Małe pieski dwa, czyli kropidłem w Macierewicza
Edward Gierek, to był jednak gość. Prosty górnik w roli I Sekretarza PZPR przemierzał przez 10 lat całą Polskę, składając gospodarskie wizyty w zakładach pracy, szpitalach, na placach wielkich budów, w nowoczesnych mleczarniach obsługiwanych przez spółdzielnie rolnicze. Wpadał do szkół i przedszkoli, do marynarzy i strażaków. Wsłuchiwał się w głos ludu, przecinał wstęgi w trakcie otwarcia nowych tras szybkiego ruchu, hut stali, lotnisk i dworców kolejowych. Głaskał dzieci po główkach na koloniach letnich, słuchał harcerzy i rolników w PGR-ach. Bez tego ojca narodu, który porzucił pachnącą winnym gronem Francję, by służyć krajowi nad Wisłą, nic nie posuwałoby się do przodu. Rządowa Czajka jechała z miejsca na miejsce tow. Gierek wszędzie był potrzebny
19.10.2021 18:13
49
24
Komentarze