Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 5 września 2026 01:48
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

80 tysięcy za niewykorzystany urlop. Legalne? Być może. Przyzwoite? To już zupełnie inna sprawa

Ponad 80 tys. zł za urlop, którego nigdy nie było. Były starosta Mariusz Węgrzynowski przez lata nie korzystał z wolnego, a po odwołaniu otrzymał ogromny ekwiwalent z publicznych pieniędzy. Czy to legalne, czy kolejny przykład urzędniczej patologii? Sprawą zajmuje się już Państwowa Inspekcja Pracy.

80 tysięcy za urlop, którego nie było

W powiecie tomaszowskim przez lata wiele rzeczy się nie spinało. Decyzje zapadały z opóźnieniem, sprawy się ciągnęły, a mieszkańcy nieraz mieli wrażenie, że w starostwie czas płynie inaczej niż w normalnym świecie. Były starosta Mariusz Węgrzynowski najwyraźniej również żył w rzeczywistości, w której zwykłe zasady nie do końca obowiązują. Jak inaczej wytłumaczyć fakt, że po odwołaniu z funkcji otrzymał ponad 80 tysięcy złotych ekwiwalentu za niewykorzystany urlop?

To nie jest drobna kwota ani techniczny szczegół w urzędowej dokumentacji. To suma, która dla wielu mieszkańców powiatu oznaczałaby kilka lat ciężkiej pracy. W tym przypadku mówimy o pieniądzach publicznych, wypłaconych człowiekowi, który przez około trzy lata nie znalazł czasu na odpoczynek. Oficjalnie można powiedzieć: był tak zapracowany, że nie korzystał z urlopu. Nieoficjalnie ciśnie się na usta zupełnie inne pytanie: czy naprawdę mamy wierzyć, że przez lata nikt nie był w stanie dopilnować tak elementarnej sprawy?

Prawo pozwala wypłacić ekwiwalent, ale nie pozwala ignorować urlopu

Prawo pracy jest tu dużo bardziej jednoznaczne, niż mogłoby się wydawać. Owszem, po rozwiązaniu stosunku pracy można wypłacić ekwiwalent za niewykorzystany urlop. To wynika wprost z art. 171 § 1 Kodeksu pracy, który stanowi, że w razie niewykorzystania przysługującego urlopu z powodu rozwiązania lub wygaśnięcia stosunku pracy pracownikowi należy się ekwiwalent pieniężny. Z formalnego punktu widzenia sam przelew nie musi więc oznaczać niczego nielegalnego. Podobnie jak to, że obejmował około trzech lat, bo właśnie tyle wynosi okres przedawnienia roszczeń pracowniczych, o czym mówi art. 291 § 1 Kodeksu pracy.

Ale właśnie w tym miejscu kończy się wygodna opowieść o „wszystkim zgodnie z prawem”, a zaczyna znacznie poważniejszy problem. Bo urlop w polskim prawie nie jest premią, którą można sobie zamienić na gotówkę, jeśli ktoś akurat nie miał ochoty z niego skorzystać. Urlop jest obowiązkiem pracodawcy i prawem pracownika. Art. 161 Kodeksu pracy mówi wyraźnie, że pracodawca ma obowiązek udzielić pracownikowi urlopu w roku kalendarzowym, w którym pracownik nabył do niego prawo. Z kolei art. 168 stanowi, że urlop zaległy powinien zostać udzielony najpóźniej do 30 września następnego roku. To nie są przepisy ozdobne. One istnieją po to, by nie dopuszczać właśnie do takich sytuacji, w których przez lata rośnie pula niewykorzystanych dni, a na końcu budżet publiczny płaci dziesiątki tysięcy złotych.

Jednorazowy przypadek czy utrwalony mechanizm?

Tu pojawia się zasadnicze pytanie: kto właściwie zawinił? Bo jeśli przyjąć, że były starosta rzeczywiście nie korzystał z urlopu przez tak długi czas, to znaczy, że ktoś przez lata tolerował stan jawnie sprzeczny z duchem prawa pracy. A jeśli nikt nie reagował, to trudno mówić o przypadku. To zaczyna wyglądać jak mechanizm. Tym bardziej że — jak twierdzą urzędnicy — nie był to pierwszy taki przypadek w odniesieniu do Mariusza Węgrzynowskiego. Podobne ekwiwalenty miały być wypłacane także w poprzedniej kadencji. Jeśli to prawda, nie mamy już do czynienia z jednorazowym potknięciem czy kadrowym przeoczeniem. Mamy do czynienia z utrwaloną praktyką, która przez lata funkcjonowała w starostwie jak coś zupełnie normalnego.

Nienormowany czas pracy i wygodne rozmycie granic

Oczywiście urząd może próbować się bronić specyfiką stanowiska starosty. I rzeczywiście, starosta nie jest zwykłym urzędnikiem. Jest zatrudniony na podstawie wyboru, a jego czas pracy ma charakter nienormowany. W praktyce oznacza to, że nigdy do końca nie wiadomo, kiedy rzeczywiście pracuje, kiedy przebywa w delegacji, a kiedy teoretycznie powinien być na urlopie. To rozmycie granic jest niezwykle wygodne. Pozwala stworzyć wrażenie, że osoba pełniąca funkcję publiczną jest nieustannie do dyspozycji, zawsze „na służbie”, zawsze zajęta sprawami powiatu. Tyle tylko, że z takiej logiki bardzo łatwo rodzi się patologia. Bo jeśli nie wiadomo, kiedy starosta pracuje, a kiedy odpoczywa, to równie łatwo można dojść do wniosku, że nie odpoczywa nigdy. A skoro nie odpoczywa nigdy, to na końcu należy mu się coraz wyższy ekwiwalent.

Urlop nie jest premią za lojalność wobec urzędu

Tylko czy naprawdę o to chodzi w przepisach o urlopach? Trudno uwierzyć, że ustawodawca tworzył system ochrony pracownika po to, by najwyżsi samorządowi urzędnicy mogli przez lata kumulować dni wolne, a potem zamieniać je na pokaźne sumy wypłacane z publicznych pieniędzy. Sens urlopu jest przecież zupełnie inny. Ma służyć regeneracji, ma chronić zdrowie, ma zapobiegać przeciążeniu. Jeśli ktoś przez lata nie korzysta z wypoczynku, to nie jest dowód nadzwyczajnej ofiarności dla mieszkańców, lecz sygnał, że państwo i samorząd nie potrafią dopilnować podstawowych reguł.

Nie tylko legalność, ale cały mechanizm pod znakiem zapytania

Dlatego sprawa nie sprowadza się do prostego pytania, czy wypłata była legalna. To pytanie jest zbyt wąskie. O wiele ważniejsze jest to, czy cały mechanizm, który do tej wypłaty doprowadził, był zgodny z prawem i elementarną logiką administracji publicznej. A tu odpowiedź przestaje być taka komfortowa. Bo jeśli pracodawca nie udziela pracownikowi urlopu, wchodzi w grę art. 282 § 1 pkt 2 Kodeksu pracy, zgodnie z którym nieudzielenie przysługującego urlopu jest wykroczeniem zagrożonym karą grzywny od 1000 do 30 000 zł. Innymi słowy: prawo przewiduje konsekwencje nie tylko za niewypłacenie należności pracownikowi, ale także za dopuszczenie do tego, by urlop nie był wykorzystywany tak, jak powinien.

Starosta sam dla siebie pracodawcą?

I właśnie tutaj robi się naprawdę ciekawie, bo w tym przypadku pracodawcą w pewnym sensie sam dla siebie był starosta. Formalnie za organizację pracy urzędu odpowiadają też inni urzędnicy, kadry, sekretarz, całe zaplecze administracyjne. W praktyce jednak trudno sobie wyobrazić sytuację, w której ktoś realnie zmusza starostę do pójścia na urlop. Nie ma prostego mechanizmu, który pozwoliłby powiedzieć: od jutra pan nie pracuje, tylko wypoczywa. Ale brak prostego mechanizmu nie oznacza jeszcze braku odpowiedzialności. Bo jeśli przez lata wszyscy widzieli problem i nikt nic z nim nie zrobił, to ktoś w końcu powinien odpowiedzieć na pytanie, dlaczego tak się stało.

Kontrola PIP i pytania, których nie da się już zbyć

Nie bez powodu Regionalna Izba Obrachunkowa zainteresowała się tą sprawą i zleciła kontrolę Państwowej Inspekcji Pracy. Wątpliwości są zbyt poważne, by zbyć je wzruszeniem ramion i standardowym urzędowym „takie są przepisy”. Być może przepisy rzeczywiście pozwoliły wypłacić ekwiwalent. Ale równie możliwe, że wcześniej przez lata łamano inne przepisy, które nakładały obowiązek udzielania urlopu w terminie. Jeśli tak było, to nie mówimy już tylko o kontrowersji politycznej czy moralnym niesmaku, ale o bardzo konkretnym problemie prawnym i organizacyjnym.

Dla mieszkańca są procedury. Dla starosty — wyjątek?

Najbardziej uderza w tej historii coś jeszcze. W samorządzie, który od zwykłych obywateli wymaga terminowości, dyscypliny i przestrzegania procedur, sam najwyższy urzędnik przez lata funkcjonował tak, jakby procedury go nie dotyczyły. Mieszkaniec spóźni się z dokumentem — ponosi konsekwencje. Przedsiębiorca pomyli się we wniosku — musi poprawiać. Pracownik nie dopilnuje swoich obowiązków — odpowiada służbowo. A starosta? Przez lata nie korzysta z urlopu, po czym inkasuje ponad 80 tysięcy złotych i wszystko ma wyglądać jak normalna, spokojna czynność kadrowa.

Nie chodzi już tylko o urlop

Być może najbardziej trafne pytanie brzmi więc nie „czy to było legalne?”, ale „jak to w ogóle było możliwe?”. Bo nawet jeśli na końcu znajdzie się przepis, który pozwala wypłacić taki ekwiwalent, to nie zmieni to faktu, że cały ten obraz jest kompromitujący dla państwa, dla samorządu i dla ludzi, którzy przez lata powinni byli nad tym panować. W tej historii nie chodzi już tylko o urlop. Chodzi o styl sprawowania władzy, o poczucie bezkarności i o przekonanie, że w urzędzie można więcej, zwłaszcza jeśli siedzi się wystarczająco wysoko.

A mieszkańcom pozostaje obserwować, jak z ich pieniędzy finansuje się skutki wieloletniego bałaganu, który dla jednych był problemem, a dla innych — najwyraźniej bardzo opłacalnym przywilejem.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

KO wygrywa sondaż. PiS ponad 11 punktów z tyłu, ale układ sił jest znacznie bardziej skomplikowany

Koalicja Obywatelska zdecydowanie prowadzi w najnowszym sondażu Instytutu Badań Pollster dla „Super Expressu”. Gdyby wybory parlamentarne odbyły się w najbliższą niedzielę, na KO zagłosowałoby 33,34 proc. badanych. Prawo i Sprawiedliwość uzyskałoby 22,23 proc., a Konfederacja 13,54 proc. Samo pierwsze miejsce nie oznacza jednak, że obecny obóz rządzący miałby prostą drogę do utrzymania władzy. Data dodania artykułu: 04.09.2026 11:04
KO wygrywa sondaż. PiS ponad 11 punktów z tyłu, ale układ sił jest znacznie bardziej skomplikowany

4 września. Upadek Rzymu, Słowacki, bomby nad Sulejowem i 45. urodziny Beyoncé. Tomaszów gra dla Gawłowskiego

4 września potrafi zmieścić w jednej kartce kalendarza półtora tysiąca lat historii. W 476 roku z tronu zniknął ostatni cesarz zachodniorzymski i podręczniki postawiły umowną kropkę po starożytności. W 1809 roku urodził się Juliusz Słowacki – poeta, którego za życia porównania z Mickiewiczem raczej nie uszczęśliwiały, a po śmierci Piłsudski kazał zanieść na Wawel „bo królom był równy”. We wrześniu 1939 roku ta data zapisała się krwią: Wehrmacht mordował cywilów w Częstochowie i Sieradzu, a kilkadziesiąt kilometrów od Tomaszowa Luftwaffe zamieniła Sulejów w morze gruzów. Muzycznie 4 września należy dziś do Beyoncé i Marka Ronsona. Sportowo – do Vuelty, Monzy i US Open. A w Tomaszowie Mazowieckim piątek będzie miał dwa bardzo różne oblicza: stare banery trafią pod maszyny do szycia, a po południu siatkarze wyjdą na parkiet, by uczcić Wiesława Gawłowskiego. Data dodania artykułu: 04.09.2026 10:00
4 września. Upadek Rzymu, Słowacki, bomby nad Sulejowem i 45. urodziny Beyoncé. Tomaszów gra dla Gawłowskiego

3 września. Zachód wchodzi do wojny, Tomaszów znów pod bombami. Jastrzębie, Mars, Fogg i wielki sportowy czwartek

3 września jest datą, która zaczyna się od podpisu pod traktatem kończącym jedną wojnę, a potem prowadzi prosto w sam środek kolejnych. W 1783 roku Wielka Brytania uznała niepodległość Stanów Zjednoczonych. W 1939 roku Londyn i Paryż wypowiedziały wojnę III Rzeszy – w Warszawie ludzie wiwatowali, wierząc, że pomoc właśnie nadchodzi. Tego samego dnia niemieckie samoloty ponownie pojawiły się nad Tomaszowem Mazowieckim: o godz. 11.30 siedemnaście maszyn zrzuciło na miasto dziewiętnaście bomb, zabijając pięć osób. W 1944 roku dogorywała powstańcza Warszawa, w 1980 górnicy z Jastrzębia wywalczyli między innymi wolne soboty, a dokładnie pół wieku temu Viking 2 usiadł na powierzchni Marsa. Muzycznie wspominamy Mieczysława Fogga, świętujemy urodziny Stana Borysa i Bogdana Łyszkiewicza, a sportowo czekają nas dziś trzy duże polskie emocje: siatkarki grają o półfinał mistrzostw Europy, Iga Świątek wychodzi na kort US Open, a wieczorem Ekstraklasa nadrabia zaległości. W Tomaszowie dzień zakończy się jazzem. Data dodania artykułu: 03.09.2026 09:04
3 września. Zachód wchodzi do wojny, Tomaszów znów pod bombami. Jastrzębie, Mars, Fogg i wielki sportowy czwartek

Zondacrypto: kolejne zatrzymania. Sikorski o wojnie hybrydowej, Łódź w dymie i zmiany w Tomaszowie

Środa, 2 września, wygląda jak montaż równoległy z politycznego thrillera. W Katowicach prokuratura prowadzi kolejną dużą operację w sprawie Zondacrypto – zatrzymano trzy osoby, w tym znanego inwestora Rafała Zaorskiego, a funkcjonariusze zabezpieczają dokumentację w PKOl i UOKiK. Donald Tusk przed piątkowym głosowaniem nad wetem ustawy o kryptoaktywach mówi wprost o wykorzystywaniu kryptowalut przez Rosję do finansowania sabotażu. Radosław Sikorski ocenia, że Moskwa prowadzi przeciw Polsce i jej sojusznikom wojnę hybrydową. Kijów jest atakowany siódmy dzień z rzędu, USA i Iran wymieniają kolejne uderzenia, a baryłka ropy Brent kosztowała po południu blisko 95 dolarów. W Łodzi nad dawną Wifamą stanęła ściana czarnego dymu. Dla Tomaszowa najbliższe dni przyniosą natomiast znacznie spokojniejszy, ale bardzo praktyczny temat: Bieg Malinowskiego i duże zmiany w kursowaniu MZK. Data dodania artykułu: 02.09.2026 20:58
Zondacrypto: kolejne zatrzymania. Sikorski o wojnie hybrydowej, Łódź w dymie i zmiany w Tomaszowie

Nie tylko „wkuć i zapomnieć”. Szkoła ma uczyć myślenia, działania i korzystania z wiedzy

Komiks zamiast tradycyjnego omówienia lektury, budżet szkolnej wycieczki na matematyce, gry podczas nauki języka obcego, powrót przyrody i zajęć praktyczno-technicznych. Od tego roku szkolnego w polskiej edukacji rozpoczyna się jedna z największych od lat zmian programowych. Jej twórcy przekonują, że szkoła ma nie tylko przekazywać informacje, ale nauczyć młodych ludzi, jak je rozumieć, łączyć, oceniać i wykorzystywać w prawdziwym życiu. Data dodania artykułu: 02.09.2026 10:51
Nie tylko „wkuć i zapomnieć”. Szkoła ma uczyć myślenia, działania i korzystania z wiedzy

2 września: Chocim, londyński pożar, kapitulacja Japonii i narodziny WiN. Tolkien, sanah i noc Świątek w kalendarzu dnia

2 września jest jedną z tych dat, w których historia lubi stawiać obok siebie rzeczy pozornie niemożliwe. Dokładnie 405 lat temu pod Chocimiem zaczynała się jedna z największych bitew XVII-wiecznej Europy. W 1666 roku płonął Londyn. W 1944 roku dogorywała powstańcza Starówka, a niemieckie oddziały mordowały rannych i cywilów. Rok później na pokładzie USS „Missouri” Japonia podpisywała kapitulację – II wojna światowa formalnie się kończyła. Tego samego dnia w Warszawie byli oficerowie AK powoływali konspiracyjne Zrzeszenie „Wolność i Niezawisłość”. Muzyczny kalendarz otwierają dziś Billy Preston, Steve Porcaro, Tatiana Okupnik i sanah, sportowy – Henryk Gruth, nocny mecz Igi Świątek i kolejny etap Vuelta a España. A w Tomaszowie Mazowieckim można dziś pójść na „Drugie życie” albo jeszcze zdążyć zgłosić drużynę do siatkarskiej walki o Puchar Wójta. Data dodania artykułu: 02.09.2026 09:04
2 września: Chocim, londyński pożar, kapitulacja Japonii i narodziny WiN. Tolkien, sanah i noc Świątek w kalendarzu dnia

87 lat po pierwszych bombach: syreny w Tomaszowie, ataki USA na Iran i rosyjski ostrzał Kijowa

Pierwszy dzień września miał być przede wszystkim dniem pamięci i pierwszego szkolnego dzwonka. Historia dopisała jednak własny, niepokojący komentarz. Gdy na Westerplatte i w Tomaszowie Mazowieckim wspominano ofiary niemieckiej napaści z 1939 roku, Rosja szósty dzień z rzędu atakowała Kijów, Niemcy oskarżyły Moskwę o próbę ataku dronem na lotnisko Lipsk/Halle, a Stany Zjednoczone rozpoczęły kolejną falę uderzeń na cele w Iranie. Ropa poszła ostro w górę. W Polsce prezydent Karol Nawrocki ponownie wezwał Niemcy do wypłaty reparacji, a prawie pięć milionów uczniów wróciło do szkół, w których od dziś obowiązują nowe zasady. W Tomaszowie dzień rozpoczął się syrenami o piątej rano, a kończy koncertem pamięci przy ul. Browarnej. Stan informacji: wieczór, 1 września 2026 roku. Data dodania artykułu: 01.09.2026 21:25
87 lat po pierwszych bombach: syreny w Tomaszowie, ataki USA na Iran i rosyjski ostrzał Kijowa

1 września. Dzień, w którym skończył się pokój. Westerplatte, bomby nad Tomaszowem, Deyna, Bee Gees i US Open

1 września ma w polskim kalendarzu ciężar, którego nie da się pomylić z żadną inną datą. O świcie 1939 roku huk dział „Schleswig-Holsteina” i bomb spadających na polskie miasta przerwał świat, który jeszcze poprzedniego wieczoru udawał, że wojny można uniknąć. Kilkadziesiąt minut później wojna dotarła również do Tomaszowa Mazowieckiego. Dzisiaj, dokładnie 87 lat później, na tomaszowskich ulicach znów zabrzmiały syreny – tym razem jako znak pamięci. Ale 1 września to nie tylko wojna: to także początek roku szkolnego, rocznica śmierci Kazimierza Deyny i Henryka Warsa, 80. urodziny Barry’ego Gibba, urodziny Glorii Estefan oraz sportowy dzień z awansem Igi Świątek w US Open i kolejnym etapem Vuelta a España. Data dodania artykułu: 01.09.2026 08:43
1 września. Dzień, w którym skończył się pokój. Westerplatte, bomby nad Tomaszowem, Deyna, Bee Gees i US Open
Kino Konesera: Nowa Fala

Kino Konesera: Nowa Fala

Filmowe spotkanie w cyklu Kino KoneseraNowa Fala to propozycja dla miłośników ambitnego kina prezentowana w ramach cyklu Kino Konesera. Na plakacie zapowiedziano seans filmu w reżyserii Richarda Linklatera, z udziałem Guillaume'a Marbecka, Zoey Deutch i Aubry Dullin.Produkcja Francja/USA z 2025 roku trwa 105 minut. Wydarzenie odbywa się we wrześniu 2026 roku w kinie Helios i stanowi okazję do obejrzenia interesującego filmu w kameralnej, kinowej atmosferze. Pokazywane w zeszłorocznym konkursie festiwalu w Cannes najnowsze dzieło Richarda Linklatera to energetyczna i błyskotliwa podróż do czasów narodzin francuskiej nowej fali. Reżyser, jeden z najważniejszych twórców amerykańskiego kina niezależnego, składa hołd Godardowi i całemu pokoleniu artystów, którzy odmienili oblicze światowego kina. „Nowa fala” to film o pasji, wolności twórczej i odwadze marzenia inaczej. Z niezwykłą lekkością i humorem pokazuje artystę w momencie, gdy rodzi się dzieło, a kino staje się przestrzenią buntu i młodzieńczej energii. Filmy prezentowane w ramach Kina Konesera to najczęściej niszowe dzieła z niebanalną fabułą i inteligentnym humorem. Wyświetlane historie mają na celu nie tylko uprzyjemnić widzowi spędzony czas w naszym kinie, ale również wzbogacić go o nowe wartości, przeżycia i walory wizualne! Filmy Kina Konesera to często dzieła uhonorowane licznymi nagrodami na festiwalach filmowych. Data rozpoczęcia wydarzenia: 07.09.2026

Polecane

4 września. Upadek Rzymu, Słowacki, bomby nad Sulejowem i 45. urodziny Beyoncé. Tomaszów gra dla Gawłowskiego

4 września. Upadek Rzymu, Słowacki, bomby nad Sulejowem i 45. urodziny Beyoncé. Tomaszów gra dla Gawłowskiego

4 września potrafi zmieścić w jednej kartce kalendarza półtora tysiąca lat historii. W 476 roku z tronu zniknął ostatni cesarz zachodniorzymski i podręczniki postawiły umowną kropkę po starożytności. W 1809 roku urodził się Juliusz Słowacki – poeta, którego za życia porównania z Mickiewiczem raczej nie uszczęśliwiały, a po śmierci Piłsudski kazał zanieść na Wawel „bo królom był równy”. We wrześniu 1939 roku ta data zapisała się krwią: Wehrmacht mordował cywilów w Częstochowie i Sieradzu, a kilkadziesiąt kilometrów od Tomaszowa Luftwaffe zamieniła Sulejów w morze gruzów. Muzycznie 4 września należy dziś do Beyoncé i Marka Ronsona. Sportowo – do Vuelty, Monzy i US Open. A w Tomaszowie Mazowieckim piątek będzie miał dwa bardzo różne oblicza: stare banery trafią pod maszyny do szycia, a po południu siatkarze wyjdą na parkiet, by uczcić Wiesława Gawłowskiego. Data dodania artykułu: Wczoraj, 10:00
Ponad 3,2 kilometra nowej drogi dla pieszych przy DK12. Podpisano umowę Nowy wóz dla OSP w Lubochni. Inwestycja za ponad 1,55 mln zł zakończona Ponad milion złotych na magazyn obrony cywilnej w Kolonii Zawada Plica i Wolbórka jako zielony kręgosłup miasta. Stary pomysł wraca w nowej interpelacji Lechia podejmie KS CK Troszyn. Czeka ją trudny mecz z beniaminkiem III ligi, który przeszedł kadrową rewolucję Powiat zakończył rozbudowę drogi do Krzemienicy. Inwestycja za ponad 8,2 mln zł KO wygrywa sondaż. PiS ponad 11 punktów z tyłu, ale układ sił jest znacznie bardziej skomplikowany Polacy żyją w social mediach. Młodzi są tam najczęściej, ale to starsi chętniej wierzą temu, co widzą Silny wiatr uderzy w Tomaszów. IMGW ostrzega, porywy do 85 km/h 4 września. Upadek Rzymu, Słowacki, bomby nad Sulejowem i 45. urodziny Beyoncé. Tomaszów gra dla Gawłowskiego Ogólnopolskie Święto Dożynkowe w Spale. 25 tysięcy mieszkańców wsi z całego kraju u Prezydenta Rzeczypospolitej Archiwalne Dożynki Prezydenckie w Spale 1933: korowód, gwary i obrzędy II RP
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama badanie bezdechu sennego
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ella Treść komentarza: Park wyremontowano, uporzadkowano i otwarto w 20 rocznice istnienia PRL. W pracach porzadkiwych udzial brali tomaszowianie, po pracy, w wolnych chwilach, uczniowie po lekcjacj. Otwarcie parku bylo wielkom swietem. Fontanna, muszla, male zoo, staw z labedziami, park jordanowski dla najmlodszych, uporzdkowane alejki, Schmidt. To bylo cos. Duma tomaszowiakow, radosc dzieciakow. To bylo cos. Ale solidarnie uporzadkowany park XX lecia noszacy obecnie nazwe Park Solidarnosci chyba powinien otrzymac trzecia nazwe. Ale co ja tam wiem. Źródło komentarza: „Nikt nikogo o nic nie pytał”. Po decyzji radnych spór o nazwę parku przeniósł się do internetu Autor komentarza: Ella Treść komentarza: Co ma Solidarnosc do parku? Nic. Co ma park do Solidarnosci? Nic. I co mi zrobicie ? Nic. Źródło komentarza: „Nikt nikogo o nic nie pytał”. Po decyzji radnych spór o nazwę parku przeniósł się do internetu Autor komentarza: Klozetowa Treść komentarza: A może po prostu "Muszla"? Źródło komentarza: „Nikt nikogo o nic nie pytał”. Po decyzji radnych spór o nazwę parku przeniósł się do internetu Autor komentarza: m Treść komentarza: Taka też była nazwa parku "NASZ CZYN DLA DZIECI XX LAT PRL" Źródło komentarza: „Nikt nikogo o nic nie pytał”. Po decyzji radnych spór o nazwę parku przeniósł się do internetu Autor komentarza: Gość Treść komentarza: Te psy ciągle uciekają i biegają po lesie gdzie przebywają dzieci , niektórzy nie powinni mieć zwierząt Źródło komentarza: „Nożownika nie było”? Prokuratura stawia zarzuty. Pijany i agresywny kryminalista jednak na wolności Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: I jeden i drugi, to mniej więcej ta sama liga "noblistów" prymitywu. Źródło komentarza: 21 kłamstw w 15 minut. Piotr Kucharski rzuca nimi bez najmniejszych skrupułów
Reklama
Reklama
Łóżko rehabilitacyjne  Elbur PB 340

Łóżko rehabilitacyjne Elbur PB 340

Cena: Do negocjacji Z pełną ofertą możecie zapoznać się odwiedzając nasz punkt zaopatrzenia medycznegoTomaszów Mazowiecki ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów oraz montaż gratisNa zdjęciu: Łóżko PB 340 w rozmiarze 120×200 cm w kolorze buk z płytą osłaniającą napęd łóżka. Akcesoria: stolik Rubens 9 w kolorze buk.Wyjątkowa propozycja wśród łóżek, zaprojektowana z myślą o komforcie i bezpieczeństwie użytkowników o zwiększonej masie ciała. Wzmocniona konstrukcja, szersze leże oraz dostosowane do dużych obciążeń napędy, pozwalają na korzystanie z tego łóżka przez użytkowników o maksymalnej wadze do 215 kg. Z uwagi na ponadprzeciętne parametry techniczne, łóżko PB 340 przeznaczone jest szczególnie dla pacjentów bariatrycznych.DETALE PRODUKTU:1. Szerokość leża 100 i 120 cm4. Wytrzymałe, higieniczne leże2. Dopuszczalne obciążenie 250kg5. Pilot z blokadą poszczególnych funkcji3. Nowoczesny napęd podnoszenia łóżka6. Osłona frontu (opcja)OPCJE:osłona frontu • zmiana długości i szerokości leżaPODSTAWOWE DANE TECHNICZNEBezpieczne obciążenie robocze250 kgMaksymalna waga użytkownika215 kgRegulacja wysokości leża:od 30 do 80 cmRegulacja segmentu oparcia pleców:0 ÷ 70°Regulacja segmentu oparcia podudzi:0 ÷ 20°Wymiary zewnętrzne długość × szerokość:218 × 112 (132) cmPrześwit pod łóżkiem:ok. 16 cmCiężar całkowity:109,8 (123,5) kgKółka jezdne:100 mm z hamulcem

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama