Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 9 maja 2026 21:00
Reklama Twój Sklep Medyczny

Trzewiki do podzelowania

„Stosunki gospodarcze z bratnim ZSRR w ostatnich czasach uległy znacznej poprawie. W zamian za dwa wagony wypełnione masłem otrzymujemy trzy wagony trzewików… do podzelowania”. Taki dowcip opowiadano sobie w latach 80-tych minionego wieku. Okazuje się jednak, że jest on wciąż aktualny. Tym razem podsunięto radnym uchwałę, która nie tylko pozbawiła miasto należnych wpływów ale jeszcze zrodziła dodatkowe zobowiązania. Co ciekawe jedną z uchwał (o identycznej treści) Rada Miejska poprzedniej kadencji odrzuciła.

Od kilku lat w naszym mieście naliczane i pobierane są tzw. opłaty adiacenckie. Obowiązek ich wnoszenia ma związek z budową przez samorząd urządzeń infrastruktury technicznej (w tym dróg) lub scaleniem i podziałem działek gruntu czy innymi działaniami w wyniku, których wzrasta wartość nieruchomości. Opłata, o której mowa określona jest w maksymalnej wysokości 50% przyrostu wartości. Opłatę należy wnieść w terminie 14 dni od dnia, w którym decyzja o jej naliczeniu stała się ostateczna. Z tym jednak zastrzeżeniem, że można ją rozłożyć na 10 rocznych, oprocentowanych rat.

 

O ile w przypadku budowy urządzeń (wodociąg, kanalizacja, sieć energetyczna itd.) możemy mówić o tworzeniu pewnych udogodnień dla mieszkańców czy właścicieli nieruchomości niezabudowanych, to już scalenie i powtórny podział działek o powierzchni kilku, kilkunastu lub kilkudziesięciu tysięcy metrów kwadratowych ma najczęściej cel czysto komercyjny. Jaka jest w naszym mieście (ale i w bliskim jego sąsiedztwie) cena metra kwadratowego działki budowlanej można szybko przekonać się telefonując do pierwszego z brzegu pośrednika w obrocie nieruchomościami. Wiedzą to również tomaszowscy urzędnicy, którzy działki, których właścicielem jest miasto przygotowują i wystawiają do sprzedaży.

 

 

 

Dlatego też rezygnacja z pobierania opłat adiacenckich w podobnych przypadkach wydaje się, delikatnie mówiąc, kiepskim interesem dla miasta. Jeszcze bardziej bulwersująca może się wydawać jeśli weźmiemy pod uwagę, że rezygnacja to de facto zamiana czystej gotówki na grunty, które przeznaczone są, w myśl przyjmowanych przez Radę Miejską uchwał, na drogi wewnętrzne.

 

Jakie jest ekonomiczne uzasadnienie wprowadzenia tych dróg o łącznej powierzchni przekraczającej 10 tysięcy metrów kwadratowych, do sieci dróg miejskich? Tego pytania niestety żaden z radnych nie zadał. Nikt też nie zwrócił uwagi na fakt, że przejmując te grunty miasto przejmuje na siebie obowiązek ich utrzymywania.  Tym samym  zamiast zarobić na podziale, wszyscy jako podatnicy dopłacimy do tego interesu.

 

Co ciekawe radni twierdzą, że na komisjach zapewniano ich, że zamiana opłaty adiacenckiej w gotówce na drogę, którą Urząd zbuduje zapewne na kredyt to prawdziwa okazja, ponieważ po uchwaleniu planu zagospodarowania przestrzennego cena tej wewnętrznej drogi wzrośnie. Przyznam, że jako osobie, która z zawodu jest zarządcą nieruchomości i pośrednikiem w obrocie nieruchomościami nie jest znany przepis prawny, który nakazywałby gminie przejmować drogi o charakterze wewnętrznym. Takim przepisem nie jest też plan zagospodarowania przestrzennego, który nawiasem mówiąc nie wiadomo kiedy zostanie uchwalony a być może także bardzo szybko zaskarżony i uchylony.

 

Drogi wewnętrzne należą do właściciela terenu i to on jest zobowiązany do odpowiedniego nimi zarządzania i utrzymywania ich w należytym stanie. Krótko mówiąc, jeśli właściciele domków będą chcieli mieć odśnieżony dojazd do nich, będą musieli odśnieżyć go na własny koszt.

 

 

Ustawa o drogach publicznych

Art. 8. 1. Drogi nie zaliczone do żadnej kategorii dróg publicznych, w szczególności drogi w osiedlach mieszkaniowych, dojazdowe do gruntów rolnych i leśnych, dojazdowe do obiektów użytkowanych przez podmioty prowadzące działalność gospodarczą, place przed dworcami kolejowymi, autobusowymi i portami są drogami wewnętrznymi.

2. Budowa, utrzymanie, zarządzanie i oznakowanie dróg wewnętrznych należy do zarządcy terenu.

3. Finansowanie zadań, o których mowa w ust. 2, należy do zarządcy terenu.

4. Budowa, utrzymanie i oznakowanie skrzyżowań dróg wewnętrznych z drogami publicznymi oraz urządzeń bezpieczeństwa i organizacji ruchu związanych z funkcjonowaniem skrzyżowań należy do zarządu drogi publicznej.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Mariusz Strzępek ad vocem cz. 2 04.05.2011 21:43
Zgodzić się należy z tym, że opłaty adiacenckie w przypadku podziału i scalenia nieruchomości określa Rada w uchwale jak już wcześniej wspomniałem. W pozostałych dwóch przypadkach wydaje się decyzje administracyjne. 2. Dyskusja o ponoszonych lub nie ponoszonych przez gminę kosztach nie ma tu nic do rzeczy. Równie dobrze można podważać zasadność każdego płaconego przez nas podatku.Bo przecież, jeśli płacimy podatek dochodowy, to dlaczego mamy też płacić 2% podatku od czynności cywilnoprawnych, w przypadku nabywania nieruchomości od rodziny, która właśnie scaliła i podzieliła swoje grunty? możemy też zastanawiać się czy naliczana taksa notarialna nie jest zbyt wysoka a przecież to też pewien odsetek od wartości transakcji. I to za co? Za sporządzenie "sztampowego" aktu notarialnego i przekazanie go do Wydziału Ksiąg Wieczystych. Możemy takie przykłady wskazywać w nieskończoność. "Czy podział, a następnie sprzedaż nieruchomości (której niejednokrotnie własność należy do rodziny z dziada - pradziada), w celu zapewnia sobie i swoim bliskim lepszego bytu, powinno być obciążone takimi kosztami?" - Prawo jest? Ustawione przez posłów i radnych? To należy się do niego stosować. Znam wielu motocyklistów, którzy uważają, że jazda w kasku jest absurdem, bo każdy ma prawo sam decydować o własnym życiu, a jednak jeżdżą w kaskach. Żadnych zwolnień przedmiotowych ani podmiotowych się tu nie przewiduje. Moim zdaniem to argumentacja nieco infantylna. "Za mapę trzeba zapłacić geodecie, za obrót nieruchomością odprowadza się podatek od sprzedaży." - To kolejny argument rodem z piaskownicy. Podatek od czynności cywilnoprawnej płaci oczywiście nabywca. Nikt z nas nie lubi płacić różnych "danin publicznych". Ale je płaci, nawet kupując bułkę w sklepie w cenie jest należny VAT. Temat podatków od zbywania nieruchomości jest zbyt szeroki jak na rubrykę komentarze. Powiem tylko tyle, że w wielu przypadkach zbywca nie płaci go wcale. Na pytanie, czy naliczoną opłatę bym grzecznie zapłacił odpowiadam: zapłaciłbym oczywiście. Pod warunkiem, że radni nie uchwaliliby zgody na zamianę gotówki na zobowiązanie zbudowania drogi. Prawdopodobnie sam bym z podobnym wnioskiem wystąpił. Problem nie leży po stronie składających wniosek ale tych którzy go zaakceptowali. "Chwała więc pracownikom magistratu oraz radnym, że odłożono na bok zazdrość, pychę oraz zwykłą złośliwość i zwrócono wzrok na potrzeby mieszkańców, którzy de facto płacąc podatki, utrzymują pracowników magistratu i wybierają swoich radnych". - Nie rozumiem gdzie tu zawiść, zazdrość i gdzie pycha. Ja widzę raczej głupotę i brak dbałości o finanse mieszkańców. W dodatku tryb wprowadzenia (nowej) radzie po raz kolejny tej samej uchwały(wcześniej odrzuconej) może budzić różnego rodzaju podejrzenia. Dalsza część wywodu, to nie ubliżając nikomu po prostu bełkot i szereg kłamstw. Wynika z niego bowiem, że bez przejmowania dróg wewnętrznych W ZAMIAN ZA NALICZONE I NALEŻNE MIASTU A WIĘC 66 TYSIĄCOM MIESZKAŃCÓW OPŁATY ADIACENCKIE (to należy podkreślić) na wspomnianym terenie nie nastąpi rozwój budownictwa mieszkaniowego. Otóż nastąpi, ponieważ jest to w interesie przede wszystkim ich właścicieli. Miasto nie tylko straciło należny mu dochód ale jeszcze wzięło na siebie zobowiązanie dotyczące budowy i utrzymywania w należytym stanie drogi publicznej. Mnie do pełni szczęścia zabrakło tylko miejsca na pasy zieleni. Wtedy nawet odśnieżanie chodników należałoby do miasta. Jeśli tak bardzo Państwu zależało na przejęciu drogi, należało oddać ją miastu w ramach darowizny.

Mariusz Strzępek ad vocem cz. 1 04.05.2011 20:42
"Nie po raz pierwszy i całkowitą nierzetelnością" - otóż dopiero tego typu stwierdzenie należy uznać za całkowicie nierzetelne. To teraz ja wytknę kilka nierzetelności. 1. Należy zacząć od tego, że opłata adiacencka ściśle związana jest ze wzrostem wartości nieruchomości. Pojęcie to jest zdefiniowane w sposób jednoznaczny art. 4 pkt11) ustawy o gospodarce nieruchomościami.cyt. "Ilekroć w ustawie jest mowa o opłacie adiacenckiej - należy przez to rozumieć opłatę ustaloną w związku ze wzrostem wartości nieruchomości spowodowanym budową urządzeń infrastruktury technicznej z udziałem środków Skarbu Państwa lub jednostek samorządu terytorialnego albo scaleniem i podziałem nieruchomości, a także podziałem nieruchomości; Za każdym razem jest ona obliczana jako odsetek sumy wzrostu wartości nieruchomości Art 98a tej samej ustawy dotyczy opłat w przypadku podziału nieruchomości " 1. Jeżeli w wyniku podziału nieruchomości dokonanego na wniosek właściciela lub użytkownika wieczystego, który wniósł opłaty roczne za cały okres użytkowania tego prawa, wzrośnie jej wartość, wójt, burmistrz albo prezydent miasta może ustalić, w drodze decyzji, opłatę adiacencką z tego tytułu. Wysokość stawki procentowej opłaty adiacenckiej ustala rada gminy, w drodze uchwały, w wysokości nie większej niż 30 % różnicy wartości nieruchomości. Ustalenie opłaty adiacenckiej może nastąpić w terminie 3 lat od dnia, w którym decyzja zatwierdzająca podział nieruchomości stała się ostateczna albo orzeczenie o podziale stało się prawomocne. Wartość nieruchomości przed podziałem i po podziale określa się według cen na dzień wydania decyzji o ustaleniu opłaty adiacenckiej. Stan nieruchomości przed podziałem przyjmuje się na dzień wydania decyzji zatwierdzającej podział nieruchomości, a stan nieruchomości po podziale przyjmuje się na dzień, w którym decyzja zatwierdzająca podział nieruchomości stała się ostateczna albo orzeczenie o podziale stało się prawomocne, przy czym nie uwzględnia się części składowych nieruchomości. Przepisy art. 144 TYLKO W TYM PRZYPADKU OBNIŻONO STAWKĘ OPŁATY. PROSZĘ WIĘC WSKAZAĆ W KTÓRYM MIEJSCU MOJEGO ARTYKUŁU JEST ON WYMIENIONY Art 107 mówi o opłatach przy scalaniu i podziale "Osoby, które otrzymały nowe nieruchomości wydzielone w wyniku scalenia i podziału, są zobowiązane do wniesienia na rzecz gminy opłat adiacenckich w wysokości do 50 % wzrostu wartości tych nieruchomości, w stosunku do wartości nieruchomości dotychczas posiadanych. Przy ustalaniu wartości dotychczas posiadanych nieruchomości nie uwzględnia się wartości urządzeń, drzew i krzewów, o których mowa w art. 106 ust. 1, jeżeli zostało za nie wypłacone odszkodowanie." Oczywiście stawkę opłaty reguluje uchwała Rady Gminy. W przypadku budowy urządzeń infrastruktury technicznej: Art. 146 "Ustalenie i wysokość opłaty adiacenckiej zależą od wzrostu wartości nieruchomości spowodowanego budową urządzeń infrastruktury technicznej. 2. Wysokość opłaty adiacenckiej wynosi nie więcej niż 50 % różnicy między wartością, jaką nieruchomość miała przed wybudowaniem urządzeń infrastruktury technicznej, a wartością, jaką nieruchomość ma po ich wybudowaniu. Wysokość stawki procentowej opłaty adiacenckiej ustala rada gminy w drodze uchwały." Ze wskazanych wyżej przepisów prawa wynika wyraźnie, że mają one związek ze wzrostem wartości nieruchomości. Nie jest ich istotą jak pan/pani pisze "częściowy zwrot poniesionych kosztów". Można powiedzieć więcej, że w wielu przypadkach jej wysokość może przekraczać wysokość poniesionych nakładów. Jeżeli chce pan/pani dyskutować na poziomie stricte akademickim, to opłaty o których mówimy jest para podatkiem o charakterze lokalnym.

polonaise 04.05.2011 19:51
Autor artykułu, nie po raz pierwszy wykazał się całkowitą nierzetelnością, która powinna zastanawiać u osoby posiadającej uprawnienia do zarządzania i obrotu nieruchomościami. Maksymalna stawka procentowa z tytułu podziału nieruchomości, która obowiązuje na terenie naszego kraju od 2007 roku wynosi 30%! Taka też wartość stawki obowiązuje od listopada 2007 roku w Tomaszowie Mazowieckim. Scalenie i podział nieruchomości, o którym wspomina autor, to zupełnie inne postępowanie administracyjne, a opłatę adiacencką z tego tytułu, ustala się w uchwale rady gminy o przystąpieniu do scalenia i podziału i jest to indywidualna stawka dla każdej inwestycji. Istotą opłat adiacenckich jest częściowy zwrot poniesionych przez gminy kosztów, jakimi dana procedura administracyjna jest obciążona. Nie budzi wątpliwości, że w przypadku budowy infrastruktury technicznej (sieci wodociągowe, kanalizacyjne, budowa dróg) - gminy takie koszty ponoszą. A jakie koszty ponosi gmina w przypadku podziału prywatnej nieruchomości na kilka działek? Wydanie kilku decyzji administracyjnych, utrzymanie pracownika/ów je wydających, zapewne nie generuje aż takich kosztów, żeby można było naliczyć kilkadziesiąt – kilkaset tysięcy złotych opłaty. Czy podział, a następnie sprzedaż nieruchomości (której niejednokrotnie własność należy do rodziny z dziada - pradziada), w celu zapewnia sobie i swoim bliskim lepszego bytu, powinno być obciążone takimi kosztami? Za mapę trzeba zapłacić geodecie, za obrót nieruchomością odprowadza się podatek od sprzedaży. Autor artykułu nie zadał sobie takiego pytania. Ciekawe, co by było, gdyby znalazł się w podobnej sytuacji? Czy naliczoną opłatę przyniesie grzecznie w ząbkach do Urzędu? Chwała więc pracownikom magistratu oraz radnym, że odłożono na bok zazdrość, pychę oraz zwykłą złośliwość i zwrócono wzrok na potrzeby mieszkańców, którzy de facto płacąc podatki, utrzymują pracowników magistratu i wybierają swoich radnych. Co więcej, wreszcie ktoś spojrzał w przyszłość i zauważył dobre strony wynikające z podjęcia tych uchwał, które możliwie szybko będą przynosić korzyści dla Miasta. Wraz przejęciem działek drogowych, nastąpi szybszy rozwój powstałych terenów budowlanych, pośrednio poprzez inwestowanie na nich w infrastrukturę (faktycznie przez miasto), a bezpośrednio poprzez wybudowanie nowych domów mieszkalnych, które spowodują wzrost podatków z tych terenów (porównaj: podatki od gruntów rolnych a budowlanych). Drogi wewnętrzne stając się własnością gminy - zostaną zagospodarowane, a to pociągnie za sobą kolejne opłaty adiacenckie. To również możliwość przyciągnięcia inwestorów (być może spoza miasta), a rozbudowujące się osiedla stopniowo upiększą i ożywią miasto, w którym ostatnio tak modnym, choć przez wiele osób niezrozumiałym, jest słowo - rewitalizacja. Bo jak inaczej nazwać przekształcenie gruntów o charakterze rolnym, nieużytkowanym rolniczo, od którego płaci się niewielkie podatki (lub nie płaci się wcale), w grunty budowlane przeznaczone pod budownictwo jednorodzinne (dla których podatki są znacznie wyższe). Autor artykułu, doszukując się sensacji, zapomniał o tym, o czym powinien wspomnieć jako osoba z uprawnieniami zarządcy nieruchomości. Istotnym dla Niego jest fakt podjęcia uchwały, a jej skutki opisał z wąskiej perspektywy. To właśnie dzięki osobom myślącym w tak liniowy sposób zawdzięczamy co mamy… A może ten artykuł powstał tylko po to, by oczerniać i szerzyć dezinformację?

ajdejano 29.04.2011 00:34
P.S. Panie Mariuszu - prosimy o najbardziej istotne fragmenciki tej adiacenckiej uchwały. W internecie jeszcze togo gniota nie ma.

ajdejano 28.04.2011 22:35
Do Autora wpisu nr 9: Po pierwsze: jak czytam "prześmiewcy i wichrzyciele" albo "władzy należy się posłuszeństwo i szacunek" - to mi się przypomina późny Gomułka. Po drugie: Tobie rzeczywiście należałoby dać spokojnie sie uczyć. Więc weź się spokojnie za naukę - zwłaszcza polskiego i jak się trochę poduczysz - to dopiero wtedy możesz smiało robić wpisy na tym forum. Ale już bez błedów ortograficznych typu: "znajom się" lub "nie strażcie". Z proletariackim pozdrowieniem - ajdejano. Proletariusze wszystkich krajów - łączcie się !!! I po czesku: holodupki - hop do kupki !!!

moim zdaniem 28.04.2011 20:04
Ma rację wpis nr7.Prześmiewcy i wichrzyciele znajom się na wszystkim.Władzy należy się posłuszeństwo i szacunek.i nie srażcie nas referendum dajcie spokojnie się uczyć i pracować

ajdejano 28.04.2011 19:18
Do Autora wpisu nr 7: o czym Ty - Kolego - bredzisz ? ! Co tu ma piernik do wiatraka ? My piszemy tylko i wyłącznie o bezdennej próżności i wręcz głupocie miejskich radnych, którym ta głupota i próżność nakazuje m.innymi obradowanie w pełnej gali oświetlenia w biały dzień - przy czym żaden z tej zbieraniny napuszonych bezmózgowców w krawacikach na "gumkie" nie pomyśli, że przecież to kosztuje. Oczywiście, że to jest tylko drobny szczegół, który wydobyła "maleńka" - czyli kiki, ale jakże wymownie świadczący o poziomie tej całej rady. A przykład z uchwałą "adiacencką" , podany przez MS jest najlepszym dowodem na to, gdzie ta zbieranina pt. rada miejska ma publiczne - czyli nasze wspólne pieniądze. I to Cię - kolego - nie denerwuje ?! Zacytuję Ci - kolego - "maleńką" - czyli kiki: "Fajny byłby z Ciebie gość - ale połknąłeś koszerną ość."

popissldpsl i żyd 28.04.2011 17:50
Pseudo chrześcijanie od siedmiu boleści. Wszystko co jest nie po waszej myśli, lub ktokolwiek myśli inaczej trzeba go spalić, przekląć i niech się spali w piekle. Inkwizycja XXI wieku.

Urodzony w Tomaszowie Mazowieckim 28.04.2011 16:54
Do kiki i ajdejano; z tego co piszecie wyglądacie na racjonalnie myślących. Proszę was, jako wasz dużo starszy - ale nie mieszkający w Tomaszowie Mazowieckim - tomaszowianin, o jedno. Skupcie wokół siebie ludzi podobnie myślących i zacznijcie wespół z nimi zmieniać moje miasto urodzenia na: lepsze, piękniejsze, lepiej zarządzane... Już najwyższy czas przestać się wstydzić za "rządzących", których jedyną troską jest własna kieszeń, utrzymywanie się przy władzy i - chyba - samozadowolenie.

ajdejano 28.04.2011 15:55
Do kiki: te kinkiety zapalone są zawsze i myslę, że są włączane dokładnie na takiej samej zasadzie jak włączane są światła w kościele. Jaka to zasada ? Otóż światła w świątyni są zpalane na czas odbywania się mszy świętych lub nabożeństw ( bo msza to nie to samo co nabożeństwo). Przy czym, na mszach są z reguły pełne światła - dla podkreślenia uroczystego i wyjatkowego charakteru tego aktu religijnego, natomiast nabożeństwa (np. nieszpory, gorzkie żale, różaniec) - jako nieco skromniejszy akt religijny są uświetnianie nieco skromniejszym oświetleniem. Otóż ta zbieranina ignorantów prawniczych oraz ignorantów w każdej innej dziedzinie uważa, że te sesje ( lub obsesje) rady miasta należy traktować jak swego rodzaju nabożeństwa, akty samorządności, święto w mieście - więc należy się odpowiednia oprawa każdej sesji - nawet w postaci "uroczystego oświetlenia" . I w ten sposób zaczynamy sie obracać w oparach absurdu !!! Szkoda, że nie znajdzie się osoba lub grupa osób, które potrafią i lubią robić hepeningi i która na pięć minut przed rozpoczęciem sesji puści np. baloniki z napisami: miś kolargol, myszka miki, miś jogi, jaś fasola, itp. itd. ( bo ta nasza rada to istne umysłowe przedszkole samorządowe) Baloniki natychmiast wylądują pod sufitem "sali pychy i głupoty" oraz na żyrandolach - i niech sobie wszyscy łamią głowy - co z tym zrobić ! Nie wiem jednak, czy to pomoże - bo te niemoty za nasze podatki dalej będą popełniać kolejne błędy, za które to błędy przecież nie one będą płacić - tylko my.

kiki 28.04.2011 13:25
i jeszcze dopisek do 3...na poświadczenie tego co napisałam,te zapalone kinkiety w biały dzień. Skandal oszczędnościowy...za pieniądze podatnika.

kiki 28.04.2011 11:10
Jak się patrzy na to zdjęcie i widzi Salę Mędrców,że ich tylu jest,to serce się raduje. Jak spojrzy się głębiej,w ich dusze to w człowieku się krew gotuje,że tylu tam nierobów i durni obraduje. Dlatego więc,miasto i za ich to sprawą miasto marnieje i powoli w gruzy się rozsypuje. To nie jest sala mędrców lecz cwaniactwa i durnoty !!!

kicay 28.04.2011 08:10
W kwestii formalnej. Dowcip zupełnie nie zgadza się z pierwowzorem, który został wygłoszony przez znanego satyryka okresu peerelowskiego w znanej ówcześnie parodii przemówienia Gomułki. Było to w drugiej połowie lat siedemdziesiątych (nie osiemdziesiątych). Prawdziwy fragment tego przemówienia jest następujący "Nieprawdą jest jakoby [kaszle] brał za darmo od nas węgiel. Bowiem w zamian za to otrzymujemy rocznie sto tysięcy par butów do podzelowania." Z tego samego przemówienia jest jeszcze jeden ciekawy fragment "Przed wojna staliśmy na skraju przepaści, po wojnie zrobiliśmy ogromny krok naprzód".

mieszkaniec 28.04.2011 07:49
Jacy mieszkancy tacy radni.Jacy radni taki"biznes".Oni nie tego sie uczyli:-)

Opinie

Systemy antydronowe: odpowiedź na nowe zagrożenie (analiza)

Wraz z szybkim wzrostem liczby bezzałogowców używanych w wojnie rozpętanej przez Rosję przeciw Ukrainie i w innych konfliktach nastąpił rozwój systemów pozwalających na ich zwalczanie. Prace rozwojowe dotyczące tego rodzaju technologii realizują także polskie firmy sektora zbrojeniowego.Data dodania artykułu: 09.05.2026 12:12
Systemy antydronowe: odpowiedź na nowe zagrożenie (analiza)

9 maja. Dzień, w którym historia mówi wieloma głosami – od Henryka Walezego po Depeche Mode

Sobota, 9 maja, niesie ze sobą ciężar historii i puls współczesności. To dzień, w którym Europa wspomina zwycięstwo nad hitleryzmem, Rosja organizuje militarny spektakl na Placu Czerwonym, a Wenecja otwiera kolejną odsłonę jednego z najważniejszych wydarzeń świata sztuki. W Polsce wierni żegnają abp. Józefa Michalika, a kalendarz przypomina o chwilach, które zmieniały bieg dziejów – od pierwszej wolnej elekcji po katastrofę samolotu „Kościuszko” w Lesie Kabackim.Data dodania artykułu: 09.05.2026 11:09
9 maja. Dzień, w którym historia mówi wieloma głosami – od Henryka Walezego po Depeche Mode

Dziś w kraju i na świecie. Piątek pod znakiem historii, polityki i wielkich rocznic

Piątek, 8 maja 2026 roku. Sto dwudziesty ósmy dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.55, zajdzie o 20.10. Imieniny obchodzą dziś: Benedykt, Bonifacy, Stanisław, Stanisława, Ida, Michał, Piotr i Wiktor.Data dodania artykułu: 08.05.2026 09:29
Dziś w kraju i na świecie. Piątek pod znakiem historii, polityki i wielkich rocznic

Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 7 maja

Czwartek, 7 maja, to 127. dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.56, zajdzie o 20.09. Imieniny obchodzą dziś: Gizela, Róża, August, Ludmiła i Wincenty. To dzień, w którym historia splata się z teraźniejszością – od reform Rzeczypospolitej sprzed ponad dwóch i pół wieku, przez dramaty wojny i komunizmu, po współczesne debaty o bezpieczeństwie, dezinformacji i pamięci.Data dodania artykułu: 07.05.2026 09:17
Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 7 maja

Ekspert o bonie senioralnym: dobre rozwiązanie, ale martwi mała liczba beneficjentów

Bon senioralny to dobre rozwiązanie, które może być elementem stymulacji usług opiekuńczych na poziomie lokalnym – powiedział PAP Dominik Owczarek z Instytutu Spraw Publicznych. Dodał, że niepokojące jest jednak to, że tak mało seniorów będzie mogło skorzystać z tego wsparcia.Data dodania artykułu: 06.05.2026 09:24
Ekspert o bonie senioralnym: dobre rozwiązanie, ale martwi mała liczba beneficjentów

Dziś w kraju i na świecie. Środa, 6 maja

Dziś środa, 126. dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.58, a zajdzie o 20.07. Imieniny obchodzą: Bartłomiej, Benedykta, Filip, Franciszek, Jakub, Jan, Judyta i Jurand.Data dodania artykułu: 06.05.2026 08:56
Dziś w kraju i na świecie. Środa, 6 maja

4 maja: Najważniejsze wydarzenia w Polsce i na świecie

4 maja łączy w Polsce historię, pamięć i bieżące wydarzenia: w Warszawie trwają centralne obchody Dnia Strażaka, a 344,8 tys. maturzystów pisze dziś język polski. W Erywaniu liderzy 48 państw rozmawiają o bezpieczeństwie Europy i wojnie w Ukrainie.Data dodania artykułu: 04.05.2026 08:22
4 maja: Najważniejsze wydarzenia w Polsce i na świecie

Dziś w kraju i na świecie (niedziela, 3 maja)

Niedziela, sto dwudziesty trzeci dzień roku. Poranek przyszedł dziś wcześnie – słońce wstało o 5.04, jakby samo chciało przypomnieć, że to dzień nie tylko kalendarzowy, ale i symboliczny. Zachód o 20.02 zamknie go spokojnie, ale między tymi godzinami rozegra się historia – ta współczesna i ta sprzed lat. Imieniny obchodzą dziś m.in. Aleksander, Antonina, Maria, Piotr i Tymoteusz – imiona brzmiące jak echo dawnych kronik i rodzinnych opowieści.Data dodania artykułu: 03.05.2026 07:50
Dziś w kraju i na świecie (niedziela, 3 maja)
Smaki świata na Placu Kościuszki

Smaki świata na Placu Kościuszki

Food trucki wracają do TomaszowaJuż w dniach 8–10 maja Plac Kościuszki w Tomaszów Mazowiecki zamieni się w tętniącą życiem strefę street foodu. Przed mieszkańcami i gośćmi trzy dni pełne kulinarnych doznań, spotkań na świeżym powietrzu i dobrej energii. To propozycja dla wszystkich, którzy chcą na chwilę zwolnić, wyrwać się z codzienności i spędzić czas w luźnej, weekendowej atmosferze. Wydarzenie rozpocznie się w piątek o godzinie 15:00 i potrwa do niedzieli. Na miejscu pojawią się różnorodne food trucki serwujące dania z różnych stron świata – od klasyków street foodu po bardziej oryginalne smaki. Organizatorzy zapowiadają, że każdy znajdzie coś dla siebie – niezależnie od tego, czy przyjdzie na szybki posiłek, czy spędzić kilka godzin ze znajomymi lub rodziną.Weekend pełen atrakcjiPiątek (8 maja, 15:00–21:00)Start wydarzenia to idealna okazja, by po pracy rozpocząć weekend w dobrym stylu. Luźna atmosfera, pierwsze kulinarne odkrycia i spokojne tempo – tak zapowiada się otwarcie zlotu.Sobota (9 maja, 12:00–21:00)Najbardziej intensywny dzień wydarzenia. Jeszcze więcej smaków, ludzi i dobrej energii. Od godziny 13:00 do 21:00 przestrzeń wypełni muzyka na żywo – DJ zadba o klimat, który sprzyja zarówno relaksowi, jak i wspólnej zabawie.Niedziela (10 maja, 12:00–19:00)Ostatni dzień wydarzenia upłynie pod znakiem rodzinnej atmosfery. W godzinach 13:00–15:00 zaplanowano warsztaty cyrkowe oraz pokaz „Jak on to robi?”, który dostarczy widzom sporej dawki śmiechu, magii i interakcji na żywo – szczególnie najmłodszym uczestnikom.Przepis na udany weekendZlot food trucków w Tomaszowie Mazowieckim to nie tylko jedzenie – to przede wszystkim doświadczenie. Spotkania z ludźmi, wspólne chwile przy stole, muzyka i przestrzeń, w której można po prostu być tu i teraz. Bez pośpiechu, bez presji – za to z dużą dawką smaku i dobrej energii.Organizatorzy zachęcają: zbierzcie znajomych, rodzinę i przyjdźcie na Plac Kościuszki. Ten weekend ma smakować dokładnie tak, jak lubicie. Na miejscu będzie można spróbować:frytki belgijskie – chrupiące i konkretnekurczaki w panierce – złociste i soczystezapiekanki, langosze, grill (karkówka, kiełbasa)churrosy, lody włoskie, granita – coś na słodko i na ochłodęData rozpoczęcia wydarzenia: 08.05.2026
Tydzień Bibliotek w Tomaszowie: poetyckie działania, flashmob i biblioteka pełna odkryć

Tydzień Bibliotek w Tomaszowie: poetyckie działania, flashmob i biblioteka pełna odkryć

W dniach 8–15 maja w całej Polsce obchodzony jest Tydzień Bibliotek, ogólnopolski program promocji czytelnictwa organizowany od 2004 roku przez Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich. Jego głównym celem jest podkreślenie roli bibliotek w życiu społecznym i kulturalnym oraz zachęcenie do korzystania z ich zasobów i oferty edukacyjno-kulturalnej.To również okazja, aby docenić pracę bibliotekarzy – osób, które z pasją i zaangażowaniem budują przestrzeń spotkań z literaturą, wiedzą i drugim człowiekiem. Wydarzenie to inauguruje Dzień Bibliotekarza, przypadający na 8 maja.Tegoroczna XXIII edycja Ogólnopolskiego Tygodnia Bibliotek odbywa się pod hasłem „Biblioteka. Otwierasz. Odkrywasz”. Pokazuje ono bibliotekę jako miejsce, w którym każdy może zacząć swoją przygodę z wiedzą i kulturą. „Otwierasz” oznacza wejście do biblioteki i sięganie po jej zasoby, a „odkrywasz” – poznawanie nowych inspiracji i możliwości.Tomaszowska książnica przygotowała bogaty program wydarzeń adresowany do różnych grup odbiorców:Miejska Biblioteka Publiczna ul. Browarna 7- akcja „Przyłapani na czytaniu” ma na celu promocję czytelnictwa poprzez uchwycenie codziennych chwil spędzanych z książką. W bibliotece oraz jej najbliższym otoczeniu fotografowane będą osoby pochłonięte lekturą- „Filmowa giełda – przynieś, zostaw, wymień” -  wymiana filmów na płytach DVD- konkurs fotograficzny „Biblioteka w nowym miejscu – gdzie ta biblioteka…?” jest zaproszeniem do poznania biblioteki w jej nowej lokalizacji przy ul. Browarnej 7. Zadaniem uczestników będzie wykonanie najciekawszego, nieoczywistego i nieszablonowego zdjęcia biblioteki- akcja „Odkrywam Bibliotekę”. Każda osoba, która w czasie trwania Tygodnia Bibliotek założy kartę czytelnika w nowej siedzibie biblioteki, otrzyma los uprawniający do udziału w loterii13.05.2026 r. godz. 12 „Poetyckie parkowanie” to poetyckie działania w terenie, które łączą miłość do literatury z aktywnym wypoczynkiem na świeżym powietrzuOddział dla Dzieci i Młodzieży Plac T. Kościuszki 18- „Literackie Bingo”, „Książka w ciemno” – niespodzianki dla Wypożyczających- wystawa „Odkryj swoją bibliotekę”-  Fotobudka - akcja „Nadaj drugie życie przedmiotom! Podziel się, nie wyrzucaj!” - zabawka za wypożyczenie książek11.05.2026 r. godz. 10 - lekcja biblioteczna „Odkryj emocje, pozwól im być”12.05.2026 r. godz. 10 - lekcja biblioteczna „Otwórz serce na bibliotekę”13.05.2026 r. godz. 10 - Flashmob - akcja promująca czytelnictwo i bibliotekę. Przemarsz z książkami w centrum miasta14.05.2026 r. godz. 15 - Warsztaty dla najmłodszych ,,Dziecięca biblioteka bez tajemnic”Filia nr 1 ul. Akacjowa 1, Filia nr 2 ul. Opoczyńska 22, Filia nr 3 ul. Koplina 1- wystawy tematyczne - lekcje biblioteczne- akcja "Biblioteczna polecajka"- Filia nr 3 ul. Koplina 1 12.05.2026 – Filia nr 3 ul. Koplina 1 - „Kwadrans na czytanie" czyli wiosenna biblioteka pod chmurkąWięcej informacji na stronie internetowej www.mbptomaszow.pl oraz mediach społecznościowych.Zapraszamy serdecznie do udziału w wydarzeniach!Data rozpoczęcia wydarzenia: 11.05.2026

Polecane

Naruszenie ochrony danych na sesji. Sprawa trafiła do UODO, a miastu grożą konsekwencje finansowe

Naruszenie ochrony danych na sesji. Sprawa trafiła do UODO, a miastu grożą konsekwencje finansowe

29 kwietnia 2026 roku sala obrad Rady Miejskiej Tomaszowa Mazowieckiego zamiast miejscem spokojnej debaty samorządowej stała się areną zdarzenia, które może mieć daleko idące skutki prawne i finansowe. W trakcie sesji doszło bowiem do naruszenia ochrony danych osobowych poprzez nieuprawnione ujawnienie informacji. Sprawa została już oficjalnie zgłoszona do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Przy okazji epizod wywołał lawinę komentarzy ze strony radnych, którzy zdążyli przyzwyczaić nas już do pieniactwa. Zarzucano władzom miasta utajnianie obrad, manipulacje przy publikacji transmisji, a nawet jej celowe usunięcie z sieci. Tymczasem to właśnie radny Michał Kucharski posłużył się danymi wrażliwymi osoby prywatnej.Data dodania artykułu: Wczoraj, 21:52 Liczba komentarzy: 1 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 1
Reprezentacja Polski siatkarzy rozpoczęła zgrupowanie w SpaleDwa dni rodzinnej zabawy na tomaszowskich Błoniach\„Deszcze niespokojne” nad Pilicą. 60 lat temu ruszyli „Czterej pancerni i pies”Co piąta Polka podważyła zalecenia ginekologa po lekturze internetuPrognoza pogody na 9 i 10 maja. Chłodna sobota, cieplejsza niedziela9 maja. Dzień, w którym historia mówi wieloma głosami – od Henryka Walezego po Depeche ModeSpotkanie z seniorami w Królowej Woli. Policja mówiła o zagrożeniach i codziennym wsparciuNoc Muzeów 2026 w Tomaszowie Mazowieckim. Sport, historia i miejskie skarby w jednym programieNaruszenie ochrony danych na sesji. Sprawa trafiła do UODO, a miastu grożą konsekwencje finansoweJak wybrać modne scrubsy medyczne 2026? Trendy, kolory i fasony od MeditrendyKoniec konfliktu w tomaszowskim ŚDS? Dyrektorka odchodzi po miesiącach napięć i skandaluAkademia Piotrkowska pokaże, jak wydłużyć trwałość produktów i otworzyć nowe rynki
ReklamaTwój Sklep MEydczny
ReklamaTwój Sklep MEydczny
ReklamaTwój Sklep Medyczny
ReklamaTwój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: SkąpiecTreść komentarza: Nie będzie jej. Brawo. Teraz najważniejsze, żeby to, co się działo w ŚDS, nie powtórzyło się nigdzie indziej. I pozostają pytania: czy jeśli nie została zwolniona, to dostanie odprawę? z czyich pieniędzy? i czy można by przeznaczyć te pieniądze na coś innego?Źródło komentarza: Koniec konfliktu w tomaszowskim ŚDS? Dyrektorka odchodzi po miesiącach napięć i skandaluAutor komentarza: KrzysztofTreść komentarza: Dzień dobry, Tak się zastanawiam nad "bezstronnością" pana redaktora... Dość wyraźnie widać, że średnio inteligentny czytelnik natychmiast wyczuje zionącą nienawiść do ludzi wspierających PiS. Wydaje się, że prawdziwy redaktor - taki z powołania i prawdziwego zdarzenia, powinien emanować kulturą, profesjonalizmem, merytorycznością i przede wszystkim O-BIEK-TY-WIZ-MEM. Niestety tendencyjność w polowaniu na ludzi prawicy jest wszechobecna w jego "artykułach". Ale chyba nie o tym ta dysputa... Zastanawiam się, kim jest ta rzekomo pokrzywdzona osoba... Koleżanka pana redaktora, celebrytka szukająca poklasku, może jakaś osoba z innej opcji politycznej..? Zakładam również wariant przedstawiony przez p. redaktora, ale "profesjonalizm" i tendencyjność jego artykułów nie dają żadnej nadziei na obiektywną relację... Nie widząc dowodów, twierdzę, że to zwykła, pospolita, słowna napaść, której celem jest zdyskredytowanie prężnie działającej i wymagającej najwyższych standardów Dyr Marzanny Popławskiej. Normalny człowiek przedstawiłby jakieś dowody, a nie tylko domysły i czcze oskarżenia, które w tym momencie stają się wręcz pomówieniami, z których tak naprawdę nic nie wynika... Jesli chodzi o dowody, to najprostszy wydaje się bardzo oczywisty, np.: monitoring, czy obdukcja lekarska. Z artykułu nic takiego nie wynika, więc na wstępie widać, że sprawa jest dęta i śmierdzi polowaniem i komuszą ubecją: "Dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie.". Jakże łatwo jest kogoś oskarżyć i obsmarować błotem, a jakże trudno ustalić fakty i je obiektywnie przedstawić. Jak widać nasz "redaktor" nie popisał się i znalazł dziurę w całym. Czytając te dęte wypociny, tworzone przy klawiaturze, a nie w terenie, nie znalazłem nic, co by w jakikolwiek sposób pogrążało p. Dyr Marzannę Popławską. Ups! W tym miejscu to ja przepraszam - nieznacznie pomyliłem się... Znalazłem jeden fakt (dosłownie JEDEN FAKT): jest jakieś pomówienie... Niestety, to może się wiązać z bardzo poważnymi konsekwencjami karnymi, opartymi o paragrafy KK (Kodeksu Karnego) o zniesławienie art. 212, a to już może być przestępstwo - grozi za to kara grzywny oraz do 1 roku pozbawienia wolności. Kiedyś już pisałem na temat sytuacji w ŚDS i jak widać, nadal są problemy w relacjach dyrektor - część kadry. Nadal zastanawiam się, czy determinacja pani dyrektor Popławskiej, jej wola podnoszenia standardów i poziomu opieki w ŚDS, z czym wiążą się coraz wyższe wymagania, mogły zderzyć się z dość dużym oporem części kadry spowodowanym np.: lenistwem, a co za tym idzie szukaniem haków na wymagającą najwyższych standardów Dyr Marzannę Popławską, by się jej pozbyć za wszelką cenę..? Na miejscu redaktora powściągnąłbym się z tak tendencyjnymi komentarzami, by nie zaszkodzić sobie, własnemu majątkowi i własnej wolności. Natomiast na miejscu pani dyr, wiedząc, że jestem czysty, wytoczyłbym proces o zniesławienie, by nauczyć co po niektórych szacunku i obiektywizmu. Nie umniejszając ludziom ciężko pracującym przy taśmach produkcyjnych na trzy zmiany, zaprosiłbym kilka osób ze ŚDS i pana redaktora na miesięczne praktyki/staż, by poznały, czym jest prawdziwa praca na akord w systemie wielozmianowym... Gdzie w tym artykule Panie "Redaktorze" znalazła się druga strona medalu - jakikolwiek komentarz pani dyrektor? Czy podjął Pan próbę nawiązania kontaktu, zwrócenia się z prośbą o komentarz do sprawy, w której ewidentnie poluje się na Dyr ŚDS Marzannę Popławską..? Brak komentarza z jej strony dobitnie świadczy o Pana tendencyjności i braku obiektywizmu. To bardzo smutne... Czekam na dalszy ciąg... DO-WO-DY! P.S.: Przytoczę kilka tekstów - być może do właściwych osób..: "Niech kamieniem rzuca ten, który jest bez grzechu!", "Jeśli Twój brat zgrzeszy przeciwko Tobie, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli nie usłucha, weź świadka, albo dwóch... Jeśli i tych nie usłucha, przedstaw to kościołowi...". Zakładam, że osobą rzekomo pokrzywdzoną, nie jest tzw.: "osoba kościołowa", bo to dyskwalifikowałoby ją ze wspólnoty i rujnowało fundamenty wiary... Piszę w tym miejscu, akurat o tym kontekście sprawy, bo niektórzy ignoranci coś wspominają o zasiadaniu w pierwszych ławkach w kościele... Dodam jeszcze, że chyba mamy nowy super narybek do piłkarskiej kadry... Jeśli monitoring nic nie wykaże i rzekomo pokrzywdzona nie ma żadnej obdukcji, to być może okaże się, że "system Neymar" (piłkarski symulant fauli) działa także w ŚDS... By być obiektywnym zaczekam na dowody Panie Redaktorze...Źródło komentarza: Koniec konfliktu w tomaszowskim ŚDS? Dyrektorka odchodzi po miesiącach napięć i skandaluAutor komentarza: WyborcaTreść komentarza: Radny powinien ponieść konsekwencje prawne!Źródło komentarza: Naruszenie ochrony danych na sesji. Sprawa trafiła do UODO, a miastu grożą konsekwencje finansoweAutor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Tak. Dobrze napisałeś. I dlatego tym razem Coibie pochwalę. Mimo, że jestem zdecydowanym prawicowcem. Jednak mnie nie interesują partyjne nalepki na czole ludzi, ale to, kim ci ludzie są w normalnym życiu.Źródło komentarza: Nowy blok operacyjny w Tomaszowskim Centrum Zdrowia to nie luksus. To warunek bezpieczeństwa pacjentówAutor komentarza: Fan KononowiczaTreść komentarza: Nieubłagana konieczność i nikt procesu likwidacji nie powstrzyma!Źródło komentarza: Tuszyn dziś, Tomaszów jutro? Niepokojące pytania o przyszłość szpitali po „konsolidacji”Autor komentarza: CzłowiekTreść komentarza: Podzièkujmy Utrackiemu i jego dyrektorom. Mięli szansę dokończyć całą procedurę dotyczacą wniosku który przygotowali ich poprzednicy. Wszystko było gotowe, wystarczyło tylko wprowadzić niezbędne poprawki bo był na to czas !!! Była duża szansa na te pieniądze na blok, tyle że oni mieli to " gdzieś" i nie zrobili NIC. Możliwe że nie potrafili i ważniejsza była dla nich ich prywatna kasa oraz wożenie tyłków sluzbowymi autami. Pokpili sprawę i tyle. Powinni za to zapłacić.Źródło komentarza: Nowy blok operacyjny w Tomaszowskim Centrum Zdrowia to nie luksus. To warunek bezpieczeństwa pacjentów
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama