Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 6 września 2026 04:21
Reklama
Reklama

Lekarz, szpital, kolejka i pacjent sam na sam z chaosem. Gorzkie słowa ekspertki o polskiej ochronie zdrowia

Polska ochrona zdrowia coraz częściej przypomina nie sprawnie działający organizm, lecz ciało ogarnięte chorobą autoimmunologiczną — jego części zamiast współpracować, zaczynają walczyć między sobą. Taką diagnozę stawia Anna Gołębicka, ekonomistka, strateżka i członkini Rady Narodowego Funduszu Zdrowia. W rozmowie z PAP mówi wprost: pacjent nie trafia dziś do jednego systemu, ale do labiryntu zbudowanego z osobnych światów — POZ, specjalistyki, szpitali, administracji, kontraktów i procedur.

To nie jest opowieść abstrakcyjna, z warszawskich gabinetów i ministerialnych korytarzy. To historia, którą zna także pacjent z Tomaszowa Mazowieckiego, Smardzewic, Ujazdu, Będkowa czy Żelechlinka. Najpierw telefon do przychodni. Potem skierowanie. Potem kolejka. Potem specjalista. Potem badanie, na które znów trzeba czekać. A gdzieś po drodze człowiek — często starszy, chory, przestraszony — zaczyna mieć wrażenie, że jest nie pacjentem, lecz przesyłką przekazywaną z okienka do okienka.

Nie jeden system, lecz kilka osobnych światów

Anna Gołębicka zwraca uwagę, że polska ochrona zdrowia nie działa jak jeden mechanizm. Podstawowa opieka zdrowotna, ambulatoryjna opieka specjalistyczna i szpitale funkcjonują według różnych zasad finansowania, rozliczania i odpowiedzialności. Każdy segment ma własną logikę. Każdy pilnuje własnego budżetu. Każdy broni własnego terytorium.

W efekcie pacjent — jak mówi ekspertka — staje się „kulą bilardową”, odbijaną między kolejnymi elementami systemu. Lekarz rodzinny nie zawsze ma narzędzia, by poprowadzić diagnostykę do końca. Specjalista często pracuje pod presją niskiej dostępności terminów. Szpital z kolei musi kalkulować procedury, łóżka, personel i kontrakt z NFZ.

Ten opis szczególnie mocno wybrzmiewa w miastach średnich i powiatowych. W Tomaszowie Mazowieckim lokalnym filarem opieki jest Tomaszowskie Centrum Zdrowia, które według informacji placówki obejmuje m.in. szpital, przychodnie, poradnie specjalistyczne, diagnostykę, SOR i nocną pomoc lekarską. TCZ podaje, że działa tam 16 oddziałów i 22 poradnie, co pokazuje skalę odpowiedzialności, jaka spoczywa na jednej powiatowej strukturze ochrony zdrowia.

Kolejka to nie tylko liczba. To lęk, niepewność i czas, którego choroba nie oddaje

Jednym z najbardziej dotkliwych objawów systemowego chaosu są kolejki. W teorii pacjent może sprawdzić pierwszy wolny termin w informatorze NFZ. Fundusz prowadzi publiczny serwis, który ma ułatwiać wyszukiwanie terminów leczenia, a placówki mają obowiązek przekazywać oddziałom wojewódzkim NFZ informacje o pierwszych wolnych terminach.

W praktyce pacjenci dobrze wiedzą, że sama informacja nie zawsze rozwiązuje problem. Co z tego, że termin istnieje, jeśli jest za kilka miesięcy? Co z tego, że poradnia przyjmuje, jeśli pacjent nie wie, czy powinien czekać, szukać prywatnie, jechać do Łodzi, Piotrkowa Trybunalskiego albo dalej?

Tu właśnie pojawia się jeden z najważniejszych wątków rozmowy: pacjent potrzebuje nie tylko świadczenia, ale prowadzenia. Kogoś — albo dobrze zaprojektowanego systemu cyfrowego — kto powie mu, co dalej. W przeciwnym razie człowiek zostaje sam w labiryncie, trochę jak bohater Kafki: niby drzwi są otwarte, ale nikt nie tłumaczy, przez które wejść.

Pieniędzy jest za mało? Ekspertka: samo dosypywanie nie wystarczy

W debacie publicznej często pojawia się najprostsza odpowiedź: trzeba więcej pieniędzy. Gołębicka nie neguje problemu finansowania, ale ostrzega przed złudzeniem, że sam większy budżet naprawi źle zaprojektowany mechanizm.

Według danych przywoływanych w analizach raportu OECD „Health at a Glance 2025”, Polska przeznacza na ochronę zdrowia około 8,1 proc. PKB, przy średniej OECD wynoszącej około 9,3 proc. To pokazuje, że dystans finansowy wciąż istnieje, ale jednocześnie nie tłumaczy wszystkiego.

Problem polega na tym, że pieniądze wpuszczone do nieszczelnego systemu często nie trafiają tam, gdzie powinny. Mogą wzmacniać te obszary, które już są silne, dobrze wycenione i mają największą siłę negocjacyjną. Tymczasem geriatria, interna, psychiatria, opieka długoterminowa czy pielęgniarstwo nadal zmagają się z deficytami, które pacjent odczuwa najbardziej.

Lekarzy przybywa, ale czasu dla pacjenta wciąż brakuje

W rozmowie z PAP ekspertka zwraca uwagę na ważny paradoks. Polska przez lata była przedstawiana jako kraj dramatycznie niedoborowy pod względem liczby lekarzy. Tymczasem najnowsze dane OECD pokazują, że osiągnęliśmy poziom 3,9 lekarza na 1000 mieszkańców, czyli wskaźnik zbliżony do średniej OECD.

Nie oznacza to jednak, że pacjent nagle odczuje poprawę. Bo w ochronie zdrowia nie kupuje się samej „liczby lekarzy”. Liczy się realny czas ich pracy: przy pacjencie, przy diagnozie, przy rozmowie, przy podejmowaniu decyzji. Jeżeli ten czas pożera biurokracja, źle działające systemy informatyczne, powielanie dokumentacji i chaos organizacyjny, to nawet większa liczba medyków nie przełoży się automatycznie na krótsze kolejki.

To lekcja bolesna, ale konieczna: można mieć więcej ludzi w systemie, a mimo to nadal marnować ich energię.

Pielęgniarki — cichy kręgosłup systemu, który się starzeje

Jeszcze trudniej wygląda sytuacja pielęgniarek i położnych. Gołębicka wskazuje, że choć zainteresowanie studiami pielęgniarskimi rośnie, struktura wieku tej grupy zawodowej pozostaje poważnym wyzwaniem. W materiale PAP przywołano dane Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych: średni wiek pielęgniarki w 2025 roku miał wynosić ponad 55 lat, a położnej ponad 52 lata.

To oznacza, że system opiera się na grupie zawodowej, która przez lata była niedoceniana, przeciążana i zbyt często traktowana jak zaplecze, a nie jeden z fundamentów leczenia. Tymczasem starzenie się społeczeństwa będzie zwiększać zapotrzebowanie właśnie na opiekę pielęgniarską, długoterminową, domową, geriatryczną i rehabilitacyjną.

W Tomaszowie Mazowieckim, gdzie według danych GUS przywoływanych przez serwis Polska w Liczbach na koniec 2024 roku mieszkało 57 016 osób, a średni wiek mieszkańców wynosił 44,7 lat, ten problem nie jest odległą prognozą. To już codzienność rodzin, które opiekują się starszymi rodzicami, dziadkami, osobami przewlekle chorymi.

Ustawa płacowa i spór o wynagrodzenia. Minimum miało chronić, ale nie uporządkowało systemu

Ważnym elementem rozmowy jest także ustawa o najniższych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia. Akt z 8 czerwca 2017 roku określa sposób ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego pracowników wykonujących zawody medyczne oraz innych pracowników działalności podstawowej zatrudnionych w podmiotach leczniczych. Mechanizm opiera się m.in. na współczynnikach pracy i przeciętnym wynagrodzeniu w gospodarce narodowej.

W założeniu miała to być gwarancja minimum. W praktyce — jak twierdzi Gołębicka — regulacja nie rozwiązała problemu nierówności wewnątrz systemu. Tam, gdzie procedury są wysoko wycenione, rośnie siła negocjacyjna specjalistów. Tam, gdzie opieka jest trudna, długotrwała, mniej spektakularna i gorzej finansowana, nadal brakuje rąk do pracy.

To trochę jak w orkiestrze, w której najgłośniejsze instrumenty dostają najlepsze kontrakty, a sekcja rytmiczna, bez której całość się rozpadnie, gra na granicy wytrzymałości.

Za dużo łóżek, za mało opieki tam, gdzie pacjent naprawdę jej potrzebuje

Ekspertka podkreśla, że pytanie „czy mamy za dużo szpitali?” jest źle postawione. Właściwe pytanie brzmi: jakiej opieki naprawdę potrzebujemy?

Postęp medycyny sprawia, że wiele świadczeń można wykonywać ambulatoryjnie, krócej, bez długiej hospitalizacji. Jednocześnie rośnie potrzeba opieki długoterminowej, domowej, geriatrycznej i środowiskowej. W starzejącym się kraju klasyczne łóżko szpitalne nie zawsze jest odpowiedzią. Czasem odpowiedzią jest pielęgniarka środowiskowa, opiekun medyczny, rehabilitant, lekarz rodzinny z realnym wsparciem diagnostycznym i system, który nie porzuca pacjenta po wypisie.

Dla powiatów takich jak tomaszowski to szczególnie ważne. Szpital powiatowy nie może być jednocześnie wszystkim: izbą przyjęć, miejscem leczenia ostrych stanów, przechowalnią problemów społecznych, zastępstwem dla opieki senioralnej i ostatnią deską ratunku dla pacjentów, których nie udało się sprawnie poprowadzić wcześniej.

Cyfryzacja może być światełkiem w tunelu, ale nie zastąpi zaufania

Gołębicka widzi szansę w cyfryzacji i sztucznej inteligencji. AI mogłaby pomagać w analizie wyników badań, zarządzaniu kolejkami, wstępnym triażu, wykrywaniu interakcji lekowych czy prowadzeniu pacjenta przez kolejne etapy leczenia.

To nie jest fantastyka naukowa rodem z „Łowcy androidów”. To narzędzia, które w wielu branżach już porządkują procesy. W medycynie stawką jest jednak coś więcej niż wygoda: bezpieczeństwo danych, odpowiedzialność prawna, jakość decyzji i zaufanie pacjenta.

Technologia może wskazać drogę, ale nie zastąpi empatii. Może przypomnieć o badaniu, ale nie spojrzy choremu człowiekowi w oczy. Może przyspieszyć analizę, ale nie odbuduje relacji między pacjentem a systemem, jeśli ten system nadal będzie traktował człowieka jak numer w kolejce.

Największy deficyt? Zaufanie

Najmocniejszy fragment rozmowy dotyczy atmosfery w ochronie zdrowia. Ekspertka mówi o „dzikim zachodzie”, o walce wszystkich ze wszystkimi, o braku wspólnej odpowiedzi na pytanie, jaki model systemu chcemy zbudować.

To brzmi brutalnie, ale wielu pacjentów i pracowników ochrony zdrowia mogłoby się pod tym podpisać. Lekarze są przeciążeni. Pielęgniarki zmęczone. Dyrektorzy liczą budżety. NFZ liczy kontrakty. Ministerstwo zapowiada reformy. Pacjent liczy dni do wizyty.

A przecież ochrona zdrowia nie jest taśmą produkcyjną. To jedna z ostatnich przestrzeni, w których państwo spotyka obywatela w jego największej słabości — kiedy boli, kiedy strach zagląda pod skórę, kiedy rodzina czeka na diagnozę.

Jeśli ten moment zostanie sprowadzony do procedury, kodu, kolejki i rozliczenia, przegramy coś więcej niż debatę o finansowaniu. Przegramy elementarną umowę społeczną.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Rozwój Plus zapowiada blisko 400 spotkań i prace nad programem dla Polski

Od 15 października Rozwój Plus planuje zorganizować w całym kraju blisko 400 spotkań, podczas których chce zebrać pomysły i oczekiwania Polaków, by następnie przełożyć je na program dla Polski na kolejne lata - zapowiedział lider formacji Mateusz Morawiecki. Data dodania artykułu: 06.09.2026 01:08
Rozwój Plus zapowiada blisko 400 spotkań i prace nad programem dla Polski

Cassandra Wilson - zjawiskowy głos i muzyka ponad podziałami

Jej głos był zjawiskowy... ton i głębia emocji jakie wyrażał - wspominał Elvis Costello amerykańską wokalistkę Cassandrę Wilson. „Potrafiła obdarzyć tym samym pięknem piosenki Sona House'a, Kurta Weilla, Cyndi Lauper czy Vana Morrisona” - podkreślił. Data dodania artykułu: 06.09.2026 00:54
Cassandra Wilson - zjawiskowy głos i muzyka ponad podziałami

KO wygrywa sondaż. PiS ponad 11 punktów z tyłu, ale układ sił jest znacznie bardziej skomplikowany

Koalicja Obywatelska zdecydowanie prowadzi w najnowszym sondażu Instytutu Badań Pollster dla „Super Expressu”. Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższą niedzielę, na KO zagłosowałoby 33,34 proc. badanych. Prawo i Sprawiedliwość uzyskałoby 22,23 proc., a Konfederacja 13,54 proc. Samo pierwsze miejsce nie oznacza jednak, że obecny obóz rządzący miałby prostą drogę do utrzymania władzy. Data dodania artykułu: 04.09.2026 11:04
KO wygrywa sondaż. PiS ponad 11 punktów z tyłu, ale układ sił jest znacznie bardziej skomplikowany

4 września. Upadek Rzymu, Słowacki, bomby nad Sulejowem i 45. urodziny Beyoncé. Tomaszów gra dla Gawłowskiego

4 września potrafi zmieścić w jednej kartce kalendarza półtora tysiąca lat historii. W 476 roku z tronu zniknął ostatni cesarz zachodniorzymski i podręczniki postawiły umowną kropkę po starożytności. W 1809 roku urodził się Juliusz Słowacki – poeta, którego za życia porównania z Mickiewiczem raczej nie uszczęśliwiały, a po śmierci Piłsudski kazał zanieść na Wawel „bo królom był równy”. We wrześniu 1939 roku ta data zapisała się krwią: Wehrmacht mordował cywilów w Częstochowie i Sieradzu, a kilkadziesiąt kilometrów od Tomaszowa Luftwaffe zamieniła Sulejów w morze gruzów. Muzycznie 4 września należy dziś do Beyoncé i Marka Ronsona. Sportowo – do Vuelty, Monzy i US Open. A w Tomaszowie Mazowieckim piątek będzie miał dwa bardzo różne oblicza: stare banery trafią pod maszyny do szycia, a po południu siatkarze wyjdą na parkiet, by uczcić Wiesława Gawłowskiego. Data dodania artykułu: 04.09.2026 10:00
4 września. Upadek Rzymu, Słowacki, bomby nad Sulejowem i 45. urodziny Beyoncé. Tomaszów gra dla Gawłowskiego

3 września. Zachód wchodzi do wojny, Tomaszów znów pod bombami. Jastrzębie, Mars, Fogg i wielki sportowy czwartek

3 września jest datą, która zaczyna się od podpisu pod traktatem kończącym jedną wojnę, a potem prowadzi prosto w sam środek kolejnych. W 1783 roku Wielka Brytania uznała niepodległość Stanów Zjednoczonych. W 1939 roku Londyn i Paryż wypowiedziały wojnę III Rzeszy – w Warszawie ludzie wiwatowali, wierząc, że pomoc właśnie nadchodzi. Tego samego dnia niemieckie samoloty ponownie pojawiły się nad Tomaszowem Mazowieckim: o godz. 11.30 siedemnaście maszyn zrzuciło na miasto dziewiętnaście bomb, zabijając pięć osób. W 1944 roku dogorywała powstańcza Warszawa, w 1980 górnicy z Jastrzębia wywalczyli między innymi wolne soboty, a dokładnie pół wieku temu Viking 2 usiadł na powierzchni Marsa. Muzycznie wspominamy Mieczysława Fogga, świętujemy urodziny Stana Borysa i Bogdana Łyszkiewicza, a sportowo czekają nas dziś trzy duże polskie emocje: siatkarki grają o półfinał mistrzostw Europy, Iga Świątek wychodzi na kort US Open, a wieczorem Ekstraklasa nadrabia zaległości. W Tomaszowie dzień zakończy się jazzem. Data dodania artykułu: 03.09.2026 09:04
3 września. Zachód wchodzi do wojny, Tomaszów znów pod bombami. Jastrzębie, Mars, Fogg i wielki sportowy czwartek

Zondacrypto: kolejne zatrzymania. Sikorski o wojnie hybrydowej, Łódź w dymie i zmiany w Tomaszowie

Środa, 2 września, wygląda jak montaż równoległy z politycznego thrillera. W Katowicach prokuratura prowadzi kolejną dużą operację w sprawie Zondacrypto – zatrzymano trzy osoby, w tym znanego inwestora Rafała Zaorskiego, a funkcjonariusze zabezpieczają dokumentację w PKOl i UOKiK. Donald Tusk przed piątkowym głosowaniem nad wetem ustawy o kryptoaktywach mówi wprost o wykorzystywaniu kryptowalut przez Rosję do finansowania sabotażu. Radosław Sikorski ocenia, że Moskwa prowadzi przeciw Polsce i jej sojusznikom wojnę hybrydową. Kijów jest atakowany siódmy dzień z rzędu, USA i Iran wymieniają kolejne uderzenia, a baryłka ropy Brent kosztowała po południu blisko 95 dolarów. W Łodzi nad dawną Wifamą stanęła ściana czarnego dymu. Dla Tomaszowa najbliższe dni przyniosą natomiast znacznie spokojniejszy, ale bardzo praktyczny temat: Bieg Malinowskiego i duże zmiany w kursowaniu MZK. Data dodania artykułu: 02.09.2026 20:58
Zondacrypto: kolejne zatrzymania. Sikorski o wojnie hybrydowej, Łódź w dymie i zmiany w Tomaszowie

Nie tylko „wkuć i zapomnieć”. Szkoła ma uczyć myślenia, działania i korzystania z wiedzy

Komiks zamiast tradycyjnego omówienia lektury, budżet szkolnej wycieczki na matematyce, gry podczas nauki języka obcego, powrót przyrody i zajęć praktyczno-technicznych. Od tego roku szkolnego w polskiej edukacji rozpoczyna się jedna z największych od lat zmian programowych. Jej twórcy przekonują, że szkoła ma nie tylko przekazywać informacje, ale nauczyć młodych ludzi, jak je rozumieć, łączyć, oceniać i wykorzystywać w prawdziwym życiu. Data dodania artykułu: 02.09.2026 10:51
Nie tylko „wkuć i zapomnieć”. Szkoła ma uczyć myślenia, działania i korzystania z wiedzy

2 września: Chocim, londyński pożar, kapitulacja Japonii i narodziny WiN. Tolkien, sanah i noc Świątek w kalendarzu dnia

2 września jest jedną z tych dat, w których historia lubi stawiać obok siebie rzeczy pozornie niemożliwe. Dokładnie 405 lat temu pod Chocimiem zaczynała się jedna z największych bitew XVII-wiecznej Europy. W 1666 roku płonął Londyn. W 1944 roku dogorywała powstańcza Starówka, a niemieckie oddziały mordowały rannych i cywilów. Rok później na pokładzie USS „Missouri” Japonia podpisywała kapitulację – II wojna światowa formalnie się kończyła. Tego samego dnia w Warszawie byli oficerowie AK powoływali konspiracyjne Zrzeszenie „Wolność i Niezawisłość”. Muzyczny kalendarz otwierają dziś Billy Preston, Steve Porcaro, Tatiana Okupnik i sanah, sportowy – Henryk Gruth, nocny mecz Igi Świątek i kolejny etap Vuelta a España. A w Tomaszowie Mazowieckim można dziś pójść na „Drugie życie” albo jeszcze zdążyć zgłosić drużynę do siatkarskiej walki o Puchar Wójta. Data dodania artykułu: 02.09.2026 09:04
2 września: Chocim, londyński pożar, kapitulacja Japonii i narodziny WiN. Tolkien, sanah i noc Świątek w kalendarzu dnia
Kino Konesera: Nowa Fala

Kino Konesera: Nowa Fala

Filmowe spotkanie w cyklu Kino KoneseraNowa Fala to propozycja dla miłośników ambitnego kina prezentowana w ramach cyklu Kino Konesera. Na plakacie zapowiedziano seans filmu w reżyserii Richarda Linklatera, z udziałem Guillaume'a Marbecka, Zoey Deutch i Aubry Dullin.Produkcja Francja/USA z 2025 roku trwa 105 minut. Wydarzenie odbywa się we wrześniu 2026 roku w kinie Helios i stanowi okazję do obejrzenia interesującego filmu w kameralnej, kinowej atmosferze. Pokazywane w zeszłorocznym konkursie festiwalu w Cannes najnowsze dzieło Richarda Linklatera to energetyczna i błyskotliwa podróż do czasów narodzin francuskiej nowej fali. Reżyser, jeden z najważniejszych twórców amerykańskiego kina niezależnego, składa hołd Godardowi i całemu pokoleniu artystów, którzy odmienili oblicze światowego kina. „Nowa fala” to film o pasji, wolności twórczej i odwadze marzenia inaczej. Z niezwykłą lekkością i humorem pokazuje artystę w momencie, gdy rodzi się dzieło, a kino staje się przestrzenią buntu i młodzieńczej energii. Filmy prezentowane w ramach Kina Konesera to najczęściej niszowe dzieła z niebanalną fabułą i inteligentnym humorem. Wyświetlane historie mają na celu nie tylko uprzyjemnić widzowi spędzony czas w naszym kinie, ale również wzbogacić go o nowe wartości, przeżycia i walory wizualne! Filmy Kina Konesera to często dzieła uhonorowane licznymi nagrodami na festiwalach filmowych. Data rozpoczęcia wydarzenia: 07.09.2026

Polecane

4 września. Upadek Rzymu, Słowacki, bomby nad Sulejowem i 45. urodziny Beyoncé. Tomaszów gra dla Gawłowskiego

4 września. Upadek Rzymu, Słowacki, bomby nad Sulejowem i 45. urodziny Beyoncé. Tomaszów gra dla Gawłowskiego

4 września potrafi zmieścić w jednej kartce kalendarza półtora tysiąca lat historii. W 476 roku z tronu zniknął ostatni cesarz zachodniorzymski i podręczniki postawiły umowną kropkę po starożytności. W 1809 roku urodził się Juliusz Słowacki – poeta, którego za życia porównania z Mickiewiczem raczej nie uszczęśliwiały, a po śmierci Piłsudski kazał zanieść na Wawel „bo królom był równy”. We wrześniu 1939 roku ta data zapisała się krwią: Wehrmacht mordował cywilów w Częstochowie i Sieradzu, a kilkadziesiąt kilometrów od Tomaszowa Luftwaffe zamieniła Sulejów w morze gruzów. Muzycznie 4 września należy dziś do Beyoncé i Marka Ronsona. Sportowo – do Vuelty, Monzy i US Open. A w Tomaszowie Mazowieckim piątek będzie miał dwa bardzo różne oblicza: stare banery trafią pod maszyny do szycia, a po południu siatkarze wyjdą na parkiet, by uczcić Wiesława Gawłowskiego. Data dodania artykułu: 04.09.2026 10:00
MZ: kolejki do zabiegów szpitalnych będą monitorowane centralnie 5 września przypada Międzynarodowy Dzień Dobroczynności. To okazja, by spojrzeć na siłę lokalnej pomocy Ponad 3,2 kilometra nowej drogi dla pieszych przy DK12. Podpisano umowę Nowy wóz dla OSP w Lubochni. Inwestycja za ponad 1,55 mln zł zakończona Ponad milion złotych na magazyn obrony cywilnej w Kolonii Zawada Plica i Wolbórka jako zielony kręgosłup miasta. Stary pomysł wraca w nowej interpelacji Lechia podejmie KS CK Troszyn. Czeka ją trudny mecz z beniaminkiem III ligi, który przeszedł kadrową rewolucję Powiat zakończył rozbudowę drogi do Krzemienicy. Inwestycja za ponad 8,2 mln zł KO wygrywa sondaż. PiS ponad 11 punktów z tyłu, ale układ sił jest znacznie bardziej skomplikowany Polacy żyją w social mediach. Młodzi są tam najczęściej, ale to starsi chętniej wierzą temu, co widzą Silny wiatr uderzy w Tomaszów. IMGW ostrzega, porywy do 85 km/h 4 września. Upadek Rzymu, Słowacki, bomby nad Sulejowem i 45. urodziny Beyoncé. Tomaszów gra dla Gawłowskiego
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: siniorita Treść komentarza: Izabela i Michał na sali trenuja i na parkiecie w polsacie sie zaprezentuja o krysztalawa kule walcza ale czy punkty jury wystarcza Źródło komentarza: Izabela Kuna: Codziennie ćwiczę w domu. Nie lubię się męczyć, ale uprawiam jogę i robię treningi rozciągające Autor komentarza: siniorita Treść komentarza: Iza i Barti w tancu z gwiazdami na sali trenuja a na parkiecie tanecznym sie juz jutro zaprezentuja Para nr 12 Kunawinio Bartikuna w walce o Krysztalowa Kule Michał do Finału poprowadzi Izullke Źródło komentarza: Izabela Kuna: Codziennie ćwiczę w domu. Nie lubię się męczyć, ale uprawiam jogę i robię treningi rozciągające Autor komentarza: chewez Treść komentarza: I pyk w ciągu 9 miesiecy 4 razy zmiana(podwyżka) czynszu !!!!! Źródło komentarza: Wymiana wodomierzy i ciepłomierzy w budynkach TTBS. Mieszkańcy muszą udostępnić lokale Autor komentarza: F Treść komentarza: Chyba Tobie najlepiej pasowałaby Muszla Klozetowa- co? Źródło komentarza: „Nikt nikogo o nic nie pytał”. Po decyzji radnych spór o nazwę parku przeniósł się do internetu Autor komentarza: Ella Treść komentarza: A jeszcze lepszy pomysl- dwie rzeki i staw przy rzece Czarnej , staw Starzycki. To by bylo cos. A tak na marginesie, bulwary, bulwary brzmi dobrze. Ale powoli bulwary sie deklasuja. Zarosnieta Wolborka, aleja przy galerii dusi sie od inwazyjnego chmielu, przy sciezkach spacerowych chwasty i potwornie rozrosniety chmiel. Czyzby zaczynal sie upadek? Ogromny teren wymagajacy pracy, pieniedzy na oplacenie ludzi i pomyslunku, co robic, zeby dzika przyroda nie zjadla bulwarow do szczetu. Drzewa, ktore dawaly cien przy fontannach wycieto, posadzono rosliny, ktore sobie nie radza. Zaczyna sie upadek bulwarow? Źródło komentarza: Plica i Wolbórka jako zielony kręgosłup miasta. Stary pomysł wraca w nowej interpelacji Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Od zawsze pisałem tutaj o tym, że nasze miasto, to jest miasto kilku rzek: Pilicy (największy lewobrzeżny dopływ Wisły), Wolbórki (największy, lewobrzeżny dopływ Pilicy), Piasecznicy, Bieliny-Czarnej i Lubochenki. Na początku miasta najważniejsza była Wolbórka. Była nie tylko źródłem wody przemysłowej dla zakładów włókienniczych, ale i ( niestety) odbiornikiem ścieków przemysłowych. Tę samą rolę odgrywały: Bielina-Czarna i Lubochenka, a na koniec i Pilica (oczyszczalnia Wistomu i miejska). Jednak, w tych czasach, hasło "miasto nad rzeką" , a może raczej: "miasto nad rzekami" to jest dobre hasło. I takie hasło, wprowadzone w życie i dobrze rozegrane, przysporzyłoby wielu inwestorów do realizacji inwestycji, powiązanych z tymi rzekami. PS. Wistom, Weltom, Mazowia, Tomtex, filce i inne, dawne, tomaszowskie firmy, to już historia. Więc, przedstawiony powyżej pomysł, to dobra inicjatywa. Źródło komentarza: Plica i Wolbórka jako zielony kręgosłup miasta. Stary pomysł wraca w nowej interpelacji
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama