Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 11:26
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Chiny (Yangchun, Guangdong) - "Szkolna" wycieczka do Guangzhou.

Zgodnie z ostatnią pieczątką wjazdową, po 12 listopada (czy coś koło tej daty), nie powinno mnie już być w Chinach. Po przyjeździe do Yangchun, zdecydowałem skorzystać z okazji, zatrzymać się i, przed wyruszeniem w dalszą podróż, trochę popracować i spędzić tutaj zbliżające się wielkimi krokami Święta Bożego Narodzenia. Tylko, że...... o ile nic się nie zmieniło, Boże Narodzenie nadal wypada 25 grudnia, czyli, jakby nie patrzeć, nieco po 12 października. Trzeba zająć się sprawami paszportowymi.

Musiałem się więc zająć sprawami papierkowymi. Wizę chińską, można bez większego problemu przedłużyć na miejscu. Moją, 30-dniową, dwukrotną L-kę da się zgodnie z przepisami przedłużyć dwa razy. Wystarczy znaleźć miasto prefekturalne, w którym znajduje się wydział imigracyjny (Exit and Entry Department) Biura Bezpieczeństwa Publicznego (Public Security Bureau). Najbliższa jednostka, którą znalazłem, szperając na szybko w Internecie, mieściła się w oddalonym o nieco ponad 200 kilometrów Guangzhou. Wyciągając mój szpanerski telefon, zaznaczyłem sobie w kalendarzu na czerwono datę 7 października.

 

Pierwszą rzeczą, którą należy zrobić jest uzyskanie meldunku. Obcokrajowców, mogą oficjalnie meldować jedynie międzynarodowe hotele, które przeważnie są dość drogie. Tymczasowy adres, można uzyskać również u znajomych, ale wiąże się to z koniecznością wizyty na posterunku policji, pozbycia się jednego zdjęcia i wypełnieniu kilku kopii długaśnego formularza. Nie chciałem kłopotać tym, wystarczająco już zajętej, Laury. Napisałem więc post na jednej z grup Couchsurfingu. Tego samego dnia, skontaktowała się ze mną pochodząca z Kanady, a pracująca na stałe w jednym z uniwersytetów, Mary. Obiecała pomóc mi w załatwieniu roboty papierkowej, jednocześnie przepraszając, że nie będzie mogła tego zrobić osobiście, ale na miejscu będzie czekał na mnie jej mąż z jednym ze studentów.

 

Duzo roboty papierkowej, ale za to drzew jest w okolicy pod dostatkiem.

 

Do Guangzhou, zdecydowałem się jechać pociągiem. Gdy tylko powiedziałem Laurze, że "ten dzień" się powoli zbliża, usłyszałem "Jadę z Tobą!". "No fajnie - mogłem nie kłopotać niepotrzebnie Mary", pomyślałem. Niestety, nie było czasu żeby wszystko odkręcać.

 

Do stolicy prowincji Guangdong, dojechaliśmy wcześnie rano po całej nocy spędzonej w połowie na stacji, w połowie w pociągu. Hans, mąż Mary, czekał na nas punktualnie, o 7.30 w bramie uniwersytetu. Zostaliśmy zaproszeni do jego mieszkania na prawdziwe zachodnie śniadanie - tosty francuskie z niemieckim dżemem i egipskim miodem. Po dwóch miesiącach żywienia się specjałami kuchni chińskiej, coś, czego sam nigdy bym sobie nie przygotował, wydało mi się prawdziwym rarytasem.

 

Okazało się, że Hans, pochodzi z Niemiec, a do Kanady wyemigrował niewiele przed obaleniem Żelaznej Kurtyny, w wieku nastoletnim. Dlatego, mimo iż, Kanadę nazywa swoim domem, zostały w jego mózgu pewne charakterystyczne dla mieszkańców "Starego Kontynentu" poglądy.

 

W zapomnienie poszły wszystkie typowo polsko-niemieckie antagonizmy. Rozmawiając z Hansem, miałem wrażenie, że rozmawiam z sąsiadem zza płotu.

 

Troche jak na wycieczce szkolnej.

 

Po śniadaniu, udaliśmy się na lokalny komisariat policji. Tutaj niestety, pojawił się pierwszy problem. Ponieważ Hans mieszka na kampusie uniwersyteckim, funkcjonariusz zarządał od nas dostarczenia listu polecającego od władz uczelni. Papierek, udało nam się załatwić dopiero wczesnym popołudniem. Później przyszedł typowy dla południa Chin czas obowiązkowego spania, podczas którego urzędy nie pracują, więc mieliśmy przymusową przerwę na zachodni lunch, przy którym dołączyła do nas Mary. Dokument, dostarczyliśmy dopiero po 16.00. Trzymając w łapce różowy kwitek, udaliśmy się z Laurą do biura SBecji, które mieści się w trudnym do niezauważenia budynku. Znaleźliśmy szybko odpowiednie stanowisko zajmujące się obcokrajowcami. Niestety, moje dane nie figurowały w komputerze, a na moim potwierdzeniu meldunku, brakowało stempelka.


- Dlaczego nie mam stempelka? Zapytałem.
- Z tym pytaniem to już na policję trzeba się zgłosić.
- Nie da się tego jakoś ominąć? Mam wszystkie inne dokumenty.
- Najlepiej będzie jak wrócisz na komisariat i wyjaśnisz sprawę.
- Ale komisariat jest pół godziny drogi stąd.
- Ja nic nie mogę zrobić, mamy system komputerowy i nie możemy pobrać Twoich danych.

 

 



Pobiegliśmy więc na najbliższy komisariat, w którym tylko zmarnowaliśmy pół godziny. Po przeanalizowaniu dogłębnie sprawy, bowiem, skierowali nas spowrotem skąd przyszliśmy. Została tylko godzina do zamknięcia sbecji. Taksówką, pojechaliśmy na posterunek, w którym zapomniano wklepać moje dane do systemu. W drodzę, szykowaliśmy się już na opcję zostania w Guangzhou na noc i powtórkę z rozrywki dnia kolejnego.

 

- Dzień dobry. Potrzebuję jeszcze tylko stempelek
- Witam ponownie, odparła sympatyczna pani, ale ja jeszcze zbieram dokumenty i Twoje dane wpiszę dopiero wieczorem. Jutro będziesz zameldowany.
- Ale ja nie chcę być jutro w Guangzhou.
- Takie mamy zasady. Dane wpisujemy dopiero wieczorem.
- Prooooooosssssszzzzzzzęęęęęęęęęę - wyszczerzyłem zęby w najmilszym uśmiechu jaki chyba kiedykolwiek udało mi się zrobić.
- No dobrze, poczekajcie chwilkę.

 

Nie mam nic przeciwko Guangzhou - to ladne i czyste miasto, ktore skojarzylo mi sie troche z czyms pomiedzy Warszawa i Kopenhaga. Ale jest to duze miasto, a ja za duzymi miastami nie przepadam.

 

Kilkanaście minut później, miałem wydruk z moimi danymi i stempelkiem. Upewniwszy się, że już wszystko było w należytym porządku, wróciliśmy metrem do biura PSB.


- 17.30! Możemy zwolnić - na pewno już nieczynne. Zawołała Laura.
- Nie patrz na zegarek bo będziesz się tylko niepotrzebnie denerwować, jak już tu jesteśmy spowrotem to wejdźmy i spróbujmy, odpowiedziałem.



Po wdrapaniu się po ruchomych schodach na piąte piętro biurowca, w którym zostało tylko kilku agentów i ekipa sprzątająca, okazało się, że Laura miała rację - zostaliśmy zaproszeni następnego dnia. Laura jednak ucięła sobie krótką pogawędkę z jedną z pań. Zostałem zaprowadzony na szóste piętro. Agentka PSB, dokładnie przeanalizowała moje dokumenty, odpowiadając na wszystkie głupie pytania, które mi się po drodzę nasunęły i.....



- Zdjęcia są niedobre.
- Dlaczego?
- Muszą być na niebieskim tle. 
- Ale rozmiar się zgadza - jest napisane "zdjęcie paszportowe".
- Chińskie zdjęcia paszportowe są na niebieskim tle.
- Ma Pani niebieską kredkę?
- Nie, ale wiem gdzie jest fotograf.
- Gdzie?
- Na drugim piętrze.
- A poczeka pani chwilkę? Proooooosssssszzzzzzzzęęęęęęęę.
- Dobrze.

 

Ledwo nie łamiąc sobie karku, zleciałem po schodach na drugie piętro. Punkt fotograficzny, jak to po godzinach, był już oczywiście zamknięty. Zapukałem - nic. Zapukałem drugi raz - nic. Dopiero za trzecim razem otworzyła dziewczyna, tłumacząc, że złożyli już sprzęt.

 

- A można chociaż wrzucić te zdjęcia, przerobić tło na niebieskie i wydrukować?
- Nie, już zamknięte.
- Proooooooooosssssssssszzzzzzzzzęęęęęę.
- Dobrze, tylko włączę komputer.

 

Podziękowałem za usługę, wybiegłem z punktu fotograficznego i wróciłem spowrotem na szóste piętro przeciskając się pod zsuwającą się na dół kratą. Tam, dumny z siebie, wręczyłem pani agentce pliczek niebieskich zdjęć, mając nadzieję, że nic już nie brakuje. Bach, bach - pani postawiła dwie pieczątki, zabrała tylko jedną fotkę, wręczyła pokwitowanie i zaprosiła po odbiór paszportu za tydzień. Gdy wychodziliśmy z budynku biura sbecji, była 18.00, czyli pół godziny po oficjalnym zakończniu pracy agentów.

 

Bilety do Yangchun, udało nam się dostać na 20.22. Niestety, bez miejsc siedzących - czyli po całym dniu biegów przełajowych, mieliśmy przed sobą perspektywę stania do północy. Okazało się jednak, że wolne miejsca były, a konduknor nie miał nic przeciwko gdy, podobnie jak inni pasażerowie, zaczęliśmy układać się do kolejowej drzemki.

 

 

Mogliby zgasic te swiatla w nocnych pociagach :-).

 

 

 

Po tygodniu, znów pojawiłem się w Guangzhou - tym razem sam. Po przyjeździe na miejsce, paradoksalnie, przypomniało mi się, że ostatnio byłem z Laurą, która wiedziała którym autobusem i którą linią metra gdzie dojechać. Ja, ślepo za nią podążając, tylko mówiłem, w które miejsca kolejno iść, a ona odszukiwała je na mapce z napisanymi po chińsku ulicami. Na szczęście, w Guangzhou wydaje się być więcej przedstawicieli mniejszości niż większości W autobusie miejskim, zaczynającym bieg na dworcu, przypomniało mi się, że obowiązuje odliczona kwota, a ja miałem w kieszeni całe 10 juanów. Jedynym współpasażerem, który mógł mi rozmienić pieniądze był młody kameruńczyk, którego dla upewnienie zapytałem o właściwy przystanek, podając nazwę ulicy.

 

- Aaaaaa jedziesz do tego biura, w którym stempluje się paszporty, wyrabia wizy, itp?
- No, właśnie tam jadę.
- To pokażę Ci gdzie wysiąść.

 

Pytanie kameruńczyka było całkiem logiczne - najlepsze osoby do pytania o drogę do PSB to właśnie obcokrajowcy, z których większość, wcześniej czy później, muszą ten urząd odwiedzić.

 

Udało mi się wszystko załatwić bez żadnego problemu, dzięki czemu przepełniała mnie duma porównywalna do tej, którą odczuwa kilkuletnie dziecko, które mama wysyła pierwszy raz na zakupy. 

 

Po wdrapaniu się na 5 piętro, odbiorze numerka, faktury i uiszczeniu na trzecim piętrze opłaty w wysokości 160 juanów, agentka PSB, wręczyła mi spowrotem mój paszport, kwitując: "Polska! Kiedyś mieliście wizy za darmo!".

Teraz w paszporcie mam coś, co jest wizą, ale nią nie jest.



Dlaczego jest to wiza, ale równocześnie nie jest to wiza?


Według Słownika Wyrazów Obcych Kopalińskiego, wiza to "pisemne pozwolenie na przekroczenie granicy państwowej wydawane przez organy danego kraju". Do definicji, dodałbym jeszcze prawo pobytu na terenie tego kraju - bo po co przekraczać granicę skoro nie można tam zostać ani chwili? Moja nowa wlepka w paszporcie jest wizą ponieważ:

- widnieje na niej napis: "Visa"
- uprawnia mnie do pobytu w chinach do 10 grudnia 2011



Równocześnie nie jest to wiza bo, ponieważ znajduję się już w Chinach, nie mogę na niej wjechać na teren tego państwa, co jest wyraźnie zaznaczone w sekcji "liczba wjazdów: 0".

 

Ponieważ nadal, Boże Narodzenie wypada 25 grudnia, będę musiał całą zabawę powtórzyć jeszcze raz. Dobrze, że tym razem wiem, jak przygotować dokumenty.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

Najbardziej przeraża mnie nie tylko to, co ludzie opowiadają o swoich krzywdach. Przeraża mnie również cisza tych, którzy powinni reagować. Cisza polityków, urzędników i instytucji, które zbyt często wykazują niezwykłą sprawność w chronieniu własnego wizerunku, a znacznie mniejszą determinację w wyjaśnianiu niewygodnych spraw.W tomaszowskim wątku nie opieram się wyłącznie na zasłyszanych historiach. Dysponuję nagraniem posiedzenia komisji, złożyłem zawiadomienie do prokuratury i domagam się wyjaśnienia, dlaczego istotna wypowiedź dotycząca małoletnich nie znalazła odzwierciedlenia w protokole. Nie przesądzam, że doszło do przestępstwa. Uważam jednak, że sprawa wymaga rzetelnego sprawdzenia.Nie interesuje mnie, kto jest z Platformy, PiS-u czy jakiejkolwiek innej partii. Krzywda nie ma barw politycznych. A milczenie wobec niej nie staje się mniej naganne tylko dlatego, że dotyczy naszych znajomych.Zostawiam więc czytelników z jednym pytaniem: jeżeli instytucje powołane do ochrony najsłabszych nie potrafią przekonująco wyjaśnić takich wątpliwości, to komu właściwie mają zaufać ludzie, którzy zdecydowali się mówić?Bo czasami największym skandalem nie jest samo nagranie. Jest nim to, jak wielu ludzi wolałoby, żeby nikt go nigdy nie odsłuchał.

Władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie – brzmi stare powiedzenie. Jest ono wciąż aktualne, jak pokazuje przykład byłego ministra, Michała Kołodziejczaka. Seksualnie – narkotyczna afera, którą nagłaśnia obecnie Kanał Zero, budzi obrzydzenie ale i rodzi pytania. Kto takich ludzi wystawia na listy wyborcze, kto daje im funkcję ministrów? Prezentowane przez ofiary nagrania pokazują osobę poważnie zaburzoną i zepsutą do szpiku kości. Kołodziejczak odwiedzał także Tomaszów, gdzie był fetowany przez działaczy Platformy Obywatelskiej, którzy chętnie i masowo się z nim fotografowali. W sieci nadal dostępne są wspólne nagrania z posłem Witczakiem. Z kolei politycy KO twierdzą w prywatnych rozmowach, że to właśnie Kołodziejczak stoi za powołaniem Michała Jodłowskiego na stanowisko dyrektora KRUS w Łodzi.

Dyrektor COS-OPO w Zakopanem o hali lodowej: prace postępują, głównym wyzwaniem system wentylacji

Rafał Tataruch, dyrektor COS-OPO w Zakopanem, przyznał, że główne wyzwanie, które wpływa na zakończenie budowy hali lodowej, to system wentylacji. - Czekamy na projekt, ale inne prace trwają — zapewnił. W listopadzie zaplanowano pierwsze próby mrożenia tafli torów. Opóźnienie inwestycji sięga trzech lat. Data dodania artykułu: 28.10.2026 09:36
Dyrektor COS-OPO w Zakopanem o hali lodowej: prace postępują, głównym wyzwaniem system wentylacji

28 października w historii. Ostatnie dni tomaszowskiego getta, wielki krach i narodziny Metalliki

Historia nie zawsze zapowiada katastrofę hukiem armat. Czasem zaczyna się od zamkniętej ulicy, żołnierzy stojących przed domem albo decyzji polityków, którzy jednym podpisem odbierają ludziom oszczędności całego życia. W październiku 1942 roku nad tomaszowskim gettem zaciskała się pętla. Siedem lat później, w 1950 roku, polski Sejm przyjął ustawę, która dramatycznie uszczupliła prywatne zasoby pieniężne. Tego samego dnia w różnych epokach odsłaniano Statuę Wolności, kończono kryzys kubański i tworzono muzykę, która miała zmienić historię rocka. Co wydarzyło się 28 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 28 października prowadzi od „Podróży Guliwera” do Metalliki, od walki o niepodległość Polski po dramat żydowskich mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego. Data dodania artykułu: 28.10.2026 07:45
28 października w historii. Ostatnie dni tomaszowskiego getta, wielki krach i narodziny Metalliki

27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

Jednego dnia niemieccy funkcjonariusze wyprowadzili z warszawskiego ratusza prezydenta, który nie opuścił stolicy podczas jej oblężenia. W innym październiku amerykańskie i radzieckie czołgi stanęły naprzeciw siebie w Berlinie, a rok później świat znalazł się o krok od wojny nuklearnej. Tymczasem w 1943 roku z Auschwitz wysłano pocztówkę do Tomaszowa Mazowieckiego. Jej autorką była młoda więźniarka, której historia przetrwała w muzealnych zbiorach. Co wydarzyło się 27 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne opowiada również o narodzinach polskiej demokracji parlamentarnej, wielkich pisarzach, muzycznych przełomach i sportowych triumfach. Przede wszystkim jednak przypomina, że historia świata bywa zapisana na niewielkiej kartce papieru, zaadresowanej do zwyczajnego domu przy tomaszowskiej ulicy. Data dodania artykułu: 27.10.2026 06:53
27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

Parlament Europejski przyznał Nagrodę Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu

Parlament Europejski przyznał Nagrodę im. Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu i jego przedstawicielom. Decyzję podjęli szefowie grup politycznych oraz przewodnicząca PE Roberta Metsola. Wyróżnienie jest wyrazem wsparcia dla instytucji, która pracuje na rzecz praworządności mimo nacisków, z którymi się spotyka. Data dodania artykułu: 27.10.2026 06:25
Parlament Europejski przyznał Nagrodę Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu

26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen

Historia potrafi być okrutna w swoim kalendarzowym porządku. Tego samego dnia, w którym przed laty tworzono administracyjne podstawy niemieckiej okupacji Polski, świat w innym stuleciu świętował zwycięstwo medycyny nad jedną z najgroźniejszych chorób ludzkości. W Warszawie rozpoczynał się proces polityczny, a ćwierć wieku później kardynał Stefan Wyszyński dowiadywał się o końcu swojego internowania. W muzyce 26 października należy między innymi do Queen, The Beatles i Krzesimira Dębskiego. Co wydarzyło się 26 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 26 października prowadzi również do Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 87 lat temu miasto znalazło się w granicach Generalnego Gubernatorstwa. Ta administracyjna decyzja okupanta zapoczątkowała nowy rozdział tragedii jego mieszkańców. Data dodania artykułu: 26.10.2026 08:01
26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen

Wojna bez wypowiedzenia. Rosja testuje NATO poniżej progu otwartego konfliktu

Nie ma czołgów przekraczających granicę NATO ani formalnego wypowiedzenia wojny. Są za to drony, podpalenia, sabotaż, cyberataki, operacje wpływu i tysiące komunikatów mających wywołać strach, gniew albo nieufność. Rosja coraz intensywniej prowadzi przeciwko państwom Zachodu działania, których największą siłą jest właśnie niejednoznaczność. Kreml próbuje sprawdzić, jak daleko może się posunąć, nie prowokując NATO do otwartej odpowiedzi militarnej. Data dodania artykułu: 25.10.2026 09:27
Wojna bez wypowiedzenia. Rosja testuje NATO poniżej progu otwartego konfliktu

25 października w historii. Od Azincourt po narodziny polskiej telewizji i tomaszowską remizę

Jednego dnia angielscy łucznicy rozbili francuską armię, dowodząc, że liczebna przewaga nie zawsze oznacza zwycięstwo. Kilka stuleci później w Warszawie uruchomiono pierwszą powojenną transmisję telewizyjną, którą mogły zobaczyć zaledwie nieliczne grupy widzów. W Krakowie kończono budowę kopca poświęconego Tadeuszowi Kościuszce, a Wojciech Korfanty domagał się w niemieckim parlamencie odbudowy Polski. Co wydarzyło się 25 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 25 października prowadzi przez wielkie bitwy, politykę, literaturę, muzykę i sport. Przynosi również odkrytą w muzealnych opracowaniach rocznicę z Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 113 lat temu zakończono tutaj rozbudowę remizy, która przez dziesięciolecia służyła miejscowym strażakom. Data dodania artykułu: 25.10.2026 08:21
25 października w historii. Od Azincourt po narodziny polskiej telewizji i tomaszowską remizę

Rosja nie musi wjechać czołgami. Najpierw chce wygrać wojnę o nasze umysły

Współczesna wojna nie zawsze zaczyna się od wystrzału. Może rozpocząć się od filmu na TikToku, fałszywego wpisu, odpowiednio spreparowanego zdjęcia albo informacji, która w ciągu kilku godzin podzieli społeczeństwo na dwa wrogie obozy. Podczas Igrzysk Wolności w Łodzi politycy i eksperci przekonywali, że właśnie dlatego Polska potrzebuje dziś nie tylko czołgów, samolotów i żołnierzy, ale także społecznej odporności. Padło określenie „obrona totalna”. Data dodania artykułu: 24.10.2026 16:35
Rosja nie musi wjechać czołgami. Najpierw chce wygrać wojnę o nasze umysły
Strofy dla Niepodległej

Strofy dla Niepodległej

Patriotyzm zapisany w wierszachPowiatowe Centrum Animacji Społecznej zaprasza na konkurs recytatorski „Strofy dla Niepodległej”, organizowany z okazji 108. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Wydarzenie będzie jednym z ważnych punktów poprzedzających listopadowe obchody i połączy artystyczną prezentację z lekcją historii, patriotyzmu oraz rozmową o znaczeniu wolności.Na scenie zaprezentują się uczniowie szkół podstawowych i ponadpodstawowych z całego powiatu tomaszowskiego. Młodzi recytatorzy sięgną po utwory polskich poetów poświęcone ojczyźnie, wolności i narodowej pamięci.Dla uczestników i publicznościPrzesłuchania rozpoczną się 4 listopada 2026 roku o godz. 9.00. Jako pierwsi wystąpią uczniowie klas I–III szkół podstawowych, a następnie kolejne grupy wiekowe: klasy IV–VI, VII–VIII oraz uczniowie szkół ponadpodstawowych.Organizatorzy podkreślają, że wydarzenie nie ma być wyłącznie konkursem, ale także wspólnym świętowaniem i okazją do budowania poczucia wspólnoty. Na widownię zaproszeni są nie tylko uczestnicy, ale również rodziny, nauczyciele i mieszkańcy powiatu, którzy chcą wesprzeć młodych artystów.Ważne informacjeZgłoszenia do udziału w konkursie przyjmowane są do 28 października. Uczestników mogą zgłaszać nauczyciele oraz instruktorzy placówek kultury. Szczegółowe informacje, regulamin i wymagane dokumenty udostępnia Powiatowe Centrum Animacji Społecznej.To wydarzenie dla wszystkich, którzy chcą zobaczyć, jak patriotyczna poezja zyskuje nowy, osobisty wymiar w interpretacji młodego pokolenia. Data rozpoczęcia wydarzenia: 04.11.2026
Jazzowe Zaduszki pełne wspomnień

Jazzowe Zaduszki pełne wspomnień

Wyjątkowy koncert w PCAS-iePowiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie Mazowieckim zaprasza na Jazzowe Zaduszki – koncert pełen wspomnień, nastroju i jazzowych interpretacji dobrze znanych utworów. Wydarzenie odbędzie się 5 listopada o godz. 18.30 w sali widowiskowej PCAS-u.To propozycja dla miłośników muzyki, którzy cenią wieczory z klimatem, refleksją i repertuarem bliskim kilku pokoleniom słuchaczy. Listopadowa atmosfera nadaje temu spotkaniu szczególny charakter, łącząc pamięć, emocje i piękno muzycznych opowieści.Znane utwory w jazzowej odsłoniePodczas koncertu publiczność usłyszy piosenki związane z twórczością Agnieszki Osieckiej, Wojciecha Młynarskiego i Zbigniewa Wodeckiego. Ich repertuar zabrzmi tym razem w nowych, jazzowych aranżacjach przygotowanych przez Calisia Jazz Quartet.Na scenie wystąpią: Małgorzata Biniek – wokal, Maciej Bąk – instrumenty klawiszowe, Mirosław Skowroński – perkusja oraz Bogumił Cieślak – kontrabas i gitara basowa.Wstęp i organizacjaWstęp na wydarzenie jest bezpłatny, jednak obowiązują wejściówki dostępne w sekretariacie placówki. Koncert odbędzie się w sali widowiskowej PCAS-u przy ul. Farbiarskiej 20/24 w Tomaszowie Mazowieckim.Jazzowe Zaduszki od kilku lat zajmują ważne miejsce w kalendarzu wydarzeń organizowanych przez PCAS i co roku przyciągają publiczność szukającą muzyki z klasą, sentymentem i wyjątkową atmosferą. Data rozpoczęcia wydarzenia: 05.11.2026

Polecane

28 października w historii. Ostatnie dni tomaszowskiego getta, wielki krach i narodziny Metalliki

28 października w historii. Ostatnie dni tomaszowskiego getta, wielki krach i narodziny Metalliki

Historia nie zawsze zapowiada katastrofę hukiem armat. Czasem zaczyna się od zamkniętej ulicy, żołnierzy stojących przed domem albo decyzji polityków, którzy jednym podpisem odbierają ludziom oszczędności całego życia. W październiku 1942 roku nad tomaszowskim gettem zaciskała się pętla. Siedem lat później, w 1950 roku, polski Sejm przyjął ustawę, która dramatycznie uszczupliła prywatne zasoby pieniężne. Tego samego dnia w różnych epokach odsłaniano Statuę Wolności, kończono kryzys kubański i tworzono muzykę, która miała zmienić historię rocka. Co wydarzyło się 28 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 28 października prowadzi od „Podróży Guliwera” do Metalliki, od walki o niepodległość Polski po dramat żydowskich mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 07:45
28 października odpoczywają zszargane nerwy. Tomaszowianie, spróbujmy przetrwać ten jeden dzień bez awantury!

28 października odpoczywają zszargane nerwy. Tomaszowianie, spróbujmy przetrwać ten jeden dzień bez awantury!

Są święta państwowe, kościelne, rodzinne, branżowe i takie, których istnienie człowiek zaczyna doceniać dopiero po otwarciu rachunku za prąd, przeczytaniu komentarzy na Facebooku albo przejechaniu przez Tomaszów Mazowiecki w godzinach szczytu. 28 października obchodzimy Dzień Odpoczynku dla Zszarganych Nerwów. Święto, które w naszym kraju powinno być nie tylko dniem wolnym od pracy, ale wręcz obowiązkowym elementem narodowego programu ochrony zdrowia psychicznego. Bo choć Polacy potrafią przetrwać wiele, to są trzy rzeczy, które wystawiają ich cierpliwość na szczególnie ciężką próbę: polityka, drogowe korki i człowiek, który w kolejce do kasy przypomina sobie, że zapomniał zważyć pomidory. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 02:00
Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty

Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty

Ponad milion złotych w ciągu jednego roku – według danych zebranych przez Sieć Obywatelską Watchdog Polska taki poziom wynagrodzenia osiągnęło w 2025 roku co najmniej 172 lekarzy. Rekordowa ujawniona kwota zbliżyła się do 3 mln zł. Dla mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego ta dyskusja nie jest jednak opowieścią z odległych klinik w Lublinie, Koszalinie czy Gorzowie. NaszTomaszow.pl już kilka miesięcy temu ujawnił, że również w Tomaszowskim Centrum Zdrowia indywidualne kontrakty lekarskie przekraczały milion złotych rocznie. Najwyższy sięgał ponad 1,42 mln zł. Data dodania artykułu: Wczoraj, 16:48 Liczba komentarzy: 2 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 3
Prezent dla myśliwego i strzelca. Co kupić, a czego unikać Filmowa jesień w kinach Helios Miłość nie zna wieku. Seniorzy zagrali w MCK Tkacz i przypomnieli, że na marzenia nigdy nie jest za późno Z Tomaszowa do literatury. Joanna Kordula spotka się z czytelnikami w rodzinnych stronach Złoto w Arenie, teraz Kanada! Zofia Marszałek i Miłosz Ślusarski z kwalifikacją do Pucharu Świata Juniorów Sześć nieprawidłowości, zmiana dyrekcji i kolejna kontrola. Co ustaliła Komisja Rewizyjna w tomaszowskim ŚDS? 28 października w historii. Ostatnie dni tomaszowskiego getta, wielki krach i narodziny Metalliki 28 października odpoczywają zszargane nerwy. Tomaszowianie, spróbujmy przetrwać ten jeden dzień bez awantury! Złote Gody w Czerniewicach. Jedenaście par świętowało 50 lat małżeństwa Within Temptation – „Bleed Out”. Kiedy anioły przestają śpiewać o raju, a zaczynają krzyczeć przeciwko piekłu na ziemi Dziesięć lat turnieju KGW. Grand Prix dla Dąbrowy, zwycięstwo Stasiolas Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram

S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram

Ministerstwo Infrastruktury nie zamierza rezygnować z budowy drogi ekspresowej S12 pomiędzy węzłami Łódź Południe i Kozenin. Resort poinformował również, że nie jest prowadzona analiza, która miałaby doprowadzić do zastąpienia tej inwestycji odcinkiem przez Piotrków Trybunalski i Sulejów. W najnowszej odpowiedzi na interpelację poseł Anny Milczanowskiej pojawiają się także konkretne liczby dotyczące rozbiórek. W najbardziej kolizyjnym z analizowanych wariantów może ich być ponad sto. Wybór preferowanego przebiegu zaplanowano dopiero na III kwartał 2027 roku, a decyzja środowiskowa ma zostać wydana w pierwszej połowie 2029 roku.
Kto i na jakiej podstawie ingerował w grób powstańca styczniowego? Rodzina Marcina Bąkowskiego domaga się wyjaśnień

Kto i na jakiej podstawie ingerował w grób powstańca styczniowego? Rodzina Marcina Bąkowskiego domaga się wyjaśnień

Renowacja zabytkowych nagrobków to szlachetna inicjatywa, dzięki której można ocalić od zapomnienia historię miasta i jego mieszkańców. Co jednak, jeśli działania podejmowane w imię ochrony pamięci spotykają się ze stanowczym sprzeciwem rodziny pochowanej osoby? W Tomaszowie Mazowieckim pojawiły się poważne zarzuty dotyczące prac przy grobie Marcina Bąkowskiego, uczestnika powstania styczniowego. Jego potomkowie twierdzą, że ingerowano w rodzinny nagrobek bez ich wiedzy i zgody. Domagają się wyjaśnień, przywrócenia mogiły do poprzedniego stanu oraz zwrotu usuniętych przedmiotów.
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Bardzo trafna i fachowa ocena projektowanej inwestycji. Już wcześniej pojawiły się w tej sprawie jakieś dzikie jęki i ubolewania typu: miasto wyludnia się i umiera, brak nowych inwestycji, brak pracy, itp., itd., a ktoś w taki marazm ryzykuje dużą kasę... Ja odpowiadałem, że ten ktoś, przed podjęciem tematu, z pewnością dobrze przeanalizował temat pod każdym względem i dobrze wie, co robi. Te powyższy wpis z pewnością jest częścią takiej analizy. Źródło komentarza: Handlowy gigant przy S8 z pierwszym zgrzytem. Decyzja środowiskowa zaskarżona, sprawa trafiła do SKO Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jeżeli prezesem tego TPTM jest Piotr Kucharski i jeżeli to towarzystwo zajmuje się pamięcią o czymkolwiek lub o kimkolwiek, to można mieć pewność, że spier...lą każdą swoją akcję . To jest kupa dziada bez zelówek. Jest takie powiedzenie: przykład idzie z góry. Tą "górą" 'dla tego towarzystwa jest ten Piotr Kucharczyk - ulubieniec tomaszowskiego, gazetowego szmatławca. Więc, o czym my mówimy?! Źródło komentarza: Kto i na jakiej podstawie ingerował w grób powstańca styczniowego? Rodzina Marcina Bąkowskiego domaga się wyjaśnień Autor komentarza: Ta Treść komentarza: A wystraczyło przyjsc na polaczone komisje ... Źródło komentarza: Kamery także na komisjach Rady Powiatu? Projekt trafi pod opinię Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Cytat nr 1: "Problemem nie jest więc to, że lekarze dobrze zarabiają. Problemem jest pytanie, czy publiczny system potrafi racjonalnie określić wartość ich pracy, kontrolować kontrakty oraz zagwarantować, że wysokość wynagrodzeń idzie w parze z dostępnością świadczeń dla pacjentów." Cytat nr 2: "Ale dla pacjenta ostatecznie nie jest najważniejsze, ile zarabia lekarz. Najważniejsze jest, czy lekarz będzie w szpitalu wtedy, kiedy pacjent będzie go potrzebował." Te obydwa cytaty z powyższego materiału PRAWIE zawierają sedno sprawy. Napisałem: "PRAWIE", bo nie zawierają PODSTAWOWEGO zagadnienia: jaka jest SKUTECZNOŚĆ: diagnozowania, leczenia pacjentów przez tych wielomilionowych, milionowych i pozostałych lekarzy. Ja w swoim zawodzie zawsze mówię moim, przyszłym zleceniodawcom tak: jak kupisz np. garnitur za 300 zł, to za trzy miesiące marynarka rozejdzie się tobie na plecach. Ale, jak kupisz garnitur za 3000 zł, to będziesz w nim chodził wiele lat. I tak jest z tym "dochtorami" . Lekarz lekarzowi nierówny, nawet, jak ma tytuł profesora. Jeden zawsze będzie traktował człowieka/pacjenta, jak człowieka, któremu trzeba pomóc (z takim spotkałem się na Oddziale chirurgii urazowej w TCZ), a inny niewiele pomoże , ale zarobi tę bańkę rocznie. I ta trzecia kategoria. Niech ma tę bańkę, która będzie się jemu należała, bo na tę bańkę zasługuje. Źródło komentarza: Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Uważam, że ten wpis oddaje aktualną sytuację tej inwestycji. Również uważam, że te różne postulaty ludzi, zainteresowanych przebiegiem obwodnicy, ale również (co jest najważniejsze) swoim dalszym losem (likwidacja domostw, gospodarstw rolnych, firm), obowiązkowo powinny być brane pod uwagę. No, ale, co można się spodziewać po premierze - wrogu Polski.... Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Te! Cwaniaczku: a dlaczegóż to miałby to zdanie skreślać? Przy rządach ryżego niemca żadnej gumki nie można chować do szuflady, bo ten wróg Polski robi wszystko, aby Polskę zniszczyć i odciąć od jakichkolwiek inwestycji. Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram
Reklama
Reklama
Wózek inwalidzki Meyra SMART F WERSJA STAB

Wózek inwalidzki Meyra SMART F WERSJA STAB

Cena: Do negocjacji Aktywny wózek inwalidzki dopasowany do potrzeb użytkownikaW naszej ofercie dostępny jest lekki, aluminiowy wózek inwalidzki, zaprojektowany z myślą o osobach, które cenią mobilność, wygodę i możliwość indywidualnego dopasowania sprzętu do codziennego funkcjonowania.Wózek posiada składaną krzyżakowo ramę aluminiową, zintegrowany z ramą podnóżek oraz możliwość wyboru przedniej części ramy — z przewężeniem lub bez. Dostępne są także trzy długości ramy, co pozwala lepiej dopasować konstrukcję do wzrostu, sylwetki i sposobu poruszania się użytkownika.Komfort jazdy zwiększa oparcie z regulacją napięcia pasami, poduszka siedziska oraz możliwość regulacji środka ciężkości, kąta i wysokości siedziska. Do wyboru są różne rozmiary i rodzaje kółek przednich, szeroka gama kół tylnych na szybkozłączkach, a także kamber 0,5° lub 3°. Wózek można wyposażyć w ciągi aluminiowe lub stalowe oraz hamulce dociskowe pionowe albo poziome.To sprzęt, który można skonfigurować bardzo indywidualnie — od koloru ramy i tapicerki, przez rodzaj rączek do pchania, po rozwiązania dla osób z większymi potrzebami stabilizacji. Dostępne są m.in. tapicerki oddychające, ciągi dla tetra- i paraplegików, zagłówek, pas, kamizelka, klin, pasy odwodzące nogi, kółka podporowe, osłony na szprychy, śpiwór oraz plecak.Wózek wyposażony jest również w boczek aktywny, jednoczęściowy stopień podnóżka oraz pas podudzia. Dzięki szerokiej gamie opcji może być dopasowany zarówno do użytkownika aktywnego, jak i osoby wymagającej dodatkowego wsparcia w codziennym poruszaniu się.Z pełną ofertą wózków inwalidzkich można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż i dostawy bezpośrednio do domów pacjentów. 

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama