Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 29 lipca 2026 13:51
Reklama
Reklama

Powszechne ubezpieczenie, brak powszechnej opieki. Polski absurd zdrowotny

12 grudnia będziemy obchodzić Międzynarodowy Dzień Powszechnego Ubezpieczenia Zdrowotnego – święto ustanowione przez Zgromadzenie Ogólne ONZ, które w swoich rezolucjach wzywa państwa do zapewnienia wszystkim mieszkańcom dostępu do opieki zdrowotnej dobrej jakości, bez ryzyka finansowej katastrofy. Na papierze brzmi to jak cywilizacyjny standard. W zderzeniu z polską rzeczywistością brzmi raczej jak gorzka kpina.

 

Składka zdrowotna jako parapodatek

W debacie publicznej coraz częściej pada określenie, że składka na ubezpieczenie zdrowotne staje się „parapodatkiem”. Trudno się dziwić. Z jednej strony państwo pobiera obowiązkową daninę – coraz wyższą i coraz mniej powiązaną z realnym dochodem, zwłaszcza po zmianach wprowadzonych w ramach Polskiego Ładu. Z drugiej strony ubezpieczony obywatel, który próbuje skorzystać z systemu, zbyt często słyszy: „termin za kilka miesięcy”, „brak miejsc”, „proszę spróbować prywatnie”.

Ekonomiści od lat ostrzegają, że Narodowy Fundusz Zdrowia generuje narastającą lukę finansową, sięgającą dziesiątków miliardów złotych rocznie. Deficyt jest maskowany przesunięciami środków, dodatkowymi obligacjami i kolejnymi dotacjami z budżetu państwa. W praktyce oznacza to, że system zdrowotny coraz mniej utrzymuje się z samej składki, a coraz bardziej z podatków ogólnych. Składka zdrowotna przestaje być więc składką ubezpieczeniową w klasycznym znaczeniu i coraz bardziej przypomina dodatkowy podatek od pracy, za który nie otrzymujemy adekwatnej „polisy”.

To nie jest tylko problem konstrukcji fiskalnej. To także pytanie o elementarną uczciwość kontraktu społecznego: skoro państwo zmusza obywatela do płacenia składki, to ma obowiązek zapewnić realny, a nie fasadowy dostęp do świadczeń.

System niewydolny z definicji?

Od lat w raportach naukowych i analitycznych powtarza się ta sama diagnoza: polska publiczna służba zdrowia cierpi na chroniczną niewydolność. Wskazuje się na zbyt niskie wydatki na ochronę zdrowia w relacji do PKB, niedobór lekarzy i pielęgniarek, przeładowane szpitale i przychodnie, a przede wszystkim rosnące kolejki do świadczeń gwarantowanych.

Brak kadr jest szczególnie bolesny: Polska ma jeden z najniższych w Europie wskaźników liczby lekarzy i pielęgniarek na tysiąc mieszkańców. Efekt jest prosty i dramatycznie odczuwalny – kolejki, pośpiech, ograniczony czas dla pacjenta, wypalenie zawodowe personelu, a w konsekwencji błędy i spadek zaufania do systemu.

Narodowy Fundusz Zdrowia sam przyznaje, że „zbyt długie czasy oczekiwania” na leczenie są realnym problemem i że część pacjentów szuka ratunku za granicą, korzystając z unijnych mechanizmów leczenia transgranicznego. Jeśli publiczny płatnik oficjalnie instruuje swoich ubezpieczonych, jak wyjechać po pomoc poza kraj, bo system nie nadąża z udzielaniem świadczeń, to trudno mówić o pełnowartościowym ubezpieczeniu. To raczej przymusowa składka na słabo działającą sieć, z której i tak trzeba uciekać do sektora prywatnego.

Prywatnie szybciej, lepiej… ale za własne pieniądze

Równolegle do NFZ rozwinął się w Polsce potężny sektor prywatnej opieki zdrowotnej. Gabinety specjalistyczne, sieci medyczne, pakiety abonamentowe – tam pacjent dostaje to, czego system publiczny nie jest w stanie zapewnić: krótkie terminy, bardziej komfortowe warunki, często lepszą komunikację i poczucie, że „jest się klientem, a nie petentem”. Badania pokazują, że lekarze sami wskazują na prywatne placówki jako te, które oferują sprawniejszą organizację, krótsze kolejki i lepsze relacje z pacjentami.

Problem polega na tym, że ubezpieczony płaci dwa razy. Raz – w składce zdrowotnej, która jest obowiązkowa. Drugi raz – z własnej kieszeni, gdy po miesiącach bezskutecznego czekania decyduje się na wizytę prywatną. A jeśli nie stać go na prywatne leczenie, zostaje kolokwialnie „zakładnikiem systemu”.

Międzynarodowe hasła UHC Day, w tym tegoroczny nacisk na „nieakceptowalne koszty zdrowia” ponoszone przez pacjentów, którymi obciążane są rodziny na całym świecie, brzmią boleśnie aktualnie również w Polsce Rosnące wydatki z własnej kieszeni na leki, prywatne wizyty i diagnostykę są faktycznym mechanizmem współpłacenia – tyle że nieuzgodnionym z obywatelami wprost.

Prawo, etyka i zasady współżycia społecznego

Konstytucja RP w art. 68 gwarantuje obywatelom prawo do ochrony zdrowia. Państwo ma obowiązek zapewnić równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, niezależnie od sytuacji materialnej obywatela. To nie jest pobożne życzenie, ale norma prawna, która powinna realnie kształtować politykę zdrowotną.

Jeśli jednak na wizytę u specjalisty czeka się miesiącami, na rehabilitację – nawet latami, a w praktyce bez zasobnego portfela nie ma szans na szybkie i kompleksowe leczenie, to trudno mówić o równości w dostępie. Prawo staje się fasadą, a rzeczywistość jest sprzeczna z zasadami współżycia społecznego, które nakazują szczególną troskę o najsłabszych: chorych, starszych, mniej zamożnych.

Z perspektywy etycznej system przypomina piramidę: wszyscy dokładają się do wspólnej puli, ale realne bezpieczeństwo zdrowotne zyskują głównie ci, którzy stać na „dopłatę” w sektorze prywatnym. Reszta zostaje z iluzją ubezpieczenia.

Gdzie jest transparentność?

Międzynarodowe standardy dobrego rządzenia mówią jasno: sektor zdrowia musi być przejrzysty, rozliczalny i oparty na dowodach. W Polsce wciąż za mało wiemy o faktycznych kosztach wielu procedur, skuteczności konkretnych programów zdrowotnych czy realnej wydajności poszczególnych placówek. Budżety NFZ i szpitali publicznych są co prawda formalnie jawne, ale sposób prezentacji danych często uniemożliwia zwykłemu obywatelowi – a czasem i ekspertom – zrozumienie, na co dokładnie idą pieniądze ze składek.

Brakuje spójnej, wieloletniej strategii, która nie zmieniałaby się co kadencję ministra. Brakuje odwagi, by szczerze powiedzieć społeczeństwu, jakie standardy jesteśmy w stanie sfinansować przy obecnym poziomie składki i podatków, a czego system po prostu nie udźwignie. Zamiast tego mamy kolejne „programy naprawcze”, dosypywanie pieniędzy do najgłębszych dziur i rytualne deklaracje o „priorytetowym traktowaniu zdrowia”.

Transparentność to nie tylko publikacja plików PDF na stronie ministerstwa. To również uczciwa komunikacja z obywatelami: co im się naprawdę należy, w jakim czasie, według jakich kryteriów i za ile.

Międzynarodowy Dzień Powszechnego Ubezpieczenia Zdrowotnego – okazja do rachunku sumienia

12 grudnia jest w kalendarzu ONZ „dniem mobilizacji” na rzecz zdrowia dla wszystkich. W Polsce powinien być dniem brutalnie szczerego rachunku sumienia. Nie tylko polityków, ale całej administracji zdrowotnej, samorządów, a także nas – obywateli, którzy zbyt często godzimy się na fikcję.

Jeśli składka zdrowotna ma przestać być postrzegana jako parapodatek, państwo musi udowodnić w praktyce, że jest to prawdziwe ubezpieczenie: dające realną ochronę, przewidywalny dostęp do świadczeń i poczucie, że w razie choroby nie zostaniemy sami.

Na razie zbyt często wygląda to tak, że płacimy jak za nowoczesną polisę all inclusive, a dostajemy system, który ledwo zipie. I nie żaden „prezent na Dzień Ubezpieczenia Zdrowotnego”, tylko rachunek – coraz wyższy, zarówno finansowo, jak i zdrowotnie.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Tomaszowianin 12.12.2025 08:58
Napiszcie do Adrianna a on niech załatwi sprawę ze swoimi kolegami i ryżym wodzem.... Przecież obiecali break kolejek, łatwiejszy dostęp i nieograniczone dojście do leczenia a teraz co? Pacjenci przesuwanie na kolejny rok bo brak kasy, pomysły o zabraniu seniorom i dziecią darmowych i refundowanych lekow... I jeszcze ta gadka że to przez poprzedni zad w tym roku są problemy z finansowaniem... Ale zaraz zaraz objęli władze 2023 i problem jest na koniec 2025... A w 2024 nie było problemu? To kto rządził w 2024 i 2025...

do tomaszowianin 12.12.2025 12:37
Ciekawi mnie nieuku jaki ty masz kolor na pustym łbie ? RZĄD - tak piszemy.

Ajdejano 12.12.2025 18:54
Właśnie poparłem tego, wg ciebie, "nieuka" (mimo drobnych błędów, jaki popełniłeś i ty - barani łbie i czerwony krasnalu od ryżego tuska - pisane celowo z małej litery, bo nie cierpię tego szwaba, który od wielu lat niszczy Polskę). Ty zawsze byłeś, jesteś i zostaniesz takim porąbanym czerwoniakiem bez mózgu.

Tomaszowianin 12.12.2025 21:02
Zrobiłem literówkę i nie poprawiłem... Przeoczenie to się nazywa... Wolę mieć pusty łeb niż popierać taki rząd...

Ajdejano 14.12.2025 19:05
To tak, jak przejęzyczenie tej durnowatej Nowackiej z tymi obozami śmierci, budowanymi przez Polaków - co? PS. Czy to czerwone i w dodatki niemieckie nigdy nie przestanie dręczyć Polaków?!

Opinie

Połowa wyborców PiS chce Morawieckiego zamiast Kaczyńskiego. Sondaż to sukces, ale droga do władzy w partii wciąż jest daleka

Mateusz Morawiecki ma za sobą połowę elektoratu Prawa i Sprawiedliwości, grupę lojalnych parlamentarzystów, doświadczenie premiera i rozpoznawalność, której może mu zazdrościć większość polityków prawicy. Nie ma jednak tego, co w PiS nadal pozostaje najważniejsze: kontroli nad aparatem partii i politycznego błogosławieństwa Jarosława Kaczyńskiego. Najnowszy sondaż pokazuje, że były premier jest poważnym kandydatem do sukcesji. Nie oznacza jednak, że może dziś po prostu wejść do gabinetu prezesa i przejąć klucze. Data dodania artykułu: 29.07.2026 12:42
Połowa wyborców PiS chce Morawieckiego zamiast Kaczyńskiego. Sondaż to sukces, ale droga do władzy w partii wciąż jest daleka

Nawrocki pozostaje na szczycie, ale polityczne trzęsienie ziemi wywołuje Bosak. Prawica zmienia układ sił

Karol Nawrocki nadal jest politykiem, któremu Polacy ufają najbardziej. Jednak najważniejsza wiadomość z lipcowego rankingu zaufania IBRiS dla Onetu kryje się nie na pierwszym, lecz na czwartym miejscu. Krzysztof Bosak w ciągu miesiąca zyskał aż 10 punktów procentowych. To sygnał, że Konfederacja przestaje być wyłącznie partią protestu i zaczyna budować własne centrum politycznej grawitacji. Data dodania artykułu: 29.07.2026 11:38
Nawrocki pozostaje na szczycie, ale polityczne trzęsienie ziemi wywołuje Bosak. Prawica zmienia układ sił

29 lipca: od narodzin Łodzi po jazz Stańki. Historia, muzyka i polityka jednego dnia

29 lipca prowadzi nas przez sześć stuleci historii: od królewskiego przywileju, który otworzył drogę do rozwoju Łodzi, przez wymarsz Jana III Sobieskiego pod Wiedeń, dramatyczne wezwania poprzedzające Powstanie Warszawskie, aż po śmierć Tomasza Stańki. W muzycznym kalendarzu spotykają się dziś Rush, Elvis Presley, The Beatles, Bob Dylan i The Doors. Tymczasem współczesność dopisuje kolejne rozdziały — w Sejmie, wokół praw obywatelskich i za oceanem, gdzie decyzje amerykańskiego banku centralnego mogą poruszyć światowe rynki. Data dodania artykułu: 29.07.2026 10:48
29 lipca: od narodzin Łodzi po jazz Stańki. Historia, muzyka i polityka jednego dnia

Polacy coraz chłodniej patrzą na Ukrainę. Ten sondaż może zmienić język całej sceny politycznej

Nie jest to jeszcze społeczne odwrócenie się od Ukrainy ani zgoda na zwycięstwo Rosji. Wyniki badania Opinia24 dla „Polityki” pokazują jednak wyraźnie, że dotychczasowa polityka oparta na niemal bezwarunkowym poparciu dla Kijowa przestała odpowiadać nastrojom znacznej części Polaków. Najwięcej politycznie zyskuje dziś prezydent Karol Nawrocki. Najtrudniejsze zadanie stoi przed rządem, który musi jednocześnie bronić strategicznego sojuszu z Ukrainą i nie lekceważyć społecznego gniewu. Data dodania artykułu: 29.07.2026 09:32
Polacy coraz chłodniej patrzą na Ukrainę. Ten sondaż może zmienić język całej sceny politycznej

Przegląd najważniejszych informacji – wtorek, 28 lipca 2026 roku

Polityczne trzęsienie ziemi w PiS, rezygnacja Mateusza Morawieckiego z kierowania europejskimi konserwatystami, kolejny etap sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego, ekshumacje ofiar zbrodni wołyńskiej oraz gwałtowne zaostrzenie napięcia między Stanami Zjednoczonymi a Iranem. Tak wygląda informacyjny bilans wtorku, 28 lipca. Data dodania artykułu: 28.07.2026 21:36
Przegląd najważniejszych informacji – wtorek, 28 lipca 2026 roku

Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu

Blisko sześciu na dziesięciu Polaków uważa, że obecna koalicja rządząca nie utrzyma władzy po kolejnych wyborach parlamentarnych. Najnowszy sondaż United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski nie przesądza jeszcze wyniku wyborów, ale pokazuje coś dla rządu Donalda Tuska znacznie groźniejszego: utratę społecznej wiary w powodzenie całego politycznego projektu. Data dodania artykułu: 26.07.2026 14:45Liczba komentarzy artykułu: 1
Większość Polaków nie wierzy w kolejną kadencję rządu Tuska. Koalicja ma coraz mniej czasu

22 lipca w kraju i na świecie. Od konstytucji Księstwa Warszawskiego po pamięć o ofiarach Zagłady

Dziś jest środa, 22 lipca, dwieście trzeci dzień 2026 roku. Do końca roku pozostają 162 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.39, a zajdzie o godz. 20.44. Imieniny obchodzą Magdalena, Lena, Milena, Józef, Albin, Teofil, Cyryl, Benon, Marisa oraz Benona. Data dodania artykułu: 22.07.2026 07:49
22 lipca w kraju i na świecie. Od konstytucji Księstwa Warszawskiego po pamięć o ofiarach Zagłady

Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Mateusz Morawiecki zapewnia, że nie zamierza odchodzić z Prawa i Sprawiedliwości. Deklaruje lojalność wobec partii, Jarosława Kaczyńskiego i całego „obozu patriotycznego”. Jednocześnie nie chce rezygnować ze stowarzyszenia „Rozwój Plus”, które kierownictwo PiS najwyraźniej uznało za potencjalne centrum niezależnej działalności politycznej. Data dodania artykułu: 21.07.2026 13:02
Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Polecane

Cztery badania, blisko 1,7 promila i łagodny wyrok. Co naprawdę wydarzyło się w sprawie radnego Leona Karwata?

Cztery badania, blisko 1,7 promila i łagodny wyrok. Co naprawdę wydarzyło się w sprawie radnego Leona Karwata?

12 grudnia 2025 roku, kilkanaście minut po południu, policyjny patrol zatrzymał na ulicy Spalskiej samochód marki Opel Vivaro. Za kierownicą siedział radny Rady Powiatu Tomaszowskiego Leon Karwat. Pierwsze badanie wykazało 0,84 mg alkoholu w litrze wydychanego powietrza, czyli w przybliżeniu 1,68 promila alkoholu we krwi. Kolejne wyniki były niewiele niższe. Mimo to postępowanie karne zostało warunkowo umorzone. Prokuratura uznała taki wyrok za sprzeczny z poczuciem sprawiedliwości. Sąd drugiej instancji utrzymał jednak najważniejszą część orzeczenia o niskiej szkodliwości społecznej Data dodania artykułu: Dzisiaj, 13:14 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 3
Czwartek niemal bezchmurny. Upał do 36 stopni, w piątek możliwe burze Połowa wyborców PiS chce Morawieckiego zamiast Kaczyńskiego. Sondaż to sukces, ale droga do władzy w partii wciąż jest daleka Nawrocki pozostaje na szczycie, ale polityczne trzęsienie ziemi wywołuje Bosak. Prawica zmienia układ sił Najpierw milknie szkolny dzwonek. Potem umiera wieś Dieta a cholesterol. Geny mogą decydować o tym, jak organizm reaguje na tłuszcze Mieszkanie za 1% wartości? Gdzie w Polsce miasta sprzedają lokale za grosze? Cztery badania, blisko 1,7 promila i łagodny wyrok. Co naprawdę wydarzyło się w sprawie radnego Leona Karwata? Kościół św. Małgorzaty w Kiernozi odzyskuje blask. W murach zapisały się wieki historii Przegląd najważniejszych informacji – wtorek, 28 lipca 2026 roku Inowłódz z niemal 3 mln zł na wodociągi i kanalizację. Skorzystają Królowa Wola i Konewka 157 km/h przy ograniczeniu do 70. Motocyklista stracił prawo jazdy XVII-wieczny obraz w Paradyżu przypomina o cennym dziedzictwie sakralnym regionu
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: ...) Treść komentarza: czyli pochwalasz łamanie prawa... Źródło komentarza: 157 km/h przy ograniczeniu do 70. Motocyklista stracił prawo jazdy Autor komentarza: kierowca Treść komentarza: Ciekawe na jakiej podstawie zatrzymali motocyklistę skoro jest brak identyfikacji pojazdu gdyż motocykl nie posiada tablicy rej, z przodu ja bym nie przyjął mandatu bo z jakiej odległości namierzali jakim sprzętem czy było zrobione zdjęcie ? Źródło komentarza: 157 km/h przy ograniczeniu do 70. Motocyklista stracił prawo jazdy Autor komentarza: ;) Treść komentarza: Pana Zdonka też kiedyś przyjął Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: Treść komentarza: Poprzedni zarabiał 5000tys z funkcji dyrektora plus robił jako lekarz jeden i jedyny w całym ośrodku Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Na zdjęciu powyżej widać czterech społecznych i samorządowych (jeden parlamentarny), totalnych szkodników. Gęby tych pajaców zawsze mnie wkur...ą. Wkur....a mnie również to, że to towarzystwo spod ciemnej gwiazdy bezkarnie sobie hasa, a zarówno wyborcy jak i większość radnych na to im pozwala. Instytucjom i spółkom samorządowym się nie dziwię, bo tam siedzi większość tzw. "swoich", posadzonych przez tych społecznych szkodników. Natomiast pozostali radny?! Co wy, ku..a odwalacie?! Przecież, podobno, jesteście przedstawicielami swoich wyborców - baranie łby!!! Zapomnieliście o tym - totalne cymbały?! I z czystym sumieniem chodzicie spokojnie spać ?! Źródło komentarza: "Zabijcie ich wszystkich!" Autor komentarza: Krasnal Treść komentarza: Ile w takim ,,Byndkowie" dyrektor wyciągnie? Jakieś fajne pieniążki czy raczej dodatek do innych składowych tego gwiazdora? Źródło komentarza: Były wicestarosta dyrektorem w Będkowie. Pacjenci odchodzą, kolejne partyjne stanowisko przybywa
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama