Długo wyczekiwany remont ul. Dąbrowskiej dobiegł końca. Mam nadzieję, że ten odcinek nie został jeszcze odebrany, a podczas odbioru zostaną poprawione błędy, które dziś widać na miejscu. W poniższym materiale pokażę je i dokładnie opiszę. Być może wykonawca przeprowadził przebudowę zgodnie z projektem, ale ktoś w Starostwie ten projekt zaakceptował, ktoś inny podpisał, że jest zgodny z przepisami, rozporządzeniami i zaleceniami. Ja pokażę, że to błędna ocena.
Jedziemy ul. Bema w stronę ul. Dąbrowskiej. Widać znak A-24 „rowerzyści” — i bardzo dobrze. Widać też znak B-21 „zakaz skręcania w lewo”, tyle że taki znak zasadniczo stosuje się w związku z najbliższym skrzyżowaniem (tu: z ul. Dąbrowską). Wcześniej znajduje się jedynie wjazd na posesję, ale nie o tym chcę teraz pisać.
Znak A-24 „rowerzyści”
Urzędowy opis/znaczenie: znak ostrzega o miejscu, w którym rowerzyści wjeżdżają na jezdnię lub przez nią przejeżdżają.
Znak B-21 „zakaz skręcania w lewo”
Urzędowy opis/znaczenie: znak zabrania skręcania w lewo, a ponadto zabrania zawracania. Zakaz obowiązuje na najbliższym skrzyżowaniu (z zastrzeżeniem, że jeśli znak jest umieszczony w obrębie skrzyżowania, dotyczy tylko najbliższej jezdni, przed którą został ustawiony).

Widać tu znak C-13 „droga dla rowerów”. I tu pojawia się moje pytanie: dlaczego jest taki mały? W rozporządzeniu dotyczącym warunków technicznych dla znaków drogowych wskazuje się, że znaki z grupy C na drogach powiatowych powinny mieć co do zasady wielkość średnią (dla znaków okrągłych to standardowo 800 mm średnicy). To akurat nie przeszkadza w odbiorze oznakowania, ale budzi wątpliwość co do zgodności z wytycznymi.
W oddali widać znak B-33 „ograniczenie prędkości do 40 km/h” oraz znak A-18b „zwierzęta dzikie” z informacją, że zagrożenie może występować na odcinku 1,0 km.
C-13 „droga dla rowerów”
Znak oznacza drogę przeznaczoną dla kierujących rowerami, którzy są obowiązani z niej korzystać, jeżeli jest wyznaczona dla kierunku, w którym jadą lub zamierzają skręcić.
B-33 „ograniczenie prędkości” (tu: 40 km/h)
Znak oznacza zakaz przekraczania prędkości określonej na znaku (w km/h).
A-18b „zwierzęta dzikie”
Znak ostrzega o możliwości napotkania na drodze zwierząt.
„…na długości 1,0 km” — czyli tabliczka T-2
W praktyce taki zapis realizuje się tabliczką T-2, która wskazuje długość odcinka, na którym powtarza się lub występuje niebezpieczeństwo (podaje się ją w km, często z jedną cyfrą po przecinku).

Na tym zdjęciu widać barierki ochronne przy dwóch wjazdach. I tu pojawia się pytanie: dlaczego tylko w tych dwóch miejscach, skoro są też inne wjazdy, a tam barierek już nie ma?
Dodam, że w wytycznych rekomendowanych przez Ministerstwo Infrastruktury wskazuje się, że jeżeli obok drogi dla rowerów znajduje się rów lub występuje niebezpieczna różnica wysokości (np. powyżej 0,5 m), to rowerzystów należy zabezpieczyć barierkami ochronnymi – w sposób ciągły na odcinku zagrożenia, a nie tylko punktowo.
1) Drogowe bariery ochronne / balustrady (urządzenia BRD)
W przepisach i materiałach szkoleniowo-technicznych są one traktowane jako urządzenia bezpieczeństwa ruchu drogowego, stosowane po to, by fizycznie zapobiegać skutkom zjechania z drogi albo wejścia/wypadnięcia w strefę zagrożenia (np. na skarpę, do rowu, w przeszkodę).
2) Droga dla rowerów – a elementy w skrajni
W wytycznych dotyczących infrastruktury pieszo-rowerowej podkreśla się, że w obrębie drogi dla rowerów należy zachować wolną przestrzeń bez przeszkód (m.in. bez barier/balustrad w skrajni), a jeśli już pojawiają się elementy wyposażenia, to powinny wynikać z realnego zagrożenia i być stosowane konsekwentnie na odcinku, którego dotyczą
W praktyce w wytycznych częściej spotyka się kryterium różnicy poziomów / spadku / ryzyka upadku (np. „powyżej 0,5 m”), a nie samej „głębokości rowu” mierzonej od dna. Czyli kluczowe jest: ile wynosi spadek z krawędzi DDR do miejsca potencjalnego upadku.


Na tym zdjęciu chciałem zwrócić uwagę na parking. Widać znak, jednak nie wiadomo, w jaki sposób należy parkować: równolegle, skośnie czy prostopadle. Pod tym znakiem powinna znajdować się tabliczka informacyjna, określająca sposób parkowania, a jak pokażę – w żadnym miejscu takiej tabliczki nie ma.

Na zdjęciu poniżej widać przejście dla pieszych oraz przejazd dla rowerzystów. Pojawia się jednak pytanie: dlaczego wyznaczono tu przejazd rowerowy, skoro po drugiej stronie nie ma dalszej drogi dla rowerów ani czytelnej kontynuacji ruchu rowerowego?
Co więcej, Prawo o ruchu drogowym co do zasady zabrania jazdy rowerem po chodniku, dopuszczając ją tylko w ściśle określonych wyjątkach. W takiej sytuacji wyznaczenie przejazdu może wprowadzać w błąd i sugerować rozwiązanie, które nie ma logicznej kontynuacji w terenie.
Dodatkowo, gdy się odwrócimy, widać znak informacyjny, że znajduje się tu tylko przejście dla pieszych, bez przejazdu dla rowerzystów. To wygląda na niespójne oznakowanie.
D-6 „przejście dla pieszych”
Znak informuje o przejściu dla pieszych.
D-6a „przejazd dla rowerzystów”
Znak informuje o przejeździe dla rowerzystów.
D-6b „przejście dla pieszych i przejazd dla rowerzystów”
Znak informuje łącznie o przejściu dla pieszych oraz przejeździe dla rowerzystów (w jednym miejscu).
Oznakowanie poziome, które zwykle temu towarzyszy
- P-10 – „zebra”, czyli przejście dla pieszych
- P-11 – oznakowanie przejazdu dla rowerzystów (symbolika rowerowa i pasy wyznaczające przejazd)
W PRD nie jest tak, że „nigdy nie wolno” jechać po chodniku — są wyjątki (np. opieka nad dzieckiem do 10 lat jadącym na rowerze, trudne warunki, albo gdy przy jezdni jest >50 km/h i brak infrastruktury rowerowej, a chodnik ma min. 2 m i nie ma zakazu).


Jadąc dalej widać bardzo dobrze oświetlony przejazd rowerowy, ale znak informuje nas, że tutaj jest przejście dla pieszych z przejazdem rowerowym zaś znaki poziome mówią nam inaczej.

Zawróciłem i zobaczyłem taki zestaw znaków: B-25 „zakaz wyprzedzania” oraz B-33 „ograniczenie prędkości do 40 km/h”. Problem w tym, że — jak pokażę dalej — według projektanta, zarządcy drogi i osoby zatwierdzającej organizację ruchu w tym miejscu znajduje się skrzyżowanie, które w rzeczywistości skrzyżowaniem nie jest.
B-25 – „zakaz wyprzedzania”
Znak zabrania wyprzedzania pojazdów silnikowych wielośladowych (czyli np. samochodów). W praktyce nie dotyczy m.in. wyprzedzania roweru/motoroweru w typowych warunkach, ale sens znaku jest jasny: koniec z wyprzedzaniem aut na tym odcinku.
B-33 – „ograniczenie prędkości” (tu: 40 km/h)
Znak zabrania przekraczania prędkości wskazanej na znaku, czyli tutaj 40 km/h.

Widać znak D-1, czyli drogę z pierwszeństwem takie znaki są wstawiane przed skrzyżowaniem

Ale czy tutaj jest skrzyżowanie.
Skrzyżowanie – część drogi będącą połączeniem dróg albo jezdni jednej drogi w jednym poziomie, z wyjątkiem połączenia drogi o nawierzchni twardej z drogą o nawierzchni gruntowej lub z drogą wewnętrzną.

Widać znak B-36, czyli zakaz zatrzymywania tylko, dlaczego od drugiej strony drogi takiego nie ma.

Widać wstawione na całej długości separatory, które nie są separatorami a tylko Punktowym Elementem Odblaskowym (PEO) są oczywiście elementem do poprawy bezpieczeństwa na drodze, ale nie w tym przypadku a mianowicie.

PEO na drodze dla rowerów nie jest rozwiązaniem bezpiecznym — tym bardziej, że nawierzchnia ma niemal ten sam kolor co separator/element odblaskowy, przez co można go zwyczajnie nie zauważyć. Trudno zrozumieć, dlaczego zastosowano akurat taki kolor, zamiast żółtego lub białego (ewentualnie biało-czerwonego stosowanego naprzemiennie), które zapewniają kontrast i czytelność.
W praktyce mamy tu problem: brak kontrastu = brak czytelności. Taki element traci funkcję prowadzenia wzrokowego, a w nocy i w deszczu może stać się słabo widoczny albo wręcz niewidoczny.
Dodatkowo PEO znajduje się w strefie jazdy roweru. Jeśli jest osadzone ok. 10 cm od linii krawędziowej P-7b, to wciąż może wypadać w torze jazdy, zwłaszcza:
- przy wyprzedzaniu,
- przy korekcie toru jazdy (omijanie nierówności, mijanie pieszych, podmuchy wiatru itd.).
Choć PEO nie jest wprost zakazane, to w tym układzie:
- nie spełnia celu, dla którego dopuszcza się jego stosowanie,
- narusza zasadę jednoznaczności i czytelności oznakowania,
- realnie pogarsza bezpieczeństwo ruchu rowerowego.
Rozwiązania prawidłowe
Najlepiej: pozostawić wyłącznie P-7b (najczytelniejsze i najbardziej „czyste” rozwiązanie).
Jeżeli elementy odblaskowe są konieczne:
- zastosować białe lub żółte PEO (kontrastowe),
- umieścić je po stronie jezdni, a nie po stronie drogi dla rowerów.
PEO – punktowe elementy odblaskowe (urządzenia BRD)
W ujęciu przepisów technicznych PEO to urządzenia bezpieczeństwa ruchu drogowego stosowane pomocniczo, aby zwiększyć widoczność przebiegu pasa/osi/krawędzi jezdni i wspomóc prowadzenie wzrokowe, szczególnie w nocy i w trudnych warunkach pogodowych. Kluczowy sens: mają poprawiać czytelność, a nie ją pogarszać.
P-7b – linia krawędziowa przerywana (oznakowanie poziome)
To oznaczenie krawędzi jezdni/pasa ruchu (linia informująca o przebiegu krawędzi). Jej rolą jest porządkowanie toru jazdy i czytelne wyznaczenie granicy ruchu — czyli dokładnie to, co powinno działać także na odcinku rowerowym, bez „pułapek” w postaci słabo widocznych elementów w torze jazdy.
Dlaczego nie mogę zjechać z drogi dla rowerów na jezdnie w tym miejscu?

Za to tutaj jest bardzo dobrze zrobione.

Nie wiem, dlaczego nie zostały na tym odcinku wstawione znaki B-9 „zakaz wjazdu rowerów” wyrażający zakaz ruchu rowerów, stosuje się w celu wyeliminowania ruchu tych pojazdów przede wszystkim z dróg o dużym natężeniu ruchu


































































Napisz komentarz
Komentarze