Ze względu na ograniczoną powierzchnię udało się wystawić jedynie cztery samochody z okresu międzywojennego. Są to dwa niemieckie kabriolety firmy DKW, wchodzącej – obok Wanderera, Audi i Horcha – w skład koncernu Auto Union. Cztery kółka symbolizujące tych producentów zachowały się do dzisiaj i są znakiem rozpoznawczym dla samochodów AUDI. Pozostałe marki zniknęły z rynku wiele lat temu. Ponadto na wystawie obejrzeć możemy dwa inne samochody. Są to Škoda oraz Renault.
Wystawę uzupełniają oczywiście motocykle. Wśród nich duma polskiej przedwojennej motoryzacji, czyli Sokół 1000, wzorowany na konstrukcjach amerykańskich firm Indian i Harley-Davidson i udoskonalony przez polskich inżynierów. Obok Sokoła równie sędziwy Harley model WLA, rocznik ’42 – właściwie jego „ucywilniona” przez właściciela wersja – oraz motocykl Triumph. Obydwa należące do tomaszowianina Sławomira Zientary.
Warto wspomnieć, że wszystkie prezentowane na wystawie samochody i motocykle są w pełni sprawne technicznie.
Jacek Kopczyński, otwierając wystawę, opowiadał o swojej pasji. O swoich zabytkach mówił jak o bliskich przyjaciołach i członkach rodziny. Tłumaczył, że każdy z pojazdów ma swoją własną historię. Przekonywał, że czas poświęcony na restaurowanie i odbudowę nie jest czasem straconym. – Zajmując się tymi samochodami i motocyklami, poznałem wielu wspaniałych i interesujących ludzi – przekonywał.
Zapraszamy do fotogalerii





























































Napisz komentarz
Komentarze