Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 3 maja 2026 08:03
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama

Radni umyli ręce - opinie ich nie interesują

Słowo „żenada” nie jest chyba właściwe do określenia zachowania dużej grupy radnych naszego Powiatu w trakcie debaty na temat skargi złożonej przez byłą pracownicę Rodzinnego Domu Dziecka w Luboszewach na jego dyrektorkę. Poziom tumiwisizmu, arogancji, oraz bezczelności przybrał w gmachu przy ulicy Św. Antoniego, na koniec kadencji, monstrualne rozmiary.
Kliknij aby odtworzyć
Drogi użytkowniku! Wykryliśmy, że korzystasz z programu blokującego reklamy w przeglądarce (AdBlock lub inny). Dzięki reklamom oglądasz nasz serwis za darmo. Prosimy, wyłącz ten program i odśwież stronę.

Paula Susik, która skargę złożyła, wskazała na szereg nieprawidłowości w funkcjonowaniu placówki. Te dotyczące przemocy, u każdego normalnego człowieka powinny pobudzić przynajmniej żywsze bicie serca. U zdecydowanej większości naszych radnych wywołały co najwyżej znużenie. Trudno się dziwić, skoro w czasie obrad komisji rewizyjnej radna Anna Kieliszek zapytała nawet: co to jest przemoc.

 

Komisja rewizyjna postanowiła (za namową prawników), że problemem rzekomej przemocy wcale nie będzie się zajmować, bo sprawą zajmuje się prokuratura. Radni więc mogli, niczym Poncjusz Piłat, umyć ręce. W ten sposób temat najistotniejszy stał się w Starostwie Powiatowym tematem tabu. Wystarczyło by ktoś zaczął o nim wspominać, by został w sposób ostentacyjny i brutalny uciszanym.

 

Komisja obradowała przez kilka miesięcy (co wielokrotnie relacjonowaliśmy na łamach naszego portalu) a na koniec stwierdziła, że niczego nie stwierdziła, mimo że jednak jakieś nieprawidłowości stwierdzono. Zarekomendowano więc, aby skargę pani Susik uznać za bezzasadną.

 

Dzisiejsze posiedzenie Rady Powiatu w części dotyczącej skargi to ciąg następujących po sobie kompromitujących wydarzeń.

 

Zacznijmy jednak od tego, że po wielu miesiącach okazało się, że Rodzinny Dom Dziecka, o którym mowa w skardze, wcale nie jest Rodzinnym Domem Dziecka. Czym więc jest? Placówką wychowawczo - opiekuńczą o charakterze rodzinnym. Niby podobne ale jednak nie to samo.

 

Generalnie przy powoływaniu do życia tego rodzaju placówki powinno preferować się małżeństwa z doświadczeniem rodzicielskim. Nie jest to obowiązek, ale tak nakazywałby zdrowy rozsądek i dobro dzieci. Wie o tym każdy, kto przykłada się do wychowywania chociażby własnych dzieciaków. Dlaczego w Tomaszowie opiekę, nad często trudnymi dziećmi, powierza się samotnym matkom? Tego pytania żaden z radnych oczywiście nie zadał. Bo i po co? Nie ich dzieci, nie ich problem…

 

Zanim jednak zaczęto omawiać „bezzasadność” skargi, przewodniczący Mirosław Zieliński postanowił zapoznać radnych z treścią ulotki jaka trafiła do skrzynek pocztowych na większości osiedli mieszkaniowych. Jej treść zapowiadała nie tylko posiedzenie szanownych rajców ale także reportaż na temat RDD, jaki ma ukazać się 23 września w programie „Express Reporterów”.

 

Ogłoszono nawet kilkuminutowa przerwę a następnie przez kilkanaście kolejnych minut rozmawiano o ulotce oraz o programie telewizyjnym, którego de facto jeszcze nie ma. Wicestarosta Szewczyk odgrażał się nawet, że autorów pisemka być może trzeba będzie ścigać za pomocą odpowiednich służb, tak jakby nie miały one nic innego do roboty. Zachowanie mało poważne ale wcale nie odosobnione.

Wreszcie do mównicy podszedł Wiesław Boroń, który zaczął od osobistej dygresji, podkreślając, że jego zdaniem temat ze względu na swój charakter nie powinien być nadmiernie nagłaśniany w mediach. Boroniowi przykro jest, że sprawa ujrzała światło dzienne i była rozpatrywana „na oczach całego miasta”.

 

Przewodniczący Komisji Rewizyjnej raz jeszcze przypomniał, że nie wszystkie zarzuty mogłyby być przez to gremium rozpatrywane. Dlatego radni zajmowali się jedynie sprawami nadzoru, finansowymi itd. Wśród nich znajdowało się zatrudnienie w charakterze wychowawcy według niewłaściwej kategorii zaszeregowania wynikającej z przepisów a także kierowcy na wniosek dyrektorki placówki, która pełniła funkcję również funkcje wychowawcze, mimo braku odpowiednich kwalifikacji.

 

Obie te osoby, to oczywiście członkowie rodziny prowadzącej RDD. Pierwsza to jej syn a druga to siostra.

 

Żaden z radnych nie zauważył oczywiście, że tak bardzo potrzebny do rzekomego wożenia dzieci kierowca, po kilku miesiącach stał się zbędny i przeszedł na etat wychowawcy. Czy mamy do czynienia z nepotyzmem? Ależ skądże, to przecież instytucja o charakterze rodzinnym. 

 

Radny Boroń odczytał stanowisko Komisji, z którym od samego początku nie zgadzała się Małgorzata Nowak. Jej próba przedstawienia własnych argumentów w czasie dyskusji spotkała się z oporem ze strony Marka Olkiewicza oraz Mirosława Zielińskiego. Ich zdaniem jedyną opinią w tej sprawie, którą można prezentować w czasie obrad jest opinia Komisji Rewizyjnej a radni mają jedynie prawo zadawać pytania.

 

- Opinie to nas nie interesują – stwierdził Olkiewicz.

 

Tego rodzaju „kneblowanie” radnych możliwe jest tylko w Tomaszowie Mazowieckim. Jednak spotyka się je tylko w czasie obrad Rady Powiatu, podobnie jak wnioski o zakończenie dyskusji, które oczywiście bezmyślna i znudzona większość w sposób totalitarny akceptuje. To kolejny przykład kompromitujący dzisiesze obrady. Zapytany o opinię w sprawie możliwosci swobody wypowiedzi prawnik, wił się niczym piskorz i nie był w stanie w sposób jasny i zdecydowany odpowiedzieć na zadane pytanie. 

 

Małgorzaty Nowak broniła Barbara Klatka, zdaniem której każdy radny ma prawo do udziału w dyskusji a nie jedynie do zadawania pytań. Salomonowe rozwiązanie znalazła w tej sytuacji Ewa Wendrowska, dzięki której radna Nowak mogła podzielić się własnymi przemyśleniami dotyczacymi omawianej skargi. Przytaczała argumenty, które jej zdaniem, świadczą o zasadności skargi złożonej przez Paulę Susik. W ocenie radnej w placówce brakowało nadzoru zarówno ze strony PCPR, jak i samej dyrektorki nad pracownikami (członkami jej rodziny). 

 

 

W dyskusji wzięła udział radna Wendrowska, która zaczęła zadawać pytania przewodniczącemu Boroniowi. Przewodniczący Komisji Rewizyjnej najwyraźniej się zdenerwował i zaczął odpowiadać radnej mocno podniesionym głosem. – To nie jest moje zdanie ale zdanie komisji rewizyjnej – wykrzyczał. Jednak na zadane pytanie konkretnie nie odpowiedział.

 

Radną wspierała Małgorzata Wałach.  Wróciła do tematu kategorii zaszeregowania syna dyrektorki RDD. Urzędnicy starostwa spróbowali temat sprowadzić jedynie do wysokości wynagrodzenia. Jej zdaniem o zasadności skargi świadczy nie rozmiar "wykroczenia" ale sam fakt jego wystąpienia. 

 

W trakcie dyskusji pytano także kto dokładnie zgłosił organom ścigania podejrzenie stosowania przemocy wobec małych wychowanków RDD. Odpowiadał członek zarządu Kazimierz Baran, który stwierdził, że pierwsze takie powiadomienie skierował Zarząd Powiatu w lutym. Jednak radne, które zajmują się od poczatku sprawą twierdzą, że z treści wysłanego do tomaszowskiej Policji pisma nie wynika, by zawiadamiało ono o czymkolwiek. Stanowiało jedynie zapytanie, czy prowadzone są jakiekolwiek postępowania dotyczące stosowania przemocy w placówce, której dotyczyła skarga,. 

 

Mimo wątpliwosci siedemnastu radnych uznało, że nie ma podstaw do uznania skargi za zasadną. Wśród nich radni PiS (z wyjątkiem  mariusza Węgrzynowskiego) oraz radni SLD (z wyłączeniem Małgorzaty Wałach).  Głosu nie zabierali nauczyciele i dyrektorzy szkół Marek Parada i Sławomir Żegota, mimo że przynajmiej od nich moglibyśmy oczekiwac większego zaangażowania w sprawy opieki zastępczej. 

 

Do tematu powrócę przy okazji kolejnego felietomu z cyklu "Prawym okiem"

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

mery 14.10.2014 20:38
Oglądałam dzis ten film o raz kolejny bo program w telewizji mnie do tego zmusił i jestem zawiedziona na naszych radnych i całą sprawą zbulwersowana.ŻENADA,ŻENADA. ...

Barbara 22.09.2014 20:18
To jest po prostu skandal! Siedzą i już nawet nie próbują udawać zainteresowania, mają pustkę w oczach i znudzenie na twarzy. Większość nie ruszy nawet jednym zwojem mózgowym, żeby zrozumieć o czym jest mowa na tej sesji. Bronią jakiś chorych układów i niektórzy nawet nie zdają sobie z tego sprawy. Zapadają w zbiorowy letarg i denerwują się, kiedy ktoś wyrwie ich z tej słodkiej drzemki. A urzędnicy i "prawnik" udają, że nie rozumieją o co pytają radne. A może naprawdę nie rozumieją? 6 radnych przejęło się losem dzieci, tylko 6 zainteresowało się tą sprawą. Co ważne, każdy z tych radnych reprezentuje różne partie polityczne, różne światopoglądy, czasami bardzo odległe i to jest prawdziwa koalicja dla powiatu, nie partyjna, a koalicja ludzi dobrej woli i uczciwych!

Darek 22.09.2014 19:37
Dla mnie to banda hipokrytów i oszustow nie dziwi mnie , ze maja gdzies opinie obywateli bo zawsze tak bylo ,potrzebuja i widza nas wtedy gdy sa wybory-dziwi mnie jednak fakt , ze wszyscy to wiedza i widza a i tak ida potem na nich glosowac a potem narzekaja. teraz zaglosuje na pania Luczak. Pozdrawiam.

MOSES 21.09.2014 12:39
Niestety cała ta sprawa wyraźnie pokazała jak wielką fikcją jest tak zwana demokracja samorządowa. Wystarczy, że znajdzie się kilku radnych, którzy zaczną wyłamywać się z wzajemnie sobie przytakującego "grona", a cały system sypie się jak przysłowiowy "domek z kart". Jednak na takich "nieprawomyślnych" też znaleziono skuteczną metodę: zgodnie z "demokratycznymi" zasadami sprowadza się ich do parteru. Nikogo się nie bije nie zastrasza, po prostu nie daje im się miejsca na liście wyborczej i tacy ludzie szybko znikają z życia polityczno-publicznego. W ogóle jak co niektórzy w tym kraju mogą twierdzić, że jeśli ktoś nie bierze udziału w wyborach nie ma prawa się potem wypowiadać. Ktoś kto wypowiada takie słowa głosi totalną niedorzeczną bzdurę, którą przy okazji się ośmiesza. Przepraszam, a jaki wybór mają potencjalni głosujący, skoro na listach są ci sami kandydaci, którzy nigdy nie wyłamią się z "ogólnie przyjętych demokratycznych reguł" , którzy będą udawali, że nic złego się nie dzieje lub tacy, którzy na sesje przychodzą się wyspać i jak niedźwiedzie budzą się z zimowego snu dopiero kilka miesięcy przed końcem kadencji. Co najwyżej takiemu panu czy pani mogę kupić w Biedronce lub Kauflandzie, za którego powstaniem głosowali kołdrę z poduszką po obniżonej cenie, a nie iść na niego głosować. Kolejna kpina z uczciwych ludzi to brak jakiejkolwiek kontroli. Powiat jako jednostka nadrzędna twierdzi, że nie jest władny rozliczyć byłego dyrektora z jego nadużyć, argumentując, że on już dyrektorem nie jest bo się zwolnił z pracy. Czyli został stworzony precedens: Wystarczy się zapisać do pierwszej lepszej partii politycznej, kumple od razu załatwią ciepłą posadkę, tam robić przekręty i nie respektować żadnych przepisów obowiązującego prawa, a potem gdy ziemia zaczyna palić się pod nogami zrezygnować z pełnienia funkcji. Wówczas możemy być pewni, że żadna surowa kara nas nie spotka, bo jeśli sprawa trafi do organów ścigania to tam po jakimś czasie prawdopodobnie stwierdzą, że mają do czynienia z z mało szkodliwym społecznie czynem.

M 21.09.2014 01:26
Jeszcze raz powtórzę. Uznanie dla redaktora za ten artykuł. On wspiera ważną sprawę. Tak naprawdę chodzi przede wszystkim o dzieci. Takie sprawy winny byc wyjaśniane w sposób zgodny z prawem, obiektywnie, z dbałością, aby nie skrzywdzić ferowaniem wyroków osób podejrzanych, ale też nie zostawiać tego bez wyjaśnienia.....bo jeśli naprawde jest tak źle w placówkach rodzinnych, to można sobie wyobrazic co będzie jak te sprawy "zamiecie sie pod dywan". Bezkarnośc niektórych sięgnie zenitu!!!...a to w końcu będzie miało bardzo smutne zakończenie, ale na pewno dla słabszych, nie dla silniejszych.

M 21.09.2014 01:11
Ta cała sprawa ma moim zdaniem wymienione wcześniej "podwójne dno" i to bardzo nieciekawe, gdzie dzieci są tylko dodatkiem bez znaczenia. Od początku postawiono barykadę i nie dano zezwolenia na jej prawidłowe i uczciwe wyjaśnienie. Gdyby chodziło o jedną, anonimową dyrektorkę domu dziecka, nikt by jej tak nie bronił. Nikt nie miałby w tym żadnego interesu, a dzisiaj w dużej mierze działa się dla" jakiegoś" interesu. Skontrolowaliby raz dwa placówkę i ją zamknęli. Stanął jednak za nią cały mur władz powiatowych i urzędniczych z różnych instytucji związanych głównie z pomocą społeczną z przyczyn niewyjaśnionych. Rzesza ludzi. Po drugiej stronie mała grupa osób zupełnie niepowiązanych ze sobą ani poglądowo ani prywatnie. To daje dużo do myślenia. Chodzi jeszcze o inne placówki rodzinne, o czym na razie się nie mówi konkretnie, ale już echem sie odbija po mieście, gdzie tez występują podejrzenia o nieprawidłowości. Trochę tego dużo i zgodnie z rachunkiem prawdopodobieństwa nie wygląda to na zbieg okoliczności.Te sprawy powinny być wyjaśnione, bo chyba odpowiedzialnych za ten stan rzeczy jest więcej niż jedna dyrektorka z Luboszew. Nie chodzi tez chyba wyłącznie o podejrzenie przemocy czy tez naruszen proceduralnych. To może być coś więcej??? Materiał zaprezentowany powyżej pokazuje, że radni zachowali się w sposób żenujący, bierny, obojętny, tchórzliwy i uwłaczający funkcji jaką pełnią. To był pokaz, ze żyjemy w matrixie, a nie normalnym świecie.

Eska 21.09.2014 00:37
Radna Kilelichowa to chyba już powinna pożegnać się z polityką i zacząć prawnuki bawić?

MOSES 20.09.2014 12:39
Przepraszam umknęło mi w komentarzu numer 40 kawałek tekstu, który brzmi: "czy nie mamy do czynienia z jakąś grubą aferą związaną z kaśą z Unii Europejskiej, a dzieci są tylko narzędziem do jej zdobycia"

Ewa 20.09.2014 09:31
Jednym słowem nasi szanowni radni przyzwolili na stosowanie przemocy wobec dzieci i inne nieprawidłowości w podległych starostwu domach dziecka. Skoro "od czasu do czasu" można uderzyć dziecko, to może zastosować też te "nowoczesne metody wychowawcze" w szkołach..... Od dyrektorów szkół wypada chyba wymagać bardziej jednoznacznego i stanowczego stanowiska wobec przemocy - czy oni tez niewiedzą co to jest przemoc? Postawa radnych SLD wobec tej sytuacji i brak poparcia dla stanowiska M. Wałach przekreśla ich, ale widocznie karty wyborcze zostały rozdane i tym sposobem wykazali swoje posłuszeństwo i "gotowość do zmian w Tomaszowie". Okazuje się, że w tej radzie są tylko dwie odważne i mające własne zdanie kobiety, którym zależy na wyjaśnieniu sytuacji w domu dziecka. Małgorzaty Trzymajcie się! P.S. Śmiech p. Haraśnego w kontekście całej sprawy jest po prostu żałosny.

... 20.09.2014 08:18
A co się P.Parada będzie wychylał? Już miał podobną historię na którą niezareagował. http://www.pajpress.pl/tit/arc...rzenia.htm

dociekliwy 19.09.2014 23:42
A Żegota i Parada gdzie byli???? Pewnie w toalecie

20.09.2014 10:37
To jest właśnie wynik łączenia funkcji pod tytułem radny-dyrektor, później w niektórych sprawach nie wypada brać udziału. Co to za korzyść z takich radnych?

WOLF 19.09.2014 22:59
Co ty łykasz że takie głupoty piszesz? Jeśli te tabletki o których myślę to je szybko odstaw.

19.09.2014 22:35
Przewodniczący uważa że Komisja Rewizyjna zajmuje się tylko nadzorem tajnym nad zarządem i starostą i nic nie może wyciekać do opinii publicznej - ot myślenie z minionej epoki :) Dalej głosujmy na pseudoradnych co siedzą n-tą kadencję a na pewno będzie lepiej w powiecie tomaszowskim.

camelak 19.09.2014 22:15
Nie no w porzadku wiecej dziadkow tam potrzeba co za kraj a co do sprawy to jeszcze pewnie pół rodziny tam siedzi a ludzie pracy nie maja

Ostry 19.09.2014 22:10
M. Wałah mistrzem konkretów, ten ich prawnik taki sam jak i oni... nie widzi problemów, wiec słusznie mu podziękowała. A Karwas patrzy na nią spod byka. Ot kolega partyjny! Pani Wałach, niech pani jest inteligentna, co pani robi jeszcze w tym sld z tymi baranami?!

Opinie

Reklama

Dziś w kraju i na świecie (niedziela, 3 maja)

Niedziela, sto dwudziesty trzeci dzień roku. Poranek przyszedł dziś wcześnie – słońce wstało o 5.04, jakby samo chciało przypomnieć, że to dzień nie tylko kalendarzowy, ale i symboliczny. Zachód o 20.02 zamknie go spokojnie, ale między tymi godzinami rozegra się historia – ta współczesna i ta sprzed lat. Imieniny obchodzą dziś m.in. Aleksander, Antonina, Maria, Piotr i Tymoteusz – imiona brzmiące jak echo dawnych kronik i rodzinnych opowieści.Data dodania artykułu: 03.05.2026 07:50
Dziś w kraju i na świecie (niedziela, 3 maja)

Piątek, 1 maja – dzień, w którym historia spotyka się z teraźniejszością

Słońce wstało dziś o 5:08, zajdzie o 19:59. To 121. dzień roku, a kalendarz przypomina o imieninach m.in. Anieli, Jakuba, Jeremiego, Józefa i Mai. Ale 1 maja to nie tylko kartka z kalendarza — to dzień, który niesie ze sobą ciężar historii i puls współczesnych wydarzeń.Data dodania artykułu: 01.05.2026 09:37
Piątek, 1 maja – dzień, w którym historia spotyka się z teraźniejszością

Środa, 29 kwietnia. Dzień, w którym historia patrzy w lustro współczesności

Są dni, które układają się jak szybki serwis informacyjny – migawki, fakty, nazwiska. I są takie, które wymagają zatrzymania. Bo za każdym nagłówkiem kryje się proces, który trwa latami.Data dodania artykułu: 29.04.2026 08:52
Środa, 29 kwietnia. Dzień, w którym historia patrzy w lustro współczesności

MS: Wolność słowa pod ochroną. Rząd przyjął przepisy uderzające w pozwy SLAPP (komunikat)

Rząd przyjął projekt ustawy, który ma chronić dziennikarzy, aktywistów i organizacje społeczne przed pozwami SLAPP. Szybsze oddalanie bezzasadnych spraw, kaucje i wysokie kary mają ograniczyć używanie sądów do uciszania debaty publicznej.Data dodania artykułu: 28.04.2026 21:19
MS: Wolność słowa pod ochroną. Rząd przyjął przepisy uderzające w pozwy SLAPP (komunikat)

Poniedziałek, 27 kwietnia – dzień zapisany między światłem a pamięcią

27 kwietnia przypomina, jak w jednym dniu splatają się wielkie nazwiska, przełomowe decyzje i najciemniejsze karty historii. Od Jagiellonów i Komedy po Auschwitz oraz współczesną dyplomację — to data, którą warto czytać jak kronikę Polski i Europy.Data dodania artykułu: 27.04.2026 07:25
Poniedziałek, 27 kwietnia – dzień zapisany między światłem a pamięcią

Medioznawczyni: zbiórka Łatwoganga może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia

Zbiórka Łatwoganga i Cancer Fighters może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia - oceniła w rozmowie z PAP prof. Monika Kaczmarek-Śliwińska, medioznawczyni z UW. 97 proc. komentarzy w Internecie dotyczących akcji ma charakter wspierający, a około 3 proc. krytyczny lub neutralny - wynika z raportu Res Futury.Data dodania artykułu: 26.04.2026 18:31
Medioznawczyni: zbiórka Łatwoganga może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia

Politolog: zdarzenie w Waszyngtonie bardziej pomoże Trumpowi niż mu zaszkodzi

Zdarzenie, do którego doszło na gali w Waszyngtonie bardziej pomoże Donaldowi Trumpowi niż mu zaszkodzi - ocenił w rozmowie z PAP politolog z Uniwersytetu Łódzkiego dr Jacek Reginia-Zacharski. Zwrócił uwagę, że do tej pory narracja administracji Trumpa w tej sprawie jest wyważona.Data dodania artykułu: 26.04.2026 18:15
Politolog: zdarzenie w Waszyngtonie bardziej pomoże Trumpowi niż mu zaszkodzi

Kryptowaluty bez kontroli? Ekspert bije na alarm: „ten rynek trzeba natychmiast ucywilizować”

To miał być rynek przyszłości – wolny, zdecentralizowany, odporny na błędy systemów bankowych. Tymczasem coraz częściej przypomina Dziki Zachód, gdzie szybciej niż technologia rozwija się ryzyko.Data dodania artykułu: 26.04.2026 18:08
Kryptowaluty bez kontroli? Ekspert bije na alarm: „ten rynek trzeba natychmiast ucywilizować”
Reklama

Polecane

Czy nasz szpital zniknie z mapy? Jedna decyzja, która może zmienić wszystko w Tomaszowie

Czy nasz szpital zniknie z mapy? Jedna decyzja, która może zmienić wszystko w Tomaszowie

Działacze tomaszowskiej Koalicji Obywatelskiej i PiS z żenująca infantylnością publikują kolejne internetowe wpisy na temat tzw. konsolidacji tomaszowskiego szpitala. Dla nich to "szansa" dla pacjentów... ograniczenie dostępności usług medycznych. Lokalny poseł podrzuca kilka pism, jako kukułcze jajo, mając świadomość, że propozycja jaką serwuje, jest nie do zaakceptowania. Mówiąc wprost: niezły cwaniaczek, bo z jednej strony przypodoba się partyjnym liderom, co może skutkować dobrym miejscem w przyszłorocznych wyborach, z drugiej dolał paliwa do zardzewiałego politycznego baku. W sumie to dla niego nawet lepiej, by powiat pomysł odrzucił, bo będzie publikował kolejne rolki i wpisy w sieci, na temat, że ruszył na ratunek a źli radni i Starosta z jego pomocy skorzystać nie chcieli. Tyle, że... żadnej pomocy tu nie było, a jedynie typowa polityczna ściema. Nabór wniosków konsolidacyjnych ma trwać do 30 października. Za to przez ostatni rok koalicji KO-PiS w powiecie, gdzie w Radzie Powiatu za Zdrowie odpowiada Alicja Zwolak Plichta, udało się z rentownej placówki uczynić niemalże bankruta. na stronach internetowych nie znajdzie się żadnego wniosku w tym temacie. Zresztą niemal w żadnym innym równieżData dodania artykułu: Wczoraj, 13:14 Liczba komentarzy: 3 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 3
Dziś w kraju i na świecie (niedziela, 3 maja)Bieg jak nordycka saga. Kulisy Vikings Run w Smardzewicach i szansa, by stać się częścią tej historiiSkansen Rzeki Pilicy zamienił się w retro-miasteczko pełne muzyki i wspomnieńCzy nasz szpital zniknie z mapy? Jedna decyzja, która może zmienić wszystko w TomaszowieW poniedziałek 4 maja ruszają maturyDziś w kraju i na świecie – sobota, 2 majaLegia wyszarpała zwycięstwo w ostatniej sekundzie. Widzew znów bez punktów„Pijany radny i strzelba w szafie. Czy naprawdę nic się nie stało?”Baseny termalne wracają do planów Tomaszowa. Miasto wskazuje termin i zakres inwestycjiŁódzka Kolej Aglomeracyjna rozpoczyna sezon turystycznych wycieczek po regionieTomaszów ma swojego Kononowicza. Piotr Kucharski wydaje się marzyć, by...."nie było niczego"Po 27 latach odchodzi na emeryturę dyrektor PCPR w Tomaszowie Mazowieckim
Reklama
Reklama
Reklama
Korytarzowa koalicja. PiS z KO zerwali sesję, bo zabrakło im głosów na powrót Węgrzynowskiego?

Korytarzowa koalicja. PiS z KO zerwali sesję, bo zabrakło im głosów na powrót Węgrzynowskiego?

Sesja Rady Powiatu Tomaszowskiego, na której miał być głosowany wniosek o odwołanie starosty i całego zarządu, nie odbyła się z powodu braku kworum. W tle są polityczne układy, wzajemne oskarżenia i napięcia, które od miesięcy rozbijają lokalny samorząd.
Czy nasz szpital zniknie z mapy? Jedna decyzja, która może zmienić wszystko w Tomaszowie

Czy nasz szpital zniknie z mapy? Jedna decyzja, która może zmienić wszystko w Tomaszowie

Działacze tomaszowskiej Koalicji Obywatelskiej i PiS z żenująca infantylnością publikują kolejne internetowe wpisy na temat tzw. konsolidacji tomaszowskiego szpitala. Dla nich to "szansa" dla pacjentów... ograniczenie dostępności usług medycznych. Lokalny poseł podrzuca kilka pism, jako kukułcze jajo, mając świadomość, że propozycja jaką serwuje, jest nie do zaakceptowania. Mówiąc wprost: niezły cwaniaczek, bo z jednej strony przypodoba się partyjnym liderom, co może skutkować dobrym miejscem w przyszłorocznych wyborach, z drugiej dolał paliwa do zardzewiałego politycznego baku. W sumie to dla niego nawet lepiej, by powiat pomysł odrzucił, bo będzie publikował kolejne rolki i wpisy w sieci, na temat, że ruszył na ratunek a źli radni i Starosta z jego pomocy skorzystać nie chcieli. Tyle, że... żadnej pomocy tu nie było, a jedynie typowa polityczna ściema. Nabór wniosków konsolidacyjnych ma trwać do 30 października. Za to przez ostatni rok koalicji KO-PiS w powiecie, gdzie w Radzie Powiatu za Zdrowie odpowiada Alicja Zwolak Plichta, udało się z rentownej placówki uczynić niemalże bankruta. na stronach internetowych nie znajdzie się żadnego wniosku w tym temacie. Zresztą niemal w żadnym innym również
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: WLODEK GOZDZIKTreść komentarza: JEST TAKI FACET KAGANKIEWICZ MOZE ON OGARNIE NASZ BALAGAN GDYBY TYLKO CHCIALŹródło komentarza: Czy nasz szpital zniknie z mapy? Jedna decyzja, która może zmienić wszystko w TomaszowieAutor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Tak. Rzeczywiście ta siara jednak działa. To widać po twoim wpisie.Źródło komentarza: Tomaszów ma swojego Kononowicza. Piotr Kucharski wydaje się marzyć, by...."nie było niczego"Autor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: W każdym miejscu, w każdym czasie, w każdej sprawie, zawsze znajdzie się jakaś dworska gnida, która będzie chciała doprowadzić do upadku każdej, normalnie działającej : firmy, instytucji, jednostki. I taką, właśnie, śmierdzącą gnidą dworską jest ten poseł z Tomaszowa Mazowieckiego oraz lokalni, debilowaci działacze PiS-u i KO z powiatu tomaszowskiego. Te przygłupy powinny SŁUŻYĆ swoim wyborcom (!!!), ale pozostaje pytanie: komu właściwie to debilowate towarzystwo służy ?! A ch... jeden wie...Źródło komentarza: Czy nasz szpital zniknie z mapy? Jedna decyzja, która może zmienić wszystko w TomaszowieAutor komentarza: ChoryTreść komentarza: Szefowie lokalnych syruktur PIS i PO doprowadzili do zapaści szpitala. Jesen za pośrednicwem prezesa, a drugi w związku z brakiem kontoli za sprawą przewodniczącej Komisji Zdrowia członkini PO. Teraz będą zbawiać świat. Koszy ponoszą jak zwykle chorzy starsi mieszkańcy miasta i powiatu. BRAWO koalicja PIS i PO w powiecie. Jedni z orłem a drudziy z sercem na sztandarach.Źródło komentarza: Czy nasz szpital zniknie z mapy? Jedna decyzja, która może zmienić wszystko w TomaszowieAutor komentarza: kazTreść komentarza: jednak wpływ siary pomimo upływu tylu lat ma na nas mieszkańców jak widać brak samodzielnego myślenia.Źródło komentarza: Tomaszów ma swojego Kononowicza. Piotr Kucharski wydaje się marzyć, by...."nie było niczego"Autor komentarza: JaTreść komentarza: Jesteś chory z nienawiści do ludzi. W swojej wypowiedzi sam naruszasz prawo. Namierzając IP i ID komputera ocierasz się o łamanie prawa.Źródło komentarza: Pijany za kierownicą. Czy radnemu wolno więcej?
Reklama
Łóżko rehabilitacyjne  Elbur PB 636

Łóżko rehabilitacyjne Elbur PB 636

Cena: Do negocjacjiZ pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż gratisNa zdjęciu: Łóżko PB 636 w kolorze dąb sonoma z dzielonymi barierkami po jednej stronie łóżka. Akcesoria: Lampa przyłóżkowa. Szczególną cechą modelu łóżka PB 636 jest możliwość opuszczenia leża do poziomu 29 cm. Niska pozycja pozwala na większy komfort użytkowania osobom o niższym wzroście oraz redukuje w znacznym stopniu możliwość odniesienia urazu w sytuacjiprzypadkowego wypadnięcia. Zakres regulacji wysokości, pozwala na pracę opiekunów w optymalnych warunkach. Możliwość stosowania dzielonych barierek powoduje, że użytkownik nie musi być na stałe ograniczony barierami w przestrzeni łóżkaKolory standardowe: Kolory niestandardowe*: DETALE PRODUKTU:1. Położenie leża 29 cm od podłogi4. Pilot z blokadą poszczególnych funkcji2. Dekoracyjna osłona leża5. Podwójne koło z hamulcem3. Nowoczesny napęd podnoszenia leża6. Dzielona barierka (opcja)OPCJE:zmiana długości i wypełnienia leża • zmiana kolorystyki • dzielone barierkiPODSTAWOWE DANE TECHNICZNEBezpieczne obciążenie robocze175 kgMaksymalna waga użytkownika140 kgRegulacja wysokości leża:od 29 do 72 cmRegulacja segmentu oparcia pleców:0 ÷ 70°Regulacja segmentu oparcia podudzi:0 ÷ 20°Wymiary zewnętrzne długość × szerokość:207 × 106 cmPrześwit pod łóżkiem:ok. 16 cmCiężar całkowity:118,6 kgKółka jezdne:100 mm z hamulcem FUNKCJEDO POBRANIA: Karta produktu PB-636 [PDF]
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama