Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 21 lipca 2026 15:17
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

23 maja: Batory na Wawelu, Norwid w paryskim cieniu, Konopnicka, „Orzeł”, Moog i ostatni taniec Lewandowskiego

Dziś jest sobota, 23 maja

Sobota, 143. dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.31, zajdzie o godz. 20.32. Imieniny obchodzą: Iwona, Emilia, Jan, Julian, Lucjusz oraz Michał.

Są takie dni w kalendarzu, które brzmią jak stara, wielowątkowa suita. Zaczynają się od dzwonów Wawelu i królewskiego pogrzebu, przechodzą przez oceaniczną przygodę Maurycego Beniowskiego, zatrzymują się przy paryskich biednych pokojach Norwida, przy barykadach Komuny Paryskiej, przy dysku Haliny Konopackiej lecącym w warszawskie niebo, a kończą dźwiękiem syntezatora Mooga i finałowym gwizdkiem na stadionach.

23 maja to dzień pamięci, literatury, sportu, muzyki i politycznych sporów, które nie zamknęły się w podręcznikach. To także dzień, w którym historia ma kilka twarzy: królewską, emigracyjną, wojenną, rockową i piłkarską.

Królewski cień Wawelu. Pogrzeb Stefana Batorego

438 lat temu, w 1588 roku, w krypcie katedry na Wawelu odbył się pogrzeb króla Stefana Batorego. W polskiej pamięci pozostał jako władca energiczny, wojskowy, surowy, a zarazem jeden z tych monarchów, którzy rozumieli znaczenie silnego państwa. Jego panowanie było krótkie, ale intensywne — jak mocny akord w dziejach Rzeczypospolitej.

Batory był królem czasów wielkiej polityki i wielkich napięć. W epoce, gdy Rzeczpospolita musiała ważyć ambicje magnaterii, interesy szlachty i zagrożenia ze wschodu, próbował narzucić państwu rytm bardziej zdecydowany. Jego pogrzeb na Wawelu był więc nie tylko ceremonią pożegnania monarchy, ale też symbolicznym domknięciem pewnej wizji Polski: dumnej, wojennej, europejskiej.

Maurycy Beniowski. Polak, którego Madagaskar nazwał władcą

240 lat temu, w 1786 roku, na Madagaskarze zginął Maurycy Beniowski — podróżnik, konfederat barski, zesłaniec, uciekinier z Kamczatki, człowiek o życiorysie tak barwnym, że Hollywood mogłoby go uznać za przesadę.

Beniowski należał do ludzi, którzy nie mieścili się w granicach własnej epoki. Walczył, uciekał, negocjował, pisał pamiętniki, szukał wolności na mapach świata. W imieniu Francji prowadził działania na Madagaskarze, a miejscowa ludność miała ogłosić go władcą wyspy. W polskiej tradycji pozostał trochę jak bohater romantycznej powieści przygodowej: pomiędzy konfederacją barską, carskim zesłaniem i egzotyczną legendą.

Maria Konopnicka. Poetka, która nie pisała z wieży z kości słoniowej

184 lata temu, w 1842 roku, w Suwałkach urodziła się Maria Konopnicka — poetka, nowelistka, publicystka, krytyczka literacka, kobieta pióra i społecznego niepokoju.

Nie była autorką zamkniętą w salonie. Jej twórczość i działalność wyrastały z realnych sporów epoki: walki o język, godność, prawa kobiet, los dzieci, więźniów politycznych, ludzi wypychanych poza margines. Współorganizowała protest przeciwko pruskim represjom wobec dzieci polskich we Wrześni, wspierała działania społeczne i emancypacyjne.

W Tomaszowie Mazowieckim jej nazwisko także jest obecne w przestrzeni miasta — ulica Marii Konopnickiej przypomina, że literatura nie kończy się na bibliotekach i szkolnych akademiach, lecz zostaje z nami w codziennym pejzażu, między domem, pracą i drogą do szkoły.

Jarosław Dąbrowski. Polski generał na barykadzie Paryża

155 lat temu, w 1871 roku, na barykadzie w Paryżu zginął Jarosław Dąbrowski, naczelny wódz wojsk Komuny Paryskiej, działacz niepodległościowy i rewolucyjny.

Jego biografia pokazuje, jak silnie XIX-wieczna sprawa polska była spleciona z europejskimi ruchami wolnościowymi. Polacy walczyli nie tylko „za naszą”, ale także — jak głosiło hasło epoki — „za waszą wolność”. Dąbrowski stał się jednym z tych bohaterów, których nie da się łatwo zamknąć w prostych kategoriach. Dla jednych był rewolucjonistą, dla innych żołnierzem sprawy wolności, dla jeszcze innych symbolem polskiej obecności w europejskich konfliktach społecznych.

Norwid. Genialny, spóźniony, samotny

143 lata temu, w 1883 roku, w Paryżu zmarł Cyprian Kamil Norwid — poeta, prozaik, dramatopisarz, malarz, rysownik i rzeźbiarz. Jeden z największych, a zarazem najbardziej samotnych twórców polskiej literatury.

Za życia był niezrozumiany, często lekceważony, materialnie upokorzony. Po śmierci — jak wielu artystów, którzy przyszli za wcześnie — został odkryty na nowo. Autor „Promethidiona”, „Bema pamięci żałobnego rapsodu”, „Fortepianu Szopena” i „Vade-mecum” do dziś brzmi zaskakująco nowocześnie. Jego zdania potrafią być jak rzeźba: twarde, skrótowe, nieraz trudne, ale kiedy pękną — odsłaniają światło.

Norwid pisał o sztuce, pracy, godności, narodzie i pamięci. Dobrze pasuje do dnia, w którym wspominamy także Konopnicką. Ona mówiła mocno do wspólnoty. On często mówił jak ktoś, kto stoi obok wspólnoty i widzi więcej, niż ona sama chce zobaczyć.

Halina Konopacka. Dysk, który poleciał po rekord świata

100 lat temu, w 1926 roku, Halina Konopacka ustanowiła w Warszawie pierwszy polski lekkoatletyczny rekord świata, rzucając dyskiem na odległość 34,15 m.

To ważna rocznica nie tylko sportowa. Konopacka była symbolem nowoczesnej kobiecości II Rzeczypospolitej: silnej, eleganckiej, wykształconej, odważnej. Uprawiała wiele dyscyplin, była wszechstronnie utalentowana, a kilka lat później została pierwszą polską złotą medalistką olimpijską. Polski Komitet Olimpijski przypomina, że Konopacka nie ograniczała się do dysku — próbowała sił także w sprintach, pchnięciu kulą, oszczepie, skoku wzwyż, grała w koszykówkę i interesowała się automobilizmem.

Z perspektywy regionu łódzkiego warto dodać, że Konopacka urodziła się w Rawie Mazowieckiej — niedaleko Tomaszowa. To kolejny dowód, że wielka historia sportu nie zawsze zaczyna się w metropoliach.

ORP „Orzeł”. Patrol, z którego nie było powrotu

86 lat temu, w 1940 roku, ORP „Orzeł” wypłynął z Rosyth na ostatni patrol. Okręt zaginął bez wieści, a miejsce jego zatonięcia do dziś pozostaje jedną z największych tajemnic polskiej Marynarki Wojennej.

„Orzeł” był czymś więcej niż jednostką bojową. Po brawurowej ucieczce z Tallinna stał się symbolem odwagi, determinacji i wojennej legendy, która żyje mimo braku grobu. Muzeum Historii Polski przypomina, że okręt budowano w holenderskim Vlissingen jako jedną z dwóch jednostek zamówionych dla polskiej floty podwodnej, a imię „Orzeł” nadano mu jeszcze przed wojną, w 1937 roku.

W tej historii najbardziej przejmujące jest właśnie niedopowiedzenie. Morze zabrało okręt, ludzi i odpowiedź. Została pamięć.

Ryszard Kukliński. Wyrok, który po latach wrócił jak akt oskarżenia wobec PRL

42 lata temu, w 1984 roku, w tajnym procesie Sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego zaocznie skazał na karę śmierci płk. Ryszarda Kuklińskiego, uznając go za winnego zdrady państwa i dezercji.

To jedna z najbardziej spornych biografii polskiej historii najnowszej. Kukliński od początku lat 70. współpracował z CIA, przekazując informacje dotyczące Układu Warszawskiego i przygotowań do wprowadzenia stanu wojennego. Dla jednych był zdrajcą przysięgi wojskowej, dla innych człowiekiem, który działał przeciwko sowieckiej dominacji i realnemu zagrożeniu dla Polski.

Ważny jest tu kontekst prawny. Wyrok śmierci został później uchylony. Według PAP/Dzieje.pl, w 1995 roku Izba Wojskowa Sądu Najwyższego uchyliła wyrok wobec Kuklińskiego, a w 1997 roku śledztwo umorzono; w praktyce oznaczało to jego rehabilitację.

Historia Kuklińskiego przypomina, że III RP długo rozliczała się z cieniem PRL — nie tylko politycznie, ale także sądownie, moralnie i językowo. Bo czasem najtrudniejsze pytanie brzmi: kto zdradził państwo, a kto zdradził system, który państwo zawłaszczył?

Kazimierz Górski. Trener, który nauczył Polskę wierzyć w piłkę

20 lat temu, w 2006 roku, w Warszawie zmarł Kazimierz Górski — piłkarz, trener reprezentacji Polski, człowiek, którego nazwisko do dziś wypowiada się z szacunkiem nawet wtedy, gdy kibice kłócą się o wszystko inne.

To za jego kadencji Polska zdobyła złoty medal olimpijski w Monachium w 1972 roku, srebro w Montrealu w 1976 roku i trzecie miejsce na mistrzostwach świata w RFN w 1974 roku. Górski miał w sobie coś z mądrego nauczyciela i starego boiskowego filozofa. Nie potrzebował krzyku, by mieć autorytet. Wystarczało zdanie, spojrzenie, prosta prawda.

W Tomaszowie i regionie piłka nożna także ma swój codzienny rytm. Lokalna Lechia Tomaszów Mazowiecki w sezonie 2025/2026 rywalizuje w III lidze, a klubowa tabela pokazuje, że piłka poza stadionami Ekstraklasy nadal jest częścią lokalnej tożsamości — tej bardziej kameralnej, ale często prawdziwszej.

Muzyczne kalendarium: od Mooga do Chylińskiej i Podsiadły

23 maja ma także mocny puls muzyczny.

W 1934 roku urodził się Robert Moog, wynalazca syntezatora, człowiek, który pomógł zmienić brzmienie XX wieku. Bez jego instrumentów inaczej brzmiałyby płyty Emersona, Wakemana, Kraftwerk, Depeche Mode, Tangerine Dream czy Jeana-Michela Jarre’a. Syntezator Mooga był dla muzyki popularnej tym, czym kamera dla kina nowej fali — narzędziem wyobraźni.

W 1960 roku The Everly Brothers rozpoczęli panowanie na amerykańskiej liście przebojów z „Cathy’s Clown”. W 1967 roku urodził się Philip Selway, perkusista Radiohead — zespołu, który po „Creep” poszedł dalej, aż do monumentalnego „OK Computer”. W 1970 roku album „Let It Be” The Beatles wszedł na pierwsze miejsce brytyjskiej listy, stając się łabędzim śpiewem zespołu, choć nagrywanym w atmosferze napięć i zmęczenia.

W 1976 roku w Gdańsku urodziła się Agnieszka Chylińska — głos ostry jak szkło, kojarzony najpierw z O.N.A., później z solową karierą i sceniczną przemianą. W 1993 roku urodził się Dawid Podsiadło, jeden z najważniejszych polskich artystów młodego pokolenia, który z telewizyjnego talent show przeszedł drogę do stadionów i wielkich tras.

Ten muzyczny 23 maja jest jak playlista bez jednego gatunku: rock, elektronika, pop, alternatywa, bunt i melancholia.

Cannes 2026. Pawlikowski w grze o Złotą Palmę

W sobotę wieczorem poznamy rozstrzygnięcie konkursu głównego 79. Festiwalu Filmowego w Cannes. Jury przewodniczy południowokoreański reżyser Park Chan-wook, twórca kina eleganckiego, mrocznego i precyzyjnego jak nóż w dobrze oświetlonej scenie. W konkursie jest film Pawła Pawlikowskiego „Ojczyzna”, funkcjonujący w obiegu anglojęzycznym jako „Fatherland”. Agencja AP wskazuje, że obraz Pawlikowskiego należy do tytułów, które wyróżniły się w konkursie, obok filmów Ryusuke Hamaguchiego czy hiszpańskiego „The Black Ball” Javiera Calvo i Javiera Ambrossiego.

To ważny powrót Pawlikowskiego do Cannes po sukcesie „Zimnej wojny”, za którą w 2018 roku otrzymał nagrodę za reżyserię. Polskie kino znów czeka więc na werdykt z napięciem, jak przed ostatnią sceną filmu, w której jeszcze wszystko może się zdarzyć.

Sportowa sobota: Ekstraklasa kończy sezon, Lewandowski żegna Barcelonę

Sobotnie popołudnie przyniesie również finał sezonu piłkarskiej Ekstraklasy. Ostatnia, 34. kolejka została zaplanowana na 23 maja, a wszystkie mecze mają rozpocząć się o godz. 17.30. Według zapowiedzi TVP Sport, to właśnie ta kolejka ma rozstrzygnąć ostatnie kwestie sezonu.

Wieczorem oczy polskich kibiców zwrócą się też ku Hiszpanii. Robert Lewandowski, który zapowiedział odejście z FC Barcelony po zakończeniu sezonu, ma zamknąć czteroletni rozdział w klubie. Doniesienia z ostatnich dni wskazują, że kontrakt kapitana reprezentacji Polski nie zostanie przedłużony, a sam piłkarz mówił o zakończeniu misji w Katalonii.

Jeżeli rzeczywiście będzie to jego ostatni mecz w barwach „Dumy Katalonii”, symboliczna klamra jest mocna: dzień poświęcony Kazimierzowi Górskiemu kończy się obrazem najwybitniejszego polskiego napastnika XXI wieku, który schodzi z wielkiej europejskiej sceny klubowej.

Puenta

23 maja prowadzi nas przez królewskie krypty, paryskie barykady, emigracyjne pokoje poetów, oceaniczne legendy, wojenne tajemnice, sądowe archiwa PRL, stadiony i sceny koncertowe. To dzień, w którym historia nie układa się w prostą linię. Bardziej przypomina winylową płytę: igła wraca, trzaski pamięci są słyszalne, ale melodia wciąż działa.

I może właśnie po to jest kalendarium — żeby w codziennym pośpiechu zatrzymać się na chwilę i zobaczyć, że dzisiejsza data nie jest pusta. Ona już kiedyś płonęła, śpiewała, walczyła, pisała i żegnała.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Mateusz Morawiecki zapewnia, że nie zamierza odchodzić z Prawa i Sprawiedliwości. Deklaruje lojalność wobec partii, Jarosława Kaczyńskiego i całego „obozu patriotycznego”. Jednocześnie nie chce rezygnować ze stowarzyszenia „Rozwój Plus”, które kierownictwo PiS najwyraźniej uznało za potencjalne centrum niezależnej działalności politycznej. Data dodania artykułu: 21.07.2026 13:02
Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Dziś w kraju i na świecie. 21 lipca – Hemingway, Armstrong i „The Wall” w Berlinie

Dziś jest wtorek, 21 lipca, dwieście drugi dzień 2026 roku. Do końca roku pozostały 163 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.38, a zajdzie o godz. 20.45. Imieniny obchodzą Andrzej, Benedykt, Daniel, Ignacy, Jan, Julia i Wiktor. Data dodania artykułu: 21.07.2026 09:18
Dziś w kraju i na świecie. 21 lipca – Hemingway, Armstrong i „The Wall” w Berlinie

CBOS: Karol Nawrocki liderem rankingu zaufania; spadki Tuska i Trzaskowskiego

Prezydent Karol Nawrocki pozostaje w lipcu liderem rankingu zaufania do polityków, ufa mu 55 proc. badanych - wynika z sondażu CBOS. Najwięcej - po 6 pkt proc. - stracili w tym miesiącu premier Donald Tusk i prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Premierowi ufa 32 proc., prezydentowi stolicy - 34 proc. Data dodania artykułu: 20.07.2026 14:06
CBOS: Karol Nawrocki liderem rankingu zaufania; spadki Tuska i Trzaskowskiego

Dziś w kraju i na świecie. Od „Mazurka Dąbrowskiego” po lądowanie człowieka na Księżycu

Dziś jest poniedziałek, 201. dzień roku. Do jego końca pozostały 164 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.37, a zajdzie o godz. 20.46. Imieniny obchodzą: Czesław, Czesława, Hieronim, Małgorzata, Leon, Leona, Ludwika i Remigiusz. Data dodania artykułu: 20.07.2026 08:13
Dziś w kraju i na świecie. Od „Mazurka Dąbrowskiego” po lądowanie człowieka na Księżycu

Dziś w kraju i na świecie. Niedziela, 19 lipca

Dziś jest niedziela, 19 lipca – dwusetny dzień 2026 roku. Do jego końca pozostało 165 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.35, a zajdzie o godz. 20.47. Imieniny obchodzą dziś Wincenty, Marcin, Teodor i Ambroży. Data dodania artykułu: 19.07.2026 14:15
Dziś w kraju i na świecie. Niedziela, 19 lipca

17 lipca w historii. Od Brunona Jasieńskiego i Wojciecha Kilara po GPS, „Misia” i „Żółtą łódź podwodną”

Piątek, 17 lipca, jest 198. dniem 2026 roku. Do jego końca pozostaje 167 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.33, a zajdzie o godz. 20.49. Imieniny obchodzą dziś: Aneta, Konstancja, Marcelina, Jadwiga, Andrzej, Bogdan, Feliks oraz Leon. Data dodania artykułu: 17.07.2026 11:22
17 lipca w historii. Od Brunona Jasieńskiego i Wojciecha Kilara po GPS, „Misia” i „Żółtą łódź podwodną”

16 lipca w historii. Od Henryka Sławika i Grzegorza Przemyka po Coldplay, Cream i wielkie pytania o polski wymiar sprawiedliwości

Dziś jest czwartek, 16 lipca, sto dziewięćdziesiąty siódmy dzień 2026 roku. Słońce wzeszło o godz. 4.32, a zajdzie o 20.50. Imieniny obchodzą dziś między innymi Maria, Marika, Bartłomiej, Andrzej, Stefan, Benedykt, Walenty i Walentyn. Data dodania artykułu: 16.07.2026 08:22
16 lipca w historii. Od Henryka Sławika i Grzegorza Przemyka po Coldplay, Cream i wielkie pytania o polski wymiar sprawiedliwości

15 lipca w kraju i na świecie. Grunwald, „Rota”, epidemia ospy i muzyka, która zmieniała epoki

Dziś jest środa, 15 lipca – sto dziewięćdziesiąty szósty dzień 2026 roku. Do jego końca pozostało 169 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.30, a zajdzie o 20.51. Imieniny obchodzą dziś: Henryk, Włodzimierz, Dawid, Roksana, Anna, Daniel, Ignacy oraz Włodzimir. Data dodania artykułu: 15.07.2026 07:53
15 lipca w kraju i na świecie. Grunwald, „Rota”, epidemia ospy i muzyka, która zmieniała epoki

Polecane

70 milionów za oddanie szpitala? Konsolidacyjna marchewka już wisi. Tomaszów musi uważać, by nie zostać z samym kijem

70 milionów za oddanie szpitala? Konsolidacyjna marchewka już wisi. Tomaszów musi uważać, by nie zostać z samym kijem

Od 1 lipca szpitale mogą składać wnioski o pieniądze na inwestycje związane z konsolidacją. Do podziału jest ponad 1,1 miliarda złotych, a pojedynczy projekt obejmujący połączenie kilku podmiotów może otrzymać nawet 70 milionów (nie znaczy to jednak, że je otrzyma lub otrzyma w takiej wysokości). W Tomaszowie Mazowieckim natychmiast pojawia się jednak pytanie zasadnicze: czy konkurs Ministerstwa Zdrowia ma służyć rozwojowi Tomaszowskiego Centrum Zdrowia, czy stanie się finansową przynętą ułatwiającą sprzedaż szpitala i oddanie nad nim kontroli łódzkiemu ośrodkowi akademickiemu? Data dodania artykułu: Wczoraj, 21:00 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 2
„Wejście smoka” wraca na wielki ekran. Bruce Lee ponownie w kinie Helios Koniec lekarskiej „akordówki”? Tusk zapowiada zmiany. W tomaszowskim szpitalu taki system już działa Jakie parapety wewnętrzne wybrać w Warszawie do nowoczesnego domu Planowane wyłączenia prądu w Tomaszowie i regionie. Sprawdź daty i miejscowości 1 sierpnia w Tomaszowie Mazowieckim. Obchody 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego Dziś w kraju i na świecie. 21 lipca – Hemingway, Armstrong i „The Wall” w Berlinie Poseł obiecuje leczenie. Szpital odsyła pacjentkę. NFZ potwierdza: pieniądze się skończyły Radny zamówił dwanaście lat papierów. Za urzędniczy maraton zapłacą mieszkańcy 21 lipca w Tomaszowie Mazowieckim odbędą się próby systemu alarmowego CKD wstrzymuje przyjęcia pacjentów onkologicznych. Czy to ten szpital ma gwarantować Tomaszowowi „większą dostępność” leczenia? 70 milionów za oddanie szpitala? Konsolidacyjna marchewka już wisi. Tomaszów musi uważać, by nie zostać z samym kijem Chłodniej, wietrznie i z przelotnym deszczem. Prognoza pogody na 21 i 22 lipca
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Patryk słowik z Kanału Zero, oprócz tego, co napisał, powinien jeszcze doradzić temu posłowi pilną wizytę (lub wg zeszytu KO) i intensywne leczenie u dobrego specjalisty w zakresie psychiatrii. PS. Takich przypadków w KO do takiego leczenia jest w tej KO znacznie więcej. Źródło komentarza: Poseł obiecuje leczenie. Szpital odsyła pacjentkę. NFZ potwierdza: pieniądze się skończyły Autor komentarza: jackTM Treść komentarza: Zacznę od tego że owszem popieram każdą działalność promującą sport wśród dzieci, ale dlaczego nazwa klubu ma być dzieciom wpajana na piknikach ( uczą się "fair play" czy wpajane jest im kibicowanie jednej drużynie?). Z tego co od lat widzę, to kibicowanie w Polsce ma coraz mniej ze sportem, a więcej z bandytką i obawiam się że najmłodsi już tym mogą "nasiąkać" właśnie w czasie takich imprez. Nie można nazwać takiej imprezy nie wiem, np. "Wszyscy kopiemy piłkę"?. P.S Czy kibice innych drużyn z dziećmi będą mile widziani? Źródło komentarza: Spółdzielnia ostrzega, a Widzew odpowiada: dzieci zostawcie w spokoju Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Mój dodatkowy wpis do wpisu poprzedniego. Najpierw cytat z materiału powyżej. "Koncepcję przejęcia lub konsolidacji TCZ z łódzką placówką forsują przede wszystkim parlamentarzysta Koalicji Obywatelskiej oraz radni KO w Radzie Powiatu Tomaszowskiego. Wsparcie dla rozpoczęcia tego procesu płynie również ze strony części radnych Prawa i Sprawiedliwości." Dla przygłupów, którzy szykują zacytowany powyżej numer, proponuję reklamę pewnego leku, zamieszczoną na tym portalu powyżej: łatwa ulga na zaparcia. Źródło komentarza: CKD wstrzymuje przyjęcia pacjentów onkologicznych. Czy to ten szpital ma gwarantować Tomaszowowi „większą dostępność” leczenia? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Uniwersyteckie CKD w Łodzi, które przestaje przyjmować chorych, bo nie ma kasy i TCZ w Tomaszowie, to (w przenośni) takich dwóch braci, z których każdy nie ma jednej nogi i obydwaj chodzą o kulach. W takiej sytuacji ktoś debilowaty (w tym wypadku ryży donek i tomaszowski, parlamentarny głupek poseł) mówi im: trzymajcie się razem i wtedy razem będziecie chodzili bez kul. Źródło komentarza: CKD wstrzymuje przyjęcia pacjentów onkologicznych. Czy to ten szpital ma gwarantować Tomaszowowi „większą dostępność” leczenia? Autor komentarza: prresident Treść komentarza: presydent przekazał dane mieszkańców w pandemi na pocztę na pendrive to i tu wszystko jest możłiwe Źródło komentarza: Spółdzielnia ostrzega, a Widzew odpowiada: dzieci zostawcie w spokoju Autor komentarza: Daria Treść komentarza: Wyciąć te zagrażające drzewa, zdrowie jest najważniejsze. Źródło komentarza: Silny wiatr nad Nagórzycami. Niebezpieczny konar zawisł nad ścieżką rowerową
Reklama
Reklama
Profilowana poduszka do siedzenia SEAT COMFORT

Profilowana poduszka do siedzenia SEAT COMFORT

Cena: Do negocjacji Z pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientówWygodna pozycja siedzącaOchrona przed napięciami mięśniowymiOdciążenie kręgosłupaSeat Comfort to idealne rozwiązanie dla osób szukających komfortu i prawidłowego ułożenia ciała podczas siedzenia. Dostosowująca się do ciężaru użytkownika pianka z pamięcią kształtu umożliwia właściwą pozycję i równomierne rozłożenie ciężaru ciała. Dzięki temu odciążony jest kręgosłup, co niweluje odczucie zmęczenia podczas czynności wykonywanych na siedząco. W zajęciu prawidłowej pozycji pomagają dodatkowe wyprofilowania pod uda.Poduszka uniwersalna ze względu na swoją elastyczność i możliwość dopasowania do miejsca, w którym jest stosowana. Idealna do wykorzystania w domu, pracy, samochodzie lub na wózku inwalidzkim. Spód wykonany jest z materiału antypoślizgowego, dzięki czemu poduszka nie przesuwa się i w przeciwieństwie do innych tego typu wyrobów, doskonale działa ze śliskimi powierzchniami (np. metal, tworzywo sztuczne).Wskazania: Profilaktyka w powstawaniu odleżyn, przeciążenie odcinka lędźwiowego kręgosłupa, choroba zwyrodnieniowa kręgosłupa, wymuszona długotrwała pozycja siedząca.Przeciwwskazania: Nie stwierdzonoKonserwacja: Pianka z pamięcią kształtu nie nadaje się do prania. Pokrowiec zewnętrzny jest zdejmowalny i może być prany w temperaturze do 30°C/ 86°F. Ze względu na sposób transportu, poduszka po wyjęciu z opakowania może mieć "zapach fabryczny". Aby zniknął, przed pierwszym użyciem, wystarczy przewietrzyć poduszkę.Skład:Poduszka: 100% PUPoszewka (góra i boki): 93% poliester, 7% spandex, z uchwytem z bokuPoszewka (spód): 100% poliester z kropkami antypoślizgowymiWymiary: 45X 37X9cmGęstość: 45kg/m3

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama