Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 16 lutego 2026 11:57
Reklama

Ekspert: choroba afektywna dwubiegunowa bywa śmiertelnie groźna, ale można ją leczyć (wywiad)

Choroba afektywna dwubiegunowa bywa mylona z depresją, romantyzowana jako źródło geniuszu lub bagatelizowana jako huśtawka nastrojów – powiedział PAP prof. Janusz Rybakowski. Podkreślił, że bywa śmiertelnie groźna, ale dodał, że można ją leczyć.

45 lat temu medycyna zerwała z określeniem „psychoza maniakalno-depresyjna”, wprowadzając termin „choroba afektywna dwubiegunowa”. Zmiana miała zdjąć z pacjentów piętno szaleństwa i podkreślić biologiczny charakter zaburzenia.

Prof. Janusz Rybakowski, członek rzeczywisty Polskiej Akademii Nauk, były kierownik Kliniki Psychiatrii Dorosłych Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu i światowy autorytet w leczeniu zaburzeń afektywnych dwubiegunowych w rozmowie z PAP podkreślił, że jest ona poważnym biologicznym zaburzeniem, które nieleczone, potrafi zniszczyć relacje, karierę i całe życie.

PAP: Czym właściwie jest choroba afektywna dwubiegunowa?

Prof. Janusz Rybakowski: To zaburzenie psychiczne, w którym dochodzi do nawrotowych zmian nastroju, energii i poziomu aktywności. W przebiegu choroby występują epizody depresji, epizody manii lub hipomanii, a także tak zwane stany mieszane, kiedy objawy depresji i manii pojawiają się jednocześnie.

PAP: Jak to możliwe, że depresja i mania mogą występować w jednym momencie?

J.R.: W stanie mieszanym pacjent może mieć depresyjny nastrój, poczucie bezsensu czy myśli samobójcze, a jednocześnie silne pobudzenie, gonitwę myśli i ogromny niepokój. To szczególnie niebezpieczna konfiguracja, bo mamy połączenie rozpaczy z energią do działania. Takie stany należą do najtrudniejszych klinicznie, a wbrew pozorom nie są rzadkie.

PAP: Jak często choroba dwubiegunowa występuje w populacji?

J.R.: Choroba tzw. typu pierwszego, z pełnymi epizodami maniakalnymi, dotyczy co najmniej 1 procenta populacji. Typ drugi oraz szerokie spektrum hipomanii – nawet 3-4 proc. Oznacza to, że mówimy o milionach ludzi, a nie o rzadkiej jednostce chorobowej.

PAP: Czyli jeśli ktoś przez kilka dni ma ogromny przypływ energii, a potem leży jak dętka, to już powinien się niepokoić?

J.R.: Jeżeli takie wahania są wyraźne, nawracające i prowadzą do pogorszenia funkcjonowania, to mogą wymagać interwencji terapeutycznej. Sama zmienność nastroju nie wystarcza do rozpoznania. Konieczny jest epizod manii lub hipomanii. Same epizody depresji pozwalają rozpoznać depresję nawracającą, ale nie chorobę dwubiegunową.

PAP: Jak objawia się mania i hipomania?

J.R.: Mania to podwyższony lub ekspansywny nastrój, wzmożona aktywność psychoruchowa, przyspieszone myślenie i zmniejszona potrzeba snu. W ciężkich przypadkach pojawiają się urojenia wielkościowe – pacjent uważa, że jest kimś wyjątkowym, ma szczególną misję czy ponadprzeciętne zdolności. Hipomania jest łagodniejsza: dobre samopoczucie, wielomówność, ogromna energia, pomysłowość. Czasem pacjenci mówią, że to był po prostu dobry okres w ich życiu. I właśnie dlatego hipomania bywa przeoczona.

PAP: Dlaczego choroba dwubiegunowa często bywa mylona z depresją?

J.R.: Bo około 50 proc. przypadków zaczyna się od epizodu depresji. Pacjent może mieć kilka epizodów depresyjnych, zanim pojawi się hipomania lub mania. A hipomania bywa interpretowana jako „dobry okres”, „ambicja”, „zakochanie”. W efekcie od pierwszej depresji do właściwej diagnozy może minąć nawet 7-10 lat.

PAP: Wspomniał pan o zakochaniu. Czy mania może je przypominać?

J.R.: Zakochanie to stan fizjologiczny, ale jego obraz bywa niekiedy podobny do hipomanii: brak snu, gonitwa myśli, idealizacja drugiej osoby, impulsywne decyzje. Ale zakochanie zwykle nie prowadzi do istotnego zaburzenia funkcjonowania zawodowego i społecznego.

PAP: Czy są takie postacie depresji, które powinny szczególnie wzbudzić czujność?

J.R.: Tak. Depresja rozpoczynająca się przed 25. rokiem życia, depresja poporodowa, depresja z objawami mieszanymi lub psychotycznymi, a także taka, w której dominują nadmierna senność i zwiększony apetyt. Również krótkie, ale często nawracające epizody depresji częściej wskazują na chorobę dwubiegunową.

PAP: Jak choroba wpływa na decyzje życiowe?

J.R.: W manii pacjenci podejmują pochopne, ryzykowne decyzje finansowe, zawodowe, osobiste. Zdarzają się nieprzemyślane inwestycje, nadmierne wydatki, nagłe zmiany partnerów, decyzje o ślubach czy rozwodach. Po epizodzie często zostają z konsekwencjami, których nie byli w stanie przewidzieć.

PAP: Czy takie historie dotyczą także osób znanych?

J.R.: Choroba dwubiegunowa jest nadreprezentowana wśród artystów i ludzi twórczych. W Polsce otwarcie mówiono o niej m.in. w kontekście Wojciecha Młynarskiego. Wymienia się też Marka Grechutę. Na świecie znanym przykładem był Robin Williams czy pisarz Jerzy Kosiński. Z nowszych historii Mika Urbaniak. Publiczne mówienie o chorobie pomaga zdejmować z niej stygmat.

PAP: Skąd bierze się choroba dwubiegunowa, z genów czy ze środowiska?

J.R.: Czynniki genetyczne odgrywają istotną rolę. Jeśli jedno z rodziców choruje, ryzyko zachorowania u dziecka wynosi około 15-20 proc., jeśli oboje – nawet 40 proc. W rodzinach często występują też alkoholizm, depresja i samobójstwa. Na to nakładają się czynniki środowiskowe: stres, zaburzenia rytmów dobowych i brak snu.

PAP: Która faza choroby jest bardziej upośledzająca?

J.R.: Zdecydowanie depresja. To ona najbardziej zaburza funkcjonowanie i wiąże się z ryzykiem samobójstwa. Szacuje się, że 15-20 proc. chorych na chorobę dwubiegunową umiera w wyniku samobójstwa.

PAP: Jaką rolę odgrywa rodzina?

J.R.: Pacjenci zwracają się o pomoc w depresji, ale nie w stanie manii lub hipomanii. To bliscy często pierwsi zauważają brak snu, impulsywność czy nadmierną aktywność. Ich reakcja bywa kluczowa dla leczenia chorego.

PAP: Jak często chorobie towarzyszą uzależnienia?

J.R.: Alkohol bywa formą samoterapii w depresji, a w manii dodatkowym wzmacniaczem napędu. Uzależnienia od alkoholu i narkotyków są częstym problemem współistniejącym.

PAP: Czy chorobę dwubiegunową warto leczyć, skoro bywa kojarzona z kreatywnością?

J.R.: Zdecydowanie warto. To choroba przewlekła i nawrotowa. Podstawą leczenia są leki normotymiczne, przede wszystkim lit. Mamy pacjentów, którzy od kilkudziesięciu lat przyjmują lit, nie mają nawrotów i funkcjonują bardzo dobrze – zawodowo, rodzinnie i społecznie.

PAP: A psychoterapia?

J.R.: Może wzmacniać farmakoterapię, ale jej nie zastąpi. Najważniejsza jest psychoedukacja i pomoc w systematycznym przyjmowaniu leków. Istnieją też terapie nastawione np. na regulację rytmów dobowych.

PAP: Co jest dla pana najbardziej poruszające w pracy z pacjentami z chorobą dwubiegunową?

J.R.: Możliwość realnej pomocy. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu rokowanie było dość niepomyślne. Dziś, przy właściwie dobranym leczeniu, pacjenci mogą prowadzić stabilne, satysfakcjonujące życie. I to jest w tej pracy najbardziej gratyfikujące.

PAP: Czy istnieją sygnały ostrzegawcze, że u kogoś może zbliżać się kolejny epizod choroby?

J.R.: W przypadku manii lub hipomanii bardzo częstym objawem zapowiadającym jest skrócenie snu – pacjent zaczyna spać coraz mniej, ale nie czuje zmęczenia. Pojawia się nadmiar planów, pomysłów, kontaktów, zwiększona drażliwość. W depresji sygnałami ostrzegawczymi są wycofanie, spadek energii, zaburzenia snu, poczucie winy i bezwartościowości. Im lepiej pacjent i jego bliscy znają te objawy, tym szybciej można zareagować.

PAP: Czy pacjenci są świadomi, że zaczyna się epizod?

J.R.: W depresji świadomość problemu jest zazwyczaj duża – pacjent cierpi i szuka pomocy. W manii bywa odwrotnie: pacjent czuje się świetnie, ma poczucie wyjątkowej sprawczości i nie widzi potrzeby leczenia. To jeden z największych problemów terapeutycznych w chorobie dwubiegunowej.

PAP: Czy zdarza się, że pacjenci przerywają leczenie właśnie dlatego, że czują się dobrze?

J.R.: Często pacjent mówi: „Jestem zdrowy, leki nie są mi potrzebne”. Tymczasem dobre samopoczucie jest efektem leczenia, a nie dowodem na to, że choroba zniknęła. Przerwanie farmakoterapii istotnie zwiększa ryzyko nawrotu, często w cięższej postaci.

PAP: Jak choroba dwubiegunowa wpływa na związki i relacje długoterminowe?

J.R.: W manii pacjenci bywają impulsywni, nadmiernie pewni siebie, czasem nie liczą się z konsekwencjami emocjonalnymi swoich działań. Partnerzy często mówią o chaosie, braku przewidywalności i poczuciu, że nie poznają chorej osoby. W depresji z kolei pojawia się wycofanie i emocjonalna niedostępność. Dlatego psychoedukacja obejmująca także partnerów i rodzinę ma ogromne znaczenie.

PAP: Czy można mówić o profilaktyce choroby dwubiegunowej?

J.R.: Nie w sensie klasycznym, bo nie jesteśmy w stanie zmienić predyspozycji genetycznych. Można jednak ograniczać czynniki wyzwalające: dbać o regularny sen, unikać przewlekłego stresu, substancji psychoaktywnych, prowadzić uporządkowany tryb życia. To ma realny wpływ na przebieg choroby, ale najważniejsza jest farmakologiczna profilaktyka nawrotów.

PAP: Czy pacjenci często obwiniają się za swoją chorobę?

J.R.: Dotyczy to zwłaszcza w depresji. Pojawia się poczucie winy, wstydu, przekonanie, że to słabość charakteru. Tymczasem choroba dwubiegunowa jest zaburzeniem biologicznym, a nie wyborem czy cechą osobowości.

PAP: Co powiedziałby pan osobie, która podejrzewa u siebie tę chorobę, ale boi się diagnozy?

J.R.: Że diagnoza nie jest wyrokiem, tylko narzędziem. Daje nazwę temu, co się dzieje i otwiera drogę do leczenia. Największe szkody wyrządza nie sama choroba, lecz jej nierozpoznanie i brak leczenia.

Osoby wymagające wsparcia mogą skorzystać siedem dni w tygodniu z całodobowego telefonu 800-70-22-22 w Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym. Podobnie działa Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka – całodobowo, siedem dni w tygodniu, tel. 800-12-12-12. Jeśli ktoś ma informacje dotyczące zagrożenia życia lub zdrowia, może zadzwonić też pod numer alarmowy 112.

Rozmawiała Mira Suchodolska (PAP)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Reklama
Reklama
MARATON KRZYKU!

MARATON KRZYKU!

 W piątek 27 lutego, NOCNE MARATONY FILMOWE HELIOS zapraszają na noc z kultową serią, którą zakończymy przedpremierowym pokazem jej najnowszej odsłony - „KRZYK 7”!  W piątek 27 lutego, kina Helios zapraszają na mrożącą krew w żyłach noc z Ghostface. Rozpoczniemy częścią piątą tej serii, zatytułowaną „KRZYK”, w której wracamy do Woodsboro dwadzieścia pięć lat po oryginalnej serii morderstw.  Dalej „KRZYK VI”, a jeśli wystarczy Wam jeszcze odwagi, na koniec premierowo „KRZYK 7”. Jesteśmy przekonani, że taka dawka obezwładniającego strachu jeszcze długo po powrocie do domu nie pozwoli Wam zasnąć. Czy jesteście na to gotowi? Start: 27.02.2026, godz. 23:00; Meta: 28.02.2026 r. około godz. 5.30 Opisy filmów:KRZYK (napisy)Dwadzieścia pięć lat po oryginalnej serii morderstw w Woodsboro pojawia się nowy zabójca, a Sidney Prescott musi wrócić, aby odkryć prawdę.KRZYK VI (napisy)Po brutalnych zabójstwach, które po raz kolejny wstrząsnęły ich rodzinnym miasteczkiem, czwórka ocalałych bohaterów opuszcza legendarne Woodsboro. Pragną rozpocząć nowy rozdział życia. Przeprowadzają się do Nowego Jorku, dynamicznego, wielkiego miasta pełnego ludzi, które ma im pomóc zapomnieć o mrocznej przeszłości. Jednak Ghostface sprawi, że Nowy Jork mieć będzie jeszcze jeden powód, aby nigdy nie zasypiać.KRZYK 7 (napisy)Gdy w miasteczku, gdzie Sidney Prescott (Neve Campbell) próbuje ułożyć sobie na nowo życie, pojawia się kolejny Ghostface, przeszłość powraca do niej z niepowstrzymaną siłą. Tym razem to nie ona jest celem zabójcy, lecz jej córka Tatum (Isabel May). Aby zapobiec najgorszemu, Sidney będzie musiała ponownie stanąć twarzą w twarz z upiorną maską i zapłacić nadzwyczaj wysoką cenę.Data rozpoczęcia wydarzenia: 27.02.2026

Polecane

Dziś w kraju i na świecie (poniedziałek, 16 lutego)Łyżwiarstwo szybkie – Semirunnij zastanawia się, komu oddać medalDziury rosną z dnia na dzień. Wiosną poznamy prawdziwą skalę degradacji dróg w powiecieSkładka zdrowotna: minęło 100 lat, a problemy te same. Co pisał „Express Mazowiecki” w 1933 roku?Most na ul. Legionów zamknięty. Mieszkańcy oburzeni, radni zaskoczeni informacjami z komisjiŁóżko rehabilitacyjne w domu: wygoda pacjenta i realna ulga dla opiekunówIgrzyska 2026/łyżwiarstwo szybkie – prezes Pilicy: kryty tor w Tomaszowie dał efekt kuli śnieżnejEkstraklasa piłkarska – Wisła Płock – Widzew Łódź 0:2Lechia Tomaszów Mazowiecki z udanymi sparingami – zwycięstwo nad Skrą i remis z KTS WeszłoProf. Krauze-Gryz: dzik to nie wróg miasta, lecz inteligentny inżynier ekosystemu (wywiad)Kmiecik o czwartych miejscach Żurka: to nie porażkaDziś w kraju i na świecie (niedziela, 15 lutego)
Reklama
Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

Tomaszowskie TBS Spółka z o.o. poszukuje osoby na stanowisko DOZORCY.

1. Podstawowym obowiązkiem dozorcy jest dbałość o powierzone jego pieczy budynki i ich wyposażenie w urządzenia techniczne.2. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości i właściwych służb technicznych o dostrzeżonych uszkodzeniach lub wadliwym działaniu instalacji i urządzeń technicznych.3. Podejmowanie doraźnych działań w zakresie ochrony mieszkańców przed niebezpiecznymi skutkami uszkodzeń lub wadliwego działania urządzeń wspólnego użytku.4. Niezwłoczne usuwanie skutków opadów śniegu i gołoledzi w okresie zimowym.5. Sprzątanie, konserwacja i właściwe utrzymywanie przydzielonych terenów zielonych w okresie letnim.6. Udział w organizowanych akcjach sanitarno-porządkowych, odśnieżania, odgruzowywania itp.7. Dbałość o należyty stan wyposażenia nieruchomości, sprzętu ppoż. oraz pojemników do gromadzenia nieczystości, zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności ich wymiany.8. Niezwłoczne zawiadamianie zarządcy nieruchomości o konieczności wywozu nieczystości.9. Czuwanie nad sprawnym działaniem wszystkich punktów świetlnych w budynkach mieszkalnych i gospodarczych.10. Zgłaszanie do administratora faktów o samowolnym zajmowaniu lokali.11. Zawiadamianie zarządcy nieruchomości o rażących przypadkach naruszania przez mieszkańców regulaminu porządku domowego.12. Wywieszanie flag z okazji świąt i uroczystości oraz utrzymywanie ich w czystości.13. Rozklejanie ogłoszeń, dostarczanie lokatorom korespondencji dot. zmian wysokości czynszu, upomnień itp.14. Wystawianie pojemników na odpady komunalne, selektywne i biodegradowalne zgodnie z harmonogramem wywozów przedstawionych przez firmę zajmującą się wywozem odpadów; wstawianie opróżnionych pojemników w wyznaczone miejsce.15. Sprzątanie pozostałości odpadów w miejscu składowania pojemników.16. Dbałość o należyty stan sprzętu i narzędzi przeznaczonych do utrzymywania porządku i czystości posesji.17. Wykonywanie innych czynności nieobjętych niniejszym zakresem obowiązków, a wynikających z umowy o pracę, obowiązujących przepisów oraz poleceń administratora. 
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: XxxxllllTreść komentarza: W tym miescie od kilkunastu lat u władzy same nieudaczniki miasto ma swietną lokaluzacje przy S8 a ż:adnych korzysci z tego niema tylko marketów nawpuszczali ile sie dało prywatnych sklepów zostało parę wyjebali Polskiego kupca taka wład:a kazdy tylko żeby napchac sakiewkę i narobic sobie układzików i zadowoleni a wy Tomaszowianie jeżdzijcie do pracy 4 km. 45 minutŹródło komentarza: Most na ul. Legionów zamknięty. Mieszkańcy oburzeni, radni zaskoczeni informacjami z komisjiAutor komentarza: Dezynwolturą daleko nie zajedzie.Treść komentarza: Chłopak powinien przejść chociaż krótkie szkolenie PRowe bo zachowuje się jak słoń w składzie porcelany. Nie zależeć mogłoby mu na nagrodzie pieniężnej czy aucie - bo nieraz dostawali z takich okazji - ale ten kawałek srebra czy nawet chyba nie srebra jest jedynie symbolem. Zabrzmiało jakby nie szanował ani rywali którym mimo wysiłku nie udało się zajść wyżej, ani publiczności, która przyjeżdżając spoza Włoch sporo zapłaciła za możliwość oglądania tej rywalizacji. To często nie są zamożni ludzi, a po prostu pasjonaci. Reprezentuje teraz Polskę, na co dzień trenuje w tomaszowskiej Pilicy więc ktoś z wianuszka działaczy jaki wokół sportu zawsze się kręci mógłby pomyśleć. W Arenie są sale konferencyjne kwestia skontaktowania się i opłacenia, a speców od PR / wystąpień medialnych jest masa. Od sportowców nie oczekuje się perfekcyjnego savoir vivre'u ale i Radwańska i Lewandowski jednak przez takie szkolenia przechodzili a na początku to też były wypowiedzi na poziomie kołka osinowego.Źródło komentarza: Łyżwiarstwo szybkie – Semirunnij zastanawia się, komu oddać medalAutor komentarza: GoniecTreść komentarza: Do przodu? Ciekawe w czym. Jak było tak jest Zmarnowane pokolenie.Źródło komentarza: Jolanta Kmiecik: złoty i srebrny medalista to goście z kosmosuAutor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Szanowna Redakcjo. Nie wciskajcie ludziom kitu i nie piszcie, że ten burdel z mostem to wina "chaosu decyzyjnego i braku przejrzystej informacji ze strony władz powiatu." Czy nie można było napisać, że to wina społecznego przygłupa, byłego starosty, szefa powiatowego samorządu. Celem tego antyspołecznego przygłupa nie było służenie ludziom, ale utrudnianie ludziom życia. I tego pajaca popierali (niestety) radni powiatowi, bo ci radni też mieli i dalej mają w głębokiej dupie mieszkańców powiatu, a dbają tylko i wyłącznie o swoje prywatne interesy . Zawsze to piszę: kupa dziada bez zelówek. W temacie każdego samorządu nic się nie zmieni.Źródło komentarza: Most na ul. Legionów zamknięty. Mieszkańcy oburzeni, radni zaskoczeni informacjami z komisjiAutor komentarza: KarolTreść komentarza: W 2019 r. 177 posłów PiS zagłosowało za wyborem Włodzimierza Czarzastego na stanowisko wicemarszałka Sejmu - wstyd! Czemu tej kwestii TM zdajesz się nie pamiętać?Źródło komentarza: Spała w centrum politycznej burzy. Włodzimierz Czarzasty, rosyjska współwłaścicielka hoteluAutor komentarza: @@@Treść komentarza: Jak widzę wiedza osoby która napisała ten felieton na temat dróg w mieście jest znikoma bo ul. Farbiarska należy do powiatu. Z drugiej strony odwilż już była więc czemu nie naprawiali ubytków w jezdniach w Piotrkowie od tygodnia służby pracują pełną parą ale nasze miasto jest chyba za biedne bo 400 tyś. zł to raczej kropla. Zresztą ul. Farbiarska będzie kiedyś remontowana i z tego co wiem będzie w całości dwu kierunkowa i brakiem możliwości zatrzymywania się po obu stronach. Bez sensu. Ale takie są pomysły ZDP.Źródło komentarza: Dziury rosną z dnia na dzień. Wiosną poznamy prawdziwą skalę degradacji dróg w powiecie
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama