Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 9 sierpnia 2026 18:57
Z OSTATNIEJ CHWILI:
Reklama
Reklama

50 lat temu w Sydney odbył się pierwszy koncert grupy AC/DC

31 grudnia 1973 r. w nocnym klubie Chequers w Sydney odbył się pierwszy koncert australijskiej grupy rockowej AC/DC. Muzycy zagrali covery Chucka Berry'ego, The Rolling Stones i innych wykonawców. Zespół ma ponadpokoleniową publiczność na całym świecie - powiedział PAP dziennikarz muzyczny Piotr Metz.

"AC/DC to swoisty fenomen w rodzaju The Rolling Stones. Na całym świecie ma ponadpokoleniową publiczność. Wiele z tych osób nawet nie wie, że grupa pochodzi z Australii" - powiedział PAP dziennikarz muzyczny Piotr Metz, który poznał muzyków i wielokrotnie z nimi rozmawiał.

Bracia Angus (ur. 1955) i Malcolm Young (ur. 1953) należeli do kilkunastoosobowej rodziny, która w czerwcu 1963 r. wyemigrowała ze szkockiego Glasgow na Antypody, by zamieszkać w domu przy Burleigh Street w Burwood na przedmieściu Sydney.

Na początku lat 70. byli związani z zespołem Marcus Hook Roll Band. Jesienią 1973 r. założyli własną grupę rockową. Dołączyli do niej perkusista Colin Burgess oraz pochodzący z San Francisco saksofonista Larry Van Kriedt. Youngowie poszukiwali jeszcze wokalisty. Zamieścili ogłoszenie na łamach "The Sydney Morning Herald". Po zamieszczeniu anonsu zgłosił się Dave Evans. Pozostała jeszcze kwestia właściwej nazwy dla zespołu. Według amerykańskiego portalu americansongwriter.com. podczas odwiedzin u starszej siostry Margaret Horsburgh(1935–2019) Angus przyglądał się elektrycznej maszynie do szycia. Na tabliczce znamionowej urządzenia zauważył litery AC (Alternating current - prąd zmienny) i DC (Direct current - prad stały). "Elektryczna" nazwa przypadła do gustu pozostałym muzykom i przyjęto ją.

W listopadzie 1973 r. muzycy odbyli pierwszą wspólną próbę. Youngowie byli fanami "ojca rock'n'rolla" - Chucka Berry'ego (1926-2017). Nie mieli jeszcze własnych kompozycji, lecz na warsztat wzięli "School Days", "No Particular Place to Go", "Nadine" ulubionego wykonawcy. W ich repertuarze znalazł się m.in. składający zaledwie z 11 słów utwór The Beatles "I Want You" (She's So Heavy) oraz "Get Back" tego samego zespołu, "Jumpin’ Jack Flash" The Rolling Stones i "Lucille" Little Richarda.

Menedżer znanego w Sydney nocnego klubu The Chequers, John Casey poszukiwał zespołu muzycznego, który zagra w sylwestrową noc 1973/74. Kontrakt przewidywał także kilka koncertów od 1 do 4 stycznia. Wieczorem 31 grudnia 1973 r. muzycy AC/DC weszli na scenę mieszczącego się przy 79 Goulburn Street klubu. Według relacji wiadomo, że zagrali wszystkie wymienione powyżej utwory, a także "Wishing Well" Neila Sedaki i Jerry Dorna, prawdopodobnie także "Honky Tonk Woman" Stonesów oraz cover Big Joe Williamsa, bluesowy klasyk z 1935 r. - "Baby, Please Don’t Go" Big Joe Williamsa. Grający na gitarze Angus wcielał się kolejno w postacie Spidermana, Zorro, przywdział maskę goryla z filmu "King Kong". Zgodnie z panującą wówczas modą na glamrocka muzycy, poza gitarzystą, założyli satynowe koszule i spodnie. Według relacji Caseya w sylwestrowy wieczór sala (550 miejsc) była wypełniona po brzegi, jednak według brytyjskiego "Daily Express" nie ma fotograficznej dokumentacji występu. AC/DC koncertowali w Chequers jeszcze kilkakrotnie w lutym 1974 r. Kilka razy zdarzyło się, że pierwszy menedżer grupy, Dennis Laughlin zastępował Evansa przy mikrofonie.

Na początku 1974 r. byli muzycy grupy Easybeats - Harry Vanda i gitarzysta George Young - starszy brat Angusa i Malcolma z niezależnej spółki płytowej Albert Productions pomogli AC/DC w zorganizowaniu debiutanckiej sesji nagraniowej singla "Can I Sit Next To You Girl/ Rockin’ In The Parlour". Nagrań dokonano w styczniu i lutym 1974 r. w studiu EMI Australia w Sydney. 22 lipca 1974 r. winylowy krążek trafił na półki sklepów muzycznych na Antypodach. To jedyne opublikowane nagranie studyjne AC/CD, na którym śpiewa Evans, a obecnie to jedna z najbardziej poszukiwanych przez kolekcjonerów płyt grupy, która osiągnęła już cenę 4500 dolarów australijskich (ok. 11,3 tys. zł) za egzemplarz. Kolejne nagrania muzycy realizowali już dla Albert Productions.

Podczas koncertu w Victoria Park, Sydney w kwietniu 1974 r. 19-letni Angus po raz pierwszy wystąpił w szkolnym mundurku, w krawatem i w czapce. Na pomysł stworzenie wizerunku wpadła starsza siostra, Margaret. Przy 157 centymetrach wzrostu wyglądał jak autentyczny nastolatek, który właśnie opuścił klasę w Ashfield Boys High School i chwycił sfatygowanego Gibsona SG w dłonie.

Jesienią 1974 r. wokalista Ronald Belford "Bon" Scott zastąpił Dave'a Evansa, z którym coraz częściej dochodziło do konfliktów.

17 lutego 1975 r., początkowo wyłącznie w Australii, ukazał się debiutancki album grupy - "High Voltage". Światową wersję longplaya wydano dopiero 14 maja następnego roku. Wtedy też grupa zagrała pierwsze koncerty w Wielkiej Brytanii.

Niemal cztery lata AC/DC czekało na swój "znak firmowy". W kwietniu 1977 r. na zlecenie nowojorskiego oddziału wytwórni płytowej CBS Records, 25-letni Gerard Huerta stworzył legendarny dziś napis, w którym litery AC i DC rozdzielał symbol błyskawicy. Według brytyjskiego czasopisma "New Musical Express" kalifornijski grafik zainspirował się czcionką z Biblii Gutenberga. Pierwszym albumem grupy opatrzonym nowym logotypem był "Let There Be Rock" (wersja na cały świat) wydany 23 czerwca 1977 r. Wydana trzy miesiące wcześniej australijska wersja płyty posiadała jeszcze napis składający się z tradycyjnych krojów czcionki, podobnie jak opublikowany w maju 1978 r. "Powerage". "Gotycki" projekt Huerty stał się jednym z elementów, które rozsławiły zespół na całym świecie, w tym także w Polsce.

W latach 80. i 90. niejeden polski fan ostrego brzmienia rysował lub malował charakterystyczny napis na dżinsowej lub skórzanej kurtce. Zdarzały się i napisy haftowane.

Z roku na roku AC/CD zyskiwało status gwiazdy, podbijając serca fanów hardrocka nie tylko nagraniami studyjnymi, ale przede wszystkim "koncertami.

Charakterystyczny "duckwalk" (kaczy chód) Angusa to hołd złożony poruszającemu się w podobny sposób na scenie Chuckowi Berry'emu. Chropowaty głos Scotta, solówki Angusa i "energetyczny" sposób gry zjednał grupie tysiące fanów na całym świecie. 27 lipca 1977 r. muzycy zagrali w Austin (Teksas) pierwszy koncert tournée w USA, zdobywając tam znaczną popularność. W kolejnych latach trasy koncertowe przez Stany i Kanadę gromadziły na stadionach i halach miliony osób. Podczas występów w klubie Apollo w rodzinnym Glasgow (1978) nagrano koncertową płytę "If You Want Blood You've Got It".

"Ich koncerty są bardzo przewidywalne, jeśli chodzi o repertuar i zachowanie zespołu, ale to fantastyczny show. W latach 70. wykreowali pewien wizerunek, przy którym uparcie trwają do dziś. Nie patrzą na to, że wtedy mieli po dwadzieścia lat, a dziś - po siedemdziesiąt. Udało im się połączyć korzenie rock'n' rolla z bardzo mocną muzyką zahaczającą o hard rocka" - wskazał Metz.

Wydany 27 lipca 1979 r. album "Highway to Hell" odniósł sukces - tylko w USA trafił do ponad siedmiu milionów osób. "Diabelski" kontekst płyty zaszkodził jednak wizerunkowi grupy, gdy w połowie następnej dekady policja w kalifornijskim Santa Ana aresztowała seryjnego mordercę i gwałciciela Richarda Ramíreza (co najmniej 15 zabójstw). Media nagłośniły fakt, że był on fanem AC/DC, a tytuł jego ulubionego "Night Prowler" (grasujący w nocy) - ostatniego utworu z "Highway to Hell" był zbieżny z nadanym mu przez FBI przydomkiem "Night Stalker" (nocny prześladowca). Żaden z muzyków grupy nie deklarował się jako satanista, lecz wysokonakładowe dzienniki publikowały zdjęcia mordercy w T-shircie z czterema literami przedzielonymi "piorunem". "Daily Express" przypominał, że "niektórzy interpretowali nazwę grupy nawet jako "Anti-Christ/ Devil’s Child" (Antychryst/dziecko diabła).

Rano 19 lutego 1980 r. we wnętrzu czerwonego Renault 5 zaparkowanego przy 67 Overhill Road w londyńskiej East Dulwich, znajomy muzyka, Alistair Kinnear znalazł martwego Scotta. Poprzedniego dnia obydwaj spożywali alkohol, a Kinnear udał się do mieszkania, pozostawiając kolegę w swoim samochodzie. Sporządzony tego samego dnia oficjalny raport koronera stwierdzał, że wokalista zmarł na skutek „ostrego zatrucia alkoholem" (zadławienie się wymiocinami) i była to "śmierć w wyniku nieszczęśliwego wypadku".

1 kwietnia 1980 r. w składzie zespołu pojawił się były wokalista grupy Geordie, 33-letni Brian Johnson.

"Poprzeczka była ustawiona bardzo wysoko. Nowy wokalista musiał zmierzyć się z legendą poprzednika, który w AC/DC nagrał sześć płyt, kilkadziesiąt singli i zagrał tysiące koncertów. Johnson miał jednak klasę i pokazał to na wydanej w lipcu 1980 r. płycie +Back in Black+" - powiedział Metz, dodając, że debiutancki album z Johnsonem tylko w USA okazał się komercyjnym sukcesem, zdobył 25 platynowych płyt (25 milionów egz.), a na świecie - łącznie do ponad 50 milionów osób. Także kolejne albumy - "For Those About to Rock" (We Salute You), "Flick of the Switch" i "Who made Who" sprzedawały się w wielomilionowych nakładach.

W utworze "It's a Long Way to the Top" (1976) Scott śpiewał, że "droga na szczyt jest długa, jeśli chcesz grać rock'n' rolla". Muzykom z AC/DC droga na szczyt zajęła co na najmniej dekadę. Choć nie wszystkie albumy wzbudzały zachwyt muzycznych krytyków, australijski kwintet o szkockich korzeniach wypełniał widownie największych hal i stadionów świata. W Polsce grupa zagrała w 1991, 2010 i 2015 roku.

"Miałem okazję poznać Angusa i jego kolegów. Są zwykłymi facetami, bez jakiegokolwiek zadęcia i gwiazdorzenia. Kiedyś przyjechałem do nich na wywiad taksówką z Warszawy do Bremen (Niemcy). Mieliśmy wtedy wiele uciechy. Nawet, jeśli są zmęczeni po koncercie, nigdy tego nie okazują. Są bardzo otwarci i bezpośredni" - podkreślił Metz.

W kwietniu 2016 r. zespół poinformował, iż tymczasowym wokalistą grupy zostaje Axl Rose (Guns N’ Roses), zastępując Briana Johnsona, który z powodu problemów ze słuchem nie mógł występować podczas koncertów. Kilka miesięcy później zespół opuścił basista Cliff Williams, który odnowił współpracę w 2020 r.18 listopada 2017 r. zmarł Malcolm Young.

13 listopada 2020 r. ukazał się, ostatni jak dotąd, album grupy - "Power Up". 16 grudnia 2023 r. w wieku 77 lat zmarł Colin BurgessZ oryginalnego składu w zespole żyje tylko Angus Young.

Czy zespół wyruszy w trasę koncertową w 2024 roku? Spekulacje na ten temat wciąż trwają. Zaplanowano już dwa koncerty w Monachium, pierwszy 12 czerwca 2024 roku, a drugi 14 czerwca. Prawdopodobny jest również koncert w Croke Park w Dublinie. (PAP)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Mariusz Strzępek Mariusz Strzępek

🔥 Wszyscy patrzą na fotel prezesa „Przodownika”. My patrzymy tam, gdzie może być znacznie ciekawiej.Kto ma dostęp do informacji o zadłużonych mieszkańcach? Kto wie, że ktoś właśnie znalazł się pod finansową ścianą? Jak chronione są dane ludzi zagrożonych egzekucją? I co się dzieje, gdy świat spółdzielni, komorniczych licytacji, rynku nieruchomości i lokalnej polityki mieszkaniowej zaczyna się niebezpiecznie zbliżać?Nie stawiamy wyroków. Stawiamy pytania. I są to pytania bardzo niewygodne.Bo zadłużony lokator to nie „okazja inwestycyjna”. A informacja o jego problemach może być warta więcej niż niejedno mieszkanie.👉 Kto wie, kto tonie? Czy system naprawdę chroni mieszkańców, czy opiera się wyłącznie na wierze, że nikt posiadanej wiedzy nie wykorzysta?

Wszyscy patrzą dziś na wojnę o władzę w SM „Przodownik”. Na nazwiska, głosy, kandydatów i przyszłego prezesa. Być może patrzymy w niewłaściwą stronę. Bo w spółdzielni mieszkaniowej istnieje coś znacznie cenniejszego niż gabinet, sekretariat i służbowy fotel. To wiedza. Wiedza o tym, kto płaci, kto przestał płacić, kto tonie w długach i kto za kilka miesięcy może znaleźć się o krok od utraty mieszkania. I właśnie dlatego warto zadać pytanie, którego dotychczas w tomaszowskiej dyskusji prawie nie było: jak szczelna jest granica między taką wiedzą, egzekucją komorniczą, prywatnym rynkiem nieruchomości i lokalną polityką mieszkaniową?

Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

W nocy z niedzieli na poniedziałek w pobliżu Ziemi przemknie planetoida 2019 NY2. Obiekt może mieć około 150–330 metrów średnicy, a w chwili największego zbliżenia znajdzie się około 2,5 miliona kilometrów od naszej planety. Brzmi jak początek „Armageddonu”, ale tym razem Bruce Willis może spokojnie zostać w domu. Astronomowie podkreślają: nie ma zagrożenia zderzeniem. Data dodania artykułu: 09.08.2026 09:14
Kosmiczny gość minie Ziemię. Planetoida 2019 NY2 przeleci 2,5 mln km od nas

9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

9 sierpnia to jedna z tych dat, przy których historia nie pozwala się nudzić. Tego dnia na częstochowskim wzgórzu pojawili się paulini, urodził się Roman Dmowski, polscy czołgiści ruszyli do walk pod Studziankami, Richard Nixon opuszczał Biały Dom, a kilka dekad później Freddie Mercury po raz ostatni stanął przed publicznością jako koncertowy frontman Queen. Do tego Whitney Houston, Bee Gees, AC/DC, Jerry Garcia i „San Francisco” Scotta McKenziego. A w niedzielę 9 sierpnia 2026 roku historia spotyka się z teraźniejszością również w Małopolsce, Janowie Podlaskim i na trasie Tour de Pologne. Data dodania artykułu: 09.08.2026 07:48
9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen

Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

Nie sala konferencyjna w Warszawie, nie pałacowe korytarze i nie kolejna debata prowadzona zza mównicy. Tym razem rozmowa o Polsce ma przenieść się nad Bałtyk. Marta Nawrocka zwróciła się bezpośrednio do młodych Polek, zapraszając je na spotkanie w Juracie. W ostatni weekend wakacji, 29 i 30 sierpnia, młodzi ludzie mają spotkać się tam z parą prezydencką i rozmawiać o swoich oczekiwaniach, pomysłach oraz o tym, jak widzą przyszłość kraju. Data dodania artykułu: 09.08.2026 00:08
Marta Nawrocka zaprasza młode Polki do Juraty. „O jakiej Polsce marzycie?”

8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Sobota, 8 sierpnia 2026 roku, to 220. dzień roku. Imieniny obchodzą dziś Dominik, Esmeralda, Jan, Joanna i Sylwiusz. W Tomaszowie Mazowieckim słońce wschodzi około godz. 5.14, a zachodzi około 20.19. Data dodania artykułu: 08.08.2026 08:43
8 sierpnia. Rejtan w drzwiach historii, „Błyskawica” w eterze i Beatlesi na pasach Abbey Road

Trump grozi więzieniem, Senat blokuje kandydaturę do IPN, wojna uderza w cywilów. Najważniejsze informacje czwartku

Groźby z Białego Domu, dwa ważne głosowania w polskim Senacie, kolejna odsłona wojny energetycznej i dramat cywilów w Ukrainie. Czwartek, 6 sierpnia 2026 roku, przyniósł wydarzenia, które pozornie dzielą tysiące kilometrów. W rzeczywistości łączy je jedno słowo: bezpieczeństwo. Militarne, energetyczne, polityczne i ekonomiczne. Data dodania artykułu: 06.08.2026 23:36
Trump grozi więzieniem, Senat blokuje kandydaturę do IPN, wojna uderza w cywilów. Najważniejsze informacje czwartku

Rok wojny pozycyjnej. Nawrocki wetuje, buduje własny obóz i stawia na sojusz z USA

Pierwsze dwanaście miesięcy Karola Nawrockiego w Pałacu Prezydenckim trudno opisać słowem „kohabitacja”. Bardziej pasuje polityczna wojna pozycyjna: 41 wet, spór o miliardy z programu SAFE, zamrożone nominacje ambasadorskie, starcie o sądy i coraz wyraźniejsze ambicje stworzenia wokół prezydenta własnego ośrodka prawicy. Jednocześnie Nawrocki konsekwentnie inwestował w relacje z administracją Donalda Trumpa, nawet za cenę rosnącego dystansu wobec Ukrainy. Data dodania artykułu: 06.08.2026 07:10
Rok wojny pozycyjnej. Nawrocki wetuje, buduje własny obóz i stawia na sojusz z USA

Polska chce produkować rakiety do systemów Patriot. Tomczyk: „Jesteśmy gotowi”

Polska nie chce już wyłącznie kupować amerykańskiego uzbrojenia. Chce wejść do grona państw, które uczestniczą w jego produkcji, serwisowaniu i rozwoju technologii. Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk ujawnił, że Warszawa przekazała Amerykanom gotowość do uruchomienia w Polsce produkcji rakiet przechwytujących wykorzystywanych w systemach Patriot. Data dodania artykułu: 05.08.2026 07:40
Polska chce produkować rakiety do systemów Patriot. Tomczyk: „Jesteśmy gotowi”

5 sierpnia. Dzień Traugutta, rzezi Woli i pytań o Polskę. Historia wciąż domaga się odpowiedzi

Są daty lekkie jak wakacyjna piosenka płynąca z samochodowego radia. Są również takie, które przypominają ciężki dzwon — jego głos biegnie przez stulecia, odbija się od murów Cytadeli, płonących domów Woli i sal parlamentu. 5 sierpnia należy do tej drugiej kategorii. To dzień zdradzonych nadziei Rzeczypospolitej, ofiary Romualda Traugutta, zbrodni dokonanej na mieszkańcach Warszawy, ale również niezwykłego zwycięstwa żołnierzy batalionu „Zośka”. Data dodania artykułu: 05.08.2026 07:06
5 sierpnia. Dzień Traugutta, rzezi Woli i pytań o Polskę. Historia wciąż domaga się odpowiedzi

Polecane

Pracuje trochę ponad miesiąc. Ktoś próbuje ją zaszczuć. Niebawem nowe Schronsiko - czy to zaplanowana akcja?

Pracuje trochę ponad miesiąc. Ktoś próbuje ją zaszczuć. Niebawem nowe Schronsiko - czy to zaplanowana akcja?

Od czerwca tomaszowskim Schroniskiem dla Bezdomnych Zwierząt kieruje Monika Węgrzyniak-Sęk. Nie jest osobą, która temat ochrony zwierząt poznała dopiero po objęciu stanowiska. Wcześniej kierowała zespołem do spraw zwierząt, odpowiadała za program kastracji i sterylizacji, w swoim CV ma również nadzór nad schroniskiem. Od lat angażowała się w ratowanie przebywających w nim psów. Dziś nie tylko stara się uporządkować stare Schronsiko, ale też przygotowuje placówkę do przeprowadzki, porządkuje procedury. Równocześnie staje się celem brutalnych ataków w internecie. Można tylko przypuszczać, że za tym idą również dziesiątki skarg - a co za tym idzie kontroli Data dodania artykułu: Dzisiaj, 12:12 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 2
Największym problemem nie musi być samo 58 procent Pięć interwencji jednego dnia na Zalewie Sulejowskim. Ratownicy apelują o ostrożność Lechia wraca przed własną publiczność. Znamy terminy trzech kolejnych spotkań Pracuje trochę ponad miesiąc. Ktoś próbuje ją zaszczuć. Niebawem nowe Schronsiko - czy to zaplanowana akcja? Osiem medali z Astany. Polscy uczniowie w światowej czołówce sztucznej inteligencji Plac Kościuszki znów zatańczył. DJ Junior i BAILA porwali Tomaszów do wspólnej zabawy Dwa mecze, dwa razy 1:2. Lechia znów płaci za błędy i wciąż czeka na pierwsze punkty Spokojna niedziela, a potem skok temperatury. W Tomaszowie nawet 33 stopnie 9 sierpnia. Od Jasnej Góry i Dmowskiego po Watergate, Whitney Houston i ostatni koncert Queen Świątek w ćwierćfinale, Zmarzlik rządzi w Rydze, Kuś mistrzynią świata. Sportowa sobota pełna polskich sukcesów NU-MED w Tomaszowie rusza z serią podcastów o technologii, zdrowiu i bezpieczeństwie 9 sierpnia przypada Dzień Miłośników Książek. To dobra okazja, by wrócić do czytania
Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

Wózek inwalidzki elektryczny z amortyzowaną ramą

W naszej ofercie dostępny jest wózek inwalidzki o napędzie elektrycznym, zaprojektowany z myślą o wygodzie, bezpieczeństwie i większej samodzielności użytkownika. To sprzęt, który może realnie poprawić komfort codziennego funkcjonowania – w domu, podczas spaceru, wizyty u lekarza czy załatwiania codziennych spraw.Model posiada amortyzowaną ramę z dwoma amortyzatorami kół tylnych, co zwiększa komfort jazdy na nierównym podłożu. Wózek wyposażono w szarą, oddychającą i demontowalną tapicerkę oraz poduszkę siedziska. Dostępne szerokości siedziska to 16” i 18”.Dla wygody użytkownika zastosowano regulowany kąt nachylenia oparcia, regulowane i demontowalne podłokietniki, możliwość odchylenia joysticka oraz uchylne, demontowalne podnóżki z regulacją długości. Bezpieczeństwo podczas jazdy zapewniają hamulce elektromagnetyczne, regulowane tylne kółka przeciwwywrotne oraz pełne oświetlenie drogowe LED.Wózek posiada kontroler VS/PG50A, koła przednie 9”, koła tylne 14”, prześwit 8 cm, a jego waga bez akumulatorów wynosi 49 kg.To urządzenie przeznaczone jest dla osób, które potrzebują wsparcia w mobilności i chcą zachować możliwie największą niezależność. Przeciwwskazaniem do użytkowania są przeciwwskazania do pozycji siedzącej.Z pełną ofertą można zapoznać się w naszym punkcie zaopatrzenia medycznego:Twój Sklep MedycznyTomaszów Mazowiecki, ul. Słowackiego 4Oferujemy atrakcyjne rabaty dla stałych klientów. Honorujemy Tomaszowską Kartę Seniora. Na terenie miasta zapewniamy transport gratis.
Reklama
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama Twój Sklep MEydczny
Reklama Twój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: Ekspert specjalista Treść komentarza: Ci panowie co to ich się tutaj górnolotnie nazywa "DJ-ami" to najwyżej "CJ-e". Różnica w literkach drobna, ale w znaczeniu - kolosalna. Ani jeden ani drugi "grajek" nie jest "DJ"-em, nigdy nim nie był i prawdopodobnie nie będzie bo oni nie mają ZIELONEGO pojęcia jak się beaty klei :D NIE MAJĄ ZIE-LO-NE-GO pojęcia. I spoko. Nie muszą, dziś ze sprzęu dla "sidżejów" imprezę zagra nawet tresowana ameba albo inna nibynóżka. Dlatego uprzejmie proszę o zmianę tekstu - nie "DJ", a "CJ" Źródło komentarza: Plac Kościuszki znów zatańczył. DJ Junior i BAILA porwali Tomaszów do wspólnej zabawy Autor komentarza: lokator Treść komentarza: Dlaczego rozliczenia mediów ( woda, ogrzewanie )nie są w kopertach? Dostarczane są przez pracowników spółdzielni . Tak nie powinno być!! Moja sąsiadka nie musi wiedzieć ile pobieram wody i jak się ogrzewam. Źródło komentarza: Nie chodzi tylko o fotel prezesa. Chodzi o wiedzę wartą mieszkania Autor komentarza: Ujazd Treść komentarza: To ta altana będzie pewnie pozłacana Ludzie nie dajcie się dymac Źródło komentarza: Ujazd wybrał wykonawcę altany. Inwestycja na działce rekreacyjno-sportowej ruszy po podpisaniu umowy Autor komentarza: ...) Treść komentarza: dziękuję za wyjaśnienie teraz już będę wiedział ale nie będę stosował tego nazewnictwa Źródło komentarza: Spisek wskazuje wroga. Psycholożki ostrzegają: tak rodzi się nienawiść między ludźmi Autor komentarza: Ajdejano Treść komentarza: W ogóle nie chce mi się w całości czytać tego tekstu powyżej. Ten tekst pokazuje tę totalną siermięgę, a może nawet i to totalne oszustwo, dotyczące tego MBA, które to MBA traktuje się, jak wybawienie dla różnych, lokalnych, mniej lub więcej debilnych, tzw. działaczy i formujących lokalne społeczności. To MBA, to jest dokładnie to samo, co kiedyś działało przy KC PZPR: tam była taka niby naukowa szkoła partyjnych działaczy PZPR. Podsumowanie: komuna, na czele z towarzyszem czarzastym ma się u nas dalej bardzo dobrze... Źródło komentarza: Nie tylko MBA. Także retoryka i dyplomy za publiczne pieniądze. Co zyskali mieszkańcy Tomaszowa? Autor komentarza: Figo-fago Treść komentarza: Dziecko drogie: Janka i Grzesia znam dobrze i równie dobrze znałem innych, poprzednich prezesów ( Jasiu Piątek, śp. Koszuta), a byłem również w radzie nadzorczej. Z tych informacji wynika, że chyba byłem członkiem spółdzielni - co?! Więc nie pier... mi tutaj dziewucho jakichś, tanich farmazonów. Jeśli akurat nie masz dobrych, łóżkowych układów z partnerem, to już nie moja wina. Źródło komentarza: Demokracja odwołana z powodu upału. Co naprawdę dzieje się w SM „Przodownik”?
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama