Mecz rozegrano 24 maja 2026 roku w ramach rozgrywek III ligi, grupy I. Serwisy wynikowe potwierdzają termin spotkania oraz rywalizację Mławianki z Lechią w tej kolejce sezonu 2025/2026.
Mławianka Mława – Lechia Tomaszów Mazowiecki 3:1 (1:0)
Bramki: Henry Uzoigwe 4, Jakub Rutkowski 72, Robert Majewski 85 – Mariusz Rybicki 89-karny
Fatalny początek i szybki gol gospodarzy
Lechia zaczęła ten mecz najgorzej, jak tylko mogła. Już w 4. minucie gospodarze wykorzystali zamieszanie w polu karnym tomaszowian. Piłka trafiła pod nogi Henry’ego Uzoigwe, a ten nie zmarnował okazji i pokonał Mateusza Awdziewicza.
Ten gol ustawił pierwszą część spotkania. Mławianka, grająca u siebie i dobrze czująca się na naturalnej nawierzchni, szybciej złapała rytm. Lechia przez pierwsze dwadzieścia minut miała wyraźny problem z wejściem w mecz. Zielono-czerwoni przegrywali pojedynki kontaktowe, brakowało im płynności, dokładności i tego boiskowego pulsu, który pozwala przejąć kontrolę nad wydarzeniami.
Dopiero z czasem drużyna trenera Bartosza Grzelaka zaczęła porządkować grę. Lechiści próbowali grać odważniej, szukać pojedynków jeden na jeden, przesuwać ciężar gry bliżej bramki rywali. Były fragmenty lepsze, ale nie było najważniejszego — konkretu pod bramką Mławianki.
Lepsza druga połowa, ale cios przyszedł w najgorszym momencie
Po przerwie Lechia wyszła na boisko z korektą planu i większą determinacją. Tomaszowianie częściej utrzymywali się przy piłce, przesunęli grę wyżej i przez dłuższy moment można było mieć wrażenie, że wyrównująca bramka wisi w powietrzu.
I właśnie wtedy futbol przypomniał swoją okrutną, hitchcockowską zasadę: najpierw napięcie, potem nagły zwrot akcji. W najlepszym fragmencie gry Lechii, w 72. minucie, Mławianka podwyższyła prowadzenie. Jakub Rutkowski wykorzystał okazję i pokonał Awdziewicza, odbierając zielono-czerwonym znaczną część nadziei na korzystny wynik.
W 85. minucie gospodarze zadali trzeci cios. Na listę strzelców wpisał się Robert Majewski i zrobiło się 3:0. Lechia nie złożyła jednak broni. W końcówce, po faulu na Filipie Bechcie, arbiter wskazał na rzut karny. Do piłki podszedł Mariusz Rybicki i w 89. minucie zdobył honorową bramkę dla tomaszowian.
Na więcej zabrakło już czasu.
Mławianka znów niewygodna dla Lechii
Mławianka w ostatnich sezonach bywała dla Lechii rywalem wyjątkowo nieprzyjemnym. W bezpośrednich meczach tych drużyn padały już wyniki bolesne dla tomaszowian, w tym porażki Lechii w Mławie oraz wcześniejsze spotkania, w których zielono-czerwoni tracili punkty z tym przeciwnikiem. Zestawienie bezpośrednich pojedynków pokazuje, że mecze z Mławianką rzadko były dla Lechii spacerem po parku.
Ta porażka boli szczególnie, bo przyszła w końcówce sezonu, kiedy margines błędu jest już cienki jak linia boczna po deszczu. W przedostatniej kolejce każda strata punktów waży więcej, a każdy błąd zostaje w pamięci dłużej.
Skład Lechii Tomaszów Mazowiecki
Lechia: Mateusz Awdziewicz – Maksym Rosiński, Marcin Orzechowski /46. Wojciech Kępa/, Filip Becht, Krystian Kolasa – Piotr Gębala, Eryk Kaproń /80. Artur Czupryński/, Daniel Chwałowski, Marcin Pieńkowski /62. Jakub Garnysz/ – Mateusz Kempski /86. Igor Czapla/, Bartosz Bogus /80. Mariusz Rybicki/.
Żółte kartki:
Mławianka: Kacper Zielski, Robert Majewski, Franciszek Saganowski, Arkadiusz Orzeł
Lechia: Piotr Gębala, Krystian Kolasa
Sędziował: Dawid Deptuła




























































Komentarze