7 stycznia co roku świat robi ukłon w stronę osób, które nie mieszczą się w żadnej rubryczce: ani w „standard”, ani w „zwyczajnie”, ani w „proszę mi nie przeszkadzać, bo właśnie liczę kafelki w łazience”. W 2025 roku Dzień Dziwaka wypada we wtorek – co jest idealne, bo wtorek to taki poniedziałek, który poszedł na kurs udawania, że wszystko jest w porządku.
Dziwak – gatunek chroniony, choć często ścigany wzrokiem
Dziwak to nie jest ktoś, kto ma „dziwne hobby”. Dziwak to człowiek, który:
- potrafi wejść do sklepu po chleb, a wyjść z trzema świeczkami zapachowymi i poczuciem, że chleb i tak go nie rozumie,
- prowadzi rozmowy z roślinami (i czasem rośliny odpowiadają – w sensie: nie więdną),
- wie, że najlepsze decyzje życiowe podejmuje się o 2:37 w nocy, kiedy mózg ma włączony tryb „geniusz lub chaos”.
Dziwak ma też naturalną zdolność do wytwarzania wokół siebie aury: „ja tu tylko stoję, ale wszyscy nagle zaczynają się zastanawiać, czy poprawnie oddychają”.
Jak obchodzić Dzień Dziwaka? Instrukcja dla początkujących i dla weteranów
Ponieważ Dzień Dziwaka przypada we wtorek, świętowanie można rozłożyć na trzy etapy:
Etap 1: Poranek – czyli rytuał dziwności kontrolowanej
Wstań i zrób coś, co wygląda niepokojąco logicznie, ale jest absolutnie bez sensu. Na przykład: ułóż skarpetki kolorami emocji. Albo zjedz kanapkę pokrojoną w trójkąty, bo kwadraty „źle się czują”.
Etap 2: Popołudnie – odwaga cywilna
Wyjdź do ludzi i zachowuj się… normalnie. To najtrudniejsze. Dziwak w tłumie ma dwie strategie:
- udaje, że jest jednym z nich,
- przez przypadek zdradza się tym, że w połowie rozmowy mówi: „Czekaj, to nie jest pytanie retoryczne?” i nagle wszyscy milkną.
Etap 3: Wieczór – celebracja pełną parą
Włącz film, którego nikt nie rozumie, albo playlistę z gatunku „muzyka do patrzenia w ścianę”. Zrób sobie herbatę w kubku, którego nie lubisz, żeby „wreszcie się do siebie przyzwyczaić”. A potem napisz listę pomysłów, których nigdy nie zrealizujesz, ale które dają ci poczucie, że jesteś człowiekiem o bogatym wnętrzu (i jeszcze bogatszym folderze „Różne”).
Dzień Dziwaka w pracy: święto w trybie incognito
Jeśli 7 stycznia w 2025 wypada we wtorek, to znaczy, że wielu Dziwaków będzie zmuszonych obchodzić święto w środowisku służbowym. Wtedy obowiązuje zestaw zachowań „na granicy”, które są na tyle subtelne, że nikt nie może się przyczepić, a jednak wiadomo, że coś jest grane:
- odpowiadasz „dziękuję” zanim ktoś skończy mówić (bo i tak czujesz energię zdania),
- notujesz w kalendarzu „spotkanie z rzeczywistością – odwołane”,
- na pytanie „jak minął weekend?” mówisz: „był intensywny duchowo” i odchodzisz, zostawiając ludzi z pytaniem, czy powinni współczuć, czy zazdrościć.
Dziwak kontra „normalni” – kto tu naprawdę wygrywa?
Społeczeństwo zwykle próbuje Dziwaka „naprawić”:
„Zejdź na ziemię.”
„Po co tak kombinujesz?”
„Nie przesadzaj.”
Ale Dziwak ma na to spokojną odpowiedź:
„Kochani, ja nie przesadzam. Ja po prostu widzę więcej wersji tego samego świata.”
I może dlatego Dzień Dziwaka jest potrzebny wszystkim






























































Napisz komentarz
Komentarze