O wydanym w czwartek wyroku 16 lat i 6 miesięcy więzienia dla sprawcy śmiertelnego wypadku w Tomaszowie Mazowieckim poinformował PAP zastępca prokuratora rejonowego w tym mieście Waldemar Szymański. W rozmowie z PAP prokurator powiedział, że uzasadniając wyrok sąd potwierdził stawiane przez niego zarzuty, a w uzasadnieniu wskazał, że sprawca wypadku wypełnił wszystkie przesłanki przestępstw zarzuconych w akcie oskarżenia.
- Oskarżony prowadził samochód pod wpływem alkoholu i środków odurzających, poruszał się autem z nadmierną prędkością, a po wypadku zbiegł z miejsca zdarzenia nie udzielając pomocy pokrzywdzonym - powiedział PAP prokurator.
Odnosząc się do wysokości kary prokurator powiedział, że określenie wypadek wywołuje skojarzenie z pewną przypadkowością zdarzeń, a to zdarzenie nie ma nic wspólnego z przypadkowością. - Można powiedzieć, że to była zbrodnia na drodze - powiedział PAP prokurator.
Do tragedii doszło w sierpniu 2024 r. ok. godz. 19 na ul. Mostowej w Tomaszowie Mazowieckim. Kierujący samochodem cupra, jadąc w kierunku centrum Tomaszowa na zakręcie zjechał na przeciwny pas ruchu i jadąc pod prąd wjechał na przejście dla pieszych, gdzie potrącił dwie kobiety, przechodzące przez jezdnię po pasach i prowadzące rowery.
Po uderzeniu w kobiety, prowadzący cuprę zderzył się jeszcze z toyotą, której kierowca zatrzymał się przed zebrą, by przepuścić piesze.
Obie kobiety w wieku 67 i 69 lat zginęły na miejscu. Ranni zostali też dwaj pasażerowie cupry i kierowca toyoty.
Prowadzący cuprę sprawca wypadku uciekł z miejsca zdarzenia. Został wkrótce zatrzymany przez policję. Badanie alkomatem wykazało, że miał 0,47 mg alkoholu na dm3 (ok. 1 prom. w organizmie).
Wyrok Sądu Rejonowego w Tomaszowie Mazowieckim nie jest prawomocny.(PAP)































































Napisz komentarz
Komentarze