Mamy dwuizbowy parlament, ponad 400 posłów, 100 senatorów. Budżet Sejmu na 2012 to 412 milionów w tym niemal 200 milionów to świadczenia dla posłów. Do tego należy doliczyć budżet Senatu. Nasi posłowie uchwalają setki praw. W styczniu uchwalili jednogłośnie kodeks wyborczy. Dla uzmysłowienia tym z państwa, którzy nie śledzą sposobu uchwalania prawa należy powiedzieć, że droga ustawy od pomysłu do głosowania jest niezwykle długa i każdy punkt podlega wielu weryfikacjom i dyskusjom. Bo wpierw inicjatywy rządowe są szczegółowo omawiane przez ekspertów w łonie rządu, weryfikowane przez prawników itd. Potem trafiają do Sejmu, do komisji. Tam każdy punkt jest dyskutowany już ze wszystkimi siłami politycznymi. Podlega więc ostrej krytyce opozycji. Z komisji trafia znów pod lupę specjalistów, prawników, powstaje tekst uchwały do głosowania w Sejmie. Tekst ten jest czytany, zgłaszane są poprawki, jest ponowne czytanie i dopiero głosowania. Setki ludzi, setki milionów wydanych pieniędzy, wielka praca, ustawa przyjęta jednogłośnie, czyli ustawa idealna!
Na wszelki wypadek pochylili się nad nią senatorowie. Nie widzieli żadnych wad. Z nie mniejszą uwagą przejrzała ją Kancelaria Prezydenta. Podpis Głowy Państwa przypieczętował ustawę. Totalny sukces! Mija kilka tygodni i „ktoś” uznaje, że takie prawo jest mu nie na rękę. Zaskarża ustawę do Trybunału Konstytucyjnego.
Okazało się, że wydane miliony na opłacanie ekspertów, prawników, urzędy itd. nie mają sensu. Bo oni WSZYSCY , ponad 500 przedstawicieli narodu, te tysiące świetnie płatnych prawników i konstytucjonalistów – to ci wszyscy ludzie co rocznie kosztują nas miliard nie znają … Konstytucji! Bo w paru punktach ustawa z konstytucją zgodna nie jest, co w majestacie prawa i kamer oświadcza nam inny urzędnik- tym razem sędzia Trybunału. Robi to w imieniu swoim i paru osób z tegoż Trybunału, a innych paru w zdaniu odrębnym napisało, że mają … inne zdanie!
Czy tak wygląda uchwalania wszystkich innych praw? Dlaczego ani jeden poseł nie miał odwagi wnieść zastrzeżenia na etapie uchwalania? A może należy zadać pytanie o rolę Trybunału Konstytucyjnego. Czy kilku prawników z TK nie może pomylić się bardziej niż setki osób i prawnicy z Parlamentu i jego służb? Po 20 latach wolnej Polski dorobiliśmy się dziwnego ustroju - ustroju zbiorowej nieodpowiedzialności. Tutaj nikt nie odpowiada za nic. I tak już jest niemal w każdym obszarze życia.
Wyrok TK nieco zmącił spokój w obozach władzy – do senatu mogą trafić … ludzie a nie działacze. A nasze pieniądze będą znów wydawane na bezsensowne spoty i bilbordy…
PJN nie składa broni i w przyszłości będzie walczyć o to , by publicznych pieniędzy nie marnować w taki sposób. Koszty emisji spotów oraz produkcja billboardów to wydatki rzędu kilku milionów złotych. - To często znacznie więcej niż potrzeby obszarów dotkniętych w ostatnim czasie klęskami żywiołowymi. PJN nie miałaby nic przeciwko takiemu wydawaniu pieniędzy, gdyby środki na kampanię pochodziły ze składek członkowskich, a nie z pieniędzy publicznych. - Sytuacja kraju, bieda, o której mówią tyle partie, drożyzna, sytuacja po klęskach żywiołowych upoważnia do tego, żeby poważnie zaapelować, aby do tych pieniędzy, grubych milionów, podejść jak do swoich, a nie jak do pieniędzy, które można bezsensownie wydać na kampanie, które niczego nie wnoszą.





















































Napisz komentarz
Komentarze