To, że inny, nie znaczy, że zły - podsumowanie Pakistanu
Kiedy w sierpniu wjeżdżałem do Pakistanu, wydawało mi się, że cofnąłem się w czasie o minimum 100 lat. Przez pierwsze dni, bardzo tęskniłem za Iranem. Po tygodniu pobytu, udało mi się w tym kraju zaaklimatyzować. Gdy zbliżał się moment wyjazdu, posuwałem się tak wolno, żeby przedłużyć sobie pobyt (ale to może ze względu na górskie widoki).
12.04.2017 17:38
1
Komentarze