Po silnej trąbie powietrznej, która przeszła w ubiegły czwartek mocno ucierpiał powiat przysuski i opoczyński gdzie wichura zerwała dachy z domów, przewracała drzewa, zrywała linie energetyczne. Poszkodowani na skutek nawałnic potrzebują realnej pomocy, a nie ekip telewizyjnych po wizycie szefa rządu, niespełnianych obietnic i próśb o cierpliwość.
Likwidacja szkody jest dzisiaj uzależniona od wielu czynników. Są rolnicy, którzy po roku od klęski żywiołowej wciąż nie mogą uzyskać odszkodowań. Pamiętamy obietnicę budowy zabezpieczeń i naprawy wałów przeciwpowodziowych – chcemy spytać Rząd RP o raport w sprawie realizacji tych obietnic – co do tej pory zostało zrobione?
Konieczne są zmiany systemowe, zmiany, dzięki którym rolnik nie będzie traktowany jak osoba stojąca po jałmużnę od państwa, a politycy nie będą traktowali klęsk żywiołowych jako okazji do pokazania się i jako elementu kampanii wyborczej. PJN ma propozycję takich zmian.
PJN proponuje powołanie funduszu katastrof i klęsk żywiołowych, który miałby wypłacać odszkodowania w przypadku szkód obejmujących powyżej 50 proc. plonów. W przypadku utraty plonów od 10 proc. do 50 proc. odszkodowanie byłoby wypłacane z polisy ubezpieczeniowej. Fundusz miałyby finansować środki z budżetu państwa - chodzi o niewykorzystane pieniądze z dopłat i dotacji do odszkodowań.
W przeciwieństwie do dotychczasowych rozwiązań, fundusz byłby niezależny od budżetu, miałby on charakter reasekuracyjny i interwencyjny i nie musiałby się rozliczać z wydanych pieniędzy przed zakończeniem roku budżetowego. Obecnie osoby odbudowujące swoje domy po klęskach muszą zwracać niewykorzystane pieniądze do 15 grudnia, to naraża na szwank powagę państwa.
PJN chce również zmienić ustawę o ubezpieczeniach w rolnictwie, tak, aby uprościć zasady przyznawania odszkodowań. Obecnie system likwidacji szkód jest zbyt skomplikowany. Istnieje konieczności rozszerzenia katalogu upraw rolnych objętych dopłatą do składki ubezpieczeniowej. Taką zmianę od dawna postuluje Izba Rolnicza. Chodzi o takie kategorie, jak trwałe użytki zielone, uprawy roślin energetycznych, oleistych, motylkowych, pastewnych, nasadzenia w szkółkach drzew i krzewów owocowych. PJN chce również, aby dopłatami do składek ubezpieczeniowych objęte były zwierzęta hodowlane.
PJN proponuje uporządkowanie systemu i stworzenie takich mechanizmów, żeby nie politycy, a fundusz utworzony z państwowych pieniędzy dawał poczucie bezpieczeństwa wszystkim uczestniczącym w procesie ubezpieczania. Projekt nowelizacji przepisów PJN chce złożyć w tej kadencji lecz wiele zależy od marszałka Sejmu.
Liczymy, że w najbliższej przyszłości osoby poszkodowane w wyniku klęsk żywiołowych nie będą zmuszane do wypełniania szeregu dokumentów i czekania na decyzję czy przyjazd osób odpowiedzialnych za wycenę szkód. Urzędnik bez względu na czas i miejsce dojedzie do osób poszkodowanych z wnioskami, które pomoże im wypełnić i zawiezie do odpowiedniej instytucji odpowiedzialnej za likwidację szkody.
PJN jest także autorem propozycji utworzenia na terenie UE i ze środków unijnych tak zwanego „funduszu solidaryzmu” . Stanowił by on zabezpieczenie na wypadek klęsk ponadregionalnych lub takich które dotknęły swym zasięgiem kilka krajów jak np. ostatni „kryzys ogórkowy” czy świńska grypa itp.






























































Napisz komentarz
Komentarze