Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 25 maja 2026 19:19
Reklama Twój Sklep Medyczny
Jest dobrze, ale może być lepiej

Dąbrowska po remoncie. Co z oznakowaniem?

Remont ul. Dąbrowskiej dobiegł końca, lecz odbiór powinien wykazać liczne błędy w oznakowaniu i zabezpieczeniach — od zbyt małych lub sprzecznych znaków i mylących przejazdów rowerowych po punktowe barierki i nieczytelne elementy odblaskowe. W artykule pokazuję konkretne nieprawidłowości i wnioskuję o korekty przed zatwierdzeniem odbioru.

Długo wyczekiwany remont ul. Dąbrowskiej dobiegł końca. Mam nadzieję, że ten odcinek nie został jeszcze odebrany, a podczas odbioru zostaną poprawione błędy, które dziś widać na miejscu. W poniższym materiale pokażę je i dokładnie opiszę. Być może wykonawca przeprowadził przebudowę zgodnie z projektem, ale ktoś w Starostwie ten projekt zaakceptował, ktoś inny podpisał, że jest zgodny z przepisami, rozporządzeniami i zaleceniami. Ja pokażę, że to błędna ocena.

Jedziemy ul. Bema w stronę ul. Dąbrowskiej. Widać znak A-24 „rowerzyści” — i bardzo dobrze. Widać też znak B-21 „zakaz skręcania w lewo”, tyle że taki znak zasadniczo stosuje się w związku z najbliższym skrzyżowaniem (tu: z ul. Dąbrowską). Wcześniej znajduje się jedynie wjazd na posesję, ale nie o tym chcę teraz pisać.

Znak A-24 „rowerzyści”

Urzędowy opis/znaczenie: znak ostrzega o miejscu, w którym rowerzyści wjeżdżają na jezdnię lub przez nią przejeżdżają.

Znak B-21 „zakaz skręcania w lewo”

Urzędowy opis/znaczenie: znak zabrania skręcania w lewo, a ponadto zabrania zawracania. Zakaz obowiązuje na najbliższym skrzyżowaniu (z zastrzeżeniem, że jeśli znak jest umieszczony w obrębie skrzyżowania, dotyczy tylko najbliższej jezdni, przed którą został ustawiony).

Widać tu znak C-13 „droga dla rowerów”. I tu pojawia się moje pytanie: dlaczego jest taki mały? W rozporządzeniu dotyczącym warunków technicznych dla znaków drogowych wskazuje się, że znaki z grupy C na drogach powiatowych powinny mieć co do zasady wielkość średnią (dla znaków okrągłych to standardowo 800 mm średnicy). To akurat nie przeszkadza w odbiorze oznakowania, ale budzi wątpliwość co do zgodności z wytycznymi.

W oddali widać znak B-33 „ograniczenie prędkości do 40 km/h” oraz znak A-18b „zwierzęta dzikie” z informacją, że zagrożenie może występować na odcinku 1,0 km.

C-13 „droga dla rowerów”

Znak oznacza drogę przeznaczoną dla kierujących rowerami, którzy są obowiązani z niej korzystać, jeżeli jest wyznaczona dla kierunku, w którym jadą lub zamierzają skręcić.

B-33 „ograniczenie prędkości” (tu: 40 km/h)

Znak oznacza zakaz przekraczania prędkości określonej na znaku (w km/h).

A-18b „zwierzęta dzikie”

Znak ostrzega o możliwości napotkania na drodze zwierząt

„…na długości 1,0 km” — czyli tabliczka T-2

W praktyce taki zapis realizuje się tabliczką T-2, która wskazuje długość odcinka, na którym powtarza się lub występuje niebezpieczeństwo (podaje się ją w km, często z jedną cyfrą po przecinku). 

Na tym zdjęciu widać barierki ochronne przy dwóch wjazdach. I tu pojawia się pytanie: dlaczego tylko w tych dwóch miejscach, skoro są też inne wjazdy, a tam barierek już nie ma?

Dodam, że w wytycznych rekomendowanych przez Ministerstwo Infrastruktury wskazuje się, że jeżeli obok drogi dla rowerów znajduje się rów lub występuje niebezpieczna różnica wysokości (np. powyżej 0,5 m), to rowerzystów należy zabezpieczyć barierkami ochronnymi – w sposób ciągły na odcinku zagrożenia, a nie tylko punktowo.

1) Drogowe bariery ochronne / balustrady (urządzenia BRD)

W przepisach i materiałach szkoleniowo-technicznych są one traktowane jako urządzenia bezpieczeństwa ruchu drogowego, stosowane po to, by fizycznie zapobiegać skutkom zjechania z drogi albo wejścia/wypadnięcia w strefę zagrożenia (np. na skarpę, do rowu, w przeszkodę).

2) Droga dla rowerów – a elementy w skrajni

W wytycznych dotyczących infrastruktury pieszo-rowerowej podkreśla się, że w obrębie drogi dla rowerów należy zachować wolną przestrzeń bez przeszkód (m.in. bez barier/balustrad w skrajni), a jeśli już pojawiają się elementy wyposażenia, to powinny wynikać z realnego zagrożenia i być stosowane konsekwentnie na odcinku, którego dotyczą

W praktyce w wytycznych częściej spotyka się kryterium różnicy poziomów / spadku / ryzyka upadku (np. „powyżej 0,5 m”), a nie samej „głębokości rowu” mierzonej od dna. Czyli kluczowe jest: ile wynosi spadek z krawędzi DDR do miejsca potencjalnego upadku

 

Na tym zdjęciu chciałem zwrócić uwagę na parking. Widać znak, jednak nie wiadomo, w jaki sposób należy parkować: równolegle, skośnie czy prostopadle. Pod tym znakiem powinna znajdować się tabliczka informacyjna, określająca sposób parkowania, a jak pokażę – w żadnym miejscu takiej tabliczki nie ma.

Na zdjęciu poniżej widać przejście dla pieszych oraz przejazd dla rowerzystów. Pojawia się jednak pytanie: dlaczego wyznaczono tu przejazd rowerowy, skoro po drugiej stronie nie ma dalszej drogi dla rowerów ani czytelnej kontynuacji ruchu rowerowego?

Co więcej, Prawo o ruchu drogowym co do zasady zabrania jazdy rowerem po chodniku, dopuszczając ją tylko w ściśle określonych wyjątkach. W takiej sytuacji wyznaczenie przejazdu może wprowadzać w błąd i sugerować rozwiązanie, które nie ma logicznej kontynuacji w terenie.

Dodatkowo, gdy się odwrócimy, widać znak informacyjny, że znajduje się tu tylko przejście dla pieszych, bez przejazdu dla rowerzystów. To wygląda na niespójne oznakowanie.

D-6 „przejście dla pieszych”

Znak informuje o przejściu dla pieszych.

D-6a „przejazd dla rowerzystów”

Znak informuje o przejeździe dla rowerzystów.

D-6b „przejście dla pieszych i przejazd dla rowerzystów”

Znak informuje łącznie o przejściu dla pieszych oraz przejeździe dla rowerzystów (w jednym miejscu).

Oznakowanie poziome, które zwykle temu towarzyszy
  • P-10 – „zebra”, czyli przejście dla pieszych
  • P-11 – oznakowanie przejazdu dla rowerzystów (symbolika rowerowa i pasy wyznaczające przejazd)

W PRD nie jest tak, że „nigdy nie wolno” jechać po chodniku — są wyjątki (np. opieka nad dzieckiem do 10 lat jadącym na rowerze, trudne warunki, albo gdy przy jezdni jest >50 km/h i brak infrastruktury rowerowej, a chodnik ma min. 2 m i nie ma zakazu).  

Jadąc dalej widać bardzo dobrze oświetlony przejazd rowerowy, ale znak informuje nas, że tutaj jest przejście dla pieszych z przejazdem rowerowym zaś znaki poziome mówią nam inaczej.

Zawróciłem i zobaczyłem taki zestaw znaków: B-25 „zakaz wyprzedzania” oraz B-33 „ograniczenie prędkości do 40 km/h”. Problem w tym, że — jak pokażę dalej — według projektanta, zarządcy drogi i osoby zatwierdzającej organizację ruchu w tym miejscu znajduje się skrzyżowanie, które w rzeczywistości skrzyżowaniem nie jest.

B-25 – „zakaz wyprzedzania”

Znak zabrania wyprzedzania pojazdów silnikowych wielośladowych (czyli np. samochodów). W praktyce nie dotyczy m.in. wyprzedzania roweru/motoroweru w typowych warunkach, ale sens znaku jest jasny: koniec z wyprzedzaniem aut na tym odcinku.

B-33 – „ograniczenie prędkości” (tu: 40 km/h)

Znak zabrania przekraczania prędkości wskazanej na znaku, czyli tutaj 40 km/h.


Widać znak D-1, czyli drogę z pierwszeństwem takie znaki są wstawiane przed skrzyżowaniem



Ale czy tutaj jest skrzyżowanie.

Skrzyżowanie – część drogi będącą połączeniem dróg albo jezdni jednej drogi w jednym poziomie, z wyjątkiem połączenia drogi o nawierzchni twardej z drogą o nawierzchni gruntowej lub z drogą wewnętrzną.



Widać znak B-36, czyli zakaz zatrzymywania tylko, dlaczego od drugiej strony drogi takiego nie ma.

Widać wstawione na całej długości separatory, które nie są separatorami a tylko Punktowym Elementem Odblaskowym (PEO) są oczywiście elementem do poprawy bezpieczeństwa na drodze, ale nie w tym przypadku a mianowicie.

PEO na drodze dla rowerów nie jest rozwiązaniem bezpiecznym — tym bardziej, że nawierzchnia ma niemal ten sam kolor co separator/element odblaskowy, przez co można go zwyczajnie nie zauważyć. Trudno zrozumieć, dlaczego zastosowano akurat taki kolor, zamiast żółtego lub białego (ewentualnie biało-czerwonego stosowanego naprzemiennie), które zapewniają kontrast i czytelność.

W praktyce mamy tu problem: brak kontrastu = brak czytelności. Taki element traci funkcję prowadzenia wzrokowego, a w nocy i w deszczu może stać się słabo widoczny albo wręcz niewidoczny.

Dodatkowo PEO znajduje się w strefie jazdy roweru. Jeśli jest osadzone ok. 10 cm od linii krawędziowej P-7b, to wciąż może wypadać w torze jazdy, zwłaszcza:

  • przy wyprzedzaniu,
  • przy korekcie toru jazdy (omijanie nierówności, mijanie pieszych, podmuchy wiatru itd.).

Choć PEO nie jest wprost zakazane, to w tym układzie:

  • nie spełnia celu, dla którego dopuszcza się jego stosowanie,
  • narusza zasadę jednoznaczności i czytelności oznakowania,
  • realnie pogarsza bezpieczeństwo ruchu rowerowego.

Rozwiązania prawidłowe

Najlepiej: pozostawić wyłącznie P-7b (najczytelniejsze i najbardziej „czyste” rozwiązanie).

Jeżeli elementy odblaskowe są konieczne:

  • zastosować białe lub żółte PEO (kontrastowe),
  • umieścić je po stronie jezdni, a nie po stronie drogi dla rowerów.
PEO – punktowe elementy odblaskowe (urządzenia BRD)

W ujęciu przepisów technicznych PEO to urządzenia bezpieczeństwa ruchu drogowego stosowane pomocniczo, aby zwiększyć widoczność przebiegu pasa/osi/krawędzi jezdni i wspomóc prowadzenie wzrokowe, szczególnie w nocy i w trudnych warunkach pogodowych. Kluczowy sens: mają poprawiać czytelność, a nie ją pogarszać.

P-7b – linia krawędziowa przerywana (oznakowanie poziome)

To oznaczenie krawędzi jezdni/pasa ruchu (linia informująca o przebiegu krawędzi). Jej rolą jest porządkowanie toru jazdy i czytelne wyznaczenie granicy ruchu — czyli dokładnie to, co powinno działać także na odcinku rowerowym, bez „pułapek” w postaci słabo widocznych elementów w torze jazdy.


Dlaczego nie mogę zjechać z drogi dla rowerów na jezdnie w tym miejscu?

 

Za to tutaj jest bardzo dobrze zrobione.

 

Nie wiem, dlaczego nie zostały na tym odcinku wstawione znaki B-9 „zakaz wjazdu rowerów” wyrażający zakaz ruchu rowerów, stosuje się w celu wyeliminowania ruchu tych pojazdów przede wszystkim z dróg o dużym natężeniu ruchu
 


Podziel się
Oceń

Komentarze

Brzuchol piwny z braku agencji wpadający w gniew. 07.01.2026 18:20
Dla autora tylko drogi robione pod jego nadzorem będą wyremontowane w zgodzie z przepisami i sztuką :)) A może by jakieś studia skończyć i dopiero ewentualnie aplikować na stanowiska doradcze czy kierowniczego? Silne przekonanie o własnych kompetencjach może jeszcze przez długie lata nie wystarczyć.
inex 07.01.2026 22:18
W Starostwie z tego co wiem nikt takiego projektu nie robi a zleca się firmą zewnętrznym gdyż nikt się na tym nie zna ale jak widać po tym artykule nawet formy zewnętrzne mają braki w nauce.
Ajdejano 08.01.2026 17:46
W starostwie, tak ogólnie i z reguły, pracują bezmózgie urzędniczyny, które obijają się tam,. utrudniając życie zwykłym ludziom i normalnym firmom. Ci bezmózgowcy nie istnieją po to, aby komukolwiek pomagać, ale po to, aby zaspokajać zachcianki rządzącej opcji politycznej. To jest typowe, szemrane towarzystwo.
Ajdejano 10.01.2026 18:38
Po raz kolejny sprawdza się powiedzenie: uderz w stół, a nożyce się odezwą. I w tym przypadku odezwało się towarzystwo bez żadnych kompetencji, ale zatrudnione na zasadzie: lokalnych "polytycnych" układzików, politycznych nacisków z zewnątrz powiatu, rodzinnych i towarzyskich koneksji i innych podejrzanych działań.
Ajdejano 08.01.2026 15:34
Te!!! Brzuchol piwny!!! Znam tego człowieka i wiem, że dobrze zna się na tych drogowych sprawach, bo w tym pracuje od wielu lat. I ten Gość nie musiał kończyć studiów i nie musiał "aplikować na stanowiska doradcze czy kierowniczego" (pisz cwaniaczku po polsku). Zapamiętaj taki stare powiedzenie: nie ucz starego wróbla z dachu srać.
Xyz 07.01.2026 13:00
A co z oświetleniem na remontowanym odcinku? Czy jest wystarczające ???
Grabarz - kamieniaż 07.01.2026 12:59
Światełka montowane w jezdni (żabie oczy), to przerost formy nad treścią. Niektóre już są wyrwane albo nie świecą :-(

Opinie

Igor MatuszewskiIgor Matuszewski

Nie piszę tego tekstu przeciwko komukolwiek. Nie przeciwko kibicom, którzy przestali przychodzić. Nie przeciwko działaczom, którzy próbują spinać budżety cienkie jak jesienna murawa po ciężkim meczu. Nie przeciwko piłkarzom, którzy wychodzą na boisko często bez wielkich świateł, kamer i fanfar. Piszę go raczej z niepokoju — tego samego, który pojawia się, gdy w miejscu dawniej pełnym gwaru zaczyna słychać echo.Tomaszowska piłka nożna ma za sobą historię dłuższą niż niejedna miejska instytucja. Ma swoje nazwiska, swoje derby, swoje trybuny, swoje rodzinne opowieści. Ma Lechię, ma Pilicę, ma pamięć boisk, na których spotykało się miasto — czasem po to, by kibicować, czasem by się spierać, ale przede wszystkim po to, by być razem.Dlatego dzisiejsze puste miejsca na trybunach bolą bardziej niż słabszy wynik w tabeli. Bo wynik można poprawić w następnym meczu. Utraconą więź odbudowuje się znacznie trudniej.Ten felieton jest więc pytaniem zadanym Tomaszowowi: czy lokalny klub ma być tylko kosztem, herbem, wspomnieniem i punktem w budżecie? Czy może nadal może być czymś, co łączy ludzi — tak zwyczajnie, po tomaszowsku, bez wielkich słów, za to z obecnością tam, gdzie naprawdę jest potrzebna: przy boisku.

Jeszcze nie tak dawno lokalny mecz piłkarski był czymś więcej niż dziewięćdziesięcioma minutami biegania za piłką. Był pretekstem, żeby wyjść z domu, spotkać znajomych, pokłócić się o skład, ponarzekać na sędziego, pochwalić bramkarza i przez chwilę poczuć, że miasto oddycha jednym rytmem. Dziś na trybunach coraz częściej słychać nie gwar kilku tysięcy gardeł, ale echo pustych krzesełek. W Tomaszowie Mazowieckim — mieście z mocną, robotniczą i sportową pamięcią — frekwencja na poziomie maksymalnie około 300 osób nie jest tylko statystyką. Jest pytaniem. I to pytaniem niewygodnym.
Igor MatuszewskiIgor Matuszewski

W tej sprawie najważniejsze nie jest dziś pytanie, czy mandat radnej Pauliny Sochy powinien zostać wygaszony. To byłby wniosek przedwczesny, wymagający pełnej analizy dokumentów, zakresu obowiązków, ewentualnych pełnomocnictw i nagrań z sesji. Najważniejsze jest coś innego: czy w powiecie tomaszowskim potrafimy jeszcze wyraźnie oddzielać funkcję kontrolną radnego od lojalności wobec instytucji, w której ten radny pracuje.Bo nawet jeśli prawo ostatecznie nie dopatrzy się naruszenia art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym, pozostaje problem standardu. Radny nie jest zwykłym komentatorem życia publicznego. Radny ma kontrolować, pytać, sprawdzać, domagać się dokumentów i patrzeć władzy oraz spółkom zależnym od samorządu na ręce. Jeżeli jednocześnie pełni funkcję kierowniczą w jednej z takich spółek, powstaje cień wątpliwości. A w sprawach publicznych cień bywa czasem wystarczająco ciemny, by mieszkańcy zaczęli tracić zaufanie.

Sprawa ewentualnego wygaszenia mandatu radnej Pauliny Sochy nie została zakończona. Łódzki Urząd Wojewódzki zażądał od Rady Powiatu w Tomaszowie Mazowieckim kolejnych dokumentów dotyczących jej aktywności na sesjach, zwłaszcza tych, na których wypowiadała się w sprawach Tomaszowskiego Centrum Zdrowia. W tle jest art. 25b ustawy o samorządzie powiatowym — jeden z przepisów antykorupcyjnych, który ma pilnować granicy między mandatem radnego, interesem publicznym i działalnością podmiotów korzystających z mienia powiatu.
Elwira BanaszkiewiczElwira Banaszkiewicz

Piszę o świecie protez, bo w Polsce coraz częściej nie naprawiamy systemu, lecz dokładamy mu kolejne podpórki. Trochę jak w starym filmie Barei: wszystko się chwieje, wszyscy wiedzą, że się chwieje, ale oficjalnie nadal udajemy, że konstrukcja stoi dumnie i stabilnie. Prawo rodzinne, demografia, bezpieczeństwo, ochrona zdrowia, opieka nad osobami starszymi — to nie są osobne wyspy. To jeden organizm. Jeżeli w jednym miejscu zaczyna brakować kości, w innym pojawia się ból.Niepokoi mnie nie sama debata o związkach partnerskich czy małżeństwach jednopłciowych. Niepokoi mnie sposób, w jaki państwo tę debatę prowadzi: nerwowo, fragmentarycznie, bez odwagi nazwania konsekwencji. Jedni chcą wszystko przepchnąć hasłem nowoczesności, drudzy wszystko zatrzymać hasłem tradycji. A między nimi stoi zwykły obywatel, który chciałby wiedzieć, jakie prawo będzie obowiązywać jutro, kto za nie odpowiada i ile ta polityczna improwizacja będzie nas kosztować.Najważniejsze pytanie brzmi więc nie tylko: jakie przepisy uchwalimy? Ważniejsze jest: czy mamy jeszcze odwagę myśleć o Polsce za dwadzieścia lat? O dzieciach, których rodzi się coraz mniej. O seniorach, których będzie coraz więcej. O rodzinach, które nie potrzebują propagandowych laurek, lecz stabilności. O ludziach chorych i niepełnosprawnych, którzy zamiast metaforycznych protez państwa potrzebują realnych protez, rehabilitacji, dostępnej pomocy i sprawnych instytucji.

Polski system od lat przypomina pacjenta, którego nikt już nawet nie próbuje porządnie leczyć. Zamiast diagnozy — plaster. Zamiast operacji — prowizorka. Zamiast prawa pisanego z myślą o następnych dekadach — kolejne protezy, które mają utrzymać konstrukcję w pionie jeszcze przez chwilę. Byle do następnego posiedzenia Sejmu. Byle do następnego sondażu. Byle nie powiedzieć obywatelom wprost, że państwo coraz częściej porusza się o kulach.

OTOMOTO na Impact’26: w erze nowego handlu wygrają ci, którzy potrafią mądrze wykorzystać dane, technologię i sztuczną inteligencję

Sprzedaż samochodów przenosi się do sieci - około 80 proc. kontaktów z klientami odbywa się online. Większość dealerów inwestuje w rozwiązania oparte na danych i sztucznej inteligencji, by skuteczniej zarządzać sprzedażą i relacjami z klientami. „Dziś ścieżka zakupowa nowych i używanych samochodów zaczyna się w internecie” - podkreśliła Agnieszka Czajka, Vice President Motors Professionals Europe w Grupie OLX/OTOMOTO, podczas Impact’26 w Poznaniu.Data dodania artykułu: 25.05.2026 15:48
OTOMOTO na Impact’26: w erze nowego handlu wygrają ci, którzy potrafią mądrze wykorzystać dane, technologię i sztuczną inteligencję

Miles Davis, nocny Paryż i trąbka, która zatrzymała windę. „Windą na szafot” wraca w setną rocznicę urodzin legendy jazzu

W 100. rocznicę urodzin Milesa Davisa Warszawa pokaże „Windą na szafot” Louisa Malle’a — klasyk noir z improwizowaną ścieżką dźwiękową trąbki, która stała się legendą jazzu i kina. Pokaz przypomni, jak nocny Paryż i muzyka Davisa stworzyły jedną z najbardziej hipnotycznych filmowych scen.Data dodania artykułu: 25.05.2026 08:53
Miles Davis, nocny Paryż i trąbka, która zatrzymała windę. „Windą na szafot” wraca w setną rocznicę urodzin legendy jazzu

25 maja: od Mieszka I po Pileckiego, od ołtarza Wita Stwosza po „Wind of Change”. Historia przypomina, że państwo, wolność i pamięć nigdy nie są dane raz na zawsze

Są takie daty, które nie mieszczą się w kalendarzu jak zwykłe kartki z notesu. 25 maja prowadzi nas od śmierci Mieszka I, twórcy państwa polskiego, przez narodziny arcydzieła Wita Stwosza, dramat wojny chemicznej pod Ypres, aż po egzekucję rotmistrza Witolda Pileckiego i śmierć generała Wojciecha Jaruzelskiego. To dzień, w którym polska historia brzmi jak wielogłos: trochę jak średniowieczny chorał, trochę jak sądowa cisza więzienia mokotowskiego, trochę jak gitarowy riff Scorpionsów niosący przez Europę wiatr zmian.Data dodania artykułu: 25.05.2026 06:50
25 maja: od Mieszka I po Pileckiego, od ołtarza Wita Stwosza po „Wind of Change”. Historia przypomina, że państwo, wolność i pamięć nigdy nie są dane raz na zawsze

24 maja: Kopernik zatrzymał Słońce, Prus domknął „Lalkę”, Dylan zmienił ton epoki

24 maja przypomina, że historia lubi przesuwać centrum świata. Od Kopernika i Prusa po Raszyn, Katyń i Dylana — to dzień wielkich zwrotów, a dziś ważny także dla Krakowa, gdzie mieszkańcy głosują w referendum.Data dodania artykułu: 24.05.2026 09:33
24 maja: Kopernik zatrzymał Słońce, Prus domknął „Lalkę”, Dylan zmienił ton epoki

Łatwogang jedzie przez Polskę dla Maksa. Prof. Nęcki: to fenomen, który zaskakuje psychologię społeczną

Łatwogang jedzie przez Polskę, by zebrać pieniądze na leczenie 8-letniego Maksa chorego na DMD. Prof. Zbigniew Nęcki tłumaczy, skąd bierze się wyjątkowa mobilizacja internautów i dlaczego ta akcja tak skutecznie porusza ludzi.Data dodania artykułu: 23.05.2026 17:04
Łatwogang jedzie przez Polskę dla Maksa. Prof. Nęcki: to fenomen, który zaskakuje psychologię społeczną

23 maja: Batory na Wawelu, Norwid w paryskim cieniu, Konopnicka, „Orzeł”, Moog i ostatni taniec Lewandowskiego

Data dodania artykułu: 23.05.2026 10:30
23 maja: Batory na Wawelu, Norwid w paryskim cieniu, Konopnicka, „Orzeł”, Moog i ostatni taniec Lewandowskiego

Trump zapowiada dodatkowych żołnierzy dla Polski. Nawrocki dziękuje: „Stoję na straży sojuszu polsko-amerykańskiego”

Prezydent Karol Nawrocki podziękował Donaldowi Trumpowi za zapowiedź wysłania do Polski kolejnych pięciu tysięcy amerykańskich żołnierzy. Decyzja prezydenta USA wybrzmiała szczególnie mocno po wcześniejszych doniesieniach o wstrzymaniu rotacji amerykańskiej brygady pancernej do naszego kraju. W tle są bezpieczeństwo wschodniej flanki NATO, wojna za polską granicą i pytanie, czy Waszyngton rzeczywiście wzmacnia obecność w Polsce, czy jedynie przestawia wojskowe figury na europejskiej szachownicy.Data dodania artykułu: 22.05.2026 07:48
Trump zapowiada dodatkowych żołnierzy dla Polski. Nawrocki dziękuje: „Stoję na straży sojuszu polsko-amerykańskiego”

22 maja: od Lindleya i harcerskiej iskry po Wodeckiego, Aznavoura i polityczne napięcia wokół Trybunału

Dziś w kraju i na świecie — piątek, 22 maja. To 142. dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.33, a zajdzie o godz. 20.32. Imieniny obchodzą: Dorian, Emil, Helena, Jan, Julia, Rita, Roman, Wiesław, Wiesława i Wisława.Data dodania artykułu: 22.05.2026 07:19
22 maja: od Lindleya i harcerskiej iskry po Wodeckiego, Aznavoura i polityczne napięcia wokół Trybunału
Majowe imprezy w gminie Tomaszow

Majowe imprezy w gminie Tomaszow

Maj pełen wydarzeń w gminie Tomaszów Mazowiecki. Spotkania autorskie, koncerty i rodzinne piknikiPrzed mieszkańcami gminy Tomaszów Mazowiecki wyjątkowo intensywny maj. Centrum Kultury i Biblioteka Gminy Tomaszów Mazowiecki opublikowały harmonogram wydarzeń zaplanowanych na najbliższe tygodnie. W programie znalazły się zarówno spotkania literackie, koncerty, wydarzenia rodzinne, jak i imprezy plenerowe.Tegoroczny kalendarz pokazuje, że wiosna w gminie upłynie pod znakiem kultury, integracji mieszkańców i aktywnego spędzania czasu.Tydzień Bibliotek z autorami znanych książekMaj rozpocznie się od wydarzeń organizowanych w ramach Tygodnia Bibliotek. Już 8 maja odbędą się trzy spotkania autorskie skierowane do dzieci i młodzieży.W Smardzewicach zaplanowano spotkanie z Pawłem Beręsewiczem, znanym autorem książek dla najmłodszych. Tego samego dnia w filii bibliotecznej w Zawadzie odbędzie się spotkanie z Markiem Grabowskim, natomiast w Wiadernie młodzi czytelnicy będą mogli spotkać się z Katarzyną Ryrych. Wszystkie wydarzenia skierowane są do zorganizowanych grup szkolnych.Organizatorzy podkreślają, że celem wydarzeń jest promocja czytelnictwa oraz zachęcanie najmłodszych do odkrywania świata literatury.Pieśni maryjne wybrzmią w Smardzewicach10 maja o godzinie 15.30 w Sanktuarium św. Anny w Smardzewicach odbędzie się Gminny Koncert Pieśni Maryjnych. To wydarzenie od lat przyciąga mieszkańców oraz zespoły muzyczne z regionu.Koncert będzie miał charakter otwarty, a wstęp dla uczestników pozostanie bezpłatny. Organizatorzy zapowiadają wyjątkową atmosferę, wspólne śpiewanie oraz występy lokalnych artystów i zespołów.Biblioteka zaprosi najmłodszych14 maja w Smardzewicach odbędzie się lekcja biblioteczna pod hasłem „Książka niejedno ma imię”. Wydarzenie skierowane jest do przedszkolaków z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Smardzewicach.Spotkanie ma przybliżyć dzieciom świat książek oraz zachęcić najmłodszych do regularnego kontaktu z literaturą.Spektakl teatralny z okazji Dnia DzieckaPod koniec miesiąca, 27 maja, w CKiB w Smardzewicach wystawiony zostanie spektakl teatralny „Calineczka” w wykonaniu Teatru Piccolo z Łodzi.Przedstawienie organizowane jest z okazji Dnia Dziecka i będzie otwarte dla mieszkańców. Organizatorzy liczą, że wydarzenie przyciągnie całe rodziny.Sport, integracja i wydarzenia pleneroweOstatni weekend maja zapowiada się szczególnie aktywnie. 30 maja nad Zalewem Sulejowskim odbędzie się „Vikings Run” – wydarzenie sportowe, które co roku gromadzi miłośników aktywności fizycznej i biegów terenowych.Tego samego dnia zaplanowano również lokalne wydarzenia integracyjne: Dzień Ciebłowic, Dzień Sąsiada w Godaszewicach oraz Piknik Rodzinny w Komorowie. Wszystkie imprezy mają charakter otwarty i bezpłatny.Kultura i integracja mieszkańcówMajowy harmonogram pokazuje, że gmina Tomaszów Mazowiecki stawia na różnorodność wydarzeń i integrację mieszkańców. W programie znalazły się propozycje zarówno dla dzieci, młodzieży, rodzin, jak i seniorów.Organizatorzy podkreślają, że celem wydarzeń jest nie tylko promocja kultury i aktywnego wypoczynku, ale również budowanie lokalnej wspólnoty i tworzenie przestrzeni do wspólnych spotkań mieszkańców całej gminy.Data rozpoczęcia wydarzenia: 01.05.2026

Polecane

Lechia Tomaszów przegrywa w Mławie. Trzy ciosy gospodarzy i honorowa bramka z karnegoLetnia Scena Młodych wraca do Galerii Tomaszów. Ruszyły zapisy do trzeciej edycjiKopciuchy trują nie tylko zimą25 maja: od Mieszka I po Pileckiego, od ołtarza Wita Stwosza po „Wind of Change”. Historia przypomina, że państwo, wolność i pamięć nigdy nie są dane raz na zawszeGdzie się podziali kibice? Tomaszowska piłka między dawną dumą a pustymi trybunamiPaństwo na protezach. O prawie, rodzinie i politycznej prowizorceBieg Trzeźwości w Tomaszowie Mazowieckim połączył mieszkańców wokół aktywności i integracjiBezpłatne zajęcia o rozwoju mowy dziecka w Tomaszowie MazowieckimFałszywy wnuczek, fałszywy policjant, fałszywy prokurator. Stara metoda, nowe narzędziaDobra pamięć kobiet może opóźniać diagnozę alzheimera. Naukowcy: testy mogą nie widzieć choroby na czasPięćdziesiątnica kończy okres wielkanocny. Czym są Zielone Świątki?24 maja: Kopernik zatrzymał Słońce, Prus domknął „Lalkę”, Dylan zmienił ton epoki
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLNSą mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
ReklamaTwój Sklep Medyczny
ReklamaTwój Sklep MEydczny
ReklamaTwój Sklep Medyczny
ReklamaTwój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Brawo dla firmy KNAPTRANS. Po pierwsze - dobrze się reklamuje, po drugie - robi dobrą robotę w zakresie tych "gównianych" tematów, po trzecie - pomaga temu portalowi. Tak trzymać - chłopaki (i dziewczyny - też).Źródło komentarza: Nowoczesna obsługa szamb – jak technologia zmienia branżę asenizacyjnąAutor komentarza: AntolinTreść komentarza: Już za poprzedniego starosty był chęci do zrobienie kilku dróg niestety wtedy pan Pawlak wolał politykować kosztem mieszkańców gminy!Źródło komentarza: Powiat i gmina Ujazd o inwestycjach. W planach ciąg pieszo-rowerowy do SkrzynekAutor komentarza: CzłowiekTreść komentarza: Szpital to niestety JEST arena polityczna. Od dawien dawna do teraz. Nie wierzę w uczciwe konkursy i nominacje. Zawsze wygrywa kolesiostwo i chęć łatwego zysku. Nadal są osoby które są w szpitalu po to żeby się " nachapać", mają nieracjonelnie wysokie pensje, wręcz nieprzyzwoicie wysokie - na które absolutnie nie zasługują. Doją szpital. Doją nas. Tyle w temacie.Źródło komentarza: „Szpital to nie arena politycznej wojny”. Mocna odpowiedź na zarzuty wokół TCZAutor komentarza: 😂🤣😂🤣😂🤣Treść komentarza: co to jest "susz z THC"? 😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣😂🤣Źródło komentarza: 42-latek zatrzymany z marihuaną. Narkotyki w samochodzie, zarzut i groźba więzieniaAutor komentarza: TomaszówTreść komentarza: Porodówka w Brzezinach teraz Tuszyn a być może Tomaszów następny,ale pani minister wychodzin przed kamery i mówi że jeździ po Polsce i się wszyscy cieszą że jest lepiej!rząd popsl rządem nieudaczników!Źródło komentarza: Pulmonologia w Tuszynie: personel alarmuje o przyszłość oddziałuAutor komentarza: KomisażTreść komentarza: Ciekaw, ile placówek, zjechało po równi pochyłej pod wodę za rządów tej kandydatury ???Źródło komentarza: Pięciu kandydatów chce pokierować Tomaszowskim Centrum Zdrowia. We wtorek i środę rozmowy konkursowe
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama