Cyfrowy świat, analogowa bezradność
Badanie „Czy Polacy boją się kradzieży numeru PESEL” pokazuje, że 63 procent ankietowanych obawia się kradzieży lub wyłudzenia PESEL-u. Częściej taki lęk deklarują kobiety — 67 procent — niż mężczyźni, wśród których odsetek ten wynosi 60 procent.
Jednocześnie co szósty badany przyznaje, że nie wiedziałby, co zrobić, gdyby jego numer PESEL został skradziony lub wykorzystany przez oszustów. Największy odsetek takich odpowiedzi odnotowano wśród osób w wieku 18–24 lata. Aż 40 procent przedstawicieli pokolenia Z zadeklarowało brak wiedzy o właściwej reakcji. Dla porównania, wśród osób powyżej 65. roku życia było to 19 procent.
To paradoks epoki smartfona. Pokolenie, które z internetem dorastało jak z naturalnym środowiskiem, bywa szybkie w aplikacjach, ale bezradne wobec realnych konsekwencji kradzieży danych. Jak w dobrym thrillerze technologicznym — zagrożenie nie musi przyjść nocą przez wybite okno. Wystarczy jeden wyciek, fałszywy link, rozmowa z „konsultantem banku” albo zbyt pochopnie przesłany skan dokumentu.
Ekspert serwisu ChronPESEL.pl Bartłomiej Drozd, cytowany w informacji prasowej, ocenił, że samo obycie z technologią czy posiadanie dyplomu nie gwarantuje praktycznej wiedzy o ochronie danych osobowych. Zwrócił uwagę, że młodzi ludzie świetnie poruszają się w internecie, ale często nie wiedzą, jakie konsekwencje może mieć kradzież PESEL-u i jak należy wtedy postąpić.
Czego boją się Polacy? Kredytu na cudze dane
Wśród osób obawiających się konsekwencji kradzieży PESEL-u 83 procent wskazuje ryzyko zaciągnięcia kredytu lub pożyczki na ich dane. Ten lęk częściej deklarują kobiety — 88 procent — niż mężczyźni, wśród których taką odpowiedź wskazało 78 procent.
70 procent ankietowanych boi się podszycia pod ich tożsamość, na przykład poprzez wysyłanie fałszywych wezwań do zapłaty. 58 procent obawia się sprzedaży skradzionego PESEL-u na czarnym rynku, 54 procent — rejestracji telefonu lub karty SIM na ich dane, a 43 procent — założenia firmy z użyciem ich numeru PESEL.
To nie są abstrakcyjne scenariusze. W praktyce poszkodowany człowiek często dowiaduje się o problemie dopiero wtedy, gdy przychodzi wezwanie do zapłaty, informacja z banku, windykacja albo pismo z instytucji, z którą nigdy nie zawierał umowy. Wtedy zaczyna się nerwowy marsz po śladach: bank, policja, urząd, operator, czasem sąd. Trochę jak w „Procesie” Kafki — tylko zamiast tajemniczego oskarżenia mamy algorytmy, rejestry i formularze.
Co zrobić, gdy PESEL mógł zostać skradziony?
Najważniejsza zasada brzmi: działać natychmiast. Od 1 czerwca 2024 roku banki i inne instytucje finansowe mają obowiązek sprawdzać, czy numer PESEL jest zastrzeżony przy zawieraniu m.in. umowy kredytu lub pożyczki. Obowiązek weryfikacji obejmuje także wskazane czynności u notariuszy oraz wybrane usługi telekomunikacyjne.
W praktyce osoba, która podejrzewa kradzież lub wyłudzenie danych, powinna:
- zastrzec numer PESEL — w aplikacji mObywatel, przez serwis gov.pl albo osobiście w urzędzie gminy;
- zgłosić sprawę na policję, zwłaszcza gdy doszło do wykorzystania danych;
- poinformować bank i sprawdzić, czy nie pojawiły się podejrzane wnioski kredytowe;
- monitorować historię kredytową oraz korespondencję z instytucji finansowych;
- rozważyć zgłoszenie naruszenia do UODO, szczególnie gdy wiadomo, że dane wyciekły z konkretnej instytucji lub firmy;
- wymienić dokument tożsamości, jeżeli utracono dowód osobisty albo jego skan trafił w niepowołane ręce.
Rządowy serwis gov.pl wskazuje, że numer PESEL można zastrzec lub cofnąć zastrzeżenie bezpłatnie przez internet albo w urzędzie. Cofnięcie zastrzeżenia może być potrzebne wtedy, gdy obywatel sam chce zawrzeć umowę kredytową lub załatwić czynność, przy której instytucja musi sprawdzić rejestr zastrzeżeń.
Prawo: podszywanie się pod inną osobę może być przestępstwem
Kradzież tożsamości nie jest tylko „incydentem w internecie”. Polski Kodeks karny w art. 190a § 2 przewiduje odpowiedzialność za podszywanie się pod inną osobę i wykorzystanie jej danych osobowych lub innych danych identyfikujących, jeżeli wyrządza to szkodę majątkową lub osobistą. Za taki czyn grozi kara pozbawienia wolności.
Warto pamiętać także o wymiarze ochrony danych osobowych. Urząd Ochrony Danych Osobowych podkreślał, że możliwość zastrzeżenia PESEL-u jest ważnym krokiem w ograniczaniu nadużyć, ale nie zastępuje ostrożności w codziennym obrocie danymi.
Lokalnie: problem dotyczy także mieszkańców Tomaszowa i powiatu
Dla mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego, Spały, Inowłodza, Ujazdu, Rokicin, Rzeczycy, Lubochni czy Będkowa to nie jest temat z odległych centrów finansowych. Każdy, kto robi zakupy online, korzysta z bankowości elektronicznej, wysyła dokumenty do rekrutacji, podpisuje umowę abonamentową albo odbiera telefon od „konsultanta”, może stać się celem próby wyłudzenia danych.
W lokalnym wymiarze szczególnie ważna jest edukacja: w szkołach ponadpodstawowych, na uczelniach, w klubach seniora, bibliotekach, domach kultury i urzędach. Bo cyberbezpieczeństwo nie zaczyna się od wielkich systemów informatycznych. Zaczyna się od prostego pytania: czy wiem, co zrobić, gdy ktoś ukradnie moje dane?
Badanie pokazuje, że wielu Polaków zna podstawowe działania. Po 69 procent respondentów wskazało zastrzeżenie PESEL-u w urzędzie lub aplikacji mObywatel oraz zgłoszenie sprawy na policję. 58 procent poinformowałoby bank, 36 procent zgłosiłoby zdarzenie do UODO, a 25 procent wymieniłoby dokumenty tożsamości.
Niepokoi jednak to, że tylko 33 procent badanych deklaruje monitorowanie PESEL-u i historii kredytowej jeszcze przed wystąpieniem incydentu. Najczęściej gotowość do takiego działania wskazują młodzi z pokolenia Z — 47 procent — oraz osoby z wyższym wykształceniem — 42 procent. Najrzadziej seniorzy powyżej 65. roku życia — 24 procent.
Nie czekać na alarm
W świecie, w którym dane osobowe krążą szybciej niż plotka na dworcu, PESEL nie powinien być traktowany jak zwykły numer w formularzu. To element tożsamości, który — raz przejęty — może uruchomić całą lawinę problemów.
Dlatego najrozsądniejsze działanie nie zaczyna się po kradzieży. Zaczyna się wcześniej: od ostrożności wobec fałszywych linków, niewysyłania skanów dokumentów bez potrzeby, regularnego sprawdzania bankowości, zastrzeżenia PESEL-u wtedy, gdy nie planujemy zawierać umów kredytowych, oraz rozmowy z bliskimi — szczególnie z tymi, którzy albo ufają technologii za bardzo, albo boją się jej tak bardzo, że nie wiedzą, gdzie szukać pomocy.
Badanie „Czy Polacy boją się kradzieży numeru PESEL” zostało przeprowadzone przez Imas International na zlecenie ChronPESEL.pl i Krajowego Rejestru Długów w kwietniu 2026 roku techniką CAWI na próbie 1011 Polaków w wieku 18–74 lata.



























































Komentarze