parafie mogą wielokrotnie składać wnioski o przyznanie ziemi, ponieważ wojewoda podejmuje decyzję patrząc, jaki areał wnioskodawca posiada w danym momencie”. - Oznacza to, że parafie i diecezje mogą zdobytą ziemię sprzedać, a jeśli zejdą poniżej 15 ha (w przypadku parafii) lub 50 ha (diecezja) mogą ponownie wystąpić z wnioskiem co miało w przeszłości miejsce – zauważył.

Obecnie z Funduszu Kościelnego korzystają wszystkie działające legalnie w Polsce związki wyznaniowe, także te, które nie działały w naszym kraju w 1950 r. i nie utraciły żadnych nieruchomości. 95 proc. wydatków Funduszu Kościelnego to obecnie składki na ubezpieczenia społeczne osób duchownych. W projekcie budżetu na 2025 r. zagwarantowano wydatki na Fundusz Kościelny w wysokości 275 mln 710 tys. zł.

Premier Donald Tusk zapowiedział w 2024 r. zmiany dotyczące Funduszu Kościelnego. Powołano Międzyresortowy Zespół ds. Funduszu Kościelnego, na którego czele stanął wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Prowadził on m.in. analizy dotychczasowego finansowania kościelnych instytucji z budżetu państwa.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Reklama

Dziś w kraju i na świecie (niedziela, 3 maja)

Niedziela, sto dwudziesty trzeci dzień roku. Poranek przyszedł dziś wcześnie – słońce wstało o 5.04, jakby samo chciało przypomnieć, że to dzień nie tylko kalendarzowy, ale i symboliczny. Zachód o 20.02 zamknie go spokojnie, ale między tymi godzinami rozegra się historia – ta współczesna i ta sprzed lat. Imieniny obchodzą dziś m.in. Aleksander, Antonina, Maria, Piotr i Tymoteusz – imiona brzmiące jak echo dawnych kronik i rodzinnych opowieści.Data dodania artykułu: 03.05.2026 07:50
Dziś w kraju i na świecie (niedziela, 3 maja)

Piątek, 1 maja – dzień, w którym historia spotyka się z teraźniejszością

Słońce wstało dziś o 5:08, zajdzie o 19:59. To 121. dzień roku, a kalendarz przypomina o imieninach m.in. Anieli, Jakuba, Jeremiego, Józefa i Mai. Ale 1 maja to nie tylko kartka z kalendarza — to dzień, który niesie ze sobą ciężar historii i puls współczesnych wydarzeń.Data dodania artykułu: 01.05.2026 09:37
Piątek, 1 maja – dzień, w którym historia spotyka się z teraźniejszością

Środa, 29 kwietnia. Dzień, w którym historia patrzy w lustro współczesności

Są dni, które układają się jak szybki serwis informacyjny – migawki, fakty, nazwiska. I są takie, które wymagają zatrzymania. Bo za każdym nagłówkiem kryje się proces, który trwa latami.Data dodania artykułu: 29.04.2026 08:52
Środa, 29 kwietnia. Dzień, w którym historia patrzy w lustro współczesności

MS: Wolność słowa pod ochroną. Rząd przyjął przepisy uderzające w pozwy SLAPP (komunikat)

Rząd przyjął projekt ustawy, który ma chronić dziennikarzy, aktywistów i organizacje społeczne przed pozwami SLAPP. Szybsze oddalanie bezzasadnych spraw, kaucje i wysokie kary mają ograniczyć używanie sądów do uciszania debaty publicznej.Data dodania artykułu: 28.04.2026 21:19
MS: Wolność słowa pod ochroną. Rząd przyjął przepisy uderzające w pozwy SLAPP (komunikat)

Poniedziałek, 27 kwietnia – dzień zapisany między światłem a pamięcią

27 kwietnia przypomina, jak w jednym dniu splatają się wielkie nazwiska, przełomowe decyzje i najciemniejsze karty historii. Od Jagiellonów i Komedy po Auschwitz oraz współczesną dyplomację — to data, którą warto czytać jak kronikę Polski i Europy.Data dodania artykułu: 27.04.2026 07:25
Poniedziałek, 27 kwietnia – dzień zapisany między światłem a pamięcią

Medioznawczyni: zbiórka Łatwoganga może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia

Zbiórka Łatwoganga i Cancer Fighters może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia - oceniła w rozmowie z PAP prof. Monika Kaczmarek-Śliwińska, medioznawczyni z UW. 97 proc. komentarzy w Internecie dotyczących akcji ma charakter wspierający, a około 3 proc. krytyczny lub neutralny - wynika z raportu Res Futury.Data dodania artykułu: 26.04.2026 18:31
Medioznawczyni: zbiórka Łatwoganga może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia

Politolog: zdarzenie w Waszyngtonie bardziej pomoże Trumpowi niż mu zaszkodzi

Zdarzenie, do którego doszło na gali w Waszyngtonie bardziej pomoże Donaldowi Trumpowi niż mu zaszkodzi - ocenił w rozmowie z PAP politolog z Uniwersytetu Łódzkiego dr Jacek Reginia-Zacharski. Zwrócił uwagę, że do tej pory narracja administracji Trumpa w tej sprawie jest wyważona.Data dodania artykułu: 26.04.2026 18:15
Politolog: zdarzenie w Waszyngtonie bardziej pomoże Trumpowi niż mu zaszkodzi

Kryptowaluty bez kontroli? Ekspert bije na alarm: „ten rynek trzeba natychmiast ucywilizować”

To miał być rynek przyszłości – wolny, zdecentralizowany, odporny na błędy systemów bankowych. Tymczasem coraz częściej przypomina Dziki Zachód, gdzie szybciej niż technologia rozwija się ryzyko.Data dodania artykułu: 26.04.2026 18:08
Kryptowaluty bez kontroli? Ekspert bije na alarm: „ten rynek trzeba natychmiast ucywilizować”
Reklama

Polecane

Czy nasz szpital zniknie z mapy? Jedna decyzja, która może zmienić wszystko w Tomaszowie

Czy nasz szpital zniknie z mapy? Jedna decyzja, która może zmienić wszystko w Tomaszowie

Działacze tomaszowskiej Koalicji Obywatelskiej i PiS z żenująca infantylnością publikują kolejne internetowe wpisy na temat tzw. konsolidacji tomaszowskiego szpitala. Dla nich to "szansa" dla pacjentów... ograniczenie dostępności usług medycznych. Lokalny poseł podrzuca kilka pism, jako kukułcze jajo, mając świadomość, że propozycja jaką serwuje, jest nie do zaakceptowania. Mówiąc wprost: niezły cwaniaczek, bo z jednej strony przypodoba się partyjnym liderom, co może skutkować dobrym miejscem w przyszłorocznych wyborach, z drugiej dolał paliwa do zardzewiałego politycznego baku. W sumie to dla niego nawet lepiej, by powiat pomysł odrzucił, bo będzie publikował kolejne rolki i wpisy w sieci, na temat, że ruszył na ratunek a źli radni i Starosta z jego pomocy skorzystać nie chcieli. Tyle, że... żadnej pomocy tu nie było, a jedynie typowa polityczna ściema. Nabór wniosków konsolidacyjnych ma trwać do 30 października. Za to przez ostatni rok koalicji KO-PiS w powiecie, gdzie w Radzie Powiatu za Zdrowie odpowiada Alicja Zwolak Plichta, udało się z rentownej placówki uczynić niemalże bankruta. na stronach internetowych nie znajdzie się żadnego wniosku w tym temacie. Zresztą niemal w żadnym innym równieżData dodania artykułu: Wczoraj, 13:14 Liczba komentarzy: 3 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 3
Dziś w kraju i na świecie (niedziela, 3 maja)Bieg jak nordycka saga. Kulisy Vikings Run w Smardzewicach i szansa, by stać się częścią tej historiiSkansen Rzeki Pilicy zamienił się w retro-miasteczko pełne muzyki i wspomnieńCzy nasz szpital zniknie z mapy? Jedna decyzja, która może zmienić wszystko w TomaszowieW poniedziałek 4 maja ruszają maturyDziś w kraju i na świecie – sobota, 2 majaLegia wyszarpała zwycięstwo w ostatniej sekundzie. Widzew znów bez punktów„Pijany radny i strzelba w szafie. Czy naprawdę nic się nie stało?”Baseny termalne wracają do planów Tomaszowa. Miasto wskazuje termin i zakres inwestycjiŁódzka Kolej Aglomeracyjna rozpoczyna sezon turystycznych wycieczek po regionieTomaszów ma swojego Kononowicza. Piotr Kucharski wydaje się marzyć, by...."nie było niczego"Po 27 latach odchodzi na emeryturę dyrektor PCPR w Tomaszowie Mazowieckim
Reklama
Reklama
Reklama
Korytarzowa koalicja. PiS z KO zerwali sesję, bo zabrakło im głosów na powrót Węgrzynowskiego?

Korytarzowa koalicja. PiS z KO zerwali sesję, bo zabrakło im głosów na powrót Węgrzynowskiego?

Sesja Rady Powiatu Tomaszowskiego, na której miał być głosowany wniosek o odwołanie starosty i całego zarządu, nie odbyła się z powodu braku kworum. W tle są polityczne układy, wzajemne oskarżenia i napięcia, które od miesięcy rozbijają lokalny samorząd.
Czy nasz szpital zniknie z mapy? Jedna decyzja, która może zmienić wszystko w Tomaszowie

Czy nasz szpital zniknie z mapy? Jedna decyzja, która może zmienić wszystko w Tomaszowie

Działacze tomaszowskiej Koalicji Obywatelskiej i PiS z żenująca infantylnością publikują kolejne internetowe wpisy na temat tzw. konsolidacji tomaszowskiego szpitala. Dla nich to "szansa" dla pacjentów... ograniczenie dostępności usług medycznych. Lokalny poseł podrzuca kilka pism, jako kukułcze jajo, mając świadomość, że propozycja jaką serwuje, jest nie do zaakceptowania. Mówiąc wprost: niezły cwaniaczek, bo z jednej strony przypodoba się partyjnym liderom, co może skutkować dobrym miejscem w przyszłorocznych wyborach, z drugiej dolał paliwa do zardzewiałego politycznego baku. W sumie to dla niego nawet lepiej, by powiat pomysł odrzucił, bo będzie publikował kolejne rolki i wpisy w sieci, na temat, że ruszył na ratunek a źli radni i Starosta z jego pomocy skorzystać nie chcieli. Tyle, że... żadnej pomocy tu nie było, a jedynie typowa polityczna ściema. Nabór wniosków konsolidacyjnych ma trwać do 30 października. Za to przez ostatni rok koalicji KO-PiS w powiecie, gdzie w Radzie Powiatu za Zdrowie odpowiada Alicja Zwolak Plichta, udało się z rentownej placówki uczynić niemalże bankruta. na stronach internetowych nie znajdzie się żadnego wniosku w tym temacie. Zresztą niemal w żadnym innym również
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: TMTreść komentarza: Trzy paluszki złącz i puknij się w głowę,dzisiejszy rząd stare hasło pininfzu mi ma i nie będzie! A bezczelność typa przejdzie dom historii,taki był możny jak przejmował szpital i wielkie jajo wyszło;)Źródło komentarza: Szpital szuka nowego prezesa. Konkurs w TCZ ma być otwarty i transparentnyAutor komentarza: TomaszowianinTreść komentarza: Skończ i wstydu oszczędźŹródło komentarza: Baseny termalne wracają do planów Tomaszowa. Miasto wskazuje termin i zakres inwestycjiAutor komentarza: WLODEK GOZDZIKTreść komentarza: JEST TAKI FACET KAGANKIEWICZ MOZE ON OGARNIE NASZ BALAGAN GDYBY TYLKO CHCIALŹródło komentarza: Czy nasz szpital zniknie z mapy? Jedna decyzja, która może zmienić wszystko w TomaszowieAutor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Tak. Rzeczywiście ta siara jednak działa. To widać po twoim wpisie.Źródło komentarza: Tomaszów ma swojego Kononowicza. Piotr Kucharski wydaje się marzyć, by...."nie było niczego"Autor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: W każdym miejscu, w każdym czasie, w każdej sprawie, zawsze znajdzie się jakaś dworska gnida, która będzie chciała doprowadzić do upadku każdej, normalnie działającej : firmy, instytucji, jednostki. I taką, właśnie, śmierdzącą gnidą dworską jest ten poseł z Tomaszowa Mazowieckiego oraz lokalni, debilowaci działacze PiS-u i KO z powiatu tomaszowskiego. Te przygłupy powinny SŁUŻYĆ swoim wyborcom (!!!), ale pozostaje pytanie: komu właściwie to debilowate towarzystwo służy ?! A ch... jeden wie...Źródło komentarza: Czy nasz szpital zniknie z mapy? Jedna decyzja, która może zmienić wszystko w TomaszowieAutor komentarza: ChoryTreść komentarza: Szefowie lokalnych syruktur PIS i PO doprowadzili do zapaści szpitala. Jesen za pośrednicwem prezesa, a drugi w związku z brakiem kontoli za sprawą przewodniczącej Komisji Zdrowia członkini PO. Teraz będą zbawiać świat. Koszy ponoszą jak zwykle chorzy starsi mieszkańcy miasta i powiatu. BRAWO koalicja PIS i PO w powiecie. Jedni z orłem a drudziy z sercem na sztandarach.Źródło komentarza: Czy nasz szpital zniknie z mapy? Jedna decyzja, która może zmienić wszystko w Tomaszowie
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama