Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 2 maja 2026 01:21
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama

Brzdąc w sieci 3.0: polskie przedszkolaki spędzają przed ekranem więcej niż zaleca WHO

Rodzice wiedzą, że WHO odradza ekrany dla dzieci do drugiego roku życia, ale i tak dają im smartfony – powiedziała PAP dr Magdalena Rowicka. Nowe badania pokazują, że nie brak wiedzy, lecz stres sprawia, że przedszkolaki spędzają przed ekranem po kilka godzin dziennie.

Najnowsze badanie „Brzdąc w sieci 3.0”, prowadzone przez zespół pod kierunkiem dr Magdaleny Rowickiej z Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie, przynosi wiele odpowiedzi na wątpliwości nurtujące rodziców dzieci w wieku przedszkolnym, np. czy i jak długo małe dzieci mogą korzystać z ekranów, np. tabletu.

To kontynuacja dwóch wcześniejszych edycji, które pokazały, że już jedna trzecia dzieci w Polsce korzysta z urządzeń ekranowych przed ukończeniem drugiego roku życia. Dzieci często używają ekranów samotnie, biernie, bez obecności rodzica, a także tuż przed snem, co jest szczególnie niekorzystne dla ich rozwoju.

– Widzimy bardzo wyraźnie, że kontakt dzieci z ekranami rozpoczyna się w Polsce znacznie wcześniej, niż zalecają eksperci – podkreśliła w rozmowie z PAP dr Rowicka. – Nawet maluchy poniżej drugiego roku życia spędzają czas ze smartfonem czy tabletem. Rodzice często traktują to jako coś zupełnie naturalnego, tymczasem konsekwencje dla rozwoju emocjonalnego i poznawczego mogą być poważne – dodała.

Światowa Organizacja Zdrowia i międzynarodowe towarzystwa pediatryczne rekomendują, by dzieci do drugiego roku życia w ogóle nie miały kontaktu z urządzeniami ekranowymi. Dzieci w wieku przedszkolnym mogą korzystać z nich co najwyżej przez jedną godzinę dziennie, i to najlepiej wspólnie z rodzicem, w kontekście aktywnej rozmowy i interpretacji treści.

Wyniki badań „Brzdąc w sieci 1.0” i „Brzdąc w sieci 2.0” pokazały jednak, że w praktyce te zasady są nagminnie łamane. Najmłodsi korzystają z ekranów znacznie dłużej, często w samotności i w sytuacjach, które szczególnie zaburzają rytm dnia, jak tuż przed snem. Najnowsza edycja projektu stara się odpowiedzieć na pytanie, dlaczego tak się dzieje, skoro – jak deklarują rodzice – wiedzą oni, jakie są zalecenia.

– Rodzice wiedzą, co mówią rekomendacje. Problemem nie jest brak wiedzy, lecz brak siły, aby ją wdrożyć w codzienność – zauważyła dr Rowicka. – Kiedy dziecko się nudzi, krzyczy, kłóci się z rodzeństwem, kiedy rodzic sam jest przemęczony po pracy – smartfon staje się szybkim i łatwym rozwiązaniem – wskazała.

Jednym z głównych wniosków „Brzdąca w sieci 3.0” jest ogromne znaczenie stresu rodzicielskiego i wynikającej z niego frustracji rodzica w podejmowaniu decyzji o udostępnianiu dzieciom ekranów. Badacze zauważają, że im wyższy poziom obciążenia psychicznego u rodzica, tym częściej dziecko dostaje telefon „na uspokojenie” lub „żeby zająć się sobą”.

– Rodzic, który sam jest przeciążony, często nie ma zasobów, żeby wchodzić w dialog czy proponować alternatywne aktywności. Włączenie bajki wydaje się najprostszym wyjściem. To jest zrozumiałe, ale nie jest bezpieczne – wyjaśniła dr Rowicka. – Tak zaczyna się mechanizm błędnego koła. Dziecko uczy się regulować emocje za pomocą ekranu, a rodzic utrwala w sobie przekonanie, że to skuteczna metoda – dodała.

W badaniu przyjrzano się także przekonaniom rodziców na temat potencjału edukacyjnego aplikacji mobilnych. Wielu z nich wierzy, że aplikacje reklamowane jako edukacyjne rozwijają dziecko szybciej i skuteczniej niż tradycyjne formy zabawy.

– To jeden z największych mitów. Analizy pokazują, że zdecydowana większość popularnych aplikacji ma niską wartość edukacyjną. Dzieci klikają w migające obrazki, zbierają punkty i nagrody, ale nie uczą się niczego, co wspierałoby ich pamięć, koncentrację czy kreatywność – wskazała dr Rowicka. – Widzimy wręcz, że nadmiar takich bodźców osłabia funkcje poznawcze i może prowadzić do trudności w nauce – oceniła.

Podobnie jak w przypadku aplikacji ogromne znaczenie ma jakość oglądanych treści. Zespół badawczy wskazuje, że wiele popularnych bajek, takich jak „Masza i Niedźwiedź” czy „Lemingi”, może modelować negatywne emocje i zachowania, utrwalając agresywne wzorce czy brak szacunku dla dorosłych. Jednocześnie istnieją pozytywne przykłady, jak australijski serial „Bluey”, który promuje współpracę, empatię i radzenie sobie z emocjami.

– Treści mają znaczenie. Nie chodzi tylko o to, ile dziecko spędza czasu przed ekranem, ale też o to, co ogląda i w jaki sposób. Bajka, która pokazuje konstruktywne sposoby radzenia sobie z emocjami, może wspierać rozwój. Ale bajka, która promuje chaos i agresję, robi dokładnie odwrotnie – zaznaczyła dr Rowicka.

Zespół badawczy zauważył, że nawet pozornie niewinne sytuacje, w których dziecko dostaje telefon, by się uspokoić, uruchamiają łańcuch mechanizmów ryzyka. Dziecko uczy się, że tylko ekran pozwala mu poradzić sobie z frustracją, a rodzic nabiera przekonania, że technologia rozwiązuje problem szybciej niż rozmowa czy wspólna zabawa.

– Jeśli ten wzorzec powtarza się wielokrotnie, ryzyko problemowego używania mediów w przyszłości rośnie. To może być pierwszy krok do uzależnienia od technologii w wieku szkolnym i nastoletnim – przestrzegła dr Rowicka.

Zaznaczyła jednak, że to nie jest tak, że technologia jest zła. „Smartfon czy tablet to tylko narzędzie, które może być użyte mądrze albo w sposób ryzykowny. Problem zaczyna się wtedy, gdy ekran zastępuje rozmowę, bliskość i wspólne przeżywanie emocji – podsumowała badaczka. – Naszym celem nie jest straszenie, lecz pokazanie rodzicom, że mają realny wpływ na to, jak ich dzieci będą korzystać z mediów w przyszłości - dodała.

Projekt badawczy „Brzdąc w sieci” to cykl badań zainicjowanych przez dr Magdalenę Rowicką. Projekt został dofinansowany ze środków Funduszu Rozwiązywania Problemów Hazardowych na zlecenie Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom.

Celem badań jest poszerzenie wiedzy na temat wpływu korzystania z urządzeń cyfrowych przez małe dzieci na ich rozwój psychofizyczny oraz analiza roli rodziców w kształtowaniu tych nawyków.

Badanie zostało przeprowadzone na reprezentatywnej próbie rodziców dzieci w wieku od 3 do 6 lat, czyli w grupie przedszkolnej. Łącznie przebadano ponad 1600 rodziców, z czego 1000 stanowili opiekunowie dzieci korzystających z urządzeń ekranowych. Pozostałą część stanowili rodzice dzieci, które nie mają kontaktu z tego typu technologią. Dzięki temu możliwe było porównanie obu grup i kontrola rzetelności uzyskanych wyników.

Podział badanych dzieci był równomierny zarówno pod względem wieku, jak i płci, co zapewnia wysoką reprezentatywność próby. Projekt „Brzdąc w sieci 3.0” stanowi trzecią edycję badań realizowanych przez dr Rowicką i jej zespół. (PAP)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Reklama

Piątek, 1 maja – dzień, w którym historia spotyka się z teraźniejszością

Słońce wstało dziś o 5:08, zajdzie o 19:59. To 121. dzień roku, a kalendarz przypomina o imieninach m.in. Anieli, Jakuba, Jeremiego, Józefa i Mai. Ale 1 maja to nie tylko kartka z kalendarza — to dzień, który niesie ze sobą ciężar historii i puls współczesnych wydarzeń.Data dodania artykułu: 01.05.2026 09:37
Piątek, 1 maja – dzień, w którym historia spotyka się z teraźniejszością

Środa, 29 kwietnia. Dzień, w którym historia patrzy w lustro współczesności

Są dni, które układają się jak szybki serwis informacyjny – migawki, fakty, nazwiska. I są takie, które wymagają zatrzymania. Bo za każdym nagłówkiem kryje się proces, który trwa latami.Data dodania artykułu: 29.04.2026 08:52
Środa, 29 kwietnia. Dzień, w którym historia patrzy w lustro współczesności

MS: Wolność słowa pod ochroną. Rząd przyjął przepisy uderzające w pozwy SLAPP (komunikat)

Rząd przyjął projekt ustawy, który ma chronić dziennikarzy, aktywistów i organizacje społeczne przed pozwami SLAPP. Szybsze oddalanie bezzasadnych spraw, kaucje i wysokie kary mają ograniczyć używanie sądów do uciszania debaty publicznej.Data dodania artykułu: 28.04.2026 21:19
MS: Wolność słowa pod ochroną. Rząd przyjął przepisy uderzające w pozwy SLAPP (komunikat)

Poniedziałek, 27 kwietnia – dzień zapisany między światłem a pamięcią

27 kwietnia przypomina, jak w jednym dniu splatają się wielkie nazwiska, przełomowe decyzje i najciemniejsze karty historii. Od Jagiellonów i Komedy po Auschwitz oraz współczesną dyplomację — to data, którą warto czytać jak kronikę Polski i Europy.Data dodania artykułu: 27.04.2026 07:25
Poniedziałek, 27 kwietnia – dzień zapisany między światłem a pamięcią

Medioznawczyni: zbiórka Łatwoganga może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia

Zbiórka Łatwoganga i Cancer Fighters może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia - oceniła w rozmowie z PAP prof. Monika Kaczmarek-Śliwińska, medioznawczyni z UW. 97 proc. komentarzy w Internecie dotyczących akcji ma charakter wspierający, a około 3 proc. krytyczny lub neutralny - wynika z raportu Res Futury.Data dodania artykułu: 26.04.2026 18:31
Medioznawczyni: zbiórka Łatwoganga może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia

Politolog: zdarzenie w Waszyngtonie bardziej pomoże Trumpowi niż mu zaszkodzi

Zdarzenie, do którego doszło na gali w Waszyngtonie bardziej pomoże Donaldowi Trumpowi niż mu zaszkodzi - ocenił w rozmowie z PAP politolog z Uniwersytetu Łódzkiego dr Jacek Reginia-Zacharski. Zwrócił uwagę, że do tej pory narracja administracji Trumpa w tej sprawie jest wyważona.Data dodania artykułu: 26.04.2026 18:15
Politolog: zdarzenie w Waszyngtonie bardziej pomoże Trumpowi niż mu zaszkodzi

Kryptowaluty bez kontroli? Ekspert bije na alarm: „ten rynek trzeba natychmiast ucywilizować”

To miał być rynek przyszłości – wolny, zdecentralizowany, odporny na błędy systemów bankowych. Tymczasem coraz częściej przypomina Dziki Zachód, gdzie szybciej niż technologia rozwija się ryzyko.Data dodania artykułu: 26.04.2026 18:08
Kryptowaluty bez kontroli? Ekspert bije na alarm: „ten rynek trzeba natychmiast ucywilizować”

Sejm zajmie się wnioskami o wotum nieufności wobec szefowych resortów klimatu oraz zdrowia

W najbliższy czwartek Sejm ma się zająć wnioskami o wotum nieufności wobec minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski oraz wobec minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Ich odwołania domaga się m.in. PiS. Szefowych MKiŚ i MZ broni premier Donald Tusk.Data dodania artykułu: 26.04.2026 17:46
Sejm zajmie się wnioskami o wotum nieufności wobec szefowych resortów klimatu oraz zdrowia
Reklama

Polecane

„Pijany radny i strzelba w szafie. Czy naprawdę nic się nie stało?”Baseny termalne wracają do planów Tomaszowa. Miasto wskazuje termin i zakres inwestycjiŁódzka Kolej Aglomeracyjna rozpoczyna sezon turystycznych wycieczek po regionieTomaszów ma swojego Kononowicza. Piotr Kucharski wydaje się marzyć, by...."nie było niczego"Po 27 latach odchodzi na emeryturę dyrektor PCPR w Tomaszowie MazowieckimDzieci w sieci szybciej niż myślisz. Social media zaczynają się już w podstawówceMuzycznie o rodzinie w Powiatowym Centrum Animacji SpołecznejSukces ma swoje imiona. Złota Czternastka II LOCzy "bezpieczne przystanie" nadal działają?Piątek, 1 maja – dzień, w którym historia spotyka się z teraźniejszościąLove Polish Jazz Festival z jubileuszową edycją w Tomaszowie Mazowieckim25 Brygada Kawalerii Powietrznej szkoli się w Drawsku. Dynamiczne ćwiczenia na poligonie
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Chłopaki z miejskiego samorządu pod szefostwem Pana Prezydenta Miasta Marcina Witko. Oczywiście, olewajcie ciepłym moczem takich debili, jak jacyś lokalni, społeczni i samorządowi pajace, typu jakiś Kucharski. Jeżeli to zostanie zrealizowane, to będzie REWELACJA !!! tŹródło komentarza: Baseny termalne wracają do planów Tomaszowa. Miasto wskazuje termin i zakres inwestycjiAutor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Te!!! Anonim!!! Ty zawsze jesteś taki durnowaty, czy tylko takiego głupka w tym swoim wpisie walisz - co?! Takie, ku#wa, świetne rady pochodzą od takich palantów, którzy z reguły, kiedyś wiernie służyli: Gomułce, Gierkowi i Jaruzelowi, a potem szli do wyborów i głosowali na tych komunistycznych bandziorów. PS. Jeżeli podpisujesz się jako "anonim", to uważasz, ż jesteś kryty?! Jesteś w błędzie!!! Ja, po twoim IP i ID, już wiem kto ty jesteś - cwaniaczku z a dychę.Źródło komentarza: Pijany za kierownicą. Czy radnemu wolno więcej?Autor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Mój wredny dodatek do poprzedniego wpisu odnośnie tomaszowskiego, społecznego i samorządowego przygłupa, czyli tzw. tomaszowskiego Kononowicza. My, trochę myślący kategoriami społecznymi, samorządowymi, państwowymi, może my sobie żyły wypruwać, ale to może być nasz daremny trud. Ja to widzę po zachowaniu i reakcji wielu ludzi, wychowanych w komunie. Tych ludzi, bomba, ku#wa, nie ruszy. Żeby skały srały, oni będą wierzyli: tomaszowskiemu przygłupowi Kononowiczowi i ryżemu szwabowi donkowi. Wokół mnie spotykam taką właśnie komunę.Źródło komentarza: Tomaszów ma swojego Kononowicza. Piotr Kucharski wydaje się marzyć, by...."nie było niczego"Autor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Zostawmy na boku tego tomaszowskiego, przygłupiastego Kononowicza, czyli durnowatego radnego. Czyli, inaczej pisząc, w języku tego tomaszowskiego Kononowicza: pies go pi#dolił. Kiedyś pisałem dla pewnej, tomaszowskiej firmy opinię na temat możliwości wykorzystania tego odwiertu geotermalnego nieopodal dawniej "Baśniowej" (co tam się działo, to odrębny temat). Za przyczyną Pana Prezydenta Marcina Witko odwiert został wykonany WYŁĄCZNIE na koszt Państwowego Instytutu Geologicznego w Warszawie jako tzw. otwór badawczy. Miasto nie dołożyło do tego odwiertu grosza. Głębokość otworu: ponad 1900 m od powierzchni terenu. Ten odwiert termalny ma wodę o temperaturze nieco powyżej 40 stopni C, czyli zbliżoną do do wody termalnej w Mszczonowie, gdzie tamtejszy samorząd już wiele lat temu wybudował geotermię. Jednak skład fizykochemiczny wody w Tomaszowie ma przewagę na wodą z Mszczonowa. Nasza woda termalna jest mniej zmineralizowana. Ta woda jest idealna na stworzenie ośrodka termalnej rehabilitacji, tak, jak w Mszczonowie. Nie nadaje się do wykorzystania w instalacji grzewczej, ponieważ w tej instalacji musi być woda o temperaturze minimum 55-70 stopni C. Taki ośrodek geotermalny dla naszego miasta w środku Polski, to byłby ewenement. Więc jeszcze raz powtarzam: pies pi#dolił tego tomaszowskiego, przygłupiastego Kononowicza. PS. Normalni ludzie: trzymajmy się KUPY, bo KUPY nikt nie ruszy!!! Nawet tomaszowski Kononowicz.Źródło komentarza: Tomaszów ma swojego Kononowicza. Piotr Kucharski wydaje się marzyć, by...."nie było niczego"Autor komentarza: HalinaTreść komentarza: Wywieźć go na taczce w Tomaszowa! Ludzie czekają na te Termy jak na zbawienie. Precz z lokalnym Kononowiczem.Źródło komentarza: Tomaszów ma swojego Kononowicza. Piotr Kucharski wydaje się marzyć, by...."nie było niczego"Autor komentarza: RondoTreść komentarza: Jakieś inne zdarzenia - wpadki po alkoholu też opiszecie, czy to już historia ?Źródło komentarza: Pijany za kierownicą. Czy radnemu wolno więcej?
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama