Zdecydowana większość najmłodszych – 78 proc. – wychowuje się w pieczy rodzinnej, natomiast 22 proc. trafia do placówek instytucjonalnych. W praktyce oznacza to, że blisko co czwarte dziecko pozostające poza domem rodzinnym dorasta w ośrodkach opiekuńczo-wychowawczych.
Rodzina wciąż najważniejsza
Na koniec 2025 roku w Polsce funkcjonowało 36,8 tys. rodzin zastępczych oraz około tysiąca rodzinnych domów dziecka. Największą grupę stanowiły rodziny spokrewnione – to aż 63,5 proc. wszystkich form pieczy rodzinnej. Rodziny niezawodowe stanowiły 30,2 proc., a zawodowe jedynie 6,3 proc., co pokazuje, jak bardzo system opiera się na bliskich dziecka.
Wśród opiekunów niemal równo rozkłada się liczba małżeństw i osób samotnych – odpowiednio 18,8 tys. i 18 tys. Najczęściej pod opiekę trafia jedno dziecko – taką sytuację odnotowano w ponad 70 proc. rodzin zastępczych. Rodziny wychowujące większą liczbę dzieci należą do mniejszości.
Kim są dzieci w pieczy?
W rodzinnej pieczy zastępczej przebywało ponad 60 tys. dzieci, w tym 7,3 tys. w rodzinnych domach dziecka. 8,4 tys. dzieci miało orzeczenie o niepełnosprawności, a 2,5 tys. to sieroty. W systemie znalazło się także około 600 cudzoziemców, głównie nieletnich.
Najwięcej podopiecznych to dzieci w wieku 7–13 lat – ponad 21 tys. Najmniej liczną grupą pozostają niemowlęta. W pieczy rodzinnej przebywa również prawie 10 tys. osób pełnoletnich, które kontynuują naukę.
W ciągu 2025 roku do systemu trafiło po raz pierwszy 10 tys. dzieci, natomiast opuściło go 8,5 tys. nieletnich. 2,6 tys. wróciło do rodzin biologicznych, a 1,2 tys. znalazło nowe domy dzięki adopcji.
Placówki nadal potrzebne
Obok pieczy rodzinnej funkcjonuje rozbudowany system instytucjonalny. Na koniec 2025 roku działało w Polsce 1328 placówek, w tym przede wszystkim placówki opiekuńczo-wychowawcze. Przebywało w nich 17,5 tys. dzieci i młodzieży.
Najliczniejszą grupę stanowiły nastolatki w wieku 14–17 lat – ponad 8 tys. osób. To pokazuje, że im starsze dziecko, tym trudniej znaleźć dla niego miejsce w rodzinnej pieczy zastępczej.
Wśród wychowanków placówek było także wiele osób wymagających szczególnej opieki – 2,6 tys. przewlekle chorych, a ponad 2,4 tys. z orzeczeniem o niepełnosprawności. Cudzoziemcy stanowili 2,6 proc. wszystkich podopiecznych.
Drogi wyjścia z systemu
W 2025 roku placówki opuściło 3,9 tys. dzieci i młodzieży. Najczęściej wracały one do rodzin biologicznych – tak było w 43 proc. przypadków. Część wychowanków trafiała do innych form pieczy, a ponad 21 proc. znalazło miejsce w rodzinach zastępczych. Adopcja dotyczyła niespełna 5 proc. dzieci.
Wśród osób pełnoletnich opuszczających placówki ponad połowa zdecydowała się na samodzielne życie – 1,3 tys. młodych ludzi założyło własne gospodarstwa domowe, a część wróciła do rodzin.
System pod presją
Dane GUS pokazują, że system pieczy zastępczej w Polsce wciąż stoi przed poważnymi wyzwaniami. Z jednej strony dominuje model rodzinny, uznawany za najlepszy dla rozwoju dziecka. Z drugiej – rosnąca liczba podopiecznych i duży udział placówek instytucjonalnych wskazują, że nie zawsze udaje się zapewnić każdemu dziecku miejsce w rodzinie.
To nie tylko statystyki. To konkretne historie dzieci, które – z różnych powodów – muszą dorastać poza swoim domem. A każda z tych historii to osobny rozdział, który wciąż czeka na dobre zakończenie.
































































Napisz komentarz
Komentarze