Najmłodsi zwiedzili komendę, obejrzeli policyjny sprzęt i wyposażenie wykorzystywane podczas służby. Duże zainteresowanie wzbudziło stanowisko kierowania, czyli miejsce, w którym dyżurni przyjmują zgłoszenia i koordynują działania patroli. Dzieci mogły również zobaczyć radiowóz, a dla wielu z nich możliwość zajrzenia do środka policyjnego auta była jednym z najbardziej emocjonujących momentów wizyty.
Mundur z bliska, czyli nauka przez doświadczenie
Podczas spotkania funkcjonariusze opowiadali przedszkolakom o swojej pracy w sposób dostosowany do wieku małych gości. Był czas na pytania, oglądanie sprzętu i rozmowę o tym, jak zachować się w różnych codziennych sytuacjach. Szczególną ciekawość dzieci wzbudziła strzelnica oraz elementy wyposażenia, które policjanci wykorzystują podczas interwencji i działań prewencyjnych.
Tego typu spotkania mają wymiar nie tylko edukacyjny, ale też wychowawczy. Dziecko, które poznaje policjanta nie jako „straszaka” z dorosłych opowieści, ale jako osobę, do której można zwrócić się o pomoc, łatwiej buduje poczucie bezpieczeństwa. To ważne zwłaszcza w sytuacjach zagubienia, zagrożenia lub kontaktu z obcą osobą.
Rozmowy o bezpieczeństwie
Nie zabrakło rozmów o zasadach właściwego zachowania w domu, w przedszkolu i na drodze. Policjanci przypomnieli dzieciom między innymi, jak bezpiecznie przechodzić przez jezdnię, dlaczego trzeba słuchać opiekunów oraz jak reagować, gdy ktoś obcy próbuje nawiązać kontakt.
Wizyta w tomaszowskiej komendzie była więc nie tylko atrakcyjną wycieczką, ale też praktyczną lekcją bezpieczeństwa. Takie spotkania zostają w dziecięcej pamięci na długo — czasem bardziej niż niejeden plakat czy pogadanka. Bo kiedy maluch sam zobaczy radiowóz, porozmawia z policjantem i usłyszy, że mundur oznacza pomoc, zasady zaczynają mieć twarz konkretnego człowieka.



Komentarze