Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 4 października 2026 04:10
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Ekspert: dawna Wigilia próbowała godzić sprzeczności: post ze świętem i wyrzeczenie z obfitością

Wigilijny stół sprzed wieków był znacznie bardziej surowy – i jednocześnie bardziej zaskakujący – niż dziś. O dawnych zwyczajach, bobrze jako potrawie postnej, rybach, maku, kuchni magnackiej i regionalnych różnicach opowiada PAP historyk kultury jedzenia, prof. Jarosław Dumanowski.

PAP: Gdy mówimy o świątecznych zwyczajach kulinarnych często cofamy się najwyżej do XIX w. A gdyby zajrzeć jeszcze dalej – od czego należałoby zacząć?

Prof. Jarosław Dumanowski: Najrozsądniej od postu, bo to on przez wieki wyznaczał rytm jedzenia w okresie poprzedzającym Boże Narodzenie. Gdybyśmy żyli kilkaset lat temu, bylibyśmy właśnie w trakcie bardzo konkretnego, choć zmiennego w czasie okresu postnego. Adwent długo nie był tak surowy jak Wielki Post, ale istniały w nim momenty szczególne – tak zwane suche dni, czyli środa, piątek i sobota po świętej Łucji. Wtedy obowiązywał post bardzo ścisły.

PAP: Wigilia także była dniem postnym.

J.D.: Jak najbardziej – i to nie tylko ta jedna. Dawniej wigilii było znacznie więcej: miały je nie tylko Boże Narodzenie, ale także święta maryjne, apostołów czy lokalnych patronów. We wszystkie te dni należało pościć surowo. To był zwyczaj chrześcijański, a później przede wszystkim katolicki i prawosławny – protestanci post jakościowy w dużej mierze odrzucili.

PAP: Co w praktyce oznaczał taki post?

J.D.: Początkowo był to post ilościowy – po prostu niejedzenie od rana do wieczora, aby naśladować Chrystusa, który pościł na pustyni 40 dni i 40 nocy. Z czasem przeszedł w post jakościowy, czyli zakaz spożywania mięsa i produktów odzwierzęcych: tłuszczów, jaj, mleka, masła czy śmietany. W basenie Morza Śródziemnego nie było to aż tak dotkliwe – oliwa, ryby, owoce morza, warzywa, orzechy i suszone owoce były łatwo dostępne. Problem pojawił się wtedy, gdy te zasady przeniesiono na północ Europy, gdzie podstawą diety był tłuszcz zwierzęcy.

PAP: Czyli ten sam post miał zupełnie inny ciężar?

J.D.: Dokładnie. Dla bogatych post bywał wręcz okazją do kulinarnej fantazji: świeże ryby, cytrusy, cukier, drogie przyprawy, produkty śródziemnomorskie. Dla biedniejszych – którzy i tak rzadko jedli mięso – rezygnacja z łyżki masła czy smalcu była bardzo dotkliwa. To pokazuje, jak bardzo post był doświadczeniem klasowym.

PAP: Jak więc „radzono sobie” z postem w wigilię, skoro miała być jednocześnie uroczysta?

J.D.: To była prawdziwa kwadratura koła: z jednej strony umartwienie, z drugiej – świąteczność i oczekiwanie. Kluczowe były ryby, uznawane za pokarm postny. Trzeba jednak pamiętać, że dawny podział nie opierał się na naszej dzisiejszej biologii. Nie dzielono zwierząt na ssaki i ryby, tylko na „zimnokrwiste” i „gorącokrwiste”.

PAP: Stąd słynne „postne” bobry?

J.D.: Tak. Zwierzęta żyjące w wodzie uznawano za mające „zimną naturę”: ryby, ostrygi, ale też bobry, wydry, morświny czy wieloryby. Z tej logiki wynikało, że bóbr mógł być potrawą postną. Dziś brzmi to absurdalnie, ale wówczas było spójne z ówczesną wiedzą. Postne bywało także niektóre ptactwo wodne, jak np. kaczki łyski, które wprawdzie do jedzenia nie bardzo się nadają ze względu na smak ich mięsa, ale do dziś myśliwi na nie polują z zapałem.

PAP: Jak przyrządzano bobra na Wigilię?

J.D.: Mamy przepisy już z XVI wieku oraz z „Compendium ferculorum” Stanisława Czernieckiego z XVII wieku. Najczęściej przyrządzano ogon bobra – galaretowaty, tłusty, bardzo ceniony. Gotowano go lub podpieczono, podawano w sosach z octem, winem, cukrem i drogimi przyprawami: imbirem, cynamonem, goździkami. Tłuszcz był wtedy niezwykle cenny, zwłaszcza w poście.

PAP: To była kuchnia raczej elitarna?

J.D.: Zdecydowanie. Polowanie było przywilejem panów, więc bóbr trafiał na ich stoły. I to dobry moment, by powiedzieć szerzej o wigilijnych stołach magnackich – na przykład u Lubomirskich, Potockich czy Radziwiłłów.

PAP: Jak wyglądała wigilia na takich dworach?

J.D.: To był zupełnie inny świat. Post obowiązywał także magnaterię, ale interpretowano go bardzo kreatywnie. Wigilia była ucztą postną, lecz wielodaniową i reprezentacyjną. Zachowały się menu i rachunki dworskie, z których wynika, że na stołach pojawiało się kilkanaście, a czasem kilkadziesiąt potraw – wszystkie formalnie postne.

PAP: Co konkretnie podawano?

J.D.: Przede wszystkim ogromną różnorodność ryb: karpie, szczupaki, sandacze, liny, jesiotry, łososie, turboty. Ryby gotowano, pieczono, podawano w galarecie, w sosach winnych i piwnych, na słodko i na kwaśno, faszerowane, w pasztetach. Dla magnaterii sprowadzano też świeże ryby morskie – niezwykle drogie i trudne do zdobycia z powodów logistycznych.

PAP: A zupy? Barszcz nie był oczywisty?

J.D.: Barszcz był długo zupą raczej ludową. Na stołach magnackich dominowały zupy rybne – bardzo esencjonalne, klarowne konsomé z wielu gatunków ryb, często z knelami, czyli delikatnymi kluseczkami z dodatkiem rybiego mięsa – oraz zupa migdałowa, uznawana za jedną z najbardziej eleganckich potraw wigilijnych. W Wielkopolsce i na związanych z nią dworach była wręcz symbolem świątecznego luksusu.

PAP: Czy pojawiały się dania, które dziś uznalibyśmy za zaskakujące?

J.D.: Oczywiście. Na przykład kukurydza – w XIX w. była nowinką i produktem egzotycznym, więc pojawiała się na wigilijnych stołach arystokracji jako kulinarna ciekawostka. Podobnie było z kanapkami. Dziś są codziennością, ale w XIX wieku były nową modą przychodzącą z Zachodu. Na wigilię podawano je jako eleganckie, wyrafinowane przekąski – często w formie małych tartinek, tostów czy wypieków z rybnymi pastami, kawiorem lub marynowanymi dodatkami.

PAP: A desery? Skoro obowiązywał post, to jak wyglądała słodka część wieczerzy?

J.D.: Desery również były postne, ale bardzo bogate: strucle makowe i migdałowe, pierniki, marcepany, bakalie, konfitury. Charakterystyczne było łączenie smaków słodkich i wytrawnych – dziś kojarzone raczej z kuchnią orientalną, a wówczas zupełnie naturalne.

PAP: Co jedli w tym samym czasie biedniejsi?

J.D.: To, co z pola i z lasu: kiszoną kapustę, groch, mak, grzyby. Popularne były zupy grochowe i makowe, makiełki, kutia. Na Śląsku jadano siemieniotkę – zupę z nasion konopi – a w innych regionach różne warianty potraw zbożowych. Wigilia była wspólna religijnie, ale kulinarnie bardzo hierarchiczna.

PAP: W niemal każdym wątku tej opowieści pojawiają się ryby. Czy można powiedzieć, że to one były prawdziwymi bohaterami dawnej wigilii?

J.D.: Zdecydowanie tak. Ryby były fundamentem wigilijnego stołu przez całe stulecia, dużo wcześniej, zanim karp stał się jego symbolem. To one umożliwiały pogodzenie postu z uroczystością. Co więcej, ryby miały status nie tylko religijny, ale też prestiżowy – ich różnorodność i sposób podania bardzo wyraźnie różnicowały stoły biednych i bogatych.

PAP: Jak duża była ta różnorodność?

J.D.: Ogromna. W dawnej Polsce jedzono znacznie więcej gatunków ryb niż dziś. Oprócz karpia były szczupaki, liny, karasie, sandacze, łososie rzeczne, certy, a przede wszystkim jesiotry i ich odmiany. W rzekach Rzeczypospolitej pływały ryby, które dziś wydają się niemal legendarne, np. jesiotry ważące po kilkadziesiąt, a nawet ponad sto kilogramów.

PAP: Czy ryby morskie też trafiały na wigilijne stoły?

J.D.: Tak, choć głównie w formie konserwowanej. Śledzie – solone i wędzone – były podstawą diety postnej ludzi mniej zamożnych. Bardzo ważną rolę odgrywał też suszony dorsz, czyli sztokfisz, dziś w Polsce niemal zapomniany. Był to produkt idealny na zimę i post: trwały, pożywny i łatwy w transporcie. Świeże ryby morskie pojawiały się natomiast na stołach magnackich, traktowane jako drogi rarytas.

PAP: Jak te ryby przyrządzano?

J.D.: Najczęściej gotowano – nie smażono, bo smażenie na tłuszczu zwierzęcym było zakazane. Używano specjalnych naczyń, tzw. płasonierów, dostosowanych kształtem do ryb. Były nawet specjalne garnki do gotowania turbotów – turboniery. Ryby podawano w sosach: winnych, piwnych, octowych, często na słodko-kwaśno, z dodatkiem rodzynek, migdałów, cytrusów i korzennych przypraw. To kuchnia, która dziś może zaskakiwać, ale przez wieki była normą.

PAP: Czy karp rzeczywiście jest późnym „wynalazkiem” wigilijnym?

J.D.: Nie. Mamy potwierdzenia, że karp pojawiał się na wigilijnych stołach już w XV w. To, co się zmieniło, to skala i symbolika. Dawniej karp był jedną z wielu ryb, dziś stał się niemal synonimem Wigilii. Warto też pamiętać, że ceniono raczej karpie duże, tłuste – dawały więcej smaku, a ich ości były łatwiejsze do usunięcia.

PAP: Ryby były więc nie tylko dozwolone, ale wręcz pożądane?

J.D.: Właśnie. Ryba była idealnym produktem postnym: pożywna, symboliczna, a jednocześnie dająca ogromne pole do kulinarnej inwencji. W dawnych przepisach widać wyraźnie, że kucharze traktowali ją z wielkim szacunkiem i fantazją. W pewnym sensie to właśnie ryby były nośnikiem świątecznego luksusu w świecie, w którym mięso było zakazane.

PAP: Dzisiejsza Wigilia wydaje się przy tamtych, przed wiekami, bardzo liberalna.

J.D.: Zdecydowanie. Jajka, masło czy śmietana – dawniej zakazane – dziś są normą. Kiedyś nawet ciasta musiały być „puste”, bez produktów odzwierzęcych – żeby były żółte, jaja zastępowano miodem. Dopiero po pasterce można było sięgnąć po potrawy mięsne.

PAP: Czym popijano te potrawy?

J.D.: Wino było traktowane jako jedzenie i uznawane za postne. Problem pojawił się wraz z wódką, kojarzoną z upijaniem się. Formalnie alkohol nie był zakazany, ale obyczajowo potępiany – stąd silne przekonanie, że na wigilii alkoholu być nie powinno.

PAP: Czy istniały wyraźne różnice regionalne?

J.D.: Bardzo wyraźne. Na wschodzie – wyzina, czyli wielka ryba jesiotrowata, którą poddawano procesowi suszenia, oraz kutia. Na Śląsku – siemieniotka i moczka, czyli deser na bazie piernika i kompotu z suszonych owoców. W Wielkopolsce – zupa migdałowa i czernina z krwi karpia. Na Pomorzu – karp z piernikiem, tak zwany miodownik. To tradycje regionalne często liczące kilkaset lat.

PAP: Gdyby jednym zdaniem podsumować dawną wigilię – jaka ona była?

J.D.: Była próbą pogodzenia sprzeczności: postu i święta, wyrzeczenia i obfitości, tradycji i kulinarnej wyobraźni. To nie była kolacja „symboliczna”, lecz rytuał o ogromnym znaczeniu – religijnym, społecznym i kulturowym – który na jeden wieczór pozwalał zatrzymać czas i sięgnąć po bardzo dawne smaki.

Rozmawiała: Mira Suchodolska (PAP)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Stała baza USA coraz bliżej Polski. Rosja niszczy most w Kijowie, paliwo od dziś tanieje. Tomaszów kończy „Bezpieczną Przystań”

Sobota, 3 października 2026 roku, układa się w opowieść o bezpieczeństwie rozumianym na kilka zupełnie różnych sposobów. W Warszawie szef BBN mówi, że Polska „politycznie nigdy bliżej” stałej amerykańskiej bazy nie była. W Kijowie rosyjskie uderzenia zabiły kolejnych cywilów i poważnie uszkodziły Most Północny – jedną z arterii ukraińskiej stolicy. Łotysze wybierają parlament pod osłoną wzmocnionej ochrony NATO i w cieniu rosyjskiej wojny hybrydowej. W Hiszpanii około 70 tys. ludzi wyszło na ulice Madrytu w proteście przeciwko cenom mieszkań i eksmisjom. Polska ma od dzisiaj nowe maksymalne ceny paliw, a PiS rozpoczęło prezentowanie własnego programu gospodarczego, proponując między innymi zmiany składki zdrowotnej i KSeF. W Łodzi powstaje kolejny kompleks logistyczno-produkcyjny z około 145 miejscami pracy. A Tomaszów? Tutaj bezpieczeństwo ma twarz pacjenta, który po ciężkiej chorobie nie może jeszcze wrócić do domu. „Bezpieczna Przystań” przy TCZ jest już prawie gotowa. Równocześnie wraca pytanie o Pałac Piescha – jeden z najcenniejszych zabytków fabrykanckiego Tomaszowa. Data dodania artykułu: 03.10.2026 20:18
Stała baza USA coraz bliżej Polski. Rosja niszczy most w Kijowie, paliwo od dziś tanieje. Tomaszów kończy „Bezpieczną Przystań”

PiS przedstawia plan dla przedsiębiorców. Zmiany w składce zdrowotnej, KSeF i amortyzacji

Ryczałtowa składka zdrowotna niezależna od dochodu, czasowa dobrowolność KSeF dla małych i średnich firm, możliwość jednorazowego zaliczania inwestycji do kosztów oraz powrót karty podatkowej – to część gospodarczych propozycji przedstawionych w sobotę podczas kongresu Prawa i Sprawiedliwości. Na razie nie jest to gotowy projekt ustaw, lecz element przygotowywanego programu partii przed wyborami parlamentarnymi. Data dodania artykułu: 03.10.2026 15:32
PiS przedstawia plan dla przedsiębiorców. Zmiany w składce zdrowotnej, KSeF i amortyzacji

3 października w historii. Solidarność zatrzymała kraj, Niemcy odzyskały jedność, a V-2 otworzyła epokę rakiet

Historia lubi zestawiać rzeczy, które pozornie do siebie nie pasują. 3 października amerykański prezydent ustanawiał święto dziękczynienia, Włochy Mussoliniego rozpoczynały kolonialną wojnę w Afryce, a z Peenemünde startowała rakieta będąca jednocześnie technologicznym przełomem i narzędziem terroru. W Polsce dokładnie 46 lat temu na godzinę zatrzymały się tysiące stanowisk pracy – „Solidarność” pokazała władzom PRL, że sierpniowy bunt nie był chwilowym wybuchem. Dziesięć lat później znikała granica dzieląca dwa państwa niemieckie. Co wydarzyło się 3 października, jakie są najważniejsze rocznice 3 października i gdzie w tej historii pojawia się Tomaszów Mazowiecki? Oto nasze kalendarium historyczne 3 października. Data dodania artykułu: 03.10.2026 10:59
3 października w historii. Solidarność zatrzymała kraj, Niemcy odzyskały jedność, a V-2 otworzyła epokę rakiet

2 października w historii. Kapitulacja Powstania Warszawskiego, narodziny Gandhiego i „Morning Glory”

2 października potrafi zmieścić w sobie niemal cały katalog ludzkich ambicji: zdobywanie miast, walkę o wolność, narodziny wielkich idei i muzykę, która po latach staje się ścieżką dźwiękową pokolenia. Tego dnia Saladin odzyskał Jerozolimę, urodził się Mahatma Gandhi, Niemcy ruszyli w stronę Moskwy, a po 63 dniach walk skapitulowało Powstanie Warszawskie. Później świat poznał Charliego Browna, pierwszy czarnoskóry sędzia wszedł do Sądu Najwyższego USA, a Oasis i Radiohead wydali albumy, bez których trudno opowiedzieć historię współczesnego rocka. Co wydarzyło się 2 października? Oto nasze kalendarium historyczne 2 października, najważniejsze rocznice 2 października i lokalny ślad Tomaszowa Mazowieckiego. Data dodania artykułu: 02.10.2026 10:25
2 października w historii. Kapitulacja Powstania Warszawskiego, narodziny Gandhiego i „Morning Glory”

Złoto inwestycyjne w twoim mieście - gdzie kupić sztabki, monety i diamenty stacjonarnie?

Data dodania artykułu: 01.10.2026 20:05
Złoto inwestycyjne w twoim mieście - gdzie kupić sztabki, monety i diamenty stacjonarnie?

30 września w historii. Monachium, kapitulacja Żoliborza i rząd Sikorskiego

Są daty, w których historia brzmi jak kilka opowieści puszczonych jednocześnie. 30 września lekarz w Bostonie po raz pierwszy z powodzeniem używał eteru podczas zabiegu dentystycznego, Europa przekonywała się, jak złudne może być kupowanie pokoju ustępstwami wobec Hitlera, a polskie państwo – mimo utraty terytorium – odtwarzało swoje legalne władze na emigracji. Pięć lat później gasły ostatnie barykady Żoliborza. Potem przyszły most powietrzny nad Berlinem, narodziny Botswany, gigantyczny Boeing 747 i kosmiczna Rosetta. Co wydarzyło się 30 września, jakie są najważniejsze rocznice 30 września i jaki ślad ta data zostawiła w Tomaszowie Mazowieckim? Oto nasze kalendarium historyczne 30 września. Data dodania artykułu: 30.09.2026 09:13
30 września w historii. Monachium, kapitulacja Żoliborza i rząd Sikorskiego

29 września w historii. Kapitulacja Modlina, Babi Jar i narodziny CERN

Historia 29 września ma kilka zupełnie różnych twarzy. Tego dnia koronę Rzeczypospolitej wkładano na głowę Michała Korybuta Wiśniowieckiego, „Lalka” Bolesława Prusa po raz pierwszy trafiała do czytelników gazety, a europejscy politycy w Monachium próbowali kupić pokój kosztem Czechosłowacji. Rok później skapitulował Modlin, lecz niemal w tej samej chwili odtwarzała się poza krajem konstytucyjna ciągłość polskiego państwa. W 1941 roku w wąwozie Babi Jar rozpoczęła się masowa zbrodnia, a trzynaście lat później oficjalnie narodził się CERN. Co wydarzyło się 29 września? Dzisiejsze kalendarium historyczne 29 września prowadzi od królewskiego Wawelu przez okopy Modlina aż do laboratoriów fizyki cząstek i gitar Iron Maiden. Data dodania artykułu: 29.09.2026 09:09
29 września w historii. Kapitulacja Modlina, Babi Jar i narodziny CERN

Dron uderzył 2 km od Polski. Kijów i Dnipro pod ostrzałem, ropa skoczyła ponad 108 dolarów. Tomaszów przed ważną sesją

Poniedziałek, 28 września 2026 roku, przyniósł obraz, do którego lepiej się nie przyzwyczajać. Rosyjski odrzutowy dron uderzył po ukraińskiej stronie zaledwie około dwóch kilometrów od przejścia granicznego w Dorohusku. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa zdążyło wysłać mieszkańcom Lubelszczyzny alert, polskie samoloty znalazły się w gotowości, a po kilkunastu minutach alarm odwołano. Polskiej przestrzeni powietrznej nie naruszono. Tego samego dnia MON zapowiedziało jednak zmianę procedur pozwalających szybciej podejmować decyzje o zestrzeliwaniu obcych statków powietrznych. Po drugiej stronie granicy wojna nie zostawiała już miejsca na procedury: 165 dronów jednej nocy, płonąca Akademia Nauk w Kijowie, zabici w Dnipro i Synelnykowem. Na światowych rynkach ropa Brent w pewnym momencie przekraczała 108 dolarów za baryłkę, bo rozmowy USA z Iranem o Cieśninie Ormuz znowu ugrzęzły. W Mjanmie nalot na okolice targowiska miał zabić co najmniej 33 osoby. W Polsce właśnie dziś ruszył Tydzień Przeciwdziałania Przemocy Rówieśniczej. W Tomaszowie trudno nie czytać tej informacji przez pryzmat niedawnego pobicia 15-latka w Parku Solidarności. A lokalna polityka już szykuje własny wtorkowy rachunek: sprzedaż nieruchomości, przeprowadzka rehabilitacji dzieci i korekta miejskiego budżetu, w której znika 2,45 mln zł planowanych wpływów z podatku od nieruchomości od firm. Data dodania artykułu: 28.09.2026 22:14
Dron uderzył 2 km od Polski. Kijów i Dnipro pod ostrzałem, ropa skoczyła ponad 108 dolarów. Tomaszów przed ważną sesją
Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

Raz Dwa Trzy – 35 lat. Koncert jubileuszowy

„Raz Dwa Trzy... dzieści pięć okrążeń wokół słońca”Jubileusz 35-lecia zespołu ! W dniu 10 października w Tomaszowie Mazowieckim wystąpi zespół Raz, Dwa, Trzy. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych i cenionych zespołów na polskiej scenie zagra w Powiatowym Centrum Animacji Społecznej z okazji jubileuszu 35-lecia. Bilety dostępne w sprzedaży! 35 lat temu, na korytarzu akademika w Zielonej Górze trójka młodych ludzi zagrała pierwsze wspólne dźwięki i zaczęła się historia.Historia zespołu, który pozostał wierny sobie i swojej muzycznej drodze, konsekwentnie krocząc z boku głównego nurtu. Historia zespołu, który w tylko sobie znany sposób potrafił połączyć talent literacki Adama Nowaka z muzyczną finezją i  fantazją, wytwarzając swój własny, charakterystyczny i rozpoznawalny muzyczno - literacki język. Zespołu, który w niedościgniony  sposób zinterpretował piosenki A.Osieckiej i W.Młynarskiego - z pełnym szacunkiem dla pierwowzorów.Nadto zespołu, który przez te wszystkie lata zbudował ogromną więź ze słuchaczami, grając tysiące koncertów – od małych klubów po wielkie sale koncertowe. To właśnie koncerty stały się znakiem rozpoznawczym „Raz, Dwa, Trzy”  - jego swoistym DNA.  Jubileuszowymi koncertami właśnie - bez wielkich fet, akademii i transmisji, zespół pragnie uczcić wieloletnią przyjaźń ze swoją publicznością i wyrazić wdzięczność za to, że wiernie mu od lat towarzyszy . Raz, Dwa, Trzy – Jubileusz 35-lecia zespołu10.10.2026, godz.19.00Powiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie MazowieckimBilety dostępne w sprzedaży internetowej:KupBilecik, Eventim, Biletyna.  Data rozpoczęcia wydarzenia: 10.10.2026

Polecane

3 października w historii. Solidarność zatrzymała kraj, Niemcy odzyskały jedność, a V-2 otworzyła epokę rakiet

3 października w historii. Solidarność zatrzymała kraj, Niemcy odzyskały jedność, a V-2 otworzyła epokę rakiet

Historia lubi zestawiać rzeczy, które pozornie do siebie nie pasują. 3 października amerykański prezydent ustanawiał święto dziękczynienia, Włochy Mussoliniego rozpoczynały kolonialną wojnę w Afryce, a z Peenemünde startowała rakieta będąca jednocześnie technologicznym przełomem i narzędziem terroru. W Polsce dokładnie 46 lat temu na godzinę zatrzymały się tysiące stanowisk pracy – „Solidarność” pokazała władzom PRL, że sierpniowy bunt nie był chwilowym wybuchem. Dziesięć lat później znikała granica dzieląca dwa państwa niemieckie. Co wydarzyło się 3 października, jakie są najważniejsze rocznice 3 października i gdzie w tej historii pojawia się Tomaszów Mazowiecki? Oto nasze kalendarium historyczne 3 października. Data dodania artykułu: Wczoraj, 10:59
Wielki sukces zespołu hospicjum. 11 pielęgniarek z nową specjalizacją TPTM składa petycję w sprawie Pałacu Piescha. Chce finału negocjacji i wykupu zabytku Miliony w sporze o finanse Ujazdu. Radni prostują dane Pawła Piwowarskiego PiS przedstawia plan dla przedsiębiorców. Zmiany w składce zdrowotnej, KSeF i amortyzacji „Bezpieczna Przystań” niemal gotowa. Nowy oddział TCZ ma przyjąć pierwszych pacjentów w listopadzie 3 października w historii. Solidarność zatrzymała kraj, Niemcy odzyskały jedność, a V-2 otworzyła epokę rakiet Nowy przetarg Skarbu Państwa w Tomaszowie. Cztery dni przed licytacją willi Różyckiego pojawia się kolejne zarządzenie Psycholog w każdej szkole, ale na ile godzin? Powiat ma policzyć realną dostępność pomocy Akademia Lechii kosztuje coraz więcej. TCS pokazało liczby: ponad 1,26 mln zł kosztów i wyższe składki rodziców Lubochnia chce wydać prawie 4,5 mln zł na OZE. Wartość projektu wzrosła o około 21 proc. Tomaszowska drogówka dostała BMW M340i xDrive. Nowy nieoznakowany radiowóz z laserowym pomiarem prędkości Prawie 1,4 mln zł na OSP Ujazd i Przesiadłów. Dron termowizyjny, sprzęt ratowniczy i mobilne agregaty
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Dario Treść komentarza: Brakowało mi Ciebie Ajdejano Źródło komentarza: Nowa inwestycja handlowa przy Orzeszkowej. Pozwolenie obejmuje osiem działek Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Ta informacja i śmierci tej Patriotki, zmobilizowała mnie do jednej refleksji. Atak na TK, włażenie w odbyt UE, atak na sojusz RP z USA, atak na Prezydenta RP... Co to ma być?! To jest jawna zdrada stanu wobec RP. Źródło komentarza: Nie żyje Zofia Biernacka. Tomaszów żegna działaczkę środowiska kombatanckiego Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Bogdan: you ar very good local man. This project is very good. Źródło komentarza: W Inowłodzu powstaje czwarty średniowieczny mural. Gmina sięga po motyw z Codex Manesse Autor komentarza: ixi Treść komentarza: Szacunek i chwała takim ludziom. Zasługują na najwyższe poważanie. Źródło komentarza: Nie żyje Zofia Biernacka. Tomaszów żegna działaczkę środowiska kombatanckiego Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Wszystkie dotychczasowe wpisy są bardzo dobre, bo słusznie krytykują ten porąbany ttbs. Ten ttbs chce znaleźć jelenia, który za marne grosze będzie swoją gębą odpowiadał za bezhołowie w tym ttbs. Szukacie za grosze? Szukajcie dalej! Źródło komentarza: TTBS szuka inspektora. Etat przy remontach, inwestycjach i obsłudze miejskich budynków Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Potwierdzam to, co pisałem wcześniej: inwestorzy/inwestor, którzy podejmują decyzje o wykonaniu dużych inwestycji, w wyniku których wydadzą grube miliony nie podejmują tych decyzji na podstawie wróżenia z fusów, ale na podstawie konkretnych analiz. Dlatego opisane wyżej działania uważam za słuszne z uwagi na rozpoznanie całego tematu przez inwestora/inwestorów. Jeśli chodzi o opinie ludzi z zewnątrz: czy to wasza broszka?! Oczywiście: NIE!!! To broszka tylko i wyłącznie inwestora/inwestorów oraz Prezydenta Miasta, bo to On musi stwierdzi c zgodność planowanej inwestycji z plane zagospodarowania przestrzennego miasta. Amen. Źródło komentarza: Nowa inwestycja handlowa przy Orzeszkowej. Pozwolenie obejmuje osiem działek
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama