Dla kibiców w Tomaszowie Mazowieckim był to pojedynek szczególny, bo do miasta przyjechał jeden z najpoważniejszych kandydatów do walki o awans. Mimo różnicy w tabeli Lechia Tomaszów Mazowiecki pokazała ambitną grę i momentami potrafiła narzucić swój styl rywalom z Sieradza.
Szybki gol Lechii Tomaszów Mazowiecki
Początek spotkania należał do gości, którzy próbowali zaskoczyć defensywę gospodarzy długimi podaniami za linię obrony. Piłkarze Warty Sieradz starali się szybko przedostać pod pole karne Lechii, jednak miejscowi zdołali opanować sytuację.
Pierwszy przełom nastąpił już w 7. minucie. Po przechwycie piłki w środku pola gospodarze wyprowadzili szybki kontratak. Piłka trafiła w pole karne do Piotra Gębali, który po dośrodkowaniu Daniela Chwałowskiego zdecydował się na efektowne uderzenie z woleja. Futbolówka wpadła do siatki, a Lechia Tomaszów Mazowiecki objęła prowadzenie.
Warta Sieradz odpowiedziała przed przerwą
Stracona bramka zmobilizowała gości do bardziej zdecydowanej gry. Warta Sieradz zaczęła częściej pojawiać się w okolicach pola karnego gospodarzy, a groźne uderzenia oddawali między innymi Artur Sójka i Bartłomiej Kręcichwost.
Defensywa Lechii długo radziła sobie z atakami rywali, jednak w 33. minucie padł gol wyrównujący. Po przechwycie piłki Piotr Mielczarek podał do Bartłomieja Kręcichwosta, który płaskim strzałem pokonał bramkarza gospodarzy i doprowadził do remisu.
Do końca pierwszej połowy obie drużyny stworzyły jeszcze kilka sytuacji, ale wynik Lechia Tomaszów Mazowiecki – Warta Sieradz 1:1 nie uległ zmianie.
Wyrównana druga połowa w III lidze
Po przerwie mecz był bardzo wyrównany, a gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska. Goście próbowali budować akcje skrzydłami, natomiast Lechia Tomaszów Mazowiecki szukała swoich szans w szybkich kontratakach.
Na początku drugiej połowy gospodarze oddali groźny strzał z ostrego kąta, który minimalnie przeleciał nad bramką. Z biegiem czasu to jednak zespół z Tomaszowa coraz częściej pojawiał się pod polem karnym rywali.
Zielono-czerwoni próbowali uderzeń z dystansu, ale brakowało im dokładności. Z kolei Warta Sieradz odpowiedziała kontrą, po której Jakub Piela oddał mocny strzał z ostrego kąta. Bramkarz Lechii zdołał jednak skutecznie interweniować.
Nerwowa końcówka meczu w Tomaszowie Mazowieckim
Ostatnie minuty spotkania były bardzo nerwowe. Oba zespoły starały się przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Piłkarze Warty decydowali się na strzały z dystansu, a gospodarze odpowiadali próbami zza pola karnego.
W końcówce nie brakowało przerw w grze spowodowanych faulami oraz zmianami w obu drużynach. Mimo czterech doliczonych minut żadnej ze stron nie udało się zdobyć zwycięskiej bramki.
Po ostatnim gwizdku sędziego wynik Lechia Tomaszów Mazowiecki – Warta Sieradz 1:1 oznaczał podział punktów.
Składy zespołów
Lechia Tomaszów Mazowiecki:
Marcin Żyła – Maksym Rosiński, Marcin Orzechowski, Piotr Gębala, Kamil Szymczak (73. Filip Zawadzki), Marcin Pieńkowski, Jakub Król, Daniel Chwałowski, Krystian Kolasa – Oliwier Dubicki (59. Jakub Garnysz), Bartosz Bogus (87. Mariusz Rybicki)
Warta Sieradz:
Bartłomiej Kręcichwost i pozostali zawodnicy zespołu z Sieradza.
Bramki:
7' Piotr Gębala – 33' Bartłomiej Kręcichwost
Żółta kartka: Krystian Kolasa (Lechia)
Sędzia: Adam Sekuterski (Łódź)
Widzów: 387
III liga: ważny punkt dla Lechii
Remis z wiceliderem rozgrywek to dla Lechii Tomaszów Mazowiecki cenny rezultat. Zespół pokazał, że potrafi rywalizować jak równy z równym z czołówką III ligi.
Dla kibiców zielono-czerwonych najważniejsze jest jednak to, że drużyna zaprezentowała ambitną i ofensywną grę. Jeśli podobna forma zostanie utrzymana w kolejnych kolejkach, Lechia Tomaszów Mazowiecki może jeszcze sprawić niespodzianki w dalszej części sezonu.






























































Napisz komentarz
Komentarze