Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 17 sierpnia 2026 17:12
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Dzień Pluszowego Misia – święto czułości, które nie kończy się w dzieciństwie

Kalendarz ma swoje poważne daty: święta państwowe, rocznice historyczne, ważne roczniki. A między nimi – 25 listopada. Na pierwszy rzut oka „tylko” Dzień Pluszowego Misia. A jednak, gdyby zapytać ludzi w różnym wieku, który przedmiot z dzieciństwa pamiętają najlepiej, zaskakująco często odpowiedź brzmiałaby: miś.

Pluszowy miś jest jednocześnie zabawką, przyjacielem, powiernikiem sekretów i cichym świadkiem dorastania. I – wbrew pozorom – nie dotyczy to tylko dzieci.

Miś, który zaczął od… nieudanego polowania

Historia pluszowego misia jako zabawki ma całkiem filmowy początek. Na przełomie XIX i XX wieku prezydent USA, Theodore Roosevelt, został zaproszony na polowanie na niedźwiedzie. Gdy jego towarzysze odstrzelili zwierzę i przywiązali je do drzewa, zaproponowali prezydentowi „honorowy strzał”. Roosevelt – widząc skatowane zwierzę – odmówił. Ktoś opisał tę scenę w gazecie, a wkrótce pojawiła się karykatura z podpisem „Teddy’s bear”.

Pewne małżeństwo prowadzące sklepik z zabawkami wpadło na pomysł, by uszyć pluszowego niedźwiadka i nazwać go „Teddy Bear”. Zabawka błyskawicznie podbiła serca dzieci. Tak narodził się miś – nie groźny drapieżnik, ale miękki do przytulania „Teddy”.

W tym samym czasie w Niemczech Margarete Steiff, niepełnosprawna krawcowa, szyła pluszowe słonie jako przyciski do papieru. Dzieci zaczęły bawić się nimi jak zabawkami. Potem pojawiły się inne zwierzęta, w tym misie. Tak niezależnie, po obu stronach Atlantyku, narodził się symbol dzieciństwa, który do dziś stoi na półkach w pokojach na całym świecie.

Miś Uszatek, Kubuś Puchatek i inni, czyli pluszowi celebryci

W Polsce „królem misiów” długo był Miś Uszatek – ten z oklapniętym uszkiem, który „chętnie wam opowie, co jemu się przydarzyło”. Dla całych pokoleń był kimś więcej niż postacią z kreskówki – był uosobieniem spokojnego, życzliwego świata, gdzie każdy problem da się rozwiązać rozmową i odrobiną życzliwości.

Mamy też Kubusia Puchatka, filozofa w ciele pluszowego niedźwiedzia o „bardzo małym rozumku”. To on przypomina nam, że „czasami najmniejsze rzeczy zajmują najwięcej miejsca w sercu”. Niby prosta bajka dla dzieci, a cytaty z niej regularnie wracają… w przemówieniach, postach motywacyjnych i na ślubach.

Do panteonu misiów można dodać też postacie bardziej lokalne: misie z dobranocek, maskotki drużyn sportowych, szkolne pluszaki – to wszystko fragmenty naszej kultury, w której miś zawsze stoi po stronie słabszych, wystraszonych i zagubionych.

Miś jako pierwsza „bezpieczna przystań”

Psychologowie mówią o tzw. „obiekcie przejściowym” – rzeczy, która daje dziecku poczucie bezpieczeństwa, kiedy rodzica nie ma obok. Dla jednych jest to kocyk, dla innych poduszka, ale pluszowy miś jest tu absolutnym klasykiem.

To z nim dziecko:

  • zasypia, kiedy w pokoju robi się nagle za ciemno,
  • idzie pierwszy raz do przedszkola,
  • jedzie na ferie czy zieloną szkołę, żeby „mieć kogoś swojego”.

Miś uczy też… troski. Trzylatek przykrywa go kołderką, karmi zupą z udawanych warzyw i słucha „jak miś się czuje”. W ten sposób kształtuje się empatia.

Małe ręce poprawiają szalik pluszaka, żeby „mu nie było zimno”. Dziecko nie wie jeszcze, co to rozwój emocjonalny, ale właśnie go przeżywa.

Pluszowy ratownik: misie w szpitalach i na interwencjach

Pluszowe misie coraz częściej pojawiają się tam, gdzie dzieje się coś trudnego: w karetkach, na komisariatach policji, w szpitalach.

Ratownicy medyczni opowiadają, że chwila, w której dziecko dostaje misia, potrafi zmienić wszystko: z płaczu i histerii rodzi się milczenie, potem nieśmiałe przytulenie, w końcu pytania. W miejscu pełnym kabli, masek tlenowych i obcych twarzy pojawia się coś znajomego i miękkiego.

Podobnie jest przy interwencjach policyjnych. Tam, gdzie w tle są krzyki, alkohol, czasem przemoc, dziecko nagle dostaje do rąk misia. To nie rozwiązuje problemu, ale daje sygnał: „ktoś widzi, że to dla ciebie trudne”.

W domach samotnej matki i ośrodkach dla osób doświadczających przemocy często ustawione są regały z pluszakami. Jeśli ma się za sobą ucieczkę w środku nocy, misio nie jest „tylko zabawką” – bywa pierwszą rzeczą w nowym życiu.

A dorośli? Udają twardzieli, ale…

Czy dorośli też kochają pluszowe misie?
Odpowiedź najczęściej zaczyna się od: „eee, nie…”, a kończy na: „no dobra, tego jednego trzymam w szafie”.

W badaniach opinii publicznej w różnych krajach co jakiś czas pojawia się ciekawy wątek: zaskakująco wielu dorosłych przyznaje, że nadal ma pluszaka z dzieciństwa, a część… nadal z nim śpi. Nie dlatego, że boją się ciemności, ale dlatego, że miś przypomina dom, dzieciństwo, beztroskę.

Na górnej półce szafy, obok starych zeszytów i pudła z płytami CD, siedzi on. Trochę wyblakły, z jednym okiem przyszywanym dwa razy, łapą przeszytą po psim „ataku przyjaźni”. Nikt go nie wyrzuca. Bo jak wyrzucić kawałek siebie sprzed lat?

Dorośli kupują też misie sobie nawzajem. Czasem ironicznie („masz, bo jesteś takim misiem”), czasem z czułością („nie mogłem się oprzeć, był podobny do tego, którego miałeś kiedyś”). Misie pojawiają się na Walentynki, rocznice, jako prezent „na pocieszenie” po ciężkim tygodniu.

Psychologowie mówią wprost: to nic dziwnego. Tak jak wracamy do starych piosenek czy filmów, tak wracamy do przedmiotów, które kiedyś dawały nam poczucie bezpieczeństwa. Miś nie musi już być „obiektem przejściowym” – może być po prostu symbolicznym kotwicą: „cokolwiek się dzieje, kiedyś byłem mały i ktoś się o mnie troszczył”.

Miś w kulturze pop i… w gabinecie psychologa

W kulturze popularnej pluszowe misie przestały być dawno wyłącznie dziecięce. Pojawiają się w memach, filmach, reklamach. Z jednej strony mamy cukierkowe miśki walentynkowe, z drugiej – ironiczne misie z czarnym humorem i sarkazmem.

Ale są też misie bardziej „poważne”. W gabinetach psychoterapeutycznych często stoją gdzieś w rogu. Nie tylko po to, by dziecko miało czym się bawić, ale też by stworzyć wrażenie, że to miejsce nie jest chłodne i obce. Zdarza się, że dorośli podczas trudnych rozmów sięgają po pluszaka – ot, żeby zająć ręce. To drobny gest, który obniża napięcie.

Bywają też pluszaki „pamięciowe” – szyte z koszul lub sukienek bliskich, którzy odeszli. Taki miś jest jednocześnie pamiątką i talizmanem. Łatwiej przytulić kogoś, kogo już nie ma, kiedy może się to odbywać choćby w tak symbolicznej formie.

Mały bohater wielkich uczuć

Dzień Pluszowego Misia to idealny moment, żeby:

– zajrzeć do szafy i przypomnieć sobie, gdzie jest „ten stary miś”,
– pozwolić dzieciom zabrać go do przedszkola czy szkoły,
– a może… samemu przytulić pluszaka, choćby po cichu, kiedy nikt nie widzi.

Bo miś jest trochę jak papier lakmusowy naszej wrażliwości. Jeśli potrafimy jeszcze ucieszyć się z małej, miękkiej zabawki – jest duża szansa, że w środku nie zamieniliśmy się całkiem w beton.

W świecie, w którym wszystko ma być szybkie, efektywne i „pro”, pluszowy miś jest dyskretnym buntownikiem. Nie robi nic, nie zarabia, nie zbiera lajków. Po prostu jest. Czeka, aż ktoś podejdzie i go przytuli.

I może właśnie za to tak bardzo go kochamy. Niezależnie od wieku.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

17 sierpnia. Od Sobieskiego i Korfantego po Sierpień ’80. Dzień, w którym historia przyspieszała

17 sierpnia to jedna z tych dat, w których polska historia układa się w opowieść niemal filmową. Jest w niej średniowieczna wyprawa Bolesława Chrobrego, narodziny przyszłego pogromcy Turków spod Wiednia, dramat Wojciecha Korfantego, wojenne losy gwiazdy przedwojennego kina, drewniany krzyż ustawiony przez robotników Stoczni Gdańskiej i polityczne negocjacje, które w 1989 roku otworzyły drogę Tadeuszowi Mazowieckiemu do objęcia stanowiska premiera. Data dodania artykułu: 17.08.2026 05:32
17 sierpnia. Od Sobieskiego i Korfantego po Sierpień ’80. Dzień, w którym historia przyspieszała

Abp Zieliński w Piekarach: nie tylko trudne czasy są próbą. Trzeba umieć dobrze przeżyć także dobrobyt

Nie tylko bieda, kryzys czy życiowe dramaty wystawiają człowieka na próbę. Równie trudne może być dobre wykorzystanie wolności, bezpieczeństwa i materialnego dobrobytu – mówił w niedzielę, 16 sierpnia, w Piekarach Śląskich abp Zbigniew Zieliński. Metropolita poznański podczas Pielgrzymki Kobiet i Dziewcząt mówił również o zmęczeniu współczesnych kobiet, samotności, rodzinie i świecie, w którym coraz więcej czasu poświęcamy obserwowaniu życia innych, a coraz mniej ludziom stojącym tuż obok. Data dodania artykułu: 16.08.2026 20:22
Abp Zieliński w Piekarach: nie tylko trudne czasy są próbą. Trzeba umieć dobrze przeżyć także dobrobyt

16 sierpnia. Enigma, Solidarność, Madonna i śmierć Elvisa. Dzień, w którym historia zmieniała rytm

Są takie daty, które wyglądają, jakby ktoś zbyt hojnie obdzielił je historią. 16 sierpnia jest właśnie jednym z takich dni. Średniowieczni najemnicy sprzedają krzyżackie zamki polskiemu królowi, rodzi się człowiek, który po latach złamie tajemnicę Enigmy, na Śląsku wybucha powstanie, w gdańskiej stoczni rodzi się solidarność większa niż pojedynczy zakład pracy. A na drugim końcu tej opowieści są Beatlesi, Madonna, Genesis, Elvis Presley i Aretha Franklin. Data dodania artykułu: 16.08.2026 07:18
16 sierpnia. Enigma, Solidarność, Madonna i śmierć Elvisa. Dzień, w którym historia zmieniała rytm

15 sierpnia: między niebem, ziołami i mundurem. Skąd wzięło się jedno z najważniejszych polskich świąt?

Pachnące miętą, dziurawcem i polnymi kwiatami bukiety niesione do kościołów, pielgrzymi zmierzający na Jasną Górę, wojskowe mundury i pamięć o sierpniu 1920 roku. Trudno znaleźć w polskim kalendarzu drugą datę, w której religia, historia, ludowa tradycja i państwowy ceremoniał splatałyby się ze sobą tak mocno. 15 sierpnia Kościół katolicki obchodzi uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, w polskiej tradycji nazywaną świętem Matki Bożej Zielnej. Tego samego dnia obchodzimy Święto Wojska Polskiego. Data dodania artykułu: 15.08.2026 08:47
15 sierpnia: między niebem, ziołami i mundurem. Skąd wzięło się jedno z najważniejszych polskich świąt?

15 sierpnia: od Cudu nad Wisłą do Woodstock. Dzień wojska, Matki Boskiej Zielnej, Napoleona i wielkiej muzyki

Są dni, które w kalendarzu wyglądają jak zwyczajna data, dopóki nie zaczniemy odwracać kolejnych kart historii. 15 sierpnia zdecydowanie do nich nie należy. Tego dnia huk dział spod Warszawy miesza się z dźwiękiem kościelnych dzwonów, zapachem święconych ziół i gitarami Woodstock. To dzień Napoleona Bonaparte, Wita Stwosza, Romana Dmowskiego, polskich żołnierzy z 1920 roku, strajkujących stoczniowców z 1980 roku, Beatlesów na Shea Stadium i setek tysięcy młodych ludzi, którzy w 1969 roku przyjechali na farmę Maxa Yasgura, by słuchać muzyki i wierzyć, że świat można jeszcze zmienić. Data dodania artykułu: 15.08.2026 08:08
15 sierpnia: od Cudu nad Wisłą do Woodstock. Dzień wojska, Matki Boskiej Zielnej, Napoleona i wielkiej muzyki

KO odjeżdża PiS, prawica się dzieli. Sondaż OGB z mocnym tomaszowskim akcentem

Gdyby wybory parlamentarne odbyły się teraz, polska scena polityczna wyglądałaby zupełnie inaczej niż w październiku 2023 roku. Koalicja Obywatelska ma ponad 11 punktów procentowych przewagi nad Prawem i Sprawiedliwością, bardzo mocne wyniki osiągają dwa ugrupowania wyrosłe po prawej stronie sceny politycznej, a nad wyborczym progiem pojawia się Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego. Ten ostatni wynik ma szczególne znaczenie także dla Tomaszowa Mazowieckiego – kilka dni temu do stowarzyszenia dołączył prezydent miasta Marcin Witko. Data dodania artykułu: 14.08.2026 21:52
KO odjeżdża PiS, prawica się dzieli. Sondaż OGB z mocnym tomaszowskim akcentem

Zwrot w sprawie „Shreka”. Prokuratura wycofała akt oskarżenia przeciwko radnemu PSL

Internetowy żart, który urósł do rangi sprawy o majestat Rzeczypospolitej, może zakończyć się bez procesu. Prokuratura Rejonowa w Radomsku wycofała akt oskarżenia przeciwko Wojciechowi Ślusarczykowi – radnemu powiatu radomszczańskiego i działaczowi PSL. Chodzi o opublikowany na Facebooku mem z Martą Nawrocką i krótkim pytaniem: „A Shrek gdzie?”. Teraz ruch należy do Karola i Marty Nawrockich. Data dodania artykułu: 13.08.2026 12:59
Zwrot w sprawie „Shreka”. Prokuratura wycofała akt oskarżenia przeciwko radnemu PSL

12 sierpnia: Wicher wraca na Bałtyk, a Słońce zgaśnie nad Tomaszowem. Dzień pełen historii i symboli

Są takie dni, kiedy kalendarz przypomina dobrze zmontowany film: jedno cięcie prowadzi spod armat siedemnastowiecznej Rzeczypospolitej do Puław roku 1920, kolejne z placu w Tbilisi wprost do gdyńskiej stoczni, a finał rozgrywa się już nie na ziemi, lecz na niebie. 12 sierpnia 2026 roku jest właśnie takim dniem. Data dodania artykułu: 12.08.2026 06:32
12 sierpnia: Wicher wraca na Bałtyk, a Słońce zgaśnie nad Tomaszowem. Dzień pełen historii i symboli

Polecane

Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa

Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa

Najpierw było czerwone światło, słowo „śledztwo”, zawiadomienie do prokuratury, wielostronicowa interpelacja i publiczne pytania o możliwość wyrządzenia miastu znacznej szkody. Kilka tygodni później emocje zderzyły się z dużo mniej widowiskowym językiem prawa. Wojewoda Łódzki zakończył postępowanie dotyczące uchwały w sprawie nieruchomości przy ul. św. Antoniego 2. Nie stwierdził naruszenia prawa i nie wydał rozstrzygnięcia nadzorczego, które unieważniłoby uchwałę. Dla radnego Piotra Kucharskiego, który wokół sprawy zbudował publiczny alarm, jest to co najmniej kolejna poważna polityczna wpadka. Czy można jeszcze poważnie traktować takiego radnego? Prawo, w przeciwieństwie do Facebooka, nie operuje wykrzyknikami. Potrzebuje dokumentów, podstawy prawnej i faktów. I właśnie dokumenty okazują się tutaj najciekawsze. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 12:19 Liczba komentarzy: 1 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 1
Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa Wandale zniszczyli scenę na Przystani. Straty mogą sięgnąć 200 tysięcy złotych 229 dni pracy na wydatki państwa. Polska przekracza kolejną granicę Niewiadów inwestuje 7 mln zł. NPGM wchodzi w hutnictwo i buduje polski łańcuch produkcji dla wojska Gaz znów drożeje w Europie. Ormuz i wojna podbijają ceny przed zimą. Co z rachunkami w Polsce? IMGW ostrzega Tomaszów. Nadciągają ulewy i burze. Możliwe 60 mm deszczu AI w firmie? Najpierw RODO, potem zakup. UODO publikuje checklistę dla małych i średnich przedsiębiorstw „Dlaczego on może, a ja nie?”. Dzieci wolą karę niż nierówne traktowanie Bezpłatne zajęcia Szkoły Rodzenia w Tomaszowie Mazowieckim już 17 sierpnia 17 sierpnia. Od Sobieskiego i Korfantego po Sierpień ’80. Dzień, w którym historia przyspieszała Dzień Lumpeksu. Kiedyś wstyd, dziś moda, biznes i ratunek dla domowego budżetu Abp Zieliński w Piekarach: nie tylko trudne czasy są próbą. Trzeba umieć dobrze przeżyć także dobrobyt
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Nict Treść komentarza: Podać obowiązkow personalia sprawców. Źródło komentarza: Wandale zniszczyli scenę na Przystani. Straty mogą sięgnąć 200 tysięcy złotych Autor komentarza: tom Treść komentarza: Rodzice muszą pokryć straty. Jak nie mają to wziąć pożyczkę w banku - trudno! nikt za takich niewychowanych gnojków nie będzie płacił... Źródło komentarza: Wandale zniszczyli scenę na Przystani. Straty mogą sięgnąć 200 tysięcy złotych Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jedyny, krótki komentarz do tej informacji: głupków nie sieją. Sami się rodzą. Źródło komentarza: Kucharski wytropił aferę przy św. Antoniego. Wojewoda studzi emocje. Nikt nie złamał prawa Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jeszcze mój dopisek. Szefostwo PiS-u w Warszawie nie panuje nad takimi, lokalnymi, debilowatymi deal-ami, jak np. to spółkowanie takiego debilowatego samorządowca Węgrzynowskiego z innym, równie debilowatym , parlamentarnym Witczakiem. Kaczor i Macierewicz: chcecie rozpier...ić PiS w naszym regionie? Źródło komentarza: Orzeczenie było ważne, gdy składał wniosek. Pieniędzy nie dostanie, bo wygasło podczas oczekiwania? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Szanowna Redakcjo: z taką, lokalną, samorządową mafią, w której znajdują się te w/w samorządowe i społeczne, męty, nie wygramy. Przecież te męty społeczne dostały (niestety) społeczne poparcie od (niestety) swoich wyborców. Właśnie dlatego ten społeczny i samorządowy gnój, to jest lokalne, samorządowe odbicie tego, co dzieje się w : Kłodzku (pedofilia, zoofilia), w Karkonoszach (kasiorka 4,5 mln na "zalane" tereny na wzgórzach), Szpital Południowy w Warszawie i inne szpitale, itp., itd. Źródło komentarza: Orzeczenie było ważne, gdy składał wniosek. Pieniędzy nie dostanie, bo wygasło podczas oczekiwania? Autor komentarza: kierowca Treść komentarza: Należy wybudować parking wielopoziomowy Źródło komentarza: Parking przy Wandy Panfil. Kilkadziesiąt miejsc nie rozwiąże problemu wokół szpitala
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama