Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
wtorek, 21 lipca 2026 16:04
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama
Historia jednego dnia

24 maja: Kopernik zatrzymał Słońce, Prus domknął „Lalkę”, Dylan zmienił ton epoki

24 maja przypomina, że historia lubi przesuwać centrum świata. Od Kopernika i Prusa po Raszyn, Katyń i Dylana — to dzień wielkich zwrotów, a dziś ważny także dla Krakowa, gdzie mieszkańcy głosują w referendum.

Niedziela, 24 maja, to 144. dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.30, zajdzie o 20.35. Imieniny obchodzą dziś m.in. Amalia, Dagmara, Dawid, Franciszek, Jan, Joanna, Ludwik, Maria, Milena, Wincenty i Zuzanna. W kalendarzu spotykają się dziś wielka polityka średniowiecznej Europy, naukowa rewolucja Mikołaja Kopernika, literacki cień „Lalki”, warszawskie decyzje Zygmunta III Wazy, dramat Katynia, jazz Duke’a Ellingtona i chropowaty głos Boba Dylana.

To jeden z tych dni, w których historia nie idzie równym marszem. Raczej przypomina wielką orkiestrę, w której obok trąbki Ellingtona słychać skrzypienie pióra Bolesława Prusa, trzask radiowego nadajnika w Raszynie, huk politycznych decyzji i cichy szelest dokumentów, które przez lata leżały w archiwach jak dowody w sprawie, której świat zbyt długo nie chciał wysłuchać.

Pokój w Merseburgu: Chrobry przy stole cesarza

1013 lat temu, w 1013 roku, w Merseburgu cesarz Henryk II Święty i Bolesław Chrobry zawarli traktat pokojowy kończący wojnę polsko-niemiecką. Był to czas, gdy młode państwo Piastów walczyło o miejsce w europejskim porządku nie tylko mieczem, ale i dyplomacją. Chrobry doskonale rozumiał, że granice buduje się nie tylko na polach bitew, lecz także przy stołach negocjacyjnych.

Merseburg był więc czymś więcej niż rozejmem. Był sceną, na której Polska wchodziła do politycznej gry Zachodu — nie jako statysta, ale jako aktor z własnym interesem, pamięcią i ambicją. W historii naszych ziem takie momenty wracają jak refren: od piastowskich traktatów po współczesne samorządy, od wielkiej dyplomacji po lokalne decyzje mieszkańców.

Kopernik: człowiek, który przesunął Ziemię

483 lata temu, w 1543 roku, we Fromborku zmarł Mikołaj Kopernik — astronom, kanonik, prawnik, matematyk, lekarz i ekonomista. Człowiek, który w największym skrócie zrobił z kosmosem to, co wielka literatura robi z ludzkim losem: przestawił punkt widzenia.

Jego teoria heliocentryczna była intelektualnym trzęsieniem ziemi. Kopernik nie tylko „wstrzymał Słońce i ruszył Ziemię”, jak zapamiętała go szkolna fraza. On zakwestionował wygodny porządek, w którym człowiek chciał widzieć siebie w samym centrum stworzenia. W tym sensie był nie tylko uczonym, ale także patronem odwagi myślenia.

Dla lokalnego czytelnika z Tomaszowa Mazowieckiego i powiatu tomaszowskiego ten wątek ma bardzo praktyczny sens. Każde miasto potrzebuje ludzi, którzy potrafią spojrzeć szerzej: poza najbliższą kadencję, poza jeden konflikt, poza codzienny szum. Kopernik uczy, że czasem największa zmiana zaczyna się od prostego pytania: „a jeśli patrzymy na to źle?”.

Z Wawelu do Warszawy: decyzja Zygmunta III Wazy

417 lat temu, w 1609 roku, król Zygmunt III Waza wraz z rodziną i dworem ostatecznie opuścił Wawel i przeniósł się do Warszawy. W symbolicznej geografii Polski był to ruch ogromny. Kraków pozostawał sercem pamięci, miejscem koron, grobów i wielkiej historii. Warszawa stawała się centrum bieżącej polityki.

Nie była to jedna decyzja administracyjna, ale długi proces przesuwania ciężaru państwa. Trochę jak zmiana światła w teatrze: scena ta sama, ale nagle najważniejsze postaci stoją gdzie indziej. Od tego momentu Warszawa coraz mocniej rosła jako polityczne centrum Rzeczypospolitej.

Dziś, gdy mówimy o stołeczności, centrum i prowincji, warto pamiętać, że każde centrum kiedyś było peryferią. Także dlatego lokalne media, takie jak nasz portal, mają swoją rolę: przypominać, że historia nie dzieje się wyłącznie „tam”, w Warszawie czy Krakowie. Ona odbija się również w Tomaszowie, Spale, Inowłodzu, Lubochni czy Czerniewicach.

„Lalka”: ostatni odcinek powieści, która nadal patrzy nam w oczy

137 lat temu, w 1889 roku, w „Kurierze Codziennym” ukazał się ostatni odcinek „Lalki” Bolesława Prusa. Powieść, która często wraca w szkolnych ławkach jako obowiązek, w dorosłym życiu okazuje się jedną z najbardziej przenikliwych książek o Polsce.

Prus napisał historię miłości, awansu, rozczarowania i społecznego rozwarstwienia. Wokulski mógłby dziś spacerować po centrach handlowych, przetargach, radach nadzorczych i kampaniach wyborczych. Izabela Łęcka miałaby profil w mediach społecznościowych, a Rzecki nadal wierzyłby w wielkie idee, choć codzienność podsuwałaby mu rachunki, plotki i cudze interesy.

„Lalka” jest wciąż aktualna, bo pokazuje społeczeństwo zapatrzone w pozory, klasę średnią rozpiętą między ambicją a samotnością i ludzi, którzy próbują znaleźć sens w świecie, gdzie pieniądz coraz częściej mówi głośniej niż charakter. Prus nie pisał publicystyki lokalnej, ale gdyby dziś usiadł w redakcji, pewnie rozpoznałby wiele naszych tematów od pierwszego akapitu.

Warszawska Krochmalna: robotnicy przeciwko kryminalistom

121 lat temu, w 1905 roku, w Warszawie kilkusetosobowa grupa robotników zaatakowała przy ul. Krochmalnej kryminalistów terroryzujących okolicę. Walki trwały dwa dni i przeniosły się do Śródmieścia oraz na Stare i Nowe Miasto.

Rok 1905 był czasem społecznego wrzenia. Rewolucja, strajki, bieda, napięcia narodowe i klasowe tworzyły mieszaninę łatwopalną jak stara taśma filmowa. W tym wydarzeniu widać coś więcej niż uliczną bójkę. To opowieść o społeczności, która uznała, że państwo — zwłaszcza państwo zaborcze — nie daje jej ochrony.

W lokalnym wymiarze brzmi to znajomo także dziś, choć oczywiście w innych realiach. Bezpieczeństwo nie jest abstrakcją z urzędowych dokumentów. To pytanie, czy można spokojnie wrócić do domu, czy starsza osoba czuje się pewnie na osiedlu, czy rodzice puszczają dziecko samo do szkoły. Historia Krochmalnej przypomina, że tam, gdzie instytucje zawodzą, rośnie gniew ulicy.

Raszyn: głos, który miał objąć całą Polskę

95 lat temu, w 1931 roku, w Raszynie uruchomiono najsilniejszą w Europie stację radiową o mocy 120 kW. Jej sygnał obejmował całe terytorium Polski.

To był moment, w którym II Rzeczpospolita mówiła do obywateli jednym głosem — przez eter. Radio miało w sobie magię, której dzisiejszy świat streamingu i powiadomień często już nie rozumie. Dźwięk płynący z odbiornika był jak list od państwa, teatru, orkiestry i świata naraz.

Dla miejscowości takich jak Tomaszów Mazowiecki radio było oknem. Przynosiło muzykę, wiadomości, komunikaty, transmisje i poczucie uczestnictwa w czymś większym. Raszyn przypomina, że media są nie tylko technologią, ale wspólnotą słuchania. Dziś tę rolę przejęły portale lokalne, które codziennie układają mapę najbliższej rzeczywistości.

Brückner, Katyń i dokumenty, które nie chciały milczeć

87 lat temu, w 1939 roku, w Berlinie zmarł prof. Aleksander Brückner, wybitny slawista i historyk kultury, autor m.in. „Dziejów literatury polskiej w zarysie”, „Dziejów kultury polskiej”, „Dziejów języka polskiego” i „Encyklopedii Staropolskiej”. Był jednym z tych uczonych, którzy traktowali język jak archiwum narodu. Bo język pamięta więcej, niż chcemy mu czasem przyznać.

83 lata temu, w 1943 roku, ambasador Wielkiej Brytanii przy rządzie RP Owen O’Malley przesłał do ministra spraw zagranicznych Anthony’ego Edena tajny raport o zbrodni katyńskiej. Wskazywał w nim na wysokie prawdopodobieństwo popełnienia zbrodni przez ZSRS.

Katyń pozostaje jedną z najciemniejszych ran polskiej historii XX wieku. Nie tylko dlatego, że zamordowano elity państwa, oficerów, policjantów, urzędników, lekarzy, nauczycieli. Także dlatego, że po zbrodni przyszło kłamstwo — systemowe, cyniczne, pilnowane przez dyplomację, propagandę i strach.

Raport O’Malleya jest przypomnieniem, że prawda czasem istnieje w dokumentach długo przed tym, zanim wolno ją wypowiedzieć publicznie. Jak w dobrym, ponurym filmie politycznym — akta leżą na biurku, ludzie wiedzą, ale historia czeka na moment, w którym milczenie pęknie.

Odbudowa stolicy i „Pianista” w Cannes

81 lat temu, w 1945 roku, wydano dekret Krajowej Rady Narodowej o odbudowie stolicy. Warszawa była wtedy miastem-ruiną, wielkim pogorzeliskiem pamięci. Odbudowa miała wymiar urbanistyczny, polityczny i symboliczny. Była próbą odpowiedzi na pytanie, czy można podnieść miasto, któremu odebrano nie tylko mury, ale i ludzi.

24 lata temu, w 2002 roku, na festiwalu w Cannes odbyła się prapremiera filmu „Pianista” Romana Polańskiego. Film oparty na wspomnieniach Władysława Szpilmana pokazał okupowaną Warszawę przez pryzmat jednostkowego przetrwania. Nie przez wielką mapę frontów, ale przez głód, ciszę, fortepian i człowieka, który próbuje nie zniknąć.

W tym zestawieniu — dekret o odbudowie i film Polańskiego — jest szczególne napięcie. Najpierw ruina, potem pamięć. Najpierw cegła, potem opowieść. Miasta odbudowuje się murami, ale naprawdę żyją dopiero wtedy, gdy ktoś potrafi opowiedzieć, co się w nich stało.

Kąkolewski i wybory 2015 roku

11 lat temu, w 2015 roku, w Warszawie zmarł Krzysztof Kąkolewski, reportażysta i pisarz, autor m.in. książki „Co u pana słychać”, zawierającej rozmowy ze zbrodniarzami III Rzeszy. Jego twórczość pozostaje przykładem reportażu, który nie boi się patrzeć w twarz złu, nawet gdy ono mówi spokojnym, codziennym językiem.

Tego samego dnia, 24 maja 2015 roku, odbyła się druga tura wyborów prezydenckich, w której Andrzej Duda zdobył 51,55 proc. głosów, pokonując Bronisława Komorowskiego, który uzyskał 48,45 proc. Frekwencja wyniosła 55,34 proc. Był to polityczny zwrot, którego skutki przez kolejne lata mocno kształtowały polskie życie publiczne.

Kraj: Kraków głosuje, rząd odprawia służby

W kraju niedziela upływa pod znakiem polityki i samorządu. W Krakowie odbywa się dziś referendum w sprawie odwołania prezydenta miasta Aleksandra Miszalskiego oraz Rady Miasta Krakowa. Lokale wyborcze są czynne w godz. 7.00–21.00, a głosowanie odbywa się w 453 obwodach, w tym w 412 stałych i 41 odrębnych. Według zapowiedzi Delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Krakowie wyniki mają być znane w poniedziałek rano.

Warto tu przypomnieć kontekst prawny. Zgodnie z ustawą o referendum lokalnym, referendum w sprawie odwołania organu pochodzącego z wyborów bezpośrednich jest ważne, jeżeli udział weźmie w nim nie mniej niż 3/5 liczby osób uczestniczących w wyborze odwoływanego organu. W przypadku Krakowa media samorządowe wskazują, że próg ważności to ok. 27 proc. uprawnionych.

To wydarzenie ma znaczenie daleko wykraczające poza Kraków. Dla każdego miasta — także Tomaszowa Mazowieckiego — jest przypomnieniem, że samorząd nie jest dekoracją do kampanii, lecz codziennym mechanizmem odpowiedzialności. Władza lokalna żyje bliżej ludzi niż parlament. Decyduje o drogach, szkołach, zieleni, inwestycjach, mieszkaniach, komunikacji i jakości zwykłego dnia.

Zapowiedziano również odprawę premiera Donalda Tuska z udziałem ministrów i przedstawicieli służb oraz wypowiedź szefa rządu.

Świat: Bliski Wschód w cieniu zablokowanej cieśniny

Za granicą uwagę nadal przyciąga sytuacja wokół konfliktu USA i Izraela z Iranem. Według najnowszych analiz pełnoskalowe działania wojenne są formalnie wstrzymane, ale rozmowy o trwałym pokoju pozostają w impasie, a sytuacja w rejonie Cieśniny Ormuz — kluczowego szlaku dla transportu ropy i gazu — jest wciąż napięta. OSW wskazuje, że ruch przez cieśninę pozostaje mocno ograniczony, a strony nadal prowadzą działania presyjne wobec żeglugi.

To konflikt, którego konsekwencje nie kończą się na mapach Bliskiego Wschodu. Ceny energii, bezpieczeństwo transportu, decyzje rządów, koszty produkcji i domowe rachunki — wszystko to bywa połączone niewidzialną nicią z miejscami, które na pierwszy rzut oka wydają się odległe jak plan filmowy z politycznego thrillera.

Zjazd Niemców Sudeckich w Czechach: pamięć, spór i pojednanie

Drugiego dnia zjazdu Ziomkostwa Niemców Sudeckich, który po raz pierwszy odbywa się w Czechach, zaplanowano główny wiec, imprezy plenerowe i protesty. Ważnym elementem wydarzenia był sobotni marsz pojednania, upamiętniający dramatyczny marsz śmierci wypędzonych Niemców z Brna do Pohorelic w 1945 roku.

Historia Europy Środkowej jest pełna takich miejsc, gdzie pamięć jednej wspólnoty spotyka się z bólem drugiej. Nie da się jej opowiadać czarno-biało bez ryzyka fałszu. Trzeba raczej, jak w najlepszych książkach Hrabala czy filmach Formana, słuchać półtonów: krzywd, win, strachu, zemsty i późnych prób pojednania.

Sport: Roland Garros rusza w Paryżu

Na kortach im. Rolanda Garrosa rozpoczyna się turniej główny French Open 2026, który potrwa od 24 maja do 7 czerwca. W singlu zobaczymy reprezentantów Polski z Igą Świątek na czele. Zweryfikowane zapowiedzi wskazują na pięcioro Polaków w turnieju głównym: Igę Świątek, Magdę Linette, Magdalenę Fręch, Huberta Hurkacza i Kamila Majchrzaka.

Warto skorygować jedną rzecz z materiału depeszowego: aktualne zapowiedzi sportowe podają, że tytułów bronią Coco Gauff i Carlos Alcaraz, a nie że Hiszpana zabraknie z powodu kontuzji. Turniej ma pulę nagród przekraczającą 58 mln euro, a zwycięzcy singla otrzymają po 2,8 mln euro.

Dla polskich kibiców Roland Garros od kilku lat nie jest już tylko majowo-czerwcowym rytuałem z paryską mączką w tle. To scena, na której Iga Świątek zbudowała część swojej legendy. Cztery triumfy w Paryżu sprawiły, że dla wielu widzów kort Philippe’a Chatriera brzmi niemal jak polski stadion narodowy — tylko zamiast murawy jest ceglana czerwień.

Kalendarium muzyczne: Bob Dylan, Patti LaBelle, Stonesi i dźwięk samotności

W 1941 roku urodził się Bob Dylan, właściwie Robert Allen Zimmerman — pieśniarz, który udowodnił, że piosenka może być literaturą, manifestem i gazetą uliczną jednocześnie. „Blowin’ in the Wind”, „The Times They Are a-Changin’”, „Knockin’ on Heaven’s Door” czy „Like a Rolling Stone” weszły do kanonu nie dlatego, że były przebojami, ale dlatego, że mówiły językiem epoki. Dylan śpiewał tak, jakby kurz amerykańskich dróg osiadał na strunach gitary.

W 1944 roku urodziła się Patti LaBelle, jedna z wielkich postaci soulu i R&B. Jej głos ma w sobie sceniczną siłę, która potrafi zamienić prostą frazę w emocjonalny wybuch. Od „Lady Marmalade” po solowe nagrania z lat 80. Patti LaBelle była dowodem, że pop może mieć blask, ale soul musi mieć ogień.

W 1968 roku The Rolling Stones wydali w Wielkiej Brytanii singiel „Jumpin’ Jack Flash”. To był powrót do ostrzejszego, bardziej brudnego brzmienia Stonesów. Gitara Keitha Richardsa brzmiała jak silnik odpalony w garażu o drugiej nad ranem, a Mick Jagger śpiewał z tą charakterystyczną mieszaniną bezczelności i teatralnego wdzięku.

W 1969 roku urodził się Rich Robinson, gitarzysta i współzałożyciel The Black Crowes. Zespół na początku lat 90. przywrócił do mainstreamu zapach blues-rocka amerykańskiego Południa — nieco zakurzonego, nieco buntowniczego, z gitarami, które brzmiały jak droga przez Georgię po burzy.

W 1974 roku zmarł Duke Ellington, jeden z największych kompozytorów i dyrygentów jazzu. Pracował z Louisem Armstrongiem, Ellą Fitzgerald, Dizzy Gillespiem i Billie Holiday. Jego muzyka miała elegancję smokingu i puls nocnego miasta. Jeśli jazz jest rozmową wolnych ludzi, Ellington był jednym z jego najważniejszych mówców.

W 1980 roku muzycy Genesis — Phil Collins, Tony Banks i Mike Rutherford — sami sprzedawali bilety fanom w klubie Roxy w Los Angeles. To jeden z tych obrazków, które dziś, w epoce wielkich platform sprzedażowych, brzmią niemal jak legenda. Gwiazdy rocka po drugiej stronie okienka kasowego — scena bardziej z komedii muzycznej niż z realiów stadionowego biznesu.

W 1991 roku zmarł Gene Clark, współzałożyciel The Byrds, autor m.in. „I’ll Feel a Whole Lot Better” i współtwórca „Eight Miles High”. Tego samego dnia Guns N’ Roses rozpoczęli trasę „Use Your Illusion”, jedną z największych rockowych wypraw początku lat 90.

W 1997 roku Hanson rozpoczął trzytygodniowe panowanie na amerykańskich listach przebojów singlem „MMMBop”. Piosenka była kolorowa, lekka i natychmiast rozpoznawalna — jak oranżada w świecie grunge’owych resztek i popowego przełomu.

W 1999 roku Freddie Mercury został uhonorowany przez brytyjską pocztę znaczkiem o nominale 19 pensów. Piękny paradoks: artysta, który na scenie był żywiołem, trafił na mały filatelistyczny prostokąt. Mercury sam był kolekcjonerem znaczków, więc ten gest miał w sobie coś bardzo osobistego.

W 2000 roku podczas Fryderyków w Sali Kongresowej zespół Myslovitz odebrał statuetki za album „Miłość w czasach popkultury”, piosenkę „Długość dźwięku samotności” oraz jako grupa roku. Ten album stał się jednym z najważniejszych polskich zapisów końca lat 90. — melancholijnym, miejskim, trochę filmowym. Jakby ktoś połączył śląskie niebo, kasetę magnetofonową i samotność młodych ludzi po transformacji.

W 2003 roku Paul McCartney po raz pierwszy wystąpił w Rosji, grając na Placu Czerwonym. Dwa dni wcześniej były Beatles wystąpił na warszawskim Torwarze. Dla pokolenia wychowanego na muzyce Beatlesów zza żelaznej kurtyny miało to wymiar niemal symboliczny: piosenki, które kiedyś krążyły na przegrywanych taśmach, zabrzmiały w miejscach oficjalnych, wielkich i historycznych.

24 maja — dzień zmiany punktu widzenia

Dzisiejsze kalendarium układa się w opowieść o przesunięciach. Kopernik przesunął Ziemię z centrum wszechświata. Zygmunt III Waza przesunął ciężar państwa z Krakowa do Warszawy. Prus przesunął uwagę literatury z salonów na społeczeństwo. Raszyn przesunął głos radia na całą Polskę. Dylan przesunął piosenkę w stronę poezji i protestu.

A współczesność? Ona też przesuwa akcenty. W Krakowie mieszkańcy decydują o przyszłości władz miasta. W Paryżu polscy tenisiści zaczynają walkę na kortach Rolanda Garrosa. Na świecie dyplomaci próbują utrzymać pokój tam, gdzie wystarczy jedna iskra, by zapłonęła ropa, polityka i ludzkie życie.

Historia nie jest muzealną gablotą. Jest raczej radiową falą z Raszyna: czasem czystą, czasem zaszumioną, ale wciąż docierającą do naszych domów.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Mateusz Morawiecki zapewnia, że nie zamierza odchodzić z Prawa i Sprawiedliwości. Deklaruje lojalność wobec partii, Jarosława Kaczyńskiego i całego „obozu patriotycznego”. Jednocześnie nie chce rezygnować ze stowarzyszenia „Rozwój Plus”, które kierownictwo PiS najwyraźniej uznało za potencjalne centrum niezależnej działalności politycznej. Data dodania artykułu: 21.07.2026 13:02
Morawiecki mówi: „Tutaj jest moje miejsce”. Problem w tym, że PiS właśnie ustala, ile tego miejsca mu pozostawić

Dziś w kraju i na świecie. 21 lipca – Hemingway, Armstrong i „The Wall” w Berlinie

Dziś jest wtorek, 21 lipca, dwieście drugi dzień 2026 roku. Do końca roku pozostały 163 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.38, a zajdzie o godz. 20.45. Imieniny obchodzą Andrzej, Benedykt, Daniel, Ignacy, Jan, Julia i Wiktor. Data dodania artykułu: 21.07.2026 09:18
Dziś w kraju i na świecie. 21 lipca – Hemingway, Armstrong i „The Wall” w Berlinie

CBOS: Karol Nawrocki liderem rankingu zaufania; spadki Tuska i Trzaskowskiego

Prezydent Karol Nawrocki pozostaje w lipcu liderem rankingu zaufania do polityków, ufa mu 55 proc. badanych - wynika z sondażu CBOS. Najwięcej - po 6 pkt proc. - stracili w tym miesiącu premier Donald Tusk i prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski. Premierowi ufa 32 proc., prezydentowi stolicy - 34 proc. Data dodania artykułu: 20.07.2026 14:06
CBOS: Karol Nawrocki liderem rankingu zaufania; spadki Tuska i Trzaskowskiego

Dziś w kraju i na świecie. Od „Mazurka Dąbrowskiego” po lądowanie człowieka na Księżycu

Dziś jest poniedziałek, 201. dzień roku. Do jego końca pozostały 164 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.37, a zajdzie o godz. 20.46. Imieniny obchodzą: Czesław, Czesława, Hieronim, Małgorzata, Leon, Leona, Ludwika i Remigiusz. Data dodania artykułu: 20.07.2026 08:13
Dziś w kraju i na świecie. Od „Mazurka Dąbrowskiego” po lądowanie człowieka na Księżycu

Dziś w kraju i na świecie. Niedziela, 19 lipca

Dziś jest niedziela, 19 lipca – dwusetny dzień 2026 roku. Do jego końca pozostało 165 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.35, a zajdzie o godz. 20.47. Imieniny obchodzą dziś Wincenty, Marcin, Teodor i Ambroży. Data dodania artykułu: 19.07.2026 14:15
Dziś w kraju i na świecie. Niedziela, 19 lipca

17 lipca w historii. Od Brunona Jasieńskiego i Wojciecha Kilara po GPS, „Misia” i „Żółtą łódź podwodną”

Piątek, 17 lipca, jest 198. dniem 2026 roku. Do jego końca pozostaje 167 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.33, a zajdzie o godz. 20.49. Imieniny obchodzą dziś: Aneta, Konstancja, Marcelina, Jadwiga, Andrzej, Bogdan, Feliks oraz Leon. Data dodania artykułu: 17.07.2026 11:22
17 lipca w historii. Od Brunona Jasieńskiego i Wojciecha Kilara po GPS, „Misia” i „Żółtą łódź podwodną”

16 lipca w historii. Od Henryka Sławika i Grzegorza Przemyka po Coldplay, Cream i wielkie pytania o polski wymiar sprawiedliwości

Dziś jest czwartek, 16 lipca, sto dziewięćdziesiąty siódmy dzień 2026 roku. Słońce wzeszło o godz. 4.32, a zajdzie o 20.50. Imieniny obchodzą dziś między innymi Maria, Marika, Bartłomiej, Andrzej, Stefan, Benedykt, Walenty i Walentyn. Data dodania artykułu: 16.07.2026 08:22
16 lipca w historii. Od Henryka Sławika i Grzegorza Przemyka po Coldplay, Cream i wielkie pytania o polski wymiar sprawiedliwości

15 lipca w kraju i na świecie. Grunwald, „Rota”, epidemia ospy i muzyka, która zmieniała epoki

Dziś jest środa, 15 lipca – sto dziewięćdziesiąty szósty dzień 2026 roku. Do jego końca pozostało 169 dni. Słońce wzeszło o godz. 4.30, a zajdzie o 20.51. Imieniny obchodzą dziś: Henryk, Włodzimierz, Dawid, Roksana, Anna, Daniel, Ignacy oraz Włodzimir. Data dodania artykułu: 15.07.2026 07:53
15 lipca w kraju i na świecie. Grunwald, „Rota”, epidemia ospy i muzyka, która zmieniała epoki

Polecane

70 milionów za oddanie szpitala? Konsolidacyjna marchewka już wisi. Tomaszów musi uważać, by nie zostać z samym kijem

70 milionów za oddanie szpitala? Konsolidacyjna marchewka już wisi. Tomaszów musi uważać, by nie zostać z samym kijem

Od 1 lipca szpitale mogą składać wnioski o pieniądze na inwestycje związane z konsolidacją. Do podziału jest ponad 1,1 miliarda złotych, a pojedynczy projekt obejmujący połączenie kilku podmiotów może otrzymać nawet 70 milionów (nie znaczy to jednak, że je otrzyma lub otrzyma w takiej wysokości). W Tomaszowie Mazowieckim natychmiast pojawia się jednak pytanie zasadnicze: czy konkurs Ministerstwa Zdrowia ma służyć rozwojowi Tomaszowskiego Centrum Zdrowia, czy stanie się finansową przynętą ułatwiającą sprzedaż szpitala i oddanie nad nim kontroli łódzkiemu ośrodkowi akademickiemu? Data dodania artykułu: Wczoraj, 21:00 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 2
„Wejście smoka” wraca na wielki ekran. Bruce Lee ponownie w kinie Helios Koniec lekarskiej „akordówki”? Tusk zapowiada zmiany. W tomaszowskim szpitalu taki system już działa Jakie parapety wewnętrzne wybrać w Warszawie do nowoczesnego domu Planowane wyłączenia prądu w Tomaszowie i regionie. Sprawdź daty i miejscowości 1 sierpnia w Tomaszowie Mazowieckim. Obchody 82. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego Dziś w kraju i na świecie. 21 lipca – Hemingway, Armstrong i „The Wall” w Berlinie Poseł obiecuje leczenie. Szpital odsyła pacjentkę. NFZ potwierdza: pieniądze się skończyły Radny zamówił dwanaście lat papierów. Za urzędniczy maraton zapłacą mieszkańcy 21 lipca w Tomaszowie Mazowieckim odbędą się próby systemu alarmowego CKD wstrzymuje przyjęcia pacjentów onkologicznych. Czy to ten szpital ma gwarantować Tomaszowowi „większą dostępność” leczenia? 70 milionów za oddanie szpitala? Konsolidacyjna marchewka już wisi. Tomaszów musi uważać, by nie zostać z samym kijem Chłodniej, wietrznie i z przelotnym deszczem. Prognoza pogody na 21 i 22 lipca
Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Na sprzedaż komfortowe mieszkanie 53 m² przy ulicy Niskiej

Cena: 435000 PLN Są mieszkania, do których wchodzi się z myślą o remoncie. I są takie, w których już od progu czuć spokój, światło i przestrzeń. Ta oferta należy właśnie do drugiej kategorii.Na sprzedaż wyjątkowo funkcjonalne i starannie wykończone mieszkanie o powierzchni 53 m², położone w Tomaszowie Mazowieckim. To propozycja dla osób, które szukają miejsca gotowego do życia – bez wielomiesięcznych remontów, nerwów i dodatkowych kosztów.Lokal zachwyca przemyślanym układem pomieszczeń oraz nowoczesnym standardem wykończenia. Jasne wnętrza, estetyczne detale i dobrze wykorzystana przestrzeń sprawiają, że mieszkanie będzie idealne zarówno dla pary, rodziny z dzieckiem, jak i osób szukających komfortowej inwestycji pod wynajem.Najważniejsze informacje:powierzchnia mieszkania: 53 m²cena: 435 000 złfunkcjonalny układ pomieszczeńmieszkanie gotowe do wprowadzeniabardzo dobra lokalizacja w Tomaszowie Mazowieckimoferta idealna zarówno do zamieszkania, jak i inwestycyjnieDużym atutem nieruchomości jest lokalizacja. W pobliżu znajdują się sklepy, punkty usługowe, szkoły, komunikacja miejska oraz tereny zielone. To miejsce, które pozwala połączyć wygodę codziennego życia z ciszą i poczuciem prywatności.Wnętrze mieszkania zostało urządzone w nowoczesnym, uniwersalnym stylu, dzięki czemu nowy właściciel może od razu poczuć się „u siebie”. Przestrzeń dzienna daje komfort zarówno odpoczynku, jak i spotkań z rodziną czy znajomymi. To mieszkanie ma w sobie coś, czego nie oddają suche parametry – przyjemny klimat i poczucie domowego ciepła.Rynek nieruchomości w Tomaszowie Mazowieckim w ostatnich latach wyraźnie się zmienia. Coraz trudniej znaleźć mieszkanie, które łączy rozsądną powierzchnię, dobrą lokalizację i wysoki standard wykończenia. Ta oferta wyróżnia się właśnie takim połączeniem.
Reklama
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Patryk słowik z Kanału Zero, oprócz tego, co napisał, powinien jeszcze doradzić temu posłowi pilną wizytę (lub wg zeszytu KO) i intensywne leczenie u dobrego specjalisty w zakresie psychiatrii. PS. Takich przypadków w KO do takiego leczenia jest w tej KO znacznie więcej. Źródło komentarza: Poseł obiecuje leczenie. Szpital odsyła pacjentkę. NFZ potwierdza: pieniądze się skończyły Autor komentarza: jackTM Treść komentarza: Zacznę od tego że owszem popieram każdą działalność promującą sport wśród dzieci, ale dlaczego nazwa klubu ma być dzieciom wpajana na piknikach ( uczą się "fair play" czy wpajane jest im kibicowanie jednej drużynie?). Z tego co od lat widzę, to kibicowanie w Polsce ma coraz mniej ze sportem, a więcej z bandytką i obawiam się że najmłodsi już tym mogą "nasiąkać" właśnie w czasie takich imprez. Nie można nazwać takiej imprezy nie wiem, np. "Wszyscy kopiemy piłkę"?. P.S Czy kibice innych drużyn z dziećmi będą mile widziani? Źródło komentarza: Spółdzielnia ostrzega, a Widzew odpowiada: dzieci zostawcie w spokoju Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Mój dodatkowy wpis do wpisu poprzedniego. Najpierw cytat z materiału powyżej. "Koncepcję przejęcia lub konsolidacji TCZ z łódzką placówką forsują przede wszystkim parlamentarzysta Koalicji Obywatelskiej oraz radni KO w Radzie Powiatu Tomaszowskiego. Wsparcie dla rozpoczęcia tego procesu płynie również ze strony części radnych Prawa i Sprawiedliwości." Dla przygłupów, którzy szykują zacytowany powyżej numer, proponuję reklamę pewnego leku, zamieszczoną na tym portalu powyżej: łatwa ulga na zaparcia. Źródło komentarza: CKD wstrzymuje przyjęcia pacjentów onkologicznych. Czy to ten szpital ma gwarantować Tomaszowowi „większą dostępność” leczenia? Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Uniwersyteckie CKD w Łodzi, które przestaje przyjmować chorych, bo nie ma kasy i TCZ w Tomaszowie, to (w przenośni) takich dwóch braci, z których każdy nie ma jednej nogi i obydwaj chodzą o kulach. W takiej sytuacji ktoś debilowaty (w tym wypadku ryży donek i tomaszowski, parlamentarny głupek poseł) mówi im: trzymajcie się razem i wtedy razem będziecie chodzili bez kul. Źródło komentarza: CKD wstrzymuje przyjęcia pacjentów onkologicznych. Czy to ten szpital ma gwarantować Tomaszowowi „większą dostępność” leczenia? Autor komentarza: prresident Treść komentarza: presydent przekazał dane mieszkańców w pandemi na pocztę na pendrive to i tu wszystko jest możłiwe Źródło komentarza: Spółdzielnia ostrzega, a Widzew odpowiada: dzieci zostawcie w spokoju Autor komentarza: Daria Treść komentarza: Wyciąć te zagrażające drzewa, zdrowie jest najważniejsze. Źródło komentarza: Silny wiatr nad Nagórzycami. Niebezpieczny konar zawisł nad ścieżką rowerową
Reklama
Reklama
Łóżko rehabilitacyjne  Elbur PB 533DB

Łóżko rehabilitacyjne Elbur PB 533DB

Z pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż gratisCzy łóżko rehabilitacyjne można otrzymać od nas niemal za darmo? Tak. Pomożemy załatwić wszelkie formalności  Na zdjęciu: Obudowa PB 533 DB w kolorze orzech, z dwoma wkładami PB 521 wraz z okrągłymi podstawami łóżka.Obudowa PB 533 DB wraz z wkładami PB 521, to nasza propozycja rozwiązania umożliwiającego korzystanie z łóżka przez oboje partnerów przy zachowaniu wszystkich jego istotnych funkcji. To jedyne w swoim rodzaju łóżko umożliwia stałe wsparcie i obecność opiekuna/partnera, co stanowi istotny czynnik w rekonwalescencji i opiece nad chorym.Więcej informacji Kolory standardowe: Kolory niestandardowe*:DETALE PRODUKTU:1. Aplikacje z drewna bukowego4. Indywidualne sterowanie leżami2. Możliwość konfiguracji z barierką składaną5. Podwójny system podnoszenia3. Różne wymiary leża 6. Okrągłe podstawy łóżkaOPCJE:zmiana długości i szerokości leża • zmiana kolorystyki • możliwość zastosowania okrągłych podstaw kółPODSTAWOWE DANE TECHNICZNEBezpieczne obciążenie robocze330 kgMaksymalna waga użytkownika2 × 140 kgRegulacja wysokości leża:od 39 do 80 cmRegulacja segmentu oparcia pleców:0 ÷ 70°Regulacja segmentu oparcia podudzi:0 ÷ 20°Wymiary zewnętrzne długość × szerokość:206 × 165 cmPrześwit pod łóżkiem:ok. 16 cmCiężar całkowity:

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama