Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 2 maja 2026 05:21
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama

Prof. Zagożdżon: psychiatra jest czymś więcej niż maszynką do przepisywania leków

Psychiatra jest czymś więcej niż maszynką do przepisywania leków. Budujemy relację z pacjentami i widzimy, że leki działają. Jednocześnie skuteczność zmierzona w badaniu klinicznym różni się od skuteczności tzw. statystycznej – powiedział w rozmowie z PAP prof. Paweł Zagożdżon, psychiatra z GUMed.

Od lat 80. rozwija się nurt o nazwie „psychiatria krytyczna”, w ramach którego naukowcy akcentują problem nadmiernej medykalizacji w psychiatrii. Cyklicznie publikowane są artykuły w szanowanych czasopismach naukowych, w których uwypuklony zostaje niski procent skuteczności działania antydepresantów w zestawieniu z rosnącą liczbą ludzi, którzy je przyjmują. Padają też określenia, że antydepresanty to placebo. Wszystko to, stwarza ogromne wyzwanie komunikacyjne dla psychiatrów.

Prof. Paweł Zagożdżon, psychiatra z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego przyznaje w rozmowie z PAP, że nawet szanowani naukowcy w dziedzinie psychiatrii mogą mieć problem z komunikowaniem wyników badań naukowych w szerszym kontekście. Nawiązuje w ten sposób do badania opublikowanego na łamach „Molecular Psychiatry” w lipcu 2022 r. przez grupę naukowców z University College London (UCL), którzy dokonali przeglądu „parasolowego” – czyli analizy 17 meta-analiz dotyczących powiązania hormonu – serotoniny z depresją. Wykazali oni, że podwyższony poziom serotoniny nie wpływa na lepsze samopoczucie, tak samo jak celowo obniżony poziom serotoniny nie wywołuje depresji.

Na żadnym etapie badacze nie oceniali badań klinicznych, dotyczących skuteczności terapeutycznej antydepresantów, ale w konkluzji główna autorka artykułu prof. Joanna Moncrieff podała w wątpliwość zasadność stosowania antydepresantów w procesie leczenia depresji.

"Od ponad dekady gromadzimy argumenty przeciwko często stosowanemu uproszczeniu, że przyczyną depresji jest „nierównowaga chemiczna” w mózgu (tzw. model serotoninowy). W tym sensie publikacja naukowców z UCL nie była dla nas zaskoczeniem. Prawdopodobnie mamy do czynienia z załamywaniem się paradygmatu w psychiatrii, ale to nie oznacza, że wszystko, co wiemy o antydepresantach, jest błędne" - powiedział prof. Paweł Zagożdżon, psychiatra z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego (GUMed).

Dodał też: „Można odnieść wrażenie, że celem naukowców działających w ramach ‘psychiatrii krytycznej’ jest dyskredytowanie roli leków, ale oni chcą tylko wymusić bardziej holistyczne spojrzenie na depresję". Jednocześnie przyznał, że język prof. Moncrieff ma cechy ataku, więc nie dziwi go, że niektórzy psychiatrzy poczuli się urażeni.

„Trudno wyłączyć emocje. Bronimy się przez zarzutem, że jako psychiatrzy stosujemy leki jako kompletni ignoranci, że nie wiemy, co robimy. Psychiatra jest czymś więcej niż maszynką do przepisywania leków. Budujemy relację z pacjentami i widzimy, że leki działają. Trzeba wiedzieć, że skuteczność zmierzona w badaniu klinicznym różni się od skuteczności tzw. statystycznej. Wynik nieistotny z klinicznego punktu widzenia, może być istotny statystycznie. Wiemy na przykład, że leki najlepiej działają u pacjentów z większymi zaburzeniami" - wytłumaczył psychiatra. Podkreślił również, że naukowcy wciąż starają się zrozumieć dokładny mechanizm działania leków psychotropowych. Śledzenie tego procesu utrudnia fakt, że depresję leczy się na podstawie objawów i informacji o samopoczuciu, którą komunikuje pacjent. Z definicji jest ona więc subiektywna.

"To prawda, że ciągle uczymy się mechanizmu działania, bo jednak tylko 30 proc. pacjentów udaje się dopasować lek na pierwszej wizycie, ale jak pacjent odczuwa ból, cierpi fizycznie, to lekami chcemy mu pomóc. Kolejne 30 proc. reaguje dobrze na drugi zaproponowany lek, a u ok. 30 proc. nie udaje się uzyskać znaczącej poprawy” – mówi Zagożdżon.

Profesor zwraca uwagę na istotny fakt, który zdaje się – w jego opinii – umykać uwadze w procesie komunikowania doniesień naukowych w temacie serotoniny. Leki przeciw depresji w pierwszej kolejności obniżają lęk i niepokój, a dopiero potem pacjent ma szansę doświadczyć zmiany nastroju na lepszy. Rzadko zdarza się, by depresji nie towarzyszyło poczucie lęku.

„Problem ten nie był analizowany w publikacji naukowców z UCL, bo skoncentrowali się oni tylko na serotoninie – co nie oznacza, że popełnili jakiś błąd, lub że ich badanie jest przez to mniej wartościowe. Wysiłek całościowego spojrzenia na 17 metaanaliz docenili recenzenci jednego z najlepszych czasopism naukowych na świecie” – podkreśla psychiatra.

Chociaż – jak przyznaje Zagożdżon – analizy naukowe Joanny Moncrieff często skręcają w publicystykę, docenia on jej działalność w obszarze „psychologii krytycznej”. Twierdzi, że pomimo ostrego tonu wypowiedzi i postawy sugerującej „wieczną walkę przeciwko koncernom farmaceutycznym”, czerpiącym ogromne korzyści ze sprzedaży antydepresantów, kierują nią czyste intencje.

„Joanna Moncrieff przypomina, że trzeba być czujnym. Obserwować napięcie wynikające z konfliktu interesów. Ale też, żeby nie łudzić się, że znajdziemy jeden lek, który będzie złotym środkiem i rozwiąże wszystkie problemy związane z depresją. Leki to nie jest samo dobro. Mają skutki uboczne” – profesor nawiązuje do kształcenia lekarzy psychiatrów w modelu biomedycznym.

„Ale chyba najważniejsze na czym zależy Moncrieff, to żebyśmy wszystkiego nie zwalali na mózg, i żebyśmy nie pomijali aspektów społecznych, kulturowych i politycznych” – akcentuje profesor.

Prof. Paweł Zagożdżon zwraca szczególną uwagę na wieloaspektowość procesu leczenia depresji, bo zanim został psychiatrą, był lekarzem chorób wewnętrznych. Pracował też w obszarze badań klinicznych – między innymi związanych z lekami psychiatrycznymi.

„Wiem jak wiele obszarów wspólnych psychiatria ma z kardiologią, neurologią, chorobami wewnętrznymi, zaburzeniami hormonalnymi, urazami” – wylicza profesor. Do tego dochodzą wątki społeczne, kulturowe i polityczne.

„Część naszego namysłu nad szukaniem przyczyn depresji, koncentruje się na relacjach w pracy. Kostyczny układ, eksploatowanie pracownika, mieszanie władzy i finansów. Były badania na ten temat w Japonii, gdzie relacje w pracy są bardzo specyficzne. Sam prowadziłem w Gdańsku badania nad umieralnością wśród bezrobotnych. Po sześciu latach obserwacji stwierdziliśmy, że ryzyko zgonu osób po utracie pracy jest dwa razy większe niż u osób, które tej pracy nie utraciły. Bezrobotni żyją krócej” – zaznacza psychiatra. I dodaje, że bardzo często depresję napędza mechanizm związany z brakiem uznania i poczuciem własnej wartości. Dlatego tak często młodzi mężczyźni przychodzą do psychiatry w momencie, kiedy tracą pracę.

Do tych problemów dochodzi wątek systemowy, związany z polityką społeczną państwa.

„Wiadomo, że osoby z niższych warstw społecznych są bardziej narażone na choroby psychiczne. Dostają mniej wsparcia. Osoby uprzywilejowane mogą wcześniej reagować na swoje problemy, bo mają pieniądze i kapitał społeczny umożliwiający łatwiejszy dostęp do leczenia” – zauważa Zagożdżon.

Pytany, czy coś dobrego wyniknie z działalności celebrytów, którzy chętnie omawiają wyniki badań naukowych, ale nie potrafią ich umieścić w odpowiednim kontekście, odpowiedział: „Nie da się ustawić jednego obowiązującego wszystkich pacjentów z depresją algorytmu leczenia w psychiatrii i psychoterapii. Jeśli z tej debaty wyniknie taka konkluzja, to będzie dobra konkluzja”. (PAP)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Depresja to nakczeciej bzdury. 23.02.2023 21:23
Z 30% poważnych przypadków reszta to psychologozacja trudniejszych od rodziców warunków startu. Przy mentalności identycznej do rodziców. Tutaj w małych 0miastach to było i jest tak: — uczyć się jak najkrócej co najwyżej matura, hajtnac się, zrobić dzieciaka i dalej jakoś się ułoży. Z tym że rodzicom pomagało wówczas państwo w postaci dużych przedsiębiorstw i spółdzielni mieszkaniowych. Dzisiaj jest matura (też nawet już podważana. Że po co), dzieciak zrobiony i... śmieciowka 1600—1800 złotych na rękę. Czynsz (najlepszym przypadku), 650 złotych, alimenty drugie tyle a w kieszeni matura albo i nie. Wstyd się przyznać, to albo winny rzU0nd, albo kler no i z tego depresja. Wystarczy spojrzeć na Krzycha ha0ndlarza butami na FB do 2018. Ojciec go spłodził mając ...19 lat (żadna wiedzą tajemna sam o tym pisał, nie wprost ale policzyłem sobie), czy można oczekiwać, że taki dom (zakładając nawet że nie było prania po mo.rdach matkę i Krzycha, czy pijaństwa), czego można oczekiwać po 19-petnim tacie? Moja babka urodziła matkę przed 30stka mając – jak na polskie warunki – spore gospodarstwo rolne, które zostało wydzielone z ziemi dziadków. Nie z reformy rolnej - z tego ludzie dostawali skrawki po 2–3 hektary. No i dziadkowie żyli tylko z tego. No i oczywiście wsparcie, cały socjal jaki zapewniał PRL. Ja jedynie liznąłem tego, no ale na dzieci już się nie zdecydowałem, żyjąc w tak chu.jo.wych na tle Europy warunkach jakie są w Polsce. No ale na dzieci się nie zdecydowałem. Nie mam alimentów. Nigdy nie miałem depresji...

Opinie

Reklama

Piątek, 1 maja – dzień, w którym historia spotyka się z teraźniejszością

Słońce wstało dziś o 5:08, zajdzie o 19:59. To 121. dzień roku, a kalendarz przypomina o imieninach m.in. Anieli, Jakuba, Jeremiego, Józefa i Mai. Ale 1 maja to nie tylko kartka z kalendarza — to dzień, który niesie ze sobą ciężar historii i puls współczesnych wydarzeń.Data dodania artykułu: 01.05.2026 09:37
Piątek, 1 maja – dzień, w którym historia spotyka się z teraźniejszością

Środa, 29 kwietnia. Dzień, w którym historia patrzy w lustro współczesności

Są dni, które układają się jak szybki serwis informacyjny – migawki, fakty, nazwiska. I są takie, które wymagają zatrzymania. Bo za każdym nagłówkiem kryje się proces, który trwa latami.Data dodania artykułu: 29.04.2026 08:52
Środa, 29 kwietnia. Dzień, w którym historia patrzy w lustro współczesności

MS: Wolność słowa pod ochroną. Rząd przyjął przepisy uderzające w pozwy SLAPP (komunikat)

Rząd przyjął projekt ustawy, który ma chronić dziennikarzy, aktywistów i organizacje społeczne przed pozwami SLAPP. Szybsze oddalanie bezzasadnych spraw, kaucje i wysokie kary mają ograniczyć używanie sądów do uciszania debaty publicznej.Data dodania artykułu: 28.04.2026 21:19
MS: Wolność słowa pod ochroną. Rząd przyjął przepisy uderzające w pozwy SLAPP (komunikat)

Poniedziałek, 27 kwietnia – dzień zapisany między światłem a pamięcią

27 kwietnia przypomina, jak w jednym dniu splatają się wielkie nazwiska, przełomowe decyzje i najciemniejsze karty historii. Od Jagiellonów i Komedy po Auschwitz oraz współczesną dyplomację — to data, którą warto czytać jak kronikę Polski i Europy.Data dodania artykułu: 27.04.2026 07:25
Poniedziałek, 27 kwietnia – dzień zapisany między światłem a pamięcią

Medioznawczyni: zbiórka Łatwoganga może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia

Zbiórka Łatwoganga i Cancer Fighters może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia - oceniła w rozmowie z PAP prof. Monika Kaczmarek-Śliwińska, medioznawczyni z UW. 97 proc. komentarzy w Internecie dotyczących akcji ma charakter wspierający, a około 3 proc. krytyczny lub neutralny - wynika z raportu Res Futury.Data dodania artykułu: 26.04.2026 18:31
Medioznawczyni: zbiórka Łatwoganga może stać się „WOŚP-em” młodego pokolenia

Politolog: zdarzenie w Waszyngtonie bardziej pomoże Trumpowi niż mu zaszkodzi

Zdarzenie, do którego doszło na gali w Waszyngtonie bardziej pomoże Donaldowi Trumpowi niż mu zaszkodzi - ocenił w rozmowie z PAP politolog z Uniwersytetu Łódzkiego dr Jacek Reginia-Zacharski. Zwrócił uwagę, że do tej pory narracja administracji Trumpa w tej sprawie jest wyważona.Data dodania artykułu: 26.04.2026 18:15
Politolog: zdarzenie w Waszyngtonie bardziej pomoże Trumpowi niż mu zaszkodzi

Kryptowaluty bez kontroli? Ekspert bije na alarm: „ten rynek trzeba natychmiast ucywilizować”

To miał być rynek przyszłości – wolny, zdecentralizowany, odporny na błędy systemów bankowych. Tymczasem coraz częściej przypomina Dziki Zachód, gdzie szybciej niż technologia rozwija się ryzyko.Data dodania artykułu: 26.04.2026 18:08
Kryptowaluty bez kontroli? Ekspert bije na alarm: „ten rynek trzeba natychmiast ucywilizować”

Sejm zajmie się wnioskami o wotum nieufności wobec szefowych resortów klimatu oraz zdrowia

W najbliższy czwartek Sejm ma się zająć wnioskami o wotum nieufności wobec minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski oraz wobec minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Ich odwołania domaga się m.in. PiS. Szefowych MKiŚ i MZ broni premier Donald Tusk.Data dodania artykułu: 26.04.2026 17:46
Sejm zajmie się wnioskami o wotum nieufności wobec szefowych resortów klimatu oraz zdrowia
Reklama

Polecane

Legia wyszarpała zwycięstwo w ostatniej sekundzie. Widzew znów bez punktów„Pijany radny i strzelba w szafie. Czy naprawdę nic się nie stało?”Baseny termalne wracają do planów Tomaszowa. Miasto wskazuje termin i zakres inwestycjiŁódzka Kolej Aglomeracyjna rozpoczyna sezon turystycznych wycieczek po regionieTomaszów ma swojego Kononowicza. Piotr Kucharski wydaje się marzyć, by...."nie było niczego"Po 27 latach odchodzi na emeryturę dyrektor PCPR w Tomaszowie MazowieckimDzieci w sieci szybciej niż myślisz. Social media zaczynają się już w podstawówceMuzycznie o rodzinie w Powiatowym Centrum Animacji SpołecznejSukces ma swoje imiona. Złota Czternastka II LOCzy "bezpieczne przystanie" nadal działają?Piątek, 1 maja – dzień, w którym historia spotyka się z teraźniejszościąLove Polish Jazz Festival z jubileuszową edycją w Tomaszowie Mazowieckim
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Wasze komentarze

Autor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Chłopaki z miejskiego samorządu pod szefostwem Pana Prezydenta Miasta Marcina Witko. Oczywiście, olewajcie ciepłym moczem takich debili, jak jacyś lokalni, społeczni i samorządowi pajace, typu jakiś Kucharski. Jeżeli to zostanie zrealizowane, to będzie REWELACJA !!! tŹródło komentarza: Baseny termalne wracają do planów Tomaszowa. Miasto wskazuje termin i zakres inwestycjiAutor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Te!!! Anonim!!! Ty zawsze jesteś taki durnowaty, czy tylko takiego głupka w tym swoim wpisie walisz - co?! Takie, ku#wa, świetne rady pochodzą od takich palantów, którzy z reguły, kiedyś wiernie służyli: Gomułce, Gierkowi i Jaruzelowi, a potem szli do wyborów i głosowali na tych komunistycznych bandziorów. PS. Jeżeli podpisujesz się jako "anonim", to uważasz, ż jesteś kryty?! Jesteś w błędzie!!! Ja, po twoim IP i ID, już wiem kto ty jesteś - cwaniaczku z a dychę.Źródło komentarza: Pijany za kierownicą. Czy radnemu wolno więcej?Autor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Mój wredny dodatek do poprzedniego wpisu odnośnie tomaszowskiego, społecznego i samorządowego przygłupa, czyli tzw. tomaszowskiego Kononowicza. My, trochę myślący kategoriami społecznymi, samorządowymi, państwowymi, może my sobie żyły wypruwać, ale to może być nasz daremny trud. Ja to widzę po zachowaniu i reakcji wielu ludzi, wychowanych w komunie. Tych ludzi, bomba, ku#wa, nie ruszy. Żeby skały srały, oni będą wierzyli: tomaszowskiemu przygłupowi Kononowiczowi i ryżemu szwabowi donkowi. Wokół mnie spotykam taką właśnie komunę.Źródło komentarza: Tomaszów ma swojego Kononowicza. Piotr Kucharski wydaje się marzyć, by...."nie było niczego"Autor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Zostawmy na boku tego tomaszowskiego, przygłupiastego Kononowicza, czyli durnowatego radnego. Czyli, inaczej pisząc, w języku tego tomaszowskiego Kononowicza: pies go pi#dolił. Kiedyś pisałem dla pewnej, tomaszowskiej firmy opinię na temat możliwości wykorzystania tego odwiertu geotermalnego nieopodal dawniej "Baśniowej" (co tam się działo, to odrębny temat). Za przyczyną Pana Prezydenta Marcina Witko odwiert został wykonany WYŁĄCZNIE na koszt Państwowego Instytutu Geologicznego w Warszawie jako tzw. otwór badawczy. Miasto nie dołożyło do tego odwiertu grosza. Głębokość otworu: ponad 1900 m od powierzchni terenu. Ten odwiert termalny ma wodę o temperaturze nieco powyżej 40 stopni C, czyli zbliżoną do do wody termalnej w Mszczonowie, gdzie tamtejszy samorząd już wiele lat temu wybudował geotermię. Jednak skład fizykochemiczny wody w Tomaszowie ma przewagę na wodą z Mszczonowa. Nasza woda termalna jest mniej zmineralizowana. Ta woda jest idealna na stworzenie ośrodka termalnej rehabilitacji, tak, jak w Mszczonowie. Nie nadaje się do wykorzystania w instalacji grzewczej, ponieważ w tej instalacji musi być woda o temperaturze minimum 55-70 stopni C. Taki ośrodek geotermalny dla naszego miasta w środku Polski, to byłby ewenement. Więc jeszcze raz powtarzam: pies pi#dolił tego tomaszowskiego, przygłupiastego Kononowicza. PS. Normalni ludzie: trzymajmy się KUPY, bo KUPY nikt nie ruszy!!! Nawet tomaszowski Kononowicz.Źródło komentarza: Tomaszów ma swojego Kononowicza. Piotr Kucharski wydaje się marzyć, by...."nie było niczego"Autor komentarza: HalinaTreść komentarza: Wywieźć go na taczce w Tomaszowa! Ludzie czekają na te Termy jak na zbawienie. Precz z lokalnym Kononowiczem.Źródło komentarza: Tomaszów ma swojego Kononowicza. Piotr Kucharski wydaje się marzyć, by...."nie było niczego"Autor komentarza: RondoTreść komentarza: Jakieś inne zdarzenia - wpadki po alkoholu też opiszecie, czy to już historia ?Źródło komentarza: Pijany za kierownicą. Czy radnemu wolno więcej?
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama
Reklama
Reklama