Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 2 maja 2026 02:40
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama

Prof. Kiejna: świat nęka depresja, zaburzenia lękowe i uzależnienia

Według nowego badania aż połowa populacji świata może spodziewać się, że do 75. roku życia będzie cierpiała z powodu jakiegoś zaburzenia psychicznego. O przyczynach tej niepokojącej sytuacji i metodach zaradczych mówi w rozmowie z PAP prof. Andrzej Kiejna, psychiatra i epidemiolog z Uniwersytetu Dolnośląskiego, DSW we Wrocławiu.

Polska Agencja Prasowa: Połowa osób przed osiągnięciem wieku 75 lat ma w przyszłości borykać się z jakimś problemem psychicznym – wynika z badania opublikowanego niedawno przez zespół naukowców z Harvard Medical School i innych ośrodków z różnych części świata.

Prof. Andrzej Kiejna: Autorami badania, opublikowanego na łamach prestiżowego czasopisma The Lancet Psychiatry przez prof. Johna McGrath'a z University of Queensland, jest grupa naukowców skupionych w konsorcjum The World Mental Health Survey Initiative (WMH), kierowanego przez prof. Ronalda Kesslera z Harvard Medical School. To wielonarodowe konsorcjum badawcze jest wyjątkowo opiniotwórcze i ściśle współpracuje z WHO. Naukowcy ci każdego roku publikują dziesiątki artykułów na temat zdrowia psychicznego. Wnioski z najnowszego badania pokazują dobitnie, jaki jest globalnie zasięg rozpowszechnienia zaburzeń zdrowia psychicznego w ramach cyklu życiowego. Objęło ono 29 krajów o wysokich i niskich dochodach, z różnych kontynentów, ocenianych według metodologii Banku Światowego (2012 r.). Uwzględniona w nim była także Polska, która jest zaliczana do krajów o wysokich dochodach. Według wyników, ponad 50 proc. osób przed osiągnięciem wieku 75 lat może się spodziewać przynajmniej jednego spośród zaburzeń zdrowia psychicznego.

PAP: Jednak problemy tego typu zaczynają się znacznie wcześniej...

A.K.: Większość zaburzeń psychicznych pojawia się w młodym wieku – najczęściej ok. 15 roku życia, aby w wieku 19-20 lat nastąpiło apogeum, a później problemy zaczynają się piętrzyć. Jeśli już jakieś zaburzenie się rozwinie, pozostaje z człowiekiem przez wiele lat. Lecząc można zmniejszyć jego nasilenie, ale ono nie zniknie. Z biegiem lat pojawia się więc efekt „kuli śniegowej” i dlatego w wieku 75 lat tak duży odsetek społeczeństw ma problemy. W naszym polskim badaniu epidemiologicznym (włączonym do analiz WMH, a które miałem przyjemność współtworzyć) pytaliśmy też osoby od 18 do 64 roku życia, jak same oceniają swoje zdrowie psychiczne – jako bardzo dobre, umiarkowane, znośne czy słabe. W wieku 18-29 lat, 40 proc. mówiło o zdrowiu doskonałym, a o słabym – tylko 0,7 proc. W wieku 50-64 lat – już tylko 16 proc. oceniało swoje psychiczne zdrowie jako doskonałe. Generalnie osoby starsze często uważają się za osoby doświadczające różnych problemów z kręgu zdrowia psychicznego. Oczywiście, wystąpienie zaburzeń ma szereg konsekwencji, np. dla życia zawodowego i rodzinnego, szczególnie jeśli nie podejmie się jak najszybciej odpowiednich interwencji.

PAP: Jakie zaburzenia psychiczne są najczęstsze?

A.K.: Omawiane teraz badanie objęło 14 rodzajów zaburzeń, ujętych według klasyfikacji DSM-IV lub V i ICD-10 i dane z okresu 2001–2022. Jak już wspomniałem, uwzględniono w nim także polskie badanie przeprowadzone w latach 2010-2011. Okazuje się, że patrząc globalnie, w wieku 75 lat aż 22 proc. mężczyzn nadużywa alkoholu, 20 proc. cierpi na zaburzenia depresyjne i około 8 proc. - na uzależnienie od leków lub narkotyków. Z kolei 34 proc. kobiet w tym wieku cierpi z powodu depresji, 12,6 proc. – z powodu zespołu stresu pourazowego (PTSD) i 12 proc. – z powodu zaburzeń lękowych.

PAP: Dlaczego tak się dzieje?

A.K.: Mówimy głównie o zaburzeniach, które mają genezę psychologiczno-społeczną, czyli nie zależą - w dużej mierze – od czynników czysto biologicznych. Chodzi raczej o oddziaływanie różnych okoliczności życiowych i czynników zewnętrznych. Można wymienić tu wiele zmiennych, np. status wykształcenia, spójność społeczną, różne wydarzenia z życia o charakterze traumatyzującym. Mogą pojawić się wtedy „ucieczkowe” mechanizmy obronne – np. typu uzależnienia czy procesy "przestrajające" reaktywność receptorów układu nerwowego, powodując takie zaburzenia, jak właśnie depresja czy zaburzenia lękowe. Obecnie mamy przecież do czynienia ze skutkami dwóch wydarzeń o globalnym zasięgu, wywołujących ekstremalne reakcje emocjonalne – konflikt zbrojny na Ukrainie czy wcześniej pandemia Covid-19.

PAP: A wydarzenia te nie pozostaną bez wpływu na kolejne pokolenia...

A.K.: Tak może być. Trauma doświadczona przez jedno pokolenie może „przenosić się” na kolejne poprzez procesy epigenetyczne, czyli mechanizmy regulujące działanie genów. Na przykład badania ofiar Holokaustu pokazują, że kolejne pokolenia, w związku z przeżyciami ich przodków, bardziej narażone są na specyficzne choroby przewlekłe, w tym zaburzenia zdrowia psychicznego.

PAP: Zaburzeniom sprzyjać może nawet obecny styl życia.

A.K.: Zgadza się. Można powiedzieć, że dzisiejszy pęd związany z chęcią bogacenia się, kumulowania bogactwa, na pewno jest jednym z czynników ryzyka. Chociaż w naszym kraju ogólny wskaźnik częstości zaburzeń był niższy niż średnia z badania, w którym uwzględniono wiele krajów bogatych.

PAP: Ludzie z zaburzeniami potrzebują pomocy wdrażanej szybko. Niestety, to nie jest zawsze możliwe.

A.K.: W 2018 roku w Polsce rozpoczęła się długo oczekiwana, zasadnicza reforma psychiatrii. Wprowadza się w związku z tym sprawdzony w świecie model pomocy środowiskowej. Polega on na wyraźnym ograniczaniu leczenia szpitalnego w stronę leczenia prowadzonego w środowisku życia pacjenta. Zmienia się też finansowanie – z płacenia za tzw. usługi kontraktowane na opłacanie placówek według liczby mieszkańców na danym terenie. Ma to pomóc w swobodnym dostępie do tzw. centrów zdrowia psychicznego. Niestety, nie jesteśmy jako kraj wystarczająco przygotowani kadrowo. Nie dysponujemy odpowiednią liczbą specjalistów, aby przyjąć wszystkie osoby z podejrzeniem zaburzenia zdrowia psychicznego. Nie mamy uruchomionych procedur wczesnego wykrywania takich problemów. Tymczasem, jeśli ktoś przychodzi z rozwiniętym już zaburzeniem, to rokowania są gorsze.

PAP: Potrzeba więc świadomości i pewnej obserwacji siebie oraz bliskich.

A.K.: Dlatego nacisk należy kłaść na profilaktykę. U nas właściwie ona nie istnieje. To jest największy kłopot. Ludzie zwykle po pomoc zgłaszają się późno. Poważne choroby, jak np. psychozy, łatwo jest rozpoznać – nawet rodzina czy znajomi zauważą zmiany w zachowaniu bliskich, ale brakuje mechanizmów wczesnego wykrywania łagodniejszych zaburzeń zdrowia psychicznego, które - jak przedstawia to omawiane badanie - są powszechne i występują już w młodym wieku.

PAP: W ochronie zdrowia psychicznego kluczowa jest też współpraca różnych specjalistów.

A.K.: Niestety, centra zdrowia psychicznego to obecnie samotne wyspy. Brakuje współpracy z medycyną podstawową, lekarzami rodzinnymi. Potrzebujemy koordynacji opieki, tak jak ma to miejsce np. w leczeniu chorób serca czy chorób nowotworowych. To nie wszystko. Według „piramidy” stworzonej przez WHO, pierwszym piętrem pomocy powinna być tak naprawdę pomoc nieformalna, czyli wsparcie rodziny czy przyjaciół. Drugi poziom to lekarz rodzinny, a dopiero kolejny – specjalista, czyli np. właśnie centra zdrowia psychicznego. Trzeba zaznaczyć, że lekarze rodzinni nie są chętni do zajmowania się tymi sprawami, bo to trudne, a na dodatek brakuje im odpowiedniego przygotowania. Przypominam, nie mówimy teraz o ciężkich schorzeniach, tylko o problemach uznawanych za powszechne, takich jak zaburzenia lękowe czy łagodniejsze postacie depresji.

PAP: Profilaktykę można i warto wprowadzić samemu. To ważna informacja dla rodziców.

A.K.: W zmniejszeniu ryzyka zaburzeń pomaga m.in. wychowanie zgodne z potrzebami człowieka, z rozwojem sfery motorycznej, sfery związanej z relacjami, w tym rówieśniczymi. Potrzebna jest dobra komunikacja międzypokoleniowa. Mówimy już o domenie psychologii, ale to niezwykle ważne kwestie. Kiedy spotykamy młodego człowieka z jakimś problemem, najczęściej widzimy zahamowania w różnego rodzaju relacjach czy nieumiejętność adekwatnej oceny samego siebie. Jeśli się takich barier nie pokona, to ich skutki się kumulują, skutkują zamykaniem się czy wręcz przekonaniem o swojej mniejszej wartości. (PAP)

 

Rozmawiał Marek Matacz


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Reklama

Piątek, 1 maja – dzień, w którym historia spotyka się z teraźniejszością

Słońce wstało dziś o 5:08, zajdzie o 19:59. To 121. dzień roku, a kalendarz przypomina o imieninach m.in. Anieli, Jakuba, Jeremiego, Józefa i Mai. Ale 1 maja to nie tylko kartka z kalendarza — to dzień, który niesie ze sobą ciężar historii i puls współczesnych wydarzeń.Data dodania artykułu: 01.05.2026 09:37
Piątek, 1 maja – dzień, w którym historia spotyka się z teraźniejszością

Środa, 29 kwietnia. Dzień, w którym historia patrzy w lustro współczesności

Są dni, które układają się jak szybki serwis informacyjny – migawki, fakty, nazwiska. I są takie, które wymagają zatrzymania. Bo za każdym nagłówkiem kryje się proces, który trwa latami.Data dodania artykułu: 29.04.2026 08:52
Środa, 29 kwietnia. Dzień, w którym historia patrzy w lustro współczesności

MS: Wolność słowa pod ochroną. Rząd przyjął przepisy uderzające w pozwy SLAPP (komunikat)

Rząd przyjął projekt ustawy, który ma chronić dziennikarzy, aktywistów i organizacje społeczne przed pozwami SLAPP. Szybsze oddalanie bezzasadnych spraw, kaucje i wysokie kary mają ograniczyć używanie sądów do uciszania debaty publicznej.Data dodania artykułu: 28.04.2026 21:19
MS: Wolność słowa pod ochroną. Rząd przyjął przepisy uderzające w pozwy SLAPP (komunikat)

Poniedziałek, 27 kwietnia – dzień zapisany między światłem a pamięcią

27 kwietnia przypomina, jak w jednym dniu splatają się wielkie nazwiska, przełomowe decyzje i najciemniejsze karty historii. Od Jagiellonów i Komedy po Auschwitz oraz współczesną dyplomację — to data, którą warto czytać jak kronikę Polski i Europy.Data dodania artykułu: 27.04.2026 07:25
Poniedziałek, 27 kwietnia – dzień zapisany między światłem a pamięcią

Medioznawczyni: zbiórka Łatwoganga może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia

Zbiórka Łatwoganga i Cancer Fighters może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia - oceniła w rozmowie z PAP prof. Monika Kaczmarek-Śliwińska, medioznawczyni z UW. 97 proc. komentarzy w Internecie dotyczących akcji ma charakter wspierający, a około 3 proc. krytyczny lub neutralny - wynika z raportu Res Futury.Data dodania artykułu: 26.04.2026 18:31
Medioznawczyni: zbiórka Łatwoganga może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia

Politolog: zdarzenie w Waszyngtonie bardziej pomoże Trumpowi niż mu zaszkodzi

Zdarzenie, do którego doszło na gali w Waszyngtonie bardziej pomoże Donaldowi Trumpowi niż mu zaszkodzi - ocenił w rozmowie z PAP politolog z Uniwersytetu Łódzkiego dr Jacek Reginia-Zacharski. Zwrócił uwagę, że do tej pory narracja administracji Trumpa w tej sprawie jest wyważona.Data dodania artykułu: 26.04.2026 18:15
Politolog: zdarzenie w Waszyngtonie bardziej pomoże Trumpowi niż mu zaszkodzi

Kryptowaluty bez kontroli? Ekspert bije na alarm: „ten rynek trzeba natychmiast ucywilizować”

To miał być rynek przyszłości – wolny, zdecentralizowany, odporny na błędy systemów bankowych. Tymczasem coraz częściej przypomina Dziki Zachód, gdzie szybciej niż technologia rozwija się ryzyko.Data dodania artykułu: 26.04.2026 18:08
Kryptowaluty bez kontroli? Ekspert bije na alarm: „ten rynek trzeba natychmiast ucywilizować”

Sejm zajmie się wnioskami o wotum nieufności wobec szefowych resortów klimatu oraz zdrowia

W najbliższy czwartek Sejm ma się zająć wnioskami o wotum nieufności wobec minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski oraz wobec minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Ich odwołania domaga się m.in. PiS. Szefowych MKiŚ i MZ broni premier Donald Tusk.Data dodania artykułu: 26.04.2026 17:46
Sejm zajmie się wnioskami o wotum nieufności wobec szefowych resortów klimatu oraz zdrowia
Reklama

Polecane

„Pijany radny i strzelba w szafie. Czy naprawdę nic się nie stało?”Baseny termalne wracają do planów Tomaszowa. Miasto wskazuje termin i zakres inwestycjiŁódzka Kolej Aglomeracyjna rozpoczyna sezon turystycznych wycieczek po regionieTomaszów ma swojego Kononowicza. Piotr Kucharski wydaje się marzyć, by...."nie było niczego"Po 27 latach odchodzi na emeryturę dyrektor PCPR w Tomaszowie MazowieckimDzieci w sieci szybciej niż myślisz. Social media zaczynają się już w podstawówceMuzycznie o rodzinie w Powiatowym Centrum Animacji SpołecznejSukces ma swoje imiona. Złota Czternastka II LOCzy "bezpieczne przystanie" nadal działają?Piątek, 1 maja – dzień, w którym historia spotyka się z teraźniejszościąLove Polish Jazz Festival z jubileuszową edycją w Tomaszowie Mazowieckim25 Brygada Kawalerii Powietrznej szkoli się w Drawsku. Dynamiczne ćwiczenia na poligonie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Chłopaki z miejskiego samorządu pod szefostwem Pana Prezydenta Miasta Marcina Witko. Oczywiście, olewajcie ciepłym moczem takich debili, jak jacyś lokalni, społeczni i samorządowi pajace, typu jakiś Kucharski. Jeżeli to zostanie zrealizowane, to będzie REWELACJA !!! tŹródło komentarza: Baseny termalne wracają do planów Tomaszowa. Miasto wskazuje termin i zakres inwestycjiAutor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Te!!! Anonim!!! Ty zawsze jesteś taki durnowaty, czy tylko takiego głupka w tym swoim wpisie walisz - co?! Takie, ku#wa, świetne rady pochodzą od takich palantów, którzy z reguły, kiedyś wiernie służyli: Gomułce, Gierkowi i Jaruzelowi, a potem szli do wyborów i głosowali na tych komunistycznych bandziorów. PS. Jeżeli podpisujesz się jako "anonim", to uważasz, ż jesteś kryty?! Jesteś w błędzie!!! Ja, po twoim IP i ID, już wiem kto ty jesteś - cwaniaczku z a dychę.Źródło komentarza: Pijany za kierownicą. Czy radnemu wolno więcej?Autor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Mój wredny dodatek do poprzedniego wpisu odnośnie tomaszowskiego, społecznego i samorządowego przygłupa, czyli tzw. tomaszowskiego Kononowicza. My, trochę myślący kategoriami społecznymi, samorządowymi, państwowymi, może my sobie żyły wypruwać, ale to może być nasz daremny trud. Ja to widzę po zachowaniu i reakcji wielu ludzi, wychowanych w komunie. Tych ludzi, bomba, ku#wa, nie ruszy. Żeby skały srały, oni będą wierzyli: tomaszowskiemu przygłupowi Kononowiczowi i ryżemu szwabowi donkowi. Wokół mnie spotykam taką właśnie komunę.Źródło komentarza: Tomaszów ma swojego Kononowicza. Piotr Kucharski wydaje się marzyć, by...."nie było niczego"Autor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Zostawmy na boku tego tomaszowskiego, przygłupiastego Kononowicza, czyli durnowatego radnego. Czyli, inaczej pisząc, w języku tego tomaszowskiego Kononowicza: pies go pi#dolił. Kiedyś pisałem dla pewnej, tomaszowskiej firmy opinię na temat możliwości wykorzystania tego odwiertu geotermalnego nieopodal dawniej "Baśniowej" (co tam się działo, to odrębny temat). Za przyczyną Pana Prezydenta Marcina Witko odwiert został wykonany WYŁĄCZNIE na koszt Państwowego Instytutu Geologicznego w Warszawie jako tzw. otwór badawczy. Miasto nie dołożyło do tego odwiertu grosza. Głębokość otworu: ponad 1900 m od powierzchni terenu. Ten odwiert termalny ma wodę o temperaturze nieco powyżej 40 stopni C, czyli zbliżoną do do wody termalnej w Mszczonowie, gdzie tamtejszy samorząd już wiele lat temu wybudował geotermię. Jednak skład fizykochemiczny wody w Tomaszowie ma przewagę na wodą z Mszczonowa. Nasza woda termalna jest mniej zmineralizowana. Ta woda jest idealna na stworzenie ośrodka termalnej rehabilitacji, tak, jak w Mszczonowie. Nie nadaje się do wykorzystania w instalacji grzewczej, ponieważ w tej instalacji musi być woda o temperaturze minimum 55-70 stopni C. Taki ośrodek geotermalny dla naszego miasta w środku Polski, to byłby ewenement. Więc jeszcze raz powtarzam: pies pi#dolił tego tomaszowskiego, przygłupiastego Kononowicza. PS. Normalni ludzie: trzymajmy się KUPY, bo KUPY nikt nie ruszy!!! Nawet tomaszowski Kononowicz.Źródło komentarza: Tomaszów ma swojego Kononowicza. Piotr Kucharski wydaje się marzyć, by...."nie było niczego"Autor komentarza: HalinaTreść komentarza: Wywieźć go na taczce w Tomaszowa! Ludzie czekają na te Termy jak na zbawienie. Precz z lokalnym Kononowiczem.Źródło komentarza: Tomaszów ma swojego Kononowicza. Piotr Kucharski wydaje się marzyć, by...."nie było niczego"Autor komentarza: RondoTreść komentarza: Jakieś inne zdarzenia - wpadki po alkoholu też opiszecie, czy to już historia ?Źródło komentarza: Pijany za kierownicą. Czy radnemu wolno więcej?
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama