Zespół badaczy z Mass General Brigham w Bostonie oraz Rush University Medical Center w Chicago ustalił, że u seniorów dłuższy sen w ciągu dnia wiązał się ze wzrostem ryzyka zgonu. Z analizy wynika, że każda dodatkowa godzina dziennego snu była powiązana ze wzrostem śmiertelności o około 13 proc., a każda kolejna drzemka – o około 7 proc.. Szczególnie zwrócono uwagę na osoby, które najczęściej zasypiały rano – w ich przypadku ryzyko zgonu było o około 30 proc. wyższe niż u tych, którzy drzemią głównie po południu.
Autorzy badania zaznaczają jednak, że taki wynik nie oznacza, iż drzemanie samo w sobie jest niebezpieczne. Ich zdaniem nadmierna senność w dzień może być raczej objawem innych problemów zdrowotnych – na przykład chorób przewlekłych, zaburzeń snu albo rozregulowanego rytmu dobowego.
Badanie objęło 1338 osób starszych, które obserwowano nawet przez 19 lat. W części tego okresu uczestnicy nosili na nadgarstkach specjalne opaski monitorujące aktywność i odpoczynek. Dzięki temu naukowcy nie musieli opierać się wyłącznie na deklaracjach badanych, ale mogli w sposób obiektywny sprawdzić, jak długo seniorzy śpią w dzień, jak często ucinali sobie drzemki i o jakiej porze najczęściej zasypiali.
To ważne, bo – jak przypominają autorzy – wcześniejsze badania dotyczące związku między drzemkami a chorobami sercowo-naczyniowymi, neurodegeneracją czy ogólnym pogorszeniem stanu zdrowia często bazowały głównie na odpowiedziach uczestników. Takie dane bywają mniej precyzyjne. Tym razem wykorzystano bardziej wiarygodną metodę, opartą na rzeczywistym monitorowaniu aktywności.
Naukowcy sugerują, że tego typu obserwacje mogą w przyszłości pomóc w szybszym wychwytywaniu problemów zdrowotnych u osób starszych. Ich zdaniem opaski i zegarki monitorujące sen i aktywność mogłyby stać się narzędziem wspierającym ocenę stanu zdrowia seniorów i umożliwiającym wcześniejszą reakcję, zanim pojawi się wyraźne pogorszenie.
Badacze uspokajają przy tym, że krótkie, okazjonalne drzemki nie są niczym niepokojącym. Wręcz przeciwnie – mogą działać regenerująco. Szacuje się, że z takiej formy odpoczynku korzysta od 20 do 60 proc. seniorów. Niepokój powinna budzić dopiero sytuacja, gdy potrzeba snu w ciągu dnia pojawia się coraz częściej, drzemki stają się wyraźnie dłuższe albo senior zasypia rano mimo przespanej nocy.
W praktyce oznacza to jedno: sama drzemka nie jest problemem, ale nagła zmiana nawyków snu u starszej osoby może być sygnałem, którego nie warto lekceważyć. Zamiast traktować ją jako zwykłe zmęczenie, lepiej potraktować ją jak wskazówkę, że organizm może domagać się dokładniejszej diagnozy.





























































Napisz komentarz
Komentarze