Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 11 sierpnia 2026 19:46
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

W niedzielę ruszył Krajowy System e-Faktur

W niedzielę ruszył Krajowy System e-Faktur, za pośrednictwem którego przedsiębiorcy wystawiają, przesyłają i przechowują faktury w obrocie z innymi przedsiębiorcami. Na początku ten system obejmuje 4,2 tys. największych firm.

Krajowy System e-Faktur (KSeF) służy do wystawiania, przesyłania, odbierania i przechowywania faktur w obrocie między przedsiębiorstwami. W pierwszym etapie system obejmuje tylko największe firmy, czyli takie, które w 2024 r. miały obroty przekraczające 200 mln zł. Takich firm - według szacunków Ministerstwa Finansów - jest ok. 4,2 tys. W drugim etapie, który rozpocznie się 1 kwietnia br., system obejmie pozostałe firmy - z wyjątkiem tych najmniejszych, które mają być nim objęte od 1 stycznia 2027 r.

Za najmniejsze firmy przepisy uznają takie, które mają w miesiącu obroty podlegające dokumentowaniu poprzez KSeF nie większe niż 10 tys. zł miesięcznie. To oznacza, że chodzi o przedsiębiorców, którzy na rzecz innych przedsiębiorców wystawiają faktury o wartości ponad 10 tys. zł. Tym samym od 1 kwietnia system obejmie dużą część osób pracujących na tzw. samozatrudnieniu, które wystawiają faktury na rzecz innych firm.

KSeF w roku 2026 nie obejmie także tzw. faktury uproszczonej w postaci paragonu, czyli takiej sprzedaży, która została udokumentowana w postaci paragonu, w którym sprzedawca umieścił NIP nabywcy i której wartość nie przekroczy kwoty 450 zł lub euro. Jednak taka sprzedaż będzie polegała KSeF od początku 2027 r. Również w przypadku faktur papierowych wystawianych przy pomocy elektronicznych kas fiskalnych został utrzymany okres przejściowy, który kończy się wraz z 2026 r.

System KSeF nie jest obowiązkowy dla faktur konsumenckich, czyli wystawianych przez firmy na rzecz odbiorców indywidualnych. Faktury za prąd, gaz itd. mogą być wystawiane na starych zasadach, aczkolwiek przepisy umożliwiają firmom dobrowolne skorzystanie z KSeF w przypadku dokumentowania sprzedaży na rzecz konsumenta. (PAP)

Ekspertka: z deklaracji resortu finansów wynika, że KSeF spełnia standardy cyberbezpieczeństwa

Deklaracje Ministerstwa Finansów dot. przechowywania, przetwarzania i szyfrowania danych związanych z KSeF świadczą o tym, że system spełnia podstawowe i uznane zasady cyberbezpieczeństwa - oceniła w rozmowie z PAP ekspertka ds. cyberbezpieczeństwa Joanna Wziątek-Ładosz.

W niedzielę ruszył Krajowy System e-Faktur (KSeF), za pośrednictwem którego przedsiębiorcy wystawiają, przesyłają i przechowują faktury w obrocie z innymi przedsiębiorcami. Na początku system ten obejmuje 4,2 tys. największych firm.

Jak zaznaczyła dla PAP ekspertka ds. cyberbezpieczeństwa i ochrony danych Joanna Wziątek-Ładosz, KSeF skupia w jednym systemie informacje o relacjach handlowych niemal całej polskiej gospodarki. „Zbiór wszystkich faktur tworzy bardzo dokładną mapę zależności rynku, które z punktu widzenia cyberbezpieczeństwa mogą zostać wykorzystane chociażby do ataków na łańcuchy dostaw” - zauważyła. Dodała, że cyberprzestępcom może też zależeć na danych dot. obszarów strategicznych, np. na informacjach o zakupach w sektorze militarnym czy infrastruktury krytycznej.

„KSeF był regularnie poddawany licznym testom, w tym testom wydajnościowym, bezpieczeństwa oraz odporności na awarie. Został także przetestowany w zakresie cyberbezpieczeństwa oraz był tworzony we współpracy ze służbami bezpieczeństwa państwa. KSeF spełnia również wymogi w zakresie ochrony danych osobowych” - zadeklarowało Ministerstwo Finansów w komunikacie. Jak poinformował podczas konferencji prasowej dyrektor Centrum Informatyki Resortu Finansów (CIRF) Roman Łożyński, KSeF jest utrzymywany przez ekspertów CIRF oraz spółki Aplikacje Krytyczne. Dodał, że serwery są zlokalizowane na terenie Polski, a system wykorzystuje krajową infrastrukturę i krajowe zaplecze.

„Taka architektura jest zgodna z najlepszymi praktykami dla dużych systemów państwowych” - oceniła Wziątek-Ładosz. Dodała, że fizyczne i terytorialne rozproszenie ośrodków zwiększa odporność na awarie i przerwy w działaniu. „Jeden pożar, blackout czy awaria nie powinny mieć wpływu na działanie całego systemu” - wskazała. Zauważyła przy tym, że resort finansów nie podał informacji, jak chronione są kopie zapasowe systemu KSeF. „Czas pokaże czy deklarowane zabezpieczenia są odpowiednio silne” - oceniła ekspertka.

Resort finansów podał, że do zabezpieczenia danych w KSeF użyto narzędzi szyfrowania i kryptografii, które są częścią infrastruktury MF. „KSeF został również wpisany do rejestrów systemu infrastruktury krytycznej, co oznacza, że podlega najwyższym standardom bezpieczeństwa” - podkreślił resort. Dodał, że faktury są szyfrowane już w momencie wysyłania do KSeF i że tylko infrastruktura MF posiada narzędzia do ich odszyfrowania. Podczas konferencji prasowej Łożyński przypomniał, że kwestia poufności danych ujęta jest w przepisach o tajemnicy skarbowej. Dodał, że KSeF jest chroniony „wielowarstwowym systemem odpornościowym”, który obejmuje m.in. ataki DDoS, a system ten nie ma dostępu do treści faktur.

„Jest to bardzo istotne i zgodne z rynkowymi standardami” - oceniła Wziątek-Ładosz. Jak wskazała, deklaracje MF oznaczają, że nawet jeśli ktoś zobaczy ruch sieciowy lub fragmenty danych technicznych, nie zobaczy treści faktur bez posiadania kluczy szyfrujących. „Niestety ministerstwo nie podało informacji o stosowanych metodach kryptograficznych” - zwróciła uwagę. Jej zdaniem, w cyberbezpieczeństwie nie chodzi o to, żeby algorytm był tajny, a o to, żeby był „sprawdzony, dobrze wdrożony i żeby klucze szyfrujące były ściśle kontrolowane”.

Ekspertka zaznaczyła, że największe wycieki danych w Polsce i na świecie rzadko wynikają ze złamania algorytmu szyfrującego. Jej zdaniem, wycieki częściej są efektem nadużyć posiadanych uprawnień czy błędów proceduralnych. Celem ataków stają się też systemy znajdujące się w łańcuchu dostaw, często mniej zabezpieczone jak np. systemy do wystawiania faktur podłączone do systemu KSeF - zaznaczyła.

Jak wskazał dyrektor Centrum Informatyki Resortu Finansów w rozmowie z PAP, dostęp do danych będą mieli ci pracownicy KAS, którzy przejdą określone procedury w zakresie udostępniania danych np. w związku z prowadzonym przez nich postępowaniem. - Ruch oczywiście jest logowany; zapisywany po to, aby było wiadomo, kto uzyskał dostęp i co robi w systemie - podkreślił szef CIRF.

„Z punktu widzenia cyberbezpieczeństwa odpowiada to dwóm zasadom: minimalnych uprawnień i »tylko wtedy, gdy to konieczne«, które są fundamentem bezpieczeństwa” - skomentowała Wziątek-Ładosz. Zaznaczyła przy tym, że każdy system jest też obarczony ryzykiem błędu ludzkiego. „Czy dostępy do danych będą przyznawane z zachowaniem najwyższej staranności, czyli tylko w uzasadnionych przypadkach; tylko osobom, które taki dostęp powinny otrzymać, do minimalnej ilości danych i tylko na niezbędny czas?” - zastanawia się ekspertka. „Tego nie da się ocenić na podstawie deklaracji resortu” - dodała.

Na podstawie informacji przekazanych przez MF i CIRF Wziątek-Ładosz oceniła, że „KSeF został zaprojektowany z uwzględnieniem podstawowych i uznanych zasad bezpieczeństwa”. Jednak - jej zdaniem - nie można jednoznacznie potwierdzić odporności systemu na wszystkie scenariusze zagrożeń, bo takie potwierdzenie wymagałoby niezależnych audytów i sprawdzenia, jak działania system w realnych warunkach, co jest „normalne dla systemów takiej skali”.

Jak podkreśliła Wziątek-Ładosz cyberbezpieczeństwo nie jest stanem danym „raz na zawsze”; to proces, który sprawdza się w czasie wraz z pierwszymi incydentami i sposobem reakcji na nie. W związku z tym prawdziwym testem nie będą deklaracje resortu, tylko pierwszy okres działania i sposób reagowania na ewentualne incydenty - zaznaczyła ekspertka.

W tym tygodniu MF zorganizowało dwie konferencje prasowe i wydało komunikat na temat bezpieczeństwa KSeF, w związku pojawiającymi się w mediach i social mediach doniesieniami, że system może być nieprawidłowo zabezpieczony. Resort nazwał te doniesienia dezinformacją. „Zarzuty o rzekomej łatwości wycieku danych są krzywdzące, nieuzasadnione i wprowadzające opinię publiczną w błąd. Nie ma żadnych podstaw, by dopatrywać się »słabych punktów« systemu ani sugerować, że pracownicy i funkcjonariusze KAS mogliby być źródłem jakiegokolwiek zagrożenia. Takie stwierdzenia są bezpodstawne i podważają zaufanie do instytucji, która działa według jasno określonych procedur bezpieczeństwa” - wskazał resort w komunikacie. Dodał, że KSeF nie jest narzędziem służącym do inwigilacji. Ma natomiast pomóc państwu chronić przedsiębiorców przed nieuczciwą konkurencją, bez konieczności przeprowadzania kontroli w firmach i żądania od nich dodatkowych dokumentów.

Krajowy System e-Faktur w pierwszym etapie obejmuje tylko największe firmy, czyli takie, które w 2024 r. miały obroty przekraczające 200 mln zł. Według szacunków Ministerstwa Finansów tego typu firm jest ok. 4,2 tys. W drugim etapie, który rozpocznie się 1 kwietnia br., system obejmie pozostałe firmy - z wyjątkiem tych najmniejszych, które mają być nim objęte od 1 stycznia 2027 r.

Monika Blandyna Lewkowicz (PAP)

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Są takie daty, które nie dają się zamknąć w kilku linijkach kalendarza. 11 sierpnia należy właśnie do nich. Tego dnia papież Urban IV ustanawiał święto, które na trwałe wpisało się w polski pejzaż religijny, rodził się Władysław Anders, Armia Czerwona stawała nad Wisłą, a Warszawa przeżywała kolejny dramatyczny dzień Powstania. W muzycznym kalendarzu spotykają się Eric Carmen, Joe Jackson, The Knack i „Ghostbusters”, a współczesność dopisuje własne rozdziały: pomoc dla poszkodowanych w programie „Czyste Powietrze”, wielki kontrakt dotyczący śmigłowców Apache w Łodzi i wybór nowego prezydenta Węgier po zakończeniu ery rządów Viktora Orbána. Data dodania artykułu: 11.08.2026 05:24
Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Poniedziałek, 10 sierpnia 2026 roku, przyniósł wiadomości jak kadry z kilku różnych filmów rozgrywających się jednocześnie. Donald Trump zaostrza retorykę wobec Iranu, Rosja zwiększa produkcję rakiet, w Moskwie ludzie wychodzą przed Sąd Najwyższy w obronie opozycji, a w Kolumbii ratownicy przeszukują ruiny po potężnym trzęsieniu ziemi. W Polsce mowa przede wszystkim o kolejnych miliardach z KPO, finansach partii politycznych i postępowaniu dotyczącym pomocy dla powodzian. Oto najważniejsze informacje poniedziałku. Data dodania artykułu: 10.08.2026 22:10
Poniedziałek pod znakiem napięć i katastrof. Trump chce pieniędzy od Iranu, Rosja gromadzi rakiety, Kolumbia liczy ofiary

Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Plac Piłsudskiego po raz kolejny stał się sceną dramatu, w którym pamięć o ofiarach katastrofy smoleńskiej spotkała się z najbardziej gorącym językiem bieżącej polityki. Jarosław Kaczyński uznał słabe notowania gabinetu Donalda Tuska za zapowiedź zmiany władzy. Mówił o tworzeniu nowych instytucji, zatrzymaniach i surowych karach. Najdalej poszedł jednak w sprawie Smoleńska, przekonując o rosyjskiej zbrodni i możliwym udziale polskich współpracowników. To pozostaje tezą prezesa PiS, a nie ustaleniem prawomocnego wyroku ani zakończonego śledztwa. Data dodania artykułu: 10.08.2026 13:07
Kaczyński zapowiada zmianę władzy i „nowe instytucje”. Sondaże są dla Tuska złe, ale to jeszcze nie wyrok

Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

W pierwszym półroczu 2026 roku liczba ujawnionych kradzieży sklepowych spadła niemal o jedną piątą. Na pierwszy rzut oka to bardzo dobra wiadomość. Statystyka ma jednak konstrukcję dobrego kryminału: najważniejszy szczegół pojawia się dopiero w drugim akcie. Ubywa przede wszystkim drobnych wykroczeń, podczas gdy liczba poważniejszych czynów maleje znacznie wolniej. Problem nie tyle znika, ile zmienia swoją twarz. Data dodania artykułu: 10.08.2026 09:22
Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł?

10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Historia 10 sierpnia nie mówi jednym głosem. Raz trzaska ogniem nad Wawelem, innym razem szepcze z kart Jerzego Pilcha i Tadeusza Dołęgi-Mostowicza. Potrafi zabrzmieć fletem Iana Andersona, soulowym głosem Roberty Flack, ale też hukiem niemieckich pocisków nad powstańczą Warszawą. Data dodania artykułu: 10.08.2026 08:45
10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale

Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

W nocy z niedzieli na poniedziałek w pobliżu Ziemi przemknie planetoida 2019 NY2. Obiekt może mieć około 150–330 metrów średnicy, a w chwili największego zbliżenia znajdzie się około 2,5 miliona kilometrów od naszej planety. Brzmi jak początek „Armageddonu”, ale tym razem Bruce Willis może spokojnie zostać w domu. Astronomowie podkreślają: nie ma zagrożenia zderzeniem. Data dodania artykułu: 09.08.2026 09:14
Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

9 sierpnia to jedna z tych dat, przy których historia nie pozwala się nudzić. Tego dnia na częstochowskim wzgórzu pojawili się paulini, urodził się Roman Dmowski, polscy czołgiści ruszyli do walk pod Studziankami, Richard Nixon opuszczał Biały Dom, a kilka dekad później Freddie Mercury po raz ostatni stanął przed publicznością jako koncertowy frontman Queen. Do tego Whitney Houston, Bee Gees, AC/DC, Jerry Garcia i „San Francisco” Scotta McKenziego. A w niedzielę 9 sierpnia 2026 roku historia spotyka się z teraźniejszością również w Małopolsce, Janowie Podlaskim i na trasie Tour de Pologne. Data dodania artykułu: 09.08.2026 07:48
9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Nie sala konferencyjna w Warszawie, nie pałacowe korytarze i nie kolejna debata prowadzona zza mównicy. Tym razem rozmowa o Polsce ma przenieść się nad Bałtyk. Marta Nawrocka zwróciła się bezpośrednio do młodych Polek, zapraszając je na spotkanie w Juracie. W ostatni weekend wakacji, 29 i 30 sierpnia, młodzi ludzie mają spotkać się tam z parą prezydencką i rozmawiać o swoich oczekiwaniach, pomysłach oraz o tym, jak widzą przyszłość kraju. Data dodania artykułu: 09.08.2026 00:08
Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Polecane

Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce

Są takie daty, które nie dają się zamknąć w kilku linijkach kalendarza. 11 sierpnia należy właśnie do nich. Tego dnia papież Urban IV ustanawiał święto, które na trwałe wpisało się w polski pejzaż religijny, rodził się Władysław Anders, Armia Czerwona stawała nad Wisłą, a Warszawa przeżywała kolejny dramatyczny dzień Powstania. W muzycznym kalendarzu spotykają się Eric Carmen, Joe Jackson, The Knack i „Ghostbusters”, a współczesność dopisuje własne rozdziały: pomoc dla poszkodowanych w programie „Czyste Powietrze”, wielki kontrakt dotyczący śmigłowców Apache w Łodzi i wybór nowego prezydenta Węgier po zakończeniu ery rządów Viktora Orbána. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 05:24
„Bodyguard” wraca na wielki ekran. Whitney Houston ponownie w kinie Helios „Mogę was sprzedać”? Związek żąda odwołania dyrektor ZUS w Tomaszowie Mazowieckim. Poważne zarzuty po spotkaniu w Radomsku Od Monte Cassino po „Ghostbusters”. 11 sierpnia w historii, muzyce i dzisiejszej polityce Ostatni tydzień letnich ślizgawek. W sierpniu można jeszcze wskoczyć na lód Sportowy poniedziałek: Schilder ze złotem, Kuchta w Legii i mocny front przeciw FIFA Wybuch gazu na Zawadzkiej pod lupą prokuratury. Biegły zbada przyczynę, w tle kara do 10 lat Akcja „Prędkość” w powiecie tomaszowskim. 99 przypadków przekroczenia limitu Jazz nad Zalewem Sulejowskim i łemkowskie brzmienia w regionie PILNE. Zaginął 37-letni Michał Szczepaniak z Tomaszowa. Policja prosi o pomoc 33 stopnie, potem grad i wiatr do 80 km/h. IMGW ostrzega Tomaszów i powiat Kradzieży sklepowych jest mniej, ale rośnie udział przestępstw. Co naprawdę oznacza próg 800 zł? 10 sierpnia: Wawel w ogniu, Dyzma na salonach, Pilch przy biurku. Biało-czerwoni ruszają po medale
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Janina Treść komentarza: Od 15 lipca miał być remont ulicy Zielonej. Ale w TM remontuje się drogi prowadzące do Witko. Źródło komentarza: Od 4 sierpnia utrudnienia na ul. Zielonej. Miasto wyznacza objazdy Autor komentarza: rwd Treść komentarza: Jak zawsze winny pacjent, który przychodzi, nic nie wie i tylko przeszkadza w pracy i rządzeniu ( jak się okazuje każdej władzy). Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Chłopie: 100 % racji. Ta cała, tzw. "służba zdrowia" , to w rzeczywistości jest kolejne dojne koryto dla różnych, debilowatych samorządowców, dla różnych, debilowatych lekarzy i innych debilowatych, samorządowych przygłupów. To jest istny świat matrixu, szkodliwy dla tych chorych, którzy się (niestety) znajdą się w tym debilowatym świecie. P.S. Pacjent? Dla tego, debilowatego towarzystwa, to jest tylko jednostka chorobowa, na której trzeba na maska zarobić. A, że tego pacjenta nie wyleczyliśmy i zszedł z tego świata?! A co to, kur.., kogokolwiek obchodzi ..... Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Ten materiał powyżej dosyć szczegółowo i fachowo pokazuje, że ta spółdzielnia, to firma, która bardzo łatwo może stać się zwykła mafią, decydującą o losach ludzi, będących członkami tej spółdzielczej mafii. I rzeczywiście, ten stołek prezesa i szefa rady nadzorczej, tak "na oko", nie wydają się najważniejsze, jednak, tak, jak w każdej mafii, to są najważniejsze stołki, bo te stołki kierują tym mafijnym procederem wykorzystywania informacji o ludziach ze spółdzielni. Stad wzięła się i nadal trwa burza o szefostwo w tej spółdzielczej mafii. Źródło komentarza: Nie chodzi tylko o fotel prezesa. Chodzi o wiedzę wartą mieszkania Autor komentarza: Opiekun Treść komentarza: A z innej beczki. Musiałem z tatą - mającym problem z poruszaniem się, udać się do jednej z poradni przy TCZ. Aby do niej dojść, musieliśmy przejć przez mocno zniszczony plac ( między innymi wyrwy w płytach chodnikowych). Dla mojego taty, było to arcytrudne i od budki przy bramie, do drzwi - trwało z przerwami, około 15 minut. No i przy drzwiach wyrwana klamka i karteczka z napisem, że remont, a wejście drzwiami głównymi do szpitala. Kolejne około 15 minut w drugą stronę i niebotyczne zmęczenie osoby chorej i opiekuna. Z pomocy tych poradni raczej nie korzystają ludzie zdrowi, często są to pacjenci neurologiczni, ortopedyczni z urazami kończyn. Czy naprawdę trzeba uświadamiać ludzi odpowiedzialnych, za to że konieczne jest oznakowanie od strony bramy i furtki którędy teraz wiedzie droga do określonych poradni? Po wejściu na hol główny to samo. Nikogo w punkcie informacyjnym, rozumiem, że może pani poszła do toalety, ma prawo. Tylko nie każdy zna od lewa do prawa topografię szpitala, wystarczyłyby oznaczenia przyklejone na ścianach... Wydrukowanie czarnym tuszem i ofoliowanie kilku kartek, nie będzie finansowym gwoździem do trumny, już i tak zadłużonego szpitala, a zdecydowanie pomoże osobom chorym. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jak czytam tego gniota powyżej, to scyzoryk sam otwiera mi się w kieszeni. Ten materiał powyżej, to, co to, do kur.. nędzy, jest?! Publiczna scysja pomiędzy p. Strzępkiem i pozostałymi podmiotami tzw. "służby zdrowia" czy może to jest jakiekolwiek wyjaśniania dla zwykłych ludzi, którzy są zainteresowania takimi sytuacjami - co ?! Szanowna Redakcjo: nie traktujcie Waszych Czytelników jak zwykłych debili!!! Ten materiał powyżej, to jest zwykły bełkot, które nic nam nie wyjaśnia. Źródło komentarza: „NPL to nie SOR”. Dyskusja o chorym dziecku w TCZ pokazała, że pacjenci wciąż nie wiedzą, gdzie szukać pomocy
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama