Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 28 października 2026 13:47
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama Twój Sklep Medyczny
Reklama

Pieczęć rzecz ważna

Ilu z naszych czytelników załatwiało sobie wizę chińską, irańską bądź pakistańską? Zapewne niewielu. Jak to wygląda w praktyce opowiadał nasz tomaszowski "Single Nomad", nauczyciel angielskiego a teraz podróżnik Michał Przybylski. Przypominamy felieton i zachęcamy do lektury

Licznik do wyjazdu pokazuje coraz mniej czasu a ja czuję się jakbym nadal był w proszku. Zabrałem się więc za wyrabianie wiz. Tutaj zmuszony jestem uchylić nieco rąbka tajemnicy jeśli chodzi o plany. Pierwszy etap mojej podróży będzie wyglądał następująco:

 

amierzam kierować się na południowy wschód. Po wydostaniu się z Polski, planuję jechać przez Ukrainę, Rumunię, Bułgarię, Turcję do Iranu a później do Pakistanu i do Chin. Dłuższą pauzę chciałbym zrobić w Chinach więc wizy postanowiłem przed wyjazdem wyrobić na 3 państwa, tj. Iran, Pakistan i Chiny.

 

Problemem przy wyrabianiu wiz jest okres ważności. Wizy turystyczne na wymienione wyżej państwa są zasadniczo ważne trzy miesiące, uprawniają do jednokrotnego przekroczenia granicy i trzydziestodniowego pobytu. Jak więc wyrobić wszystko żeby maksymalnie wykorzystać czas pobytu w każdym z nich?

 

Odkrywanie w sobie masochistycznych skłonności (w formie płacenia niemałych pieniędzy za naklejki w paszporcie), zacząłem tak na prawdę jeszcze na początku marca i to bez wychodzenia z domu. Wizy robiłem na zasadzie spaghetti, tzn. w trakcie robienia jednej, robiłem też drugą - dodatkowo, chronologicznie nie wyglądało to tak jakby na to logika nakazywała tylko, mniej więcej, tak:

 

[reklama2]

 

 

Iran

 

Jest kilka możliwości zdobycia wizy irańskiej:

 

  • Złożenie wniosku z paszportem bezpośrednio w ambasadzie i dłuuugie oczekiwanie
  • Uzyskanie specjalnej ewizy (promesy) w postaci numeru referencyjnego od irańskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych (MFA) za pośrednictwem strony internetowej.
  • Uzyskanie wizy przy wjeździe na terytorium Iranu na większości lotnisk międzynarodowych

 

Ostatnia opcja nie wchodziła u mnie w grę – podróż ma być w większości lądowa a Iran nie jest odgrodzony od Turcji żadnym zbiornikiem wodnym, wielkim murem, drutem kolczastym, ogrodzeniem pod napięciem lub jakąś inną nieprzekraczalną barierą. Poza tym, ze względu na pełną dowolność urzędników w punktach granicznych w kwestii przyznawania wiz przy wjeździe (VOA – Visa On Arrival), znane są przypadki deportacji gdzie taki Jan Kowalski leci z paszportem pewien swoich pięknych wakacji w Persji, na lotnisku ustawia się w kolejce po stempelek i dowiaduje się, że musi wracać tym samym samolotem, którym wylądował lub kolejnym tej samej linii. Obecnie, nawet większość linii lotniczych odmawia wejścia na pokład pasażerom nie posiadającym numeru od MFA. O wielu tego typu przypadkach można przeczytać na forum Lonely Planet. Warto o tym pamiętać rezerwując bilety lotnicze – najpierw wiza lub numer promesy, później bilet.

 

Pierwsza możliwość też wydawała mi się bezsensowna zważywszy, że ambasada i tak wysyła wniosek do MFA i wizę można dostać lub nie. Nie podobała mi się również wizja zostawienia w ambasadzie paszportu na kilka tygodni. Jeśli ktoś mieszka lub znajduje się w pobliżu ambasady, może śmiało w ten sposób próbować. Jednak ze względu na czas oczekiwania na decyzję nie wiem czy jest sens.

 

I tutaj pojawia się najbardziej rozsądna i uniwersalna opcja druga. Numer gwarantuje 100% uzyskania wizy w ambasadzie. Ponieważ naklejka jest wtedy tylko formalnością, czas jej uzyskania spada z kilku tygodni do kilku dni.

 

Załatwienie wydaje się proste. Na początku marca wszedłem na stronę internetową MFA, wypełniłem uważnie wniosek, wysłałem zdjęcia (format JPG i w bardzo małym rozmiarze – do zmniejszenia objętości użyłem programu RIOT). Po jednym dniu wysłałem maila potwierdzającego przyjęcie wniosku a po trzech dniach – pierwszą odmowę. Powód? Niekompletny wniosek. Nie wiem co było nie tak ale uzupełniłem wniosek jeszcze raz pilnując żeby nie pomylić się w żadnym miejscu. W pole adres w Iranie wpisałem dane pierwszego hotelu, który znalazłem w internecie. Kliknąłem „submit”. Maila z potwierdzeniem dostałem tym razem od razu. Na odpowiedź czekałem 18 dni (!) – niestety odmowną. Nie wiem co było nie tak. Albo padłem ofiarą losowania, albo nie spodobały się urzędnikowi jakieś dane w moim kwestionariuszu/moje nazwisko/narodowość/data urodzenia – a może skrzywił się na widok mojego zdjęcia i pomyślał „tego pana nie wpuszczamy”. Nie mam pojęcia. Nie ma się jednak co załamywać. Na forach można znaleźć informacje od osób, którym udało się w ten sposób załatwić wizę. Można jednak napotkać smutną historię pewnego Brytyjczyka, który aplikując 3 razy, za każdym razem dostał odpowiedź odmowną.

Postanowiłem nie kusić dalej losu ale też nie poddawać się i załatwić promesę przez agencję. Istnieje kilka agencji pośredniczących w wyrabianiu wizy do Persji:

 

Key2Persia

IranianVisa

Iran Visa

 

Ja zdecydowałem się na skorzystanie z usług tej drugiej firmy. Nie gwarantują 100% sukcesu ale postanowiłem spróbować. Za usługę wycenili sobie 30 Euro + 5 euro opłaty bankowej. Płatne przelewem na konto w Turcji lub przez serwis Moneybookers. W drugim przypadku, doszło jeszcze 3 euro opłaty za odebranie przelewu moneybookers. Nie zniechęciło mnie jednak to do tego rozwiązania ponieważ platforma oferuje preferencyjne prowizje od transakcji międzynarodowych. Jest znacznie, wręcz drastycznie tańsza niż przelew z banku do banku. Mimo niezbyt miłej obsługi – domaganie się NATYCHMIASTOWEJ wpłaty w kilku mailach tego samego dnia, przelałem spokojnie pieniążki w pełnym zaufaniu. Poczta ucichła na kilka dni. Może za wyjątkiem reklamowego spamu, który zaczął mi przychodzić na adres email, który podałem agencji. No cóż, najwyraźniej zyskują nie tylko na opłatach za pośrednictwo wizowe. Po 16 dniach dostałem odpowiedź, że numer referencyjny został przesłany z MFA do ambasady w Warszawie i po kilku dniach będzie już w ich ewidencji. Na wykorzystanie numeru mam 3 miesiące i później na wykorzystanie wizy kolejne 3 miesiące. Po tygodniu dzwoniłem do ambasady żeby się upewnić czy mają wpisany do komputerów numer, który mi podali i faktycznie – wykonali swoją pracę idealnie.

[reklama2]

Całość załatwiania promesy na wizę irańską pochłonęła mi zatem ponad miesiąc. Ponieważ pośrednictwo agencji za pierwszym razem odniosło zamierzony skutek, wybierającym się do Persji, którym zależy na czasie, radziłbym nie próbować oszczędzać tych 40 euro i nerwów związanych z oczekiwaniem na odpowiedź z MFA i z czystym sumieniem zaufać którejś z podanych powyżej agencji.

 

Mój czas oczekiwania na odpowiedzi z MFA może i byłby krótszy gdyby nie fakt, że wszystko robiłem w okolicach Perskiego Nowego Roku (Norooz) zaczynającego się 21 marca i dni wolnych z nim związanych. Na stronie iranianvisa.com można sobie sprawdzić kalendarz świąt w Iranie – bardzo ważne, zwłaszcza, że Iran plasuje się w światowej czołówce krajów z największą liczbą świąt państwowych.

 

Po zostawieniu paszportu w ambasadzie, wiza była do odbioru już kolejnego dnia. Sama wlepka wygląda bardzo efektywnie - jest hologramik, zdjęciem ładny obrazek i inne superekstra bajery.

 

 

Chiny

 

21 kwietnia 2011. Piękny, słoneczny i ciepły poranek. Dzień po imprezie, na którą wyciągnęła mnie moja grupa dorosłych (Monika, Dorota, Bartek, Marcin, Kamil i Dawid). Sama młodzież więc impreza udana. Niestety rano budzik nie zdołał wyrwać mnie ze snu na czas. Godzina 7.00, autobus do Warszawy miałem o 6.55, sekcja wizowa czynna od 9.00 do 11.00 a ja muszę jeszcze znaleźć ambasadę.  Jeszcze nie wszystko stracone, pomyślałem i zacząłem się powoli szykować na inny autobus. Z pomocą przyszła mama, która wychodziła akurat do pracy mówiąc „Zawiozę Cię na stację wcześniej bo czasem na stanowisko podjeżdżają ludzie jadący do pracy w prywatnych autach i oferują przejazd”. Niewiele się zastanawiając, rzuciłem żeby mnie wywiozła na trasę. Nie zjadłem nawet śniadania a paczkę fajek odkupiłem od ojca, który kopci jak lokomotywa i zawsze ma zapas.

 

Stanąłem z wystawionym kciukiem zaraz obok tabliczki z odległością Warszawa 105 i udało mi się dojechać na dwa skoki, z których ostatni wyrzucił mnie po ostrym hamowaniu z piskiem opon pod samą ambasadą. W środku produkcja taśmowa, złożenie wniosków poza kolejką, odbiór – trzeba trochę postać.

 

Złożyłem wniosek, w którym zaznaczyłem opcję 6 miesięcy, 2 wjazdy, 30 dni pobytu i paszport. Do wniosku dołączyłem zdjęcie, wydruki rezerwacji biletów samolotowych, których dokonałem na stronie http://www.ewings.pl oraz wydruki rezerwacji hoteli ze strony http://www.travelchinaguide.com.

 

Rezerwacji można dokonać gratis nie podając numeru karty płatniczej ani danych dostępu do konta. Wszystko robiłem w nocy ok. 3 rano. Nie chcialo mi się zbytnio myśleć a rozłożone obok komputera łóżko nawoływało. Wpisałem więc po jednym hotelu na każdy tydzień pobytu.

 

[reklama2]

 

Beznadziejna biurokracja i gra pozorów – czy oni w ogóle kontrolują czy ktoś faktycznie będzie siedział w jednym miejscu cały tydzień a później magicznie przeskoczy na drugą część kraju? Na szczęście tutaj nie było problemów i odbiór paszportu wraz z naklejką nastąpił planowo po równym tygodniu. Do ambasady zabrałem kwitek na paszport i dowód wpłaty kwoty 220zł. Niestety nie załapałem się na czasy kiedy wiza do Chin był darmowa.

 

 

[reklama2]

Pakistan

 

Z wizą do Pakistanu wiąże się wiele tajemnic i niespójności. Strona ambasady nie wygląda zachęcająco ponieważ nie da się na niej znaleźć najważniejszych informacji, z formularzem wniosku włącznie.

 

Na chwilę obecną, żadna z polskich agencji nie pośredniczy w wyrabianiu wizy turystycznej (biznesową można uzyskać ponoć bez problemu po przedstawieniu stosownych dokumentów i nie trzeba stawiać się w placówce osobiście). Podróżnicza legenda głosi, że za stan rzeczy częściowo odpowiada nasz polski MSZ, który zasugerował Ambasadzie wstrzymanie wydawania wiz turystycznych dla Polaków. Cóż, na stronie MSZu faktycznie widnieje ostrzeżenie o omijaniu Pakistanu szerokim łukiem jednak nie sądzę, żeby mogli oni maczać w tym palce.Pewne jest to, że w Sost na przejściu Khunjerab Pass, można dostać wizę turystyczną przy wjeździe (VOA) od strony Chin.

 

Sama wizyta przebiegła w miłej atmosferze:

Pan Konsul: What can I help?

Ja: Good afternoon Sir, I'd like to submit my documents for a visa.

Konsul: Oh yes, show me.

Ja: Here's my form, heres my (...) and here's my invitation, Sir.

Konsul: Good but where's your invitation from the Ministry of Tourism??

Ja: But I'm not going trekking, Sir. 

Konsul (ze zdziwioną miną): No trekking?

Ja: Honestly - no trekking, just sightseeing, Sir.

Konsul: Oh, I see. 

 

Po czym, po wniesieniu opłaty "jedynie" 168zł, zniknął za okienkiem na pół godzinki (chyba akurat musiał kogoś wysłać po długopis do wypisania kartioczki) i wrócił z kwitkiem na paszport. Przy drugiej wizycie po prostu odebrałem dokumenty i Pan życzył mi miłego pobytu w Pakistanie. Swoją drogą, jak objaśniał mi jak rozumieć każde pole w wizie, nie wierzyłem własnym oczom co widzę! Słowem, nie taki diabeł straszny jak go malują.

 

UWAGA!

W wizie są określone daty od do i długość pobytu. Wiza jest ważna na wjazd do dnia znajdującego się w polu "Good for journey up to" i np 30 dni pobytu. Oznacza to, że jeśli moja wiza jest ważna do 7/9/2011 to mogę wjechać maksimum 7/9/2011 i przebywać na terytorium Pakistanu do 30 dni.

 

Przydatne linki:

 

Strona ambasady: http://www.pakembwaw.com.pl/

Formularz wniosku: http://www.singlenomad.pl.wrzuta.pl/plik/5VRwX82ApAE/wniosek_o_wize_do_pakistanu

 

 

Adres ambasady

Ambasada Pakistanu w Polsce
Ambasada Islamskiej Republiki Pakistanu
ul. Starościńska 1 m.1-2, 02-516 Warszawa
tel. (0-22) 849 48 08, 849 49 38
fax (0-22) 849 11 60

 

Dzwoniłem żeby zapytać się czy jest szansa. Pani w ambasadzie, starsza kobiecina, bardzo miła. Odpowie na każde pytanie z taką manierą w głosie, że nie można by było mieć do niej pretensji nawet gdyby żywcem podcinała gardło:

 

Pani: Ale o jaką wizę chodzi?

Ja: No..... turystyczną oczywiście

Pani: Nie wystawiamy

Ja (drążąc temat): Ale w ogóle nie ma szansy?

Pani: Pan przyjdzie, przyniesie dokumenty i zobaczymy.

 

Naszykowałem więc pliczek potrzebnych dokumentów. Jedna z agencji powiedziała mi, że potrzebne są 4 kopie 5-stonicowego wniosku. W praktyce, przyjęli tylko jedną i dwa zdjęcia (ale lepiej mieć zapas jakby się mieli czepiać).Dokumenty, które naszykowałem to:

 

  1. paszport
  2. 2 zdjęcia
  3. 4 kopie wniosku
  4. zaproszenie z firmy pakistańskiej (Lost Horizon Trek and Tours) za 25USD
  5. plan podróży
  6. zaświadczenie o zatrudnieniu po angielsku
  7. zaświadczenie o zatrudnieniu po polsku (na wszelki wypadek)
  8. ksero dowodu osobistego
  9. wydruk rezerwacji biletów lotniczych ze strony eSKY.pl
  10. ksero legitymacji ITIC
  11. wydruk z konta bankowego za ostatnie 3 miesiące

 

Najprościej rzecz ujmując, ponieważ na polskiej stronie ambasady z ciekawszych informacji znalazłem linki do Top Model i Miss Internetu, po informacje nt. co trzeba przygotować poszedłem na stronę ambasady Pakistanu w UK. Do tego dodałem założenie, że im więcej papierków tym lepiej i efekt wyszedł taki jak na zdjęciu poniżej:

 

 

[reklama2]

USA

 

Nie wiem co mi odbiło, ale w toku przygotowań wymyśliłem sobie jeszcze wizę do Jueseju. Nawet nie wiem czy będę tam wjeżdżać. 

 

Jakby się dobrze zastanowić, z jednej strony są imperialistyczne zapędy, kult New World Order, UFO, Angeliny Jolie, hamburgera, silikonu i plastiku, z drugiej, Kanion Kolorado, bagna na Florydzie, pustynia w Arizonie no i oczywiście Miś Yogi w Parku Yosemite :-).

 

Perspektywa otrzymania długoterminowej wizy i trudności związane z wyrobieniem takowej po drodze zdecydowały, że aplikuję jeszcze zanim wyjadę (konsul musi znać realia kraju, z którego pochodzimy żeby uwierzyć w/podważyć nasze silne więzi z tym krajem - czy sobie tam czasem nie czmychniemy robić na zmywaku - nic na gębę).

 

Podczas swojego ostatniego kempingu w Polsce, Barack Obama, ku uciesze tłumów jego zwolenników, którym z powodu blokady Warszawy nie był dany zaszczyt go oglądać (o autografach nie wspominając), zapewnił ruszyć coś w sprawie wprowadzenia ruchu bezwizowego w USA.

 

Póki co, sam proces ubiegania się o wizę jest nieco uciążliwy a miejscami nawet absurdalny (choć dobrze bo ja lubię absurdy). Wszystkie informacje znajdują się na stronie ambasady. Oto jak dostać wizę w kilku krokach:

 

1. Krok pierwszy: Elektroniczny formularz DS-160

Na wypełnienie formularza trzeba sobie zarezerwować minimum 30 minut, mieć zdjęcie w formacie cyfrowym i odpowiadać na szczegółowe pytania. WAŻNE - po otwarciu nowego wniosku dostajemy na wejście numer ID aplikacji - spiszcie go gdzieś bo strona zawiesza się co 2 minuty a ze wspomnianym numerem, można naszą pracę zawsze odzyskać do 30 dni od rozpoczęcia. Kategoria wizowa, która interesuje turystów to B2. Planującym zatrudnienie "na czarno" też lepiej ubiegać się o B2 - właściwie taka praca to też turystyka - tylko w innym wydaniu i zwiedzamy mniej miejsc.

 

Na początku nudziło mnie wklepywanie kolejnych danych niezwiązanych z moją potencjalną imigracją (np. prawie pełne dane z dowodów rodziców) ale później okazało się, że ci amerykańscy urzędnicy mają poczucie humoru - poobijany - po upadku ze śmiechu z fotela, spisałem niektóre z nich:

  • Are you coming to the United States to engage in prostitution or unlawful commercialized vice or have you been engaged in prostitution or procuring prostitutes within the past 10 years? - Czyli w skrócie - czy zamierzam się w USA prostytuować
  • Are you a member or representative of a terrorist organization? - Chyba nie trzeba tłumaczyć. Po kliknięciu TAK wyskakuje pole tekstowe do wyjaśnienia, można np. wpisać "Członek zarządu" + nazwa organizacji.
  • Have you committed, ordered, incited, assisted, or otherwise participated in extrajudicial killings, political killings, or other acts of violence? - To chyba tak żeby zabezpieczyć się przed powtórką z sytuacji Kennedym

 

Ciekawe co by było gdyby na któreś z tych pytań odpowiedzieć twierdząco :-).

 

Po wypełnieniu wniosku i określeniu czy naszym celem pobytu jest uprawianie nierządu, przemyt narkotyków, handel ludźmi, organizacja zamachu stanu czy po prostu zwykłe, nudne, przyziemne zwiedzanie i cykanie sweetfotek pod statuą wolności, należy go zapisać i wydrukować.

 

2. Krok drugi: Telefon na sexlinię ambasady - 703 700 120 (4,92PLN/minuta połączenia) i umówienie się na spotkanie z konsulem.

 

Rozmowa trwa ok. 6-7 minut. Trzeba mieć pod ręką paszport i wydruk wniosku DS-160 (taki z kodem kreskowym).

 

3. Krok trzeci: Wizyta w konsulacie/ambasadzie (Warszawa lub Kraków) i rozmowa z konsulem.

 

Po kilku dniach od ustalenia tzw "interview", zgłosiłem się na 8.30 do Ambasady w Warszawie. Budynek, mieszczący się przy ulicy Pięknej 12 wygląda jak zły sen emerytowanego architekta wojskowego. Najlepsze określenie to po prostu barak.

 

Pod wejściem, trzeba się panom ochroniarzom wylegitymować paszportem. Pan ochroniarz dodatkowo poucza czekających w kolejce o konieczności wyłączenia telefonów komórkowych. W środku jak na lotnisku (tylko samolotów brak). Telefony, plecaki, sztućce, noże, bomby, broń, szczoteczki do zębów i inne niebezpieczne narzędzia zostawia się u pracowników ochrony w zamian za numerek.

Dalej prowadzona jest selekcja. Do USA mogą wjechać tylko najbardziej wytrwali. Kandydat musi wytrwać siedem ciężkich prób. Nie każdemu się udaje.

 

1. Próba wytrzymałości: wyczerpująca wędrówka na koniec dłuuuuuuuugiego korytarza.

 

2. Próba asertywności: meldunek u dwóch kusząco pięknych pań, które sprawdzają czy przynieśliśmy wszystkie dokumenty (nie wiem co one tam tak na prawdę robią bo i tak później jest dodatkowa kontrola).

 

3. Próba inteligencji: rozkminka, które drzwi prowadzą dalej. W ostateczności, panie pomogą ale.....

 

4. Próba siły: otwarcie masywnych drzwi wymagające siły tytana i przejście do supertajnej podziemnej poczekalni wyglądającej trochę jak lotniskowa i spełniającej dodatkowo funkcję schronu atomowego; ustawienie się w kolejnej kolejce do kolejnej rejestracji.

 

5. Próba ciała: kolejna rejestracja i skan odcisków wszystkich palców u rąk (nogi są nieistotne). Palców należy posiadać 10. W przypadku posiadania mniejszej ilości palców, mogą odmówić wjazdu do USA. Dodatkowo, jesteśmy informowani o konsekwencjach składania fałszywych zeznań więc palce muszą być koniecznie nasze. Nie wolno przynosić do ambasady cudzych kończyn bo może się to skończyć w sądzie. Po weryfikacji danych, w komputerze, podczas której całe życie przebiega przed oczyma, odbiera się specjalny numerek.

 

6. Próba wytrwałości: oczekiwanie iw poczekalni z dwoma wyświetlaczami LCD puszczającymi w kółko te same filmiki i grającymi tą samą muzyczkę. Kandydat może dodatkowo umilić sobie czekanie sięgając po jedną z broszurek o tematyce propagandowej.  W tym momencie, zacząłem mieć wątpliwości - ale przelew już niestety poszedł. Gdyby nie te 140 USD, pewnie już odpadłbym z próby.

 

7. Próba umiejętności interpersonalnych: rozmowa z konsulem - konsul siedzący za kuloodporną szybą zadaje sobie pytania a my musimy na nie odpowiadać. Do rozmowy nie trzeba się w ogóle przygotowywać bo konsul nie zadaje nam pytań z fizyki kwantowej tylko po prostu chce poznać nas lepiej. 

 

Poczułem się podczas rozmowy jak na egzaminie. Dodatkowo, znów życie zaczęło przebiegać mi przed oczami gdy pani konsul oglądała informacje o mnie w komputerze. Przydzielili mnie do okienka, w którym siedziała pani o tęgiej minie, po której wywnioskowałem, że zbyt łatwo nie będzie. Zapytany o cel podróży, odpowiedziałem zgodnie z prawdą - podróż dookoła świata i USA po drodze. Nie wykazałem się specjalnymi więzami z krajem, powiedziałem szczerze, że nie mam żadnych sprecyzowanych planów, że wszystko będzie spontaniczne i jadę po prostu przed siebie i.......

 

Usłyszałem, że wiza przyjedzie do mnie w ciągu pięciu dni roboczych. Po usłyszeniu werdyktu, byłem wolny - mogłem wyjść spowrotem na powierzchnię, odetchnąć świeżym powietrzem i cieszyć się pięknymi widokami Warszawy.

 

Kurier z DHL zadzwonił do drzwi już w poniedziałek, czyli - biorąc pod uwagę Boże Ciało po drodze, paszport był u mnie w ciągu trzech dni roboczych.Obok wizy istnieje żółta karteczka (ooooops... czyżbym coś nie tak powiedział?) z informacją, że jak coś zbroję to mnie więcej nie wpuszczą a tak w ogóle to wiza to tylko promesa i i tak mogą mnie nie wpuścić. Pozostaje liczyć tylko na dobrą wolę pograniczników :-).


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

question 23.01.2017 21:45
Ciekawe teksty bardzo chętnie czyta się ponownie. Bo do czegoś, co jest dobre chętnie wracamy. Tak jak sam autor, tak i jego teksty są niepowtarzalne i wyjątkowe. Chyba, że ,dla Ciebie Mateuszu,, warto tylko kolejny raz obejrzeć jakiś film, choć może nic ciebie nie zaciekawia. Ale to świadczy tylko o odpowiednim poziomie intelektualnym. Osobiście bardzo chętnie wrócę do tekstów Michała, jego opisów i dziękuję redakcji za to przypomnienie. Bo był to chłopak, w swoich podróżach, wyjątkowy i warty pamięci, nie tylko w skali TM, ale i Polski.

Mike 17.08.2011 14:14
Bo mi sie korektor wylal :P.

16.08.2011 20:53
Tak krótko Michał,z takimi pomazanymi dokumentami daleko nie zajedziesz :-)

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

Najbardziej przeraża mnie nie tylko to, co ludzie opowiadają o swoich krzywdach. Przeraża mnie również cisza tych, którzy powinni reagować. Cisza polityków, urzędników i instytucji, które zbyt często wykazują niezwykłą sprawność w chronieniu własnego wizerunku, a znacznie mniejszą determinację w wyjaśnianiu niewygodnych spraw.W tomaszowskim wątku nie opieram się wyłącznie na zasłyszanych historiach. Dysponuję nagraniem posiedzenia komisji, złożyłem zawiadomienie do prokuratury i domagam się wyjaśnienia, dlaczego istotna wypowiedź dotycząca małoletnich nie znalazła odzwierciedlenia w protokole. Nie przesądzam, że doszło do przestępstwa. Uważam jednak, że sprawa wymaga rzetelnego sprawdzenia.Nie interesuje mnie, kto jest z Platformy, PiS-u czy jakiejkolwiek innej partii. Krzywda nie ma barw politycznych. A milczenie wobec niej nie staje się mniej naganne tylko dlatego, że dotyczy naszych znajomych.Zostawiam więc czytelników z jednym pytaniem: jeżeli instytucje powołane do ochrony najsłabszych nie potrafią przekonująco wyjaśnić takich wątpliwości, to komu właściwie mają zaufać ludzie, którzy zdecydowali się mówić?Bo czasami największym skandalem nie jest samo nagranie. Jest nim to, jak wielu ludzi wolałoby, żeby nikt go nigdy nie odsłuchał.

Władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie – brzmi stare powiedzenie. Jest ono wciąż aktualne, jak pokazuje przykład byłego ministra, Michała Kołodziejczaka. Seksualnie – narkotyczna afera, którą nagłaśnia obecnie Kanał Zero, budzi obrzydzenie ale i rodzi pytania. Kto takich ludzi wystawia na listy wyborcze, kto daje im funkcję ministrów? Prezentowane przez ofiary nagrania pokazują osobę poważnie zaburzoną i zepsutą do szpiku kości. Kołodziejczak odwiedzał także Tomaszów, gdzie był fetowany przez działaczy Platformy Obywatelskiej, którzy chętnie i masowo się z nim fotografowali. W sieci nadal dostępne są wspólne nagrania z posłem Witczakiem. Z kolei politycy KO twierdzą w prywatnych rozmowach, że to właśnie Kołodziejczak stoi za powołaniem Michała Jodłowskiego na stanowisko dyrektora KRUS w Łodzi.

Dyrektor COS-OPO w Zakopanem o hali lodowej: prace postępują, głównym wyzwaniem system wentylacji

Rafał Tataruch, dyrektor COS-OPO w Zakopanem, przyznał, że główne wyzwanie, które wpływa na zakończenie budowy hali lodowej, to system wentylacji. - Czekamy na projekt, ale inne prace trwają — zapewnił. W listopadzie zaplanowano pierwsze próby mrożenia tafli torów. Opóźnienie inwestycji sięga trzech lat. Data dodania artykułu: 28.10.2026 09:36
Dyrektor COS-OPO w Zakopanem o hali lodowej: prace postępują, głównym wyzwaniem system wentylacji

28 października w historii. Ostatnie dni tomaszowskiego getta, wielki krach i narodziny Metalliki

Historia nie zawsze zapowiada katastrofę hukiem armat. Czasem zaczyna się od zamkniętej ulicy, żołnierzy stojących przed domem albo decyzji polityków, którzy jednym podpisem odbierają ludziom oszczędności całego życia. W październiku 1942 roku nad tomaszowskim gettem zaciskała się pętla. Siedem lat później, w 1950 roku, polski Sejm przyjął ustawę, która dramatycznie uszczupliła prywatne zasoby pieniężne. Tego samego dnia w różnych epokach odsłaniano Statuę Wolności, kończono kryzys kubański i tworzono muzykę, która miała zmienić historię rocka. Co wydarzyło się 28 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 28 października prowadzi od „Podróży Guliwera” do Metalliki, od walki o niepodległość Polski po dramat żydowskich mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego. Data dodania artykułu: 28.10.2026 07:45
28 października w historii. Ostatnie dni tomaszowskiego getta, wielki krach i narodziny Metalliki

27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

Jednego dnia niemieccy funkcjonariusze wyprowadzili z warszawskiego ratusza prezydenta, który nie opuścił stolicy podczas jej oblężenia. W innym październiku amerykańskie i radzieckie czołgi stanęły naprzeciw siebie w Berlinie, a rok później świat znalazł się o krok od wojny nuklearnej. Tymczasem w 1943 roku z Auschwitz wysłano pocztówkę do Tomaszowa Mazowieckiego. Jej autorką była młoda więźniarka, której historia przetrwała w muzealnych zbiorach. Co wydarzyło się 27 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne opowiada również o narodzinach polskiej demokracji parlamentarnej, wielkich pisarzach, muzycznych przełomach i sportowych triumfach. Przede wszystkim jednak przypomina, że historia świata bywa zapisana na niewielkiej kartce papieru, zaadresowanej do zwyczajnego domu przy tomaszowskiej ulicy. Data dodania artykułu: 27.10.2026 06:53
27 października w historii. Aresztowanie Starzyńskiego, świat na krawędzi wojny atomowej i list z Auschwitz do Tomaszowa

Parlament Europejski przyznał Nagrodę Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu

Parlament Europejski przyznał Nagrodę im. Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu i jego przedstawicielom. Decyzję podjęli szefowie grup politycznych oraz przewodnicząca PE Roberta Metsola. Wyróżnienie jest wyrazem wsparcia dla instytucji, która pracuje na rzecz praworządności mimo nacisków, z którymi się spotyka. Data dodania artykułu: 27.10.2026 06:25
Parlament Europejski przyznał Nagrodę Sacharowa Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu

26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen

Historia potrafi być okrutna w swoim kalendarzowym porządku. Tego samego dnia, w którym przed laty tworzono administracyjne podstawy niemieckiej okupacji Polski, świat w innym stuleciu świętował zwycięstwo medycyny nad jedną z najgroźniejszych chorób ludzkości. W Warszawie rozpoczynał się proces polityczny, a ćwierć wieku później kardynał Stefan Wyszyński dowiadywał się o końcu swojego internowania. W muzyce 26 października należy między innymi do Queen, The Beatles i Krzesimira Dębskiego. Co wydarzyło się 26 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 26 października prowadzi również do Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 87 lat temu miasto znalazło się w granicach Generalnego Gubernatorstwa. Ta administracyjna decyzja okupanta zapoczątkowała nowy rozdział tragedii jego mieszkańców. Data dodania artykułu: 26.10.2026 08:01
26 października w historii: Tomaszów pod niemiecką okupacją, wolność prymasa Wyszyńskiego i muzyczna legenda Queen

Wojna bez wypowiedzenia. Rosja testuje NATO poniżej progu otwartego konfliktu

Nie ma czołgów przekraczających granicę NATO ani formalnego wypowiedzenia wojny. Są za to drony, podpalenia, sabotaż, cyberataki, operacje wpływu i tysiące komunikatów mających wywołać strach, gniew albo nieufność. Rosja coraz intensywniej prowadzi przeciwko państwom Zachodu działania, których największą siłą jest właśnie niejednoznaczność. Kreml próbuje sprawdzić, jak daleko może się posunąć, nie prowokując NATO do otwartej odpowiedzi militarnej. Data dodania artykułu: 25.10.2026 09:27
Wojna bez wypowiedzenia. Rosja testuje NATO poniżej progu otwartego konfliktu

25 października w historii. Od Azincourt po narodziny polskiej telewizji i tomaszowską remizę

Jednego dnia angielscy łucznicy rozbili francuską armię, dowodząc, że liczebna przewaga nie zawsze oznacza zwycięstwo. Kilka stuleci później w Warszawie uruchomiono pierwszą powojenną transmisję telewizyjną, którą mogły zobaczyć zaledwie nieliczne grupy widzów. W Krakowie kończono budowę kopca poświęconego Tadeuszowi Kościuszce, a Wojciech Korfanty domagał się w niemieckim parlamencie odbudowy Polski. Co wydarzyło się 25 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 25 października prowadzi przez wielkie bitwy, politykę, literaturę, muzykę i sport. Przynosi również odkrytą w muzealnych opracowaniach rocznicę z Tomaszowa Mazowieckiego. Dokładnie 113 lat temu zakończono tutaj rozbudowę remizy, która przez dziesięciolecia służyła miejscowym strażakom. Data dodania artykułu: 25.10.2026 08:21
25 października w historii. Od Azincourt po narodziny polskiej telewizji i tomaszowską remizę

Rosja nie musi wjechać czołgami. Najpierw chce wygrać wojnę o nasze umysły

Współczesna wojna nie zawsze zaczyna się od wystrzału. Może rozpocząć się od filmu na TikToku, fałszywego wpisu, odpowiednio spreparowanego zdjęcia albo informacji, która w ciągu kilku godzin podzieli społeczeństwo na dwa wrogie obozy. Podczas Igrzysk Wolności w Łodzi politycy i eksperci przekonywali, że właśnie dlatego Polska potrzebuje dziś nie tylko czołgów, samolotów i żołnierzy, ale także społecznej odporności. Padło określenie „obrona totalna”. Data dodania artykułu: 24.10.2026 16:35
Rosja nie musi wjechać czołgami. Najpierw chce wygrać wojnę o nasze umysły
Strofy dla Niepodległej

Strofy dla Niepodległej

Patriotyzm zapisany w wierszachPowiatowe Centrum Animacji Społecznej zaprasza na konkurs recytatorski „Strofy dla Niepodległej”, organizowany z okazji 108. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. Wydarzenie będzie jednym z ważnych punktów poprzedzających listopadowe obchody i połączy artystyczną prezentację z lekcją historii, patriotyzmu oraz rozmową o znaczeniu wolności.Na scenie zaprezentują się uczniowie szkół podstawowych i ponadpodstawowych z całego powiatu tomaszowskiego. Młodzi recytatorzy sięgną po utwory polskich poetów poświęcone ojczyźnie, wolności i narodowej pamięci.Dla uczestników i publicznościPrzesłuchania rozpoczną się 4 listopada 2026 roku o godz. 9.00. Jako pierwsi wystąpią uczniowie klas I–III szkół podstawowych, a następnie kolejne grupy wiekowe: klasy IV–VI, VII–VIII oraz uczniowie szkół ponadpodstawowych.Organizatorzy podkreślają, że wydarzenie nie ma być wyłącznie konkursem, ale także wspólnym świętowaniem i okazją do budowania poczucia wspólnoty. Na widownię zaproszeni są nie tylko uczestnicy, ale również rodziny, nauczyciele i mieszkańcy powiatu, którzy chcą wesprzeć młodych artystów.Ważne informacjeZgłoszenia do udziału w konkursie przyjmowane są do 28 października. Uczestników mogą zgłaszać nauczyciele oraz instruktorzy placówek kultury. Szczegółowe informacje, regulamin i wymagane dokumenty udostępnia Powiatowe Centrum Animacji Społecznej.To wydarzenie dla wszystkich, którzy chcą zobaczyć, jak patriotyczna poezja zyskuje nowy, osobisty wymiar w interpretacji młodego pokolenia. Data rozpoczęcia wydarzenia: 04.11.2026
Jazzowe Zaduszki pełne wspomnień

Jazzowe Zaduszki pełne wspomnień

Wyjątkowy koncert w PCAS-iePowiatowe Centrum Animacji Społecznej w Tomaszowie Mazowieckim zaprasza na Jazzowe Zaduszki – koncert pełen wspomnień, nastroju i jazzowych interpretacji dobrze znanych utworów. Wydarzenie odbędzie się 5 listopada o godz. 18.30 w sali widowiskowej PCAS-u.To propozycja dla miłośników muzyki, którzy cenią wieczory z klimatem, refleksją i repertuarem bliskim kilku pokoleniom słuchaczy. Listopadowa atmosfera nadaje temu spotkaniu szczególny charakter, łącząc pamięć, emocje i piękno muzycznych opowieści.Znane utwory w jazzowej odsłoniePodczas koncertu publiczność usłyszy piosenki związane z twórczością Agnieszki Osieckiej, Wojciecha Młynarskiego i Zbigniewa Wodeckiego. Ich repertuar zabrzmi tym razem w nowych, jazzowych aranżacjach przygotowanych przez Calisia Jazz Quartet.Na scenie wystąpią: Małgorzata Biniek – wokal, Maciej Bąk – instrumenty klawiszowe, Mirosław Skowroński – perkusja oraz Bogumił Cieślak – kontrabas i gitara basowa.Wstęp i organizacjaWstęp na wydarzenie jest bezpłatny, jednak obowiązują wejściówki dostępne w sekretariacie placówki. Koncert odbędzie się w sali widowiskowej PCAS-u przy ul. Farbiarskiej 20/24 w Tomaszowie Mazowieckim.Jazzowe Zaduszki od kilku lat zajmują ważne miejsce w kalendarzu wydarzeń organizowanych przez PCAS i co roku przyciągają publiczność szukającą muzyki z klasą, sentymentem i wyjątkową atmosferą. Data rozpoczęcia wydarzenia: 05.11.2026

Polecane

28 października w historii. Ostatnie dni tomaszowskiego getta, wielki krach i narodziny Metalliki

28 października w historii. Ostatnie dni tomaszowskiego getta, wielki krach i narodziny Metalliki

Historia nie zawsze zapowiada katastrofę hukiem armat. Czasem zaczyna się od zamkniętej ulicy, żołnierzy stojących przed domem albo decyzji polityków, którzy jednym podpisem odbierają ludziom oszczędności całego życia. W październiku 1942 roku nad tomaszowskim gettem zaciskała się pętla. Siedem lat później, w 1950 roku, polski Sejm przyjął ustawę, która dramatycznie uszczupliła prywatne zasoby pieniężne. Tego samego dnia w różnych epokach odsłaniano Statuę Wolności, kończono kryzys kubański i tworzono muzykę, która miała zmienić historię rocka. Co wydarzyło się 28 października? Dzisiejsze kalendarium historyczne 28 października prowadzi od „Podróży Guliwera” do Metalliki, od walki o niepodległość Polski po dramat żydowskich mieszkańców Tomaszowa Mazowieckiego. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 07:45
28 października odpoczywają zszargane nerwy. Tomaszowianie, spróbujmy przetrwać ten jeden dzień bez awantury!

28 października odpoczywają zszargane nerwy. Tomaszowianie, spróbujmy przetrwać ten jeden dzień bez awantury!

Są święta państwowe, kościelne, rodzinne, branżowe i takie, których istnienie człowiek zaczyna doceniać dopiero po otwarciu rachunku za prąd, przeczytaniu komentarzy na Facebooku albo przejechaniu przez Tomaszów Mazowiecki w godzinach szczytu. 28 października obchodzimy Dzień Odpoczynku dla Zszarganych Nerwów. Święto, które w naszym kraju powinno być nie tylko dniem wolnym od pracy, ale wręcz obowiązkowym elementem narodowego programu ochrony zdrowia psychicznego. Bo choć Polacy potrafią przetrwać wiele, to są trzy rzeczy, które wystawiają ich cierpliwość na szczególnie ciężką próbę: polityka, drogowe korki i człowiek, który w kolejce do kasy przypomina sobie, że zapomniał zważyć pomidory. Data dodania artykułu: Dzisiaj, 02:00
Wojewoda: Paulina Socha naruszyła przepisy antykorupcyjne. Rada jej mandatu nie wygasiła, więc sprawę przejmuje nadzór 39 nowych mieszkań przy Barlickiego. Inwestycja za blisko 19 mln zł nabiera kształtów Prezent dla myśliwego i strzelca. Co kupić, a czego unikać Filmowa jesień w kinach Helios Miłość nie zna wieku. Seniorzy zagrali w MCK Tkacz i przypomnieli, że na marzenia nigdy nie jest za późno Z Tomaszowa do literatury. Joanna Kordula spotka się z czytelnikami w rodzinnych stronach Złoto w Arenie, teraz Kanada! Zofia Marszałek i Miłosz Ślusarski z kwalifikacją do Pucharu Świata Juniorów Sześć nieprawidłowości, zmiana dyrekcji i kolejna kontrola. Co ustaliła Komisja Rewizyjna w tomaszowskim ŚDS? 28 października w historii. Ostatnie dni tomaszowskiego getta, wielki krach i narodziny Metalliki 28 października odpoczywają zszargane nerwy. Tomaszowianie, spróbujmy przetrwać ten jeden dzień bez awantury! Złote Gody w Czerniewicach. Jedenaście par świętowało 50 lat małżeństwa Within Temptation – „Bleed Out”. Kiedy anioły przestają śpiewać o raju, a zaczynają krzyczeć przeciwko piekłu na ziemi
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama Twój Sklep MEydczny
S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram

S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram

Ministerstwo Infrastruktury nie zamierza rezygnować z budowy drogi ekspresowej S12 pomiędzy węzłami Łódź Południe i Kozenin. Resort poinformował również, że nie jest prowadzona analiza, która miałaby doprowadzić do zastąpienia tej inwestycji odcinkiem przez Piotrków Trybunalski i Sulejów. W najnowszej odpowiedzi na interpelację poseł Anny Milczanowskiej pojawiają się także konkretne liczby dotyczące rozbiórek. W najbardziej kolizyjnym z analizowanych wariantów może ich być ponad sto. Wybór preferowanego przebiegu zaplanowano dopiero na III kwartał 2027 roku, a decyzja środowiskowa ma zostać wydana w pierwszej połowie 2029 roku.
Kto i na jakiej podstawie ingerował w grób powstańca styczniowego? Rodzina Marcina Bąkowskiego domaga się wyjaśnień

Kto i na jakiej podstawie ingerował w grób powstańca styczniowego? Rodzina Marcina Bąkowskiego domaga się wyjaśnień

Renowacja zabytkowych nagrobków to szlachetna inicjatywa, dzięki której można ocalić od zapomnienia historię miasta i jego mieszkańców. Co jednak, jeśli działania podejmowane w imię ochrony pamięci spotykają się ze stanowczym sprzeciwem rodziny pochowanej osoby? W Tomaszowie Mazowieckim pojawiły się poważne zarzuty dotyczące prac przy grobie Marcina Bąkowskiego, uczestnika powstania styczniowego. Jego potomkowie twierdzą, że ingerowano w rodzinny nagrobek bez ich wiedzy i zgody. Domagają się wyjaśnień, przywrócenia mogiły do poprzedniego stanu oraz zwrotu usuniętych przedmiotów.
Reklama
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jak zaczynali budować to duże rondo, podejrzewałem, że szykują fragment przyszłej obwodnicy miasta, czyli fragment przyszłego północnego wariantu drogi S12 pomiędzy Łodzią Południe (S14) i Kozeninem. I bardzo dobrze wyszłoby, gdyby ten wariant północny został zrealizowany. Źródło komentarza: Rondo na Spalskiej prawie gotowe. Dodatkowy wylot przygotowano pod przyszłą obwodnicę Tomaszowa Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Bardzo trafna i fachowa ocena projektowanej inwestycji. Już wcześniej pojawiły się w tej sprawie jakieś dzikie jęki i ubolewania typu: miasto wyludnia się i umiera, brak nowych inwestycji, brak pracy, itp., itd., a ktoś w taki marazm ryzykuje dużą kasę... Ja odpowiadałem, że ten ktoś, przed podjęciem tematu, z pewnością dobrze przeanalizował temat pod każdym względem i dobrze wie, co robi. Te powyższy wpis z pewnością jest częścią takiej analizy. Źródło komentarza: Handlowy gigant przy S8 z pierwszym zgrzytem. Decyzja środowiskowa zaskarżona, sprawa trafiła do SKO Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Jeżeli prezesem tego TPTM jest Piotr Kucharski i jeżeli to towarzystwo zajmuje się pamięcią o czymkolwiek lub o kimkolwiek, to można mieć pewność, że spier...lą każdą swoją akcję . To jest kupa dziada bez zelówek. Jest takie powiedzenie: przykład idzie z góry. Tą "górą" 'dla tego towarzystwa jest ten Piotr Kucharczyk - ulubieniec tomaszowskiego, gazetowego szmatławca. Więc, o czym my mówimy?! Źródło komentarza: Kto i na jakiej podstawie ingerował w grób powstańca styczniowego? Rodzina Marcina Bąkowskiego domaga się wyjaśnień Autor komentarza: Ta Treść komentarza: A wystraczyło przyjsc na polaczone komisje ... Źródło komentarza: Kamery także na komisjach Rady Powiatu? Projekt trafi pod opinię Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Cytat nr 1: "Problemem nie jest więc to, że lekarze dobrze zarabiają. Problemem jest pytanie, czy publiczny system potrafi racjonalnie określić wartość ich pracy, kontrolować kontrakty oraz zagwarantować, że wysokość wynagrodzeń idzie w parze z dostępnością świadczeń dla pacjentów." Cytat nr 2: "Ale dla pacjenta ostatecznie nie jest najważniejsze, ile zarabia lekarz. Najważniejsze jest, czy lekarz będzie w szpitalu wtedy, kiedy pacjent będzie go potrzebował." Te obydwa cytaty z powyższego materiału PRAWIE zawierają sedno sprawy. Napisałem: "PRAWIE", bo nie zawierają PODSTAWOWEGO zagadnienia: jaka jest SKUTECZNOŚĆ: diagnozowania, leczenia pacjentów przez tych wielomilionowych, milionowych i pozostałych lekarzy. Ja w swoim zawodzie zawsze mówię moim, przyszłym zleceniodawcom tak: jak kupisz np. garnitur za 300 zł, to za trzy miesiące marynarka rozejdzie się tobie na plecach. Ale, jak kupisz garnitur za 3000 zł, to będziesz w nim chodził wiele lat. I tak jest z tym "dochtorami" . Lekarz lekarzowi nierówny, nawet, jak ma tytuł profesora. Jeden zawsze będzie traktował człowieka/pacjenta, jak człowieka, któremu trzeba pomóc (z takim spotkałem się na Oddziale chirurgii urazowej w TCZ), a inny niewiele pomoże , ale zarobi tę bańkę rocznie. I ta trzecia kategoria. Niech ma tę bańkę, która będzie się jemu należała, bo na tę bańkę zasługuje. Źródło komentarza: Milionowe zarobki lekarzy. Watchdog: 172 medyków przekroczyło milion. W Tomaszowie także były siedmiocyfrowe kontrakty Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: Uważam, że ten wpis oddaje aktualną sytuację tej inwestycji. Również uważam, że te różne postulaty ludzi, zainteresowanych przebiegiem obwodnicy, ale również (co jest najważniejsze) swoim dalszym losem (likwidacja domostw, gospodarstw rolnych, firm), obowiązkowo powinny być brane pod uwagę. No, ale, co można się spodziewać po premierze - wrogu Polski.... Źródło komentarza: S12 przez Tomaszów jednak bez odwrotu. Ministerstwo ujawnia liczbę rozbiórek i nowy harmonogram
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama