Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 21 lipca 2026 10:14
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

Lekarz, szpital, kolejka i pacjent sam na sam z chaosem. Gorzkie słowa ekspertki o polskiej ochronie zdrowia

Polska ochrona zdrowia coraz częściej przypomina nie sprawnie działający organizm, lecz ciało ogarnięte chorobą autoimmunologiczną — jego części zamiast współpracować, zaczynają walczyć między sobą. Taką diagnozę stawia Anna Gołębicka, ekonomistka, strateżka i członkini Rady Narodowego Funduszu Zdrowia. W rozmowie z PAP mówi wprost: pacjent nie trafia dziś do jednego systemu, ale do labiryntu zbudowanego z osobnych światów — POZ, specjalistyki, szpitali, administracji, kontraktów i procedur.

To nie jest opowieść abstrakcyjna, z warszawskich gabinetów i ministerialnych korytarzy. To historia, którą zna także pacjent z Tomaszowa Mazowieckiego, Smardzewic, Ujazdu, Będkowa czy Żelechlinka. Najpierw telefon do przychodni. Potem skierowanie. Potem kolejka. Potem specjalista. Potem badanie, na które znów trzeba czekać. A gdzieś po drodze człowiek — często starszy, chory, przestraszony — zaczyna mieć wrażenie, że jest nie pacjentem, lecz przesyłką przekazywaną z okienka do okienka.

Nie jeden system, lecz kilka osobnych światów

Anna Gołębicka zwraca uwagę, że polska ochrona zdrowia nie działa jak jeden mechanizm. Podstawowa opieka zdrowotna, ambulatoryjna opieka specjalistyczna i szpitale funkcjonują według różnych zasad finansowania, rozliczania i odpowiedzialności. Każdy segment ma własną logikę. Każdy pilnuje własnego budżetu. Każdy broni własnego terytorium.

W efekcie pacjent — jak mówi ekspertka — staje się „kulą bilardową”, odbijaną między kolejnymi elementami systemu. Lekarz rodzinny nie zawsze ma narzędzia, by poprowadzić diagnostykę do końca. Specjalista często pracuje pod presją niskiej dostępności terminów. Szpital z kolei musi kalkulować procedury, łóżka, personel i kontrakt z NFZ.

Ten opis szczególnie mocno wybrzmiewa w miastach średnich i powiatowych. W Tomaszowie Mazowieckim lokalnym filarem opieki jest Tomaszowskie Centrum Zdrowia, które według informacji placówki obejmuje m.in. szpital, przychodnie, poradnie specjalistyczne, diagnostykę, SOR i nocną pomoc lekarską. TCZ podaje, że działa tam 16 oddziałów i 22 poradnie, co pokazuje skalę odpowiedzialności, jaka spoczywa na jednej powiatowej strukturze ochrony zdrowia.

Kolejka to nie tylko liczba. To lęk, niepewność i czas, którego choroba nie oddaje

Jednym z najbardziej dotkliwych objawów systemowego chaosu są kolejki. W teorii pacjent może sprawdzić pierwszy wolny termin w informatorze NFZ. Fundusz prowadzi publiczny serwis, który ma ułatwiać wyszukiwanie terminów leczenia, a placówki mają obowiązek przekazywać oddziałom wojewódzkim NFZ informacje o pierwszych wolnych terminach.

W praktyce pacjenci dobrze wiedzą, że sama informacja nie zawsze rozwiązuje problem. Co z tego, że termin istnieje, jeśli jest za kilka miesięcy? Co z tego, że poradnia przyjmuje, jeśli pacjent nie wie, czy powinien czekać, szukać prywatnie, jechać do Łodzi, Piotrkowa Trybunalskiego albo dalej?

Tu właśnie pojawia się jeden z najważniejszych wątków rozmowy: pacjent potrzebuje nie tylko świadczenia, ale prowadzenia. Kogoś — albo dobrze zaprojektowanego systemu cyfrowego — kto powie mu, co dalej. W przeciwnym razie człowiek zostaje sam w labiryncie, trochę jak bohater Kafki: niby drzwi są otwarte, ale nikt nie tłumaczy, przez które wejść.

Pieniędzy jest za mało? Ekspertka: samo dosypywanie nie wystarczy

W debacie publicznej często pojawia się najprostsza odpowiedź: trzeba więcej pieniędzy. Gołębicka nie neguje problemu finansowania, ale ostrzega przed złudzeniem, że sam większy budżet naprawi źle zaprojektowany mechanizm.

Według danych przywoływanych w analizach raportu OECD „Health at a Glance 2025”, Polska przeznacza na ochronę zdrowia około 8,1 proc. PKB, przy średniej OECD wynoszącej około 9,3 proc. To pokazuje, że dystans finansowy wciąż istnieje, ale jednocześnie nie tłumaczy wszystkiego.

Problem polega na tym, że pieniądze wpuszczone do nieszczelnego systemu często nie trafiają tam, gdzie powinny. Mogą wzmacniać te obszary, które już są silne, dobrze wycenione i mają największą siłę negocjacyjną. Tymczasem geriatria, interna, psychiatria, opieka długoterminowa czy pielęgniarstwo nadal zmagają się z deficytami, które pacjent odczuwa najbardziej.

Lekarzy przybywa, ale czasu dla pacjenta wciąż brakuje

W rozmowie z PAP ekspertka zwraca uwagę na ważny paradoks. Polska przez lata była przedstawiana jako kraj dramatycznie niedoborowy pod względem liczby lekarzy. Tymczasem najnowsze dane OECD pokazują, że osiągnęliśmy poziom 3,9 lekarza na 1000 mieszkańców, czyli wskaźnik zbliżony do średniej OECD.

Nie oznacza to jednak, że pacjent nagle odczuje poprawę. Bo w ochronie zdrowia nie kupuje się samej „liczby lekarzy”. Liczy się realny czas ich pracy: przy pacjencie, przy diagnozie, przy rozmowie, przy podejmowaniu decyzji. Jeżeli ten czas pożera biurokracja, źle działające systemy informatyczne, powielanie dokumentacji i chaos organizacyjny, to nawet większa liczba medyków nie przełoży się automatycznie na krótsze kolejki.

To lekcja bolesna, ale konieczna: można mieć więcej ludzi w systemie, a mimo to nadal marnować ich energię.

Pielęgniarki — cichy kręgosłup systemu, który się starzeje

Jeszcze trudniej wygląda sytuacja pielęgniarek i położnych. Gołębicka wskazuje, że choć zainteresowanie studiami pielęgniarskimi rośnie, struktura wieku tej grupy zawodowej pozostaje poważnym wyzwaniem. W materiale PAP przywołano dane Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych: średni wiek pielęgniarki w 2025 roku miał wynosić ponad 55 lat, a położnej ponad 52 lata.

To oznacza, że system opiera się na grupie zawodowej, która przez lata była niedoceniana, przeciążana i zbyt często traktowana jak zaplecze, a nie jeden z fundamentów leczenia. Tymczasem starzenie się społeczeństwa będzie zwiększać zapotrzebowanie właśnie na opiekę pielęgniarską, długoterminową, domową, geriatryczną i rehabilitacyjną.

W Tomaszowie Mazowieckim, gdzie według danych GUS przywoływanych przez serwis Polska w Liczbach na koniec 2024 roku mieszkało 57 016 osób, a średni wiek mieszkańców wynosił 44,7 lat, ten problem nie jest odległą prognozą. To już codzienność rodzin, które opiekują się starszymi rodzicami, dziadkami, osobami przewlekle chorymi.

Ustawa płacowa i spór o wynagrodzenia. Minimum miało chronić, ale nie uporządkowało systemu

Ważnym elementem rozmowy jest także ustawa o najniższych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia. Akt z 8 czerwca 2017 roku określa sposób ustalania najniższego wynagrodzenia zasadniczego pracowników wykonujących zawody medyczne oraz innych pracowników działalności podstawowej zatrudnionych w podmiotach leczniczych. Mechanizm opiera się m.in. na współczynnikach pracy i przeciętnym wynagrodzeniu w gospodarce narodowej.

W założeniu miała to być gwarancja minimum. W praktyce — jak twierdzi Gołębicka — regulacja nie rozwiązała problemu nierówności wewnątrz systemu. Tam, gdzie procedury są wysoko wycenione, rośnie siła negocjacyjna specjalistów. Tam, gdzie opieka jest trudna, długotrwała, mniej spektakularna i gorzej finansowana, nadal brakuje rąk do pracy.

To trochę jak w orkiestrze, w której najgłośniejsze instrumenty dostają najlepsze kontrakty, a sekcja rytmiczna, bez której całość się rozpadnie, gra na granicy wytrzymałości.

Za dużo łóżek, za mało opieki tam, gdzie pacjent naprawdę jej potrzebuje

Ekspertka podkreśla, że pytanie „czy mamy za dużo szpitali?” jest źle postawione. Właściwe pytanie brzmi: jakiej opieki naprawdę potrzebujemy?

Postęp medycyny sprawia, że wiele świadczeń można wykonywać ambulatoryjnie, krócej, bez długiej hospitalizacji. Jednocześnie rośnie potrzeba opieki długoterminowej, domowej, geriatrycznej i środowiskowej. W starzejącym się kraju klasyczne łóżko szpitalne nie zawsze jest odpowiedzią. Czasem odpowiedzią jest pielęgniarka środowiskowa, opiekun medyczny, rehabilitant, lekarz rodzinny z realnym wsparciem diagnostycznym i system, który nie porzuca pacjenta po wypisie.

Dla powiatów takich jak tomaszowski to szczególnie ważne. Szpital powiatowy nie może być jednocześnie wszystkim: izbą przyjęć, miejscem leczenia ostrych stanów, przechowalnią problemów społecznych, zastępstwem dla opieki senioralnej i ostatnią deską ratunku dla pacjentów, których nie udało się sprawnie poprowadzić wcześniej.

Cyfryzacja może być światełkiem w tunelu, ale nie zastąpi zaufania

Gołębicka widzi szansę w cyfryzacji i sztucznej inteligencji. AI mogłaby pomagać w analizie wyników badań, zarządzaniu kolejkami, wstępnym triażu, wykrywaniu interakcji lekowych czy prowadzeniu pacjenta przez kolejne etapy leczenia.

To nie jest fantastyka naukowa rodem z „Łowcy androidów”. To narzędzia, które w wielu branżach już porządkują procesy. W medycynie stawką jest jednak coś więcej niż wygoda: bezpieczeństwo danych, odpowiedzialność prawna, jakość decyzji i zaufanie pacjenta.

Technologia może wskazać drogę, ale nie zastąpi empatii. Może przypomnieć o badaniu, ale nie spojrzy choremu człowiekowi w oczy. Może przyspieszyć analizę, ale nie odbuduje relacji między pacjentem a systemem, jeśli ten system nadal będzie traktował człowieka jak numer w kolejce.

Największy deficyt? Zaufanie

Najmocniejszy fragment rozmowy dotyczy atmosfery w ochronie zdrowia. Ekspertka mówi o „dzikim zachodzie”, o walce wszystkich ze wszystkimi, o braku wspólnej odpowiedzi na pytanie, jaki model systemu chcemy zbudować.

To brzmi brutalnie, ale wielu pacjentów i pracowników ochrony zdrowia mogłoby się pod tym podpisać. Lekarze są przeciążeni. Pielęgniarki zmęczone. Dyrektorzy liczą budżety. NFZ liczy kontrakty. Ministerstwo zapowiada reformy. Pacjent liczy dni do wizyty.

A przecież ochrona zdrowia nie jest taśmą produkcyjną. To jedna z ostatnich przestrzeni, w których państwo spotyka obywatela w jego największej słabości — kiedy boli, kiedy strach zagląda pod skórę, kiedy rodzina czeka na diagnozę.

Jeśli ten moment zostanie sprowadzony do procedury, kodu, kolejki i rozliczenia, przegramy coś więcej niż debatę o finansowaniu. Przegramy elementarną umowę społeczną.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

17 lipca w historii. Od Brunona Jasieńskiego i Wojciecha Kilara po GPS, „Misia” i „Żółtą łódź podwodną”

Piątek, 17 lipca, jest 198. dniem 2026 roku. Do jego końca pozostaje 167 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.33, a zajdzie o godz. 20.49. Imieniny obchodzą dziś: Aneta, Konstancja, Marcelina, Jadwiga, Andrzej, Bogdan, Feliks oraz Leon. Data dodania artykułu: 17.07.2026 11:22
17 lipca w historii. Od Brunona Jasieńskiego i Wojciecha Kilara po GPS, „Misia” i „Żółtą łódź podwodną”

16 lipca w historii. Od Henryka Sławika i Grzegorza Przemyka po Coldplay, Cream i wielkie pytania o polski wymiar sprawiedliwości

Dziś jest czwartek, 16 lipca, sto dziewięćdziesiąty siódmy dzień 2026 roku. Słońce wzeszło o godz. 4.32, a zajdzie o 20.50. Imieniny obchodzą dziś między innymi Maria, Marika, Bartłomiej, Andrzej, Stefan, Benedykt, Walenty i Walentyn. Data dodania artykułu: 16.07.2026 08:22
16 lipca w historii. Od Henryka Sławika i Grzegorza Przemyka po Coldplay, Cream i wielkie pytania o polski wymiar sprawiedliwości

15 lipca w kraju i na świecie. Grunwald, „Rota”, epidemia ospy i muzyka, która zmieniała epoki

Dziś jest środa, 15 lipca – sto dziewięćdziesiąty szósty dzień 2026 roku. Do jego końca pozostało 169 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.30, a zajdzie o 20.51. Imieniny obchodzą dziś: Henryk, Włodzimierz, Dawid, Roksana, Anna, Daniel, Ignacy oraz Włodzimir. Data dodania artykułu: 15.07.2026 07:53
15 lipca w kraju i na świecie. Grunwald, „Rota”, epidemia ospy i muzyka, która zmieniała epoki

Polska gospodarzem ćwiczeń „koalicji chętnych”. Do kraju przyjadą głównie Francuzi i Brytyjczycy

Jesienią na terytorium Polski mają odbyć się międzynarodowe ćwiczenia wojskowe z udziałem przede wszystkim żołnierzy francuskich i brytyjskich. Jak zapowiedział premier Donald Tusk, ich celem będzie praktyczne przygotowanie tzw. koalicji chętnych do udzielania Ukrainie i państwom regionu realnych gwarancji bezpieczeństwa. Polska nie będzie jedynie miejscem manewrów – ma być ich gospodarzem i aktywnym uczestnikiem. Data dodania artykułu: 14.07.2026 19:01
Polska gospodarzem ćwiczeń „koalicji chętnych”. Do kraju przyjadą głównie Francuzi i Brytyjczycy

Polecane

70 milionów za oddanie szpitala? Konsolidacyjna marchewka już wisi. Tomaszów musi uważać, by nie zostać z samym kijem

70 milionów za oddanie szpitala? Konsolidacyjna marchewka już wisi. Tomaszów musi uważać, by nie zostać z samym kijem

Od 1 lipca szpitale mogą składać wnioski o pieniądze na inwestycje związane z konsolidacją. Do podziału jest ponad 1,1 miliarda złotych, a pojedynczy projekt obejmujący połączenie kilku podmiotów może otrzymać nawet 70 milionów (nie znaczy to jednak, że je otrzyma lub otrzyma w takiej wysokości). W Tomaszowie Mazowieckim natychmiast pojawia się jednak pytanie zasadnicze: czy konkurs Ministerstwa Zdrowia ma służyć rozwojowi Tomaszowskiego Centrum Zdrowia, czy stanie się finansową przynętą ułatwiającą sprzedaż szpitala i oddanie nad nim kontroli łódzkiemu ośrodkowi akademickiemu? Data dodania artykułu: Wczoraj, 21:00 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 2
1 sierpnia w Tomaszowie Mazowieckim. Obchody 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego Dziś w kraju i na świecie. 21 lipca – Hemingway, Armstrong i „The Wall” w Berlinie Poseł obiecuje leczenie. Szpital odsyła pacjentkę. NFZ potwierdza: pieniądze się skończyły Radny zamówił dwanaście lat papierów. Za urzędniczy maraton zapłacą mieszkańcy 21 lipca w Tomaszowie Mazowieckim odbędą się próby systemu alarmowego CKD wstrzymuje przyjęcia pacjentów onkologicznych. Czy to ten szpital ma gwarantować Tomaszowowi „większą dostępność” leczenia? 70 milionów za oddanie szpitala? Konsolidacyjna marchewka już wisi. Tomaszów musi uważać, by nie zostać z samym kijem Chłodniej, wietrznie i z przelotnym deszczem. Prognoza pogody na 21 i 22 lipca Polska U18 mistrzem Europy. Tomaszowski akcent w wielkim finale siatkarzy Plac Kościuszki znów zatańczył. „Roztańczony Tomaszów” przyciągnął mieszkańców Jedna noc, trzy filmy i blisko 11 godzin w Śródziemiu. Maraton „Władcy Pierścieni” w tomaszowskim Heliosie CBOS: Karol Nawrocki liderem rankingu zaufania; spadki Tuska i Trzaskowskiego
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Patryk słowik z Kanału Zero, oprócz tego, co napisał, powinien jeszcze doradzić temu posłowi pilną wizytę (lub wg zeszytu KO) i intensywne leczenie u dobrego specjalisty w zakresie psychiatrii. PS. Takich przypadków w KO do takiego leczenia jest w tej KO znacznie więcej. Źródło komentarza: Poseł obiecuje leczenie. Szpital odsyła pacjentkę. NFZ potwierdza: pieniądze się skończyły Autor komentarza: jackTM Treść komentarza: Zacznę od tego że owszem popieram każdą działalność promującą sport wśród dzieci, ale dlaczego nazwa klubu ma być dzieciom wpajana na piknikach ( uczą się "fair play" czy wpajane jest im kibicowanie jednej drużynie?). Z tego co od lat widzę, to kibicowanie w Polsce ma coraz mniej ze sportem, a więcej z bandytką i obawiam się że najmłodsi już tym mogą "nasiąkać" właśnie w czasie takich imprez. Nie można nazwać takiej imprezy nie wiem, np. "Wszyscy kopiemy piłkę"?. P.S Czy kibice innych drużyn z dziećmi będą mile widziani? Źródło komentarza: Spółdzielnia ostrzega, a Widzew odpowiada: dzieci zostawcie w spokoju Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Mój dodatkowy wpis do wpisu poprzedniego. Najpierw cytat z materiału powyżej. "Koncepcję przejęcia lub konsolidacji TCZ z łódzką placówką forsują przede wszystkim parlamentarzysta Koalicji Obywatelskiej oraz radni KO w Radzie Powiatu Tomaszowskiego. Wsparcie dla rozpoczęcia tego procesu płynie również ze strony części radnych Prawa i Sprawiedliwości." Dla przygłupów, którzy szykują zacytowany powyżej numer, proponuję reklamę pewnego leku, zamieszczoną na tym portalu powyżej: łatwa ulga na zaparcia. Źródło komentarza: CKD wstrzymuje przyjęcia pacjentów onkologicznych. Czy to ten szpital ma gwarantować Tomaszowowi „większą dostępność” leczenia? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Uniwersyteckie CKD w Łodzi, które przestaje przyjmować chorych, bo nie ma kasy i TCZ w Tomaszowie, to (w przenośni) takich dwóch braci, z których każdy nie ma jednej nogi i obydwaj chodzą o kulach. W takiej sytuacji ktoś debilowaty (w tym wypadku ryży donek i tomaszowski, parlamentarny głupek poseł) mówi im: trzymajcie się razem i wtedy razem będziecie chodzili bez kul. Źródło komentarza: CKD wstrzymuje przyjęcia pacjentów onkologicznych. Czy to ten szpital ma gwarantować Tomaszowowi „większą dostępność” leczenia? Autor komentarza: prresident Treść komentarza: presydent przekazał dane mieszkańców w pandemi na pocztę na pendrive to i tu wszystko jest możłiwe Źródło komentarza: Spółdzielnia ostrzega, a Widzew odpowiada: dzieci zostawcie w spokoju Autor komentarza: Daria Treść komentarza: Wyciąć te zagrażające drzewa, zdrowie jest najważniejsze. Źródło komentarza: Silny wiatr nad Nagórzycami. Niebezpieczny konar zawisł nad ścieżką rowerową
Reklama
Reklama
Skarpetki zdrowotne frotte ze srebrem

Skarpetki zdrowotne frotte ze srebrem

Skład:bawełna 80%, Prolen® Siltex ze srebrem 17%, Lycra® 3% Wielkości:35-37, 38-40, 41-43, 44-46, 47-49 (oprócz koloru białego i szarego)        (według ZN-JJW-P-005)Konstrukcja:Skarpetki nieuciskające Medic Deo® Silver to komfortowe skarpetki zdrowotne wykonane z naturalnej przędzy bawełnianej z dodatkiem jonów srebra. Skarpety ze srebrem Medic Deo® Silver mogą dzięki temu służyć jako naturalne wsparcie w profilaktyce i leczeniu różnych schorzeń stóp i nóg!Specjalna konstrukcja cholewki i niewielka domieszka nowoczesnego włókna Lycra® w całym wyrobie powodują idealne bezuciskowe przyleganie do nóg i maksymalną elastyczność - nietamowanie przepływu krwi i komfort nawet dla opuchniętych nóg.Dzięki działaniu przędzy z jonami srebra, wzmocnionemu apreturą antybakteryjną i antygrzybiczną Sanitized®, skarpetki hamują rozwój mikrobów i zapobiegają jednocześnie przykremu zapachowi podczas użytkowania. Miejsca stóp narażone na otarcia i urazy są chronione przez miękką trójwarstwową dzianinę frotte. Opaska elastyczna na śródstopiu zapobiega przesuwaniu się skarpetki na nodze.Skarpetki nadają się znakomicie do aktywności fizycznej. Do produkcji skarpetek jest używana czysta bawełna - naturalna przędza najwyższej jakości.SKARPETKI ZAREJESTROWANE JAKO WYRÓB MEDYCZNYZ pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora 

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama