Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
piątek, 1 maja 2026 22:35
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama

Szkolnictwo polskie pod znakiem nowej ery. Czy naprawdę tak wiele się zmieniło?

Czy współczesne reformy edukacji to naprawdę coś nowego? Przedwojenna prasa z 1933 roku pokazuje, że wiele dzisiejszych problemów szkolnictwa było już wtedy dobrze znanych.

„Rok szkolny 1933—34 jest rokiem przełomowym w naszem szkolnictwie, okresem, w którym po raz pierwszy wchodzą w życie nowe postulaty, w którym rozpoczyna się realizacja nowego ustroju, jaki przynosi ze sobą reforma szkolnictwa” – pisała przedwojenna prasa, z charakterystyczną dla epoki powagą i przekonaniem, że oto państwo bierze odpowiedzialność za przyszłość młodego pokolenia.

Dziś, niemal sto lat później, czytając te słowa, trudno oprzeć się wrażeniu, że historia zatacza koło. Tamta reforma, choć zakorzeniona w zupełnie innej rzeczywistości politycznej i społecznej, dotykała problemów, które i dziś pozostają aktualne.

Autor tekstu podkreślał, że „podstawą stanowi tu obowiązująca dla wszystkich szkoła powszechna”, do której dzieci trafiały w siódmym roku życia. Już po kilku latach nauki stawały przed pierwszym poważnym wyborem: dalsza edukacja lub wejście w życie zawodowe. System miał być nie tylko uporządkowany, ale i racjonalny – odchodzący od bezrefleksyjnego kierowania wszystkich uczniów jedną ścieżką.

„Nowy ustrój szkolny, dający jednolite podstawy w pierwszych latach nauki, a szerokie zróżniczkowanie w następnych, przeciwdziała panującemu obecnie owczemu pędowi pchania większości dzieci do gimnazjów” – czytamy dalej. To zdanie brzmi dziś zaskakująco znajomo. Współczesne dyskusje o przeładowanych liceach, niedocenionym szkolnictwie zawodowym i masowym „produkowania maturzystów” są przecież niczym innym jak powrotem do tego samego problemu, tylko w nowym kontekście.

Autorzy reformy z lat 30. nie bali się mocnych słów. Pisali wprost o „zastępach pseudointeligencji”, czyli ludziach, którzy zdobywali formalne wykształcenie, ale nie znajdowali dla siebie miejsca w realnym życiu. Dziś ten sam problem opisujemy bardziej subtelnie – jako niedopasowanie systemu edukacji do rynku pracy, inflację dyplomów czy kryzys kompetencji praktycznych. Sens pozostaje jednak ten sam.

Jeszcze ciekawiej brzmi fragment dotyczący roli szkoły jako instytucji społecznej. „Szkoła powszechna, oparta na najbardziej demokratycznych podstawach, jest tą uczelnią, w której do lat 13-tu zasiadają obok siebie dzieci wszystkich warstw społecznych” – podkreślano. To nie była tylko kwestia organizacji nauczania. To była wizja państwa, w którym edukacja miała być narzędziem wyrównywania szans i budowania wspólnoty.

I tu również współczesność zaczyna zadawać niewygodne pytania. Czy dzisiejsza szkoła nadal pełni tę funkcję? Czy rzeczywiście łączy, czy raczej – poprzez różnice w dostępie do zajęć dodatkowych, korepetycji czy szkół – zaczyna dzielić?

Przedwojenny tekst wyraźnie wskazywał, że edukacja nie może być oderwana od życia. „W programach nauczania wszystkich przedmiotów położono nacisk na związanie szkoły ze środowiskiem, z codziennemi pracami i zadaniami ucznia” – pisano. Dziś powiedzielibyśmy: praktyczność, kompetencje miękkie, edukacja projektowa. Wtedy było to po prostu zdroworozsądkowe podejście do wychowania młodego człowieka.

Ale najważniejszy wydaje się fragment końcowy, w którym szkoła zostaje określona jako „szkoła wychowania społecznego i obywatelskiego”. Celem nie było wyłącznie przekazywanie wiedzy, lecz „stworzenie człowieka czynu, człowieka wewnętrznie mocnego, takiego, jakim być winien obywatel wielkiego państwa”.

To zdanie brzmi dziś niemal jak manifest – szczególnie w czasach, gdy edukacja coraz częściej sprowadzana jest do wyników egzaminów, rankingów i statystyk.

Patrząc na współczesne reformy systemu oświaty, można odnieść wrażenie, że zmieniają się struktury, podstawy programowe i nazwy szkół, ale pytania pozostają te same. Jak uczyć? Kogo kształcić? Do jakiego świata przygotowywać młodych ludzi?

Przedwojenna prasa uczciwie przyznawała, że reformy nie da się wprowadzić od razu. „Na przeprowadzenie tych zamierzeń trzeba wielu funduszów, wielu przygotowań, a więc i wielu lat” – zaznaczano. To zdanie również nie straciło na aktualności.

Bo może największą lekcją, jaką daje nam ten archiwalny tekst, jest świadomość, że edukacja nigdy nie jest projektem zamkniętym. To proces, który – niezależnie od epoki – zawsze pozostaje w stanie reformy.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Reklama

Piątek, 1 maja – dzień, w którym historia spotyka się z teraźniejszością

Słońce wstało dziś o 5:08, zajdzie o 19:59. To 121. dzień roku, a kalendarz przypomina o imieninach m.in. Anieli, Jakuba, Jeremiego, Józefa i Mai. Ale 1 maja to nie tylko kartka z kalendarza — to dzień, który niesie ze sobą ciężar historii i puls współczesnych wydarzeń.Data dodania artykułu: 01.05.2026 09:37
Piątek, 1 maja – dzień, w którym historia spotyka się z teraźniejszością

Środa, 29 kwietnia. Dzień, w którym historia patrzy w lustro współczesności

Są dni, które układają się jak szybki serwis informacyjny – migawki, fakty, nazwiska. I są takie, które wymagają zatrzymania. Bo za każdym nagłówkiem kryje się proces, który trwa latami.Data dodania artykułu: 29.04.2026 08:52
Środa, 29 kwietnia. Dzień, w którym historia patrzy w lustro współczesności

MS: Wolność słowa pod ochroną. Rząd przyjął przepisy uderzające w pozwy SLAPP (komunikat)

Rząd przyjął projekt ustawy, który ma chronić dziennikarzy, aktywistów i organizacje społeczne przed pozwami SLAPP. Szybsze oddalanie bezzasadnych spraw, kaucje i wysokie kary mają ograniczyć używanie sądów do uciszania debaty publicznej.Data dodania artykułu: 28.04.2026 21:19
MS: Wolność słowa pod ochroną. Rząd przyjął przepisy uderzające w pozwy SLAPP (komunikat)

Poniedziałek, 27 kwietnia – dzień zapisany między światłem a pamięcią

27 kwietnia przypomina, jak w jednym dniu splatają się wielkie nazwiska, przełomowe decyzje i najciemniejsze karty historii. Od Jagiellonów i Komedy po Auschwitz oraz współczesną dyplomację — to data, którą warto czytać jak kronikę Polski i Europy.Data dodania artykułu: 27.04.2026 07:25
Poniedziałek, 27 kwietnia – dzień zapisany między światłem a pamięcią

Medioznawczyni: zbiórka Łatwoganga może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia

Zbiórka Łatwoganga i Cancer Fighters może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia - oceniła w rozmowie z PAP prof. Monika Kaczmarek-Śliwińska, medioznawczyni z UW. 97 proc. komentarzy w Internecie dotyczących akcji ma charakter wspierający, a około 3 proc. krytyczny lub neutralny - wynika z raportu Res Futury.Data dodania artykułu: 26.04.2026 18:31
Medioznawczyni: zbiórka Łatwoganga może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia

Politolog: zdarzenie w Waszyngtonie bardziej pomoże Trumpowi niż mu zaszkodzi

Zdarzenie, do którego doszło na gali w Waszyngtonie bardziej pomoże Donaldowi Trumpowi niż mu zaszkodzi - ocenił w rozmowie z PAP politolog z Uniwersytetu Łódzkiego dr Jacek Reginia-Zacharski. Zwrócił uwagę, że do tej pory narracja administracji Trumpa w tej sprawie jest wyważona.Data dodania artykułu: 26.04.2026 18:15
Politolog: zdarzenie w Waszyngtonie bardziej pomoże Trumpowi niż mu zaszkodzi

Kryptowaluty bez kontroli? Ekspert bije na alarm: „ten rynek trzeba natychmiast ucywilizować”

To miał być rynek przyszłości – wolny, zdecentralizowany, odporny na błędy systemów bankowych. Tymczasem coraz częściej przypomina Dziki Zachód, gdzie szybciej niż technologia rozwija się ryzyko.Data dodania artykułu: 26.04.2026 18:08
Kryptowaluty bez kontroli? Ekspert bije na alarm: „ten rynek trzeba natychmiast ucywilizować”

Sejm zajmie się wnioskami o wotum nieufności wobec szefowych resortów klimatu oraz zdrowia

W najbliższy czwartek Sejm ma się zająć wnioskami o wotum nieufności wobec minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski oraz wobec minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Ich odwołania domaga się m.in. PiS. Szefowych MKiŚ i MZ broni premier Donald Tusk.Data dodania artykułu: 26.04.2026 17:46
Sejm zajmie się wnioskami o wotum nieufności wobec szefowych resortów klimatu oraz zdrowia
Reklama

Polecane

Baseny termalne wracają do planów Tomaszowa. Miasto wskazuje termin i zakres inwestycjiŁódzka Kolej Aglomeracyjna rozpoczyna sezon turystycznych wycieczek po regionieTomaszów ma swojego Kononowicza. Piotr Kucharski wydaje się marzyć, by...."nie było niczego"Po 27 latach odchodzi na emeryturę dyrektor PCPR w Tomaszowie MazowieckimDzieci w sieci szybciej niż myślisz. Social media zaczynają się już w podstawówceMuzycznie o rodzinie w Powiatowym Centrum Animacji SpołecznejSukces ma swoje imiona. Złota Czternastka II LOCzy "bezpieczne przystanie" nadal działają?Piątek, 1 maja – dzień, w którym historia spotyka się z teraźniejszościąLove Polish Jazz Festival z jubileuszową edycją w Tomaszowie Mazowieckim25 Brygada Kawalerii Powietrznej szkoli się w Drawsku. Dynamiczne ćwiczenia na poligonieBiało-czerwony dzień w Zespole Szkolno-Przedszkolnym nr 2
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Te!!! Anonim!!! Ty zawsze jesteś taki durnowaty, czy tylko takiego głupka w tym swoim wpisie walisz - co?! Takie, ku#wa, świetne rady pochodzą od takich palantów, którzy z reguły, kiedyś wiernie służyli: Gomułce, Gierkowi i Jaruzelowi, a potem szli do wyborów i głosowali na tych komunistycznych bandziorów. PS. Jeżeli podpisujesz się jako "anonim", to uważasz, ż jesteś kryty?! Jesteś w błędzie!!! Ja, po twoim IP i ID, już wiem kto ty jesteś - cwaniaczku z a dychę.Źródło komentarza: Pijany za kierownicą. Czy radnemu wolno więcej?Autor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Mój wredny dodatek do poprzedniego wpisu odnośnie tomaszowskiego, społecznego i samorządowego przygłupa, czyli tzw. tomaszowskiego Kononowicza. My, trochę myślący kategoriami społecznymi, samorządowymi, państwowymi, może my sobie żyły wypruwać, ale to może być nasz daremny trud. Ja to widzę po zachowaniu i reakcji wielu ludzi, wychowanych w komunie. Tych ludzi, bomba, ku#wa, nie ruszy. Żeby skały srały, oni będą wierzyli: tomaszowskiemu przygłupowi Kononowiczowi i ryżemu szwabowi donkowi. Wokół mnie spotykam taką właśnie komunę.Źródło komentarza: Tomaszów ma swojego Kononowicza. Piotr Kucharski wydaje się marzyć, by...."nie było niczego"Autor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Zostawmy na boku tego tomaszowskiego, przygłupiastego Kononowicza, czyli durnowatego radnego. Czyli, inaczej pisząc, w języku tego tomaszowskiego Kononowicza: pies go pi#dolił. Kiedyś pisałem dla pewnej, tomaszowskiej firmy opinię na temat możliwości wykorzystania tego odwiertu geotermalnego nieopodal dawniej "Baśniowej" (co tam się działo, to odrębny temat). Za przyczyną Pana Prezydenta Marcina Witko odwiert został wykonany WYŁĄCZNIE na koszt Państwowego Instytutu Geologicznego w Warszawie jako tzw. otwór badawczy. Miasto nie dołożyło do tego odwiertu grosza. Głębokość otworu: ponad 1900 m od powierzchni terenu. Ten odwiert termalny ma wodę o temperaturze nieco powyżej 40 stopni C, czyli zbliżoną do do wody termalnej w Mszczonowie, gdzie tamtejszy samorząd już wiele lat temu wybudował geotermię. Jednak skład fizykochemiczny wody w Tomaszowie ma przewagę na wodą z Mszczonowa. Nasza woda termalna jest mniej zmineralizowana. Ta woda jest idealna na stworzenie ośrodka termalnej rehabilitacji, tak, jak w Mszczonowie. Nie nadaje się do wykorzystania w instalacji grzewczej, ponieważ w tej instalacji musi być woda o temperaturze minimum 55-70 stopni C. Taki ośrodek geotermalny dla naszego miasta w środku Polski, to byłby ewenement. Więc jeszcze raz powtarzam: pies pi#dolił tego tomaszowskiego, przygłupiastego Kononowicza. PS. Normalni ludzie: trzymajmy się KUPY, bo KUPY nikt nie ruszy!!! Nawet tomaszowski Kononowicz.Źródło komentarza: Tomaszów ma swojego Kononowicza. Piotr Kucharski wydaje się marzyć, by...."nie było niczego"Autor komentarza: HalinaTreść komentarza: Wywieźć go na taczce w Tomaszowa! Ludzie czekają na te Termy jak na zbawienie. Precz z lokalnym Kononowiczem.Źródło komentarza: Tomaszów ma swojego Kononowicza. Piotr Kucharski wydaje się marzyć, by...."nie było niczego"Autor komentarza: RondoTreść komentarza: Jakieś inne zdarzenia - wpadki po alkoholu też opiszecie, czy to już historia ?Źródło komentarza: Pijany za kierownicą. Czy radnemu wolno więcej?Autor komentarza: TataTreść komentarza: Koszt korepetycji poproszęŹródło komentarza: Sukces ma swoje imiona. Złota Czternastka II LO
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama