Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 2 maja 2026 00:00
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama

Prof. Kuśmierczyk: na razie żadna maszyna nie jest w stanie zastąpić żywego serca człowieka

Pierwsze w Polsce całkowicie sztuczne serce nowej generacji wszczepili lekarze Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Choć zostało ono udoskonalone, to jednak przynajmniej na razie żadna maszyna nie jest w stanie zastąpić żywego serca człowieka - twierdzi prof. Mariusz Kuśmierczyk, który dokonał tej implantacji.

Prof. Mariusz Kuśmierczyk jest kierownikiem Kliniki Chirurgii Serca, Klatki Piersiowej i Transplantologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Wykonuje nowatorskie operacje serca oraz przeszczepy tego narządu u dorosłych i dzieci. Niedawno wraz z zespołem przeprowadził u niemowlaków trzy przeszczepy serca w ciągu zaledwie 1,5 miesiąca. Ma na koncie jednoczesne przeszczepy serca i wątroby oraz serca i nerki.

PAP: Po raz pierwszy w Polsce wszczepił pan pierwsze całkowicie sztuczne serca nowej generacji o nazwie Carmat (Total Artificial Heart - TAH). Otrzymał je młody, bo zaledwie 37-letni pacjent z ciężką niewydolnością obu komór serca i nadciśnieniem płucnym. Z tego powodu nie nadawał się do przeszczepu żywego serca ani wszczepienia pompy wspomagającej krążenie. Teraz dostał nową szansę.

Prof. Mariusz Kuśmierczyk: To obecnie jedyne dostępne w Europie całkowicie sztuczne serce, opracowane we Francji. Udało się je zakupić dzięki staraniom Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Jednym z głównych jego konstruktorów jest francuski kardiochirurg prof. Alain Carpentier, który niedługo skończy 91 lat. Bardzo zasłużony dla naszej specjalności - w 2007 r. otrzymał Nagrodę Laskera za rozwój chirurgii zastawki mitralnej i aortalnej. Pierwszy na świecie wszczepił sztuczną zastawkę biologiczną (w 1968 r.). I to on jest wynalazcą zastawek biologicznych jakie zastosowano w sztucznym sercu Carmat.

PAP: W naszym kraju to nowość i kolejne wielkie osiągniecie polskiej kardiochirurgii - i pana osobiście. Ale całkowicie sztuczne serce Carmat po raz pierwszy wszczepiono w Paryżu przed ponad 10 laty. W Polsce jest to 58. implantacja na świecie.

M.K.: Tak, ale niedawno, bo w grudniu 2023 r., uzyskało ono certyfikat i zostało dopuszczone do użycia. Wcześniej stosowano je w ramach badań klinicznych, które miały wykazać jego skuteczność. Znakomicie nadawało się dla naszego pacjenta z powodu występującej u niego niewydolności lewej, jak i prawej komory serca, z nadciśnieniem płucnym. Taki pacjent się nie kwalifikuje do przeszczepu żywego serca, ani nie można mu podłączyć pompy wspomagającej lewą komorę.

PAP: Nie jest to pierwsze całkowicie sztuczne serca, jakie udało się panu wszczepić.

M.K.: Pracowałem wtedy w Instytucie Kardiologii w Aninie pod Warszawą (obecnie Narodowy Instytut Kardiologii). Wszczepiliśmy system SynCardia, opracowany w USA, a po raz pierwszy wszczepiony pacjentowi w 1982 r., czyli ponad 40 lat temu. W tamtym czasie było ono znane pod nazwą Jarvik-7. Po jego modyfikacji w 2004 r. zatwierdziła je do użycia Agencja Żywności i Leków (FDA) jako pomost do przeszczepu serca żywego. To samo sztuczne serce wszczepili także kardiochirurdzy w Centrum Chorób Serca w Zabrzu (pod kierunkiem prof. Mariana Zembali).

PAP: Pamiętam, to sztuczne serce było głośne i wymagało użycia ogromnego urządzenia zasilającego.

M.K.: Niestety notowano też dużo powikłań zakrzepowo-zatorowych, niezbędne było leczenie przeciwzakrzepowe. W Europie urządzenie to w czasie pandemii straciło certyfikat dopuszczenia do użycia.

PAP: Słusznie?

M.K.: Moim zdaniem - tak.

PAP: Powiedzmy zatem, czym się różni nowej generacji całkowicie sztuczne serca Carmat. Jak ono działa?

M.K.: Składa się z dwóch krążących wirników, dookoła których jest żel napędzający dwie biologiczne membrany, dające skurcz i rozkurcz. Do nich napływa i wypływa krew. Te wirniki chodzą w jedną i drugą stronę, naprzemiennie napędzają obie membrany, podobnie jak w żywym sercu.

PAP: Sztuczne serce całkowicie zastępuje mięsień sercowy pacjenta?

M.K.: Nie. Pozostawione są przedsionki pacjenta, do których doszywa się specjalne mankiety, a także naczynia główne i cale urządzenie.

PAP: Działa ono pulsacyjnie, podobnie jak serce żywe?

M.K.: Tak, to nie jest ciągły przepływ serca - jak w kranie, ale jego wyrzut.

PAP: Jak duże jest urządzenie zasilające, znajdujące się na zewnątrz ciała pacjenta? Bo przynajmniej na razie innej możliwości nie ma.

M.K.: Jest ono dużo mniejsze w porównaniu do systemu SynCardia, daje zatem choremu większą swobodę, waży 4 kilogramy. Nasz pacjent właśnie opuścił szpital i może się swobodnie poruszać, a nawet jeździć na rowerze.

PAP: Gdzie wtedy jest aparat zasilający?

M.K.: Podczas jazdy na rowerze najlepiej trzymać go w koszyku. W trakcie biegania np. raczej inna osoba musi w tym pomóc.

PAP: Konieczne jest leczenie przeciwzakrzepowe?

M.K.: Nie, pacjent musi zażywać jedynie zwykłą aspirynę. W tym urządzeniu nie ma ryzyka powstania skrzepu. A jest jeszcze jedna ważna zaleta. Maszyna zawiera czujniki sprawiające, że sztuczne serce samo się reguluje w zależności od aktywności pacjenta i aktualnego wysiłku fizycznego. Tego nie potrafi SynCardia, która bez względu na natężenie wysiłku nastawiona jest na jeden typ pracy i zawsze pompuje tę samą ilość krwi, na przykład pięć litrów na minutę. Sztuczne serca Carmat jest też zdalnie monitorowane podczas pobytu chorego poza szpitalem - w domu czy w innych miejscu. Dane o jego pracy przekazywane są do naszego szpitala i do Francji.

PAP: Jaki jest największy problem z tym aparatem?

M.K.: Wciąż musi być on zasilany z zewnątrz, co wymaga wyprowadzenia z ciała pacjenta kabla zasilającego. A to zawsze stwarza ryzyko zakażenia.

PAP: Co jest wskazaniem do wszczepienia całkowicie sztucznego serca? Są przecież pompy wspomagające lewą komorę serca, które znakomicie się sprawdzają i mogą być podłączane na pewien czas. Serce się zregeneruje albo życie pacjenta zostanie na tyle przedłużone, że może się doczekać przeszczepu serca żywego.

M.K.: To prawda, liczba wskazań do wszczepienia całkowicie sztucznego serca się zmniejszyła. Jednym z nich jest pierwotny nowotwór serca. Możemy wtedy wyciąć całe serce i wszczepić sztuczne, a potem czekać na dawcę serca żywego. Drugim przykładem jest przypadek naszego pacjenta z nadciśnieniem płucnym, które jest przeciwskazaniem do transplantacji serca, oraz z niewydolną prawą komorą. W tej sytuacji nie możemy też wszczepić wspomagania lewej komory serca. Przy nadciśnieniu płucnym jest to możliwe jedynie w przypadku sprawnej prawej komory. Dzięki pompie wspomagającej lewą komorę jest wtedy szansa, że po upływie pół roku ciśnienie to spadnie.

PAP: W jaki sposób?

M.K.: Następuje odciążenie łożyska płucnego i taki pacjent staje się kandydatem do transplantacji serca.

PAP: Pacjent, któremu wszczepił pan sztuczne serce, nie ma szans na przeszczep?

M.K.: Jest taka szansa. Mam nadzieję, że będziemy mogli przeszczepić mu żywe serce od dawcy, na przykład za pół roku.

PAP: Jak to możliwe, skoro wcześniej pacjent ten się nie kwalifikował do transplantacji?

M.K.: Po upływie miesiąca od operacji, która odbyła się 4 kwietnia 2024 r., stan chorego się poprawił. Czuje się bardzo dobrze, po raz pierwszy od dwóch lat jest w stanie wejść na trzecie piętro, a przed zabiegiem z trudem wchodził na pierwsze piętro.

PAP: Co się zmieniło?

M.K.: W ciągu zaledwie dwóch tygodni od wszczepienia sztucznego serca o prawie połowę zmniejszył się opór płucny. Stało się to dzięki odciążeniu łożyska płucnego. Bo sztuczne serce jest maszyną, która pracuje prawidłowo. Wynika z tego, że jeśli nie doszło do trwałego nadciśnienia płucnego, a jest ono związane z sercem, to wszczepienie pompy wspomagającej lub sztucznego serca, gdy nie ma innej możliwości, może sprawić, że opór płucny się zmniejszy. Jeśli zatem u naszego pacjenta zmniejszy się on jeszcze bardziej, będzie kandydatem do przeszczepu. Bo na razie żadna maszyna nie jest w stanie zastąpić żywego serca człowieka, szczególnie u osoby młodej.

PAP: Jak długo można żyć ze sztucznym sercem?

M.K.: W przypadku zastosowania serca Carmat najdłuższe jak dotąd przeżycie to dwa lata.

PAP: Ile kosztuje takie urządzenie?

M.K.: To spory koszt, sięga 1,2 mln zł i trzykrotnie przewyższa cenę pompy wspomagającej lewą komorę serca. Jedno takie urządzenie kosztuje 350 tys. zł.

PAP: Czy to samo sztuczne serce lub pompę wspomagającą można użyć powtórnie u innego pacjenta?

M.K.: Nie, z zasady tego nie robimy. U tego samego pacjenta można tylko zastosować kolejne sztuczne serce lub pompę wspomagającą. Nawet jak używamy protezy naczyniowej w operacji tętniaka i ma ona pół metra długości, a my wykorzystamy tylko 10 cm, to reszta idzie to kosza. Nie można tego użyć u kolejnego pacjenta.

PAP: A jak odbywa się wymiana całkowicie sztucznego serca, gdyby była taka konieczność?

M.K.: Trzeba pacjenta podłączyć do ECMO, czyli do maszyny zapewniającej krążenie pozaustrojowe, a potem je wymienić. Podobnie u takiego chorego przebiega wszczepienie żywego serca.(PAP)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Reklama

Piątek, 1 maja – dzień, w którym historia spotyka się z teraźniejszością

Słońce wstało dziś o 5:08, zajdzie o 19:59. To 121. dzień roku, a kalendarz przypomina o imieninach m.in. Anieli, Jakuba, Jeremiego, Józefa i Mai. Ale 1 maja to nie tylko kartka z kalendarza — to dzień, który niesie ze sobą ciężar historii i puls współczesnych wydarzeń.Data dodania artykułu: 01.05.2026 09:37
Piątek, 1 maja – dzień, w którym historia spotyka się z teraźniejszością

Środa, 29 kwietnia. Dzień, w którym historia patrzy w lustro współczesności

Są dni, które układają się jak szybki serwis informacyjny – migawki, fakty, nazwiska. I są takie, które wymagają zatrzymania. Bo za każdym nagłówkiem kryje się proces, który trwa latami.Data dodania artykułu: 29.04.2026 08:52
Środa, 29 kwietnia. Dzień, w którym historia patrzy w lustro współczesności

MS: Wolność słowa pod ochroną. Rząd przyjął przepisy uderzające w pozwy SLAPP (komunikat)

Rząd przyjął projekt ustawy, który ma chronić dziennikarzy, aktywistów i organizacje społeczne przed pozwami SLAPP. Szybsze oddalanie bezzasadnych spraw, kaucje i wysokie kary mają ograniczyć używanie sądów do uciszania debaty publicznej.Data dodania artykułu: 28.04.2026 21:19
MS: Wolność słowa pod ochroną. Rząd przyjął przepisy uderzające w pozwy SLAPP (komunikat)

Poniedziałek, 27 kwietnia – dzień zapisany między światłem a pamięcią

27 kwietnia przypomina, jak w jednym dniu splatają się wielkie nazwiska, przełomowe decyzje i najciemniejsze karty historii. Od Jagiellonów i Komedy po Auschwitz oraz współczesną dyplomację — to data, którą warto czytać jak kronikę Polski i Europy.Data dodania artykułu: 27.04.2026 07:25
Poniedziałek, 27 kwietnia – dzień zapisany między światłem a pamięcią

Medioznawczyni: zbiórka Łatwoganga może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia

Zbiórka Łatwoganga i Cancer Fighters może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia - oceniła w rozmowie z PAP prof. Monika Kaczmarek-Śliwińska, medioznawczyni z UW. 97 proc. komentarzy w Internecie dotyczących akcji ma charakter wspierający, a około 3 proc. krytyczny lub neutralny - wynika z raportu Res Futury.Data dodania artykułu: 26.04.2026 18:31
Medioznawczyni: zbiórka Łatwoganga może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia

Politolog: zdarzenie w Waszyngtonie bardziej pomoże Trumpowi niż mu zaszkodzi

Zdarzenie, do którego doszło na gali w Waszyngtonie bardziej pomoże Donaldowi Trumpowi niż mu zaszkodzi - ocenił w rozmowie z PAP politolog z Uniwersytetu Łódzkiego dr Jacek Reginia-Zacharski. Zwrócił uwagę, że do tej pory narracja administracji Trumpa w tej sprawie jest wyważona.Data dodania artykułu: 26.04.2026 18:15
Politolog: zdarzenie w Waszyngtonie bardziej pomoże Trumpowi niż mu zaszkodzi

Kryptowaluty bez kontroli? Ekspert bije na alarm: „ten rynek trzeba natychmiast ucywilizować”

To miał być rynek przyszłości – wolny, zdecentralizowany, odporny na błędy systemów bankowych. Tymczasem coraz częściej przypomina Dziki Zachód, gdzie szybciej niż technologia rozwija się ryzyko.Data dodania artykułu: 26.04.2026 18:08
Kryptowaluty bez kontroli? Ekspert bije na alarm: „ten rynek trzeba natychmiast ucywilizować”

Sejm zajmie się wnioskami o wotum nieufności wobec szefowych resortów klimatu oraz zdrowia

W najbliższy czwartek Sejm ma się zająć wnioskami o wotum nieufności wobec minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski oraz wobec minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Ich odwołania domaga się m.in. PiS. Szefowych MKiŚ i MZ broni premier Donald Tusk.Data dodania artykułu: 26.04.2026 17:46
Sejm zajmie się wnioskami o wotum nieufności wobec szefowych resortów klimatu oraz zdrowia
Reklama

Polecane

„Pijany radny i strzelba w szafie. Czy naprawdę nic się nie stało?”Baseny termalne wracają do planów Tomaszowa. Miasto wskazuje termin i zakres inwestycjiŁódzka Kolej Aglomeracyjna rozpoczyna sezon turystycznych wycieczek po regionieTomaszów ma swojego Kononowicza. Piotr Kucharski wydaje się marzyć, by...."nie było niczego"Po 27 latach odchodzi na emeryturę dyrektor PCPR w Tomaszowie MazowieckimDzieci w sieci szybciej niż myślisz. Social media zaczynają się już w podstawówceMuzycznie o rodzinie w Powiatowym Centrum Animacji SpołecznejSukces ma swoje imiona. Złota Czternastka II LOCzy "bezpieczne przystanie" nadal działają?Piątek, 1 maja – dzień, w którym historia spotyka się z teraźniejszościąLove Polish Jazz Festival z jubileuszową edycją w Tomaszowie Mazowieckim25 Brygada Kawalerii Powietrznej szkoli się w Drawsku. Dynamiczne ćwiczenia na poligonie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Chłopaki z miejskiego samorządu pod szefostwem Pana Prezydenta Miasta Marcina Witko. Oczywiście, olewajcie ciepłym moczem takich debili, jak jacyś lokalni, społeczni i samorządowi pajace, typu jakiś Kucharski. Jeżeli to zostanie zrealizowane, to będzie REWELACJA !!! tŹródło komentarza: Baseny termalne wracają do planów Tomaszowa. Miasto wskazuje termin i zakres inwestycjiAutor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Te!!! Anonim!!! Ty zawsze jesteś taki durnowaty, czy tylko takiego głupka w tym swoim wpisie walisz - co?! Takie, ku#wa, świetne rady pochodzą od takich palantów, którzy z reguły, kiedyś wiernie służyli: Gomułce, Gierkowi i Jaruzelowi, a potem szli do wyborów i głosowali na tych komunistycznych bandziorów. PS. Jeżeli podpisujesz się jako "anonim", to uważasz, ż jesteś kryty?! Jesteś w błędzie!!! Ja, po twoim IP i ID, już wiem kto ty jesteś - cwaniaczku z a dychę.Źródło komentarza: Pijany za kierownicą. Czy radnemu wolno więcej?Autor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Mój wredny dodatek do poprzedniego wpisu odnośnie tomaszowskiego, społecznego i samorządowego przygłupa, czyli tzw. tomaszowskiego Kononowicza. My, trochę myślący kategoriami społecznymi, samorządowymi, państwowymi, może my sobie żyły wypruwać, ale to może być nasz daremny trud. Ja to widzę po zachowaniu i reakcji wielu ludzi, wychowanych w komunie. Tych ludzi, bomba, ku#wa, nie ruszy. Żeby skały srały, oni będą wierzyli: tomaszowskiemu przygłupowi Kononowiczowi i ryżemu szwabowi donkowi. Wokół mnie spotykam taką właśnie komunę.Źródło komentarza: Tomaszów ma swojego Kononowicza. Piotr Kucharski wydaje się marzyć, by...."nie było niczego"Autor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Zostawmy na boku tego tomaszowskiego, przygłupiastego Kononowicza, czyli durnowatego radnego. Czyli, inaczej pisząc, w języku tego tomaszowskiego Kononowicza: pies go pi#dolił. Kiedyś pisałem dla pewnej, tomaszowskiej firmy opinię na temat możliwości wykorzystania tego odwiertu geotermalnego nieopodal dawniej "Baśniowej" (co tam się działo, to odrębny temat). Za przyczyną Pana Prezydenta Marcina Witko odwiert został wykonany WYŁĄCZNIE na koszt Państwowego Instytutu Geologicznego w Warszawie jako tzw. otwór badawczy. Miasto nie dołożyło do tego odwiertu grosza. Głębokość otworu: ponad 1900 m od powierzchni terenu. Ten odwiert termalny ma wodę o temperaturze nieco powyżej 40 stopni C, czyli zbliżoną do do wody termalnej w Mszczonowie, gdzie tamtejszy samorząd już wiele lat temu wybudował geotermię. Jednak skład fizykochemiczny wody w Tomaszowie ma przewagę na wodą z Mszczonowa. Nasza woda termalna jest mniej zmineralizowana. Ta woda jest idealna na stworzenie ośrodka termalnej rehabilitacji, tak, jak w Mszczonowie. Nie nadaje się do wykorzystania w instalacji grzewczej, ponieważ w tej instalacji musi być woda o temperaturze minimum 55-70 stopni C. Taki ośrodek geotermalny dla naszego miasta w środku Polski, to byłby ewenement. Więc jeszcze raz powtarzam: pies pi#dolił tego tomaszowskiego, przygłupiastego Kononowicza. PS. Normalni ludzie: trzymajmy się KUPY, bo KUPY nikt nie ruszy!!! Nawet tomaszowski Kononowicz.Źródło komentarza: Tomaszów ma swojego Kononowicza. Piotr Kucharski wydaje się marzyć, by...."nie było niczego"Autor komentarza: HalinaTreść komentarza: Wywieźć go na taczce w Tomaszowa! Ludzie czekają na te Termy jak na zbawienie. Precz z lokalnym Kononowiczem.Źródło komentarza: Tomaszów ma swojego Kononowicza. Piotr Kucharski wydaje się marzyć, by...."nie było niczego"Autor komentarza: RondoTreść komentarza: Jakieś inne zdarzenia - wpadki po alkoholu też opiszecie, czy to już historia ?Źródło komentarza: Pijany za kierownicą. Czy radnemu wolno więcej?
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama