Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 6 września 2026 04:20
Reklama
Reklama

22 maja: od Lindleya i harcerskiej iskry po Wodeckiego, Aznavoura i polityczne napięcia wokół Trybunału

Dziś w kraju i na świecie — piątek, 22 maja. To 142. dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.33, a zajdzie o godz. 20.32. Imieniny obchodzą: Dorian, Emil, Helena, Jan, Julia, Rita, Roman, Wiesław, Wiesława i Wisława.

Są dni, które przypominają dobrze zmontowany film dokumentalny: kilka mocnych kadrów, nagła zmiana planu, muzyka wchodząca tam, gdzie historia milknie. 22 maja prowadzi nas od Londynu, gdzie zmarł inżynier nowoczesnej Warszawy William Lindley, przez Lwów, gdzie Andrzej Małkowski dał impuls polskiemu harcerstwu, aż po sceny muzyczne Paryża, Manchesteru i Warszawy. W tle są wojny, granice, traktaty, pamięć o Katyniu, zimnowojenne doktryny i pytania o bezpieczeństwo Europy, które — jak w starym refrenie — wracają do nas z niepokojącą regularnością.

Miasto potrzebuje wody, państwo potrzebuje pamięci

126 lat temu, 22 maja 1900 roku, w Londynie zmarł William Lindley, jeden z tych ludzi, którzy nie muszą stać na pomnikach, by odcisnąć ślad na życiu milionów. Inżynier, projektant wodociągów warszawskich, człowiek epoki pary, kanałów, rur i wiary w to, że cywilizacja zaczyna się tam, gdzie kończy się brudna woda w wiadrze.

Warszawskie wodociągi Lindleya były czymś więcej niż inwestycją techniczną. Były znakiem nowoczesności — takiej samej, która w XIX wieku odmieniała Londyn, Paryż i Berlin. W realiach zaborów miały też wymiar symboliczny: polskie miasto, choć pozbawione państwowości, nadal mogło myśleć w kategoriach wielkiej urbanistyki, zdrowia publicznego i przyszłości. To historia, która powinna brzmieć znajomo również lokalnie. Tomaszów Mazowiecki, miasto zbudowane na przemysłowej energii XIX wieku, także zna wagę infrastruktury: fabryk, rzek, mostów, dróg, osiedli i sieci, które decydują o codziennym życiu mieszkańców bardziej niż niejeden uroczysty manifest.

Lwów, harcerstwo i wychowanie do służby

115 lat temu, w 1911 roku, Andrzej Małkowski wydał rozkaz powołujący pierwsze cztery drużyny harcerskie we Lwowie. Ta data uznawana jest za początek polskiego harcerstwa. Z dzisiejszej perspektywy brzmi to niemal romantycznie: młodzi ludzie, mundury, ogniska, przyrzeczenie, służba, braterstwo. Ale za tym obrazem kryła się poważna idea wychowawcza.

Harcerstwo powstało w czasie, gdy Polski nie było na mapie. Miało uczyć samodzielności, odpowiedzialności i pracy dla wspólnoty. Było szkołą charakteru, ale też — w pewnym sensie — szkołą obywatelstwa na długo przed odzyskaniem niepodległości. W Tomaszowie Mazowieckim i całym regionie tradycje harcerskie także zapisały się w lokalnej pamięci. Drużyny, zbiórki, obozy, wartownicy pamięci przy pomnikach i grobach — to nie jest tylko folklor młodości. To jedna z tych cichych instytucji, które przez dekady podtrzymywały więź między historią a codziennością.

Ludomir Mączka — człowiek, który słyszał ocean

100 lat temu, w 1926 roku, urodził się Ludomir Mączka — geolog, podróżnik i żeglarz, człowiek jak wyjęty z książek Conrada, choć bardziej współczesny, bardziej szorstki, bliższy mapom niż literackim salonikom. Badał Mongolię i Andy, przemierzył na jachtach około 170 tysięcy mil morskich, wielokrotnie pokonując wszystkie oceany.

Pochodził ze Lwowa, był żołnierzem Armii Krajowej, a po wojnie związał się ze Szczecinem. Jego biografia przypomina, że XX wiek niektórym ludziom nie pozwalał żyć tylko jednym życiem. Byli jednocześnie świadkami wojny, badaczami, tułaczami, żeglarzami i kronikarzami własnej wolności. Mączka miał w sobie coś z bohaterów „Smugi cienia” — przekonanie, że granice istnieją po to, by je poznawać, ale niekoniecznie po to, by się im poddawać.

Pakt stalowy i ciemna mechanika Europy

87 lat temu, w 1939 roku, III Rzesza i Włochy podpisały tzw. pakt stalowy. Sojusz polityczno-militarny Berlina i Rzymu miał nazwę jak z fabryki broni i taką też miał naturę. Kilka miesięcy później Europa znalazła się w ogniu wojny.

Pakt Hitlera i Mussoliniego był jednym z tych dokumentów, które pokazują, że historia rzadko zaczyna się od huku armat. Najpierw są podpisy, deklaracje, dyplomatyczne fotografie, wspólne komunikaty. Dopiero potem przychodzą granice przesuwane czołgami, wysiedlenia, egzekucje i ruiny. Dla Polski rok 1939 nie jest datą z podręcznika, ale początkiem doświadczenia, które przeniknęło rodzinne opowieści niemal w każdym mieście i każdej wsi.

Bryńce Zagórne — pamięć bez łatwego ukojenia

82 lata temu, w 1944 roku, w Bryńcach Zagórnych w Galicji Wschodniej UPA zamordowała od 120 do 145 Polaków. To jedna z tych rocznic, przy których język powinien zwolnić. Nie dlatego, że brakuje słów, ale dlatego, że każde z nich musi być odpowiedzialne.

Wołyń i Galicja Wschodnia pozostają raną polskiej pamięci. W takich miejscach jak Bryńce Zagórne historia przestaje być abstrakcją. Staje się nazwiskiem, spalonym domem, ostatnim świadectwem, krzyżem postawionym po latach. Pamięć o ofiarach nie musi oznaczać nienawiści. Ale zapomnienie byłoby drugim wyrokiem — wydanym już nie przez sprawców, lecz przez obojętność.

Doktryna Trumana i początek zimnej wojny

79 lat temu, w 1947 roku, prezydent USA Harry Truman zatwierdził program polityki zagranicznej, który przeszedł do historii jako doktryna Trumana. Stany Zjednoczone zadeklarowały pomoc krajom zagrożonym komunizmem. Tak zaczynał się jeden z najważniejszych rozdziałów zimnej wojny.

Doktryna Trumana była politycznym sygnałem: Waszyngton nie zamierza wracać do izolacjonizmu. Europa, podzielona po II wojnie światowej, stawała się areną rywalizacji dwóch systemów. Dla Polski, która znalazła się po wschodniej stronie żelaznej kurtyny, był to początek długich dekad zależności od Moskwy. I kolejny dowód, że decyzje podejmowane w gabinetach wielkich mocarstw potrafią wpływać na życie zwykłych ludzi w miastach oddalonych o tysiące kilometrów.

Michał Karaszewicz-Tokarzewski — pierwszy rozkaz oporu

62 lata temu, w 1964 roku, w Casablance zmarł gen. Michał Karaszewicz-Tokarzewski, jeden z twórców Polskiego Państwa Podziemnego. Po klęsce wrześniowej stanął na czele Służby Zwycięstwu Polski — organizacji, która była pierwszym fundamentem późniejszej konspiracji wojskowej.

Jego biografia należy do tych polskich losów, które trudno streścić bez poczucia, że dotykamy materiału na powieść historyczną: niepodległość, wojna, konspiracja, więzienie sowieckie, tułaczka, emigracja. Karaszewicz-Tokarzewski symbolizuje moment, w którym państwo przestaje istnieć formalnie, ale nie znika duchowo. Zostaje w przysiędze, rozkazie, meldunku, w cichym „jeszcze nie koniec”.

Granice, traktaty i trudna geografia pojednania

37 lat temu, w 1989 roku, podpisano umowę o wytyczeniu granicy między Polską a NRD w Zatoce Pomorskiej. Z kolei 34 lata temu, w 1992 roku, w Moskwie podpisano polsko-rosyjski traktat o przyjaznej i dobrosąsiedzkiej współpracy.

Obie daty należą do epoki przełomu. Kończył się świat zimnej wojny, Polska odzyskiwała realną suwerenność, a mapa Europy zaczynała oddychać inaczej. Dokumenty graniczne i traktaty są często mało widowiskowe. Nie mają dramaturgii ulicznych demonstracji ani teatralności wielkich przemówień. Ale to właśnie one regulują codzienność państw: bezpieczeństwo, handel, dyplomację, sposób, w jaki sąsiedzi patrzą sobie w oczy.

Dziś, po agresji Rosji na Ukrainę, traktaty z początku lat 90. czyta się już inaczej. Z większą ostrożnością, z większą świadomością, że polityczne deklaracje bywają kruche, jeśli nie stoją za nimi realne gwarancje i wspólnota wartości.

Jan Paweł II w Skoczowie, Bielsku-Białej i Żywcu

31 lat temu, w 1995 roku, papież Jan Paweł II przybył z jednodniową wizytą do Polski. Odwiedził Skoczów, Bielsko-Białą i Żywiec przy okazji kanonizacji Jana Sarkandra w Ołomuńcu.

To była jedna z tych krótszych pielgrzymek, ale zapamiętana mocno. Papieskie wizyty w Polsce w latach 90. miały już inny charakter niż te z czasów PRL. Nie były tylko wielkim narodowym oddechem wolności. Coraz częściej stawały się pytaniem o to, co Polacy zrobią z wolnością, którą odzyskali. Jan Paweł II przypominał wtedy o sumieniu, odpowiedzialności i wymagającej demokracji. Brzmiało to mniej efektownie niż hasła ulicznych przemian, ale było równie ważne.

Stanisław Swianiewicz — świadek, który ocalał z Katynia

29 lat temu, w 1997 roku, w Londynie zmarł Stanisław Swianiewicz — ekonomista, prawnik, sowietolog, jeden z nielicznych, którzy znaleźli się blisko mechanizmu zbrodni katyńskiej i przeżyli. Dzięki jego relacji znamy szczegóły transportu polskich jeńców na stację Gniezdowo, skąd przewożono ich do Lasu Katyńskiego.

Swianiewicz był świadkiem granicznym — człowiekiem, który ocalał niemal przypadkiem, a potem przez lata niósł ciężar wiedzy. W historii Katynia jego relacja ma znaczenie szczególne, bo pokazuje chwilę przed ciszą. Jeszcze wagony, jeszcze komendy, jeszcze ruch. Za moment — las, doły śmierci i kłamstwo, które miało trwać dziesięciolecia.

Kopernik wraca do Fromborka

16 lat temu, w 2010 roku, sarkofag ze szczątkami Mikołaja Kopernika został złożony w grobie w archikatedrze we Fromborku. Symboliczny powrót astronoma miał w sobie coś z późnego domknięcia opowieści.

Kopernik jest jedną z tych postaci, które tak mocno weszły do kultury, że czasem przestajemy widzieć człowieka. Zostaje hasło: „wstrzymał Słońce, ruszył Ziemię”. A przecież był także kanonikiem, lekarzem, administratorem, człowiekiem epoki renesansu, w której nauka, wiara, polityka i codzienność nie były jeszcze oddzielone grubymi murami specjalizacji.

Zbigniew Wodecki — elegancja, która nie udawała prostoty

9 lat temu, w 2017 roku, w Warszawie zmarł Zbigniew Wodecki — piosenkarz, skrzypek, trębacz, kompozytor, artysta o niezwykłej muzycznej klasie. Zostawił po sobie utwory, które zna kilka pokoleń: „Zacznij od Bacha”, „Lubię wracać tam, gdzie byłem”, „Opowiadaj mi tak”, „Chałupy Welcome To”, „Pszczółka Maja”.

Wodecki miał w sobie rzadki dar: potrafił być popularny, nie tracąc muzycznej jakości. Łączył lekkość z warsztatem, estradę z filharmonią, żart z melancholią. Był jak dobrze nastrojony instrument — niby znany, a zawsze trochę zaskakujący. Jego piosenki wracają dziś nie tylko jako sentyment, ale jako przypomnienie, że polska muzyka rozrywkowa potrafiła mieć elegancję bez pozy.

Muzyczny 22 maja: Aznavour, Morrissey, McCartney i Fleetwood Mac

W muzycznym kalendarium 22 maja brzmi jak audycja nocna w dobrym radiu, gdzie obok siebie mogą pojawić się Paryż, Manchester, Nowy Orlean i Los Angeles.

W 1924 roku w Paryżu urodził się Charles Aznavour, francuski aktor i piosenkarz ormiańskiego pochodzenia. Pomagała mu Édith Piaf, a on sam z czasem stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych głosów francuskiej piosenki. Nazywany francuskim Frankiem Sinatrą, śpiewał tak, jakby każda historia miłosna miała własną ulicę, własne światło i własną porę deszczu. Jego „La Bohème” do dziś brzmi jak wspomnienie młodości, która nigdy nie umie odejść bez teatralnego gestu.

W 1959 roku urodził się Steven Morrissey, frontman The Smiths. Jego głos i teksty stały się jednym z najważniejszych znaków brytyjskiej muzyki alternatywnej lat 80. „This Charming Man” i „Heaven Knows I’m Miserable Now” to utwory, w których melancholia nosi marynarkę, ironię i bukiet zwiędłych kwiatów. Morrissey bywał kontrowersyjny, ale jego wpływ na muzykę indie pozostaje trudny do przecenienia.

W 1961 roku Ernie K-Doe zdobył pierwsze miejsce w USA piosenką „Mother In Law”, napisaną przez Allena Toussainta. Siedem lat później, w 1968 roku, Gary Puckett & The Union Gap trafili na szczyt brytyjskiej listy z utworem „Young Girl” — piosenką, która dziś budzi więcej dyskusji niż zachwytów, ale pozostaje świadectwem obyczajowych napięć epoki.

W 1971 roku w Łasku urodziła się Magdalena Pokora, znana jako Magda Femme, przez kilka lat związana z zespołem Ich Troje, później rozwijająca karierę solową. Natomiast w 1976 roku Wings rozpoczęli pięciotygodniowe panowanie na amerykańskiej liście przebojów z „Silly Love Songs”. Paul McCartney napisał ten utwór z przekory — odpowiadając tym, którzy zarzucali mu zbyt lekkie piosenki o miłości. Jak często w popkulturze, lekkość okazała się trwalsza niż niejedna poważna deklaracja.

22 maja przypomina też ciemniejsze tony muzycznej historii. W 1991 roku Wil Sinnott z grupy The Shamen utonął u wybrzeży La Gomery. Zespół przebywał na Wyspach Kanaryjskich, przygotowując materiał do teledysku „Move Any Mountain”. Z kolei w 2000 roku Travis triumfował podczas Ivor Novello Awards, a Fran Healy został doceniony za „Why Does It Always Rain On Me” i album „The Man Who” — jedną z płyt, które na przełomie wieków grały w tle wielu prywatnych historii.

W 2003 roku Ruben Studdard wygrał drugą edycję American Idol, pokonując Claya Aikena w finale śledzonym przez miliony widzów. Rok później Morrissey wrócił na scenę Manchester Arena w dniu swoich 45. urodzin. Bilety sprzedały się błyskawicznie, a artysta wykonał także utwory The Smiths — jakby po latach znów otworzył drzwi do pokoju, który jego fani dobrze znali, choć nigdy w nim naprawdę nie mieszkali.

W 2014 roku Christine McVie z Fleetwood Mac otrzymała nagrodę Ivor Novello za życiowe dokonania. To ona współtworzyła takie przeboje jak „Don’t Stop” i „Little Lies” — piosenki, w których kalifornijskie światło miesza się z osobistym pęknięciem.

Kraj: wezwanie szefa Kancelarii Prezydenta do Prokuratury Krajowej

W wydarzeniach krajowych uwagę przyciąga sprawa dotycząca Trybunału Konstytucyjnego. Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki ma stawić się dziś w Prokuraturze Krajowej, gdzie został wezwany w charakterze świadka w sprawie nieodebrania przez prezydenta Karola Nawrockiego ślubowań od czworga sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

Według przekazanych informacji, pod koniec kwietnia w Prokuraturze Krajowej wszczęto śledztwo dotyczące ułatwienia prezydentowi nieodebrania ślubowania od części sędziów oraz niedopuszczenia ich do orzekania w TK. Rzeczniczka Prokuratora Generalnego, prok. Anna Adamiak, wskazywała, że podstawą działań były ustalenia postępowania sprawdzającego oraz zawiadomienie złożone przez sędziów TK Magdalenę Bentkowską i Dariusza Szostka.

Sprawa dotyka samego nerwu państwa prawa. Konstytucja RP w art. 194 stanowi, że Trybunał Konstytucyjny składa się z 15 sędziów wybieranych indywidualnie przez Sejm na dziewięcioletnią kadencję. Wokół procedury objęcia urzędu przez sędziów TK od lat toczy się jednak polityczny i prawny spór, którego kolejne odsłony przypominają dramat w kilku aktach: Sejm, Pałac Prezydencki, Trybunał, prokuratura — i obywatele obserwujący, jak instytucje państwa mierzą się z własnym cieniem.

13 marca Sejm wybrał sześcioro sędziów TK. Dwoje z nich złożyło ślubowanie w Pałacu Prezydenckim. W przypadku czworga pozostałych Kancelaria Prezydenta wskazywała na potrzebę analizy, powołując się na domniemane błędy w procedurze sejmowej. 9 kwietnia w Sali Kolumnowej Sejmu sędziowie złożyli ślubowanie z formułą, że czynią to „wobec prezydenta”, a następnie przekazali pisemne roty ślubowań do Kancelarii Prezydenta.

Dwoje sędziów — Dariusz Szostek i Magdalena Bentkowska — objęło urzędy w TK. Prezes Trybunału Bogdan Święczkowski uznał jednak, że cztery pozostałe osoby: Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski, Marcin Dziurda i Anna Korwin-Piotrowska, urzędów nie objęły, ponieważ wydarzeń w Sejmie nie można traktować jako ślubowania „wobec prezydenta”.

To spór prawny, ale także polityczny i symboliczny. Dotyczy bowiem nie tylko konkretnych nazwisk, lecz także pytania, gdzie kończy się formalizm, a gdzie zaczyna blokowanie działania organu konstytucyjnego. W demokracji procedura bywa nudna tylko na pierwszy rzut oka. W rzeczywistości jest jak zapis nutowy: gdy ktoś zaczyna grać poza nim, cały utwór może się rozsypać.

Zagranica: GLOBSEC w Pradze i pytanie, czy Zachód może przetrwać sam

W Pradze trwa drugi dzień międzynarodowej konferencji GLOBSEC, poświęconej bezpieczeństwu europejskiemu. W debatach mają uczestniczyć także przedstawiciele Polski. Wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski ma wystąpić w dyskusji dotyczącej polityki Europy Środkowej, wraz z szefową węgierskiej dyplomacji Anitą Orban oraz ministrem spraw zagranicznych Niemiec Johanem Wadephulem.

Szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta RP Marcin Przydacz ma rozmawiać o relacjach amerykańsko-europejskich z analitykami i politykami z Holandii, Niemiec i Stanów Zjednoczonych. Hasło debaty brzmi jak pytanie z okładki politycznego thrillera: czy Zachód sam może przetrwać?

W tle jest wojna w Ukrainie, napięcia transatlantyckie, rosnąca rola Chin, niepewność wokół polityki USA oraz pytanie, czy Europa potrafi mówić jednym głosem wtedy, gdy historia przyspiesza. Dla Polski, położonej na wschodniej flance NATO, to nie jest akademicka rozmowa. To kwestia bezpieczeństwa, budżetów obronnych, sojuszy i tego, czy słowo „solidarność” wciąż oznacza coś więcej niż ładny cytat w przemówieniu.

Stany Zjednoczone: Kevin Warsh na czele Rezerwy Federalnej

W Stanach Zjednoczonych prezydent Donald Trump ma zaprzysiąc Kevina Warsha na stanowisko przewodniczącego Rezerwy Federalnej. Warsh zastąpi Jerome’a Powella, którego kadencja wygasła w piątek. Po objęciu funkcji zostanie 11. przewodniczącym Fed w historii.

Rezerwa Federalna to instytucja, która dla przeciętnego obywatela może brzmieć odlegle, ale jej decyzje potrafią wpływać na kredyty, kursy walut, inflację, inwestycje i nastroje na światowych rynkach. Gdy Fed podnosi lub obniża stopy procentowe, echo słychać nie tylko na Wall Street, ale także w portfelach ludzi daleko poza Ameryką. To jedna z tych współczesnych świątyń ekonomii, w których zamiast kadzidła unosi się zapach danych, wykresów i oczekiwań inwestorów.

UE–Meksyk: nowa umowa i stare spory o handel

W Meksyku odbywa się ósmy szczyt Unia Europejska–Meksyk z udziałem przewodniczącego Rady Europejskiej Antonio Costy, przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen oraz prezydentki Meksyku Claudii Sheinbaum. Jednym z najważniejszych punktów spotkania ma być podpisanie zmodernizowanej umowy globalnej UE–Meksyk oraz przejściowej umowy handlowej.

Dla Unii Europejskiej Meksyk jest jednym z kluczowych partnerów w Ameryce Łacińskiej. Dla Meksyku bliższa współpraca z Europą może oznaczać większą niezależność od Stanów Zjednoczonych. Ale jak zwykle przy wielkich umowach handlowych, obok języka korzyści pojawia się język obaw. Organizacje ekologiczne i część rolników w Europie wskazują na ryzyko zwiększonego importu produktów rolnych oraz możliwe konsekwencje środowiskowe.

Globalizacja dawno przestała być hasłem z podręczników ekonomii. Jest codziennością: ceną żywności, miejscem pracy, normą produkcji, śladem węglowym i politycznym wyborem, który czasem zaczyna się w Meksyku, a kończy na sklepowej półce w europejskim mieście.

22 maja — dzień rur, mundurów, traktatów i piosenek

Dzisiejsze kalendarium układa się w opowieść o konstrukcji i kruchości. Lindley budował systemy, które miały służyć ludziom. Małkowski tworzył ruch, który miał kształtować charaktery. Mączka szukał wolności na oceanach. Truman budował doktrynę powstrzymywania komunizmu. Swianiewicz ocalił świadectwo z miejsca, z którego niemal nikt nie wracał. Wodecki zostawił piosenki, które potrafią rozświetlić nawet najbardziej pochmurny dzień.

Historia 22 maja mówi nam jedno: świat trzyma się nie tylko na wielkich decyzjach polityków. Trzyma się także na pracy inżynierów, odwadze świadków, melodii, która zostaje w pamięci, i na ludziach, którzy — choć czasem bez rozgłosu — próbują przesunąć granicę ciemności choćby o kilka kroków.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Rozwój Plus zapowiada blisko 400 spotkań i prace nad programem dla Polski

Od 15 października Rozwój Plus planuje zorganizować w całym kraju blisko 400 spotkań, podczas których chce zebrać pomysły i oczekiwania Polaków, by następnie przełożyć je na program dla Polski na kolejne lata - zapowiedział lider formacji Mateusz Morawiecki. Data dodania artykułu: 06.09.2026 01:08
Rozwój Plus zapowiada blisko 400 spotkań i prace nad programem dla Polski

Cassandra Wilson - zjawiskowy głos i muzyka ponad podziałami

Jej głos był zjawiskowy... ton i głębia emocji jakie wyrażał - wspominał Elvis Costello amerykańską wokalistkę Cassandrę Wilson. „Potrafiła obdarzyć tym samym pięknem piosenki Sona House'a, Kurta Weilla, Cyndi Lauper czy Vana Morrisona” - podkreślił. Data dodania artykułu: 06.09.2026 00:54
Cassandra Wilson - zjawiskowy głos i muzyka ponad podziałami

KO wygrywa sondaż. PiS ponad 11 punktów z tyłu, ale układ sił jest znacznie bardziej skomplikowany

Koalicja Obywatelska zdecydowanie prowadzi w najnowszym sondażu Instytutu Badań Pollster dla „Super Expressu”. Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższą niedzielę, na KO zagłosowałoby 33,34 proc. badanych. Prawo i Sprawiedliwość uzyskałoby 22,23 proc., a Konfederacja 13,54 proc. Samo pierwsze miejsce nie oznacza jednak, że obecny obóz rządzący miałby prostą drogę do utrzymania władzy. Data dodania artykułu: 04.09.2026 11:04
KO wygrywa sondaż. PiS ponad 11 punktów z tyłu, ale układ sił jest znacznie bardziej skomplikowany

4 września. Upadek Rzymu, Słowacki, bomby nad Sulejowem i 45. urodziny Beyoncé. Tomaszów gra dla Gawłowskiego

4 września potrafi zmieścić w jednej kartce kalendarza półtora tysiąca lat historii. W 476 roku z tronu zniknął ostatni cesarz zachodniorzymski i podręczniki postawiły umowną kropkę po starożytności. W 1809 roku urodził się Juliusz Słowacki – poeta, którego za życia porównania z Mickiewiczem raczej nie uszczęśliwiały, a po śmierci Piłsudski kazał zanieść na Wawel „bo królom był równy”. We wrześniu 1939 roku ta data zapisała się krwią: Wehrmacht mordował cywilów w Częstochowie i Sieradzu, a kilkadziesiąt kilometrów od Tomaszowa Luftwaffe zamieniła Sulejów w morze gruzów. Muzycznie 4 września należy dziś do Beyoncé i Marka Ronsona. Sportowo – do Vuelty, Monzy i US Open. A w Tomaszowie Mazowieckim piątek będzie miał dwa bardzo różne oblicza: stare banery trafią pod maszyny do szycia, a po południu siatkarze wyjdą na parkiet, by uczcić Wiesława Gawłowskiego. Data dodania artykułu: 04.09.2026 10:00
4 września. Upadek Rzymu, Słowacki, bomby nad Sulejowem i 45. urodziny Beyoncé. Tomaszów gra dla Gawłowskiego

3 września. Zachód wchodzi do wojny, Tomaszów znów pod bombami. Jastrzębie, Mars, Fogg i wielki sportowy czwartek

3 września jest datą, która zaczyna się od podpisu pod traktatem kończącym jedną wojnę, a potem prowadzi prosto w sam środek kolejnych. W 1783 roku Wielka Brytania uznała niepodległość Stanów Zjednoczonych. W 1939 roku Londyn i Paryż wypowiedziały wojnę III Rzeszy – w Warszawie ludzie wiwatowali, wierząc, że pomoc właśnie nadchodzi. Tego samego dnia niemieckie samoloty ponownie pojawiły się nad Tomaszowem Mazowieckim: o godz. 11.30 siedemnaście maszyn zrzuciło na miasto dziewiętnaście bomb, zabijając pięć osób. W 1944 roku dogorywała powstańcza Warszawa, w 1980 górnicy z Jastrzębia wywalczyli między innymi wolne soboty, a dokładnie pół wieku temu Viking 2 usiadł na powierzchni Marsa. Muzycznie wspominamy Mieczysława Fogga, świętujemy urodziny Stana Borysa i Bogdana Łyszkiewicza, a sportowo czekają nas dziś trzy duże polskie emocje: siatkarki grają o półfinał mistrzostw Europy, Iga Świątek wychodzi na kort US Open, a wieczorem Ekstraklasa nadrabia zaległości. W Tomaszowie dzień zakończy się jazzem. Data dodania artykułu: 03.09.2026 09:04
3 września. Zachód wchodzi do wojny, Tomaszów znów pod bombami. Jastrzębie, Mars, Fogg i wielki sportowy czwartek

Zondacrypto: kolejne zatrzymania. Sikorski o wojnie hybrydowej, Łódź w dymie i zmiany w Tomaszowie

Środa, 2 września, wygląda jak montaż równoległy z politycznego thrillera. W Katowicach prokuratura prowadzi kolejną dużą operację w sprawie Zondacrypto – zatrzymano trzy osoby, w tym znanego inwestora Rafała Zaorskiego, a funkcjonariusze zabezpieczają dokumentację w PKOl i UOKiK. Donald Tusk przed piątkowym głosowaniem nad wetem ustawy o kryptoaktywach mówi wprost o wykorzystywaniu kryptowalut przez Rosję do finansowania sabotażu. Radosław Sikorski ocenia, że Moskwa prowadzi przeciw Polsce i jej sojusznikom wojnę hybrydową. Kijów jest atakowany siódmy dzień z rzędu, USA i Iran wymieniają kolejne uderzenia, a baryłka ropy Brent kosztowała po południu blisko 95 dolarów. W Łodzi nad dawną Wifamą stanęła ściana czarnego dymu. Dla Tomaszowa najbliższe dni przyniosą natomiast znacznie spokojniejszy, ale bardzo praktyczny temat: Bieg Malinowskiego i duże zmiany w kursowaniu MZK. Data dodania artykułu: 02.09.2026 20:58
Zondacrypto: kolejne zatrzymania. Sikorski o wojnie hybrydowej, Łódź w dymie i zmiany w Tomaszowie

Nie tylko „wkuć i zapomnieć”. Szkoła ma uczyć myślenia, działania i korzystania z wiedzy

Komiks zamiast tradycyjnego omówienia lektury, budżet szkolnej wycieczki na matematyce, gry podczas nauki języka obcego, powrót przyrody i zajęć praktyczno-technicznych. Od tego roku szkolnego w polskiej edukacji rozpoczyna się jedna z największych od lat zmian programowych. Jej twórcy przekonują, że szkoła ma nie tylko przekazywać informacje, ale nauczyć młodych ludzi, jak je rozumieć, łączyć, oceniać i wykorzystywać w prawdziwym życiu. Data dodania artykułu: 02.09.2026 10:51
Nie tylko „wkuć i zapomnieć”. Szkoła ma uczyć myślenia, działania i korzystania z wiedzy

2 września: Chocim, londyński pożar, kapitulacja Japonii i narodziny WiN. Tolkien, sanah i noc Świątek w kalendarzu dnia

2 września jest jedną z tych dat, w których historia lubi stawiać obok siebie rzeczy pozornie niemożliwe. Dokładnie 405 lat temu pod Chocimiem zaczynała się jedna z największych bitew XVII-wiecznej Europy. W 1666 roku płonął Londyn. W 1944 roku dogorywała powstańcza Starówka, a niemieckie oddziały mordowały rannych i cywilów. Rok później na pokładzie USS „Missouri” Japonia podpisywała kapitulację – II wojna światowa formalnie się kończyła. Tego samego dnia w Warszawie byli oficerowie AK powoływali konspiracyjne Zrzeszenie „Wolność i Niezawisłość”. Muzyczny kalendarz otwierają dziś Billy Preston, Steve Porcaro, Tatiana Okupnik i sanah, sportowy – Henryk Gruth, nocny mecz Igi Świątek i kolejny etap Vuelta a España. A w Tomaszowie Mazowieckim można dziś pójść na „Drugie życie” albo jeszcze zdążyć zgłosić drużynę do siatkarskiej walki o Puchar Wójta. Data dodania artykułu: 02.09.2026 09:04
2 września: Chocim, londyński pożar, kapitulacja Japonii i narodziny WiN. Tolkien, sanah i noc Świątek w kalendarzu dnia
Kino Konesera: Nowa Fala

Kino Konesera: Nowa Fala

Filmowe spotkanie w cyklu Kino KoneseraNowa Fala to propozycja dla miłośników ambitnego kina prezentowana w ramach cyklu Kino Konesera. Na plakacie zapowiedziano seans filmu w reżyserii Richarda Linklatera, z udziałem Guillaume'a Marbecka, Zoey Deutch i Aubry Dullin.Produkcja Francja/USA z 2025 roku trwa 105 minut. Wydarzenie odbywa się we wrześniu 2026 roku w kinie Helios i stanowi okazję do obejrzenia interesującego filmu w kameralnej, kinowej atmosferze. Pokazywane w zeszłorocznym konkursie festiwalu w Cannes najnowsze dzieło Richarda Linklatera to energetyczna i błyskotliwa podróż do czasów narodzin francuskiej nowej fali. Reżyser, jeden z najważniejszych twórców amerykańskiego kina niezależnego, składa hołd Godardowi i całemu pokoleniu artystów, którzy odmienili oblicze światowego kina. „Nowa fala” to film o pasji, wolności twórczej i odwadze marzenia inaczej. Z niezwykłą lekkością i humorem pokazuje artystę w momencie, gdy rodzi się dzieło, a kino staje się przestrzenią buntu i młodzieńczej energii. Filmy prezentowane w ramach Kina Konesera to najczęściej niszowe dzieła z niebanalną fabułą i inteligentnym humorem. Wyświetlane historie mają na celu nie tylko uprzyjemnić widzowi spędzony czas w naszym kinie, ale również wzbogacić go o nowe wartości, przeżycia i walory wizualne! Filmy Kina Konesera to często dzieła uhonorowane licznymi nagrodami na festiwalach filmowych. Data rozpoczęcia wydarzenia: 07.09.2026

Polecane

4 września. Upadek Rzymu, Słowacki, bomby nad Sulejowem i 45. urodziny Beyoncé. Tomaszów gra dla Gawłowskiego

4 września. Upadek Rzymu, Słowacki, bomby nad Sulejowem i 45. urodziny Beyoncé. Tomaszów gra dla Gawłowskiego

4 września potrafi zmieścić w jednej kartce kalendarza półtora tysiąca lat historii. W 476 roku z tronu zniknął ostatni cesarz zachodniorzymski i podręczniki postawiły umowną kropkę po starożytności. W 1809 roku urodził się Juliusz Słowacki – poeta, którego za życia porównania z Mickiewiczem raczej nie uszczęśliwiały, a po śmierci Piłsudski kazał zanieść na Wawel „bo królom był równy”. We wrześniu 1939 roku ta data zapisała się krwią: Wehrmacht mordował cywilów w Częstochowie i Sieradzu, a kilkadziesiąt kilometrów od Tomaszowa Luftwaffe zamieniła Sulejów w morze gruzów. Muzycznie 4 września należy dziś do Beyoncé i Marka Ronsona. Sportowo – do Vuelty, Monzy i US Open. A w Tomaszowie Mazowieckim piątek będzie miał dwa bardzo różne oblicza: stare banery trafią pod maszyny do szycia, a po południu siatkarze wyjdą na parkiet, by uczcić Wiesława Gawłowskiego. Data dodania artykułu: 04.09.2026 10:00
MZ: kolejki do zabiegów szpitalnych będą monitorowane centralnie 5 września przypada Międzynarodowy Dzień Dobroczynności. To okazja, by spojrzeć na siłę lokalnej pomocy Ponad 3,2 kilometra nowej drogi dla pieszych przy DK12. Podpisano umowę Nowy wóz dla OSP w Lubochni. Inwestycja za ponad 1,55 mln zł zakończona Ponad milion złotych na magazyn obrony cywilnej w Kolonii Zawada Plica i Wolbórka jako zielony kręgosłup miasta. Stary pomysł wraca w nowej interpelacji Lechia podejmie KS CK Troszyn. Czeka ją trudny mecz z beniaminkiem III ligi, który przeszedł kadrową rewolucję Powiat zakończył rozbudowę drogi do Krzemienicy. Inwestycja za ponad 8,2 mln zł KO wygrywa sondaż. PiS ponad 11 punktów z tyłu, ale układ sił jest znacznie bardziej skomplikowany Polacy żyją w social mediach. Młodzi są tam najczęściej, ale to starsi chętniej wierzą temu, co widzą Silny wiatr uderzy w Tomaszów. IMGW ostrzega, porywy do 85 km/h 4 września. Upadek Rzymu, Słowacki, bomby nad Sulejowem i 45. urodziny Beyoncé. Tomaszów gra dla Gawłowskiego
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: siniorita Treść komentarza: Izabela i Michał na sali trenuja i na parkiecie w polsacie sie zaprezentuja o krysztalawa kule walcza ale czy punkty jury wystarcza Źródło komentarza: Izabela Kuna: Codziennie ćwiczę w domu. Nie lubię się męczyć, ale uprawiam jogę i robię treningi rozciągające Autor komentarza: siniorita Treść komentarza: Iza i Barti w tancu z gwiazdami na sali trenuja a na parkiecie tanecznym sie juz jutro zaprezentuja Para nr 12 Kunawinio Bartikuna w walce o Krysztalowa Kule Michał do Finału poprowadzi Izullke Źródło komentarza: Izabela Kuna: Codziennie ćwiczę w domu. Nie lubię się męczyć, ale uprawiam jogę i robię treningi rozciągające Autor komentarza: chewez Treść komentarza: I pyk w ciągu 9 miesiecy 4 razy zmiana(podwyżka) czynszu !!!!! Źródło komentarza: Wymiana wodomierzy i ciepłomierzy w budynkach TTBS. Mieszkańcy muszą udostępnić lokale Autor komentarza: F Treść komentarza: Chyba Tobie najlepiej pasowałaby Muszla Klozetowa- co? Źródło komentarza: „Nikt nikogo o nic nie pytał”. Po decyzji radnych spór o nazwę parku przeniósł się do internetu Autor komentarza: Ella Treść komentarza: A jeszcze lepszy pomysl- dwie rzeki i staw przy rzece Czarnej , staw Starzycki. To by bylo cos. A tak na marginesie, bulwary, bulwary brzmi dobrze. Ale powoli bulwary sie deklasuja. Zarosnieta Wolborka, aleja przy galerii dusi sie od inwazyjnego chmielu, przy sciezkach spacerowych chwasty i potwornie rozrosniety chmiel. Czyzby zaczynal sie upadek? Ogromny teren wymagajacy pracy, pieniedzy na oplacenie ludzi i pomyslunku, co robic, zeby dzika przyroda nie zjadla bulwarow do szczetu. Drzewa, ktore dawaly cien przy fontannach wycieto, posadzono rosliny, ktore sobie nie radza. Zaczyna sie upadek bulwarow? Źródło komentarza: Plica i Wolbórka jako zielony kręgosłup miasta. Stary pomysł wraca w nowej interpelacji Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Od zawsze pisałem tutaj o tym, że nasze miasto, to jest miasto kilku rzek: Pilicy (największy lewobrzeżny dopływ Wisły), Wolbórki (największy, lewobrzeżny dopływ Pilicy), Piasecznicy, Bieliny-Czarnej i Lubochenki. Na początku miasta najważniejsza była Wolbórka. Była nie tylko źródłem wody przemysłowej dla zakładów włókienniczych, ale i ( niestety) odbiornikiem ścieków przemysłowych. Tę samą rolę odgrywały: Bielina-Czarna i Lubochenka, a na koniec i Pilica (oczyszczalnia Wistomu i miejska). Jednak, w tych czasach, hasło "miasto nad rzeką" , a może raczej: "miasto nad rzekami" to jest dobre hasło. I takie hasło, wprowadzone w życie i dobrze rozegrane, przysporzyłoby wielu inwestorów do realizacji inwestycji, powiązanych z tymi rzekami. PS. Wistom, Weltom, Mazowia, Tomtex, filce i inne, dawne, tomaszowskie firmy, to już historia. Więc, przedstawiony powyżej pomysł, to dobra inicjatywa. Źródło komentarza: Plica i Wolbórka jako zielony kręgosłup miasta. Stary pomysł wraca w nowej interpelacji
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama