Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 9 maja 2026 20:55
Reklama

20 lat temu zmarł Czesław Niemen

17 stycznia 2004 r. zmarł Czesław Niemen. Był niezwykle wrażliwym człowiekiem, introwertykiem, który otwierał się tylko dla przyjaciół i kolegów. Nie wszyscy rozumieli jego przesłanie. Drażniły ich długie włosy, kolorowe stroje - powiedział PAP biograf, kolekcjoner pamiątek Tadeusz Skliński.

Czesław Juliusz Wydrzycki urodził się 16 lutego 1939 r. we wsi Stare Wasiliszki (woj. nowogródzkie, ob. Białoruś), jako syn Anny z Markowskich i rzemieślnika Antoniego Wydrzyckiego.

W latach 1953–1954 Czesław uczęszczał do klasy fortepianu grodzieńskiego liceum pedagogicznego.

"Umiał robić wiele rzeczy. Że dobrze grał i śpiewał, to wszyscy wiedzieli – i na harmonii, i na organach umiał. Dorabiał sobie przygrywając na weselach. Jak po roku wrócił ze szkoły z Grodna, to prowadził chór kościelny. Lubił też rysować. Chował się często na strychu w swoim domu i tam dumał i malował. Miał też aparat i zdjęcia nam robił" - wspominała mieszkanka Wasiliszek, Weronika Markiewicz, cytowana na portalu albom.pl.

Według informacji z Narodowego Instytutu Polskiego Dziedzictwa Kulturowego za Granicą POLONIKA, w 2022 r. "na strychu domu znaleziono szkolne zeszyty, rysunki i notatki artysty oraz mocno zniszczone zdjęcia i negatywy, zapewne wykonane przez samego Niemena, który pasjonował się fotografią".

Tuż po wojnie z Wasiliszek wyjechał do Polski stryj Czesława – Józef Wydrzycki wraz z żoną i dwoma synami – Romualdem i Jerzym. Osiedlili się w dużym poniemieckim domu w Świebodzinie (woj. lubuskie). W październiku 1957 r. na zaproszenie stryja wyjechała do Gdańska kolejna część rodziny.

"W Starych Wasiliszkach były 52 polskie domy i duży kościół. W 1958 r. Czesławowi groził pobór do armii sowieckiej. Stryj Józef przysłał zaproszenie dla Antoniego i Anny Wydrzyckich, Czesława oraz jego siostry Jadwigi. Do Polski wyjechali jako ostatnia rodzina ze Starych Wasilszek" - powiedział PAP brat stryjeczny muzyka, Jerzy Wydrzycki.

"25 maja 1958 r., dosłownie kilka godzin przed przyjazdem ciężarówki do przewozu repatrianckiego mienia, Czesław wziął w Wasiliszkach cywilny ślub z 18-letnią sąsiadką, uczennicą szkoły pielęgniarskiej Marią Klauzunik. Jako żona repatrianta mogła ona opuścić terytorium ZSRR i po załatwieniu uciążliwych formalności wkrótce przyjechała do Polski - powiedział PAP Tadeusz Skliński.

Czesław zamieszkał początkowo w Białogardzie, a później przeniósł się do Gdańska i rozpoczął naukę w Muzycznej Szkole Średniej przy ul. Partyzantów w klasie fagotu. Jego żona kontynuowała naukę w szkole pielęgniarskiej. W 1960 r. urodziła się córka Maria (ob. Gutowska).

"Małżeństwo nie miało własnego kąta. Czesław sypiał w kotłowni Klubu Studentów Wybrzeża ŻAK, jego żona w internacie dla pięlęgniarek, ich córka przez pierwsze pięć lat życia - u babci. Problemy mieszkaniowe nie sprzyjały życiu rodzinnemu. Czesław pracował dorywczo w porcie. Wykonywał także tabliczki montowane na krzyżach cmentarnych i trumny w zakładzie stolarskim. Jego żona miała pretensje, że nie ma +normalnej pracy+ i zajmuje się tylko muzyką. Rozwód odbył się w 1971 r." - wyjaśnił Skliński.

W 1 lipca 1962 r. Wydrzycki został laureatem Festiwalu Młodych Talentów w Szczecinie. Początkowo koncertował z grupą Czerwono-Czarni, później z Niebiesko-Czarnymi.

Poznał popularyzatora rock'n' rolla w Polsce, Franciszka Walickiego, który organizował występy i przekonał go, by latynoskie piosenki śpiewane pomiędzy utworami grupy zastąpił repertuarem "bigbitowym". Na I Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu (1963) zaśpiewał "Wiem, że nie wrócisz".

Za namową Walickiego i jego żony piosenkarz przyjął pseudonim "Czesław Niemen". "Gdzie modra rzeka niesie wody swe/ Tam słońca blask ujrzałem pierwszy raz/ Nad brzegiem jej spędziłem tyle chwil/ Że dziś, bez rzeki, smutno mi" - śpiewał o rzece Niemen w "Czas jak rzeka".

Z 1962 r. pochodzą najstarsze zachowane nagrania artysty - "Ave Maria no Morro", "Malaguena Salerosa", "Piosenka tyrolskich górali”" oraz przebój Gene’a Vincenta "Keep It a Secret". W 2007 r. Skliński odkrył je w radiowych archiwach i dzięki dziennikarzowi Markowi Gaszyńskiemu zaprezentował na antenie Programu I Polskiego Radia.

W grudniu 1963 wystąpił z grupą Niebiesko-Czarni w paryskiej sali Olympia. Gdy w styczniu 1964 r. Marlene Dietrich usłyszała Niemena "Czy mnie jeszcze pamiętasz?" podczas występu w Sali Kongresowej, zdecydowała się na zakup praw autorskich. Piosenkarz otrzymał połowę z kwoty 400 dolarów, jaką zapłaciła za utwór. Niemiecka artystka nagrała piosenkę w Londynie z orkiestrą Burta Bacharacha i śpiewała jako "Mutter, Hast Du Mir Vergeben" na całym świecie.

"W połowie lat 60. obowiązywało hasło +Polska młodzież śpiewa polskie piosenki, jednak na koncertach Czesław wykonywał anglojęzyczny utwór +Hippy Hippy Shake+ - cover Roberta Lee +Chada+ Romero znany w Polsce ze słuchanego chętnie Radia Luxemburg i z pocztówek dźwiękowych. Powtarzał, że ta piosenka pozwoliła mu +przepotwarzyć się ze słodkiego belcanto w rockowego krzykacza+. Utwór trafił także na płytę" - wyjaśnił Skliński. Latem 1966 r. Niemen zorganizował grupę Akwarele.

Po występie na festiwalu w Rennes (Francja - 1965 r.), nagrał płytę "A Varsovie". Tam po raz pierwszy wykonał utwór, który do historii polskiej muzyki rozrywkowej przeszedł pod tytułem "Sen o Warszawie" i polskim tekstem autorstwa Marka Gaszyńskiego. Obecnie piosenka jest oficjalnym hymnem stołecznej Legii.

W kwietniu 1967 r. Niemen nagrał materiał na płytę "Dziwny jest ten świat". 23 czerwca tego roku, podczas koncertu "Premiery" na V Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu Niemen wykonał tytułowy utwór.

"Czesław pokazał w nim niespotykaną wcześniej w Polsce ekspresję i zadziwił wszystkich. Nie wszyscy jednak rozumieli przesłanie utworu. Nie rozumieli, cóż może być dziwnego w poukładanym, ich zdaniem, PRL-u okresu gomułkowskiej stabilizacji. Drażniły ich długie włosy Czesława, jego kolorowe stroje" - wyjaśnił Skliński, dodając, że twórca otrzymał specjalną nagrodę ministra kultury". Z Akwarelami nagrał także płytę "Czy mnie jeszcze pamiętasz?" (1969) dla wydawnictwa Polskie Nagrania "Muza".

"W 1968 r. Marek Piwowski zrealizował film +Sukces+. Większość wypowiedzi Czesława była wyjęta z kontekstu i zmanipulowana przez reżysera. +Sukces+ wyświetlano przed każdym seansem filmowym w całej Polsce. Było to wyjątkowo przykre, ponieważ Niemen został zaprezentowany jako mało inteligentny, zarozumiały bufon. W rzeczywistości był niezwykle wrażliwym człowiekiem, dla obcych - introwertykiem, który całkowicie otwierał się tylko dla przyjaciół i kolegów. Poznałem go w 1965 r. i do jego śmierci mieliśmy znakomite relacje" - ocenił Skliński.

Kolejnym etapem w twórczości był album "Niemen Enigmatic". W latach 1969-70 Niemen odbył trasę koncertową po Włoszech, gdzie "Dziwny jest ten świat" wykonywał jako "Io Senza Lei". Do 1973 r. twórca koncertował i nagrywał z grupą Niemen, później - Niemen Aerolit.

"Przez kilkadziesiąt lat twórczości Niemen przeszedł długą drogę. Od brazylijskiej bossanovy, przez etap rock'n' rollowych klasyków, do muzyki, która plasowała się na pograniczu progresywnego rocka i muzyki psychodelicznej, by w latach 70. rozpocząć swoją przygodę z muzyką graną na elektronicznych instrumentach - organach Hammonda, syntezatorze Moog i melletronie. Pierwszym, całkowicie +elektronicznym+ albumem był +Katharsis+ (1975). Od końca lat 70. właściwie już nie występował z zespołem muzycznym. Krytycy uważają, że koncerty bez udziału zywych ludzi były +ślepą ulicą+, bo inni muzycy stanowią inspirację" - podkreślił Skliński.

Od końca lat 60. Niemen komponował i wykonywał muzykę filmową. Pierwszym filmem był 13-minutowy "Bema pamięci rapsod żałobny" (1969) Janusza Rzeszewskiego. Jego muzyka pojawiła się w kilkudziesięciu filmach, spektaklach teatralnych i telewizyjnych i serialach m.in. "Dziewczynach do wzięcia" (1972) Janusza Kondratuika, "Sobie królu" (1973) i serialu "Rodzina Leśniewskich" (1981) w reżyserii Janusza Łęskiego. 21 listopada 2014r. odbyła się premiera filmu dokumentalnego Krzysztofa Magowskiego "Sen o Warszawie".

W latach 60. muzyk mieszkał w warszawskim w Hotelu Gromada. Na początku lat 70. odebrał klucze od niespełna 30-metrowej kawalerki w bloku przy ul. Niecałej. "Nad kuchennymi szafkami leżało dobre trzy metry listów od fanów, a częściej od fanek" - wspomina Skliński.

Jesienią 1973 r. w warszawskim klubie studenckim Remont Czesław poznał Małgorzatę Krzewińską - modelkę i aktorkę. Pobrali się 11 września 1975 r. Rok później urodziła się Natalia, a 11 maja 1977 r. - Eleonora (ob. Atalay).

Na początku lat 80. zamieszkali w przedwojennym domu przy ul. Wieniawskiego na Żolborzu. Skliński wspomina, że salon na parterze był właściwie studiem nagraniowym muzyka.

"W latach 1976 i 1979 Czesław miał trasę koncertową po ZSRS. Był tam zresztą bardzo popularny. W Związku Sowieckim jego płyty-pocztówki kupiło co najmniej 12 milionów osób. Zagrał m.in. w Grodnie. Dla mieszkańców Starych Wasiliszek, które wówczas odwiedził, zarezerwował dwa pierwsze rzędy na widowni" - wskazał Skliński.

"Chcę podkreślić, że władze PRL-u nigdy nie hołubiły Czesława. Wrabiano go w rozmaite historie, które miały posmak propagandowy. Wystąpił np. na Festiwalu Piosenki Radzieckiej w Zielonej Górze, ale śpiewał stare rosyjskie pieśni sprzed rewolucji bolszewickiej, ale nigdy nie zaśpiewał sowieckiej, komunistycznej pieśni! Pod koniec lat 70. prawdopodobnie to bezpieka kolportowała plotkę, że zapisał się do PZPR. W stanie wojennym telewizja zmanipulowała jego wypowiedź, montując wypowiedziany przez niego cytat z Norwida o pracy, w ten sposób, że Niemen wyszedł na kolaboranta i widzieli to wszyscy oglądający +Dziennik Telewizyjny+. Podczas koncertów dla Polonii w Chicago, ale też w Sztokholmie i Berlinie obrzucano go inwektywami i plastikowymi butelkami. Bardzo go skrzywdzono, bo przecież doświadczył +dobrodziejstw+ komunizmu jako młody człowiek i przez kilkanaście lat był obywatelem ZSRS" - powiedział PAP reżyser filmu "Sen o Warszawie", Krzysztof Magowski.

W latach 90. koncertował mało. Z ostatniego okresu pochodziła płyta "Terra Deflorata". "Dałeś nam Panie cud wszechświata/owoc Wszechbytu - Ziemię/człowiek - brutalny technokrata gwałci jej przeznaczenie" - śpiewał.

"Był niezwykle łagodnym człowiekiem, ale były obdarzony dużą siłą fizyczną. Regularnie trenował kulturystykę. Przenosił ciężkie wzmaczniacze, które normalnie przenosiło dwóch technicznych. Przy tym przeszedł na wegeterianizm. Gdy ludzie wyrażali zaskoczenie mówił: +Słoń tylko zielonym się karmi, a ile ma siły!+. Mówił cicho ze swoim charakterystycznym kresowym, przedniozębowym, miękkim Ł" - wspomina Magowski.

Czesław Niemen zmarł 17 stycznia 2004 r. w warszawskim Centrum Onkologii – Instytucie im. Marii Skłodowskiej-Curie na nowotwór węzła chłonnego. Kilkanaście dni później twórcę pochowano na warszawskich Powązkach. (PAP)

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Opinie

Systemy antydronowe: odpowiedź na nowe zagrożenie (analiza)

Wraz z szybkim wzrostem liczby bezzałogowców używanych w wojnie rozpętanej przez Rosję przeciw Ukrainie i w innych konfliktach nastąpił rozwój systemów pozwalających na ich zwalczanie. Prace rozwojowe dotyczące tego rodzaju technologii realizują także polskie firmy sektora zbrojeniowego.Data dodania artykułu: 09.05.2026 12:12
Systemy antydronowe: odpowiedź na nowe zagrożenie (analiza)

9 maja. Dzień, w którym historia mówi wieloma głosami – od Henryka Walezego po Depeche Mode

Sobota, 9 maja, niesie ze sobą ciężar historii i puls współczesności. To dzień, w którym Europa wspomina zwycięstwo nad hitleryzmem, Rosja organizuje militarny spektakl na Placu Czerwonym, a Wenecja otwiera kolejną odsłonę jednego z najważniejszych wydarzeń świata sztuki. W Polsce wierni żegnają abp. Józefa Michalika, a kalendarz przypomina o chwilach, które zmieniały bieg dziejów – od pierwszej wolnej elekcji po katastrofę samolotu „Kościuszko” w Lesie Kabackim.Data dodania artykułu: 09.05.2026 11:09
9 maja. Dzień, w którym historia mówi wieloma głosami – od Henryka Walezego po Depeche Mode

Dziś w kraju i na świecie. Piątek pod znakiem historii, polityki i wielkich rocznic

Piątek, 8 maja 2026 roku. Sto dwudziesty ósmy dzień roku. Słońce wstało o godz. 4.55, zajdzie o 20.10. Imieniny obchodzą dziś: Benedykt, Bonifacy, Stanisław, Stanisława, Ida, Michał, Piotr i Wiktor.Data dodania artykułu: 08.05.2026 09:29
Dziś w kraju i na świecie. Piątek pod znakiem historii, polityki i wielkich rocznic

Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 7 maja

Czwartek, 7 maja, to 127. dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.56, zajdzie o 20.09. Imieniny obchodzą dziś: Gizela, Róża, August, Ludmiła i Wincenty. To dzień, w którym historia splata się z teraźniejszością – od reform Rzeczypospolitej sprzed ponad dwóch i pół wieku, przez dramaty wojny i komunizmu, po współczesne debaty o bezpieczeństwie, dezinformacji i pamięci.Data dodania artykułu: 07.05.2026 09:17
Dziś w kraju i na świecie – czwartek, 7 maja

Ekspert o bonie senioralnym: dobre rozwiązanie, ale martwi mała liczba beneficjentów

Bon senioralny to dobre rozwiązanie, które może być elementem stymulacji usług opiekuńczych na poziomie lokalnym – powiedział PAP Dominik Owczarek z Instytutu Spraw Publicznych. Dodał, że niepokojące jest jednak to, że tak mało seniorów będzie mogło skorzystać z tego wsparcia.Data dodania artykułu: 06.05.2026 09:24
Ekspert o bonie senioralnym: dobre rozwiązanie, ale martwi mała liczba beneficjentów

Dziś w kraju i na świecie. Środa, 6 maja

Dziś środa, 126. dzień roku. Słońce wzeszło o godz. 4.58, a zajdzie o 20.07. Imieniny obchodzą: Bartłomiej, Benedykta, Filip, Franciszek, Jakub, Jan, Judyta i Jurand.Data dodania artykułu: 06.05.2026 08:56
Dziś w kraju i na świecie. Środa, 6 maja

4 maja: Najważniejsze wydarzenia w Polsce i na świecie

4 maja łączy w Polsce historię, pamięć i bieżące wydarzenia: w Warszawie trwają centralne obchody Dnia Strażaka, a 344,8 tys. maturzystów pisze dziś język polski. W Erywaniu liderzy 48 państw rozmawiają o bezpieczeństwie Europy i wojnie w Ukrainie.Data dodania artykułu: 04.05.2026 08:22
4 maja: Najważniejsze wydarzenia w Polsce i na świecie

Dziś w kraju i na świecie (niedziela, 3 maja)

Niedziela, sto dwudziesty trzeci dzień roku. Poranek przyszedł dziś wcześnie – słońce wstało o 5.04, jakby samo chciało przypomnieć, że to dzień nie tylko kalendarzowy, ale i symboliczny. Zachód o 20.02 zamknie go spokojnie, ale między tymi godzinami rozegra się historia – ta współczesna i ta sprzed lat. Imieniny obchodzą dziś m.in. Aleksander, Antonina, Maria, Piotr i Tymoteusz – imiona brzmiące jak echo dawnych kronik i rodzinnych opowieści.Data dodania artykułu: 03.05.2026 07:50
Dziś w kraju i na świecie (niedziela, 3 maja)
Smaki świata na Placu Kościuszki

Smaki świata na Placu Kościuszki

Food trucki wracają do TomaszowaJuż w dniach 8–10 maja Plac Kościuszki w Tomaszów Mazowiecki zamieni się w tętniącą życiem strefę street foodu. Przed mieszkańcami i gośćmi trzy dni pełne kulinarnych doznań, spotkań na świeżym powietrzu i dobrej energii. To propozycja dla wszystkich, którzy chcą na chwilę zwolnić, wyrwać się z codzienności i spędzić czas w luźnej, weekendowej atmosferze. Wydarzenie rozpocznie się w piątek o godzinie 15:00 i potrwa do niedzieli. Na miejscu pojawią się różnorodne food trucki serwujące dania z różnych stron świata – od klasyków street foodu po bardziej oryginalne smaki. Organizatorzy zapowiadają, że każdy znajdzie coś dla siebie – niezależnie od tego, czy przyjdzie na szybki posiłek, czy spędzić kilka godzin ze znajomymi lub rodziną.Weekend pełen atrakcjiPiątek (8 maja, 15:00–21:00)Start wydarzenia to idealna okazja, by po pracy rozpocząć weekend w dobrym stylu. Luźna atmosfera, pierwsze kulinarne odkrycia i spokojne tempo – tak zapowiada się otwarcie zlotu.Sobota (9 maja, 12:00–21:00)Najbardziej intensywny dzień wydarzenia. Jeszcze więcej smaków, ludzi i dobrej energii. Od godziny 13:00 do 21:00 przestrzeń wypełni muzyka na żywo – DJ zadba o klimat, który sprzyja zarówno relaksowi, jak i wspólnej zabawie.Niedziela (10 maja, 12:00–19:00)Ostatni dzień wydarzenia upłynie pod znakiem rodzinnej atmosfery. W godzinach 13:00–15:00 zaplanowano warsztaty cyrkowe oraz pokaz „Jak on to robi?”, który dostarczy widzom sporej dawki śmiechu, magii i interakcji na żywo – szczególnie najmłodszym uczestnikom.Przepis na udany weekendZlot food trucków w Tomaszowie Mazowieckim to nie tylko jedzenie – to przede wszystkim doświadczenie. Spotkania z ludźmi, wspólne chwile przy stole, muzyka i przestrzeń, w której można po prostu być tu i teraz. Bez pośpiechu, bez presji – za to z dużą dawką smaku i dobrej energii.Organizatorzy zachęcają: zbierzcie znajomych, rodzinę i przyjdźcie na Plac Kościuszki. Ten weekend ma smakować dokładnie tak, jak lubicie. Na miejscu będzie można spróbować:frytki belgijskie – chrupiące i konkretnekurczaki w panierce – złociste i soczystezapiekanki, langosze, grill (karkówka, kiełbasa)churrosy, lody włoskie, granita – coś na słodko i na ochłodęData rozpoczęcia wydarzenia: 08.05.2026
Tydzień Bibliotek w Tomaszowie: poetyckie działania, flashmob i biblioteka pełna odkryć

Tydzień Bibliotek w Tomaszowie: poetyckie działania, flashmob i biblioteka pełna odkryć

W dniach 8–15 maja w całej Polsce obchodzony jest Tydzień Bibliotek, ogólnopolski program promocji czytelnictwa organizowany od 2004 roku przez Stowarzyszenie Bibliotekarzy Polskich. Jego głównym celem jest podkreślenie roli bibliotek w życiu społecznym i kulturalnym oraz zachęcenie do korzystania z ich zasobów i oferty edukacyjno-kulturalnej.To również okazja, aby docenić pracę bibliotekarzy – osób, które z pasją i zaangażowaniem budują przestrzeń spotkań z literaturą, wiedzą i drugim człowiekiem. Wydarzenie to inauguruje Dzień Bibliotekarza, przypadający na 8 maja.Tegoroczna XXIII edycja Ogólnopolskiego Tygodnia Bibliotek odbywa się pod hasłem „Biblioteka. Otwierasz. Odkrywasz”. Pokazuje ono bibliotekę jako miejsce, w którym każdy może zacząć swoją przygodę z wiedzą i kulturą. „Otwierasz” oznacza wejście do biblioteki i sięganie po jej zasoby, a „odkrywasz” – poznawanie nowych inspiracji i możliwości.Tomaszowska książnica przygotowała bogaty program wydarzeń adresowany do różnych grup odbiorców:Miejska Biblioteka Publiczna ul. Browarna 7- akcja „Przyłapani na czytaniu” ma na celu promocję czytelnictwa poprzez uchwycenie codziennych chwil spędzanych z książką. W bibliotece oraz jej najbliższym otoczeniu fotografowane będą osoby pochłonięte lekturą- „Filmowa giełda – przynieś, zostaw, wymień” -  wymiana filmów na płytach DVD- konkurs fotograficzny „Biblioteka w nowym miejscu – gdzie ta biblioteka…?” jest zaproszeniem do poznania biblioteki w jej nowej lokalizacji przy ul. Browarnej 7. Zadaniem uczestników będzie wykonanie najciekawszego, nieoczywistego i nieszablonowego zdjęcia biblioteki- akcja „Odkrywam Bibliotekę”. Każda osoba, która w czasie trwania Tygodnia Bibliotek założy kartę czytelnika w nowej siedzibie biblioteki, otrzyma los uprawniający do udziału w loterii13.05.2026 r. godz. 12 „Poetyckie parkowanie” to poetyckie działania w terenie, które łączą miłość do literatury z aktywnym wypoczynkiem na świeżym powietrzuOddział dla Dzieci i Młodzieży Plac T. Kościuszki 18- „Literackie Bingo”, „Książka w ciemno” – niespodzianki dla Wypożyczających- wystawa „Odkryj swoją bibliotekę”-  Fotobudka - akcja „Nadaj drugie życie przedmiotom! Podziel się, nie wyrzucaj!” - zabawka za wypożyczenie książek11.05.2026 r. godz. 10 - lekcja biblioteczna „Odkryj emocje, pozwól im być”12.05.2026 r. godz. 10 - lekcja biblioteczna „Otwórz serce na bibliotekę”13.05.2026 r. godz. 10 - Flashmob - akcja promująca czytelnictwo i bibliotekę. Przemarsz z książkami w centrum miasta14.05.2026 r. godz. 15 - Warsztaty dla najmłodszych ,,Dziecięca biblioteka bez tajemnic”Filia nr 1 ul. Akacjowa 1, Filia nr 2 ul. Opoczyńska 22, Filia nr 3 ul. Koplina 1- wystawy tematyczne - lekcje biblioteczne- akcja "Biblioteczna polecajka"- Filia nr 3 ul. Koplina 1 12.05.2026 – Filia nr 3 ul. Koplina 1 - „Kwadrans na czytanie" czyli wiosenna biblioteka pod chmurkąWięcej informacji na stronie internetowej www.mbptomaszow.pl oraz mediach społecznościowych.Zapraszamy serdecznie do udziału w wydarzeniach!Data rozpoczęcia wydarzenia: 11.05.2026

Polecane

Naruszenie ochrony danych na sesji. Sprawa trafiła do UODO, a miastu grożą konsekwencje finansowe

Naruszenie ochrony danych na sesji. Sprawa trafiła do UODO, a miastu grożą konsekwencje finansowe

29 kwietnia 2026 roku sala obrad Rady Miejskiej Tomaszowa Mazowieckiego zamiast miejscem spokojnej debaty samorządowej stała się areną zdarzenia, które może mieć daleko idące skutki prawne i finansowe. W trakcie sesji doszło bowiem do naruszenia ochrony danych osobowych poprzez nieuprawnione ujawnienie informacji. Sprawa została już oficjalnie zgłoszona do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Przy okazji epizod wywołał lawinę komentarzy ze strony radnych, którzy zdążyli przyzwyczaić nas już do pieniactwa. Zarzucano władzom miasta utajnianie obrad, manipulacje przy publikacji transmisji, a nawet jej celowe usunięcie z sieci. Tymczasem to właśnie radny Michał Kucharski posłużył się danymi wrażliwymi osoby prywatnej.Data dodania artykułu: Wczoraj, 21:52 Liczba komentarzy: 1 Liczba pozytywnych reakcji czytelników: 1
Reprezentacja Polski siatkarzy rozpoczęła zgrupowanie w SpaleDwa dni rodzinnej zabawy na tomaszowskich Błoniach\„Deszcze niespokojne” nad Pilicą. 60 lat temu ruszyli „Czterej pancerni i pies”Co piąta Polka podważyła zalecenia ginekologa po lekturze internetuPrognoza pogody na 9 i 10 maja. Chłodna sobota, cieplejsza niedziela9 maja. Dzień, w którym historia mówi wieloma głosami – od Henryka Walezego po Depeche ModeSpotkanie z seniorami w Królowej Woli. Policja mówiła o zagrożeniach i codziennym wsparciuNoc Muzeów 2026 w Tomaszowie Mazowieckim. Sport, historia i miejskie skarby w jednym programieNaruszenie ochrony danych na sesji. Sprawa trafiła do UODO, a miastu grożą konsekwencje finansoweJak wybrać modne scrubsy medyczne 2026? Trendy, kolory i fasony od MeditrendyKoniec konfliktu w tomaszowskim ŚDS? Dyrektorka odchodzi po miesiącach napięć i skandaluAkademia Piotrkowska pokaże, jak wydłużyć trwałość produktów i otworzyć nowe rynki
ReklamaTwój Sklep Medyczny
ReklamaTwój Sklep MEydczny
ReklamaTwój Sklep Medyczny
ReklamaTwój Sklep Medyczny

Wasze komentarze

Autor komentarza: SkąpiecTreść komentarza: Nie będzie jej. Brawo. Teraz najważniejsze, żeby to, co się działo w ŚDS, nie powtórzyło się nigdzie indziej. I pozostają pytania: czy jeśli nie została zwolniona, to dostanie odprawę? z czyich pieniędzy? i czy można by przeznaczyć te pieniądze na coś innego?Źródło komentarza: Koniec konfliktu w tomaszowskim ŚDS? Dyrektorka odchodzi po miesiącach napięć i skandaluAutor komentarza: KrzysztofTreść komentarza: Dzień dobry, Tak się zastanawiam nad "bezstronnością" pana redaktora... Dość wyraźnie widać, że średnio inteligentny czytelnik natychmiast wyczuje zionącą nienawiść do ludzi wspierających PiS. Wydaje się, że prawdziwy redaktor - taki z powołania i prawdziwego zdarzenia, powinien emanować kulturą, profesjonalizmem, merytorycznością i przede wszystkim O-BIEK-TY-WIZ-MEM. Niestety tendencyjność w polowaniu na ludzi prawicy jest wszechobecna w jego "artykułach". Ale chyba nie o tym ta dysputa... Zastanawiam się, kim jest ta rzekomo pokrzywdzona osoba... Koleżanka pana redaktora, celebrytka szukająca poklasku, może jakaś osoba z innej opcji politycznej..? Zakładam również wariant przedstawiony przez p. redaktora, ale "profesjonalizm" i tendencyjność jego artykułów nie dają żadnej nadziei na obiektywną relację... Nie widząc dowodów, twierdzę, że to zwykła, pospolita, słowna napaść, której celem jest zdyskredytowanie prężnie działającej i wymagającej najwyższych standardów Dyr Marzanny Popławskiej. Normalny człowiek przedstawiłby jakieś dowody, a nie tylko domysły i czcze oskarżenia, które w tym momencie stają się wręcz pomówieniami, z których tak naprawdę nic nie wynika... Jesli chodzi o dowody, to najprostszy wydaje się bardzo oczywisty, np.: monitoring, czy obdukcja lekarska. Z artykułu nic takiego nie wynika, więc na wstępie widać, że sprawa jest dęta i śmierdzi polowaniem i komuszą ubecją: "Dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie.". Jakże łatwo jest kogoś oskarżyć i obsmarować błotem, a jakże trudno ustalić fakty i je obiektywnie przedstawić. Jak widać nasz "redaktor" nie popisał się i znalazł dziurę w całym. Czytając te dęte wypociny, tworzone przy klawiaturze, a nie w terenie, nie znalazłem nic, co by w jakikolwiek sposób pogrążało p. Dyr Marzannę Popławską. Ups! W tym miejscu to ja przepraszam - nieznacznie pomyliłem się... Znalazłem jeden fakt (dosłownie JEDEN FAKT): jest jakieś pomówienie... Niestety, to może się wiązać z bardzo poważnymi konsekwencjami karnymi, opartymi o paragrafy KK (Kodeksu Karnego) o zniesławienie art. 212, a to już może być przestępstwo - grozi za to kara grzywny oraz do 1 roku pozbawienia wolności. Kiedyś już pisałem na temat sytuacji w ŚDS i jak widać, nadal są problemy w relacjach dyrektor - część kadry. Nadal zastanawiam się, czy determinacja pani dyrektor Popławskiej, jej wola podnoszenia standardów i poziomu opieki w ŚDS, z czym wiążą się coraz wyższe wymagania, mogły zderzyć się z dość dużym oporem części kadry spowodowanym np.: lenistwem, a co za tym idzie szukaniem haków na wymagającą najwyższych standardów Dyr Marzannę Popławską, by się jej pozbyć za wszelką cenę..? Na miejscu redaktora powściągnąłbym się z tak tendencyjnymi komentarzami, by nie zaszkodzić sobie, własnemu majątkowi i własnej wolności. Natomiast na miejscu pani dyr, wiedząc, że jestem czysty, wytoczyłbym proces o zniesławienie, by nauczyć co po niektórych szacunku i obiektywizmu. Nie umniejszając ludziom ciężko pracującym przy taśmach produkcyjnych na trzy zmiany, zaprosiłbym kilka osób ze ŚDS i pana redaktora na miesięczne praktyki/staż, by poznały, czym jest prawdziwa praca na akord w systemie wielozmianowym... Gdzie w tym artykule Panie "Redaktorze" znalazła się druga strona medalu - jakikolwiek komentarz pani dyrektor? Czy podjął Pan próbę nawiązania kontaktu, zwrócenia się z prośbą o komentarz do sprawy, w której ewidentnie poluje się na Dyr ŚDS Marzannę Popławską..? Brak komentarza z jej strony dobitnie świadczy o Pana tendencyjności i braku obiektywizmu. To bardzo smutne... Czekam na dalszy ciąg... DO-WO-DY! P.S.: Przytoczę kilka tekstów - być może do właściwych osób..: "Niech kamieniem rzuca ten, który jest bez grzechu!", "Jeśli Twój brat zgrzeszy przeciwko Tobie, idź i upomnij go w cztery oczy. Jeśli nie usłucha, weź świadka, albo dwóch... Jeśli i tych nie usłucha, przedstaw to kościołowi...". Zakładam, że osobą rzekomo pokrzywdzoną, nie jest tzw.: "osoba kościołowa", bo to dyskwalifikowałoby ją ze wspólnoty i rujnowało fundamenty wiary... Piszę w tym miejscu, akurat o tym kontekście sprawy, bo niektórzy ignoranci coś wspominają o zasiadaniu w pierwszych ławkach w kościele... Dodam jeszcze, że chyba mamy nowy super narybek do piłkarskiej kadry... Jeśli monitoring nic nie wykaże i rzekomo pokrzywdzona nie ma żadnej obdukcji, to być może okaże się, że "system Neymar" (piłkarski symulant fauli) działa także w ŚDS... By być obiektywnym zaczekam na dowody Panie Redaktorze...Źródło komentarza: Koniec konfliktu w tomaszowskim ŚDS? Dyrektorka odchodzi po miesiącach napięć i skandaluAutor komentarza: WyborcaTreść komentarza: Radny powinien ponieść konsekwencje prawne!Źródło komentarza: Naruszenie ochrony danych na sesji. Sprawa trafiła do UODO, a miastu grożą konsekwencje finansoweAutor komentarza: AjdejanoTreść komentarza: Tak. Dobrze napisałeś. I dlatego tym razem Coibie pochwalę. Mimo, że jestem zdecydowanym prawicowcem. Jednak mnie nie interesują partyjne nalepki na czole ludzi, ale to, kim ci ludzie są w normalnym życiu.Źródło komentarza: Nowy blok operacyjny w Tomaszowskim Centrum Zdrowia to nie luksus. To warunek bezpieczeństwa pacjentówAutor komentarza: Fan KononowiczaTreść komentarza: Nieubłagana konieczność i nikt procesu likwidacji nie powstrzyma!Źródło komentarza: Tuszyn dziś, Tomaszów jutro? Niepokojące pytania o przyszłość szpitali po „konsolidacji”Autor komentarza: CzłowiekTreść komentarza: Podzièkujmy Utrackiemu i jego dyrektorom. Mięli szansę dokończyć całą procedurę dotyczacą wniosku który przygotowali ich poprzednicy. Wszystko było gotowe, wystarczyło tylko wprowadzić niezbędne poprawki bo był na to czas !!! Była duża szansa na te pieniądze na blok, tyle że oni mieli to " gdzieś" i nie zrobili NIC. Możliwe że nie potrafili i ważniejsza była dla nich ich prywatna kasa oraz wożenie tyłków sluzbowymi autami. Pokpili sprawę i tyle. Powinni za to zapłacić.Źródło komentarza: Nowy blok operacyjny w Tomaszowskim Centrum Zdrowia to nie luksus. To warunek bezpieczeństwa pacjentów
Reklama
Reklama

Napisz do nas

Zachęcamy do kontaktu z nami za pomocą formularza. Możecie dołączyć zdjęcia i inne załączniki. Podajcie swojego maila ułatwi to nam kontakt z Wami
Reklama